Obiady, Przekąski, przepisy

jedna pieczeń, masa możliwości – idealna szarpana wieprzowina i pięć dań z „pulled pork”

Przedstawiam dziś Wam coś, co zmieni Wasze życie. I tak, mam świadomość, że rozmawiamy o dwukilowej porcji mięsa znad świńskich nóżek. Że o fragmencie tuszy wieprzowej to powiedziałam. Musicie mi jednak uwierzyć na słowo – to jest ten moment, kiedy wszystko się zmieni. Jeśli nie przepadacie za mięsem – zaczniecie je uwielbiać. Jeśli w mięso nie umiecie – od teraz będziecie mistrzyniami. To jest ten przepis, po którym nic nie będzie takie samo. Zamiast suchych wiórów, zaczniecie na obiady serwować mięsną delikatność. Zamiast kanapek z serem – codziennie inne kolacje na ciepło. To jest ten przepis, po którym nie będziecie po pracy klepać kotletów, tylko sobie w weekend piec niespiesznie, a potem przerabiać raz – dwa, codziennie inaczej. To jest slow food, który możecie zamieniać na fast food. To jest ten przepis, który zapiszecie sobie na kartce i będziecie przekazywać siostrom i bratowym, prześlecie go pewnie jakiejś kuzynce czy innej koleżance z pracy. Będziecie go odpalać na Wielkanoc, na sylwestry, imieniny i długie weekendy. Będziecie to mięso piec i zamrażać, żeby mieć na czarną godzinę, na jakiegoś nagłego kaca czy inny mięsny głód.

To jest ten przepis, po którym zostaniecie mięsnymi królowymi, a Wasi faceci będą Was błagać o więcej. Będą jeść i kochać Was, jak nigdy wcześniej. Wręczam Wam dzisiaj najpotężniejsze narzędzie manipulacji mężczyzną mięsożernym – przepisy na dania, którymi możecie bezpardonowo wymuszać, skutecznie naciskać, sowicie nagradzać, najsłodziej rozpieszczać i najmocniej rozkochiwać. Ale uwaga – są nie tylko mięsne, ale też słone, tłuste i rozpustne, więc dozujcie je z głową!

Szarpana wieprzowina – przepis podstawowy

Składniki (na całą sporą brytfankę poszarpanego mięsa):

  • 2 kg łopatki wieprzowej (na zdjęciu są 3, piekłam z myślą o kolacji dla gości)
  • 4 łyżki soli
  • 2-3 łyżki brązowego cukru
  • 4 liście laurowe
  • 8 ziaren ziela angielskiego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka musztardy
  • po łyżce pieprzu, ostrej i słodkiej papryki
  • opcjonalnie: kmin rzymski, kolendra

Przygotowanie:

  • przygotować solankę: 2 litry wody lekko podgrzać z solą, cukrem, liśćmi laurowymi i zielem angielskim
  • mięso oczyścić z nadmiaru tłuszczu (tylko z zewnątrz, nie kroić go), ponakłuwać nożem, zalać solanką i odstawić do lodówki na całą noc (lub cały dzień, min. osiem, maksymalnie kilkanaście godzin)
  • po tym czasie wyjąć mięso z solanki, osuszyć, natrzeć musztardą, czosnkiem, papryką i pieprzem
  • umieścić w brytfance lub naczyniu żaroodpornym i piec pod przykryciem w temperaturze 100 stopni przez co najmniej dziesięć godzin (do kilkunastu, to ze zdjęć piekło się trzynaście godzin i było wspaniale soczyste)
  • po upieczeniu i wystudzeniu odlać z naczynia większość soków, jakie się wydzieliły, lecz zostawić trochę na dnie (zostawić ok.1/4 objętości płynów)
  • poszarpać mięso na włókna (najłatwiej przy użyciu dwóch widelców) i wymieszać z sosem z pieczenia
  • przechowywać w lodówce do czterech dni, resztki można zamrozić

DO CZEGO WYKORZYSTYWAĆ PULLED PORK? PRZEPISY NA DANIA Z SZARPANĄ WIEPRZOWINĄ

Gorąca kanapka z szarpaną wieprzowiną

Klasyka gatunku, słynna amerykańska „pulled pork sandwich”. U nas najczęściej z majonezem, musztardą, piklami i surówką Colesław. Świetnie pasuje tu też sos barbecue, czerwona cebula i świeży pomidor. Najlepsza na ciepło, z chrupiącą bułką – dowolną właściwie. I ciabatta, i grahamka dadzą tu radę, choć są pewnie frakcje ortodoksów, którzy rzekną, że tylko w maślanej. W maślanej też spoko.

Instrukcja jest superprosta: bułkę podpiekamy w piekarniku, mięso podgrzewamy w rondelku z kroplą wody. Chrupiącą bułkę przekrawamy, smarujemy dowolnym sosem, układamy w niej ciepłe mięso, surówkę, ogórki konserwowe lub wybrane dodatki i zajadamy ze smakiem, względnie: serwujemy facetowi, zyskując jego dozgonną miłość. Resztki majonezu z wąsów i kawałki kapusty z brody usuwamy mu z największą czułością.

Pro tip: kanapki z szarpaną łopatką to świetny patent na imprezy dla większej liczby gości. Wystarczy podgrzać mięso, ustawić je w misce na stole, do tego dużo małych, podpieczonych bułeczek i spory wybór dodatków: surówek, pikli, miseczki z cebulą i plastrami pomidora oraz kilka sosów do wyboru. Każdy może sobie tworzyć własne warianty kanapek i z pewnością nikt nie wyjdzie z kolacji głodny, a Ty nie urobisz się po pachy 😉

Quesadilla z szarpaniną, pieczarkami i serem

Super opcja na szybką kolację na ciepło, przekąskę do filmu czy na spotkanie ze znajomymi, idealna rzecz do piwa. Potrzebne będą: pszenne tortille, szarpanina, ser (u mnie tarta mozzarella) i dowolne dodatki: świeże lub duszone warzywa, liście szpinaku, wybrane sosy. Moja propozycja oprócz mięsa i sera zawiera także duszone z cebulą, pieprzne pieczarki i ostry sos sriracha. Na jednym placku należy rozłożyć równomiernie mięso (nie musi być ciepłe, podgrzeje się w placku), pieczarki, na wierzchu ser i parę kleksów sosu. Na wierzchu kładziemy drugi placek, przekładamy ostrożnie na suchą patelnię (uwaga – niezbyt gorącą, żeby nie przypalić!) i przykrywamy pokrywką. Smażymy tak kilka minut i kiedy tortilla zrumieni się od spodu, przewracamy łopatką na drugą stronę, by i ona stała się złota i chrupka. Gotową quesadillę kładziemy na talerz lub deskę, kroimy jak pizzę, można jeszcze w wersji rozpustnej maczać sobie w jakimś majonezowym sosie. Pyyycha!!!

Zapiekanka ziemniaczana z szarpaniną, porem i serem

Jeden z ulubionych obiadów moich dziewczyn. Bardzo prosty, mega sycący i niezawodny. Oprócz mięsa do nadzienia używam zwykle duszonego pora, czasem też podsmażonej, drobno pokrojonej cukinii. Doskonale pasują tu też pieczarki, papryka i cebula. Kombinujcie więc z dodatkami, a poniżej znajdziecie przepis na wersję podstawową, najpopularniejszą u nas: mięso – por.

Składniki (na 4 porcje):

  • 5-6 dużych ziemniaków
  • szarpana wieprzowina (w ilości dowolnej, mi schodzi zwykle średnia miseczka mięsa)
  • 1 mały por
  • 1 jajko
  • 1 mały jogurt naturalny (lub śmietana)
  • ser żółty (mozzarella do pizzy)
  • sól, pieprz, dowolne zioła

Przygotowanie:

  • ziemniaki umyć, obrać i pokroić na ok. 0,5 cm plasterki, ugotować w osolonej wodzie al dente
  • pora posiekać i poddusić na łyżce masła z solą i pieprzem
  • w kubeczku wymieszać jogurt lub śmietanę z jajkiem, dodać sól, pieprz (lub inne przyprawy: paprykę, oregano, mieszkankę ziół do mięs itp.)
  • gdy ziemniaki będą już miękkie, ale nadal jędrne, odlać je i przelać zimną wodą
  • naczynie do zapiekania posmarować cienko masłem lub oliwą, ułożyć na dnie połowę ziemniaków
  • na ziemniakach ułożyć równomiernie szarpaną łopatkę, na niej por (i/lub pieczarki czy inne warzywa)
  • przykryć wszystko drugą warstwą ziemniaczanych plastrów, polać je jogurtowo-jajecznym sosem, obsypać serem i dodatkowo szczyptą przypraw
  • piec w 180 st. około pół godziny (uwaga – jeśli ziemniaki są dobrze ugotowane i lekko ciepłe w momencie składania zapiekanki – bez przykrycia, jeśli są twardawe lub zimne, np. z poprzedniego dnia – wówczas polecam ok. 20 minut piec pod przykryciem, a ostatnie 10 minut zezłocić tylko wierzch bez pokrywki)
  • podawać z dowolnymi surówkami np. z marchewki, kapusty czy Colesławem albo gotowanymi warzywami (brokuł, kalafior czy fasolka)

Frytki z szarpaną wieprzowiną, surówką i pikantnym majonezem

Najlepszy fast food świata! I jakby nie patrzeć – najpierw trzeba trochę przygotowań w stylu slow, żeby mieć szarpane mięso, więc w sumie nie taki do końca fast. Ale serio – jak tego spróbujecie, będziecie patrzeć w pogardą na wszystkie kebsy i burgery, to jest niebo w gębie! Najlepiej pasują tu grube, belgijskie fryty, ale z braku laku nadadzą się też takie cienkie. Smażycie je sobie albo pieczecie w piekarniku. W międzyczasie podgrzewacie łopatkę w garnuszku, z odrobiną wody, szykujecie surówkę (znów: najlepszy Coleslaw) i pikantny majonez. Najlepiej pasuje tu taki ze sporą ilością sosu chili albo sriracha (lub kleksem ketchupu/koncentratu pomidorowego i chili w proszku). Moja druga miłość to majonez curry i mango – można kupić taki gotowy sos albo przygotować go z majonezu, odrobiny pulpy z mango i curry w proszku lub w paście. Szałowa rzecz na imprezy, filmowe wieczory i… na kaca 😉

Pro tip: analogicznie możecie podać nachosy. Ułóżcie je na blasze, na wierzchu rozłóżcie szarpaninę, całość obsypcie tartym serem i zapiekajcie do czasu aż ser się rozpuści. Podawajcie z pikantną salsą, sosem serowym, guacamole lub kwaśną śmietaną. Wspaniała rzecz na imprezy!

Ziemniaki faszerowane szarpaną wieprzowiną

Na obiad, na kolację, imprezową przekąskę lub jako danie z piekarnika dla dużej liczby gości. Świetne jest to, że można je przygotować wcześniej i tylko zapiec przed podaniem, co czyni z tych ziemniaków sprytny patent na imprezy. Ziemniaki powinny być duże i raczej z tych kremowych odmian, uważajcie, żeby nie były zbyt sypkie. Gotujecie je w mundurkach (można też upiec w piekarniku w całości, na blasze przykrytej folią, smakują wtedy trochę bardziej jak z ogniska, ale bardzo długo to trwa – jakieś cztery godziny nawet). Miękkie (lecz nie rozgotowane, muszą być jędrne) ziemniaki należy nakroić wzdłuż i w poprzek (naciąć taki krzyżyk) i lekko otworzyć (jak idzie ciężko, można wykroić trochę miąższu ze środka). Na środek każdego ziemniaka kładziemy trochę szarpanej łopatki (zimnej), dociskamy ją lekko palcami, by weszła wgłąb kartofla. Na wierzchu kładziemy wybrane dodatki np.drobno pokrojony, smażony na skwarki boczek, posiekaną cebulę, duszonego pora i/lub pieczarki, na wierzch obowiązkowo tarty ser (fajnie pasuje tu pleśniowy lub wędzony) i szczypta ziół lub papryki. Zapiekanie trwa ok. 40-50 minut w zależności od tego, czy ziemniaki są świeżo ugotowane, czy już zimne. Ostatnie 10-15 minut najlepiej rumienić wierzch bez przykrycia. Do ziemniaków pasują niemal wszystkie surówki i sałatki oraz sosy jak w poprzednich daniach: majonezowe łagodne lub ostre, curry, barbecue itp.

To tyle propozycji na dziś, z pewnością znajdziecie jeszcze inne zastosowania dla szarpanej wieprzowiny, to jest tak uniwersalne i wspaniałe mięcho, że można z nim istne cuda wyczyniać. Podpowiem może jeszcze tylko, że świetnie nadaje się do naleśników (można zawinąć mięso z serem i odsmażać albo nadziewać je mięsem z warzywami i takie naleśniki zapiekać pod serem), a także do sałatek i makaronów. Mój ulubiony to ten ryżowy i na jego bazie szybki, azjatycki stir-fry. Wystarczy podsmażyć na oleju sezamowym cebulę i różne chrupiące warzywa (papryka, marchewka, fasola, groszek cukrowy itp), dodać trochę sosu sojowego, rybnego lub hoisin, doprawić na ostro, dodać szarpane mięso i posypać całość sezamem. Pycha!

A więc do dzieła – marynujcie, pieczcie, a potem szarpcie i zajadajcie ze smakiem. Nie zapomnijcie udostępnić tego przepisu, jeśli tak jak ja uważacie, że to odkrycie może ułatwić lub umilić komuś życie 😉

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

62 komentarze

  • Odpowiedz Ania 29 października 2018 at 20:17

    Jak ja uwielbiam to, robię od jakiegoś roku, mam pokłady zamrożone w lodówce i męża, który błaga o więcej 😉 zostałam bohaterką swojego domu 😜

    • Odpowiedz Asia 18 listopada 2018 at 14:36

      Potwierdzam faceci uwielbiają! Całe szczęście akurat w Gdańsku można zjeść pulled pork w kilku restauracjach (jeśli akurat nie udało nam się całonocne gotowanie ;)). Polecam np. Rednek by Stah na podwalu – mają pyszne szarpane mięsko!

      • Polka
        Odpowiedz Polka 19 listopada 2018 at 11:21

        Dzięki, nie znam tego miejsca.

  • Odpowiedz Olga 29 października 2018 at 20:28

    Oh..My…Good!Zarówka mi sie nad głowa zaświecila po przeczytaniu posta.Dziekuje Ci Kobieto.W koncu w tej internetowej sieczce przepisow…jakas kulinarna perełka…no i Rodzina z głodu nie padnie:)

    • Polka
      Odpowiedz Polka 30 października 2018 at 08:51

      Dziękuję 🙂

  • Odpowiedz Crochet_wiola 29 października 2018 at 21:00

    Polka jesteś genialna! Pysznie to wygląda. Biorę się za moją łopatke. Namówiłaś mnie 😁

  • Odpowiedz Agawcia 29 października 2018 at 21:10

    O jejuuuuu jesc mi sie chce!!! Na pewno zrobie mniammm,cieple miesko szarpiemy,czy wystudzone? Nie trzeba podlewac jak sie piecze?

    • Polka
      Odpowiedz Polka 30 października 2018 at 08:51

      Podlewać nie trzeba, wytopi się tłuszcz i puści soki, jeszcze będziesz odlewać. Ja szarpię lekko ciepłe.

  • Odpowiedz Nika 29 października 2018 at 21:18

    I za takie podejście do mięcha Polko uwielbiam Cię. Wege jest super tylko wytłumacz to mięsożercom! Dzięki Tobie jest szansa, że po moim kolejnym kulinarnym eksperymencie rodzina nie eksmituje mnie na mróz, co mi ostatnio grozi po cieciorkowych chipsach, humusie czy masełku z awokado. Już wiem co będę robić w sobotę. Jest plan jest dobrze 😉

  • Odpowiedz Joanna 29 października 2018 at 21:48

    Robimy juz jakis czas, zimowa szama jak znalazł z musztardą i ciepłą bagietką. Najlepszy przepis na mięcho jest u chillibite – polecam bo i pochodzenie mięsa też nie jest bez znaczenia. I nie obrzynałabym tłuszczyku on potem i tak troszke sie wytopi i odejdzie od mięsa.

  • Odpowiedz Kasia 29 października 2018 at 21:48

    Polko, u mnie sami mięsożercy, zrobię na 100%. Powiedz mi tylko, czy ten kawał mięcha ma się piec te 10 godzin z przykryciem czy bez….?

    • Polka
      Odpowiedz Polka 30 października 2018 at 08:51

      Pod przykryciem, koniecznie! Już dodałam tę informację.

      • Odpowiedz Kasia 30 października 2018 at 13:41

        Dziękuję, zrobię w weekend 😘👍

  • Odpowiedz Magdalena 29 października 2018 at 22:27

    Super, zapisuje sobie w przepisach ❤️

  • Odpowiedz Joanna 30 października 2018 at 05:56

    Dzisiaj będę piekła a potem🍴🍗🍖😂

  • Odpowiedz Joanna 30 października 2018 at 07:45

    Czuje, ze własnie posiadłam patent na władze absolutną nad Narzeczonym 😀

    • Polka
      Odpowiedz Polka 30 października 2018 at 08:48

      tak jest! 😉

  • Odpowiedz Avrea 30 października 2018 at 09:09

    a powiedz mi dobra Kobieto czy pieczemy pod przykryciem ? bo myslę ,że tak ,ale nie jest napisane więc kto wie 😉

    • Odpowiedz Maga 30 października 2018 at 19:42

      Pod przykryciem. Na sam koniec pieczenia odkrywamy, tak na pół godziny, przynajmniej ja tak robię.

  • Odpowiedz Tekstualna 30 października 2018 at 09:36

    Polko, a może być schab? 😀
    bo akurat mam 2 kilo hahahhha 😀

    • Odpowiedz Avrea 13 listopada 2018 at 08:19

      Dziekuję

      w ten weeken robiłam…pyszności !

  • Odpowiedz AB 30 października 2018 at 09:58

    Ze mnie to chyba nic nie będzie… Tak się przejęłam, że zamiast łopatki kupiłam karkówkę…

    • Polka
      Odpowiedz Polka 30 października 2018 at 10:47

      haha, spróbuj z karkówką, na pewnie będzie pyszna 🙂

      • Odpowiedz AB 30 października 2018 at 12:47

        Wieczorem będę marnować 😂

        • Odpowiedz Zosia 2 listopada 2018 at 09:54

          Karkowka jeszcze lepsza do tego, bo bardziej soczysta 😉

  • Odpowiedz aleksandra_j_j 30 października 2018 at 10:38

    O mamo 😍 ale mam smaka…😋 Zrobię to na bank …i nie przeraża mnie długie pieczenie 🤣 ps.piekne zdjęcia 😘

  • Odpowiedz Malwina 30 października 2018 at 11:27

    Genialny pomysł! Czas kupić naczynie żaroodporne z pokrywka! Uwielbiam wszytkie Twoje przepisy! 🙂

  • Odpowiedz daria 30 października 2018 at 11:35

    Uwielbiam takie samograje, robiłam je w różnych wersjach. Na pewno przetestuję Twój, masz jak w banku 😉 bardzo spoko jest też mięso z kurzych podudzi duszone z piwem i salsą pomidorową (albo z pomidorami z puszki), przyprawy – jak serce podpowie, albo jak się sypnie. Tłukłam to tyle razy, że już zbrzydło:)

  • Odpowiedz Agata 30 października 2018 at 12:34

    Fajne opcje do wykorzystania mięcha, które samo w sobie jest pycha 🙂 Dla odmiany spróbuj jeszcze zrobić domowy kebab – z fileta kurczaka lub indyka, równie dużo opcji do serwowania. Mięcho rządzi 😀

  • Odpowiedz Sylwia 30 października 2018 at 13:22

    Zajebiste!! a opis genialny 🙂 wypróbuje na pewno!!
    BTW po raz pierwszy bohaterem w swoim domu zostałam przez Twoją tartę z boczkiem i kurkami!!
    Uwielbiają dzieci, mąż, tata i bracia !! a mam ich całą gromadę!! 🙂

  • Odpowiedz cytrynna 30 października 2018 at 16:20

    Szarpiemy od jakiegoś czasu ale pakowaliśmy to do burgerów tylko. Ufam Ci do tego stopnia, że spróbuję z musztardą chociaż byliśmy do tej pory domem bez musztardy 😛

    • Odpowiedz Joanna 30 października 2018 at 16:55

      Rukole jeszcze daj jest super

  • Odpowiedz Małgorzata 30 października 2018 at 18:34

    Polko na jakim programie pieczesz mięsa? Pieczenie tradycyjne góra-dół czy termoobieg?

    • Polka
      Odpowiedz Polka 30 października 2018 at 21:00

      U mnie termoobieg, ale generalnie myślę, że wszystko jedno przy takim czasie i pod przykryciem, chodzi po prostu o długie pieczenie w niskiej temperaturze 🙂

  • Odpowiedz Ewa 30 października 2018 at 18:51

    Te 10 godzin -coś niesamowitego,zwłaszcza w zimne wieczory,kiedy piekarnik bezkarnie może sobie grzać i grzać…No takiej narobiłaś reklamy,że muszę to zrobić swoim mięsożernym chłopom…Dziękuję za inspirację.Nie pierwszą oczywiście…

  • Odpowiedz Maga 30 października 2018 at 19:40

    O tak, pulled pork jest mega. Często nadziewam nią własnoręcznie upieczone pity. Ostatnio robiłam z dzika, maj gad – co to był za smak 😍

  • Odpowiedz Aldona 30 października 2018 at 19:51

    Jestem pod wrażeniem! Ten artykuł zrobił na mnie ogromne wrażenie. Napewno wypróbuję wszystkie sposoby. Z przyjemnością zajrzę na Pani stronę wstępnym razem. Dzięki i zachęcam do dalszych wpisów.

  • Odpowiedz Aneta 30 października 2018 at 20:30

    Polko ja proszę o więcej takich przepisów. Ja już takie mięcho robiłam ale tylko do burgerów. A Ty dziewczyno oczy mi otworzylas, a ja się za taka rasową kucharkę uważalam 😂. I niech chłopy się nie dziwią, że tyle kobiet Cię kocha 😍😍😍 Polko wielkie dzięki za kawał dobrej i pysznej roboty 😘 p.s. łopatka się już marynuje.

  • Odpowiedz Emilia 30 października 2018 at 22:22

    Jeezu.. muszę taką brytfankę kupić 😍 a potem, przejmuję władzę nad światem ..

  • Odpowiedz Wiola 30 października 2018 at 22:26

    u nas wielkie napięcie…mięcho w piekarniku😃 dzięki za mega przydatny wpis😘

  • Odpowiedz Natalia 30 października 2018 at 23:07

    Ale sie glodna zrobilam🤤

  • Odpowiedz Sylwia 31 października 2018 at 09:34

    A ta Twoja książka z przepisami to do gwiazdki się wyda? Bo będę miała prezenty dla wszystkich babek w rodzinie z głowy 🙂 CZEKAMY !!!

  • Odpowiedz Małgorzata 31 października 2018 at 11:13

    Wprowadzam się do Ciebie! Gotuj dla mnie <3

  • Odpowiedz Aga 31 października 2018 at 11:17

    Mmm… Ja przez ostatnie 2 tygodnie jem codziennie Twój makaron z cukinii w najróżniejszych kombinacjach (może to trzeba leczyć?), ale reszta domowników (płeć przeciwna x3) też mogłaby w polkowych przepisach się rozkochać (przyznam,że ślinotok zaobserwowałam jak tylko pokazałam te smakowite foty)… W każdym razie zakupy zrobione 🙂 Mam tylko pytanie techniczne: skąd wiadomo, że to już? Tzn.czy 10 godzin wystarczy czy lepiej potrzymać w ciepełku jeszcze trochę…30 minut… godzinkę?

  • Odpowiedz Marta 31 października 2018 at 11:46

    zapisuję!
    dzięki Ci!

    🙂

  • Odpowiedz Aromatowo 31 października 2018 at 13:18

    Jak tyś mnie w tym momencie zaimponowała 😀 Niech Ci Bóg w dzieciach wynagrodzi dobra kobieto 😀

  • Odpowiedz Marzena - Antytalent kulinarny 31 października 2018 at 13:55

    Polka,Ty to jesteś Mistrzyni…
    Jak to wszytsko Kobieto robisz???
    SZACUN!

  • Odpowiedz Hana 31 października 2018 at 17:23

    Mniam, napewno zrobię, wygląda fantastycznie i pewnie tak smakuje. Czy można zrobić z szynki i czy można mrozic?

  • Odpowiedz Marta 31 października 2018 at 17:47

    Nie ma innej opcji – po weekendzie kupuję mięso i biorę się do roboty 😉 Chociaż te przepisy są tak fajne i dużo pracy przy nich nie ma. Dzięki Ci za to! I kolejny raz powiem, a raczej napiszę, że czekam na Twoją książkę z przepisami ❤
    Pozdrawiam

  • Odpowiedz Ofufka 31 października 2018 at 20:26

    Ten przepis/wpis to ZŁOTO.

  • Odpowiedz Justyna 31 października 2018 at 22:55

    Czy na 1 kilogram mięsa trzeba zmieniać proporcje solanki? 🙂

    • Polka
      Odpowiedz Polka 1 listopada 2018 at 20:00

      Tak, zdecydowanie mniej soli daj, wody też trochę, ale nie aż o połowę, musi przykrywać mięso.

  • Odpowiedz Magda 3 listopada 2018 at 08:59

    Kupiłam 3 kilo 😂😂😂😂 idę namaczać. A jutro jak już sie upiecze upiekę do tego bułeczki hamburgerowe 😁

  • Odpowiedz Mama w Dużym Domu 6 listopada 2018 at 11:51

    Dołączam do tych czterdziestu coś tysięcy fanów szarpaniny 😉 Właśnie wyjmuję mięso z solanki i będę piekła. A pomysł z komentarza Magdy (gdzieś wyżej) o bułeczkach hamburgerowych do tego jest genialny w swojej oczywistości i prostocie. Dzięki wielkie za ten i inne przepisy z kategorii somosięrobiących <3

  • Odpowiedz Mama w Dużym Domu 7 listopada 2018 at 12:42

    Więc tak: mięsko wyszło kruchutkie i soczyste, ale jednak troszkę za mdłe, musiałam po upieczeniu je nieco doprawić. I tu dochodzimy do clue wieczoru: to mięso jest poszarpane, więc bez trudu da się przyprawiać na różne sposoby, bo się wszystko wymiesza! Na przyszłość tak własnie będę robiła – niech się upiecze takie trochę neutralne, a potem hulaj dusza, każdemu domownikowi – od dwulatka do stulatka – można dozować pikanterię na jego właściwym poziomie. To taki przypis do genialnego dania 😉

  • Odpowiedz Magda 10 listopada 2018 at 10:47

    Proszę prosze proszę pomocy! Właśnie kończę 13 godzinne pieczenie. Goście będą po południu. Czy mam mięso od razu poszarpac a później lekko ogrzać w piekarniku? Jak to zrobić żeby nie stracić na soczystosci? Dziękuję!!!

    • Polka
      Odpowiedz Polka 11 listopada 2018 at 16:23

      Hej, niestety nie było mnie tu, kiedy potrzebowałaś rady, ale najlepiej poszarpać póki jest ciepłe, a potem podgrzewać poszarpane, pod przykryciem, ułożone w szerokim naczyniu, podlewając lekko wodą lub sosem z pieczenia. Mniejsze ilości grzeję po prostu w garnuszku, też z odrobiną płynu.

  • Odpowiedz Agata 15 listopada 2018 at 19:54

    ech , jakie resztki.. nic nie zostaje hahah

  • Odpowiedz tiffi1@gazeta.pl 17 listopada 2018 at 18:25

    Dzisiaj uszarpałam:
    1. Wdzięczność męża ho ho
    2. Zapasy duże – moja wdzięczność
    3. Do tego buły – wdzięczność dzieci

    cała rodzina wdzięczna 😉

    • Polka
      Odpowiedz Polka 19 listopada 2018 at 11:22

      To jeszcze ja – za miły komentarz 🙂

  • Odpowiedz monika 18 listopada 2018 at 17:28

    Właśnie się piecze. Zostało jakieś 2.5 godziny a mąż jeczy że jeszcze tak długo. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie 😉

    • Polka
      Odpowiedz Polka 19 listopada 2018 at 11:21

      Mam nadzieję, że wyszło pysznie!

    Zostaw coś po sobie