dzieciaki

koniec niemowlęctwa (usypianiowy update i konkurs)

Nie minął miesiąc, od kiedy pisałam o usypianiu dzieci, a już wszystko się u nas pozmieniało. Mówiłam wtedy o intuicji, o ufaniu sobie i organizowaniu tych drzemkowo-wieczornych rytuałów tak, żeby wszystkim było wygodnie. Nie sądziłam, że tak szybko przekonam się o prawdziwości swoich słów i że za moment to nam przestanie być wygodnie. W ostatnim czasie nałożyły się u nas dwie okoliczności – mój narastający dyskomfort podczas usypiania na rękach i Hanki nagłe jakieś zainteresowanie łóżkiem. Mam problem z kręgosłupem, który uciska mi na nogę i powodował ból podczas lulania – najpierw musiałam zrezygnować z fotela bujanego, bo ta pozycja była dla mnie nie do wytrzymania. Później nieprzyjemnie było już nawet na krześle, więc kiedy Hania zaczęła wyrywać mi się z rąk do łóżeczka, chętnie pozwalałam jej na to, licząc, że oto mi nagle dziecko samo dojrzało do samodzielnego zasypiania. Niestety – pokładała się tylko i kotłowała na kołdrze, z lekko śpiącej przechodziła w fazę całkiem wybudzoną i rozbawioną, fikając żwawo i wydając z siebie radosne wokalizacje. Nie byłam w stanie za dużo z tym przez te barierki zrobić, nijak ją wyciszyć czy przytulić (wykluczyłam czekanie aż kiedyś się zmęczy i zaśnie, bo zapowiadało się na wieczność). Kończyło się więc znowu na rękach, tyle że z płaczem – nie podobało jej się, że przerywam te wygibasy, była wybita z trybu “wyciszanie” i tym samym nasze harmonijne, płynne wieczorne zasypianie na rękach przeszło do historii.

Nie widziałam innego wyjścia jak wyjęcie barierek – tak, by mogła cały ten proces odpływania w objęcia Morfeusza odbywać w łóżeczku, ale przy większej naszej kontroli i wsparciu. Siedząc przy niej na podłodze możemy swobodnie kłaść ją, przytulać i głaskać. Minęło dopiero kilka nocy i nie jest różowo – zanim wyczuję u niej ostateczną gotowość do zaśnięcia, przez ponad pół godziny tarza się w pościeli, pokłada to w tę, to w tamtą stronę, siada, staje, skacze, gada. Cały czas śpiewam szeptem kołysankę, unikam kontaktu wzrokowego i staram się kłaść ją, ale i tak jest to dość żmudne i kiedy już mam stracić nadzieję, że to się uda, kładzie się obok mnie jakoś tak spokojniej, wyczuwam, że tym razem może da się już się nakryć kołdrą i zagłaskać. I faktycznie – jej powieki stają się ciężkie, pochylam się, smyram, głaszczę i całuję, żeby po chwili poczuć, jak oddech się uspokaja, a mięśnie wiotczeją. Szału nie ma generalnie, przyjemniej było bujać się w fotelu przez kwadrans, ale obie potrzebowałyśmy już zmiany, całe szczęście, że jednocześnie!

Miałam oczywiście i w sumie nadal mam obawy o to spanie bez zamknięcia – wierci się to to w nocy niemiłosiernie. Dotychczas na szczęście nie było jeszcze gleby, barierka ochronna zdaje się spełniać swoje zadanie. A gdyby jednak kiedyś miała biedna runąć, jesteśmy na to gotowi – podłoga usłana jest narzutą, poduchami i poduszkami, nie ma mowy o siniaku. No i śpi to dzieciątko jak stara normalnie. To już koniec niemowlęctwa, jak bonie dydy.

14

10

9

21

13

3

7

5

17

19

18

20

15

Od czasu poprzedniego wpisu nie zmieniła się jednak moja sympatia do marki Jollein, o której wtedy pisałam. Powiem więcej – ona się nasiliła. Oprócz pokazywanych wtedy ręczników, kocyka i śpiworka, korzystamy jeszcze teraz z pięknej, miętowej narzuty i chmurkowych otulaczy. Przepadam za tymi tkaninami – są totalnie w mojej estetyce i bardzo dobrej jakości. Wy też możecie cieszyć się pięknymi pastelami Jollein, bo niniejszym ogłaszam ostatni w grudniu:

jollein baner

Aby wziąć udział należy:
1. Polubić Fanpage Jollein Polska i Mrs. Polka Dot na Facebooku
2. W komentarzu pod tym postem napisz, który produkt Jollein (z zestawu 1 lub 2) chciałabyś wygrać, dla kogo i dlaczego. Bardzo proszę o KRÓTKIE wypowiedzi (max.3-4 zdania)!
Do wygrania są trzy upominki z wybranych przez nas poniżej. Konkurs trwa do 20-go grudnia, komentarze możecie dodawać do 12-tej w południe. Wyniki ogłoszę w tym wpisie 21-go grudnia.

 Nagrody do wyboru:

Slajd1

1 – śpiworek do spania Diamond Check szary (rozmiar dowolny)

2 – tkany kocyk Cable jasnoszary

3 – dwustronna narzuta na łóżeczko różowo-biała

4 – ciepły kocyk beżowo-biały w gwiazdki (duży)

5 – kocyk szare niebo z kolekcji Clouds (duży)

Slajd2

1 – tkany kocyk Diamond Check Vintage Pink

2 – ciepły kocyk szaro-biały w gwiazdki Little Star (duży)

3 – kocyk miętowe niebo z kolekcji Clouds (duży)

4 – całoroczny śpiworek z odpinanymi rękawami Mini Waffle szary (rozmiar dowolny)

5 – śpiworek Diamond Check w kolorze brudnego różu (rozmiar dowolny)

na zdjęciach:

narzuta Diamond Check miętowa – Jollein

kocyk szare niebo – Jollein

otulacze z wysokogatunkowej bawełny – Jollein

biały wiklinowy stołek – Lilu

lala anioł – Livebeautifully

lala króliczek – Scandiloft

poduszka Kot Zorro – Scandikids

szary kosz na zabawki – Totodesign

szary kosz w chmurki – Ohmama

ROZWIĄZANIE KONKURSU

Usypianie dzieci to jest jednak temat – rzeka! Tyle z tym związanych rytuałów, udręk i dziwactw, tyle emocji i ciekawostek tu opisałyście. Jak zwykle jednak zmuszona jestem wyłonić jedynie troje zwycięzców i są nimi:

whisper1989 – mama grubasa, który wierzga “szkitami” wygrywa szary śpiworek Mini Waffle

Majówka – mama wyczekanego Stacha otrzyma dla swojego wymodlonego synka kocyk “Szare Niebo”

Nadia – ciotka wierszokletka 😉

“Mojej siostrze weny brak,
więc dziś sił spróbuję ja
Wypatrzyła tu dla córy
elegancki kocyk tkany,
bo jej stary jest już sprany…
Jollein ponoć bardzo trwały,
a do tego wzór ma cudny
– chodzi bowiem o róż brudny.
Jeśli wygram vintage pink,
to z radością dam jej cynk”

 

Serdecznie Wam gratuluję!