wnętrza

od nadmiaru pomysłów do funkcjonalnej prostoty – nasza metamorfoza kuchni

Nie lubię przyznawać się do błędów. Nie lubię, ale muszę, bo bez tego nie da się opowiedzieć o naszych kuchennych rewolucjach. Dlaczego bowiem po trzech latach zrobiłam remont kuchni? Czy nudziło się mi się zanadto? Bynajmniej. Czyżbym dla sportu lubiła od czasu do czasu organizować u siebie kucie kafli? No, też nie. Czy moja potrzeba zmian stała się tak patologiczna, że burzę wszystko, co sprawne i fajne, dla samej potrzeby nowości? Nope.

Ucinając wszelkie spekulacje – poprzednie szafki i sprzęty były w bardzo dobrym stanie, nie wymagały wymiany. Wszystkie z łatwością znalazły nowe domy, a my mogliśmy przeprowadzić tu metamorfozę, dyktowaną przede wszystkim względami funkcjonalnymi. To dlatego zdecydowaliśmy się ponownie na kuchnię z IKEA, by tylko lekko i stosunkowo nieinwazyjnie zmodyfikować jej układ, bazując na korpusach dolnych szafek. Delikatny lifting wyglądu odbył się raczej przy okazji zmian praktycznych, dzięki czemu mogliśmy lepiej dopasować stylistycznie kuchnię do salonu. Ale po kolei – tak było wcześniej:

kuchnia ikea bodbyn
WITRYNY – CZYLI CZEMU SZAFKI ZE SZPROSAMI MUSIAŁY ODEJŚĆ

Bardzo je lubiłam, dlatego długo zwlekałam z tą decyzją. Oszklone szafki z serii BODBYN dużo mieściły i pozwalały na fajną ekspozycję moich kolorowych naczyń. Niestety, dość szybko poczułam, że nie mamy na nie miejsca. Oraz że padłam ofiarą własnej nadproduktywnej wyobraźni, która nie umiała ograniczyć liczby kuchennych marzeń i dostosować jej do warunków. Nie da się zrealizować wszystkich wnętrzarskich fantazji na trzynastu metrach – wiem to już dzisiaj, po tym, jak musieliśmy przenosić stół i lampy w miejsce barku z hokerami, które tu pierwotnie ustawiłam. Wiem to po tym, jak musieliśmy zabrać witryny, by mieć w kuchni choć jeden duży blat. Początkowo sądziłam, że jego funkcję będzie pełnił stolik barowy, ale ten dość szybko zniknął i w jego miejscu stanął stół. Od razu zrobiło się przytulniej, ale zaczęło brakować mi miejsca do gotowania, szykowania posiłków, siekania, pieczenia i wszystkich tych wygibasów, które tu wyczyniam zarówno prywatnie, jak i służbowo. Praca nad książką była udręką, zwłaszcza, kiedy przygotowywałam po kilka dań dziennie i już w połowie roboty nie miałam gdzie się podziać z miskami i deseczkami. Trzy nieduże odcinki blatów, częściowo zastawione sprzętami kuchennymi, to zdecydowanie za mało w domu, w którym nie tylko gotuje się dla rodziny, ale także tworzy książki z kulinarne 😉

kuchnia ikea
ZA MAŁO POWIERZCHNI ROBOCZEJ – NIEDOBÓR BLATÓW

Jeśli więc możecie wynieść jakąś lekcję z moich błędów, to po pierwsze – zadbajcie o wystarczającą ilość powierzchni roboczej. Myślę, że po kawałku blatu powinno znajdować się w sąsiedztwie lodówki, płyty i piekarnika oraz obok zlewu i zmywarki, ale też – jeśli dużo gotujecie, pieczecie ciasteczka itp. – w kuchni powinien znajdować się co najmniej jeden długi blat, minimum 120 cm. Po usunięciu witryn uzyskaliśmy łącznie długość 180 cm, z czego zostało ok. 120 cm wolnej powierzchni po ustawieniu ekspresu i kosza z owocami. No i – nareszcie w jaśniejszej części kuchni.

biała kuchnia z czarnym blatem
OŚWIETLENIE KUCHNI, CZYLI NASZ NAJWIĘKSZY BŁĄD PLANOWANIA

Jeszcze większym problemem w codziennym korzystaniu z kuchni okazały się ciemności, jakie panują tu przez mniej więcej pół roku. Dlaczego nie zaplanowaliśmy od razu odpowiedniego oświetlenia? Ano dlatego, że okres projektowania i urządzania mieszkania przypadł u nas na wiosnę i lato, kiedy to świeciło zdradliwie słońce, nie zapowiadając tego, co nastąpi po przeprowadzce. Ta odbyła się pod koniec września i już po kilku tygodniach dotarło do nas, że mamy problem. Kiedy nastąpił listopadowy mrok, a później zima, z rzadkimi tylko przebłyskami ostrego, niskiego słońca, kuchnia, osadzona w głębi, pod balkonem pierwszego piętra, zmieniła się w ciemną norę. Wszystkie blaty mieliśmy tyłem do okna, a ich oświetlenie było mizerne – delikatna żarówka na kablu, reflektorek w okapie i jakaś mała lampka w rogu. Naprawdę nie sądziłam, że takie będą konsekwencje braku wiszących szafek (z ich możliwością zamontowania świetlnych listew podszafkowych). I już tej pierwszej zimy wiedziałam, że to nie jest układ na lata, że trzeba będzie coś tu zmienić, żeby móc komfortowo korzystać z kuchni. Czyli jakby najważniejszego dla mnie pomieszczenia w całym domu. Tego, w którym gotujemy, jemy, spotykamy się przy stole. Tego, w którym pracuję, nie tylko tworząc nowe przepisy, ale też pisząc i fotografując.

półki w kuchni
kuchnia z półkami
skandynawska kuchnia
NASZA KUCHNIA OD NOWA – SZCZEGÓŁY METAMORFOZY

Plan był stosunkowo prosty, składał się z następujących elementów:

  • demontaż witryn
  • wykaflowanie kawałka ściany za nimi
  • dołożenie wiszących szafek na drugiej ścianie – po pierwsze, aby pomieścić rzeczy z witryny, ale też mieć porządne oświetlenie podszafkowe
  • wymiana frontów dolnych szafek
  • zabudowanie lodówki do wysokości szafek wiszących – po sufit

Zapowiadało się na łatwiznę, wszystkie dolne korpusy systemu IKEA METOD wszak zostały nienaruszone, są w idealnym stanie, więc miało być tylko pyk-pyk oraz ciach-ciach i gotowe. No i tu faktycznie poszło nam gładko, wymiana samych frontów to najprostszy i najszybszy etap takiej metamorfozy. Jeśli więc korci was taka zmiana – stanowczo zapewniam – jest bezbolesna.

U nas pojawił się inny problem, natury, że tak powiem – budowlanej. Otóż zamówione trzy lata później kafelki (mimo, że ten sam model, tego samego producenta!) okazały się mieć inny odcień niż stare. Zamiast dołożenia ich tylko w miejscu po witrynach, mieliśmy więc kucie całej ściany (sic!) i ostatecznie zdecydowaliśmy się na wykaflowanie jedynie dolnego odcinka ściany, do wysokości półek. I tu dobra rada – lepiej nie zostawiać takiego miejsca bez kafli. Jeśli zachodzi cień podejrzenia, że po kilku latach może się coś w kuchni zmienić, lepiej mieć od razu wszędzie położone płytki. Ich kolory mogą się bowiem wyraźnie różnić, w zależności od partii, nie wspominając o tym, że niektóre modele mogą całkiem zniknąć z rynku.

oświetlenie pod półką
NOWY SYSTEM PRZECHOWYWANIA

Podczas planowania tej mniejszej ściany, doszliśmy do wniosku, że wystarczającą ilość szafek uzyskamy jedynie poprzez zabudowanie jej po sam sufit. Naszym celem było nie tylko przeniesienie tam przedmiotów z witryny (z których część to rzadko wykorzystywane naczynia w stylu pater do tortów, spokojnie więc mogą mieszkać pod sufitem), ale też zwiększenie powierzchni do przechowywania żywności.

Zdecydowaliśmy się na poziome szafki, w większości otwierane do góry, oraz wbudowany w środkowej mocny okap kominowy – wybraliśmy model UNDERVERK o dużej mocy i wydajności. Schowany w szafce jest całkowicie niewidoczny, pracuje cicho i ma wbudowane dodatkowe oświetlenie, co w naszym przypadku jest bardzo ważne.

Aby uzyskać spójny, prosty rysunek tej kompozycji, zdecydowaliśmy się na wymianę lodówki (poprzednia była wolnostojąca) na taką w zabudowie i pociągnięcie tej konstrukcji jej aż pod sufit, do linii szafek. Pomyślałam więc, że przy okazji możemy też podwyższyć ostatnią z dolnego ciągu szafek, która wraz z lodówką stworzy jedną, wysoką szafę na jedzenie. I tak w projekcie znalazła się wysoka szafka – spiżarnia do przechowywania suchej żywności, sąsiadująca z lodówką.

szafka na jedzenie
PRZECHOWYWANIE ŻYWNOŚCI

I to był fantastyczny ruch! Lubię mieć w domu spore zapasy kasz, warzyw strączkowych, makaronów czy puszek, duży wybór mąk, płatków i przypraw. W poprzednim układzie musiałam się mocno ograniczać, bo na przechowywanie suchej żywności mieliśmy tylko kilka szuflad. Wysoka szafka z wysuwanymi koszami to ogromna wygoda – nie tylko mieszczą masę produktów, ale też wszystkie z nich widać. Ryzyko, że kupię piątą paczkę ryżu, zapominając o obecności poprzednich czterech na dnie szuflady, spadło teraz do minimum 😉 Za każdym razem mam przegląd zapasów i łatwy dostęp do wszystkich opakowań – taka szafka to cudowny wynalazek!

wysoka szafka z koszami
przechowywanie w kuchni
PRZECHOWYWANIE NACZYŃ I AKCESORIÓW KUCHENNYCH

Musieliśmy je nieco przeorganizować, ale generalnie poszło bardzo sprawnie. W dolnych szafkach umieściliśmy codzienne talerze, miseczki, kubki i szklanki, w środkowej lini – nieco rzadziej używane naczynia do serwowania potraw, półmiski, duże talerze, kieliszki itp. Natomiast najwyższe szafki mieszczą przedmioty używane kilka razy do roku – patery, brytfanki, słoje i różne gadżety, które przydają się na głównie imprezach.

szafki otwierane do góry
szafki otwierane do góry
pozioma szafka kuchenna

W szufladzie najbliżej płyty i piekarnika natomiast trzymam wszystkie noże, łyżki, łopatki czy sitka – akcesoria potrzebne do siekania i mieszania. Dobrze mieć je pod ręką w pobliżu miejsca, gdzie powstają kanapki, gdzie miesza się w garnkach, smaży itd. Dzięki wkładowi do szuflady VARIERA gadżety są podzielone na kategorie i nie mieszają się w szufladzie.

wkład do szuflady
NOWE OŚWIETLENIE KUCHNI

Czyli nareszcie widzę, co gotuję 🙂 Serio, zmiana jest gigantyczna. W końcu mamy porządnie oświetlone blaty, a to daje nie tylko wielki komfort, ale też przytulny klimat. Bez światła, w listopadowym mroku, w najjaśniejszym momencie dnia jest tak:

otwarta kuchnia

A tu nasz pierwszy oświetleniowy sukces, czyli reflektory punktowe. Muszę przyznać, że jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – niespodziewane kucie kafli stworzyło możliwość poprowadzenia w ścianie kabli, które pozwoliły na zamontowanie reflektorów LED VAXMYRA – dokładnie takich, jakie mieliśmy poprzednio w witrynach. Wystarczyło podłączyć je i przykleić je od spodu do półek, by nie polegać już w tym miejscu na ozdobnych żarówkach na kablach – te pełnią w tej chwili bardziej funkcję uzupełniającą i dekoracyjną, a blat jest super oświetlony ciepłym światłem.

czarno-biała kuchnia
ikea veddinge
kuchnia ikea Veddinge

Na drugiej ścianie z kolei – tam, gdzie bladym świtem powstają kanapki do szkoły, gdzie późnym wieczorem gotuje się zupy na kolejny dzień – nareszcie można swobodnie wykonywać te wszystkie czynności. Oświetlenie blatu IRSTA w kolorze opalowej bieli daje światła tyle, ile trzeba i ile w danym momencie potrzebujemy – dzięki dodatkowemu pilotowi ze ściemniaczem, możemy regulować je w zależności od pogody i pory dnia. Świetne jest to, że dolną część szafki osłania panel, który rozprowadza nad blatem równomierne, pozbawione cienia światło. Podoba mi się jego nowoczesny styl, który idealnie pasuje do naszych prostych szafek.

metamorfoza kuchni
oświetlenie kuchenne
kuchnia w stylu skandynawskim
ZMIANA STYLU – UNOWOCZEŚNIENIE WYGLĄDU KUCHNI

Dodatkiem do zmian funkcjonalnych, które spowodowały całe to zamieszanie, jest zmiana stylistyczna. Od dłuższego czasu czuliśmy, że jak już zabierzemy się za kuchnię, postawimy na bardziej nowoczesną zabudowę. Bez frezowania i kremowych odcieni serii BODBYN, które bardziej pasują do klasycznego skandynawskiego stylu, są lekko retro. Dość długo kombinowaliśmy w programie do projektowania kuchni IKEA – zarówno sami, jak i z doradcą, i ostatecznie zdecydowaliśmy się na minimalistyczny wygląd szafek. Postawiliśmy na nowoczesne, białe fronty VEDDINGE o satynowym wykończeniu, z uchwytami BILLSBRO na dole i domykaczami u góry. To pozwoliło na znaczne uproszczenie rysunku kuchni i dopasowanie jej odcienia do stołu, podłóg czy sąsiadujących z kuchnią regałów. Efekt jest świeży i ponadczasowy. Czuję, że w przyszłości może być bazą dla różnych zmian dodatków, a obecnie stanowi gładkie tło dla kolorowych krzeseł i akcesoriów.

Podczas oglądania różnych kuchennych inspiracji w sklepie IKEA i klikania w planerze, naszła mnie jednak chęć na małe urozmaicenie tej bieli. Do jej przełamania idealnie nadają się wysokie zabudowy, które można fajnie wizualnie podkreślić wybierając inny kolor frontów. Robiliśmy eksperyment z frontami w odcieniu drewna, ale ostatecznie ze względu na kolor blatów postawiliśmy na szlachetny, surowy wygląd czarnych drzwi KUNGSBACKA. To nowoczesna seria, która powstaje z materiałów pochodzących z recycklingu, a fronty są pokryte folią z ponownie przetworzonych butelek PET (sic!), co dla mnie jest jej dodatkowym atutem.

Jestem bardzo zadowolona z tego wyboru! Czerń nadaje prostoty, urozmaica całość, a półmatowe wykończenie frontów pozwala na łatwe utrzymanie czystości. Do drzwi lodówki wybrałam uchwyty HACKÅS, najbardziej zbliżone wyglądem do tych białych, natomiast pozostałe szafki otwierają się na domykacze.

ikea veddinge
ikea fronty Kungsbacka
ikea kuchnia czarno-biało
oświetlenie kuchni

Za nami dwa ciężkie tygodnie, praktycznie bez kuchni. Dwa tygodnie na kartonach, w pyle i kurzu, wśród folii i narzędzi. Poranki z płatkami na mleku i wieczory z pizzą na telefon. Skłamałabym mówiąc, że ani razu w tym czasie nie przeklęłam tego pomysłu 😉 Ale było warto, totalnie! Efekt finalny odpowiada nam jeszcze bardziej, niż podejrzewaliśmy. Zachwyca nas światło, prostota, śnieżna biel i głęboka czerń nowych frontów. Totalnie zaskoczyło nas, jak bardzo zmieniło się odczuwanie tej przestrzeni – długi blat i wysokie zabudowy podkreślają rozmiary kuchni. Sufit nagle znalazł się wyżej, a całe pomieszczenie wydaje się szersze bez oszklonych witryn. Momentalnie przywykliśmy do nowych miejsc przechowywania talerzy czy jedzenia, co oznacza, że są właściwe, intuicyjne.

Warto było spiąć się i zrobić to, mimo pierwotnej lekkiej niechęci przed zamieszaniem i bałaganem, bo przed nami najlepsze – miesiąc pieczenia pierniczków i szykowania grzańców, miesiąc kulania pralinek i kręcenia serników. Myśl, że będziemy robić to w tych nowych, doskonalszych okolicznościach, jeszcze bardziej nakręca mnie na świąteczne przygotowania. A te będą już za moment wyjątkowo intensywne, bo Wigilia w tym roku u nas 😉

Jednak nie straszne mi żadne karpie, ciasteczka ani lepienie pierogów, czuję się w tej kuchni jak moja Hanka w tańcu. Co wchodzę, to mam ochotę wykrzyczeć: mam tę moooc! 🙂

kuchnia z salonem

Wpis powstał we współpracy z IKEA.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

65 komentarzy

  • Avatar
    Reply Magda 4 grudnia 2019 at 10:08

    No świetna zmiana! Bardzo przemyślana 🙂

  • Avatar
    Reply Paulina 4 grudnia 2019 at 10:28

    Piękna kuchnia. 🙂 Wysoka szafka z koszami na przechowywanie żywności to super pomysł. Drewniane półki ocieplają całość i dodają klimatu. Jak możesz Aga podlinkuj proszę jescze sprzęty – lodówka, płyta i piekarnik. Owocnego gotowania w nowej kuchni! 🙂

    • Polka
      Reply Polka 4 grudnia 2019 at 10:32

      O tych sprzętach to ja szykuję cały osobny wpis, bo one wymagają stosownego opisu 😉

      • Avatar
        Reply anett 4 grudnia 2019 at 13:37

        ooo! to jeszcze poprosze o dopisanie jaki masz zlew i czym go czyscisz zeby wygladal do ludzi:)

        • Polka
          Reply Polka 4 grudnia 2019 at 16:50

          O rety, w życiu Ci nie powiem, co to za jeden! To akurat mąż zamawiał, ponad trzy lata temu w dodatku, nie ma opcji 😉 Czyścimy normalnie – płynem, mleczkiem do czyszczenia i gąbką, żadnych cudów 😉

      • Avatar
        Reply Ela 5 grudnia 2019 at 06:08

        A ja wciąż jednak nie mogę pojąć, jak ktoś z jakąś tam świadomością o kondycji naszej planety, decyduje się na wymianę nowej kuchni na nowszą.

        • Polka
          Reply Polka 5 grudnia 2019 at 14:58

          Ela, brałam ten aspekt pod uwagę, ale ostatecznie uznałam, że jeśli tylko znajdę nabywcę na stare sprzęty, to nie dorzucę śmieci. Poza tym – jak pisałam – to nie kaprys, a kwestia codziennego funkcjonowania rodziny i lepszych warunków do pracy.

  • Avatar
    Reply Paulina 4 grudnia 2019 at 10:33

    I jescze jedno pytanie – jakiej głębokości są drewniane półki? 20cm? 30cm? Z góry dziękuję za odpowiedź. 🙂 Pozdrawiam

    • Polka
      Reply Polka 4 grudnia 2019 at 16:58

      Bliżej 30-stu jakoś 🙂

      • Avatar
        Reply Arleta 4 grudnia 2019 at 17:33

        Super. Polko skąd stół i krzesła? Podlinkuj proszę.

        • Polka
          Reply Polka 5 grudnia 2019 at 15:00

          Stół jest marki Minko, rozkładany. A krzeseł nie polecam, marka La Forma, szybko się zniszczyły i wymagały gruntownej laprawy i odmalowania – te obecne kolory to właśnie po odnowieniu farbą do drewna Tikkurila.

      • Avatar
        Reply ewa 1 sierpnia 2020 at 00:11

        Powiedz prosze z jakiego sklepu pochodza?

    • Avatar
      Reply Anna 18 marca 2020 at 14:29

      Jestem ciekawa jak sprawują sie fronty Veddinge przy uzytkowaniu? Czy nadal są takie piękne i latwo sie czyszcza?

      • Polka
        Reply Polka 19 marca 2020 at 12:20

        Tak! Bardzo fajnie się sprawdzają, w porównaniu do poprzednich są znacznie łatwiejsze w utrzymaniu, bo gładkie, bez frezowania. Te czarne są trudniejsze, widać mocno tłuste odciski palców niestety.

      • Polka
        Reply Polka 19 marca 2020 at 13:31

        To farba Magnat Błękitny Amazonit

  • Avatar
    Reply Dorota T 4 grudnia 2019 at 10:53

    Super kuchnia! Bardzo mi się podoba. W mojej ocenie ta obecna ciekawsza i bardziej przestronna niż poprzednia😊

    • Polka
      Reply Polka 4 grudnia 2019 at 16:57

      Dzięki, na pewno jest bardziej przestronna, czuć to mocno o bardzo mnie to cieszy 🙂

  • Avatar
    Reply Marzena 4 grudnia 2019 at 11:00

    Super!

    • Polka
      Reply Polka 4 grudnia 2019 at 16:57

  • Avatar
    Reply Mamka 4 grudnia 2019 at 11:02

    Pewnie wtedy nikt by nic Tobie nie przetłumaczył, bo wiedzialas co chcesz, ale akurat Ikea baaardzo pomaga przy planowaniu kuchni. My mamy małą kuchnię, planując wiedzielismy tylko jaki chcemy kolor. Wszystko inne podpowiedział nam pan tam pracujący. To dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że jest zasada rozmieszczenia tzn. Lodówka, przy tym blat do wykładania rzeczy, później zlew , następnie blat do pracy/obróbki i na koniec płyta do gotowania. Dlatego my przerabialismy kuchnię, by wszystko było w ustalonym porządku. I sprawdza się idealnie! Dla Ciebie szacun za to, że umiesz przyznać się do błędu, a dla innych nauka – pytajcie ludzi, którzy się na tym znają. P.S. nie uderzacie głowami w te wiszące lampki-żarówki?

    • Polka
      Reply Polka 4 grudnia 2019 at 16:56

      Wiesz co, ja mam dobre doświadczenia z tymi doradcami, oba projekty nam fajnie pomogli dograć. Nie pamiętam akurat, czy o tej sekwencji mówili, chyba nie, tyle że ja u siebie takiego układu nie mogłam za bardzo zrobić, no chyba że stawiając lodówkę przy oknie. Ale na bank bym się na to nie zgodziła, tak byłam uparta na te witryny, masz rację 🙂

  • Avatar
    Reply Magda 4 grudnia 2019 at 11:35

    Wyszło fenomenalnie! Tak jak i poprzednia wersja, jak i ta jest piękna. Ja wciąż jestem na etapie szukania inspiracji. Wasza kuchnia jest jedną z nich 🙂

    • Polka
      Reply Polka 4 grudnia 2019 at 16:54

      Dzięki! Inspiruj się na zdrowie 😉

      • Avatar
        Reply Mocha 4 grudnia 2019 at 20:08

        Pieknie🤗

  • Avatar
    Reply Asia 4 grudnia 2019 at 13:35

    A ja zapytam o farbę na krzesła i pomocnik (stopnie Ikea) bo u mnie blaga o malowanie a zupełnie nie wiem czym 🙂 pozdro

    • Polka
      Reply Polka 4 grudnia 2019 at 16:50

      To Tikurilla do drewna, z mieszalnika 🙂

  • Avatar
    Reply Agata 4 grudnia 2019 at 14:03

    Hej!
    Pięknie. Podziwiam spójność stylu u Ciebie, we wszystkim. W przestrzeni i makijażu i ubiorze i nawet w stylowkach dziewczynek 🙂

    Az chcialoby sie, żebyś ciagle coś zmieniała, bo mega sa Twoje pomysły i w dodatku przystępne dla nas, czytelniczek.
    Teraz pewnie wkurzajaca część komentarza: skądy – proszę podpowiedz skad te czarne wiszace lampeczki, szukam od dawna takich do kontaktu.
    No i monstery maja niesamowitw domki. Gdzie szukać fajnych doniczek?
    Sciskam i czekam na kopa motywacyjnego w budowaniu atmosfery świątecznej! Dobrego popołudnia:-)

    • Polka
      Reply Polka 4 grudnia 2019 at 16:49

      Dzięki wielkie 🙂 Te małe żaróweczki były kiedyś w Ikea, ale chyba już wyszły, nie jestem pewna. Kosze i doniczki mam z baaardzo różnych miejsc, ten widoczny na zdjęciach bambusowy stojak też jest z Ikea, różowy kosz na nóżkach – z Vox.

      • Avatar
        Reply Kasia 4 grudnia 2019 at 20:44

        Super efekt. Skąd są te wiszące żarówki turkusowe nad blatem?

        • Polka
          Reply Polka 5 grudnia 2019 at 14:59

          Ze sklepu z oświetleniem Kolorowe Kable – mają tam masę kolorów i akcesoriów, z których można sobie składać własne kompozycje.

  • Avatar
    Reply Dorota 4 grudnia 2019 at 23:21

    Pięknie. A lampki miętowe skąd? Mega robią klimat

    • Polka
      Reply Polka 5 grudnia 2019 at 14:58

      Kolorowe Kable – sklep online 🙂

  • Avatar
    Reply Sylwencja 5 grudnia 2019 at 08:55

    Bardzo cenne podpowiedzi o funkcjonalności kuchni. Właśnie planuję swoją i rozkminiam, czy stolaż, czy Ikea. I to w Ikei najlepsze,że po latach wymienisz fronty i nowa kuchnia gotowa! Jak w codziennym użyciu sprawują się te czarne matowe fronty? Widać paluchy?

    • Polka
      Reply Polka 5 grudnia 2019 at 14:56

      Widać niestety 😉 Ale łatwo się czyszczą mokrą szmatką, bez żadnych płynów nawet.

    • Avatar
      Reply Ola 5 grudnia 2019 at 15:29

      U nas po dwóch latach użytkowania jest fatalnie. Pozostawały zacieki, plamy i ślady, których nic nie jest w stanie domyć 🙁

      • Polka
        Reply Polka 5 grudnia 2019 at 23:42

        Ale mówisz o frontach Ikea? Poprzednie mieliśmy siedem lat i były naprawdę w super stanie, dziewczyna, która kupiła mieszkanie mega się cieszyła z tej kuchni, więc mam zupełnie inne doświadczenia.

        • Avatar
          Reply Ola 12 grudnia 2019 at 22:06

          Tak, ikea. I nie chodzi ogólnie o ich fronty, tylko o te konkretne.

          • Avatar
            B 23 grudnia 2019 at 09:47

            u mnie woda z octem pomogły 🙂

  • Avatar
    Reply Agata 5 grudnia 2019 at 10:35

    Wydaje mi się, że nie da się osiągnąć stanu: jest idealnie, nigdy nic nie zmienię… Zawsze po jakimś czasie znajdziemy element, który należy poprawić. Ja z mojej kuchni byłam mega zadowolona, wydawało mi się, że poprawiłam wszystko co nie pasowało mi w pierwszym mieszkaniu. Teraz siedzę i widzę kilka niedociągnięć a raczej w toku pracy, gotowania, wiem że potrzebuję zmienić 2 szafki ;p no i kolor szafek dla odmiany…nie żeby to był mus, ale zmiany są fajne 🙂 Twoje zmiany zdecydowanie na plus, osobiście od początku uważałam tę witrynę za pomyłkę (ale to kwestia gustu :):) )
    Swoją drogą jak żyłaś wcześniej bez cargo???!!! 😀 To moja ukochana szafka, mam 60cm i nie wyobrażam sobie bez niej kuchni 🙂 w ogóle mogłabym mieć wszędzie tylko szuflady gdyby się dało 🙂

    • Avatar
      Reply Iza 15 lipca 2020 at 09:27

      Jaka jest szerokość spiżarki?

  • Avatar
    Reply Dorota 5 grudnia 2019 at 13:46

    Piękna kuchnia. A skąd te miętowe lampki? <3

    • Polka
      Reply Polka 5 grudnia 2019 at 14:53

      Ze sklepu Kolorowe Kable, gdzie możesz sobie dowolnie komponować różne elementy lamp, polecam 🙂

  • Avatar
    Reply mala_Mi 5 grudnia 2019 at 19:15

    Mnie tez sie kuchnia po metamorfozie bardzo podoba! Teraz bardziej przypomina moja wlasna – tylko ja mam tak 1/3 mniejsza 😀 – tyllko jedna sciana na wszystko (lodowka, piekarnik + plyta, zmywarka, zlew, szafki) (ale mam ten blat 120cm, uparlam sie, hihi)
    Natomiast padlam jak zobaczylam ilosc jedzenia i przyborow. Tego to ja mam co najwyzej 20% – przy czteroosobowej rodzinie…caly zapas jedzenia suchego miesci mi sie w jednej (!!) szufladzie szer.60cm i jednym koszu szescian o boku 30cm plus polka szer 60 cm na przyprawy i herbaty. A, i jeszcze szafka na bakalie i platki sniadaniowe 🙂
    Kawe robimy w kawiarce na plycie (wolimy jej smak od ekspressu) a od kiedy wywalilam dwie zuzyte patelki i zostaly mi trzy – czuje, ze mam miejsce do zycia i oddychania 🙂 – ale to jest moja sciezka, mnie ona pasuje, a Twoja kuchnia jest teraz bardzo ladna bo widocznie bardziej funkcjonalna 🙂
    PS. My od razu wyplytkowalismy wszedzie za szafkami – a nawet za wanna w lazience! – wlasnie akonto tego ew. braku plytek za jakis czas… moja mama wpadla wiele lat temu na pomysl zeby zostawiac zapas plytek (podlogowych) w piwnicy – przydaly sie na balkon i do uzupelnienia przedpokoju 🙂

  • Avatar
    Reply Zuza 6 grudnia 2019 at 14:35

    Ale super metamorfoza!!
    A zielone lampy ?

    • Polka
      Reply Polka 6 grudnia 2019 at 19:39

      Miętowe 😉 Z Kolorowych Kabli 🙂

  • Avatar
    Reply Magda 7 grudnia 2019 at 19:55

    Zmiana na plus! Krzesła też z ikea?

    • Polka
      Reply Polka 8 grudnia 2019 at 14:58

      Nie, to marka La Forma – nie polecam ich, bardzo szybko się zniszczyły, tu są po renowacji i odmalowaniu.

  • Avatar
    Reply 1000dB 10 grudnia 2019 at 15:29

    Mi rowniez zmiana bardzo sie podoba. Bez urazy ale poprzednie kafelki po sam sufit kojarzyly mi sie z rzeznikiem z lat 80 😉

    • Polka
      Reply Polka 11 grudnia 2019 at 18:25

      haha, nie obrażam się, bo o to właśnie nam wtedy chodziło 🙂

  • Avatar
    Reply Ssylwia 15 grudnia 2019 at 17:38

    Poleczko jaki masz blat kuchenny? Podaj nazwę.

    • Polka
      Reply Polka 16 grudnia 2019 at 10:07

      To laminat z jakiejś lokalnej firmy, nie ma chyba nazwy 😉

  • Avatar
    Reply Paula 23 stycznia 2020 at 08:41

    Wszystko pięknie ze sobą współgra. Super! A ja mam pytanie, skąd pochodzi ten metalowy czarmy organizery wiszący nad stołem pod zegarem?

  • Avatar
    Reply Witrynka 12 lutego 2020 at 09:36

    Hej, wiem ze już witrynek nie ma (smutek) ale czy możesz mi powiedzieć czy jak je kiedyś kupowałas to były dostępne w Polsce? U nas te 100 miałyby zawisnąć, ale internety pokazują ze tego produktu w PL nie ma;(

    • Polka
      Reply Polka 12 lutego 2020 at 20:57

      Tak, były, i wydaje mi się, że nadal są. Szukaj w szafkach wiszących z frontami Bodbyn.

  • Avatar
    Reply Ola 23 lutego 2020 at 17:28

    Kuchnia przepiękna i naprawdę bardziej funkcjonalna niż poprzedni.
    Patent z koszami utrusta wykorzystam w swojej kuchni 😀

    Mam pytanie budowlane – jaki kolor fug jest między płytkami i jak się sprawdza pod względem czyszczenia – jestem właśnie przed wyborem fug do kafli w kuchni i bardzo mnie kusi ciemna fuga?

  • Avatar
    Reply Magda 24 lutego 2020 at 20:59

    Ja swoje mieszkabie będę urządzać dopiero za rok, ale już nie mogę przestać o tym myśleć 😂 Gratuluję Wam pomysłów i ich realizacji. Wyszło pięknie!
    Trochę boho, a przede wszystkim funkcjonalbie i przytulnie. Jaką powierzchnię ma Wasza kuchnia i salon? Czy mogę sobie właśnie tak wyobrażać swoje miejsce?

  • Avatar
    Reply Ola 29 kwietnia 2020 at 19:14

    Cześć! Chciałabym się Ciebie zapytać o fronty szafek dolnych – jak otwiera się front pod zlewem oraz front po jego lewej stronie? Nie ma na nich podziałów, czy jest zatem w ikei opcja pełnego frontu wys. 80 cm, otwieranego w całości? z góry dziękuję za odp 🙂

    • Polka
      Reply Polka 4 maja 2020 at 10:48

      Hej, nasze fronty to 60-tki, ten pod zlewem to wysuwana szafka na kosze na śmieci, a po lewej jest front zmywarki.

  • Avatar
    Reply Justyna 9 czerwca 2020 at 10:00

    Bardzo mi się podoba, zwłaszcza ta ściana z wysoką zabudową (lodówka + szafko-spiżarka). Mam pytanie – jaka jest szerokość frontu tej szafko-spiżarki?

    • Avatar
      Reply Iza 14 lipca 2020 at 21:49

      Jaka jest szerokość spiżarki?
      Kuchnia świetna.

      • Polka
        Reply Polka 15 lipca 2020 at 13:09

        Hej, ta szafka ma 40 cm

  • Avatar
    Reply Izabela 24 czerwca 2020 at 18:19

    Własnie szykuję się do remontu kuchni. Pierwszy wybór to bodbyn. Podobają mi się i znajomi chwalą, że fronty łatwo się czyści, nie zostają ślady palców jak na wielu innych. Cały czas się jednak waham i zastanawiam nad frontami całkiem gładkimi. Mamy typową kuchnię w bloku, szafki muszą być umieszczone góra i dół na dwóch przeciwległych ścianach. Jak się sprawdzają wasze nowe fronty w użytkowaniu? Będę wdzięczna za informację.

    • Polka
      Reply Polka 25 czerwca 2020 at 14:08

      Hej, moim zdaniem są łatwiejsze w utrzymaniu od Bodbyn, które są frezowane i na tych rowkach osadza się kurz. Te obecne nie palcują się, wystarczy je przetrzeć raz na kilka dni z ewentualnych zacieków, jestem bardzo zadowolona.

  • Avatar
    Reply AsiaP 5 sierpnia 2020 at 00:35

    Hej, właśnie trafiłam na Twój blog i doznałam olśnienia! Mam taki sam układ kuchni połączonej z salonem jak Twój, tyle, że w miejscu Twojej lodówki mam jeszcze wejście do kuchni. Od pół roku próbuję ustalić układ funkcjonalny, wiele osób namawia mnie na ustawienie wyspy, ale dzięki temu, że tu trafiłam, widzę jak super będzie to wyglądać i funkcjonować ze stołem. Duży stół jest moim największym marzeniem 🙂. Super ze tu trafiłam 🙂.

    • Polka
      Reply Polka 5 sierpnia 2020 at 08:50

      Cieszę się bardzo 🙂 Zapraszam na dłużej

    Leave a Reply