Browsing Tag

inspiracje

  • wnętrza

    maj to szczęście

    W maju odżywam, wystawiam gębę do słońca, oddycham pełną piersią, uśmiecham się do ludzi, kocham życie. Nie mogę nacieszyć się widokiem i zapachem zieleni, nabieram kolorów, rozpiera mnie energia. W maju chudnę,…

  • wnętrza

    czarno na białym

    Muszę się Wam do czegoś przyznać – nie mam nic czarnego do ubrania. Nic, zero kompletne, null absolutny.…

  • wnętrza

    miętowo mi

    Tak sobie siedzę w domu i siłą rzeczy – kombinuję więcej niż wcześniej. W domu jest czyściej, a my odżywiamy się zdrowiej. Mogę sobie pozwolić, żeby codziennie o 7 rano miksować młodej…

  • dzieciaki, rozkminy, wnętrza

    z wizytą u zucha

    Mam szczęście do koleżanek. Mam dużo i fajne je mam. Bo ja uwielbiam kobiety, mam w sobie taką wielką solidarność jajników i nie cierpię słyszeć, że baby są wredne dla siebie nawzajem.…

  • rozkminy, wnętrza

    czekamy

    Znów to mam: jeden impuls, kropla koloru, bukiet tulipanów i rusza lawina myśli, skojarzeń, pomysłów. Jest połowa lutego, a w mojej głowie wiosna. Bo jak postawiłam te kwiaty na kuchennym parapecie, nad…

  • wnętrza

    o, ja niecierpliwa!

    Kiedy się na coś napalę, ciężko mi myśleć o czymkolwiek innym. Od dwóch dni już tylko przeglądam, kombinuję i planuję moją biurkową przestrzeń. Odliczam godziny do wyjazdu na zakupy i nie mogę…

  • wnętrza

    noworoczna energia i projekt “biurko”

    Nie pamiętam, kiedy ostatni raz weszłam w nowy rok z taką jakąś wewnętrzną energią jak teraz. Nawet z radością poszłam do pracy, ucieszył mnie koniec zgnilizny i obżarstwa, chce mi się robić,…

  • dzieciaki, wnętrza

    hoohoomania

    Nie wylansuję tu żadnego nowego trendu, bo motyw sowy robi szał już od ładnych paru lat. Wielu już się pewnie odkochało i te wszechobecne ptaki zdążyły im już zbrzydnąć. Mi nie. Ja…

  • wnętrza

    a forrest leitmotiv for a senseless month

    Nie cierpię listopada, ten miesiąc jest dla mnie kompletnie bez sensu i od czapy. Zaczyna się myśleniem o śmierci, tęsknotą, smutkiem, melancholią, to jak ma być fajny i wesoły potem. Listopad to…

  • wnętrza

    Martha Stewart-style weekend

    Mam silną potrzebę przystrojenia mieszkania adekwatnie do pory roku. Pisałam, pokazywałam już – na razie jest u nas tylko więcej świec. Potrzebuję więcej i nie, nie mogą to być ludziki z kasztanów…

  • wnętrza

    50’s design (only)

    W Ameryce lat pięćdziesiątych podobałoby mi się tylko wzornictwo. Nie pociąga mnie infantylna idea nuklearnego domu, ani tym bardziej rola uśmiechniętej, zadbanej, pozbawionej własnych potrzeb i aspiracji pani domu. Nie więc z…

  • wnętrza

    mój pastelowy dzień dziecka

    Nie muszę już chyba więcej powtarzać, jak bardzo lubię pastele oraz mieszkaniowe zakupy. To obok papierosów i czekolady moje największe słabości. Kiedy więc kurier przywiózł piękne różowe pudełko, a w nim moje…

  • wnętrza

    the doveish-ashen period

    Łapię fazy na kolory, wpadam w takie okresy jak Van Gogh czy Picasso, choć w odróżnieniu od nich, żaden z moich jeszcze nie był niebieski. Mieszkaniowo miewałam różne głupie pomysły, takie jak…

  • rozkminy

    keep calm and enjoy fall

    Nie jestem piewcą jesieni, jestem ciepłolubem, który najchętniej całe życie chodziłby w japonkach, zjarany na mahoń i sączył mojito na plaży. Jesienią zamieniam się w zrzędę, smutasa, marudę i melancholika. Chce mi…

  • wnętrza

    bloglovin’: Kasparas regnbue

    Tu jest po prostu idealnie. Mogłabym się tam wprowadzić, zabierając ze sobą tylko parę ulubionych przedmiotów. Nic a nic nie rozumiem z tego, co pisze Kaspara, więc to jeden z tych wizualnych…

  • wnętrza

    pasteLOVE

    Jeśli widzieliście moje mieszkanie, to wiecie, że jestem beznadziejnie zakochana w pastelach. Nie wiem już sama, czemu ostatnio tak często skręcam w dywagacje o tym, co męskie, a co kobiece, ale jest…