Ciasta

spokojnie, to tylko Wielkanoc

A jakby tak w nadchodzącą Wielkanoc poluzować szelki? Odpiąć krawacik, nie krochmalić serwety z bawełnianej koronki, nie polerować sreber rodowych i kryształowych pater? A może by nie napinać się zanadto na szeroki repertuar bab i mazurków, skoro i tak wiadomo, że dzieci najbardziej czekają na czekoladowe zajączki i nadziewane jajeczka? Proponuję zrealizować plan minimum, zestaw podstawowych smaków, bez których trudno byłoby poczuć święta. Sałatka jarzynowa, jajka, dobra szynka, pasztet i chrzan (dużo chrzanu), a do tego ze dwa ciasta i każdy będzie najedzony. Nie potrzeba faszerować jajek na trzy sposoby, piec karkówek, roladek i boczków, by je później podeschnięte przez dwa tygodnie dojadać. Z roku na rok w Święta coraz bardziej przytłacza mnie przepych, nadmiar i przesada w swojej ulotnej bezsensowności. Coraz bardziej cenię sobie luz, obyczajową swobodę (co się może za kilka lat przerodzić w kontestację w postaci jakichś Świąt w tropikach na przykład). A gdyby tak zamiast tej elegancji odświętnej wybrać konwencję nieco luźniejszą, mniej zobowiązującą, bardziej barwną? Zwłaszcza w obliczu takiego deficytu wiosny, jaki zdarza się przy wczesnej Wielkanocy, wskazane jest odrobinę zaszaleć, ożywić uśpione zimą zmysły jakąś bardziej zdecydowaną dawką koloru. Szczególnie, kiedy w domu są dzieci, przyjemnie jest zrobić im radochę wesołą zastawą, swobodną atmosferą, zmniejszyć arsenał ciast na rzecz tych nieszczęsnych zajęcy (które mojemu dziecku notabene smutno jest co roku nadgryzać, pozbawiając ucha czy kończyn). Jeśli więc należysz do grona kobiet, które właśnie wchodzą w fazę weekendowej paniki na myśl o nieumytych oknach, kurzu za szafą, niezrobionych zakupach i ogólnym przedświątecznym bezplanie, opuść je natychmiast. Weź z nadchodzącego tygodnia to, czego potrzebujesz najbardziej, niezależnie od tego, czy będzie to oczyszczające ze stresu szorowanie okien, droga krzyżowa, przystrajanie domu kolorowymi jajeczkami czy wszystko na raz. Tradycja nie wymaga od nas na szczęście męczeńskiej śmierci podczas pastowania podłóg. Ciężko się radować jeśli siedzi się w pracy do 16 w Wielki Piątek i na przygotowanie dwudniowej uczty ma jakieś czterdzieści godzin.

Ale łatwo jeśli ma się czas na układanie bukietów, malowanie jajek, na to, by siać z dzieckiem rzeżuchę, niezdarnie, ziarenko po ziarenku. Radość przychodzi sama, jeśli uda się wyjść na długi spacer, przynieść z niego kilka zieleniejących gałęzi, kupić bukiet tulipanów od baby. Wielkanocna frajda jest, kiedy się wrzuci na luz, posprząta i upiecze mniej, a na stół wystawi talerze w motyle, turkusowe dzbanki, pastelowe filiżanki, jeśli w ruch pójdzie kolor i wiosenne kwiecie. Wielkanoc kojarzy mi się ze światłem i śmiechem (no dobra, i zapachem jaj na twardo trochę też), to siedzenie wokół pasztetów, babek i bazi zawsze odbywa się u nas w dużym gronie, w gwarze, przy akompaniamencie chichotów, rechotów, anegdot. W mojej stylistyce znajduje to także odzwierciedlenie w kolorach i dodatkach. Ten mój ukochany Rice, trochę cygański, odrobinę hippisowski, kojarzy mi się najmilej – z luzem, swobodą, radosnym byciem razem przy gwarnym, smakowitym, kolorowym i eklektycznym stole.

Postuluję więc wiosenne przebudzenie wewnętrznego dziecka w każdej z nas. Pogodzenie się z tym, że na wszystko nie starczy czasu, znalezienie dystansu do tych powinności, na które nie mamy ochoty i celebrowanie tego, co miłe, dobre, potrzebne i przyjemne. Jednym słowem – cokolwiek da się kupić, kupcie, co macie ochotę upiec, upieczcie i ponad wszystko – bawcie się przy tym pysznie. Spokojnie, to tylko Wielkanoc!

1

2

3

4

5

6

8

9

10

11

13

14

16

17

18

20

21

23

24

25

26

Livebeautifully:

szklany wazon

talerz ceramiczny turkusowy z zajączkiem

talerz ceramiczny miętowy

talerz z melaminy motyl

kolorowe, melaminowe kubeczki

melaminowe serduszka do jajek

zestaw pastelowych misek z melaminy

zawieszka serduszko z gąską

żółta patera do ciasta

turkusowy, ceramiczny dzban

wielkanoc_lb

miętowy koszyk na jajka, turkusowa wytłaczanka, łososiowa mini-konewka, napoje w butelkach, jajeczka na sznurkach, migdały w pastelowych polewach – Tiger

metalowe jajka, szklana kura, ceramiczne króliki – stare, domowe zasoby z różnych źródeł 😉

19

Babka puchowa pani Maryli

(kimkolwiek była Maryla, pewnie jakąś kumą mojej babci, bo to z jej zeszytu ten przepis)

Składniki:

  • kostka masła
  • 2 szklanki cukru pudru
  • 2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 5 łyżek mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 6 jajek
  • 6 łyżek oliwy
  • 1 łyżka octu
  • skórka z cytryny

Przygotowanie:

  • masło ubić mikserem z cukrem na puszystą masę, dodawać jajka, ubić
  • mąkę ziemniaczaną wymieszać z pszenną i proszkiem do pieczenia, przesiać do masy maślano-jajecznej, zmiksować
  • dodać oliwę, ocet i skórkę z cytryny, dokładnie wymieszać
  • formę do babki wysmarować masłem, oprószyć mąką, wlać ciasto i piec je w 180 st. przez około 30-40 minut (do czasu aż patyczek włożony do ciasta będzie suchy)

12

Pasztet wegetariański

(z soczewicy, ciecierzycy i warzyw)

Składniki:

  • pół szklanki ciecierzycy
  • 3/4 szklanki czerwonej soczewicy
  • 3 marchewki
  • 2 pietruszki (korzeń)
  • łodyga selera naciowego
  • biała część pora
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 4 jajka
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • sól, pieprz, przyprawy: kmin rzymski, liście laurowe, ziele angielskie, ostra papryka
  • masło klarowane

Przygotowanie:

  • ciecierzycę zalać wodą i moczyć przez kilkanaście godzin (najlepiej całą noc)
  • następnego dnia dolać wody, dodać liść laurowy, ziele angielskie i gotować do miękkości, jeszcze ciepłe ziarna lekko rozgnieść łyżką
  • soczewicę ugotować z takimi samymi przyprawami i odsączyć na sicie
  • warzywa umyć, obrać i ugotować (także z liściem laurowym i zielem angielskim) do miękkości
  • cebulę pokroić drobno i zeszklić na łyżce masła klarowanego
  • wszystkie składniki (ciecierzycę, soczewicę, warzywa, cebulę) umieścić w misce, dodać sos sojowy, wyciśnięty czosnek, przyprawy i zmiksować blenderem ręcznym na gładką masę
  • skosztować i kiedy smak będzie optymalny, dodać roztrzepane jajka i wmieszać je w masę
  • foremkę keksową wysmarować cienko masłem i wysypać bułką tartą, piec w 180 st. przez około 5o minut
  • schłodzić, najlepiej kroić po kilku godzinach przechowywania w lodówce

zmodyfikowałam nieco ten przepis