domowe biuro
wnętrza

biuro w domu i dom w biurze – jak urządzić wygodne i przytulne miejsce do pracy w dobie home office?

To fascynujące, doprawdy, jakie figle płata los – nie sądziłam, że po siedmiu latach prób stworzenia biura w domu, przyjdzie w moim życiu czas na działanie odwrotne – stworzenie domu w biurze. Bo tak – gdybym tylko miała jakiś wolny pokój w mieszkaniu, choćby najmniejszy, stryszek chociażby czy inny kawałek poddasza – wówczas z pewnością nie szukalibyśmy z kolegą Polkowskim żadnej innej przestrzeni. Mimo, że biuro domowe mamy de facto poza domem, starałam się pisać tak, by ułatwić Wam tworzenie przytulnego biura w domu i poza nim – bo teraz chyba większość z nas boryka się z tym wyzwaniem. Mam więc nadzieję, że ten wpis będzie stanowił dla Was źródło praktycznych porad i inspiracji odnośnie tego, jak urządzić domowe biuro. Wpis jak i biurowa przestrzeń powstały we współpracy z IKEA.

Po co nam ta przestrzeń? Bo mamy firmę, którą od kilku miesięcy prowadzimy wspólnie nie tylko w teorii, ale i w praktyce. Już nie tylko jedna spółka i osobne projekty, od wakacji pracujemy razem i ja już od dawna chciałam Wam napisać coś więcej o tym rozdziale naszego życia. Choć jest to opowieść na wiele tysięcy znaków, spróbuję bez wdawania się w szczegóły – moje pomysły, projekty i przedsięwzięcia, ich bieżąca obsługa formalno-prawna i techniczna, tworzenie treści, utrzymanie bloga i sklepu, przy jednoczesnym wydawaniu ebooków i książek, to wszystko już od dobrych trzech lat stanowiło robotę na kilka etatów. Od lat już było dla mnie jednej za trudne i tak czasochłonne, że nie zostawiało miejsca na rozwój, zmiany, strategie. Było gonitwą, coraz większym pędem, coraz trudniejszym wyzwaniem, z którym radziłam sobie różnie, w okresach mężowskich delegacji, kiedy zostawałam do tego sama z domem i dziećmi – zupełnie fatalnie. Kiedy więc mój mąż i wspólnik, człowiek o wielu talentach, o doświadczeniach i umiejętnościach z moimi cudownie komplementarnych, wypalał się zawodowo coraz bardziej i bardziej, kiedy coraz mocniej potrzebował zmiany, nowego wyzwania – ja zachęcałam go do tego więcej niż serdecznie. Wiedziałam, że mogę pozyskać z rynku project menadżera z wieloletnim doświadczeniem, człowieka, na którego w innych okolicznościach nie byłoby mnie stać. Trochę też czułam, jakby przyjechał do mnie rycerz na białym koniu i uratował mnie heroicznie od wszystkich tych umów, faktur, isbn-ów, serwerów i domen. Który zajmie się wszystkim, co od lat chciałam zrobić – i z blogiem, i sklepem, ale brakowało mi czasu, drugiej głowy i kolejnej pary rąk.

Poznajcie Wojtka – na część etatu eventowca freelancera, na drugą – mojego menadżera, wydawcę moich książek, pierwszego recenzenta, ogarniacza wszystkiego, czego nie ogarniam, człowieka, który wymyśla wszystko, czego ja nie umiem wymyślić i pomaga mi wejść na wyższy level – z blogiem i sklepem, z moją marką i moimi pomysłami.

jak urządzić domowe biuro
jak urządzić biuro
NOWE “DOMOWE” BIURO

Być może i stanowimy dobrany team małżeńsko-zawodowy, ale jeszcze nie upadłam na głowę, żeby się z moim mężo-wspólnikiem zamknąć w domu i przebywać ze sobą 24 godziny na dobę, co to to nie! Gdyby jeszcze ten stryszek, albo inny kawałek poddasza, żeby się na chwilę choć rozejść, rozdzielić, żebym mogła pisać w ciszy, kiedy on gada przez telefon – to nie, nie mamy warunków. Stało się oczywiste, że potrzebujemy dodatkowej przestrzeni do pracy – żeby się rozdzielać, żeby mieć gdzie uciekać przed dziećmi, no i żeby mieć gdzie przechowywać i pakować książki. Długo nie musieliśmy szukać – od roku już wynajmowaliśmy mały pokoik od zaprzyjaźnionej firmy, którą prowadzi moja kuzynka i nasza graficzka w jednej osobie, jednak był to raczej składzik na kartony z małym kącikiem do pracy. A my chcieliśmy mieć takie miejsce, żeby było w nim totalnie po naszemu, które byłoby przedłużeniem domu, jednakowoż – pozbawionym pralek, zmywarek, rozgadanych dziewczynek i innych rozpraszaczy. Żeby krzesła, dla odmiany, nadawały się do wielogodzinnego siedzenia, ale żeby mieć tam, jak w naszym mieszkaniu, kolory, rośliny, plakaty, świece i inne ładne rzeczy, dzięki którym czujemy się dobrze i działamy kreatywnie. Udało nam się sprawnie zamienić pokoje i, w ramach tego samego biura we wrzeszczańskiej kamienicy, przenieść do większego pomieszczenia. Takiego, że nie tylko możemy w nim we dwoje bywać, ale jeszcze okresowo organizować sklepowe wysyłki. No i tu wreszcie mieliśmy pole do popisu! Mogliśmy urządzać, meblować, oswajać i upiększać tę przestrzeń, by stała się nasza, zupełnie jakby to był home office jakiś, zorganizowany u nas, ale jednak fajniejszy, bo bez pralek, zmywarek i dzieci…no, przynajmniej zazwyczaj 😉

jak urządzić biuro
MIEJSCE DO PRACY – PODWÓJNE BIURKO

Początkowo miało być jedno biurko i stół do pakowania książek, ale uznaliśmy, że one tak genialnie wyglądają razem, że zrobiliśmy sobie podwójny blat na kozłach. I to jest bardzo elastyczne rozwiązanie, bo konstrukcja może służyć do pracy na komputerze, a rozdzielona – okresowo stawać się meblem, na którym przygotowuje się paczki, można wybrać też pochylony blat stołu, co jest korzystne przy pisaniu, malowaniu lub rysowaniu. Kozły z litego drewna FINNVARD z IKEA są bowiem regulowane, można więc podwyższyć blat, by wygodniej było pracować przy nim na stojąco. Kiedy gorący okres wysyłek książek minie, blat (biały LINNMON) wróci na swoje miejsce, a wraz z nim – ja do pracy w biurze. To rozwiązanie podoba mi się też dlatego, że będzie mogło z łatwością przenosić się z nami, gdziekolwiek nas wiatr zmian zaniesie, i że można te blaty z kozłami wykorzystywać na wiele innych sposobów, choćby na targach czy nawet prywatnych imprezach, jako bufet. Póki co duże blaty dają nam odpowiednią powierzchnię do pracy i przechowywania, a drewniane stojaki – dodatkową przestrzeń na drukarkę, torby, a nawet drugie śniadanie 😉

Oczywiście, mając pewność, że nie będziecie musieli się ze swojego biura wynosić do innego, bo mieści się w waszym domu, można skupić na innych cechach biurek niż ich elastyczność. Np. cena – za 149 zł możecie mieć spełniające wszystkie funkcje, ustawne biurko MICKE. Jeśli kluczowa jest dla Was ergonomia zwróćcie uwagę na ‘rosnące’ biurka PÅHL, które da się dopasować do każdej wysokości, a także biurka BEKANT, przy których, dzięki możliwości regulacji, można pracować zarówno na siedząco jak i stojąco – kręgosłup będzie Wam wdzięczny. 

Można też szukać innej elastyczności, takiej bardziej domowej – na przykład, by stół do pracy łączył się z tym w jadalni, umożliwiając przyjęcie większej liczby gości. Albo gdy miejsce do pracy jest częścią sypialni – wybrać biurko MALM z miejscem na kable i wysuwanym blatem, by jednym gestem schować laptopa i dokumenty i odpocząć z widokiem na schludną przestrzeń. Lub gdy mamy bardzo mało miejsca, a biurko jest naszym must have – wtedy doskonale sprawdzi się stolik na laptop FJÄLLBO szeroki na 36 cm, który zmieści się nawet w niewielkiej przestrzeni, a kółka ułatwią jego przestawienie.  Dla bardziej wymagających IKEA przygotowała serię trwałych i stabilnych biurek IDÅSEN z 10-letnią gwarancją. Rozwiązań jest cała masa, jedno jest pewne – biurko to centrum dowodzenia, przy którym zupełnie inaczej pisze się i myśli, niż na przykład na sofie. Dlatego uważam, że to jest taki mebel, o który warto zawalczyć, jeśli pracuje się w domu, bo to zmienia perspektywę.

domowe biuro

I jak zasadniczo mamy podobny gust wnętrzarski, tak kolega wspólnik jednak na swojej części biurka preferuje schludny, męski minimalizm, podczas gdy u mnie jest kolorowo, dziewczyńsko, lubię obstawić się świeczkami i kolorowymi pudełkami. Jednak każde z nas potrzebuje jeszcze szczypty rozwiązań ergonomicznych w postaci monitorów i podstawek pod monitory SIGFINN.

biurko na kozłach
tacka na listy ze sklejki – KLÄMMEMACKA
korkowa podkładka na biurko – SUSIG
biały pojemnik z pokrywką – KUGGIS
meble do biura
metalowe pudełko – REJSA
KRZESŁA BIUROWE

Podobnie kwestia miała się z krzesłami biurowymi – ja pragnęłam koloru, Polkowski – prostoty. Oboje jednak ponad wszystko potrzebowaliśmy wygody i ergonomii. Ja – po latach spędzonych na twardym kuchennym krześle, on – przyzwyczajony do wygody biurowego mebla. Udało nam się na szczęście znaleźć rozwiązanie w postaci krzeseł LÅNGFJÄLL, które można optymalizować i składać w zależności od potrzeb – z wysokim lub niskim oparciem, w jednym z pięciu kolorów obicia, w jednym z dwóch odcieni ramy, na kółkach lub bez. Ja poszłam w róż, a mężu w grafit, dla ujednolicenia wystroju oba nasze krzesła mają czarne, obrotowe ramy. Są niesamowicie wygodne, wbudowane podparcie odcinka lędźwiowego zapewnia plecom wsparcie, a kółka są wyposażone we wrażliwy na nacisk mechanizm hamulca, który utrzymuje krzesło w miejscu, gdy wstajemy i zwalnia się automatycznie, kiedy siadamy. Na tych krzesłach można opierać się zachowując idealną równowagę, gdyż mechanizmu naprężenia odchylenia można wygodnie regulować kluczem imbusowym i dopasować do swojej wagi i ruchów.

Podoba mi się też aspekt ekologiczny produkcji tych krzeseł – są one barwione metodą barwienia włókien syntetycznych, która ogranicza zużycie wody i barwników oraz poprawia trwałość koloru w porównaniu z tradycyjnymi metodami barwienia. Dzięki zastosowaniu poliestru z takich źródeł jak butelki PET, zużywa się mniej nowych surowców i zmniejsza nasz wpływ na środowisko, a istniejące materiały zyskują nowe życie.

PRZYTULNE DOMOWE BIURO

Miało być jak w domu, a u nas przecież są kolory, rośliny, plakaty i dekoracje – nie mogło ich zabraknąć także w biurze. Nie dla nas sterylne, wyłącznie funkcjonalne przestrzenie – rodzinna firma i kreatywna branża rządzą się swoimi prawami 🙂 Na ścianach zawisły więc ramki z plakatami, a kąty i okna obstawiliśmy roślinami doniczkowymi, mamy duże palmy, Pachirę i Strelizię, na parapetach: Zamioculcasa, bananowca i kilka innych, w większości w białych doniczkach. Celem wprowadzenia dodatkowej porcji przytulności w ponure miesiące, ozdobiłam “swoje” okno długą girlandą z żarówkami LED  BLÖTSNÖ, które działają dłużej i pobierają mniej energii niż tradycyjne – robi niesamowity klimat i rozświetla najciemniejsze dni! Hani się podoba 🙂

przytulne biuro
domowe biuro ikea
miejsce do pracy w domu

Bo tak – choć biuro teoretycznie miało być naszym miejscem spokojnej pracy, to w praktyce nasze życie rodzinne i zawodowe przeplata się i bywają takie dni, kiedy bywamy tam nawet całą rodziną, zwłaszcza w okresach wysyłek albo w czasie tzw. “po chorobie”, kiedy dziecko jeszcze nie nadaje się do szkoły, ale w praktyce rozpiera je energia. To dlatego zostawiliśmy jeszcze stare, małe biurko i wstawiliśmy nieużywaną już w mieszkaniu, małą sofę – ten kącik przydaje się awaryjnie dla dziewczyn, ale też stwarza nam możliwość zorganizowania kameralnego spotkania lub posadzenia dodatkowej osoby do pracy.

meble do domowego biura
KĄCIK WYPOCZYNKOWY

Wyposażyliśmy go zbieraniną przedmiotów, których aktualnie nie wykorzystujemy w mieszkaniu, a których szkoda było odsprzedawać, czekały więc na lepsze czasy w piwnicy czy magazynie – mała, dwuosobowa sofa, stojąca lampa (to model HEKTAR, w wycofanym już kolorze), która fajnie rozjaśnia ten kąt w ciemne dni i stolik kawowy. Ten ostatni to także dawna seria IKEA, której już nie ma w sprzedaży, dziś pewnie wybrałabym bardziej nowoczesny stolik, ale zależało mi na wykorzystaniu tego, co mieliśmy. Jest w tym miejscu oprócz paru staroci także mała nowość z IKEA – duża, piękna świeca zapachowa VANSKLIG z trzema knotami– przepadam za nią! Całość ożywia kolorowa galeria plakatów, która jest zbieraniną z różnych sklepów w mojej ulubionej kolorystyce. Ten kącik jest najmniej biurowy z całości, ale uwielbiam go, zarówno z powodu kolorów, jak i tego elementu domowości, który wprowadza, sprawiając, że czuję się w tym miejscu u siebie. Nie ja jedna zresztą – Hanka ma odruch zdejmowania butów, kiedy tam z nami przychodzi, jak w domu. Inna sprawa, że w pokoju obok można znaleźć wspaniałe skarby do zabawy w “panią prezeskę”, jak na przykład obuwie damskie na wysokim obcasie 😉

jak urządzić domowe biuro
domowe biuro
galeria plakatów

Jeśli miałabym dać przepis na taki “creative corner” to brzmiałby on tak: 

a do tego łyżeczka nonszalancji i szczypta fantazji 😉

kolorowa galeria ścienna
kącik wypoczynkowy
PRZECHOWYWANIE I ORGANIZACJA W BIURZE

Na koniec zapraszam Was do ulubionego miejsca mojego męża, jego oczka w głowie – do części biura, która jest bardzo w jego stylu i za którą przepada. Wiedzieliśmy, że będziemy potrzebować solidnego regału, który utrzyma ciężar dużej liczby ciężkich książek. Nie sądziliśmy jednak, że uda nam się znaleźć taki mebel, który jednocześnie będzie mógł służyć nam jako “stacja” do pakowania w okresie, kiedy liczba wysyłanych przesyłek ustabilizuje się. W dodatku w świetnym, loftowym klimacie, za którym przepada Polkowski! Znaleźliśmy w IKEA serię BROR, która ma taki lekko industrialny, a trochę taki piwniczno-garażowy styl, który strasznie lubimy, a który, przy odpowiednich dodatkach, można fajnie ocieplić. Co dla nas bardzo ważne – to solidna, stalowa, malowana proszkowo konstrukcja, którą udźwignie książki, można na tym regale przechowywać narzędzia czy inne ciężkie rzeczy. Regały BROR to cały, fajnie przemyślany system, który można ze sobą łączyć w różnych konfiguracjach, w zależności od potrzeb. Nasz regał ma idealną wysokość i głębokość, by na stojąco pakować przy nim książki i mieści naprawdę dużo na swoich sześciu półkach.

przechowywanie w biurze
duże pudełko w kropki – TJENA
meble do biura
KOSZE, PUDŁA, SKRZYNKI, SEGREGATORY – PRZECHOWYWANIE W DOMOWYM BIURZE

Większe rzeczy można przechowywać bezpośrednio na regale, jednak drobiazgi wolę zamykać w pudełkach, a dokumenty – zorganizować w segregatorach. Do industrialnej konwencji regału BROR (na wierzchu którego ułożyliśmy kawałek sklejki w charakterze blatu) pasowały mi duże, metalowe pudełka z pokrywką MANICK, które są lekkie i poręczne dzięki uchwytom, a zewnętrzna etykieta pozwala łatwo się zorientować w ich zawartości, wprowadzając przy tym porządek.. Do metalu i czerni fajnie pasuje drewno – sosnowe skrzynki KNAGGLIG przyjemnie ocieplają całość, można je również pomalować lub zabezpieczyć olejem. Te pojemniki poradzą sobie z ciężkim ładunkiem i są bardzo praktyczne – można ustawiać je jeden na drugim. Dokumenty przechowujemy w segregatorach KNUFF z niewykończonego drewna, je także można pokryć olejem lub bejcą, by nadać niepowtarzalny charakter i sprawić, by powierzchnia była trwalsza. Są nie tylko ładne, ale i ekologiczne – zastosowano tu surowiec odnawialny (sklejka brzozowa), który po zużyciu może być przeznaczony do recyklingu lub odzysku energetycznego.

przytulne biuro
metalowy kosz z pokrywką – KNODD
TABLICE ŚCIENNE

Aby to pakowanie maksymalnie ułatwić, ale też zagospodarować ścianę w ciekawy sposób, zawiesiliśmy nad regałem sześć perforowanych tablic SKÅDIS, które uwielbiam za ich warsztatowy, surowy styl i genialne możliwości organizacyjne, jakie dają. SKÅDIS to cały system haczyków, półeczek, uchwytów i pojemników, które pozwalają sprytnie przechowywać wiele różnych drobiazgów – w domowym biurze z pewnością przydadzą się kieszenie na dokumenty czy pojemniki na spinacze, zszywacze i pisaki. Powieszenie ich na ścianie jest bardzo wygodne, bo wszystkie akcesoria znajdują się w zasięgu ręki, a na blacie biurka łatwo utrzymać porządek. Nam bardzo przydają się uchwyty, na których trzymamy rolki naklejek, torby na taśmy czy pieczątki oraz małe pojemniki na nożyczki i tym podobne drobiazgi. Co więcej tablica może służyć jako przegroda na biurku – tak zamontowana pozwala na wykorzystanie aż dwóch jej stron. Po kilku miesiącach pracy z domu wszyscy dobrze wiemy, że dobra organizacja miejsca do pracy to nierzadko sztuka…  podziału np. poprzez przegrody z segregatorów/organizerów lub dedykowane temu panele dźwiękochłonne ODDLAUG czy wykorzystanie produktów z rodziny SIDORNA.

organizer ścienny do biura
tablica ścienna

Mam takie poczucie, że w tym miejscu wydarzy się dużo dobrych rzeczy i chyba pierwszy raz w życiu nie boję się marzyć o naprawdę dużych sprawach – czuję podskórnie, że to jest ten moment i taka synergia naszych umiejętności, która poprowadzi nas w dobrą stronę. Nigdy nie wątpiłam we wpływ otoczenia na emocje, a w tej przestrzeni czujemy się wspaniale – mamy w niej połączenie ładu i funkcjonalności z kreatywną energią i domową przytulnością. Mamy solidną infrastrukturę i dobre wibracje, a to moim zdaniem fundamenty miejsca pracy, w którym chce się więcej i lepiej.

I tego samego Wam życzę – żeby ten czas, w którym życie zawodowe wielu wywróciło się do góry nogami, był okresem zmian na dobre, poszukiwania nowych rozwiązań, znajdowania jasnych stron i zawodowych odkryć. Wierzę, że łatwiej o nie w sprzyjających warunkach, dlatego – jeśli tylko możecie – twórzcie swoje domowe biura, kreujcie przestrzenie, w których będzie Wam się dobrze myśleć. To moim zdaniem najważniejsze.

Nasz pokój do pracy to odpowiedź na nasze, dość specyficzne potrzeby, szukajcie więc pomysłów, które będą adekwatne – mnóstwo pięknych inspiracji do swoich biur, pokoi, a nawet najmniejszych kącików roboczych znajdziecie  wśród inspiracji IKEA na domowe biuro.

Wpis powstał we współpracy z IKEA.