wnętrza

relaksujący, miejski ogród – moje pomysły na taras

Kluczem do większości zmian, jakich dokonujemy, jest jakość życia. I choć dla każdego to pewnie oznacza co innego, to są pewne powtarzające się jej wyznaczniki. Ktoś przeprowadzi się do centrum, żeby mieć blisko do kina i na wystawy, kto inny – na wieś, żeby hodować kozy i jeść pomidory z własnego ogródka. Dla wielu to zdrowe jedzenie, czyste powietrze, spokój, bezpieczeństwo. Dla mnie również. Dodałabym do tej listy przestrzeń i relaks. To właśnie poszukiwania nowej jakości życia przywiodły nas tu, gdzie jesteśmy. Marzenie o weekendowych śniadaniach na świeżym powietrzu, letnie wieczory wśród kwiatów i ziół, kawałek własnej przestrzeni, który tak zmienia zwyczajne dni latem. Dodaje uroku każdej wypijanej kawie, każdemu spotkaniu ze znajomymi, każdemu piątkowemu wieczorowi przy winie.

Nie byliśmy jednak w tym poszukiwaniu nowej jakości bezkompromisowi. Nie byliśmy w stanie, dla kilku letnich miesięcy w ogrodzie, zdecydować się na życie dalej od centrum. Nie widzieliśmy się w domu za miastem. Szukaliśmy rozwiązania optymalnego, czyli zmiany, która nie zrewolucjonizuje naszego życia, nie będzie poprawą jednego aspektu kosztem kilku innych. Czy osiągniemy tę wymarzoną jakość życia, okaże się w ciągu najbliższych miesięcy. Przebieramy już nogami, żeby zacząć urządzać te nasze 33 metry pod chmurką, na które od pięciu miesięcy łypiemy przez szybę tęsknym wzrokiem jak dziecko na cukierki. Nie mogę doczekać się, żeby zamienić ten pusty teren i łyse ogrodzenie na tętniący rodzinnym życiem, relaksujący, zielony, miejski ogród.

Spośród najważniejszych zalet naszego mieszkania, które zadecydowały o zakupie, bardzo wysoko na liście od początku plasuje się taras. Właściwie przy analizie wszystkich za i przeciw, jakiekolwiek wady wymienialiśmy, kontrargumentem zawsze było: “ale jest taras”. Nie sądziłam, że uda nam się go znaleźć, byłam już właściwie pogodzona z balkonem, jednak nie bez smutku właściwego pożegnaniu się z wieloletnim marzeniem – w dzielnicach, które braliśmy pod uwagę, mieszkań z kawałkiem własnej trawki było jak na lekarstwo. Te, które znaleźliśmy (w odpowiednim metrażu) miały ogródki wychodzące na ulice – tuż za płotem chodzili ludzie, były parkingi i cały ten osiedlowy ruch, z samochodowym włącznie. W Wolnym Mieście zakochaliśmy się przede wszystkim z powodu podwórek – zielonych dziedzińców wewnątrz bloków (te są w kształcie litery U), w których zachowano fragmenty dawnego sadu i zadbano o ich estetyczne zagospodarowanie zielenią i małą architekturą. Cały ruch samochodowy jest poprowadzony za zewnątrz osiedla albo pod ziemią, za płotem mamy więc oprócz sadu jedynie mało uczęszczaną ścieżkę i elewacje bocznych części budynku. Po bokach oczywiście sąsiedzi – przy całym uroku, jaki wiąże się z ciszą i zielenią za płotem, to tylko drobny, oczywisty dla takiej zabudowy mankament. Większa prywatność wchodzi w rachubę praktycznie tylko w domach jednorodzinnych, a te, jak wspomniałam – skreśliliśmy. Ponieważ pod naszym mieszkaniem znajduje się hala garażowa, nie mogły w tym miejscu powstać ogródki z trawą, podłoże jest wyłożone płytkami chodnikowymi i nazywa się tarasem. W rzeczywistości przypomina budową ogródek, jaki spotyka się na osiedlach, tyle, że nie ma trawy. Są u nas po sąsiedzku też takie typowe ogródki z trawką i choć z pewnością świetnie taki mieć, to nie narzekamy, a nawet w swoim lenistwie cieszymy się z tego stanu rzeczy.

Dla nas to po prostu jeden obowiązek mniej. Z założenia taras ma być miejscem służącym relaksowi, a jak sobie wyobrażam nas przekopujących ziemię, nawożących i strzygących cały sezon, to nijak odpoczynku nie dostrzegam. Widzę pot, pracujące żyłki na czole, słyszę przekleństwa. Widzę siebie walczącą z kosiarką podczas wyjazdów męża i jest to wizja cokolwiek niemiła mojej wyobraźni. Jakimś ostatecznym leniuchem jednak mimo wszystko nie jestem i ciągnie mnie nieco do pielęgnowania zieleni. Żywopłot, drzewka i krzewy, byliny, zioła – bardzo proszę, z wielką chęcią. Mogę podlewać, przycinać, nawozić i pieścić się. Ale babrania w trawie mi w życiu jakoś nie brakuje, więc dziękuję, wolę podłogę.

 PODŁOGA

Idealnie – deska tarasowa. Takie jest docelowe założenie, ale jeszcze nie wiem, czy uda się je zrealizować w tym sezonie. Priorytetem jest dla nas w tym roku wysłonienie tarasu i obsadzenie go zielenią. Nie mamy jeszcze pojęcia, jakie drewno, nie jesteśmy też pewni wybarwienia – czy będzie to naturalny odcień, czy jakieś ciemne szarości.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAźródło

Póki co mamy takie szare, betonowe płyty chodnikowe. Jak widać, można pięknie urządzić taras także i z takim podłożem. Nie są jakąś wielką przeszkodą w ładnym zaaranżowaniu przestrzeni, są wizualnie neutralne, ale z pewnością przyjemniej chodzić po deskach:

46271f7192c7047a8f22eefee0dfdd87źródło

a4f8bfad59db8f4d0538177cd3bd5c06źródło

Najpilniejsza potrzeba to jednak stworzenie intymności, przytulnej przestrzeni, ograniczonej drewnianymi płotkami. Potrzebujemy takich ścianek, żeby zamknąć taras i czuć się na nim komfortowo oraz dla ich możliwości aranżacyjnych. Takie drewniane “plecy” to piękne tło dla pnących roślin, drzewek w donicach, kwietników, i sznurów lampek. Domykają przestrzeń, tworząc wrażenie zewnętrznego salonu pod chmurką. Planujemy zabudować w ten sposób boki tarasu – osłonić płoty, które oddzielają nas od sąsiadów. Z jednej strony, bliżej wyjścia na taras planujemy stworzyć strefę do jedzenia posiłków – tuż przy drzwiach i kuchennym oknie musi się znaleźć się stół i jakieś ławy czy krzesła. Mam wielką nadzieję, że nie będziemy jadali na dworze tylko od święta, liczę, że przed nami rodzinne śniadania i kolacje, podwieczorki i wcinanie lodów. Jezzzu, jak bardzo nie mogę się tego doczekać!

2b6a5aa9dbde2ff368670520af37d4bcźródło

f72ce5374e71e9f6136d3581f4550bab

98a5b741b40e1a3925219231e2357775źródło

304625ffdc702e1bb7ba3d7bef8d4906źródło

2320eea5aad28bbd1b5226aac3dc00b8źródło

Ogrodzenie, które mamy na szerokość tarasu, a które oddziela nas od podwórka, też chcemy wysłonić, ale tylko zielenią, nie drewnianym płotem, żeby nie zabierać całego światła. No i żeby nie stworzyć jakiejś zabudowanej z wszystkich stron studni, a raczej zieloną ścianę. Myślę o jakiejś formie donic na wymiar, które po wewnętrznej stronie będą mieć izolację ze styrodoru, co ochroni wieloletnie drzewka czy iglaki zimą, bez konieczności nieestetycznego zawijania ich w folię po sezonie. W nich drzewka i krzewy,  jakie – jeszcze nie wiem. Na pewno kilka iglaków, choć bardzo nie lubię sztywnych szpalerów, wystrzyżonych na pałacową modłę, to przyda się coś, co będzie zielone cały rok i szybko rośnie. Muszę namierzyć do tego inne rośliny, które będą się dobrze razem czuły, a które nadadzą gęstości i różnorodności, chciałabym, żeby panował tam swobodny klimat. Nie znalazłam przykładów idealnie oddających mój pomysł na żywopłot, tu są podobne donice, ale chodzi mi o całkiem inny efekt z roślinami:

53787208188281a258cce24b2ba76f89źródło

a301e2908a5033cca616805ef236e889

e53e44ce6ca9e93fdb7658a34834ff57źródło

Zieleń znacznie bardziej podoba mi się taka gęsta, dzika, nieregularna i zróżnicowana:

74ac0da37db435aed7294972acad80c0źródło

W drugiej części tarasu chcemy urządzić część wypoczynkową. Z pewnością będzie to jakaś forma niskich siedzisk – w zabudowie, scalonych z donicami albo vis a vis płotu jakieś palety, legowiska, leżaki – taki trochę cygański grajdoł.

7aa0d4218dad6ae1bf67793950096f07źródło

9ae966bf5060c0b7c63c3538658842d1źródło

abf0cccbb18097eba2fe8df410579874źródło

5453852ae39bb9e04ede7d12d2969af3źródło

aebb2e08d9cb316c14a74b1c2ae57c36źródło

bd75e4127d059eed56c5b8d8d6e8dd7fźródło

c8a1c888b3bead763fc126107b8c151fźródło

e9f22675ea8f84869af4fa513d5e7df8źródło

HUŚTAWKA

Tuż przy wyjściu na taras, przy oknie kuchennym, mamy kawałek sufitu. Bardzo chciałabym w tym miejscu powiesić jakiś wygodny fotel – hamak. Obstawię go lawendą i maciejką, żeby wieczorne huśtanie wprawiało w ruch wonne olejki i będę urządzać sobie nocne sesje aromaterapeutyczne przy świecach 😉 Marzy mi się klasyczny hamak, taki do leżenia, ale chyba ciężko będzie go zamocować na płocie, z pewnością jednak zawiśnie tam coś równie klimatycznego:

d4fa6208b6049d7913620f2a158af835źródło

f6de3a6f5e41b5f9622cf124d9a8f8d3źródło

a868cb2c925b0b0934473ac5cd897188źródło

2b47a39c745423b32ea127ed55c62800

5e4477dbd7421c3fdfb53a41b0226246

Dziewczyny! Właścicielki tarasów, ogródków, bardziej doświadczone kreatorki przydomowej zieleni – dzielcie się proszę swoimi pomysłami na rośliny, budowę donic czy podłogi. Od mieszkańców Trójmiasta i okolic z przyjemnością przejmę namiary na producentów, wykonawców, ogrodnictwa, składy drewniane i inne tego typu miejsca wyróżniające się ofertą czy cenami. Bardzo chętnie przyjmę dobre rady w każdej liczbie, bo jestem w temacie kompletnie zielona, a naprawdę bardzo mi zależy, żeby stworzyć na sezon coś urokliwego. Z góry dziękuję za wszystkie pomysły! 🙂

I jeszcze przypomnienie, o jakiej przestrzeni mówimy. Póki co wygląda jak spacerniak, ale ma duży potencjał 😉

43

54