Monthly Archives:

Listopad 2013

  • wnętrza

    zaczynamy odliczanie

    Już za chwileczkę, już za momencik zaczynamy odliczanie. Już nie narażę się na falstart, już wszystkie christmasy z marketowych głośników będą uprawnione, już mogę spokojnie co weekend piec kolejne partie ciasteczek i…

  • Bez kategorii

    a breakfast that meets the assumptions

    Śniadanie idealne to dla mnie takie, po którym na kilka godzin mam spokój i mogę myśleć trzeźwo, nie rozpraszając się obrazami jedzenia. Lubię czuć, że robię dla siebie coś dobrego. Wiecie, chodzi…

  • dzieciaki, wnętrza

    hoohoomania

    Nie wylansuję tu żadnego nowego trendu, bo motyw sowy robi szał już od ładnych paru lat. Wielu już się pewnie odkochało i te wszechobecne ptaki zdążyły im już zbrzydnąć. Mi nie. Ja…

  • wnętrza

    a forrest leitmotiv for a senseless month

    Nie cierpię listopada, ten miesiąc jest dla mnie kompletnie bez sensu i od czapy. Zaczyna się myśleniem o śmierci, tęsknotą, smutkiem, melancholią, to jak ma być fajny i wesoły potem. Listopad to…

  • rozkminy

    my November wishlist

    Praca nad sobą, polegająca na zredukowaniu ilości pragnień oraz, co za tym idzie – ograniczeniu wydatków na bzdury, idzie mi źle. Nawet bardzo źle. Jestem ofiarą wolnego rynku, uwięzioną w trybach konsumpcjonizmu.…

  • Bez kategorii

    a breakfast for post-alcohol sadness

    Są takie poranki, kiedy życie jest wyjątkowo ciężkie. Niektórzy piją wtedy wodę z kiszonych ogórków, inni sok pomidorowy. Są tacy, co ratują się lekami. Większość lubi wtedy dobrze zjeść, i słusznie. Pożywne…