32
Dzieciaki, Wnętrza

ziemskie centrum dowodzenia

No dobra, wzięło i mnie. Zaczynam jednak trochę przeżywać tę pierwszą klasę. Do tej pory jakoś na luzie do tego podchodziłam, bo przecież szkolna zerówka bardzo nas już oswoiła z tym miejscem. Ale im bliżej wrzesień, tym więcej w głowie pytań i wątpliwości, im więcej kredek i zeszytów upycham po szafkach, im dłużej szukam butów na zmianę, tym bardziej jakoś wkręcam się w tą całą akcję „pierwsza klasa”. No bo to jednak jest big deal, jakby nie było. Początek końca podobno i nim się obejrzysz już nie masz pachnących szczerboli, tylko pyskate, pryszczate małpiatki.

Początek szkoły to też nowe wyzwania dla rodziców. O ile czuję się całkiem mocna w sferze wyprawkowej, dosyć kompetentna jestem też w tej kreatywno – towarzyskiej (kinderbale, stroje karnawałowe, ciasta na wigilię szkolną), dobrze idzie mi obszar żywienia uczennicy, to niestety zaczynam mieć problemy z pamięcią. A szkoła to dla niej prawdziwe wyzwanie. Kiedy przynieść doniczkę i nasiona, a kiedy kawałek sznurka i jajko na twardo? Kiedy ubrać się na zielono i do kiedy zapłacić za wyjście do muzeum? Sądziłam, że całkiem zorganizowana ze mnie kobieta…dopóki nie zaczęła się szkolna zerówka. To już chyba jakieś przeładowanie danych, bo gubię się notorycznie. A nie ma tygodnia bez wyzwań – urodzin koleżanki, zmiany w planie lekcji, przynoszenia jakichś doniczek, sznurków i jajek. A teraz dojdą jeszcze prace domowe i zajęcia pozalekcyjne, jakieś usprawnienia w sferze rodzinnej logistyki to zatem konieczność. Chciałabym też coraz większą odpowiedzialność za swoje sprawy przenosić na Zosię, powoli i stopniowo, ale jednak wolałabym, żeby wreszcie zaczęła kumać, jaki jest dzień tygodnia z wszystkimi tego konsekwencjami. Muszę tę pannę już ściągnąć z obłoków na ziemię, przygotowałam jej już nawet ziemskie centrum dowodzenia.

Od kiedy napisałam, że oddaję swoje białe biurko Zosi, podpytujecie mnie o efekty. Nie będę więc dłużej budować napięcia, przypomnę tylko, że wcześniej jej przedszkolny kącik rysunkowy wyglądał TAK. Stało tu małe biurko, złożone przed laty z resztek kuchennego blatu i upolowanych na allegro, toczonych nóg. Było jednak ciut za wysokie, by siedzieć przy nim dłużej wygodnie i bez uszczerbku dla postawy. Miało drewniany blat, który był wiecznie upaćkany kredkami i mazakami, kiedy więc przyznałam się sama przed sobą, że nie korzystam z mojego biurka, uznałam, że dobrze będzie je wstawić do Zosi. To duży (150×60), biały blat  z Ikei na emaliowanych kozłach, na tyle szeroki, że mieści mnóstwo przyborów, a za jakiś czas będzie można tam posadzić też i Hankę z jakimś pędzlem czy kredką. Zośka jest zachwycona, widzę, że wygodniej się jej tu siedzi i może rozłożyć się z całą masą kolorowanek, kredek i innych gadżetów. Ostrzy kredki, układa te swoje notesiki i karteczki, taka mała i duża zarazem w tym swoim królestwie, uczennica moja kochana. No i może wreszcie zaczniemy ogarniać, kiedy ubrać się na zielono, a kiedy przynieść doniczkę.

17

36

44

39

20

27

30

19

33

43

46

49

16

23

22

 

25

28

31

18

 

40

45

Ścianę nad biurkiem i słoiki malowaliśmy najnowszymi farbami tablicowymi Tikurilla LIITU , które można zabarwić na ponad 13 tysięcy odcieni (!) w systemie mieszalnikowym. Dzięki temu można stworzyć tablicę, nie malując jednocześnie ściany na czarno, bo przecież nie zawsze nam to pasuje, czasem niepożądane jest zaciemnienie i zmniejszenie optyczne niewielkich pomieszczeń. Nie wspominając już o tym, że małe dziewczynki zazwyczaj są z czernią na bakier i chcą, żeby wszystko było intensywnie kolorowe.

Ja wybrałam odcienie: L498 (szary), H366 (jasnoturkusowy), H323 (jasnoróżowy) i farbę magnetyczną Tikurilla Magnetic, bo w przypadku takiej tablicy nad biurkiem bardzo fajną opcją jest dodatkowo możliwość przyczepiania notatek magnesami (te także przygotowałam sama, przyklejając ozdobny papier i naklejki do samoporzylepnych arkuszy magnetycznych, które kupiłam na Allegro).

1

2

Aby zrobić taką tablicę na notatki należy najpierw wyznaczyć obszar malowania – odmierzyć granice, zaznaczyć ołówkiem i połączyć te punkty, sprawdzając jednocześnie poziomicą, czy są równe. Po wyrysowaniu prostokątów ołówkiem, przykleiliśmy w tym miejscu taśmę papierową (taką malarską ze sklepu budowlanego) i powstałe w ten sposób powierzchnie malowaliśmy najpierw dwukrotnie farbą magnetyczną (cienkie magnesy i kartki trzymają się świetnie, nieco gorzej jest z grubszymi kartonikami, myślę, że trzecia warstwa by jednak nie zaszkodziła). Nie bój się tej czerni – tablicówka, nawet jasna, świetnie pokryje warstwę magnetyczną kolorem. Dla pewności nakładaliśmy te tablicową LIITU także dwukrotnie. Po wyschnięciu wystarczy delikatnie odkleić taśmę i voila – kolorowa magnetyczno – tablicowa ściana gotowa! Najlepiej jednak odczekać tydzień zanim zacznie się po niej pisać. My używamy do tego markerów kredowych do tablic, dobrze kryją i łatwo się zmywają. W przeciwieństwie do tablicowej szafy i ściany w kuchni, po napisach i obrazkach nie ma śladu, co jest dla mnie wielką ulgą, bo bałam się, że po paru użyciach będą przebijać różne stare mazgaje – nic z tych rzeczy, schodzi idealnie.

8

7

10

Słoki na przybory biurkowe z efektem vintage pomalowałam farbami Tikurilla LIITU bez żadnych podkładów czy dodatkowych ceregieli – wystarczy dobrze je umyć i osuszyć. Najlepiej malować je na zewnątrz szerokim pędzlem, ślady włosia zniwelują i wygładzą się podczas schnięcia, jedna warstwa wystarczy. Po wyschnięciu, wypukłe napisy ścieramy delikatnie papierowym pilnikiem i gdzieniegdzie „przybrudzamy” słoiki białą kredą, rozcierając ją tam, gdzie to potrzebne.

3

5

11

12

14

Dodatkowe inspiracje i informacje o malowaniu farbami tablicowymi i magnetyczną znajdziecie na blogu Tikurilla Potęga Kolorów (klik).

Jeśli spodobały się Wam kolorowe tablice, możecie teraz wygrać dla siebie farby Tikurilla Liitu w instagramowym konkursie (klik). Zasady są proste, warto spróbować!

słoiki mason jar znajdziecie tu

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

45 Komentarze

  • Odpowiedz amiareczka 30 sierpnia 2015 at 21:18

    Gdybym miala tak wspaniale miejsce do nauki to napewno chcialoby mi sie uczyc wiecej ….

  • Odpowiedz Irena 30 sierpnia 2015 at 21:34

    Kurde chyba się rzucili na nowy post bo zdjęcia się nie otwierają, przyjdę tutaj potem :)
    pozdrawiam :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2015 at 08:42

      chyba tak, kurde 😉

  • Odpowiedz Mama Bumma 30 sierpnia 2015 at 22:22

    a ta korona na głowie Zosi to spinka? gdzie ją dorwałaś?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2015 at 08:20

      tak, spineczka, jest z H&M

  • Odpowiedz Edyta 30 sierpnia 2015 at 22:24

    Z serii jak Polka może zepsuć czlowiekowi humor ???niedziela wieczór, dzieci śpią wchodzisz na neta otwierasz i widzisz ulubiona blogerka dodadała post siadasz wygodnie otwierasz a tu klops nic nie widzisz jeszcze to ten najbardziej interesujący mnie temat !!!!!!!!!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2015 at 08:22

      Edyta, mam nadzieję, że ty to tak półżartem, bo przecież zależy mi, żebyście mogły czytać i oglądać bez przeszkód. Od kilku dni notuję jakieś hurtowe ilości wejść tuż po publikacji wpisu i serwer tego nie dźwiga, postaram się jak najszybciej zwiększyć limit transferu.

  • Odpowiedz Natalia 30 sierpnia 2015 at 22:26

    Super, pięknie, aż chciałoby się zacząć szkołę raz jeszcze;) Mam pytanie o półkę nad biurkiem – przypuszczam, że to Ikeowska, ale za fiksa nie mogę jej znaleźć i nie wiem czy już wycofana czy nie, a czegoś takiego potrzebuję bardzo do pokoju córy. Pozdrawiam!

    • Odpowiedz aigreetsucre 31 sierpnia 2015 at 11:33

      Sprawdź w dziale kuchnie – przechowywanie na ścianach. To stenstrop, czy jakoś tak 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2015 at 12:09

      Tak, ikeowska, kuchenna 😉 nie pamiętam jej nazwy, bo mamy ją od lat, tylko przez jakiś czas mieszkała w piwnicy…może STENSTORP? oryginalnie ma takie uchwyty na kubki

  • Odpowiedz Ania 31 sierpnia 2015 at 00:22

    inspirująco tu u ciebie. Możesz zdradzić skąd wziąć te fantastyczne pudełka i kartki

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2015 at 08:24

      Kartka „Dzień Dobry” jest od Lemon Ducky, drugą wydrukowałam z Pinteresta. O które pudełko chodzi?

  • Odpowiedz sylwia 31 sierpnia 2015 at 00:52

    Piękne to Zosine miejsce do nauki :) podziwiam Cię, że zdążyłaś przed końcem wakacji… Czy mnie pamięć myli,czy też kiedyś u Zosi w pokoju wisiała magnetyczna tapeta z królikiem? Pozbyliście się jej na rzecz tablic z Tikurilli? Powodzenia w pierwszej klasie… nas też to czeka, ja nie mam stresa, ale moja pierwszoklasistka i owszem…

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2015 at 08:19

      to nie u nas :) u kaszki z mlekiem wisiała taka nad biurkiem chyba :)

  • Odpowiedz So Very Me and Home 31 sierpnia 2015 at 06:20

    Śliczny przytulny pokoik. Zazdroszcze Zosi dużego biurka. Fajnie zagospodarowana przestrzeń, pokój mojej córki jest w podobnych kolorach, także ten tym bardziej przypadł mi do gustu. Bardzo ładnie u was.

  • Odpowiedz Magda 31 sierpnia 2015 at 08:26

    Pięknie, cudownie, aż napatrzeć się nie mogę :)! I tak przytulnie, Mała na pewno szczęśliwa. Mam tylko pytanie, czy Zosia na tym krześle będzie odrabiać lekcje?

  • Odpowiedz Anka z whitestoku 31 sierpnia 2015 at 09:03

    Ależ tu u Was pięknie! U nas od jutra tez zmiany… żłobek. Powoli łapie mnie stres, ale co zrobić. Trzeba trzymać fason i wspierać dziecko. Powodzenia! :)

  • Odpowiedz Mama w Dużym Brązowym Domu 31 sierpnia 2015 at 10:40

    Niestety, farby magnetyczne mają swoje ograniczenia – u mojej Joasi daliśmy trzy warstwy, ale grubsze kartoniki słabo się trzymają. Może warstwa farby tablicowej działa trochę izolująco? W każdym razie mamy taką ścianę już trzeci rok (niewiarygodne!) i sprawdza się świetnie, także jako barometr nastrojów mojej córki. Wystarczy spojrzeć, jakie rysunki pojawiły się na tablicy ;O)

  • Odpowiedz mitra 31 sierpnia 2015 at 10:57

    Lubię pokój moich dziewczyn. Zawsze wydaje mi się idealny dopóki nie zajrzę do Ciebie. Od razu mam ochotę wejść i wszystko przestawić. Dzięki za inspiracje. Pozdrawiam

  • Odpowiedz Iwek 31 sierpnia 2015 at 11:44

    A można wiedzieć skąd biurko?
    oczywiście, efekt super! pokój boski! ale ty to pewnie wiesz 😉

  • Odpowiedz Asia 31 sierpnia 2015 at 12:01

    Brawo! świetne wykorzystanie niewielkiej przestrzeni i kolory!jest pięknie dziewczyńsko. zproszę Cie do urządzania pokoju mojej Zośki, póki co białe ściany i hak na huśtawke. Pozdr

  • Odpowiedz Marta 31 sierpnia 2015 at 12:10

    Witam!
    Moja sześciolatka tez jutro zaczyna szkołe i tez jestem na etapie biurka i zmian w pokoju..
    Więc mam pytanie o ten pojemnik na biurku na taśmy i inne drobiazgi gdzie został kupiony????
    P.S.
    Uwielbiam Twoje mieszkanie pokój córeczek jest wspaniały piękne kolory. Często czerpię inspiracjie od Ciebie a Twoje wpisy nadają sens życia codziennego
    Pozdrawiam Marta z opolskiego

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2015 at 12:13

      Dziękuję, Marta :) A ten pojemnik mam już ze dwa lata, jest ze sklepu lots of dots, sprawdzałam ostatnio, ale chyba już takich nie mają :(

  • Odpowiedz StyleRecital 31 sierpnia 2015 at 12:38

    Ale z Zośki będzie laska :-)

    • Odpowiedz Marta 31 sierpnia 2015 at 12:45

      Dziękuje za odpowiedz..

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2015 at 12:57

      😉

  • Odpowiedz Kinga Wójcik 31 sierpnia 2015 at 15:26

    Przepiękny pokoik

  • Odpowiedz susannaromana 31 sierpnia 2015 at 16:06

    Napatrzeć się nie mogę, jest przepięknie !!!

  • Odpowiedz Natalie 31 sierpnia 2015 at 18:01

    Każdy wpis czytam z wielką przyjemnością. Inspirujesz nieustannie :) Zdradź jeszcze proszę, skąd pochodzi pojemnik na kredki w sówki?

  • Odpowiedz Mari 31 sierpnia 2015 at 18:13

    Ekstra! Zdradzisz skąd różowa półeczka nad łóżkiem? Pięknie urządzone:)

  • Odpowiedz aigreetsucre 31 sierpnia 2015 at 18:14

    No, warto było poczekać 😉 Zainspirowałaś mnie do pomalowania pudełek. Jeszcze tylko powiedz, skąd masz naklejki, a będziemy wszyscy szczęśliwi 😀 Pozdrawiam!! :)

  • Odpowiedz A 31 sierpnia 2015 at 19:42

    Mnie interere tylko gdzie kupiłaś te fantastyczne farby 😉

  • Odpowiedz Joanna -Mama w Centrum 31 sierpnia 2015 at 20:56

    Polko,
    Będziesz to miała wszystko wklejone w dzienniczek – te miliony drobnych, acz znaczących spraw 😉 Bez tego bym zginęła :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2015 at 21:41

      ufff :) oby!

  • Odpowiedz Marta 31 sierpnia 2015 at 21:24

    Świetne miejsce do pracy. Mimo niedużej powierzchni pokoju udało Ci się stworzyć duże i przestronne miejsce do pracy. szkoda ze nie masz synka bo ja właśnie potrzebuje inspiracji dla małego mężczyzny…pozdrawiam ☺

  • Odpowiedz ANA1131 1 września 2015 at 12:25

    Jesjku!
    Polka Dot, czy nie chcialabyś mnie adoptować? 😛 z miłą chęcią poszłabym jeszcze raz do szkoły po tylko, aby dla mnie ktoś taki pokój przygotował :)

  • Odpowiedz Matylda 1 września 2015 at 15:31

    A można wiedzieć skąd to piękne krzesełko? :)

  • Odpowiedz JUSTYNA 1 września 2015 at 21:07

    wszystko wygląda pięknie jak zawsze :-) Idealne miejsce do nauki. Ale interesuje mnie zupełnie inna kwestia. Jak sprawuje się opcja spania przy kaloryferze, szczególnie zimą? Moja córka ma łóżko pod oknem, ale przy ścianie. Chętnie ustawiłabym łóżko pd oknem, ale właśnie obawiam się kaloryfera. Raz, że w nocy się wierci i obawiam się iż mogłaby się uderzyć w niego. A dwa, że właśnie najbardziej obawiam się zimy, kiedy kaloryfer grzeje, jest gorący, zresztą to suche powietrze i chyba nienajlepsza opcja dla zdrowia? Może się mylę…Co sądzisz?

  • Odpowiedz patita 3 września 2015 at 07:20

    piękny ten pokój , jestem zachwycona.

  • Odpowiedz Majka 6 listopada 2015 at 20:08

    interesuje mnie skąd jest to przecudne krzesełko?:)

  • Odpowiedz misako 10 listopada 2015 at 14:09

    podbijam pytanie o krzesło :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 listopada 2015 at 11:38

      to staroć odmalowany przeze mnie farbą do drewna 😉

  • Odpowiedz Agata 13 listopada 2015 at 00:23

    Pieknybpokoj! Jestes dla mnie mega inspiracja! Wszystko fajnie zgrane,z ogromnym wyczuciem i smakiem.Bardzo cukierkowo,ale nie mdli :)
    Czy mozesz podpowiedziec skad sa olowki turkusowe z koncowkami w roznych ksztaltach?
    Pozdrawiam cieplo!

  • Odpowiedz Karolina 27 grudnia 2015 at 21:04

    Papierowy przybornik-Organizer na biurku na te wszystkie drobiazgi 💟 u nas pilnie poszukiwany, gdzie mogę taki nabyć?

  • Odpowiedz Viktoria 7 marca 2016 at 16:49

    Krzesełko jest super:) gdzie mozna takie kupic? Jaka ma wysokość do siedziska?

  • Zostaw coś po sobie