inspiracje

jesienne zakupy – przegląd wielkomiejskich inspiracji

Moje życie od miesięcy kręci się wokół nowego mieszkania. To ekscytujący okres, ale doskwiera mi już brak czasu dla siebie. Hasło “idę na zakupy” nabrało nowego znaczenia – nie chodzi bowiem o kupowanie ubrań czy dodatków, a oznacza wybieranie umywalek, baterii i rolet. Od dłuższego czasu szkoda mi puszczać kasę na nowe buty, w sytuacji kiedy wiem, że musi jej jeszcze wystarczyć na meble i lampy. Biegam więc po marketach budowlanych w dżinsach, tiszercie i znoszonych tenisówkach, coraz bardziej zmęczona swoim remontowym wizerunkiem. Ta bieganina już za moment się skończy i wiem, że pierwsze, co zrobię, kiedy już rozpakujemy wszystkie kartony, to zadbam o swój jesienny look.  Przy okazji przeprowadzki zrobię przegląd szaf, a tuż potem zaopatrzę się w jesienne buty, swetry i spodnie.

Wiecie za czym jeszcze tęsknię najbardziej? Za wyjazdem, choćby najkrótszym. Tak bardzo marzy mi się zmiana planszy, chwila oddechu od tej naszej codzienności. Najmocniej odczuwam to teraz, nawet nie latem, kiedy krótkie wypady dawały troszkę wytchnienia i namiastkę zmiany. Właśnie dziś, kiedy zmęczenie pakowaniem i widok stosu kartonów, spiętrzonych aż po sufit sprawia, że mam ochotę stąd uciec. Gdyby ktoś zapytał mnie teraz, co najbardziej chciałabym zrobić, gdzie być w tym momencie, powiedziałabym: zabierz mnie gdzieś na zakupy. Byle nie do galerii, chcę wielkie, piękne miasto, tętniące życiem ulice, parki i skwery, kawiarenki i sklepy, sklepy, sklepy!

LONDYN

4ed799d33e38edd5495f1653c95c405bźródło

Mój mentalny drugi dom. Zawsze, kiedy stamtąd wyjeżdżam, płaczę. Ostatnio aż cztery lata temu, kiedy szłam King’s Road na metro, by stamtąd pojechać na lotnisko, łzy jak grochy kapały mi na bluzkę. To była jesień, piękna i ciepła. Do dziś pamiętam, jak w popołudniowym słońcu włóczę się ukochanymi ulicami, w marynarce w jodełkę i sznurowanych oksfordach, z kubkiem kawy na wynos i bananem na twarzy. Nie wiem, co to miasto ma w sobie, że tak bardzo je kocham. Jego zapach (smród w zasadzie), gdy tylko wysiądę z pociągu, uderza mi do głowy i budzi najpiękniejsze wspomnienia. Uroda architektury, różnorodność typów ludzkich, kuchnia z całego świata i zakupowa mekka. Mimo, że uwielbiam w Londynie właśnie to, że jest pełen przedziwnych ludzi w przedziwnych stylizacjach, kiedy tam jestem, zawsze najbardziej pociągają mnie tradycyjne smaczki w modzie. Takie klasycznie angielskie – tweedowe marynarki, pensjonarskie spódniczki, sweterki w serek, wełniane płaszcze w kratę, retro – czółenka. Taka ponadczasowa, casualowa elegancja to jeden z tych stylów, który zapożyczam stamtąd, zwłaszcza jesienią.

00d89ad0d560755a3f706c6d5301dccfźródło

1e36a5d26a23a4c25fb6bc5e08845611źródło

4f80b663377fa6e7e899afe9722fafd4źródło

81ed3580f7d10522966eab105e970554źródło

c9fe565c3d632a79db4524edb9cedc2eźródło

742d82ca7a0a3c3f185f3871785c3c68źródło

ba2b6b12fab149f5181abaf39e10b5f6  źródłoe16d579b124d4f4110d8caf9e68badadźródło

2ad37c25650db36d32fb914b80c5d896źródło

d1f41031acd459a3040316e1d193dc77źródło

W londyńskim stylu na Zalando:

londyn 1 – płaszcz – Modström

2 – szal – Miss Selfridge

3 – półbuty wsuwane – Geox

4 – torebka Michael Kors

5 – czarne dżinsy skinny – Only

6 – wełniany płaszcz – See U Soon

7 – botki – Anna Field

8 – spódnica – Mint & Berry

KOPENHAGA

e313b440d3a3e97cf959dbc5047c435cźródło

Kolejne miasto, ogromnie bliskie mojemu sercu. Mieszkałam tam ponad pół roku na studiach i natychmiast po przeprowadzce zauroczył mnie jego klimat – swobodny i spokojny jednocześnie. To niesamowite, że metropolia, która ma wszystkie zalety wielkiego miasta, może jednocześnie być tak dobrym miejscem do życia. Miasto, które można zjeździć rowerem wszerz i wzdłuż, w którym można czuć się bezpiecznie. Skandynawowie, mimo że pozornie chłodni i zdystansowani, mają wielką fantazję. Duńczycy są bardzo tolerancyjni, mają dużo szacunku dla odmienności, cenią wolność, wychowują się otoczeni świetnym designem, więc doceniają piękno i potrafią bawić się modą. Na ulicy wszyscy są ładni – młodzi i starzy, mężczyźni i kobiety są zadbani i dobrze ubrani. Najciekawszym zjawiskiem na ulicach Kopenhagi są niebieskie ptaki, dziewczyny w kolorowych sukniach do trampek, elegantki na szpilkach, jadące rowerem do pracy, blondwłose piękności, które wyglądają jak wystylizowane w osiedlowym lumpeksie przez bandę czterolatków. Zazdroszczę im tej swobody, są piękne w tych swoich kieckach, pędzące przez miasto na damce z wielkim koszem.

1eb63b028701a11e96ca560d05d7dc7aźródło

3ea03d6d5056725f7caaed8fdf127df4źródło

5a0660177fb5bc71f905447d02b08431źródło

9b47d322378430da3b512f573dd65a54źródło

35e9da6fc0e9a6a9cf83e2d811fe08baźródło

5187aca22b8b18a3677beb2fef56f718źródło

a1081b147b3b89a143f9faf659046b04  źródłoe0b93f54aa81b3290f641396bb8d1a0aźródło

W kopenhaskim stylu na Zalando:

kopenhaga

1 – botki na platformie Mai Piu Senza

2 – sukienka w kwiaty – YAS

3 – tenisówki – Nike Classic Cortez

4 – torba na ramię – Esprit

5 – okulary przeciwsłoneczne – Komono

6 – wełniany płaszcz – Mads Nørgaard Copenhagen

7 – czółenka peep-toe – Everybody

8 – torebka – Tamaris

9 – bluzka – Scotch & Soda

PARYŻ

bcc81fe197feb3b7203afcf8f4fcff6cźródło

Dla mnie jeszcze nieodkryty, liznęłam go tylko w przelocie. Przepiękny – wiadomo. Marzę, by móc kiedyś zapuścić się w te uliczki pełne urokliwych kafejek, poszlajać po knajpach i parkach, pobuszować w sklepach. Właśnie jesienią, od lat planuję, że wyrwiemy się wreszcie sami na kilka dni. Jakoś wydaje mi się, że październikowa aura najlepiej podkreśla tę dekadenckość Paryża, że najbardziej chciałabym schodzić go w prochowcu, ogrzewając się kawą w kawiarenkach i pieczonymi kasztanami. W stolicy Francji bardziej niż markowe butiki i kreacje haute-couture, podobają mi się zwyczajne Francuzki – ich delikatna uroda świetnie pasuje do minimalistycznej elegancji, prostych krojów, klasycznych kolorów i nieco męskich stylizacji. Piękne są te szczupłe chłopczyce w mokasynach, obszernych prochowcach i przykrótkich cygaretkach. Nie wiem, jak one to robią, że podobają mi się na nich te beże i czernie, w bardzo prostych ubraniach, ale noszonych z taką klasą…jak na Paryż przystało!

 3cb29413dfc9ffbcff453b8ef42d27dbźródło

4e9232b3799c37275637213ba4bef5e6źródło

5d31024060881dbddee697099d75f879źródło

6ff9f1ddfcf3b0f2e7a94d7eb0a73ba6źródło

10db56595bcd5f1c97ca62cde55855c7źródło

71f0b0f3819dd1a49989d80c1b6cb669źródło

9499c3a2e4d4f07d8b169c48d5d6c5d9źródło

973598d356ec1d8620d5490365d7ffaa źródło

b14232c74e8bc8c02a7679fc51f2e2c6źródło

c849318b0afe19f6e92f5336abd57d05źródło

eb171894d42eca65816bee708d45e9b0źródło

W paryskim stylu na Zalando:

paryz

1 – torebka na ramię Anna Field

2 – mokasyny – LAUREN Ralph Lauren

3 – okulary przeciwsłoneczne – Ray Ban

4 – bluza rozpinana – Barbour

5 – prochowiec – Top Shop

6 – szary golf – LAUREN Ralph Lauren

7 – półbuty – Zign

8 – kopertówka – Moss Copenhagen

9 – chinosy – New Look

NOWY JORK

7c6083f1a6ccc859fc86485d6926875eźródło

Jedno z moich największych podróżniczych marzeń! Chyba każdemu wydaje się, że trochę go zna, tyle razy przecież widzieliśmy te aleje, taksówki, Manhattan i Central Park. Szkoda, że tylko w filmach. Wiem, że jest niesamowity. Jestem pewna, że zauroczyłby mnie potężnie – ma w sobie wszystko, co kocham. Czuję, że podobnie jak z Londynu, mogłabym nie chcieć stamtąd wracać. Czuję, że to miasto pełne prawdziwych freaków, że kosztowna elegancja przeplata się tam z kombinacjami godnymi kloszarda. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ono jest jakieś takie glamour. Że tam to jednak bardziej stukot obcasów. Że premiera na Broadwayu, pokaz mody i ultranowoczesne butiki. W tej nowojorskiej różnorodności znajduję taki nurt “do noszenia” – casual z nutką glamour. Niby dżinsy, ale z dobrą metką. Niby dziurawe, a z markową torebką. Niby zwyczajnie, a dodasz szpilki, potrząśniesz włosami i stukasz przez to miasto, co nigdy nie śpi.

99b6aa0e95fae494abadd20293848c7d źródło

892ec95afbcce4fac2c947ed6c14cf44źródło

98279559efc82006829669c9ca8671baźródło

595402067bf3e9226c87b0f1c2e1136eźródło

bd0ef9f2394a853c520941521ffe0089źródło

d8a870ff37f44109642bf266467d91a7źródło

d2185313e5331639779dde485fa95edaźródło

W nowojorskim stylu na Zalando:

nowy-jork

1 – szpilki – Anna Field

2 – krótki płaszcz  – Derhy Cameraman

3 – okulary przeciwsłoneczne – Michael Kors

4 – dżinsy – Denim & Supply Ralph Lauren

5 – kopertówka – Ralph Lauren

6 – spodnie – Only

7 – breloczek – Michael Kors

8 – botki na platformie – Mai Piu Senza

9 – trampki – Michael Kors

Dziewczyny, mam dla Was gratkę!

Spodobały Wam się te jesienne inspiracje?

Jest konkurs! Aby wziąć udział:

1. W komentarzu pod tym wpisem napisz, który z zaprezentowanych wielkomiejskich stylów pasuje do Ciebie najbardziej.
2. Wskaż jedną rzecz z Zalando.pl, która do niego pasuje i najbardziej Ci się podoba. Swój wybór krótko uzasadnij (możesz wybierać z całego sklepu Zalando.pl, nie tylko z moich inspiracji – podaj nazwę produktu lub link).
Konkurs trwa od 22 do 28 września do północy. Wyniki podam w tym wpisie do 30 września. Wygrane bony będą ważne przez rok.

zalando_baner

Wpis powstał we współpracy ze sklepem  Zalando

ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU

Dziewczyny, wspaniałe historie! Uwielbiam te moje konkursy właśnie za możliwość poznawania Was i czytania tych wszystkich komentarzy. Dziś postanowiłam wyróżnić:

bonem o wartości 250 zł – Gosię, na oksfordy – pierwszy krok do samolotu do Zjednoczonego Królestwa, na spacery po Soho i Carnaby

bonem o wartości 150 zł – Kasie Husky, na szerokie spodnie jako pierwszy krok do nonszalanckiej elegancji rodem z Kopenhagi, która ją tak zachwyciła

bonem o wartości 100 zł – Monikę – na torebkę Kate Spade w nowojorskim stylu, z życzeniami, by przekonała się kiedyś, czy to miasto rzeczywiście pachnie tak, jak mówił znajomy 😉

Gratulacje! Proszę Was o wysłanie maili na kontakt@mrspolka-dot.com, odeślemy Wam informacje o sposobie wykorzystania voucherów.