18
Wnętrza

żeby był już dom, nie mieszkanie

A więc stało się. Piszę do Was z mojej nowej kuchni, z widokiem na taras i sad z jednej strony, na stos kartonów z drugiej. Jest jasno, przestrzennie, przez wielkie okna wlewa się słońce, rozświetlając i tak już świetlistą podłogę, moją wymarzoną – białą, przepiękną. Ciszę spokojnego, zielonego podwórka przerywają tylko dźwięki remontów, dobiegające z sąsiednich mieszkań. Pachnie nowością. Poruszam się jeszcze niezdarnie, ręce odruchowo sięgają w inną stronę po sztućce, zmywarkę ładuję koślawo, mylę włączniki światła, otwieram cztery szuflady zanim znajdę skarpetki. Znajome przedmioty oswajają wnętrze, dobrze znane grzbiety książek, ulubione naczynia, radio ze starej kuchni pomagają poczuć się jak u siebie wśród nowych drzwi, mebli, rozkładów. To dlatego tak gnamy. Rzuciliśmy się na te kartony jak nienormalni, zarywając kilka nocy z rzędu, działaliśmy jak w amoku. Nakręcały nas dzieci – żeby mogły zjeść rano śniadanie przy stole, żeby miały ubranka w szafach i zabawki pod ręką. Żeby znów było normalnie, żeby popołudnia i weekendy były jak dawniej – na relaks i zabawę, a nie na markety budowlane, pakowanie kartonów, siedzenie do późna u babci, bo rodzice znów załatwiają do coś do „mieszkania”. Żeby nie było już „mieszkania”, które zabiera mamę i tatę, tylko dom.

Nakręcała nas także ta ekscytacja nowym, to podniecenie, gdy z pustego pomieszczenia wyłania się kuchnia, sypialnia, salon. Czy wyjdzie tak, jak to sobie wyobrażaliśmy? Skręcanie mebli na czas, bo już tak bardzo chce się sprawdzić, jak będą wyglądały na żywo w zaplanowanym miejscu. Wyciąganie talerzy o drugiej w nocy, żeby kartony wreszcie zniknęły i odsłoniły widok. Ustawianie obrazka w kibelku, podczas gdy za ścianą sajgon, tylko po to, żeby mieć już jeden kącik ładny, przynajmniej najmniejsze pomieszczenie skończone, z jakimś drobnym akcentem, który ją oswoi.

Oswajam, ale bez histerii. Kilka miesięcy częstego zaglądania tu sprawiło, że czujemy się już komfortowo, może jeszcze nie zadomowieni, ale na pewno nie jest nam jakoś wybitnie dziko. Wiemy, co i jak na nowym osiedlu, wydeptujemy tu swoje ścieżki, utrwalamy w głowie trasy, nieśmiało witamy się z sąsiadami. Nie przeżyłam jakiegoś wielkiego szoku poznawczego, nie rozdzierałam szat, wynosząc ostatnie rzeczy i zostawiając po sobie puste ściany. Myślałam, że będzie mi trudniej, może jakiś smutek jeszcze do mnie dotrze, czai się pod warstwą adrenaliny i wybuchnie niczym bomba z opóźnionym zapłonem. Poszło gładko, byłam spokojna – tak bardzo chciałam, żeby ten zapieprz się wreszcie skończył, że emocje rozstania z dawnym domem nie były wielkie, kilka łez, gdy ostatni raz zamknęłam za sobą drzwi i do przodu. Bo za rogiem czekało mieszkanie, w którym spełniłam tyle swoich wnętrzarskich marzeń, że wciąż nie mogę uwierzyć w swoje szczęście.

Co runda po domu, co wejście do łazienki, co rzut okiem na taras, to jaram się jak głupia – naprawdę tu mieszkamy, to nasz nowy dom! Ta podłoga i ta kuchnia, te łazienki jasne i funkcjonalne, jak chciałam. Ten taras, który na wiosnę obsadzę zielenią, na którym ma być huśtawka i ława do wspólnych posiłków pod chmurką. To wszystko prawda.  Przedziwne jest, gdy plan, marzenie, wizja jakaś ucieleśnia się i urealnia po tylu miesiącach. Człowiek szczypie się co chwilę, bo nie jest pewien, czy to się dzieje na serio. Nie może uwierzyć, że to, co kreślił w myślach udało się i w dodatku wygląda wspaniale. Organizuję kolejne kąty i czuję, jak powoli napełnia mnie duma i radość.

Wszystko jest nieskazitelne, nie mogę nacieszyć oczu. Jeszcze tylko kilka kartonów, jeszcze dojedzie sofa i krzesła, jeszcze tylko obrazki na ściany, jeszcze parę dupereli i koniec. Będzie można zatrzymać się i żyć w spokoju, wygodniej i ładniej. Ja już powoli zwalniam, ciało po tym maratonie wymięka. Nagradzam się za ten wysiłek długaśną kąpielą, odprawiam rodzinę do szkoły i wracam do łóżka na małą drzemkę. Regeneruję siły po morderczym tygodniu, fizycznie czuję się strasznie. Zmęczona i zdewastowana jak po wojnie. Mam odrosty, podkrążone oczy, połamane paznokcie. Muszę się szybko ogarnąć, nareszcie będzie na to czas. Nareszcie wrócą książki, filmy, domowe obiady. I ja wrócę, wybaczcie tę przerwę w nadawaniu. Mam już milion pomysłów…ech, jesień będzie piękna tego roku :)

17

15

3

4

9

18

10

8

13

12

6

5

Kochane, bombardujecie mnie zewsząd pytaniami o nowe meble i sprzęty, więc podaję kilka linków na szybko i proszę o cierpliwość. Mam Wam mnóstwo do pokazania i opowiedzenia, sporo doświadczeń i wskazówek, dlatego obiecuję, że wszystko szczegółowo opiszę i podlinkuję…w swoim czasie 😉 Działamy sprawnie, każde wykończone pomieszczenie na pewno niedługo znajdzie się na blogu, dlatego poczekajcie na mnie jeszcze chwilę, powoli wychodzę na prostą 😉

 podłogi – Barlinek, deska trójwarstwowa w odcieniu Lemon Sorbet

Jedno z moich największych wnętrzarskich marzeń spełniło się dzięki tym deskom, są przepiękne! Mają szlachetny wygląd dzięki delikatnemu rysunkowi słojów, są naturalne w dotyku, przyjemnie się po nich chodzi bosymi stopami, ładnie pachną. Nie mogę nimi nacieszyć, jeśli użytkowanie będzie takie jak wygląd, to będzie strzał w dziesiątkę. Liczę się z częstszym sprzątaniem i większą widocznością brudu, nawet trochę cieszę się, że zmobilizuje to nas do częstszego mycia podłóg (wstyd się przyznać, ale w starym mieszkaniu nie przemęczaliśmy się w tym temacie).

Deska Barlinecka to klasyka gatunku, 100% drewna, klejonego krzyżowo w trzech warstwach. Deski trójwarstwowe są naturalne i trwałe, dużo szlachetniejsze z wyglądu i w użytkowaniu niż panele laminowane. Można je układać na ogrzewaniu podłogowym, ponieważ są odporne na zmiany temperatur i wilgotności. Montuje się je szybko, można to zrobić nawet samodzielnie, nasze chłopaki ułożyły wszystko w dwa dni i gdy tylko skończyli, można było chodzić po podłodze. Bardzo ważna była dla nas możliwość renowacji – deski trójwarstwowe można kilkukrotnie szlifować i lakierować, co wydaje się być szczególnie ważne przy jasnych odcieniach. Mam nadzieję, że nasz wymarzony Lemon Sorbet będzie się dobrze spisywał i nie trzeba będzie go za szybko odświeżać, na pewno dam Wam znać za jakiś czas, jak się spisuje!

Póki co jesteśmy zachwyceni wyglądem tych desek i pełni zapału do dbania o nie 😉

 drzwi – Classen Morano

szafa w przedpokoju – zabudowa na zamówienie

gałki – Regałka

kuchnia – Ikea

żarówki na kablach – Kolorowe kable

stół – Sfmeble

lampy nad stołem – Sfmeble

barek – Tommebel

hokery – Archonhome

dywan w salonie – Smukke

fotel – Sfmeble

lampa kula – Sfmeble

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

64 Komentarze

  • Odpowiedz Baśka 27 września 2016 at 20:41

    Fajnie, że napisałaś Polko, bardzo czekałam na ten wpis. Jest pięknie!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:16

      Miło mi, a ty wiesz, że ja przez te wszystkie dni ciszy miałam jeszcze dodatkowo straszne wyrzuty, że nie zdążyłam przygotować jakiegoś posta? :)

  • Odpowiedz Agata 27 września 2016 at 20:54

    Polko, macie przepiękne mieszkanie. Nie mówię o samym urządzeniu, chodzi mi przede wszystkim o rozkład i światło, podział na strefy. To okno w salonie jest mega. Cieszę się, że jesteście szczęśliwi w nowym, cudownym miejscu. Dobra z Ciebie kobita i życzę Ci samych pięknych chwil w nowym domu :) Ach, i osobne pokoje dla dziewczyn! Marzenie! Pozdro!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:11

      Dziękuję bardzo, Agata :) Mam nadzieję, że tak będzie.

  • Odpowiedz Anezaw 27 września 2016 at 21:00

    Pięknie tam u Was😍😍😍 Zresztą niczego innego się nie spodziewałam😊 Niech Wam się żyje szczęśliwie.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:11

      Dzięki, oby :)

  • Odpowiedz sylla 27 września 2016 at 21:08

    Sama jestem w szoku, że wszystko tak szybko Wam poszło i ze to co niedawno pokazywałas w pomysłach, koncepcjach juz jest, już stoi i cieszy oko. Pięknie u Was i tak czysto,pusto – takie chwile są the best pozniej wnetrze „sie zagraca”. Gratuluję pięknych wnętrz, pomysłów i gustu jest ccccuuuudownieee. Po weekendzie wybieram się do 3- miasta chyba podjadę looknac na Wasze osiedle😊

  • Odpowiedz mrsK 27 września 2016 at 21:22

    lodówka! <3

  • Odpowiedz Anka z Whitestoku 27 września 2016 at 21:29

    C U D O W N I E ! ! !

  • Odpowiedz Efcia 27 września 2016 at 21:30

    Haha pięknie i lodówka jednak gorenje. Wygląda przepięknie. Strzał w 10!!!. Nic tylko pozazdrościć takiego nowiutkiego domku. Niech się Wam wszystkim cudnie mieszka i na pewno wnet pierwsze sąsiedzkie imprezki tez przez mieszkanie przejdą😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:17

      jednak tak :) bardzo długo się zastanawialiśmy, ta zabudowa w tym miejscu wyglądała kiepsko, a ja jednak nie mogę się przekonać do tych kanciastych lodówek. Smeg za drogi, więc stanęło na tej 😉

  • Odpowiedz panna_lilla 27 września 2016 at 21:32

    Z całego serca życzę, niech Wam się dobrze mieszka, niech to będzie prawdziwy DOM :)

  • Odpowiedz Justyna 27 września 2016 at 21:56

    Naprawdę? Serio znalazłaś teraz czas na post? Na szacun!! Już samo ogarnięcie mieszkania w tak expresowym tempie powaliło mnie na łopaty, a teraz jeszcze post prawie z „placu boju”… Chylę czoło.
    A to, co pokazujesz bardzo mi się podoba :)
    Światło, przestrzeń, jasność… Jest z czego się cieszyć 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:18

      Dzięki, Justyna, no musiałam się troszkę odezwać, ile można no 😉

  • Odpowiedz jedyny taki domek 27 września 2016 at 22:05

    No pięknie jest. Ja bardzo czekałam i nadal czekam na resztę Twojego pięknego domku, ale jeszcze trochę wytrzymam, także idźże zrób te włosy i paznokcie! :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:25

      haha, jakbyś zgadła, jestem już bo rzęsach, na wieczór planuję farbę i pazury 😉

      • Odpowiedz Ilona 28 września 2016 at 14:18

        A jak już zrobisz się na bóstwo to pokażesz nam się? 😉 :-*

  • Odpowiedz Agata 27 września 2016 at 22:26

    Już robi się pięknie i widać, że to Twoje wnętrza :) Ciekawa jestem jaki będzie finalny efekt :)

  • Odpowiedz Ilona 27 września 2016 at 22:35

    Polko, jest przepięknie 😍 Miałam takie same odczucia jak 2 lata temu się wprowadziliśmy do nowego mieszkania. Wszystko nowe, piękne, takie jak chciałam a jednak nie czułam że to mój dom. Nawet zdażyło mi się płakać do mojego wtedy jeszcze nie męża 😉 że nic mnie z tym mieszkaniem nie łączy, że nie mam żadnych wspomnień… A potem: parapetówka, ciąża, święta (pieczenie pierniczków w ciąży – myślałam że urodzę, z przepisu wyszło tyle ciasta 😂) pierwsza choinka itp. potem ślub no i oczywiście narodziny córeczki, nim się spostrzegłam okazało się, że wszystko co najważniejsze, mnie w życiu spotkało to właśnie w tym DOMU ☺ Daj Wam czas za chwilę też to poczujecie 😀 Życzę Wam wszystkiego co najlepsze 😘

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:26

      jestem pewna, że tak będzie, już nie mogę się doczekać przygotowań do Świąt w tej kuchni, choinki w salonie, ech…fajny czas przed nami :)

  • Odpowiedz Majasiek 27 września 2016 at 23:29

    Super. My dziś podpisaliśmy umowę na sprzedaż mieszkania wiec twoje zdjęcia i ta sytuacja to motywacja dla mnie aby dążyć do celu. Że szczyt marzeń może stać się rzeczywistością. A lodówka piękna właśnie pokazałam R, że taką chce . Pozdrawiamy z Gdańska .

  • Odpowiedz Ina 27 września 2016 at 23:36

    Jest pięknie 👍🏻👏🏻 . Ciężka praca za niedługo przyniesie upragniony efekt, a małe co nieco juz widac na zdjęciach …. Biel i światło🔝🔝🔝. Jest po prostu bosko.
    PS. Polko urządzisz mi kiedyś moje „m”?😘😉💪

  • Odpowiedz mała Mi 28 września 2016 at 04:02

    Gratulacje! Jest pięknie, przestronnie i mega jasno! Absolutnie wymiata szafa w przedpokoju i lodówka! Dodatki, jak dywanik przedpokojowy i stołki w kuchni. Super podłoga. Fajne lampy. Niech Wam się tam spełniają marzenia! Niech się spokojnie, zdrowo mieszka. Szczęścia na Nowym!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:27

      Dziękuję! :)

  • Odpowiedz Do more of what makes you happy. 28 września 2016 at 08:03

    Pięknie. Wszystko do siebie pasuje i wygląda cudownie. Podziwiam Wasze tempo, u nas przeprowadzka i meblowanie trwało prawe miesiąc. Już nie mogę doczekać się kolejnych zdjęć i kolejnych postów. Pozdrawiam :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:28

      haha, oj nie dałabym rady tak długo w zawieszeniu i bałaganie, miesiąc to u nas trwał „mokry” remont 😉

      • Odpowiedz ula 29 września 2016 at 09:03

        U nas cały remont – mieszkanie w stanie deweloperskim, ale wypieprzaliśmy 2 ściany, stawialiśmy nowe, przenosiliśmy grzejniki etc – od wejścia ekipy do pierwszej nocy na nowym miesiąc i 3 tyg. Za to później 3 miesiące żyliśmy bez drzwi wewnętrznych 😉
        Wspaniale jasno u Was! Bomba!

  • Odpowiedz Paula 28 września 2016 at 08:18

    No i jest – w co nikt nie wątpił i czego każdy się spodziewał – pięknie :) Tak sobie teraz myślę, że to dzięki Tobie Polko się zainteresowałam wystrojem wnętrz i dzięki Tobie zaczęłam odkrywać styl skandynawski. W czasach kiedy blogów czytałam tylko 3, a sklepów z wyposażeniem domu znałam niewiele więcej, to właśnie Twoje kadry sprawiły, że zapragnęłam mieć, bardzo skrótowo mówiąc – jasno i pastelowo. I zaczęłam szukać tego jasno i pastelowo, bo stanęła przede mną wizja posiadania mieszkania, które nie miałam pojęcia jak urządzić, a jedyne co znałam i co mnie inspirowało wtedy, to Twoje mieszkanie. Później, z czasem jak zagłębiałam się w tematy wnętrzarskie, odkrywałam coraz to nowe style i rozwiązania, całkiem mi się zmienił ten pomysł na nasz dom, ale wiedz, że jak mi wyjdzie ładnie, to będziesz mieć w tym swoją, nie do końca świadomą, zasługę 😀

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:29

      Będzie mi bardzo miło, zarażanie bielą i pastelami to szlachetny czyn dla dobra społeczeństwa 😉

  • Odpowiedz emeczka 28 września 2016 at 09:51

    nie będę się rozdrabniać, po prostu WOW :)
    A z innej beczki: skąd ten dywanik z przedpokoju?
    Obyście się jak najszybciej poczuli jak we własnym domu :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:29

      To mata z ikei, sprzed dwóch czy trzech lat, już niestety takich nie ma

      • Odpowiedz emeczka 29 września 2016 at 12:42

        szkoda, pozostaje mi zazdrościć :)

  • Odpowiedz Karolina 28 września 2016 at 10:47

    Nie ma to jak własny dom :) Serdeczne pozdrowienia :)

  • Odpowiedz Marta 28 września 2016 at 11:29

    Pięknie, inspirująco! Niech Wam się dobrze mieszka! Ja po dwóch latach po przeprowadzce „dourządzam” swój dom, tak żeby się przypadkiem nie opatrzył ;)Pozdrawiam

  • Odpowiedz Justyna 28 września 2016 at 12:17

    Mnie czekają takie emocje za miesiąc, klucze w dłoń i do ciężkiej pracy, ale również niewyobrażalnie się cieszę, że wszystko będzie już w końcu moje własne :) Osiedle jest piękne, miałam przyjemność być w wakacje u znajomych, picie wina siedząc na kartonach z meblami kuchennymi a rano ich składanie :) Samych szczęśliwych i pogodnych dni w nowym domu :)

  • Polka Dot
    Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 13:30

    dziękujemy i powodzenia z urządzaniem! :)

  • Odpowiedz JoConcept 28 września 2016 at 16:50

    Super!! dołączę do pytających. Skąd listwy podłogowe, bo u mnie wołają o wymianę 😛

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 września 2016 at 20:54

      Listwy też są z Barlinka, jak otworzysz link z deskami, to wyświetlą się poniżej.

      • Odpowiedz JoConcept 29 września 2016 at 11:18

        Dziękuję!! :)

  • Odpowiedz Kibortówna 28 września 2016 at 23:39

    Jest!!! Najbardziej wyczekiwany post:) Jest prześlicznie! Nie mogę się doczekać relacji z pokoju dziewczynek choć wiem na pewno, że będzie bajecznie. Nie mogę uwierzyć w to jak szybko się ogarnęliście! Mistrzostwo! Odsypiaj kobieto żebyś nam z sił nie opadła bo wszyscy czekamy (cierpliwie) na dalsze relacje :)

  • Odpowiedz Ania 29 września 2016 at 11:59

    No i pięknie jest! Cudowny dom :)

  • Odpowiedz anja 29 września 2016 at 17:32

    Witaj Polko, pisze pierwszy raz ale czytam od ponad 2 lat. Jestem zafascynowana całym mieszkaniem a szczególnie podłogą. Razem z mężem również ją wybraliśmy do salonu, kuchni i przedpokoju. Daj proszę znac jak się sprawdza, czy widać na niej każdy pyłek, dodam, że od Twojego zdania może zalezec czy ostatecznie się na nią zdecydujemy. Pozdrawiam i dużo radości w nowym miejscu!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 30 września 2016 at 10:23

      Hej, widać każdy pyłek zdecydowanie 😉 Na pewno jest to podłoga wymagająca częstego sprzątania, mieszkamy od tygodnia, więc ciężko coś więcej na razie powiedzieć, ale myślę, że minimum dwa razy w tygodniu odkurzanie + mycie, w międzyczasie zamiatam włosy i paprochy. Co nie zmienia faktu, że nie wybrałabym innego odcienia przenigdy, wygląda bosko i liczyłam się z częstszym sprzątaniem w imię tego efektu.

  • Odpowiedz Aneta 30 września 2016 at 09:57

    Znam to uczucie, to niezwykłe podekscytowanie kiedy nawet zwykłe sprzątanie nowego domu rodzi radość. Potem chęć do sprzątania oczywiście mija – a przynajmniej mi minęła. Ale ciesz się tą chwilą. Ona jest cudowna. Wszystko pachnie nowością, a ekscytacja rośnie i rośnie. Ja do dziś pamiętam pierwszą kąpiel w nowym domu przy szampanie. Pozdrawiam.

    • Odpowiedz anja 30 września 2016 at 20:04

      A czy ta podłoga ma lemonowy odcien? czy to tylko nazwa. Dziekuje z góry za odpowiedz.

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 30 września 2016 at 22:06

        to zależy od światła, to nie jest taka czysta biel, ma takie ciepłe wybarwienie momentami, ale cytrynowe raczej nie 😉

  • Odpowiedz GosiaSkrajna 30 września 2016 at 11:02

    Och Aga..pięknie, po prostu pięknie…na pewno cudnie odpoczywa się w takim mieszkaniu. Stworzyliście cudowny dom…A przedpokój? ach ach ach :)

  • Odpowiedz Monika 30 września 2016 at 16:39

    Przepieknie!!!

  • Odpowiedz Joanna 1 października 2016 at 00:32

    Cudowne zdjęcia! Też chciałabym tak pięknie urządzone mieszkanie, może kiedyś się uda…

  • Odpowiedz marta1981marta 1 października 2016 at 12:12

    swiatło jest fantastycznie. Akurat ja fanką tych okien nie jest. Nie lubię takich dzielonych. Parę rzeczy podobało mi się bardziej na starych smieciach. le i tak oddałabym swoje za Twoje ha ha . Ciekam z niecierpliwością na pokoje dziewczyn, bo to jest to co lubię najbardziej ! A przebłyski są fajne. Pokaż taras. Zazdroszcze nowego lokum, życząc wszystkiego dobrego i skandynawskiego 😉 Idę sprzatać moje królestwo prowizorki…

  • Odpowiedz malwina 2 października 2016 at 09:10

    Pięknie… Cieszę się, że to już… oj!!! Będzie piękna jesień tego roku…
    Pozdrawiam cieplutko

  • Odpowiedz GosiaSkrajna 4 października 2016 at 11:13

    Aga mam jedno pytanie i będę szczerze zobowiązana za odpowiedź…
    Widzę, że masz w kuchni stół z białym blatem. Mnie się taki marzy mam nawet upatrzony Bene w B&W, ale mimo pięknego wyglądu, obawiam się swojej schizy pedantyzmu i obaw o szybkie zniszczenie i zabrudzenie takiego blatu w moim salonie z aneksem.
    Jak sobie radzisz z jego pielęgnację, bo nie wierzę, że przy dzieciach jest on wiecznie czysty :), sama mam ich dwójkę i przy moim obecnym wenge to pikuś. Tym bardziej, że ten mój upatrzony blat to płyta MDF, lakier wodny, a nogi dębowe…
    Jeśli znajdziesz chwilkę będzie mi bardzo miło. Może powinnam go dodatkowo czymś ochronić? Nie licząc położenia na nim …obrusu :))

  • Odpowiedz Wymarzona 7 października 2016 at 19:54

    Zdjęcia są przepiękne! Co prawda ja bym dodała trochę kolorów typu czerwieni, czekolady, ale Twoja wersja też ma zachwycający efekt, dużo światła. Dodatkowo kwestia dzieci – podziwiam, że nie bałaś się postawić na biel w tak dużych ilościach, moje pociechy już dawno by wszystko wymalowały. No, chyba że sama bym je zagoniła wcześniej do pomocy przy pracy. 😛
    Czekam na kolejne wpisy, bo z tego co widzę masz ciekawe pomysły na przybory, takie jak te do kuchni. Też chciałam takie załatwić, a teraz widzę, że faktycznie może to nieźle się komponować z resztą. Pozdrawiam :)

  • Odpowiedz Monkafilifionka 8 października 2016 at 09:00

    Ło matko kochana! Jest przepięknie!!! Cudnie! Sama marzę o takim wystroju:)! Jakie to krzepiące, że jednak można, że marzenia się rzeczywiście spełniają. Samych dobrych chwil w tym nowym, uroczym miejscu!!!

  • Odpowiedz Gosia 11 października 2016 at 09:20

    Witam. Chcialam sie spytać czy sofa jest wygodna???. Podobną upatrzylam sobie z tej samej firmie ale nie można jej nigdzie zobaczyc na żywo… :( dom piekny!!!♡♡♡

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 października 2016 at 10:00

      jest dosyć twarda, ale nam odpowiada, dla mnie wygodna, choć wiem, że niektórzy wolą takie miękkie, zapadające się 😉

  • Odpowiedz Justyna 16 października 2016 at 21:38

    Witam 😉 Chciałam zapytać o podłogę czy ukladana jest w jedną całość przez wszystkie pomieszczenia czy może odcinana? Znaczy jak drzwi tam cięcie? Dziękuję pozdrawiam

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 18 października 2016 at 07:58

      Justyna, nie cięliśmy w drzwiach, idzie po całości. Odcinana jest tylko na łączeniu z łazienkami i garderobą.

      • Odpowiedz Justyna 18 października 2016 at 09:56

        Dziękuję, pytam bo mnie informuje Pan jeden ze tak się nie da i chce mi ciąć a ja chcę jedna podłogę wszędzie prócz łazienki oczywiscie. No cóż dziękuję raz jeszcze pozdrawiam 😉

  • Odpowiedz kejtson 17 października 2016 at 12:52

    Polko a ile was wyniosła taka szafa w przedpokoju?

  • Odpowiedz Anna 21 października 2016 at 15:10

    Witam :) Przepięknie wszystko się ze sobą komponuje! Zastanawiam się nad kupnem tego dywanu, możesz coś już o nim więcej powiedzieć, jak się sprawdza? Dobrze się odkurza i nie ślizga się na podłodze? Pozdrawoam serdecznie :)

  • Odpowiedz Agata 28 października 2016 at 20:20

    A ja mam pytanie o kafelki w kuchni :) jaka firma, model, cena? Piękne wnętrze, pozdrawiam :)

  • Odpowiedz Kasia_laboarch 30 października 2016 at 09:34

    Mam prośbę czy mogłabyś wrzucić zdjęcie zbliżenie na kawałek dywanu w salonie. Patrzyłam na stronie i piszą, że wzór jest malowany, a nie tkany z innego koloru. Zastanawiam się jak to wygląda, a nie mogę nigdzie takiego zbliżenia znaleźć.

  • Odpowiedz Gosia 11 listopada 2016 at 20:03

    Witam:)
    Zachwycił mnie ten chodnik na podłodze w przedpokoju, bardzo mi się spodobał. Szukam gdzie jest jakaś wzmianka gdzie go zakupiłaś? :)
    Pozdrawiam

  • Zostaw coś po sobie