felietony

apetyt na szczęście (mi urósł)

Drogi roku dwa tysiące szesnasty,

Psioczą na Ciebie, ile wlezie, ale ja będę wspominać Cię dobrze. Dobre zmiany zaszły, wprawdzie tylko w skali mikro, ale to zawsze coś. Jeśliby trochę przymknąć oczy na sprawy wagi państwowej, można by nawet stwierdzić, że to mój cały świat. A ten zmienił się bardzo. Żadna w tym Twoja zasługa, ale w historii naszej rodziny już zawsze będziemy o tobie rozmawiać. Nasze życie już do końca będzie podzielone na to przed i po tobie, wszystkie wspomnienia będą katalogowane jako te “jeszcze na Morenie” i takie “już w Wolnym Mieście”. Zawsze już będziesz rokiem przeprowadzki, rokiem wielkich emocji, mieszanką ekscytacji, strachu, zmęczenia i dumy. Dla nas będziesz rokiem sukcesów zawodowych i względnego – jak na nasze dotychczasowe doświadczenia – prosperity. Miło z Twojej strony, że po swoich starszych kumplach – zgredach, ty postanowiłeś się do nas wreszcie szerzej uśmiechnąć, nagrodzić za wytrwałość i ciężką pracę. W ewidencji gospodarczej zawsze już pozostaniesz rokiem, w którym zasililiśmy z kolegą małżonkiem szeregi przedsiębiorców. W rodzinnej kronice – tym, w którym oboje zaczęliśmy sypiać ze wspólnikiem. Posiedzenia rady nadzorczej przy kuchennym stole już zawsze będą się nam z tobą kojarzyć. Tak nota bene, w temacie małżeństwa, to jeszcze nigdy nie byliśmy tak związani jak teraz. Dwa tysiące szesnasty połączył nas nierozerwalnym węzłem kredytu i wspólnej działalności gospodarczej, co w dodatku do przysięgi małżeńskiej i dwójki dzieci, daje spore szanse na to, że faktycznie nie wyplączemy się z tego aż do śmierci. I choć nie mieliśmy wakacji, niedosypialiśmy, a stres dawał się nam obojgu często we znaki, dotrwaliśmy do końca w całkiem niezłym zdrowiu. Chwała Ci za to! Dzięki za przychylność losu i ludzi, za dobre wiatry i wszystkie słoneczne dni. Dzięki, że miałam z kim kroczyć twoimi ścieżkami (bo te, nawet jeśli pod górkę, zawsze łatwiej pokonywać razem). Dziękuję za milion wyświetleń, dwieście pięćdziesiąt tysięcy kobiet, trzysta sześćdziesiąt pięć dni, osiemdziesiąt siedem metrów kwadratowych, dwie małe dziewczynki i tego wysokiego kolesia z dziarami. Wybaczam Ci Macierewicza, Zalewską, Brexit i Donalda Trumpa. Byłeś spoko!

Szanowny dwa tysiące siedemnasty,

wprawdzie dopiero raczkujesz, ale zapowiadasz się dobrze. Niby nie zbadane są wyroki, ale jakaś spokojna zaczynam tę z tobą przygodę. Wyobraź sobie, że już w pierwszych godzinach twojego urzędowania przepełniała mnie jakaś pozytywna energia. Zamiast odsypiać Sylwestra w pieleszach, ja sprzątałam w szafkach i ścierałam kurze, porządkując tym samym myśli na dobry start. Twój starszy kolega zaostrzył nam apetyty, rozbestwił nas w marzeniach – że skoro te spełniają się czasem, to chyba warto. Nie oczekujemy już więcej rewolucji, żadnych sensacji i zwrotów akcji nam nie trzeba. Ot, żeby zdrowie dopisywało i może jeszcze kłód pod nogami nam oszczędź, a resztę już sobie sami ogarniemy. Oby była praca i piniondz, to się i wreszcie na jakiś urlop pojedzie. Niech dzieci przynajmniej nie będą bardziej upierdliwe niż teraz. Pozwól przejść do kolejnych punktów listy, daj odhaczyć następne misje. Nie powiem, jakie, bo jeszcze będzie, że zbyt zuchwałe. Wstydzę się przyznać, kim chciałabym zostać za twojej kadencji. Żeby nie było, że pycha, to tylko zwykły ludzki głód jest, taki apetyt na szczęście (a ten, jak wiadomo, wszak rośnie w miarę jedzenia). Nie chcę Ci nic obiecywać. No może tylko, że zostanę sobą, będę pokorna i wdzięczna. Za każdy dobry dzień, za wszystkie ludzkie uśmiechy i słoneczne poranki, za każdą letnią burzę, za każdy jego powrót do domu i każdą minutę we czworo w łóżku. Zaskocz mnie, jestem zwarta i gotowa na to, co przyniesiesz. Jeszcze się dobrze nie znamy, a już trochę Cię lubię. Nie spierdol tego.

A Wam, dziewczyny kochane, bardzo dziękuję, że tu ze mną byłyście. Zanim zacznę działać pełną parą, zostawiam Wam tradycyjne, coroczne fotopodsumowanie. Tylu fajnych rzeczy bym bez Was nie zrobiła, tyle chwil by mi umknęło, ile pomysłów by przepadło. Dobrze Was mieć.

Wszystkiego dobrego na nowy rok!

11

24-tile

5

202

8

2

6-horz

7-tile

3

351

242

244

1051

4

9

6

sss

1

12

518

246

320

322

45-tile

7

212

413

10

11-tile

253-tile