Ciasta

dziękuję, że jesteś

Kochanie, życzę Ci dużo szczęścia w życiu. Żebyś dawała światu jak najwięcej tych swoich zaraźliwych uśmiechów, jestem pewna, że świat Ci się za nie odwdzięczy dobrem (którego jak najwięcej od ludzi Ci życzę, lecz z tym bywa różnie, więc i grubej skóry przy okazji). Życzę Ci wspaniałych przyjaciół, takich, przy których nie będziesz musiała się martwić, że coś głupiego palniesz albo czegoś nie potrafisz, bo i tak będą Cię uwielbiać. Życzę Ci, żebyś pozostała taka wrażliwa i jednocześnie nie wstydziła się łez, bierz przykład z mamy, łzy są czasem potrzebne. I więcej pewności siebie, kiedy się wstydzisz, pamiętaj, co Ci ciągle powtarzam – że jesteś cudowna i na pewno sobie poradzisz, wystarczy w siebie wierzyć. Życzę Ci siedmiu ton brokatu, miliarda naklejek, tysiąca kucyków i wszystkich baloników tego świata. Wielu dni takich, jak ten wczoraj – na ukochanej wsi, w jesiennym słońcu, w śmiechu i pysznościach, w tym ciepłym świetle, w którym wyglądasz tak pięknie, że chce mi się płakać. Żebyś pozostała indywidualistką, lecz jak najrzadziej pakowała się z tego powodu w kłopoty. I żebyś zawsze czuła, że świat Ci sprzyja, a szczęście jest po Twojej stronie. Ja postaram się jak najczęściej Ci przychylać nieba – obiecuję. Pozostań wesoła i dobra, miej dobre zdrowie, kochaj, wybaczaj, bądź jednocześnie pokorna i dumna. I niech przeciwności losu nigdy nie odbiorą Ci wiary to, że życie jest piękne.

Strasznie się cieszę, że Cię urodziłam. Dziękuję, że jesteś, Zosieńko.

 

2

6

5

10

15

8

7

9

18

21

23-horz

32

31-horz

30

26-horz

36

35

39

28

17

29

12

40

42

45

48

49

47-horz

44

strój Zosi:

bluzeczka, buty – H&M (ubiegłoroczna)

spódniczka, spinki – Reserved Kids

rajstopy, chusta, torebka – Zara Kids

Hania:

bluzka – H&M

getry, buty – Zara Kids

na stole:

patera do tortu, naczynie z bułeczkami, szary dzban – Ib Laursen (ze sklepu Sweet Village)

szary talerz na ciasto – Ikea

drewniana taca – H&M Home

buteleczki na napoje – Livebeautifully

słój z kranikiem – More Than Jar

sól Nicolas Vahe – Amazing Decor

balon “6” – allegro

stół – drewniane kozły robocze mojego taty i stare drzwi od stodoły 😉

jedzenie:

Sałatka z kaszy pęczak i pieczonych warzyw z fetą

(u mnie ilości hurtowe na dużą brytfankę, do normalnej konsumpcji polecam zmniejszyć składniki o połowę – wyjdzie duża miska)

Składniki:

  • 1 opakowanie kaszy pęczak
  • 1 pudełko fety (użyłam marki Appetina, z czosnkiem i pietruszką)
  • 2 spore bakłażany
  • 2 nieduże cukinie
  • 1 mała dynia hokkaido
  • 1 cebula
  • 4 pomidory
  • garść świeżego tymianku i natki pietruszki
  • sól, pieprz, wędzona papryka
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:

  • wszystkie warzywa pokroić w drobną kostkę, bakłażana ułożyć osobno, posolić i odstawić na ok. 20 minut (musi się spocić)
  • piekarnik nagrzać do 180 st, blachę schlapać dość obficie oliwą, wrzucić na nią wszystkie warzywa, posolić, posypać tymiankiem, wymieszać, by obtoczyły się w oliwie i piec ok. 20 minut (muszą być miękkie, pomidory puszczą sok i wszystko udusi się w apetycznym sosiku
  • ugotować kaszę zgodnie z przepisem na opakowaniu
  • kaszę wymieszać z warzywami i podawać albo od razu, na ciepło albo po wystudzeniu
  • w obu przypadkach dodać jeszcze parę łyżek oliwy, doprawić solą, pieprzem, wędzoną (lub ostrą) papryką, po wierzchu posypać fetą i pietruszką

Mini – focaccie

bułeczki z oliwkami, pomidorami i kozim serem

(10-15 sztuk, na zdjęciu dwie porcje)

Składniki:

  • 7 g suchych drożdży instant (lub 20 g świeżych)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • 1 łyżeczka miodu
  • 500 g mąki pszennej (najlepiej chlebowej, typ 850)
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli

na wierzch:

  • pół małej roladki koziego sera
  • garść czarnych oliwek
  • cebula
  • pomidor
  • świeży tymianek
  • oliwa
  • sól morska

Przygotowanie:

  • Ciasto na focaccię: do kubeczka wsypać suszone drożdże i wymieszać z 325 ml ciepłej wody, odstawić na 3 minuty, a następnie wymieszać z oliwą z oliwek oraz miodem. Mąkę przesiać do dużej miski i wymieszać z solą. Zrobić wgłębienie w środku, w które stopniowo wlewać rozczyn z drożdży, jednocześnie mieszając składniki łyżką. Połączyć ciasto w jednolitą masę, ręką uformować kulę i wyłożyć ją na oprószony mąką blat. Wygniatać przez 10 minut.
  • gładkie i elastyczne ciasto wysmarować oliwą naoliwionymi dłońmi i przełożyć do miski, przykryć ściereczką kuchenną i odstawić w ciepłe miejsce na 1 i 1/2 godziny, do czasu aż znacznie zwiększy swoją objętość.
  • wyrośnięte ciasto powygniatać pięścią w celu usunięcia pęcherzy powietrza, odrywać małe kawałeczki, formować okrągłe bułeczki, wykładać na blachę wysmarowaną oliwą
  • piekarnik nagrzać do 240 stopni lub do maksymalnej temperatury, wierzch ciasta posmarować 2 łyżkami oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia, rozłożyć plastry koziego sera, plasterki cebuli, pomidorów, pokrojone oliwki, tymianek (niekoniecznie wszystko na raz, u nas były wersje jedno-dwuskładnikowe dla niejedzących sera, pomidorów i oliwek
  • wstawić do środkowej części nagrzanego piekarnika i ustawić temperaturę na 240 stopni. Piec przez 15 – 18 minut, na złoty kolor

Ciasto marchewkowe

z tego przepisu (podwójna porcja)

Tort Oreo

To nic innego jak czekoladowe biszkopty z tego przepisu (upiekłam dwa)

Wyszło mi 5 blatów o średnicy 25 cm.

Krem:

Składniki:

  • 300 g śmietanki kremówki
  • 1 kg mascarpone
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 16 ciasteczek Oreo

Śmietankę ubić na sztywno, mascarpone przełożyć do miski, wsypać cukier puder, dodawać po łyżce ubitej śmietany i mieszać wszystko rózgą lub mikserem na małych obrotach. Ciasteczka drobno pokruszyć (można wsypać do worka i ubić tłuczkiem do mięsa, można malakserem), wsypać do masy, dokładnie wymieszać.

Przygotowanie tortu:

Biszkopty przekroić na blaty, nasączyć je zimnym mlekiem lub wodą, przekładać kremem. Ponieważ ma on niespecjalny, szary kolor, na wierzch przygotować osobny krem – ja wymieszałam po prostu kolejne duże opakowanie mascarpone (500g) z trzema łyżkami cukru pudru, posmarowałam z wierzchu i po bokach, udekorowałam ciasteczkami Oreo.

 

Jedliśmy też eintopf – gar wolno duszonej wołowiny z dynią, pomidorami, papryką i soczewicą, ale znikł jakoś szybko i nie załapał się na zdjęcia. No i szarlotkę mojej teściowej, sypaną z kaszą manną, na którą się oficjalnie obrażam, bo już trzeci raz mi nie wyszła 😉