codzienność

romantyczne wizje vs. rodzinna rzeczywistość – jak zaprojektować łazienkę?

Myślałam – jak już kupimy nowe mieszkanie, to musi być w nim duuuża łazienka. Z oknem, koniecznie. Myślałam też – wstawimy tam wolnostojącą wannę na lwich nogach, jak poprzednio, ale tym razem już na podłodze z kafli. Oczami wyobraźni widziałam także obszerną kabinę prysznicową, ściankę ze szprosami, taki skandynawsko – industrialny klimat. Widziałam stojące łazienkowe regały, szafki, drewniane stoliczki, jakąś ławeczkę. Nawet siebie widziałam, jak sobie odmakam komfortowo w tej pięknej wannie, skąpana w pianie, przy świecach, z kieliszkiem wina lub kubkiem kawy w ręku. Piękny salon kąpielowy po prostu widziałam, ale jakże boleśnie miałam się zderzyć z rzeczywistością, o jak!

Nie będzie to pewnie dla Was zaskoczeniem, że w nowym budownictwie takich łazienek ze świecą szukać. A dla mnie było. Dziś wiem już, że okno to luksus dostępny raczej głównie w kamienicach i domach jednorodzinnych, ale wtedy moje wizje legły w gruzach w sposób dotkliwy. Znaleźliśmy ostatecznie, jak wiecie, mieszkanie, które niemal w stu procentach odpowiadało na nasze oczekiwania. Idiotyzmem byłoby upierać się przy dużej łazience, kiedy wszystko inne się zgadza…nie upierałam się więc. Stanęłam skonfundowana w tej szarej, niespełna pięciometrowej, zalanej li tylko betonem dziurze i wysilałam wyobraźnię. Oj, sporo czasu zajęło mi zanim ta zadziałała i opracowałam koncepcję upchnięcia wszystkich potrzeb czteroosobowej rodziny na tej skromnej przestrzeni.

Romantyczne wizje, podsycane obrazkami z Pinteresta musiały ustąpić miejsca odpowiedziom na pytania typu: wanna czy prysznic? Jedna toaleta czy dwie? Gdzie trzymać kosz na pranie? W którym miejscu upchnąć pralkę? Gdzie przechowywać kosmetyki, żeby wszystko nie stało na wierzchu, tworząc zakurzoną kakofonię wszystkich kolorów tęczy? Jak sprawić, by tak małe pomieszczenie mogło być moją osobistą oazą, jak również wodnym placem zabaw moich dzieci? Czy da się stworzyć łazienkę, która będzie miejscem relaksu i wygłupów jednocześnie? Takie, w którym nie pozabijamy się w pełne pośpiechu poranki? Jeśli i Wy macie takie dylematy, zobaczcie koniecznie, jak rozwiązaliśmy te problemy u nas oraz jak można rozwiązać je z łazienkami GoodHome!

Nie znałam wszystkich tych odpowiedzi. Popełniłam kilka błędów, to nieuniknione, ale też sporo niegłupich rozwiązań wymyśliłam, dzięki którym instytucja kolejki do łazienki, czy kłótni o dostęp do tejże, praktycznie u nas nie występuje. Bardzo żałuję, że nie wiedziałam wtedy, gdzie szukać pomocy. Nie znałam adresu, pod którym ktoś mógłby skrócić moje męki projektanta – amatora, straciłam mnóstwo czasu na planowanie, kombinowanie, objeżdżanie dziesiątków sklepów. Dlatego jeśli urządzanie lub remont łazienki jeszcze przed Wami, zaplanujcie ją z marką GoodHome.

Dostępne w Castoramie produkty międzynarodowej marki GoodHome obejmują wszystko, co potrzebne, by urządzić piękną, funkcjonalną łazienkę. Dla GoodHome nie ma łazienek za małych, czy w złym kształcie – każdą można zaprojektować tak, by korzystanie z niej było codzienną frajdą – niezależnie od tego, czy jest Was w domu dwoje, czy sześcioro. Efektywne wykorzystanie miejsca, zwiększenie liczby schowków i oszczędność wody, przy jednoczesnym zachowaniu dobrych cen – to są ich priorytety. Jeśli chodzi o łazienkę, której wyposażenie będzie służyć przez lata, nie ma miejsca błędy i kompromisy. No bo serio – ostatecznie spędzimy w niej ponad pięćset dni życia! To zdecydowanie za dużo, żeby zostawić tę przestrzeń przypadkowi i frustrować się co rano, czy cierpieć niewygody co wieczór.

GoodHome pomaga stworzyć łazienkę idealną nie tylko dzięki użyciu produktów marki, ale także oferując wsparcie w projektowaniu – dziesiątki inspirujących aranżacji, pomoc na stronie internetowej czy rozmowy na czacie z pracownikami. A ja, choć nie mogę pomóc każdemu z osobna, to powiem Wam dziś, z jakich rozwiązań jestem najbardziej zadowolona w naszej łazience. Co nam najbardziej podnosi komfort użytkowania tej nieidealnej, małej przestrzeni, to przede wszystkim:

WANNA Z PRYSZNICEM

Choć zdecydowanie mniej urokliwa niż ta z moich marzeń – wolnostojąca, to jednak sprawdza się świetnie, gdy pod jednym dachem mieszka fanka długich, wieczornych kąpieli (pozdrawiam!) i amator szybkiego, porannego prysznica. Nie wyobrażam sobie, żeby któreś z nas miało zrezygnować ze swojej ulubionej formy mycia się i uważam, że wanna z deszczownicą i składanymi drzwiami prysznicowymi to najlepszy kompromis. Mogliśmy to wprawdzie rozwiązać inaczej i zamontować kabinę w drugiej łazience, ale postanowiliśmy w tamtym miejscu stworzyć pralnię z zabudowaną suszarką i wieloma szafkami. Co jest bowiem dużym wyzwaniem w przypadku czteroosobowej rodziny, w skład której wchodzi kosmetyczny freak (pozdrawiam ponownie!), to przechowywanie. Dosłownie wszystkiego: od ręczników, przez kosmetyki, środki czyszczące, higieniczne, miski, leki, suszarki, golarki…ech, dużo tego. Dlatego dziś bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na

SZAFKI Z SZUFLADAMI

To naprawdę bardzo wygodny sposób przechowywania kosmetyków i akcesoriów łazienkowych, świetnie się to u nas sprawdza. Idealnie, jeśli każdy członek rodziny może mieć swoją szufladę lub chociaż przegródkę (dzieci) i trzymać tam w pojemnikach swoje rzeczy. To minimalizuje ryzyko ekspansji terytorialnej i kłótni o (nie)porządek 😉 U nas szuflad jest aż siedem, dzięki czemu nie tylko każdy ma własną na swoje szczoteczki do zębów i kosmetyki, ale są też trzy ogólnorodzinne, na suszarki, szczotki, zapasy mydeł czy środki czystości. Dodatkową zaletą w przypadku małej łazienki jest wizualna harmonia i wrażenie przestrzeni, dzięki temu, że przechowywanie odbywa się poniżej umywalek, bez wysokich mebli. I tu mój kolejny hit, czyli

PODWÓJNA UMYWALKA

Musiałam o nią stoczyć bój z kolegą małżonkiem, ten był bowiem zdania, że pojedyncza w zupełności nam wystarczy. Dziś triumfuję, bo niemal każdego dnia korzystamy z naszej umywalki parami. Dziewczyny razem myją zęby czy ręce, czeszą się, my z mężem też bezkolizyjnie możemy odbyć szybką poranną toaletę. Nie muszę też czekać, aż on zwolni łazienkę, żeby zrobić sobie przed lustrem peeling i maseczkę. Nie wyobrażam sobie dziś życia bez podwójnej umywalki, dlatego jeśli tylko macie na taką miejsce – gorąco polecam, ogromnie ułatwia rodzinne korzystanie z niedużej łazienki!

Co jeszcze nam się fajnie sprawdza w małej łazience, to:

  • osobna toaleta – jeśli układ mieszkania na to pozwala, to wielkie udogodnienie, jeśli długie kąpiele nie wiążą się odebraniem rodzinie dostępu do ubikacji. Dobrze jeszcze pamiętam z poprzedniego mieszkania mokre ucieczki z wanny, bo ktoś miał pilną potrzebę 😉
  • jasne kafelki na ścianach – białe lub bardzo jasne to mus na tak małej przestrzeni, niewiarygodne jak zmieniło się moje postrzeganie jej w porównaniu z ciemną szarością betonu w stanie surowym
  • białe lub jasne meble – działają tak samo jak kolor ścian
  • wielkie lustro fajnie optycznie powiększa przestrzeń – choć wystarczyłoby nam dużo mniejsze, to jednak celowo wybrałam takie, by kąpiele były doświadczeniem nieco mniej klaustrofobicznym (inna sprawa, że nie zawsze chcę widzieć wszystko, co się w nim odbija, no ale cóż – coś za coś 😉 )
  • drewniane/wiklinowe dodatki – dobrze ocieplają biało – czarny wystrój pomieszczenia, w którym brakuje miejsca na dekoracje
  • dobre oświetlenie – oprócz wbudowanych w sufit halogenów jeszcze dodatkowe boczne oświetlenie lustra przyjemnym, ciepłym światłem

Żeby oddać sprawiedliwość, popełniłam też parę błędów:

  • brak przestrzeni do przechowywania kosmetyków wokół wanny – nie żebym tego nie przewidziała, ale mąż wespół z ekipą remontową mnie przegadali. Odradzili tworzenie jakiś wbudowanych w ścianę półek na mydła i szampony (zmniejszyłyby i tak małą przestrzeń), twierdzili także, że półka z kafli, jaka wytworzy się pod grzejnikiem w zupełności nam wystarczy. Może i by wystarczyła, gdyby nie to, że
  • grzejnik jest zamontowany za nisko – wystarczyłoby parę centymetrów wyżej i swobodnie moglibyśmy ustawiać pod nim butelki we wszystkich dostępnych rozmiarach. Niestety aktualnie mieszczą się tam tylko małe opakowania, co powoduje wędrówki wszystkich tych preparatów dookoła wanny i ogólny wizualny chaos. Pewnie ostatecznie będziemy musieli nawiercić otwory w kaflach, by zawiesić tam jakąś drucianą półkę, bo nie daje mi to spokoju. Pilnujcie tego u siebie podczas montażu grzejnika!
  • brak regału/szafki na ręczniki – gdybym planowała tę łazienkę drugi raz, pewnie wybrałabym węższą szafkę z szufladami i w jednym z rogów postawiła delikatny regał łazienkowy, najchętniej drewniany. Nie tylko przydałby się na ręczniki (trzymamy je w drugiej łazience), ale też urozmaicił oraz ocieplił przestrzeń.
RODZINNA ŁAZIENKA JAKO PRZESTRZEŃ RELAKSU

Jeśli mogłabym się podstawie naszego doświadczenia podzielić jeszcze jedną, dobrą radą, to może jeszcze tak: pamiętajcie o sobie, dziewczyny. Pogodzenie potrzeb całej rodziny to trudne, ale wykonalne zadanie. Warto pamiętać, jak bardzo kocha się leżenie w pianie, jak bardzo drażni nas wtedy widok pstrokatych, dziecięcych zabawek, że lubi mieć się szeroki wybór kremów i maseczek, a te wszak muszą gdzieś mieszkać. Każdy z nas jest ważny, ale umówmy się – matka jest tylko jedna. Najczęściej też to ona jest najbardziej zmęczona i najbardziej zasługuje na mały luksus, jakim jest ciepła kąpiel z książką i lampką wina, z błotem na twarzy i pachnącą świeczką. O ile bowiem czasem trzeba zapomnieć o łazience z oknem czy wielkiej wannie, to nie warto rezygnować ze wszystkich marzeń. To o domowym spa można przecież spełnić w każdej przestrzeni! Pamiętajcie o tym, planując swoje łazienki, bo bardzo prawdopodobne, że nikt inny o tym za Was nie pomyśli. No, chyba, że Waszą konsultantką GoodHome będzie inna matka 😉

ŁAZIENKOWE INSPIRACJE GOODHOME

Dość wymądrzania się o naszej łazience, zobaczcie tylko same, jakie aranżacyjne perełki są w GoodHome. Fantastyczne pomysły, sprytne rozwiązania, a nawet prawdziwe wnętrza mieszkań. Na stronie Castorama znajdziecie masę inspiracji – naprawdę wartościowe, napakowane rzeczowymi poradami artykuły i mnóstwo pięknych zdjęć, które rozbudzają wyobraźnię przed stworzeniem własnego projektu. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto stoi przed wyzwaniem urządzenia łazienki!

MEBLE I AKCESORIA ŁAZIENKOWE GOODHOME

No i ostatnia rzecz – produkty. Marka GoodHome oferuje wszystko, co potrzebne do urządzenia pięknej, funkcjonalnej łazienki: od farb łazienkowych, przez baterie, umywalki, kompakty WC, kabiny prysznicowe po to, co w urządzaniu najprzyjemniejsze – meble łazienkowe. Te ostatnie są totalnie w moim stylu, niezależnie od linii – niektóre proste, metalowe, lekko industrialne wręcz, inne lekko retro, po przytulne, drewniane regały i przyborniki. Najbardziej spodobały mi się te produkty:

  1. farba łazienkowa GoodHome
  2. umywalka nablatowa Goodhome Hendra
  3. lustro LED z półką
  4. wózek GoodHome Nantua
  5. bateria wolnostojąca Cromer Chrom
  6. umywalka ceramiczna GoodHome Towan
  7. słupek łazienkowy GoodHome Ladoga miętowy
  8. bateria wannowa GoodHome Lecci
  9. szafka pod umywalkę GoodHome Ladoga biała
  10. gres Hydrolic Design
  11. regał łazienkowy GoodHome Nantua
castorama goodhome
  1. wózek GoodHome Saranda
  2. umywalka GoodHome Scalea
  3. szafka wisząca GoodHome Imandra
  4. drzwi prysznicowe składane GoodHome Beloya
  5. gres Heritage Mix
  6. kompakt WC z deską wolnoopadającą
  7. bateria umywalkowa Goodford Seaford
  8. farba łazienkowa GoodHome
  9. zestaw akcesoriów łazienkowych
  10. półka łazienkowa GoodHome Imandra
  11. umywalka ceramiczna GoodHome Lana z szafką pod umywalkę Imandra Taupe
  12. szafka wysoka GoodHome Saranda

Partnerem wpisu jest Castorama.