1
Ciasteczka, Przepisy

jak smakuje dom

Dla jednych marmurowe posadzki, dla innych krzyż nad drzwiami czy trzy pokolenia pod jednym dachem – różne mamy wizje tego, co czyni DOM. Są tacy, dla których nie ma go bez kapci i gazety, podanych tuż po schabowym, ale to raczej gatunek wymierający. Dla innych warunkiem koniecznym jest zestaw fotel – ława – fotel, najchętniej pod paprotką. Tylko mieszkaniem nazywane są często cztery ściany bez gromady dzieci, ukochanego psa czy własnej kanapy. Niektórzy podobno mają go wszędzie tam, gdzie jest miłość. Często niestety nie ma domu bez gomonu,  a gdzie awantura, tam i czasem jakieś podbite oko się zdarza.

Co się składa na mój dom, to Wy już dobrze wiecie, w każdym wpisie pokazuję go Wam kawałek po kawałku. Wiecie, że nie mam posadzek, ani krzyża, psa też nie, ani ławy nawet. Dobrze znacie wszystko, co mam w zamian. I wszystkich, którzy są moim domem. Nie zdziwię Was, jak powiem, że chwile domowości celebruję bardzo często poprzez gotowanie i konsumpcję. Kuchnia domowa to arena, na której każdy ma swój fetysz. Są różne klasyki, jak mielony z buraczkami, leniwe polane masłem, rosół, pomidorowa albo pieczeń mamy. Są gusta i guściki, ozorki w galarecie i różne inne dziwadła oraz propozycje awangardowe niczym sałata ze skwarkami. Mam i ja swoją żelazną listę, która potrafi przenieść do domu rodzinnego z każdego miejsca na świecie. Nie wiem, co będzie przenosić moje dzieci za trzydzieści lat, ale obawiam się, że nie będzie to surówka z marchewki ani chipsy z jarmużu. W przypadku Zośki mam pewne podejrzenia, że może być to zapach wyjętych prosto z pieca ciastek. Smak surowej masy, podżeranej ukradkiem podczas wspólnego lepienia ciasteczkowych kulek. I tych upieczonych, jeszcze ciepłych, popijanych zimnym mlekiem. Zosieńko, ja Cię z góry przepraszam, jeśli ty za dwadzieścia lat będziesz sobie przeze mnie piec, żeby poczuć się błogo i bezpiecznie. Mam nadzieję, że gen szczupłości twojego ojca uchroni Cię przed katastrofą.

10

3

8

5

11

6

1

9

12

Ciasteczka owsiane z czekoladą

(ok. 20 sztuk)

Składniki:

  • 100 g brązowego cukru
  • ½ łyżeczki sody
  • 1 jajo
  • ½ łyżki cynamonu
  • 150 g masła
  • 200 g płatków owsianych
  • 2 łyżki mąki
  • 30 g rodzynek (opcjonalnie)
  • 40 g czekolady gorzkiej

Przygotowanie:

  • czekoladę posiekać
  • cukier, mąkę, płatki owsiane, masło i jajko, zakładamy zmiksować do uzyskania jednolitej masy
  • do wyrobionej masy wrzucić posiekaną wcześniej czekoladę, rodzynki i sodę, wymieszać kilka sekund na najwyższych obrotach
  • blachę wyłożyć papierem do pieczenia, formować kulki wielkości piłeczki do ping-ponga, układać na blasze w sporych odstępach i piec ok. 12 minut w temperaturze 180 st. C
  • ciasteczka powinny odstać po upieczeniu ok 10-15 minut, za wcześnie zdjęte będą się rozpadać
Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

21 Komentarze

  • Odpowiedz Aleksandra B 19 września 2015 at 22:37

    A ja wczoraj zrobilam muffiny owsiane-ODLOT

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 20 września 2015 at 17:12

      Kiedyś próbowałam i wyszły mi jakieś takie przaśne buły, nie próbowałam więcej, choć intuicja mi podpowiada, że musi istnieć jakiś lepszy przepis 😉

  • Odpowiedz Sara 19 września 2015 at 23:08

    O mniam. Uwielbiam owsiane ciasteczka. Chyba jutro upiekę z okazji niedzieli ❤ a co!
    P.S. a mi z domem rodzinnym kojarzą się pierogi ruskie ze skwarkami – dziadek robi najlepsze! Zawsze pytana co bym zjadła odpowiadalam „RUSKIE!!!” 😛

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 20 września 2015 at 17:12

      Ruskie są i na mojej liście, w wersji mojej mamy, z cienkim, delikatnym ciastem, mocno pieprznym farszem, polane masłem, mhmmmm 😉

  • Odpowiedz Ela 19 września 2015 at 23:40

    jutro robimy ciacha :)

  • Odpowiedz Mamawszpilkach.pl 20 września 2015 at 01:14

    Polko, zdradzisz mi kim jesteś z zawodu? Może gdzieś o tym pisałaś już, może mało bystra jestem i nie doczytałam, ale tak sobie podejrzewam jakie to Twoje wykształcenie może być i bardzo bym chciała się dowiedzieć jak to jest z tą moją intuicją. Wybacz ten najazd na Twoją prywatność i wścibski mój babski nochal :) Ciasteczka wyśmienite. Pewnie zrobię :) Ostatnio robiłam Roczek Synkowi i robiłam Twoje maślane z pastelowymi lukrami. Piękne i pyszne :) Podlinkowałam je też u siebie :) PS Ty też chyba do Roczku Hani się przymierzasz? Pozdrawiam serdecznie! Kasia.

    • Odpowiedz l 20 września 2015 at 15:51

      Polka jest socjologiem pisala o tym, a czy wykonywala ten zawod kiedykolwiek tego neiwiem

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 20 września 2015 at 17:14

      Mamo w szpilkach, przymierzam, przymierzam, będzie i o Hani bliżej listopada, ale najpierw Zosia – październikowa. A z wykształcenia jestem socjologiem faktycznie, pracowałam przez siedem lat w badaniach rynku i opinii publicznej 😉

  • Odpowiedz AGI 20 września 2015 at 10:53

    Pozytywny post 😊 najbardziej podoba mi się ostatnie zdanie 😀 szkoda,że mój synek nie chce się przekonać do tych ciastek. .. ehh

  • Odpowiedz Abujka 20 września 2015 at 12:11

    😄 te ciasteczka są pyszne ! Dzieki ze jestes ❤️

  • Odpowiedz Kozgo 20 września 2015 at 12:26

    ciasteczka cudo kocham wszystkie takie i Twoj Dom tez uwielbiam, czy masz może pomysł czym można by było zastąpić jajko?

    Pozdrawiam miłej i pysznej niedzieli :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 20 września 2015 at 17:15

      Przykro mi, ale nie znam się na zamiennikach dla alergików, podejrzewam, że znajdzie się w necie fajny przepis bez jajek (na pewno na blogach wegańskich, sprawdź Jadłonomię). Za słowa uwielbienia dziękuję 😉 Pozdrowienia!

      • Odpowiedz Aśko 1 października 2015 at 10:44

        Ja zastąpiłam jajko 2 łyżeczkami zmielonego siemienia lnianego zalanego wodą do konsystencji gęstej śmietany, wyszły boskie! : )

        • Odpowiedz Kozgo 3 października 2015 at 20:26

          Super bardzo dziekuje za radę:)

  • Odpowiedz mama Adaśka 20 września 2015 at 17:56

    Chciałam spytać czemu formujesz ciasto w kulki?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 20 września 2015 at 21:13

      żeby ciasteczka były okrągłe :) rozpłaszczają się pod wpływem temperatury w ładny kształt, a nie z jakąś smutną kałużę 😉

      • Odpowiedz GosiaSkrajna 21 września 2015 at 08:49

        A widzisz, mnie tez to zainteresowało. Tym bardziej, ze jako pieczeniowy laik podejmę wyzwanie bo wydają się proste…może nawet mi wyjdą :PP

  • Odpowiedz Agnieszka z Mierzei Wislanej 20 września 2015 at 19:49

    Zdjęcia jak zawsze rewelacyjne ☺ córcia prześliczna a ciacha wyglądają cudnie
    Pozdrawiam Agnieszka

  • Odpowiedz So Very Me and Home 20 września 2015 at 20:04

    Ciastka zrobiłam jakieś 2 godziny temu. Już ich nie ma :)

  • Odpowiedz Aleksandra B 21 września 2015 at 16:06

    W moim rodzinnym domu pachnialo pysznosciami typu pierogi w wersji kapusta kiszona i grzyby albo ruskie oraz golabki wegetarianskie specjalnie dla mnie( jako jedyna z rodziny jestem vege ).Mama robila mi kotlety z platkow.Teraz sama „prowadze „dom i jest on bardziej slodki.Pieke muffiny -wrzucilam Ci przepis na instagram,ciasto czekoladowe,mini serniczki mascarpone. Moja kuchnia jest szybka i zdrowa a synek polubil moje kucharzenie.Wlasnie gotujemy zupe z dynii z amarantusem.Pozdrowka
    Corka wyglada na mega szczesliwa

  • Odpowiedz Karolina 6 grudnia 2015 at 14:46

    Ciasteczka wyszły przepyszne ,choć z braku rodzynek dodałam kwaskowej żurawiny 😉 Muszę jeszcze wykorzystać do nich płatki jaglane zobaczymy czy wyjdą równie pyszne. Pozdrawiam serdecznie.

  • Zostaw coś po sobie