IMG_2252
Ciasteczka, Desery, Przepisy

mazurek stuningowany

W moim rodzinnym domu klasyczne smaki mazurków to kajmakowy, czekoladowy i orzechowo – cytrynowy. Ten ostatni jest specyficzny, intensywny, dla koneserów.

Odkąd kilkanaście lat temu odkryliśmy gotowanie mleka skondensowanego w puszkach na kajmak, to właśnie ten smak nieodłącznie kojarzy mi się z Wielkanocą. Już jako nastolatka stałam się nadwornym wytwórcą kajmakowych mazurków, parzyłam sobie przy tym palce, zaparowywałam mieszkanie wielogodzinnym gotowaniem tych puszek, taka tradycja. Od kilku lat trochę je tuninguję – te kajmakowe mazurki. Dodaję orzechy włoskie lub płatki migdałów, eksperymentowałam też z warstwą czekolady na tej karmelowej. W tym roku zrobiłam z niego jakiś totalny odpał! Mazurek przybrał formę jajka, zwinął się i zamknął w chrupiącej skorupce.
Odkąd odkryłam, jak domowe trufle oblać czekoladą, by jej warstwa była gruba i chrupiąca, gładka i matowa jak na słynnych lodach na patyku, robię je na każdą okazję. I dokładnie jak w reklamie tych lodów – nagryzienie powoduje totalnie zmysłowe chrupnięcie, ten dźwięk jest nieziemsko apetyczny. To jak mazurek odwrócony – smaki podobne, lecz nie ciasto jest tu kruche, a czekolada, nie góra aksamitna, a wnętrze. Tych, co sądzą, że czekoladowych jaj mogą sobie we wszystkich smakach tonę kupić na każdym rogu, niech (oprócz tego, że są przepyszne, rzecz jasna), przekona fakt, że są o wiele zdrowsze. No dobra, nie będę Wam tu wkręcać, że taka pralina to samo zdrowie, jak w reklamie nutelli, co to ją ostatnio potępiałam. Chodzi mi o to, że mimo, że słodka i kaloryczna, jest niechemiczna, więc jak na czekoladowe jajo, to chyba nie jest takie złe. No bo że coś kalorycznego trzeba od Święta przyswoić to chyba nie muszę nikogo przekonywać, co?


Truflowe jajeczka – pralinki wielkanocne

Składniki (na ok. 40 sporych jajek*):

2 opakowania biszkoptów (360 g)
1 puszka (400g) masy krówkowej
1 opakowanie (250 g) serka mascarpone
3 tabliczki (300 g) gorzkiej czekolady
2 tabliczki (200 g) białej czekolady
łyżka gorzkiego kakao
opcjonalnie: łyżka rumu lub innego mocnego alkoholu
wykałaczki, gąbka florystyczna lub niepotrzebne pudełko – do obtaczania w czekoladzie
Przygotowanie:
  • biszkopty rozkruszyć na pył w malakserze, dodać masę kajmakową i mascarpone, mieszać aż do uzyskania gładkiej masy
  • masę podzielić na dwie części, do jednej dodać łyżkę alkoholu (opcjonalnie) i schłodzić w lodówce, do drugiej części wlać jedną tabliczkę (rozpuszczonej uprzednio w kąpieli wodnej) gorzkiej czekolady, dodać łyżkę kakao, dokładnie wymieszać, schłodzić
  • gdy masa nieco stężeje (już po ok. kwadransie), kulać z niej niewielkie jajeczka, układać na talerzu i włożyć na co najmniej godzinę do zamrażalnika
  • przed wyjęciem jajek z zamrażalnika rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej (do jajek kajmakowych – gorzką, do czekoladowych – białą, po 2 tabliczki)
  • przygotować sobie wykałaczki i gąbkę florystyczną lub stare pudełko – w nim zrobić małe dziurki w kilkucentymetrowych odstępach
  • wyjąć jajka, wbijać w spód wykałaczkę, moczyć w czekoladzie, wbijać w gąbkę/pudełko
  • gdy czekolada całkiem zastygnie zdjąć delikatnie z wykałaczek, przełożyć do zamykanego pojemnika, przechowywać w lodówce 
*Ja robiłam na trzy domy, dla sporej liczby gości, jeśli to dla Ciebie za dużo, zmniejsz ilość składników o połowę – weź jedną paczkę biszkoptów, pół kajmaku i mascarpone. 
Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

20 Komentarze

  • Odpowiedz Lifestyle Inspiracje 17 kwietnia 2014 at 21:07

    Lecę po coś słodkigo bo mi apetytu na słodkości zrobiłaś, miłego wieczorku

  • Odpowiedz asia 17 kwietnia 2014 at 21:57

    Oooo chcę !

  • Odpowiedz Larte 17 kwietnia 2014 at 22:10

    Genialne! Coś dla mnie. Jutro biegnę po biszkopty i masę kajmakową i robię :)

  • Odpowiedz jednoiglec 17 kwietnia 2014 at 23:25

    Ciekawy przepis! Dziękuję za podzielenie się nim:)

  • Odpowiedz just cook 18 kwietnia 2014 at 00:30

    ale one wyglądają! już prawie czuję, jak chrupią :)

  • Odpowiedz Una 18 kwietnia 2014 at 02:01

    Cudowna kolorystyka! Świetną atmosferę stworzyłaś!

    Przepisu nawet nie czytam, bo ze słodyczami powinnam przybastować, a one atakują mnie ze wszystkich stron. 😉

  • Odpowiedz PodBezchmurnymNiebem 18 kwietnia 2014 at 02:52

    Wyglądają bardzo , bardzo kusząco ! Szkoda tylko ,że przepis pojawił się późno .. i nie wiem ,czy zdążę do Świąt .. ale w sumie co mi stoi na przeszkodzie ,aby zrobić po Świętach i bez okazji ?:-)

    Serdeczności ! I Wesołego Alleluja !

  • Odpowiedz margaritum 18 kwietnia 2014 at 07:34

    Dziewczyno, jesteś niesamowicie kreatywna!

  • Odpowiedz Ola Z 18 kwietnia 2014 at 08:09

    Brzmi niezwykle apetycznie! Zapytam tylko… Ile one mogą w lodówce postać? Bo w święta wiadomo jak jest. Słodyczy masa… Nie wiem, czy znikną tak od razu.
    A tak przy okazji, wypróbowałam kolejny Twój przepis, tym razem zrobiłam granolę. Pyszna była :)
    Wszystkiego dobrego na święta!

    • Odpowiedz Polka Dot 18 kwietnia 2014 at 12:24

      szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, ile postoją, zazwyczaj takie praliny (a używałam już do nadzienia mascarpone) w ciągu tygodnia znikały, więc ciężko powiedzieć, co będzie dalej:) Cieszę się, że granola smakowała, wesołych!

    • Odpowiedz Ola Z 18 kwietnia 2014 at 18:29

      Rzeczywiście.. Wyglądają tak smakowicie, że pewnie długo je pożyją :)

  • Odpowiedz bajowka 18 kwietnia 2014 at 10:16

    Pychota, Polecam Kajmak firmy Polder, oszczędzisz czas na gotowaniu mleka a i skład lepszy:)

  • Odpowiedz Agafia 18 kwietnia 2014 at 17:17

    Agnieszko kochana, jak Ty to robisz?! Czy sekret tkwi w mrożeniu kulek czy nabijaniu ich na wykałaczki? Mi takie pięknie nie wychodzą, muszę popracować :) Za to robiłam ostatnio przepyszne trufelki czy też rafaello – zwał jak zwał, było pyszne :) Część w kakao, część w wiórkach. A tylko dwa lub trzy w czekoladzie, ponieważ reszta nie chciała się ładnie obkleić :( Dlatego na blogu pokazałam tylko dwa pierwsze rodzaje :)
    Wszystkiego co najlepsze na Święta :)

  • Odpowiedz Polka Dot 18 kwietnia 2014 at 17:29

    hej, myślę, że bez mrożenia i nabijania nie ma szans na takie gładziutkie wykończenie. dzięki zamrożeniu czekolada błyskawicznie na nich zastyga, a patyczek pozwala uchronić je od deformacji. Trufelki rafaello…mhmm, podpatrzę u Ciebie:)

    • Odpowiedz Agafia 19 kwietnia 2014 at 10:56

      Moja masa już się chłodzi. I już teraz, bez czekolady na zewnątrz, jest obłędnie smaczna. Miałam w planie zrobić jakieś bardziej tradycyjne ciasto, ale rodzina mojego M. Nie je za dużo słodkiego, więc myślę, że kulki będą w sam raz. A jestem pewna, że nikt im się nie oprze :-) dzięki za przepis, ciekawa jestem czy obtoczenie w czekoladzie pójdzie gładko:-) radosnych Świąt!

    • Odpowiedz Agafia 21 kwietnia 2014 at 13:05

      To jeszcze raz ja! Skorupka faktycznie jak na lodach magnum.

  • Odpowiedz Spelnione Marzenia Ilona 18 kwietnia 2014 at 17:41

    Wesołych Świąt :)

  • Odpowiedz Marta Domwkratke 18 kwietnia 2014 at 21:56

    no, choroba, chyba zrobię… no strasznie fajne te kulki i jeszcze trzask czekolady…

  • Odpowiedz fabryka pomponika 19 kwietnia 2014 at 12:44

    Jajka się chlodza własnie, jak skoncze pędzę obdarować przyjaciol- beda zachwyceni :):)

  • Odpowiedz www. wkawiarence.pl 30 marca 2015 at 09:38

    ajaj ! jak pysznie wygladają ! chyba się skusze i wypróbuje Twój przepis na nadchodzące Święta 2015.

  • Zostaw coś po sobie