codzienność

weekendowe odzyskiwanie równowagi

Każda polska rodzina z co najmniej jednym dzieckiem powinna choć raz na kwartał wyjeżdżać na weekend do fajnego hotelu. To powinno być refundowane z NFZ, na skierowanie z Poradni Zdrowia Psychicznego. O kontrakt z Funduszem mogłyby się ubiegać placówki z basenem, spa i przynajmniej jednym placem zabaw – ich obecność jest niezbędna w procesie odzyskiwania emocjonalnej równowagi. Po masażu dla mamy i taty, jakaś maseczka, pół godzinki w saunie, kwadransik w jacuzzi, a pokój i miłość zapanują w polskich domach. Dzieciary na basen i do piłeczek, wybiegać na dworze, wymęczyć w wodzie i można zregenerować zbolałe mięśnie i skołatane nerwy. Żarty na bok – naprawdę uważam, że taki wypad ma zbawienny wpływ na więzi rodzinne i relacje domowe. Dlatego, gdy zaprosił nas do siebie hotel Primavera z Jastrzębiej Góry na jesienny, rodzinny weekend, nie zastanawiałam się długo. Zwłaszcza, że my wciąż jeszcze jesteśmy w fazie nadrabiania wakacyjnych zaległości we wspólnym spędzaniu wolnego czasu.  A ja po tym sezonie zasłużyłam na odnowę biologiczną bardziej niż kiedykolwiek. Serio, samotne wykonywanie obowiązków domowych na tyle mnie do nich zniechęciło, że trzy dni bez sprzątania i gotowania to dla mnie jak bajka.

Jeżeli dodać do tego wygodne łóżko, baseny, zabiegi w spa i przepiękną plażę z zalesionym klifem, cudownie pustą i magicznie pochmurną, wychodzi z tego weekend idealny. Primavera to raj dla dzieciarni, to dlatego główną kategorią gości są rodziny z nieletnimi. Playland, przedszkole, sala animacji i mini-zoo robią dobrą robotę na rzecz odpoczynku rodziców. Nasza Zośka była w siódmym niebie, gdy mogła do 21 siedzieć na placu zabaw, a już największą frajdą był dla niej park wodny. Za dnia wyszaleliśmy się na zjeżdżalniach, każdy odleżał też swoje w jacuzzi, starzy popływali, ale szczyt zachwytu przypadł na wieczór. Basen jest bowiem czynny w weekendy do 22 i jest tak oświetlony, że panuje świetny klimat – półmrok, podświetlona woda i kolorowe led-y na suficie robią wrażenie. Wyeksploatowała mnie tam Zośka do reszty! Na szczęście oprócz wysiłku był też czas na relaks – nie ma nic bardziej odprężającego niż dobry masaż.  Te miałam aż dwa – jeden delikatny, drugi mocniejszy, do tego wspaniały zabieg na twarz z maską i masażem twarzy – poezja! Kosmetyczka kładła mi na twarz kolejne wonne mazie, a ja odpływałam z przyjemności (no i muszę powiedzieć, że pierwszy raz zauważyłam taki natychmiastowy efekt ultra gładkiej skóry i jednolitego kolorytu). Ja po takich akcjach kocham cały świat i jestem łagodna jak baranek. Załapał się i Polkowski, wrócił po godzinie lekko zamroczony i też jakiś taki bardziej wyluzowany. Park wodny i spa to naprawdę mocne strony Primavery, cała strefa jest na wysokim poziomie i profesjonalnie prowadzona.

Na kilka słów zasługuje Jastrzębia po sezonie. Nie uwierzycie, ale ja naprawdę miałam nadzieję, że będzie jesiennie, nie chciałam upału. Marzył mi się długi spacer po plaży, wzburzone morze, wiatr we włosach, wdychanie jodu pełną piersią. A piękna tam jest ta plaża z zielonym klifem, chyba moja ulubiona, naprawdę klimatyczna. Deptakowa cepelia w połowie września już się powoli zwija, gdzieniegdzie straszą jeszcze upiorne budy i szyldy, ale jest już schludniej i mniej tłoczno, a wciąż można zaliczyć gofra i zjeść wspaniałą rybę (polecam Bar u Rybaka!). Dwa dni, trzy baseny, las, trochę jodu, kojący widok morza, zwolnienie z codziennej orki, a my jakby bardziej zakochani, dzieci grzeczniejsze, ogólne peace & love. NFZ powinien wziąć to pod uwagę (może w kolejnej kadencji, ale wtedy to już pewnie niestety WZIĄŚĆ).

26

25

24

30

 

28

31

27

23

32-horz

 

37

48

46

40

44-horz

20

41

 

13

18

19

12

16

9-horz

11

8

15

10

38

Wpis powstał we współpracy z hotelem Primavera Conference & Spa, któremu bardzo dziękujemy za relaksujący weekend. Zajrzyjcie na ich stronę, żeby sprawdzić fajne jesienne promocje i pakiety: www.primaveraspa.pl

Primavera Conference & SPA
tel.: [58] 774 45 51
ul. Rozewska 40/42
84-104 Jastrzębia Góra