nasze piękne, polskie wakacje

Gdzie spędzić rodzinne wakacje, kiedy jedno chce na południe Europy, a drugie ciągnie na północ? Dokąd pojechać tym razem, jeśli dwa lata temu urlop był w Chorwacji, a rok temu w Szwecji? Uznaliśmy, że kompromisem będzie Polska, a ceny benzyny i zapowiedzi rekordowych upałów tylko nas w tym utwierdziły. Urlop rozbiliśmy na kilka krótszych wypadów, z najdłuższym pod koniec lipca, w rejonach, które są dla nas najbardziej egzotyczne spośród rodzimych krajobrazów.

KIERUNEK: POŁUDNIE

I tak, możecie się śmiać, bo zaczęliśmy nasz wyjazd od Śląska. Choć Katowice może nie są topową letnią destynacją, to od tylu lat przewijały się w naszych rozmowach, że postanowiliśmy po drodze zatrzymać się tam, by poczuć ten śląski klimat oraz – serio, serio – odwiedzić kopalnię. Było więc Guido, były Sztauwajery i Nikiszowiec, potem rzecz jasna – Energylandia. Tego punktu programu nie uwieczniłam, bowiem wymiksowałam się z niego zgrabnie jako największa antyfanka przybytków tego typu. Pojechałam sobie pociągiem do Krakowa, gdzie spędziłam przepyszny dzień we własnym towarzystwie, odwiedzając stare, krakowskie kąty, by wieczorem oczekiwać moich na Kazimierzu. I tak zakończyliśmy nasz moduł miejski, śląsko-krakowski, o który wydłużyliśmy sobie trochę urlop, by zawierał też element zwiedzania i odrobinę adrenaliny. Bo potem mieliśmy już głównie relaksować się nad wodą, na wodzie oraz w wodzie.

lemon resort spa - nasz domek na jeziorze rożnowskim

Nie ma połączenia lepszego dla miłośników wody i jezior, którzy jednocześnie spragnieni są zmiany planszy, niż jezioro z majaczącymi wokół pagórkami. No, dla nas ewentualnie jeszcze tylko takie, które dodatkowo oferuje obłędne jedzenie i ciekawy design i właśnie w takim miejscu spędziliśmy wypoczynkową część naszego urlopu, konkretnie w Lemon Resort Spa w Gródku nad Dunajcem, nad jeziorem Rożnowskim. Moje doświadczenia wczasów w Polsce to jednak głównie dawne ośrodki wypoczynkowe o siermiężnej estetyce, z umiarkowanie komfortowymi domkami i stołówkowym wyżywieniem. Dlatego w Lemon Resort, wśród białych, modernistycznych zabudowań, równo przystrzyżonych trawników, basenów i wożących gości meleksów, czułam się jak zagranicą. I tak, wiem, że to stereotyp i że u nas już też wypoczywa się na poziomie, jednak nie wstydzę się przyznać, że w takim miejscu w ojczyźnie jeszcze nigdy nie byłam – tak zadbanym, dopracowanym, tak pysznym i pozytywnym jednocześnie. Tylko rodzimy krajobraz wokół przypominał mi o tym, że nie jestem w jakimś resorcie greckim czy hiszpańskim, tak było światowo. A przy tym sympatycznie, choć elegancko, to bez zadęcia, z autentycznie, szczerze sympatyczną obsługą, co swoją drogą traktuję jako swoisty fenomen – żeby każdy, absolutnie każdy mijany pracownik, czy to kierowca, czy kelner, recepcjonistka czy pokojowa – był tak zwyczajnie miłym człowiekiem, który miał zawsze dla nas co najmniej uśmiech, jeśli nie wesołą pogawędkę.

nasze wakacje w lemon resort spa

To było święto hedonizmu, tydzień lenistwa i przyjemności: pływania łódkami i katamaranem po pięknym jeziorze z magiczną wyspą, podziwiania zachodów słońca z tarasu naszego domku na wodzie, wylegiwania się w jacuzzi, pływania w basenach, czytania w leżaku i wreszcie – delektowania się obłędną kuchnią. W hotelu jest świetna, otwarta także dla gości z zewnątrz restauracja Lemon, oferująca wspaniałe dania kuchni międzynarodowej z jakościowych, lokalnych składników. Można zjeść tam zarówno proste dania jak pyszne pasty, pizzę z pieca czy burgery, ale też sałatki o wyglądzie małych dzieł sztuki oraz szlachetne mięsa i ryby w wyrafinowanych kompozycjach. Są też obfite, różnorodne śniadania z live cooking, karty sezonowe, świetna selekcja win i pyszne desery – to naprawdę świetne miejsce dla smakoszy!

Jeśli szukacie podobnego miejsca na rodzinne wakacje – pięknie położonego, a jednocześnie oferującego wypoczynek o wysokim standardzie, z basenami, spa i sprzętem wodnym – to my zdecydowanie polecamy Lemon Resort Spa. Bo choć byliśmy tam na zaproszenie hotelu, to nie mam obowiązku aż tak ciepło go zachwalać 😉 A naprawdę jest to miejsce, w którym dba się o szczegóły, komfort i świetne doświadczenia gości, oraz gdzie jezioro i pogórze Rożnowskie tworzą urokliwe okoliczności przyrody. No piękna jest ta nasza Polska i przy odrobinie szczęścia z pogodą można mieć tu naprawdę klawe wakacje 🙂

P.S. Jeśli będziecie kiedyś w Lemon Resort z większymi dzieciakami, polecamy opcję następującą: bombelki zmęczyć w basenach, osuszyć, odesłać do domku, zamówić im w restauracji pickę z dowozem. Młodzież otrzyma kolację meleksem i spożyje przy filmie, podczas gdy starzy pointegrują się przy kolacji z winem, z widokiem na vanilla sky 🙂

Co o tym myślisz? Zobacz komentarze lub dodaj własny komentarz

Leave a Reply