14
Dzieciaki, Wnętrza

smakowita całość

Gapię się na tę stronę wypełnioną zdjęciami od wczoraj. Co napisać? Przecież wszystko już było.

Poświęciłam już temu pokojowi malutkiemu odwrotnie proporcjonalną do jego metrażu liczbę znaków. Najpierw było o tym, że ciasno, to już wiecie. Nie, przekopu do sąsiadów jednak nie będzie, przyjemna rodzina, nic mi nie zrobili, żebym im miała córki podrzucać.  Pozostajemy więc w niehumanitarnym metrażu. Wprawdzie rozmarzyliśmy się ostatnio ostro z kolegą małżonkiem przeglądając strony deweloperów i urządzając w wyobraźni stumetrowe mieszkania z tarasem, ale na razie jest to, pięćdziesiąt i czy. Z czego dziesięć dla dziewcząt, o tym też już było, żeby wcisnąć młodą, musiała Zosinka tonę gratów wyrzucić z pokoju. Wyrzuciła i wcisnęliśmy. Dokładnie tak, jak planowałam to wcisnęłam. Plan na kwaterę Ha-Zet zrealizowałam już prawie w stu procentach. Bo jeszcze muszę męża tam zwabić z wiertarką i czekam na jedną przesyłkę. Mam już kilka pomysłów nawet na to, jak zwabić i zachęcić, ale to już niech pozostanie naszą małżeńską tajemnicą. Jak już powieszę plakat, i półki, i tę przesyłkę (to będzie perełka!), pokażę Wam resztę. Dziś w roli głównej czteromiesięczna Hanna Wu w swoim miętowym królestwie.
Było już też o niemowlęcym spaniu, ten post więc nie będzie już także o tym. Tylko taki mały epilog tudzież update, że jest dobrze. Śpi dziewczynka jak dawniej w kołysce – do jakieś 2-3 w nocy, potem leniwa matka pierś podaje na leżąco w naszym wyrze i zasypia (i matka, i córka). Za to drzemki w dzień znacznie lepiej nam wychodzą w łóżeczku niż w kołysce i to jest świetna wiadomość. Przewijanie też weszło u nas w nowy wymiar, bo wyleciało z łazienki, gdzie zabierało nam cały blat. Także komfort życia dorosłych w naszym gospodarstwie domowym zdecydowanie się poprawił. Czy aby dzieci również? Nie wiem, dzieci i ryby głosu nie mają.
A powinnam napisać po prostu o tym, że jestem szczęśliwa, że sama mogłabym tam spać, jeść i pracować. Głupio to mówić, ale jestem zakochana w tych kolorach, to miód na moje oczy jest po prostu. Wciąż jest ciasno, ale na osłodę zrobiliśmy sobie pięknie. Koncepcja, którą sobie układałam w głowie, wyszła tak jak chciałam, a nawet lepiej. Szare kropki przyklejone w miejsce  żółtych pasują idealnie, wszystko łączy się w smakowitą całość, jestem nieskromnie zachwycona i niczym dekorator spełniona. Zosia też, ryby nie mają, ale ona owszem :)
Cały miętowy zestaw Hanki pochodzi ze sklepu:
moKee Store
łóżeczko mokee mini dusty aqua – klik
przewijak w kolorze morskim w chmurki – klik
materac aloesowy
O łóżeczku, oprócz tego, że jest to skandynawski design i piękne pastele, należy jeszcze napisać inne dobre rzeczy. Oprócz naszej boskiej mięty są też inne kolory – brudny lilaróż, biały i odcienie szarości. Prostota i funkcjonalność – to jego cechy. Jest leciutkie i dziecinnie proste w złożeniu, wykonane z ekologicznie pozyskiwanego drewna brzozowego, pokrytego bezpieczną, ekologiczną farbą wodną (bez szkodliwych rozpuszczalników – odpowiedź na pytanie, czy można malować łóżeczka samemu – nie próbowałabym zwykłą farbą, bo to po prostu groźne). Łóżeczko można używać od urodzenia aż do trzeciego roku życia (jeden bok może być w międzyczasie usunięty). Polecam do tego fajny, twardy materac z aloesową powłoką i przewijak – śliczne chmurki tworzą świetny zestaw z łóżeczkiem, ma on też specjalne mocowanie, żeby wierzgającemu niemowlakowi nic się nie stało. Wszystko to możecie też teraz kupić taniej:
kropki na ścianie to naklejki wykonane samodzielnie z okeiny meblowej – instrukcję podawałam w tym poście (klik)
pozostałe przedmioty:
poduszka „hello” – Toto Design
wieszak Red Hand Gang – Kalaluszek.pl
poduszka łezka różowa, drewniana gwiazdka i kosz na zabawki szary w chmurki – Ohmama
puf i ramki ozdobne (miętowa i różowa) – Lamps&Co
kocyk różowy – Color Stories
kocyk i poduszka w trójkąciki – Pink No More
domek – Pepco (oryginalnie zielonkawo-miętowy, zakleiłam różową okleiną)
mobil z origami – Moi Mili
plakat Pirum Parum (gruszka) – Skandikids
lalka z uszami – Scandiloft
sarenka Bambi i myszka w pudełku – Amazing Decor
Wpis powstał we współpracy z marką Mokee.
Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

29 Komentarze

  • Odpowiedz An Zulka 7 marca 2015 at 11:57

    Piękny pokoik! Ja się bałam do pokoju moich dziewczyn wprowadzić miętowy, ale chyba niepotrzebnie :) Powiedz mi Agnieszko, czy łóżeczka Mokee mają wyjmowane 3 szczebelki? Bo chyba nie…właśnie stoję przed wyborem łóżeczek do pokoju moich bliźniaczek i ten zdejmowany bok (na przyszłość) jest super. Tylko zależałoby mi także na wyjmowanych szczebelkach…

  • Odpowiedz Polka Dot 7 marca 2015 at 12:41

    wyjmowany jest w tym łóżeczku cały bok

  • Odpowiedz uanset 7 marca 2015 at 13:02

    przepięknie urządziłaś ten pokój, czuję do tych wnętrz miętę 😉
    te grochy na ścianie to blogowy znak firmowy ?

  • Odpowiedz Bajkimajki 7 marca 2015 at 13:15

    Pokoik jest przecudny. I maluszek też. Wszystko super. Zauważyłam, że pokój jest długi i wąski, dokładnie tak jak mój i ustawienie mebli ciągle sie zmienia, u mnie też bo nie ma idealnego. Wasz pokoik jednak ma chociaż drzwi po jednej stronie więc ten kącik może być tak wspaniały. U mnie drzwi są po środku więc jeszccze trudniej jest go urządzać.I ciągle z mamą jeździmy z meblami.

  • Odpowiedz Zuzia Kopytkowa 7 marca 2015 at 13:59

    Piękny pokoik! Może mogłabym zaproponować swoje obrazki na ścianę?;) Pozdrawiam

  • Odpowiedz Manufaktura Pomysłów 7 marca 2015 at 14:41

    Piękny kącik stworzyłaś dla młodszej córeczki, miłego dnia :-)

  • Odpowiedz burana25 7 marca 2015 at 14:43

    Śliczny pokoik stworzyłaś, a Córcia robi przesłodkie minki :-)

  • Odpowiedz My white nook 7 marca 2015 at 14:45

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Odpowiedz My white nook 7 marca 2015 at 14:47

    Piękny kącik Hani :) Pastele sa dla Ciebie stworzone, ja bym wybrała pewnie zwyczajne biale łóżeczko ale ty umiesz to robić i u Ciebie to wygląda cudownie.

  • Odpowiedz Natalia Balińska 7 marca 2015 at 14:52

    Śliczna ta Słodycz :) pokoik miazga. Wciąż inspirujesz. Póki co pomysły przelewam na mój pokój bo i rodzinki brak 😀

  • Odpowiedz dominika bodenko 7 marca 2015 at 17:13

    Coś pięknego. W pokoju tylko parę różowych akcentów, ale i tak od razu widać, że mieszkają w nim dziewczynki. Gratuluję pomysłu.
    Pozdrawiam D.

  • Odpowiedz ej_anko 7 marca 2015 at 17:55

    O Matko Polko! Bosko to wygląda, ale i tak zawsze Hanna skrada cały show i skupiasz wzrok na niej, zamiast na prezentowanym wnętrzu 😉 Żeby nie było wątpliwości, to nie żadna pretensja, po prostu słodkie masz dziecię :)

  • Odpowiedz Izabela Perez Harriette 7 marca 2015 at 18:26

    eno eno .. ciud miód i mieta! 😉

  • Odpowiedz oh-my-home 7 marca 2015 at 21:52

    Podobają mi sie te kropki na ścianie :)

  • Odpowiedz JaiTygrysek 7 marca 2015 at 23:16

    Piękny pokój! A łóżeczko Hani cudowne! Uwielbiam ten kolor.

  • Odpowiedz Unknown 8 marca 2015 at 08:36

    Ja mam pytanko masz nianie elektroniczna czy po prostu slyszysz z drugiego pokoju ze mala juz nie spi?

  • Odpowiedz Unknown 8 marca 2015 at 08:37

    Ja mam pytanko masz nianie elektroniczna czy po prostu slyszysz z drugiego pokoju ze mala juz nie spi?

  • Odpowiedz Polka Dot 8 marca 2015 at 08:40

    Gdy kładziemy się spać, otwieram drzwi do dziewczyn i słyszę jeszcze zanim zacznie płakać :)

  • Odpowiedz Unknown 8 marca 2015 at 10:35

    Ja mam pytanko masz nianie elektroniczna czy po prostu slyszysz z drugiego pokoju ze mala juz nie spi?

  • Odpowiedz aldia arcadia 8 marca 2015 at 10:36

    Zachwycam się Twoją córcią po prostu :)) Pokoik ma mega śliczny :)!
    Z okazji Dnia Kobiet Tobie samych wspaniałości życzę, stale nie przemijającego uśmiechu ;-)!

  • Odpowiedz elo Mama 8 marca 2015 at 16:20

    pastelovelove! :) pięknie u Twoich dziewczyn!

  • Odpowiedz Kinga Wójcik 8 marca 2015 at 16:36

    Bardzo piękny kącik, sama bym się tam położyła, wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe, po prostu idealnie!!!

  • Odpowiedz Gosia Skrajna 8 marca 2015 at 16:57

    Czekałam na ten post…nawet jeśli tylko w częściach dawkujesz pastelowe cuda… :)
    stworzyłaś cudny zakątek…wprost nie mogę się napatrzec…

  • Odpowiedz Mama Sokole Oko 8 marca 2015 at 17:44

    Podglądam was na insta i w końcu do czytania się wzięłam.
    Ciasno, ale pięknie i to mi się najbardziej podoba. Wszystko przemyślane i widać, że jest pomysł :) Kolory cieszą!
    Pozdrawiamy :)

  • Odpowiedz pszczola 8 marca 2015 at 21:15

    świetne kropki na ścianie. A córka przeurocza :) bardzo fajna pościel w Jej łóżeczku 😉

  • Odpowiedz . MartynaG.pl 8 marca 2015 at 22:25

    JESTEM ZACHWYCONA! Wygląda przepięknie!!
    Kurcze… jak ktoś ma gust to ma gust! :)

    http://www.MartynaG.pl/

  • Odpowiedz jo@śka 9 marca 2015 at 11:00

    Pięknie!A metraż nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o to, czy pokój jest pięknie urządzony czy nie…

  • Odpowiedz Gosia 9 marca 2015 at 11:08

    Zestawienie kolorystyczne z żółtym skradło moje serce, ale jak wiadomo- o kolorach się nie dyskutuje :)

  • Odpowiedz The ghost in my home 16 marca 2015 at 21:06

    Podoba mi się bardzo! Niestety nie skorzystam z inspiracji… gdyż przede mną stoi wyzwanie urządzenia pokoju dla dwóch chłopców. No cóż, popatrzę więc tylko sobie i powzdycham… ;P

  • Zostaw coś po sobie