uroda

święto wszystkich zakochanych (walentynkowy konkurs kosmetyczny)

Choć z lekkim dystansem spoglądam w  kierunku pluszowych serduszek, bielizny z wyznaniami miłosnymi oraz róż w celofanie, mam takie poczucie, że nie obchodzić Dnia Zakochanych, byłoby jak wypisać się z tej grupy szczęśliwców. O, nie, co to to nie, może i jestem z jednym mężczyzną od trzynastu lat, może i czasami miewam go dość, a kilka razy to nawet i zabić go chciałam, ale nie – z klanu zakochanych wypisywać się nie zamierzam. Stoję na stanowisku, że nadchodzące święto – Walentynki rzecz jasna, to nie tylko okazja, żeby hipermarkety zarobiły na serduszkach i różach, a stacje benzynowe na prezerwatywach, ale także, by związki o stażu dowolnym i kondycji wszelakiej nieco odświeżyć. Bo dać komuś Walentynkę to jak oficjalnie ogłosić: “obchodzimy Dzień Zakochanych” i już samo to może być w niektórych przypadkach odświeżającą deklaracją. Weźmy małżeństwa i inne związki, w których czasem trzeba zastanowić się, czy ludzie znają się od czasu pierwszych demokratycznych wyborów czy ostatniej pielgrzymki papieża do Polski.

Bo Walentynki to święto dla wszystkich par, uważam. Homo i hetero, małżeństw po perłowych godach i podlotków po czterech randkach, związków burzliwych i tych harmonijnych, tych z dziećmi i bez. O ile zakochani z krótkim stażem, Ci, którzy jeszcze mówią do siebie wierszem i mdleją na swój widok, słusznie mogą czuć się głównym targetem sprzedawców walentynkowego szajsu, tak pozostali czasem niepotrzebnie sami wykluczają się z tej grupy docelowej. Bo czy to, że mój mąż widział mnie jednocześnie wymiotującą i rodzącą dziecko, oraz że ja go niemal co noc szturcham w bok, by zaprzestał chrapania – czy to oznacza, że my nie możemy być zakochani? Czy to, że częściej rozanielonym wzrokiem wpatrujemy się w nasze córki niż w swoje oczy, wyklucza nas z obchodów? O nie, ja powiedziałabym, że to nas wręcz obliguje. Wspólne PIT-y i wspólna troska o utrzymanie czystości w łazience, na pamięć poznany repertuar min i upodobań, kilka tysięcy przespanych u swoich boków nocy to powody znacznie większe są do obchodzenia Dnia Zakochanych niż sprawne całowanie czy ładne oczy. Nie deprecjonując bynajmniej związków pełnych uczuć świeżych i podniosłych, ja postuluję niniejszym, by każda para nieco bardziej już doświadczona odkurzyła czternastego lutego swoje pokłady romantyzmu i obeszła. Bo jak spróbujecie, to Wam się jeszcze spodoba i odkurzali będziecie częściej.

Bo a nuż zaczniecie sobie bez okazji robić prezenty, albo całować się na pożegnanie tak czule jak kiedyś, dawno temu? A nuż wpadniesz na pomysł miłosnego liściku o sprośnej treści, żeby go niepostrzeżenie wsunąć do kieszeni jego płaszcza na przykład? Może dostaniesz kiedyś, zupełnie niespodziewanie takiego sms-a, że się poryczysz, bo zapomniałaś już jak to jest być dla kogoś wszystkim? Może łatwiej będzie przymknąć oko na to, co Cię drażni, może będziesz się częściej uśmiechać, może więcej będzie w życiu radości, łagodności, seksu? Może znów zachce Ci się dbać – o niego, o Was, o siebie? Może gacie z bawełny przemysłowej zamienisz na koronki, rozpuścisz włosy, zechcesz mieć gładkie nogi, twarz świetlistą, spojrzenie powłóczyste oraz ust pąkowie? Do perłowych godów nam jeszcze daleko, ale już wiem jak to jest mdleć z zakochania, obojętnieć, nienawidzić, troszczyć się czystość o łazience bardziej niż o amory. Więc uwierz mi – zakochiwać się w sobie można bez końca. Można też, w zwyczajną lutową środę, szykować się na spotkanie z mężem jak na pierwszą randkę. A czternastego dnia miesiąca, po trzynastu latach pożycia, uroczyście sobie obejść tak jak w roku pierwszym, tylko z lepszym seksem 😉

2

5

3

18

6

7

8

9

14

10

16

12

19

13

20

21

22

24

Twarz swoją rozświetlam i o ust pąkowie dbam nowościami z drogerii ekobieca.pl:

  • rozświetlająca baza pod makijaż Lumi Magique – L’oreal – Światło w płynie! Niesamowity efekt rozświetlenia, dla mnie zbyt intensywny, by używać jej na całą twarz, ale idealna pod oczy, na kości policzkowe i wierzch nosa, bardzo fajny produkt, który pomaga uzyskać efekt świeżej, wypoczętej buzi.
  • wygładzający krem do twarzy Nude Magique Blur Cream – L’oreal – Działa jak wygładzająca nierówności baza, efekt wyrównania kolorytu u mnie mało widoczny, ale za to spektakularna gładkość, jakby wypełnienie porów i drobnych zmarszczek. Stosuję także pod oczy i zauważyłam, że korektor lepiej się trzyma, nie zbiera się w zmarszczkach.
  • Betty Lou-Manizer puder brązujący i cień do powiek 2 w 1 – theBalm – Kolejna perełka – skusiłam się pięknym opakowaniem, bardzo lubię takie gadżety. Puder ma piękny, ciepły, złocisty odcień, nie za ciemny na moje zimowe (choć jednocześnie oliwkowe) lico i bardzo delikatnie rozświetla, co sprawia, że łatwo się go aplikuje, bez smug.
  • paleta korektorów do twarzy – Sleek Makeup – Lekcja z konturowania jeszcze do odrobienia, zatem na razie używałam tylko tych jasnych. Lekko kryjący, do okolic nie wymagających gruntownego rozjaśnienia.
  • kryjący korektor w kremie Happy Light – Bourjois – Faktycznie ładnie kryje, dobrze przykrywa zasinienia i zaczerwienienia, przekonałam się do korektorów w kremie, bez aplikatora, łatwo się go nakłada nawet palcem.
  • maska do włosów chroniąca kolor Vitamino Color – L’oreal Pro- To nie mój pierwszy raz z tą maską, uwielbiam jej konsystencję i cudowny zapach, włosy są po niej fantastyczne – miękkie i błyszczące, z tym kolorem to nie jestem pewna, może rzeczywiście trochę wolniej się wypłukuje?
  • szampon wygładzający do włosów Liss Ultime – L’oreal ProŁadnie ujarzmia moje włosy, które po drugiej ciąży zrobiły się jeszcze bardziej napuszone, straciły dawną gładkość i sypkość, zapach boski jak we wszystkich kosmetykach L’oreal Professional.
  • eyeliner w pisaku Superliner Smokissime – L’oreal – Trochę zdziwił mnie widok szerokiej gąbeczki zamiast cieniutkiego mazaczka do kresek – zmyliła mnie nazwa, tymczasem to narzędzie do tworzenia przydymionego oka. Kolor jest piękny, wybrałam brąz i jest głęboki, lekko metaliczny, w bardzo ładnym odcieniu. Nie robiłam nim jeszcze takiego typowego wieczorowego smoky eye, ale używałam do wykończenia dziennego makijażu w kącikach oczu i sprawdził się super (wymaga tylko roztarcia pędzelkiem, jeśli nie chcemy zbyt intensywnego efektu)
  • balsam do ust Sweet Mint – EOS – Klasyka gatunku, nawilża i zmiękcza usta, w wygodnej do aplikacji kulce, miętowy lekko chłodzi i smakuje jak guma do żucia, bardzo fajny!
  • błyszczyk pielęgnacyjny – Paese – Raczej z tych lekkich i rzadkich, półprzezroczysty, nie klei się, używam jako dodatek na pomadkę.
  • manicure hybrydowy wykonałam sama przy użyciu lakierów Semilac (utwardzanych pod lampą UV): Strong White i Delicate French
  • kosmetyczki – Oysho

ekobieca_banerZasady konkursu:

1. Należy polubić fanpage ekobieca i Mrs. Polka Dot na Facebooku
2. Zadanie konkursowe: wybierz jeden ze stworzonych przeze mnie zestawów i opisz krótko (w 3-4 zdaniach), który rodzaj miłości jest Ci aktualnie bliższy i dlaczego. Zwyciężą autorzy najciekawszych odpowiedzi.
Do wygrania są trzy zestawy kosmetyków od ekobieca.pl. Konkurs trwa do 10-go lutego, komentarze możecie dodawać do 12-tej w południe. Wyniki ogłoszę w tym wpisie 11-go lutego.
Przygotowałam walentynkowe zestawy upiększające, odpowiadające następującym rodzajom miłości:

MIŁOŚĆ ROMANTYCZNA

Motyle w brzuchu i czułe słówka, westchnięcia, rumieńce, całuski. Ten stan, kiedy jemu chce się płakać od zapachu jej włosów, a ona zaczyna tęsknić już w chwili zamykania za nim drzwi. On uwielbia jej delikatność, ona – jego wrażliwość i czułość. Najbardziej lubią się miziać, przytulać i patrzeć sobie w oczy. Do kolejnej randki odliczają długie sekundy, a później starannie i z namaszczeniem celebrują wspólny czas. Nastrój i temperaturę tej znajomości podkreślają kwiatowe perfumy, świece, satynowa pościel. Otóż – to minie i on kiedyś dowie się, jak ona wygląda, kiedy ma katar oraz że jej bąki nie pachną różami. Należy korzystać z tego stanu, póki trwa, dokarmiać te motyle, ich żywot jest krótki niestety.

walentynki1

1 – błyszczyk Max Factor Colour Elixir Gloss Ravishing Raspberry

2 – wygładzająco – nabłyszczający eliksir do włosów Osis Glamination Smooth Polish Schwarzkopf

3 – masło do ciała róża japońska i liczi Orientana

4 – róż w płynie Vivid Blush Laquer Makeup Revolution

5 – paleta cieni do powiek Makeup Revolution

6 – zestaw Zmysłowa Chwila: olejek do kąpieli + emulsja do mycia + olejek do masażu Farmona

7 – malinowa wazelinka do ust “na randkę” Farmona

MIŁOŚĆ ZMYSŁOWA

Może być to kolejny stopień wtajemniczenia, albo po prostu – inny temperament kochanków od samego początku. Nie chciałabym być wulgarna, ale mizianie to tu się odbywa przy pomocy kajdanek i pejczyka co najwyżej. Temperatura takiej relacji jest wysoka, a miejsca na wstyd jest niewiele. Konsumpcja odbywa się tu często i głośno, bo to jest taka para, że jak się kochają czy kłócą, to wióry lecą. Mają fantazję, lubią silne doznania, nie tracą czasu na niepotrzebne ceregiele. Czerwone usta i paznokcie, czarne pończochy i wspólne kąpiele służą podtrzymaniu napięcia.

walentynki_czerwony

1 – spray do stylizacji włosów Kallos

2 – sztuczne rzęsy Beauty UK

3 – podkład w musie Whipped Cream Max Factor

4 – matowa pomadka do ust w kredce Cheeky Girl Astor

5 – cień do powiek Freedom Makeup

6 – maseczka z substancją wzorowaną na białku z jadu żmii Syn-Ake

7 – confetti mydlane o zapachu róży Estetica

8 – lakier do paznokci Colour Riche Caught Red-Handed L’oreal

MIŁOŚĆ DOJRZAŁA

Przychodzi taki czas, kiedy zamiast szczytować, ludzie wolą razem leżeć pod kocem i czytać. To dobrze, lepiej niż gdyby każde miało leżeć osobno. Lubią też czasem zagrać w scrabble, chodzić na grzyby i oglądać piątkowe kino nocne z lampką wina. Jej szybciej bije serce na wyprzedażach niż na jego widok, ale nie szkodzi, wciąż lubi jego zapach i ciepło dłoni, kiedy trzymają się za ręce na spacerze z psem. Wciaż lubi dla niego ładnie wyglądać, młodo i subtelnie, jak kiedy się poznali. To urocze, kiedy on mówi, że nic się zmieniła.

walentynki2

1 – koktajlowa maseczka Moc Rozświetlenia Perfecta

2 – lustrzany błyszczyk do ust Colorburst Lipgloss Crystal Water Revlon

3 – rozświetlająco – brązujący balsam do ciała BB Lumene

4 – paleta cieni do powiek Naked Underneath Makeup Revolution

5 – korektor rozświetlający pod oczy Eye Luminizer Brightener Max Factor

6 – jedwabna odżywka do włosów CHI

7 – rozświetlająca baza pod makijaż Lumi Magique Pure Light L’oreal

P.S. Dziewczyny, obserwujcie zakładkę “Promocje” w drogerii ekobieca.pl, między 8 a 14 lutego pojawi się tam dużo walentynkowych przecen!

WYNIKI KONKURSU

Uwielbiam takie konkursy, w których opowiadacie mi swoje historie! Czytam z zapartym tchem, uśmiecham się i wzruszam, piękne są te Wasze miłości i związki, dziękuję za lekturę wielu ciekawych opisów (szkoda, że wiele z nich nie zawierało informacji o wybranym zestawie). Postanowiłam wyróżnić następujące osoby:

Aigreetsucre – zestawem różowym, romantycznym

Wiola – zestaw czerwony, zmysłowy

Marta W. – zestaw złoty, miłość dojrzała