22
Wnętrza

taki dom(ek) – mój pomysł na kalendarz adwentowy

Jak tak dalej pójdzie, wyprawimy sobie w tym roku nawet Wigilię wcześniej. Wszystko na to wskazuje, zaczynam się bać samej siebie. Ta sama ja, która co roku szydziła z kristmasów puszczanych w hipermarketach tuż po tym, jak usunięto z nich dynie i duchy, która obruszała się na widok bombek i iluminacji na sklepowych wystawach zanim spadł pierwszy śnieg i która pomstowała z powodu sukcesywnie wydłużającego się okresu przedświątecznego, zrobiła kalendarz adwentowy 15 listopada. Zanim nazwiecie mnie hipokrytką czy inną wariatką musicie coś wiedzieć – kocham Święta miłością idiotyczną, infantylną i niepoprawną oraz rok w rok, już od października fantazjowałam o wszystkich rzeczach, które na Gwiazdkę przygotuję, by ostatecznie czekać do grudnia (jako że dopiero nastanie Adwentu legitymizuje w pełni moim zdaniem przedświąteczne przygotowania) i…nie zrobić nawet połowy z nich! Ostatni tydzień przed Świętami i tak zawsze harowałam jak wół i wytwarzałam w pocie czoła dekoracje, ozdoby, wypieki czy różne prezenty typu handmade, ale i tak nie byłam zadowolona z efektów, bo nigdy nie mogłam zdążyć zrealizować swoich wybujałych planów. Na swoje usprawiedliwienie mam jeszcze jedno: moja głowa pęka w szwach od świątecznych pomysłów i przepisów, jaką stratą dla ludzkości byłoby, gdybym ograniczyła się do publikowania ich w grudniu – pisząc co drugi dzień mogłabym pokazać Wam tylko dwanaście projektów i dań, a to – umówmy się – jest jakaś znikoma część tego, co mi wyobraźnia podsuwa (poza tym – co można zrobić z przepisem na danie lub ozdobę, publikowanym 24 grudnia, ja się pytam?). Jestem świątecznie niewyżytym potworem, który w tym roku wreszcie sobie poużywa. Drżyjcie więc, siostry w świątecznym bziku, ja tu otwieram świątynię bożonarodzeniowej inspiracji!

Ciężkie życie ma ze mną kolega małżonek, zagoniłam chłopa do roboty, by wiertarką i piłą wcielał w życie moje wizje. Zasłaniałam się pracą, a dokładniej  – Wami. Że niby cała Polska czeka, a przecież naród musi mieć czas na przygotowania. Postanowiłam, że w tym roku zrobię kalendarz adwentowy z prawdziwego zdarzenia, taki, o jakim zawsze marzyłam dla moich dzieci. I że nie będę w nim upychać tylko kupionych na ostatnią chwilę czekoladek, a pochowam tam różne urocze drobiazgi. Chciałam, żeby był kolorowy, radosny, rodzinny i odrobinę magiczny – taki, jak czas czekania na Święta. Pragnęłam, by był pastelowy i dopieszczony, lecz nie idealny, jak spod linijki i żeby był tworzony wspólnie. Gapię się na niego z radością idiotyczną, infantylną i niepoprawną. I robię się od tego gapienia cholernie szczęśliwa. Dumna jestem, że taki mamy dom(ek).

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26

Przepis na nasz kalendarz adwentowy:

  • płyta MDF o grubości 1 cm, u nas wymiar 80 x 100, z czego górne 20 cm stanowi daszek, czyli powierzchnia do zagospodarowania to 80 x 80 cm – płyta została przycięta na miejscu w Castoramie (prostokąt), dach daliśmy do przycięcia w zaprzyjaźnionym warsztacie (nie mamy wyrzynarki, a to niezbędne narzędzie, by zrobić to równo). Koszt płyty o wymiarach 80 x 100 to 20 zł (podejrzewam, że jakby się ładnie uśmiechnąć do tych chłopaków w markecie, to by i daszek przycięli, ale mój mąż nie próbował 😉 )
  • farba tablicowa czarna (polecam Tikkurila Liitu, zwłaszcza, że występują one w ponad 13 tys. kolorów, możecie więc wybrać dowolny odcień, niekoniecznie czarny) – mała puszka (wystarczy na dwie warstwy)
  • 24 gałki ceramiczne (w wersji low budget mogą być to zwykłe haczyki, ale przyznacie, że bez nich efekt byłby o wiele słabszy)

 …

Nasze gałki zamówiłam w istnej kopalni tych ceramicznych cudeniek – sklepie Regałka. Użyliśmy najmniejszych gałek w pastelowej i czarno-białej kolorystyce:

Generalnie po wizycie w tym sklepie można dostać oczopląsu i nabrać ochoty na wymianę wszystkich gałek w mieszkaniu, ostrzegam! 😉

 …

  • na pomalowanej płycie odmierzyliśmy równe odległości i małżonek wywiercił mi 24 otwory, po wkręceniu gałek skracał ich gwinty z tyłu płyty (piłą), by kalendarz nie odstawał od ściany
  • no a zawartość już znacie z poprzedniego wpisuw papierowych torebkach ukryłam oprócz czekoladek także różne drobiazgi jak błyszczyk do ust, spinki, harmonijkę, małe opakowanie kredek – zaklejałam je od spodu taśmą i wieszałam na gałkach za pomocą ozdobnego sznurka
  • na końcu (by nie rozmazać podczas wieszania) dodałam cyfry dni adwentu kredą i ozdobiłam małym wianuszkiem z gałęzi świerku

 …

jasnoturkusowy świecznik sarenka marki Rice – Livebeautifully

(tak, to ten sam, który umieściłam na wishliście mikołajkowej, nie podejrzewając, że moje marzenie może się urealnić już dzień po publikacji ;))

świecznik w trójkąty – Livebeautifully

dziewczyny:

Zośka: spodnie Zezuzulla, bluza Zara

Hanka: spodnie H&M, bluzka Kappahl

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

68 Komentarze

  • Odpowiedz MAR 17 listopada 2015 at 08:55

    tak sobie siedze i podziwiam i naszła mnie jedna myśl czy Zosia zna ten blog zy tu zagląda? czy nie przeczyta kto kupuje prezenty??? no chyba ze to juz duza panna i nie wieży w mikołaja :)

    • Odpowiedz Ilona 17 listopada 2015 at 09:16

      Oto jest pytanie!Czy Zosia wie,że jest celebrytką w sieci?Hihi:)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:02

      Wierzy, wierzy. Mikołaj przynosi prezenty do buta i pod choinkę, a kalendarz to taki nasz adwentowy umilacz, zawsze robiłyśmy go razem. A celebrytką? Nie wie, i ja też nie.

  • Odpowiedz Aurelia 17 listopada 2015 at 09:04

    Świetny kalendarz, jednak w sumie jego przygotowanie nie jest zbyt tanie. Nie stać mnie, żeby kupić tyle gałek, więc wymyślę sobie w zamian :) Dziękuję za inspirację.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:03

      Początkowo planowałam zawiesić zwykłe haczyki z budowlanego i zamontować na nich prezenty tak, by je sobą przysłaniały.

  • Odpowiedz cynnamonek 17 listopada 2015 at 09:32

    I ja już przygotowuję się do robienia kalendarza adwentowego. Również będą paczuszki, tylko inaczej zawieszone :) a Twój – świetny, no i jakże mogło być inaczej – pastelowy 😉
    A tak z ciekawości – w środku prezenciki dla Zosi czy dla całej rodzinki?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:06

      A to różnie, słodkości są dla wszystkich, a drobiazgi niejadalne w większości dla Zosi i Hani, choć i dla siebie wsadziłam parę skarpet i kapsułkę do kąpieli 😉 to tak, żeby nie było już dłużej, że cały kalendarz dla Zosi 😉

  • Odpowiedz KASIAR 17 listopada 2015 at 09:48

    Przepraszam, odbiegne troche od tematu, chociaz,tez mnie ten czar ogarnal 😉 Chcialam zapytac o te cudowne krzeselko, w ktorym siedzi maluch .

    • Odpowiedz Kasia 17 listopada 2015 at 12:47

      to Stokke:) krzesełko Tripp Trapp!

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:06

        Dzięki, Kasia 😉

  • Odpowiedz ilona 17 listopada 2015 at 10:17

    Kalendarz jest prze-cu-do-wny! :3 A skąd papier do pakowania w kropeczki? Szkoda, że moja ma dopiero 5 m-cy bo już bym jej zrobiła 😛

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:08

      no, musisz poczekać przynajmniej do przyszłego roku faktycznie 😉 Te drobne groszki to folia z Tigera, a pod spodem zwykły biały papier. A ten różowy w grochy większe to ozdobne torebki śniadaniowe – znajdziesz taki na partymika.pl albo w scandiloft.pl na przykład.

  • Odpowiedz Monika 17 listopada 2015 at 10:17

    Świetny jest!

  • Odpowiedz Marta 17 listopada 2015 at 10:25

    przepiękny ! gratuluje pomysłowości i z niecierpliwością czekam na dalsze świąteczne szaleństwa w Twoim wykonaniu :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:08

      dziękuję! Kolejne szaleństwa już w weekend ; )

  • Odpowiedz MARTA 17 listopada 2015 at 10:30

    WOW! Ślicznie! I bardzo w Twoim stylu :)) Zainspirowałaś mnie do wprowadzenia klimatu świątecznego, ja też kocham Święta i uważam, że dekoracje zawsze cieszą najbardziej przed :-) Z wielką niecierpliwością i ciekawością czekam na kolejne świąteczno-dekoracyjne inspiracje! Zaglądam regularnie, ale nie komentuję tylko się inspiruję :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Miłośniczka stylu skandynawskiego i nieuleczalna estestka 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:10

      Dziękuję, Marta! Pisz częściej, my, wnętrzarskie bziki, musimy trzymać się razem 😉

  • Odpowiedz mama-granda 17 listopada 2015 at 10:34

    Wygląda fantastycznie :) Choć ja jestem zwolenniczką kalendarzy z zadaniami na poszczególny dzień i np. nagrodą na koniec tygodnia za wykonane zadania. 😉
    Choć pewnie nie pogardziłabym, gdyby ktoś nam uzupełnił w taki sposób nasz adwentowy kalendarz 😉

  • Odpowiedz Ola 17 listopada 2015 at 10:37

    dzisiaj wstałam i miałam tzw dzień do bani, chciało mi się wyć, tak ogólnie i bez powodu (chociaż pewnie powód by się znalazł ;), weszłam na bloga i szczerze się uśmiałam 😀 to prawda naród czeka na świąteczne wpisy Polki. Kalendarz po prostu przepiękny, cudny, zainspirowałaś mnie i rozjaśniłaś ten dzień do bani. Miło czekać na Święta razem z Twoim blogiem 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:10

      Ola, przemiły komentarz, dziękuję 😉

  • Odpowiedz basiula 17 listopada 2015 at 10:39

    Kalendarz śliczny, nie powiem, ale wolę swój – gdzie prezenciki są nieliczne a zamiast tego są zadania przedświąteczne. Wtedy też i ja mam większą mobilizację, żeby te zadania z córką wykonać (i spędzić razem czas). Kupić (nie szkodzi, że to tylko drobiazgi) to takie pójście na łatwiznę a do tego dziecko się przyzwyczaja, że z byle okazji coś dostaje (wszak zaraz Mikołajki i choinka). A może by tak coś dla innych zrobić? Pozdrawiam! (ps. nie pisałam złośliwie, lubię Was czytać)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:12

      Basiula, kiedy ja muszę się przyznać, że jest mi kompletnie obca taka konwencja. Nie wiedziałam nic o istnieniu kalendarzy z zadaniami! U mnie w domu nigdy się nie robiło kalendarzy w ogóle, dla mnie to po prostu instalacja z łakociami 😉

      • Odpowiedz Zosia 18 sierpnia 2016 at 21:14

        U nas też kalendarz, gdzie 80% to zadania. Zazwyczaj jest miejsce wyznaczone w domu, taka „skrzynka pocztowa” albo powieszone 24 torebeczki z numerkami i w danym dniu pojawia się w środku list od Mikołaja albo prezencik.

        List zazwyczaj uzależniony jest od tego, co się dzieje w domu i na przykład rok temu dzieciaki w któryś grudniowy weekend były u dziadków, w piątek Mikołaj zostawił jakiś drobiazg i prośbę, żeby dzieci pomogły babci i dziadkowi w świątecznych porządkach. Zazwyczaj piszę te listy wieczorem, tak, zeby na przykład pochwalić za wykonane zadanie etc. Dzieciaki na prawdę wierzą że Mikołaj do nich pisze, taka prawdziwa magia magia 😀

        A zadania mamy strikte związane ze świętami, jak strojenie domu (raz mikołaj zostawił śnieg w sprayu, brokat i szablony do okiennych malowanek z prośbą o udekorowanie okna, ale był fun :D) pieczenie pierniczków, pójście na świąteczny jarmark, albo zadanie w postaci przeczytania z mamą ksiązeczki o świętach i narodzinach Jezusa.

        Trochę więcej z tym roboty, nie da się ukryć, bo codziennie trzeba usiąść i napisac (no dobra, jak mi się nie chce to mam przygotowane jakies np. pojedyncze ludziki lego, mambę etc.) ale warto 😀

  • Odpowiedz Irena 17 listopada 2015 at 10:53

    W końcu odpaliłaś tą bombe 😀 Mega!

  • Odpowiedz Agnieszka Kijowska 17 listopada 2015 at 11:20

    Kalendarz bardzo fajny. Ja bym jednak tę konstrukcję wykorzystała w innych celach, nie tylko świątecznych. Jak tylko znajdę miejsce to sobie takową sprawię.
    A co do zdób świątecznych to ja Cię w tym roku przebiłam :-) Ba, ja przebiłam nawet supermarkety, bo u mnie wszystkie dekoracje, łącznie z choinką (!) pojawiły się już 31.10.2015 :-) A wszystko za sprawą sesji do Green Canoe, której efekty będzie można obejrzeć w świątecznym wydaniu.
    PS. Choinkę rozebrałam na drugi dzień – aż taką krejzolką nie jestem. Ale reszta została, łącznie z życzeniami na naszej tablicówce :-)

  • Odpowiedz Gucianna 17 listopada 2015 at 12:06

    Ja mam jedno pytanie…. skąd takie śliczne papiery do pakowania ?! 😍 zakochałam się.
    Z góry dzięki za informacje 😊
    A kalendarz oczywiście PRZEcudny
    ❄❄❄

    • Odpowiedz Marta Kołodziejska 17 listopada 2015 at 15:58

      W poprzednim wpisie są te papiery :) z tego co kojarzę to torebki śniadaniowe.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:14

      Link do tych torebeczek w gwiazdki i serduszka jest na dole wpisu, do kolorowych – w poprzednim poście.

  • Odpowiedz Gość 17 listopada 2015 at 12:31

    Kalendarz świetny!!!! A takie gałeczki można dostać też w KIKu koszt w granicach 4zł

  • Odpowiedz Nataszka 17 listopada 2015 at 12:40

    Polko,

    tak sobie o jednej rzeczy pomyślałam:) Wiem, że to bardzo kobiecy i jednocześnie dziecięcy blog ale może pokazałabyś jakieś fajne propozycje dla męskiej części:) Byłaby to całkiem niezła inspiracja dla nas – pastelowych mam:)

    Oczywiście to tylko sugestia:)
    Pozdrawiam pastelowo – Nataszka

    • Odpowiedz Aurelia 17 listopada 2015 at 15:36

      Czymkolwiek jest ten KIK :)

      • Odpowiedz Gość 20 listopada 2015 at 12:49

        KIK to taki sklep coś jak Pepco zdaje się chyba niemieckiej firmy.Mają tam bardzo dużo takich fajnych dekoracji w bardzo przystępnych cenach :-)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:14

      Będzie męski prezentownik, zdecydowanie. Tyle że w grudniu dopiero, tuż po Mikołajkach najprawdopodobniej.

  • Odpowiedz Nataszka 17 listopada 2015 at 12:40

    Heh, nie dodałam, że chodziło mi o propozycję prezentów, drobnych upominków:)

  • Odpowiedz marzena 17 listopada 2015 at 13:01

    o ja cie!!!!!miałam taki kalendarz w zeszłym roku,tyle ze domek biały i wersja z haczykami:)jak zawiesiłam paczuszki to tez super wyglądał!pozdrowionka

  • Odpowiedz Marta 17 listopada 2015 at 13:06

    kalendarz bomba, bardzo fajny pomysł z ta płyta mdf…a Twoje dzieci muszą mieć anielska cierpliwość, bo do tych prezentów jeszcze parę dni 😉

  • Odpowiedz Granda 17 listopada 2015 at 13:18

    Bardzo mi się podoba, bardzo! Mnie trzeba końmi odciągać od iluminacji okiennych już w listopadzie. Pocieszę Cię, że swój kalendarz przyszłoroczny robię już teraz:D Moja Zo ma dopiero 2 latka i chyba jest jeszcze za mała. Część fantów będę robić własnoręcznie, więc czas jest po mojej stronie. I zdążę zgromadzić małe drobiazgi za parę złotych w ciągu roku na jakiś wyprzedażach lub dyskontowych tygodniach tematycznych. Też się szarpałam moralnie z myślą o konsumpcjonistycznym wychowaniu (w komentarzach powyżej), ale i tak poświęcam dziecku maksimum czasu, więc nie muszę go opakowywać w sreberka i wieszać jako wyjątkowego prezentu. I jeszcze podoba mi się, że ten kalendarz jest wielokrotnego użytku i płaski w przechowywaniu! Szacun!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:16

      eeee tam, takie pieprzenie, a Ci co tak ubolewają to pewnie na roratach cały adwent, co? 😉 No z takim wyprzedzeniem to musi wyjść jakieś mistrzostwo świata! powodzenia!

  • Odpowiedz Magda 17 listopada 2015 at 13:52

    Super wyszedł ten kalendarz. Na stronie sklepu z gałkami widzę też takie z numerami, też by fajnie wyglądało na czarnej tablicy – wersja black & white, ale chyba nie mają aż tylu numerów :(

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:17

      no nie, jest tylko 9 :(

  • Odpowiedz Mama dziewczyn 17 listopada 2015 at 14:27

    A dodawałaś do kalendarza zadania? Świetny ten kalendarz i te gałki. I jeszcze jedno dobrze, że już teraz robisz dużo wpisów świątecznych, no bo co mi po wpisach, pomysłach jak juz jest musztarda po obiedzie. W każdym razie ja bym chciała kilka jakichś fajnych przepisów, pomysłów

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:18

      Nie, już kilka pytań o to było, a ja się nie znam, nie wiem, nie kumam – jakie zadania??

  • Odpowiedz M. 17 listopada 2015 at 14:48

    Kobito! Przez ten Twój kalendarz mam dzisiaj popołudnie z głowy a płytę MDF w bagażniku. Jakbym wrócił z pracy bez gadżetów, to obiadu do świąt nie ma na pewno:)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:18

      hahaha, super! powodzenia 😉

  • Odpowiedz GosiaSkrajna 17 listopada 2015 at 15:36

    Agnieszka, nawet nie wiesz jak czekam na twoje posty. Kupuje wszystko w ciemno :)
    choć wczoraj poległam na kotletach z ziemniaków (przepis od ciebie) bo ni chuchu ciasto nie chciało się odkleić od moich rąk. A pomyśleć że kiedyś pomagałam mamie szagówki lepić :).
    Może lepiej mi pójdzie ze zrobieniem blueberry pavlova ( http://mrspolka-dot.com/naloz-korone/ )
    na urodziny mojej Hanki :)
    A co do klimatu świąt…ja tez już w listopadzie urządzam mieszkanie, wkładam poszewki z reniferami, stawiam anioły na meblach..także doskonale rozumiem tą fiksację…
    pzdr serdecznie Gosia

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:20

      haha, super, czyli nie ja jedna taka szurnięta 😉 ten czas jest tak cudowny, a listopad bez tego taki nudny, że aż szkoda nie zacząć już teraz 😉

  • Odpowiedz nataliakę 17 listopada 2015 at 15:59

    Oj Polko, zaprzyjaźnilabym się z Tobą 😀 takie cuda wymyslasz, a ją też jestem zdrowo pier…..ta na punkcie świat :) a odkąd są dzieci, to nawet siebie nie poznaje :) świecznika zazdroszcze zazdrością wieczystą i niemoralna, ale mąż wyrzuciłby mnie z domu za te cenę niestety…

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:20

      mnie też, to wróżka Ania z Livebeautifully mnie tak uszczęśliwiła 😉

  • Odpowiedz wern0n 17 listopada 2015 at 16:40

    Hańcia jakie włoski śliczne :-) kalendarz na propsie, nigdy nie mogę się zdecydować jakie gałki wybrać, większość jest super!

  • Odpowiedz Dagmara 17 listopada 2015 at 17:25

    Piękny! My do naszego dopiero się zbieramy, tan naprawdę rok temu, przy okazji Twojego kalendarza pomyslałam, że to wspaniały pomysł, który rodzinie umylić czas oczekiwania. Nasz kalendarz będzie mieszany: trochę prezencików, trochę zadań:) Już nie mogę się doczekać, aż go zrobimy:)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:21

      Powodzenia!

  • Odpowiedz Agnieszka 17 listopada 2015 at 18:14

    Cudowny kalendarz! I ten jelonek- świecznik uroczy. Biorę, biorę wszystko i Ciebie, Polko, też 😀

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:21

      :)

  • Odpowiedz Mała Mi 17 listopada 2015 at 20:54

    Śliczny! Niestety nie będę mogła zainwestować w taki, z wielu wielu powodów, więc albo zaszaleję totalnie (Ferm Living), co nie będzie jednak zbyt mądre biorąc pod uwagę moc wydatków na rzeczy ważniejsze ;), albo… wykorzystam papierowe torebki :) (wersja może uboga, ale dodając serce i odrobinę wyobraźni będzie z tego całkiem cacy dzieło ;)).

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:22

      Oj ten z Ferm Living śnił mi się po nocach już rok temu, piękny jest. A ten możesz zrobić w wersji bez gałek, wyjdzie taniocha.

  • Odpowiedz Nefertari 17 listopada 2015 at 21:29

    Ależ ja Cię podziwiam za konsekwencję w kolorystyce! Wszystko, dosłownie WSZYSTKO tworzy u Ciebie spójną całość – dodatki, wyposażenie wnętrza, meble, nawet ubrania dzieci (sic!). Szacun. Po prostu sza-cun!

    Pomysł z kalendarzem świetny! :) Sama chyba bym na taki nie wpadła… Bomba!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:23

      Dziękuję, to taka moja kolorystyczna szajba 😉

  • Odpowiedz JUSTYNA 17 listopada 2015 at 23:24

    Jak ja właśnie na ten post czekałam :-)
    Zgadzam się w stu procentach! Okres przedświąteczny jest piękny i należy go celebrować.
    Właśnie ten czas oczekiwania jest magiczny. Zawsze miałam odczucia i tak zresztą wszyscy w mojej rodzinie powtarzają „święta, święta i po świętach”…
    A pozostaje jakiś taki niedosyt.
    Z roku na rok daję się wciągnąć w tę całą „komercyjną” nagonkę coraz wcześniej. W sumie już czekam na 20.11, na otwarcie naszego wrocławskiego Jarmarku Bożonarodzeniowego.
    Codziennie chodzę do Rynku i zaglądam, jak idą przygotowania. Jest coraz piękniej.
    Dlatego jestem zdania, że trzeba czerpać tę radość z nadchodzących Świąt i ubogacać nasze codzienne szare życie.
    A wracając do Twoich wpisów. Stajesz się inspiracją. Dzięki Twojemu blogowi odnalazłam siebie i estetykę w życiu. Wiem już co mi się podoba, a co nie.
    Przestałam przeglądać badziewne marketowskie gazetki z fajansem z Chin.
    Zachwycam się pięknem i doceniam pracę innych, sama zaczęłam tworzyć i odnalazłam swoje pasje.
    I wzbogacam w ładne rzeczy świat swój i mojej rodziny.
    Jestem z Tobą od dawna tu na blogu, ale to dziś chciałam Ci bardzo podziękować za to wszystko co wniosłaś w nasze życie 😀
    P.S. Domek wyszedł genialnie. Macie pomysł na własny produkt do sprzedaży. Myślę, że miałby wzięcie :-)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:24

      Justyna, no pięknie mi tu napisałaś, dzięki Ci, kobieto! 😉 Cieszę się bardzo, że te moje zboczenia idą w świat 😉

  • Odpowiedz Agnieszka 18 listopada 2015 at 09:49

    Kalendarz jest rzeczywiście śliczny. Bez żadnej złośliwości, czy coś, uważam jednak, że to za wcześnie. Uwielbiam przystrajać dom przed Świętami, ale u nas to grudzień jest tym magicznym czasem. Listopad nie ma nic wspólnego z przedświątecznym czasem i myślę, że taki pośpiech odbiera i magię i radość.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:25

      Agnieszka, totalnie się z Tobą zgadzam. Tak jak pisałam – ja też zawsze dopiero w grudniu zaczynam, ale wtedy nie byłoby inspiracją dla innych na tegoroczny adwent. Więc to trochę Wasza wina 😉

  • Odpowiedz Magda 18 listopada 2015 at 09:57

    Chyba koszty samego wykonania takiego „kalendarza” są jednak bardzo duże. Same gałki i farba…a gdzie upominki? I to ma być oszczędność? Przecież na pewno na prezenty wyda Pani nie mniej…średnio mi się podoba taka idea kalendarza adwentowego, w dodatku bez żadnych zadań.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 listopada 2015 at 20:26

      Magda, rozumiem, że wolisz inne kalendarze, masz prawo. Ale czy ja gdzieś napisałam, że to będzie oszczędny kalendarz?

  • Odpowiedz Asia 18 listopada 2015 at 22:16

    Kalendarz jest boski! Od stycznia zaczynam zbieranie i w przyszłym roku chcę takie cudo :)

  • Odpowiedz Asia 18 listopada 2015 at 22:26

    Ach i sprawdziłam ten od Ferm Living – fajowy ale do Twojego się nie umywa.

  • Odpowiedz Life by Ewelina 19 listopada 2015 at 08:33

    Ten kalendarz wygląda świetnie :) Podoba mi się takie odmierzanie czasu do świąt :) Uwielbiam tą aurę świąteczną 😉

  • Odpowiedz Zaispiruj się jednym z 7 pięknych kalendarzy adwentowych! | piwnooka 27 listopada 2015 at 20:25

    […] Kalendarz Mrs. PolkaDot […]

  • Odpowiedz Marzena 30 listopada 2015 at 13:46

    Świetny pomysł! Ślicznie i starannie wykonane :) Brawo

  • Zostaw coś po sobie