dzieciaki

nowy wymiar spacerowania

Czuję, że jestem Wam winna mały update. Hance stuknęło w majówkę pół roku i w niczym nie przypomina już tamtego drącego się przed spacerem niemowlaka. Dzika jazda skończyła się wraz z tym upiornym kombinezonem, czyli już kilka tygodni temu. Wiosenna kurteczka przyniosła mi wytchnienie większe niż kieliszek wódki przed ślubem. Pogoda też sprzyja – zimny maj to nic w porównaniu z lutowym wichrem. Mam teraz dziecko, które zaczyna wreszcie wyglądać jak człowiek – ma trzy i pół zęba, daje się normalnie ubrać i cierpliwie czeka na matkę. Ja dzięki temu też zaczynam wyglądać jak człowiek  – mogę se stać przed lustrem i poprawiać fryzurę siedem razy, a ona czeka. Mogę zmieniać szale, aż do uzyskania pożądanej stylizacji. Usta szminkuję i kolczyki zakładam nawet czasem, taki zapomniany luksus. Także w nowy wymiar spacerowania weszliśmy, bez dwóch zdań. Na ten boski czas wiosenno-letnich wyjść i wyjazdów mamy z Hanką nowe, adekwatne stylóweczki. Wozi się młoda gustownie i komfortowo, a ja staram się nie szpecić obrazka i być nie najgorszym dodatkiem do przepięknego zestawu spacerowego…ale zacznijmy od torby strony.

Bardzo ucieszyłam się, gdy zostałam zaproszona do nowego cyklu Ładne Bebe i Mamissimy, które postanowiły wybrać najlepsze torby dla mam – na nową taszkę nie trzeba mnie dwa razy namawiać! Moja trzecia córeczka to Dwell Studio – Rose Petal. Wybrałam ją, ponieważ jest w kropki, to jasne. Ale także bo jest różowa, duża, pasuje mi do wózka, pasuje do mnie i do mieszkania. Jest miejska, kobieca, stylowa i jakaś taka wesoła. Lubię w niej to, że nie wygląda jak torba do wózka, nie czuję się z nią jak taka objuczona gratami mamuśka, tylko jak normalna dziewczyna (z pieluchami w torebce), gdy odpinam ją od wózka w kawiarnianym ogródku czy w restauracji, nie dźwigam tobołu i wyglądam z nią dobrze bez utraty funkcjonalności.

9

3

5-horz

2

4

6

7

Co do niej pakuję, zależy od okoliczności, zasadniczo mam dwa zestawy:

Zestaw numer 1 – spacerowy, lokalny
Gdy chodzimy po okolicy, a celem spaceru jest głównie drzemka na powietrzu i przy okazji jakieś drobne zakupy, pakuję wówczas:
dla Hanki: podusia, zapasowe kocyki, chusta na szyję, krem, smoczek z klipsem i zapasowy w etui
dla mnie: okulary, portfel, płócienna torba na zakupy, balsam do ust, krem do rąk i na wypadek ataku blogowej weny podczas długiej drzemki Hani: notes, długopis

12

16

13

17-horz

14-horz

Zestaw numer 2 – wizytowy

Gdy wychodzimy na dłużej np. w gości czy na spacer z obiadem w knajpie dodatkowo pakuję dla Hani: przewijak, pieluchy, mokre chusteczki, pojemnik na mleko (mam w nim też kleik błyskawiczny lub płatki jaglane), śliniak, łyżeczka, kubeczek, grzechotki, gryzak.

21

25-horz

19

torba

torba do wózka – Dwell Studio

kocyk w latawce – MUMLA

kocyk tkany różowy – ColorStories

podusia – Pink No More

chusta z pomponikami – Maylily

zestaw smoczków – Elodie Details

pojemnik na mleko – Beaba

wózek spacerowy – Stokke Scoot (wkrótce pokażę go w pełnej krasie!)

Wpis powstał we współpracy z portalem Ładnebebe i sklepem Mamissima.