uroda

ultramiękka bielizna przyjazna naturze – dla entuzjastek piżamowych poranków, fanek nocnej wygody i rannej swobody

Za tydzień minie sześć lat od dnia, kiedy napisałam swoje pierwsze słowa na blogu. Jesienią – cztery od zakończenia urlopu macierzyńskiego, czyli od czasu, od kiedy – z różnym skutkiem, ale jednak – utrzymuję się z blogowania. Przeżyłam przez te lata wiele spadków formy, zwątpień i kryzysów, ale zasadniczo do dziś czuję wielką wdzięczność za ten dzień sprzed sześciu laty.

Wiele fantastycznych rzeczy się przez ten czas wydarzyło, wiele powodów do szczęścia i dumy, choć jednak nie sposób pamiętać o nich na co dzień. Do wielu wygód człowiek przyzwyczaja się bardzo szybko, o wielu dobrych stronach swojego położenia zapomina w natłoku codziennych obowiązków. Co jednak cieszy mnie niezmiennie każdego dnia mojej pracy, to poranki. Nie mogłam sobie bowiem wymarzyć zawodu bardziej zgodnego z moją naturą – pełnego paradoksów połączenia śpiocha, perfekcjonistki i uparciucha, który lubi robić wszystko po swojemu. Nie ma dnia, żebym nie czuła wdzięczności za to, że nie muszę zrywać się bladym świtem, wbijać w szpilki i koszule, a potem przeciskać przez zakorkowane miasto. Każdego ranka doceniam te minuty po wypuszczeniu męża i dzieci, wciąż delektuję się kawą, którą mogę wypić bez pośpiechu i tą moją rytualną, poranną krzątaniną.

Zwykle bowiem, zanim usiądę do komputera, zakładam szlafrok czy bluzę i robię rundę po domu – zbieram piżamy, ścielę łóżka, nastawiam pranie, sprzątam po śniadaniu. To takie moje minimum, niezbędne do tego, żeby móc się skupić, po nim już siadam grzecznie do pracy. Wiecie, co jest najlepsze? Że ja nie tylko nie wbijam się w żadne koszule czy szpilki, ale bardzo często siadam do pracy dokładnie tak, jak wstałam – w wygodnej piżamie i kapciach.

Zwykle nie tkwię tak cały dzień, ale do południa, na te pierwsze godziny pisania – bardzo często. Zazwyczaj pracuję przy kuchennym stole, rzadziej na sofie, a w zimne, pochmurne dni zdarza mi się wracać z kawą i komputerem do łóżka – uwielbiam tę moją grzeszną przyjemność! To dlatego zwracam dużą uwagę na piżamy – nie dla mnie kuse, satynowe koszulki, koronkowe szorty i inne golizny. Ja uwielbiam piżamy takie, w których nie tylko dobrze się śpi, bo są miękkie i wygodne, ale też takie, w których fajnie się chodzi po wstaniu. W których czuję się ubrana, w dodatku ubrana ładnie. Takie, w których mogę się swobodnie poruszać, w których jest mi ciepło, nic nie uwiera, ani nie gryzie. No i ostatnio znalazłam coś dla siebie – z zaskoczeniem odkryłam, że marka Tchibo ma mnóstwo ubrań z wysokiej jakości bawełny ekologicznej. Ich nowa kolekcja bielizny została stworzona z myślą o entuzjastkach piżamowych poranków, fankach nocnej wygody i rannej swobody, którym nieobojętne są kwestie ochrony środowiska.

NOWA KOLEKCJA TCHIBO – BIELIZNA PRZYJAZNA NATURZE

Wyjątkowość ekologicznej bawełny, z której uszyte są te piżamy, biustonosze i majtki daje się wyczuć momentalnie – jest naprawdę niezwykle miękka i mięsista, wyjątkowo miła w dotyku. Rzadko spotyka się aż tak fajne materiały, stworzone do tego, żeby być blisko ciała i sprawiać autentyczną przyjemność noszenia. Nowa kolekcja bielizny Tchibo jest w moich ulubionych kolorach – to głównie czernie, biele i szarości, z kropelką czerwieni (która przy paskach wygląda jak blady róż). Kolekcja jest bardzo szeroka i zróżnicowana – od letnich piżam z szortami, po takie z długimi spodniami, koszule nocne, wygodne stroje domowe jak dresy, kapcie czy szlafroki, aż po bardzo wygodną bieliznę osobistą.

Kiedy tylko przejrzałam kolekcję, od razu wpadła mi w oko świetna piżama z luźnymi, czarnymi spodniami i koszulką w paski – ten zestaw wygląda de facto jak taki dzienny strój domowy. W dodatku jest niesamowicie przyjemny w noszeniu – miękki, luźny, czuję się w nim swobodnie jak w jakimś leciutkim dresie. Dodatkowy komfort daje mi miękki, sportowy biustonosz, który do niej dobrałam – posiadaczki większych biustów na pewno wiedzą, jak ważna jest stabilizacja pod piżamą 😉 Jestem zaskoczona, jak dobrze trzyma biust, a jednocześnie jest tak komfortowy, że można w nim spać. Miękka guma jest kompletnie niewyczuwalna, a piersi mają w nim fajny, okrągły kształt – rewelacja! Czego jeszcze na tych zdjęciach nie widać, to figi – wybrałam czarne, klasyczne, takie jak lubię najbardziej. Są ultrawygodne dzięki miękkiej, rozciągliwej mieszance bawełny i stretchu, świetnie się je nosi. Do narzucenia po kąpieli czy w chłodniejsze poranki wybrałam sobie też lekki, biały szlafrok z frotty – jest cienki i bardzo wygodny.

Bardzo lubię także luźne, wygodne koszule nocne, dlatego wybrałam sobie też taką w paseczki – ma super długość do kolan, dzięki czemu nie budzę się z gołym tyłkiem, jak to się czasem w przypadku koszul zdarza 😉 Jest luźna i niesamowicie miękka – ten materiał to serio jakiś sztos. Do chodzenia po domu mam też fajną, szarą bluzę – jest bardzo wygodna i oczywiście nadaje się także na zewnątrz, ale dla mnie to jednak głównie strój domowy. Całości dopełniają arcymiękkie kapcie – baleriny z antypoślizgową podeszwą. Miałam już kilka podobnych w przeszłości i serio – jeszcze żadne nie były tak wygodne. Gumka na pięcie trzyma je na miejscu, a wypełnienie daje super przytulność, bez przegrzewania czy pocenia stóp.

BAWEŁNA EKOLOGICZNA – PRZYJAZNA DLA CIEBIE I DLA NATURY

Korzyści, jakie płyną z kupowania ubrań z bawełny ekologicznej to nie tylko przyjemność noszenia mięciutkich rzeczy dłużej – ta tkanina jest bowiem trwalsza od zwykłej. Bawełna ekologiczna powstaje bez użycia sztucznych nawozów, zatem w sposób, który jest bezpieczny dla środowiska i dla nas. Takie ubrania to idealny wybór dla alergików, bo są delikatne i nie podrażniają skóry. Warto wiedzieć, że przy produkcji tego materiału zużywa się też znacznie mniej wody – różnica wynosi aż 434 litry dla każdej koszulki! Wyobrażacie sobie, jaka jest skala oszczędności wody, biorąc pod uwagę, że aż 86% bawełny w Tchibo pochodzi z upraw ekologicznych?! Marka jest także dumnym posiadaczem certyfikatu GOTS – Global Organic Textile Standard. Wiele produktów z bieżącej kolekcji bielizny posiada ten certyfikat, co oznacza, że produkt spełnia rygorystyczne kryteria środowiskowe na wszystkich etapach produkcji.

Przy wielu produktach w sklepie Tchibo zobaczycie też ikonkę pieczęci OCS, który oznacza, że w produkcie użyto biobawełny, która chroni różnorodność gatunkową i zachowanie żyzności gleb (jeśli co najmniej 95% składu stanowi ekologiczna bawełna, gwarancją jest pieczęć OCS 100, a powyżej 50% pieczęć OCS Blended).

To dla mnie duma i przyjemność, móc wspierać takie działania!

Kolekcję Tchibo “Wyjątkowa bielizna” z upraw ekologicznych znajdziecie w sklepach stacjonarnych Tchibo oraz na tchibo.pl. Naprawdę gorąco polecam Wam upolować w niej coś dla siebie. Będą Panie zadowolone 😉

Wpis powstał we współpracy z marką Tchibo.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

10 komentarzy

  • Avatar
    Reply yasminsmell 12 lipca 2019 at 18:29

    Kolejnych lat lekkiego pióra!!! 😘

    • Polka
      Reply Polka 12 lipca 2019 at 19:44

      Dziękuję! 🙂

  • Avatar
    Reply Maria 12 lipca 2019 at 19:45

    Bradzo lubię takie wpisy

  • Avatar
    Reply Kasia 12 lipca 2019 at 22:16

    A myślałam, ze tylko ja nie przepadam za tymi „sexi-flexi” ciuszkami do spania 😂

  • Avatar
    Reply Magda 13 lipca 2019 at 00:37

    Gratulacje z okazji blogowej rocznicy!
    PS. Masz piękny kolor włosów. Wykon Twój własny czy we fryzjerskim salonie?

  • Avatar
    Reply Kasia 13 lipca 2019 at 07:37

    Na tych zdjęciach z kuchni wyglądasz jak z serialu o lekarzach 😍😉

  • Avatar
    Reply Dorota T 13 lipca 2019 at 08:41

    Najlepszego☺ dalszych sukcesów w blogowaniu🤗

  • Avatar
    Reply Domi 16 lipca 2019 at 12:51

    Wszystkiego najlepszego i kolejnych lat bogatych we wspaniałe blogowe wpisy! Ps. Uśmiechnięta wyglądasz jak nastolatka! Cudnie:-)

  • Avatar
    Reply Aneta 25 lipca 2019 at 11:00

    Na drugim zdjeciu wygladasz kropka w kropke jak Twoja starsza Cora:)

  • Avatar
    Reply Izabela 25 lipca 2019 at 19:48

    No i ja kupilam ten biustonosz i jestem mega zadowolona i mysle sobie: dzieki Boze ze nam Mrs Polke zeslales i ze ona dobre produkty nam podsyla 😁😘

  • Leave a Reply