Monthly Archives:

Lipiec 2015

  • przepisy, Sałatki

    jak pół

    Znowu wpadłeś na dwa dni jak po ogień, zostawiając po sobie stertę prania, kanapkę, którą zrobiłam Ci na drogę, stęsknione dzieci i frankfurterki w lodówce. A przecież ja nie jem kiełbasek na…

  • Napoje, rozkminy

    (nie) moja konwencja

    Te z Was, które odsiedziały swoje na chacie z dziećmi wiedzą, że powrót do świata dorosłych ludzi jest trudny. No to wyobraźcie sobie wejście do świata ludzi dorosłych i sławnych i z…

  • dzieciaki, wnętrza

    kosmos

    Kiedy tata wyjeżdża, Zośka śpi ze mną – to taka nasza tradycja. Wczoraj tuż przed snem straciła na bułce z serem kolejny ząb, smak krwi i widok poczwórnej (sic!) szczerby na przedzie…

  • wnętrza

    babski strumień świadomości

    Czasem bym chciała coś tak do Was zwyczajnie napisać, jak to się plotkuje z koleżanką – że położyłam nowy chodnik w przedpokoju i że nie mam się w co ubrać na See…

  • dzieciaki, rodzinnie, rozkminy

    piękna normalność

    Piszę to siedząc na ganku. Patrzę na Zośkę ganiającą w kostiumie kąpielowym z siatką na motyle. Kawałek dalej, w sadzie, śpi Hanka w wózku, odstawiona przez swojego tatę, który uśpiwszy dziecko, dosiadł…

  • Napoje

    kawowy epilog, czyli greckie frappe w domu

    Brałam w kieszeń euro dwadzieścia i schodziłam po schodach w dół do plażowego baru, jedynego miejsca w okolicy, w którym zdarzało się łapać wifi.  To był mój codzienny rytuał na Korfu, gdy…

  • Desery, rozkminy

    miotając się sprawnie

    Jedna szarpie za rękę w jedną stronę, druga w odwrotną. Jednocześnie jedna połowa mnie – dajmy na to: górna, ciągnięta jest w kierunku północnym, podczas gdy dolną jakieś siły wloką na południe.…

  • dzieciaki, rodzinnie, rozkminy

    proszę mnie uszczypnąć

    Unikaliśmy tego jak ognia – takich wczasów z biurem podróży, z prowadzącym za rączkę rezydentem i klimatem jak z kolonii dla dorosłych. Żadne Hurghady, żaden wesoły autokar z przewodnikiem, żadnego all inclusive…