wnętrza

projekt nowej kuchni – pomysły, plany, wątpliwości

To jedno z ważniejszych miejsc w naszym domu. Kto wie, czy nie najważniejsze? Projekt nowej kuchni to moje oczko w głowie, zwłaszcza, że w nowym mieszkaniu będzie ona połączona z salonem – jestem pewna, że to w tej części domu będziemy spędzać większość czasu. Zależy mi na tym, żeby była nie tylko funkcjonalna, ale też, żeby oddawała klimat nowych wnętrz. W poprzednim wpisie mieszkaniowym pokazywałam Wam zmianę układu i ta już się dokonała – ściana została wyburzona, jest świetna, otwarta przestrzeń. Dopracowaliśmy już ostatnie szczegóły projektu, mogę więc Wam wreszcie pokazać, co wymyśliłam.

Kuchnia w nowym mieszkaniu będzie trochę podobna do tej obecnej – białe fronty w zestawie ze śnieżnymi kaflami okazały się uniwersalnym tłem we wszystkich fazach moich fascynacji wnętrzarskich, od słodko – prowansalskiego stylu, z którym zaczynaliśmy, przez skandynawski w wersji duńsko – pastelowej, po wariant, który realizujemy obecnie – norweski, bardziej surowy. Z tego powodu idziemy ponownie w takie same fronty szafek, ale cała kuchnia będzie mieć bardziej prosty, domknięty i minimalistyczny charakter. Podstawowe zmiany, jednocześnie stanowiące kwintesencję założonego stylu to:

BLACK & WHITE

Mówcie, co chcecie, ale blaty tym razem będą czarne, nie jednolite, a delikatnie nakrapiane, przez co może uda się uniknąć natręctwa ciągłego wycierania. Troszkę mamy dość plamiącego i rysującego się drewna, ale główny powód zmiany to właśnie ewolucja stylu w kierunku wnętrz monochromatycznych, o lekko industrialnym charakterze.

DWA RZĘDY SZAFEK ZE SZPROSAMI

Moje marzenie od lat! Będą pełnić funkcję kredensu, na który już nie starczy miejsca, częściowej ekspozycji naczyń, ale już nie tak otwartej jak obecnie – mam poczucie, że kuchnia łączona z salonem powinna być nieco bardziej zamknięta, poza tym chyba już mi się przejadły te moje skorupy na widoku. Tam będę przechowywać kolekcję pastelowych talerzy, kubków, miseczek, w górnym rzędzie – rzadziej używane misy czy patery. Tym razem nie będziemy wieszać na ścianie żadnych szyn na akcesoria kuchenne, postaramy się więcej drobiazgów schować.

7e16248bfb0d5091cd65ab0fd827a79bźródło: Instagram helenashem

ŚCIANA “JAK U RZEŹNIKA”

Cała w płaskich kaflach cegiełkach z ciemną fugą, aż po sufit, na tym tle dwie wąskie półki na herbaciane akcesoria czy książki kucharskie oraz lampy – dwie żarówki na czarnych kablach. Ten fragment nada pomieszczeniu surowości, ale myślę, że będzie też stanowić o jego oryginalności – przełamujemy bowiem tym zabiegiem schemat typowego układu szafek dolnych i górnych

5580d7b671d33eda6d4f10303c36d02dźródło: homedesignetc.com

Scandinavian-kitchen-industrial-touch.-źródło: decordots

BAREK NA ŁĄCZENIU KUCHNI I SALONU

Kolejne  niezrealizowane dotychczas marzenie – nie tylko fajnie oddziela dwie strefy – gotowania i wypoczynku, ale daje też dodatkowy blat roboczy oraz miejsce, przy którym można przycupnąć na kawę czy zjeść posiłek w pojedynkę. Ten nasz będzie nieduży, powstanie w przestrzeni między oknem a rogiem kuchni, i będzie długi na metr, zmieści więc pod spodem dwa industrialne, barowe stołki. Zadbaliśmy o kontakt w tym miejscu, by móc postawić tam np. ekspres do kawy. Nad blatem zaplanowaliśmy dwie nieduże lampki dla długich kablach.

1499b8a6e3e0277f163cd50d75216024źródło: Apartment Therapy

Najbardziej mój pomysł oddaje stolik ze zdjęcia poniżej – śliczny, ale drogi, bo z litego drewna. Aktualnie sprawdzam możliwości wykonania podobnego na wymiar, taniej.

barek

1 – lampa z czarną klatką

2 – lampa loft na łańcuszku z długim kablem

3 – lampa loftowa ze szklanym kloszem

4 – stolik barowy

5 – stołek barowy Paris (inspirowany Tolix)

POLKOWY PROJEKT

Generalnie układ kuchni będzie taki, by z perspektywy wejścia i salonu widoczna była najbardziej reprezentacyjna część – szafki z szybkami, a kuchenny ciąg „produkcyjny” powstanie blisko rogu, będzie dzięki temu nieco ukryty. Cieszę się jak głupia na tę naszą nową kuchnię, nareszcie mimo pewnych kompromisów uda nam się tu zrealizować kilka wnętrzarskich fantazji. Wybaczcie drobne krzywizny i niedociągnięcia projektu, Ikea Kitchen Planner jest niedoskonałym narzędziem, program odmówił mi posłuszeństwa na ostatniej prostej. Generalnie będzie to wyglądać mniej więcej tak, zobaczcie, co zmajstrowałam:

3

1

2

Tyle wiem – tylko czy aż? Poszczególne elementy tego projektu kiełkowały w mojej głowie od lat, ale i tak pewność siebie mi się kończy, gdy wkraczamy na nieznany ląd o nazwie AGD. I nie, że jak typowa humanistka rżnę przygłupią, jak to się na klasach energetycznych nie znam. Po prostu potrzebowałabym więcej czasu, towarzystwa do dyskusji, dobrej rady, szczypty wiedzy, że nabrać kompetencji. A tak – na trzy tygodnie przez zakupem jestem zielona w temacie i wciąż nie wiem, czy ja potrzebuję, żeby płyta indukcyjna miała funkcję power booster. Czy wydajność wyciągu: 625 m³/h jest spoko? Ile programów powinna mieć dobra zmywarka? Na ile ważne jest, by lodówka miała przełącznik szybkiego chłodzenia? Nie wiem, nie mam pojęcia, a co najgorsze – brakuje mi czasu, by sprawę wnikliwie zbadać. Zdecydowaliśmy się bowiem na wykańczanie mieszkania w wakacje, mimo świadomości, że to czas, kiedy mojego męża praktycznie nie ma – nawet jeśli nie zawsze nieobecny jest ciałem, to zazwyczaj jednak niestety duchem. Przyznaję – nikt mnie nie zmuszał, to ja w swojej naiwnej determinacji, by przeprowadzić się jak najszybciej, stwierdziłam, że dam radę. Co do ogólnych wytycznych mieliśmy zgodność – rozmawialiśmy o tym setki razy, naprawdę nie ma żadnych konfliktów o styl czy kolorystykę, podobają się nam te same meble, kafle, drzwi czy lampy. Problemem jest szukanie i wybieranie poszczególnych produktów, te setki pierdół, o których trzeba myśleć, te dziesiątki drobnych decyzji, które trzeba podejmować. Doszłam do etapu, w którym sprawdziłam, znalazłam i zamówiłam sama prawie wszystko i ryczeć mi się chce, że muszę czytać wieczorami o płytach indukcyjnych. No, ale słowo się rzekło, działam więc wytrwale (mamy nawet pewne sukcesy w wybieraniu piekarników i okapów na odległość, podczas nocnych sesji na komunikatorach). Najgorzej się jednak ma sprawa z lodówką. Bo tu nie tylko nie wiem, czego chcę od jej wnętrza, to jeszcze nabrałam wątpliwości co do pierwotnych założeń i nie jestem już pewna, czy

WOLNOSTOJĄCA CZY W ZABUDOWIE?

Początkowo chciałam, żeby wszystko było pod linijkę, zamaskowane, schowane, jak najmniej kuchni w kuchni. Tak jakoś na przekór tej naszej obecnej chyba, bo tak mi się opatrzyła, bo zmęczyłam się wycieraniem kurzy, wreszcie – będziemy mieć kuchnię połączoną z salonem, chciałam żeby była w związku z tym bardziej elegancka, mniej przaśna. A zatem – lodówka w zabudowie, zamaskowana, zlewająca się ze ścianą i szafkami. Ale jak tak sobie patrzę na te moje skandynawskie inspiracje, to wymiękam – wszędzie wolnostojące, i to nie tylko te Smegi nieszczęsne, za którymi wzdycham tyle lat już (a które, z tego co słyszałam, wcale nie są warte swoich horrendalnych cen). Są też dwudrzwiowe szafy (może taką powinniśmy mieć? lubimy robić duże zakupy na zapas, a dzieci jedzą coraz więcej), całkiem ładne nawet oraz białe zwyklaczki, które w ciekawych aranżacjach prezentują się o wiele lepiej niż w sklepach. A może czarna – kanciasta, zimna i prosta? Już sama nie wiem, czy traktować lodówkę jak zło konieczne, które należy zamaskować, czy jako element dekoracyjny, stylowy dodatek?

amica_integra_2_0068źródło: Amica

23f2f8a239d84146cc0d2f7113d07b2aźródło: doorsixteen

c331bcaf2a570e4e9726b2e3b757f418źródło: Amica

FK338.6GBAA_OKC653SW_EBI71294AA_021źródło: Amica

Z fazy frustracji, że muszę zajmować się czymś, na czym się nie znam, przeszłam do etapu działania – postanowiłam, że w każdej chwili mogę się na tym znać. Przecież wszystkie te opisy są pisane po polsku, wystarczy zastanowić się, czy poszczególne funkcje przydadzą się w przypadku naszego stylu życia – systemu robienia zakupów, gotowania, korzystania z kuchni w ogóle. Okazało się to naprawdę proste, wystarczyło przełamać początkowy opór, że “to nie dla mnie”. Jestem w szoku, ile sprytnych rozwiązań można w tej chwili spotkać w nowoczesnych lodówkach! Co warto wziąć pod uwagę?

technologia no -frost w zamrażarce

To po prostu ciągły obieg chłodnego powietrza, dzięki któremu na każdej półce wewnątrz lodówki panuje taka sama temperatura. Dodatkowo stała kontrola poziomu wilgotności pozwala zminimalizować ryzyko rozwoju bakterii i zachować świeżość produktów na dłużej. Obieg chłodnego powietrza sprawia, że wewnątrz zamrażarki nie gromadzi się szron i lód – koniec z rozmrażaniem!

klasa energetyczna A++

Oznacza to wyjątkowo niskie zużycie energii aż do 40% w stosunku do klasy energetycznej A. Co za tym idzie – znacznie niższe rachunki za prąd.

anti-bacteria system

To specjalna powłoka antybakteryjna (stosowana w lodówkach Amica) chroni przechowywane w niej produkty przed pleśnią i bakteriami, nie dopuszcza też do powstania przykrego zapachu – dzięki temu produkty dłużej zachowują świeżość.

super chłodzenie i super zamrażanie

Skraca czas chłodzenia i zamrażania, można zaprogramować lodówkę odpowiednio, by czekała na przyjęcie dużych zakupów lub gdy np. chcemy jak najszybciej podać dzieciakom domowe lody. Jest też funkcja party (!), pozwalająca na błyskawiczne schłodzenie drinków w komorze zamrażarki 😉

Jest oczywiście jeszcze milion innych funkcji, gadżetów, systemów i alarmów, ale te wydały mi się takie kluczowe. Zastanawiać się będę pewnie jeszcze przez jakiś czas, czy wybrać lodówkę do zabudowy, czy jakieś wolnostojące, designerskie cacko, ale wiem już przynajmniej, jakie wybrać kryteria wyboru jej funkcji. Wśród wolnostojących najbardziej spodobały mi się tego typu:

lodówki2

1 – chłodziarka z zamrażarką na górze, Amica z dyspenserem świeżej wody w drzwiach

2 – chłodziarko-zamrażarka Amica z tacą szybkiego zamrażania (np. owoców lub warzyw), półki z hartowanego szkła, wzmacniane stalą nierdzewną

3 – chłodziarko-zamrażarka Amica z technologią No Fost, klasa energetyczna A++, pojemnik Fresh Zone, funkcje: super chłodzenie, wakacje i party, intuicyjne sterowanie sensorowe nowoczesnym panelem

4 – dwudrzwiowa chłodziarko – zamrażarka Amica, No Frost, funkcja Super Zamrażanie i szuflada Big Box, ułatwiająca przechowywanie w zamrażarce, automatyczne odszranianie

5 – chłodziarko-zamrażarka Amica, z technologią No Frost i systemem Anti-Bacteria, pojemnik Fresh Zone z niższą temperaturą (np. na mięso i ryby), alarm niedomkniętych drzwi

Reprezentujecie frakcje lodówek zabudowanych czy wolnostojących? Wszystkie dobre rady mile widziane 😉

Wpis powstał we współpracy z marką Amica.