dzieciaki

lunchówki w dechę (i konkurs!)

Kończymy dziś ferie, zamykamy leniwy  rozdział i wracamy do szkolnej rutyny.

Jestem mamuśka – prymusik, która pamięta, żeby przejrzeć piórnik, naostrzyć kredki, naszykować wieczorem ubranka, z których każde pasuje do drugiego. Nie dopuszczam do nadmiernego stopnienia zapasów produktów na drugie śniadanie do szkoły. Wstaję rano i szykuję jej te śniadaniówki. Na dobry zestaw składa się jakiś konkret – w tej roli nie zawsze kanapka, bo za tymi młoda nie przepada, wymyślam wiec rożne zastępstwa: wieloziarniste wafle z masłem orzechowym, chlebek bananowy, domowa drożdżówka czy batonik zbożowy. Do tego chrupiące warzywa w słupki, połowa jabłka czy pomarańczy albo pudełeczko ulubionych drobiazgów: borówek i winogron. Czuję się jak taka wzorowa mamuśka, jak jej naszykuję lunchówkę pełną zdrowych przekąsek.
Z drugiej strony strasznie bym nie chciała, żeby była jak ten Marcus z “About a Boy” – znacie ten film, w którym Hugh Grant zaprzyjaźnia się z dwunastolatkiem? Chłopak ma narwaną matkę, która zabrania mu chodzić do McDonalda, robi mu uszatki na drutach i piecze ekologiczne chleby –  jednym z nich Marcus zabije niechcący w parku kaczkę. Może to okrutne, ale widok tej dryfującej po stawie kaczki, ukatrupionej domowym bochenkiem nie przestaje mnie bawić, rechoczę przy tej scenie jak durna. Dzięki niej też zawsze pamiętam, żeby nie przegiąć. Dzieciaki noszą bowiem do szkoły różne syfy – słodzone soczki, mleczne kanapki (słodkie ulepki, które koło kanapek nawet nie leżały), drożdżówki z utwardzanym tłuszczem, białe bułeczki z serkiem topionym i takie tam pyszności. Zośka łatwo mogłaby się przy nich poczuć jak ten Marcus – dziwoląg w niemodnych czapkach. Ale nie – ładnie opakowane domowe batony muesli czy kolorowe paczuszki migdałów i suszonych owoców robią furorę w zerówie. Dzieciaki podżerają jej bakalie, a malinowa herbata z miodem w bidonie z kotkiem z łatwością konkuruje z tymi soczkami. Wszyscy wiemy, że towarzyska banicja z powodu nieatrakcyjnych śniadań to jedna z gorszych rzeczy, jakie mogą spotkać pięciolatkę, prawda? 🙂 Nie życząc jej zatem ani towarzyskiej banicji, ani próchnicy czy otyłości, wytwarzam czasem śniadaniowe słodycze z gatunku tych zdrowszych, co to oprócz tego, że są słodyczami i można się nimi najeść, mają jeszcze jakąś wartość dodaną. No i oczywiście, jak na matkę – estetkę przystało, pakuję gustownie i kolorowo.
Zośka wyruszy jutro do szkoły z nowym pudełkiem śniadaniowym i bidonami Skip Hop. I pudełek, i bidonów przewinęło się przez nasz dom już sporo. Te pierwsze pękały lub otwierały się podczas nonszalanckich rzutów plecakiem, bidony przeciekały w transporcie lub podczas picia. Te nowe póki co w domowych testach wypadły doskonale – szczelnie się domykają, mają idealny rozmiar, słomkę, no i prezentują się w dechę.

Batoniki owsiane

Składniki:

  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka orzechów/pestek/suszonych owoców
  • 55 g masła
  • 1/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/4 szklanki miodu
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:

  • w garnku rozpuścić masło z miodem i cukrem i podgrzewać aż zacznie bulgotać, bulgoczący płyn gotować jeszcze 2 minuty
  • w misce wymieszać płatki z bakaliami
  • po 2 minutach gotowania słodkiej masy, dodać ekstrakt waniliowy i wsypa ć płatki z bakaliami
  • wymieszać wszystko dokładnie, by płatki zostały dokładnie oblepione
  • przełożyć do wyłożonej papierem formy (zrobiłam podwójną porcję, wypełniła standardowe, prostokątne naczynie do zapiekania)
  • wstawić do lodówki na min. 40 minut, można przyłożyć deseczkę i docisnąć czymś ciężkim, po tym czasie pokroić na batoniki, resztę trzymać w lodówce


Drożdżówki pełnoziarniste z jabłkami
i owsiano – cynamonową kruszonką
(12 -15 niedużych bułeczek)

Składniki:

  • 7 g drożdży instant
  • 250 ml mleka
  • 100 g masła
  • 450 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 120 g gotowanych, utłuczonych ziemniaków (najlepiej z poprzedniego dnia, żeby nie były zbyt wilgotne, jeżeli używasz świeżo ugotowanych – koniecznie ostudź i daj mniej, ok. 90 g
  • 1-2 jabłka

kruszonka:

  • 50 g masła
  • 5 łyżek płatków owsianych
  • 2 łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • pół łyżeczki cynamonu

Przygotowanie:

  • Drożdże rozrobić z 1 łyżeczką cukru, zalać kilkoma łyżkami ciepłego mleka, dodać łyżkę mąki i odstawić na 15 minut. Następnie dodać pozostałe składniki zagniatając elastyczne ciasto, które nie powinno kleić się do rąk. Z ciasta uformować kulę, którą przełożyć do miski.
  • Przykryć folią i zostawić do wyrastania na ok. 1-1,5 h. Ciasto powinno podwoić objętość.
  • Przygotować kruszonkę: wszystkie składniki umieścić w miseczce i wyrabiać ręką, aż ciasto zlepi się w grudki
  • Z ciasta formować małę bułeczki (ok. 12 – 15 sztuk). Każdą rozpłaszczyć na wierzch kłaść pokrojone w plastry jabłka, posypywać kruszonką.
  • Piekarnik nagrzać do 200 st C. Brzegi bułeczek posmarować jajkiem wymieszanym z łyżeczką wody. Odstawić do wyrastania na ok. 30 minut.
  • Wstawić do piekarnika i piec 15-20 minut (czas pieczenia zależy od wielkości bułeczek) – do zrumienienia.
Można nimi do woli karmić kaczki, bez ryzyka zabicia ptaka. Ale kto by chciał nimi ciskać do stawu, gdy są takie dobre?

Do wygrania są aż trzy nagrody:
Aby wziąć udział należy:
1. Polubić Fanpage Bubulinki i The Polka Dot Project na Facebooku
2. Osoby prowadzące blogi – umieścić powyższy baner na blogu
3. W komentarzu pod tym postem zaproponuj zdrową przekąskę do przedszkola lub szkoły i odpowiedz na pytanie: ile różnych zwierząt występuje na produktach śniadaniowych (zestawy, lunchówki, pudełka, bidony) marki Skip Hop w Bubulince?

(na czas trwania konkursu odblokowuję możliwość dodawania komentarzy przez anonimy, bardzo proszę tylko podać imię lub nick)

Konkurs trwa do 25-go lutego, komentarze możecie dodawać do 12-tej w południe.