IMG_3516
Bez kategorii, Obiady, Przepisy

z kuchni pradziadów

Są takie dni (i są to zazwyczaj dni chłodne i ponure), kiedy dają o sobie znać moje korzenie.

Nie wstydzę się bowiem, że żadna ze mnie szlachcianka, a prosta dziołcha po pradziadach. Gdy już przejedzą mi się już dania znamienne dla nabytego gastronomicznego gustu jak delikatne kremy ze szparagów czy inne puszyste tarty i serniki, muszę zjeść ziemniara i kiełbachę, bo mnie trzęsie normalnie.
Zjedliśmy wczoraj ziemniarów całą furę w klasycznej, przaśnej zapiekance, w takiej śmieciówie, co to się ją robi, gdy w domu niewiele ponad ziemniaki i cebulę i nikomu się nie chce iść po zakupy. Pobieżna nawet lektura menu polskich pizzerii, a także przepisów w prasie kobiecej wykazuje, że każde danie na bazie kartofli, z najmniejszą choćby zawartością cebuli i kiełbasy, musi mieć w swojej nazwie słowa „wiejski”, ewentualnie „farmerski” względnie „chłopski”. Przedstawiam więc obiad za 10 złotych na dni chłodne i ponure, inspirowane kuchnią pradziadów: zapiekankę wiejską/farmerską/chłopską.

Pyry z kiełbachą zapiekałam w oprawie, która nieco im ujęła przaśnego uroku, pozostawiając jednak nasz obiad w stylistyce retro. Użyłam pierwszy raz (na ciepło) mojego cudnego naczynia do zapiekania Ib Laursen ze Sweet Village, sprawdziło się idealnie. Łyżka Rice (jedna z zestawu trzech), też ze SV.



Zapiekanka ziemniaczana
(duże naczynie do zapiekania, ok. 4 dużych porcji)

Składniki:

10 sporych ziemniaków
2 kiełbasy (dowolne, byle nie podsuszane – u mnie śląska)
1 duża cebula
1 papryka (pierwszy raz w tym zestawie, zazwyczaj daję pieczarki)
1 mała cukinia
małe opakowanie śmietany 12%
3 żółtka
15 dkg żółtego sera
sól, pieprz

Przygotowanie:

  • ziemniaki obierz, pokrój w ok. 0,5 cm plastry, ugotuj (mogą zostać lekko twardawe, tylko nie rozgotuj)
  • cebulę pokrój w kosteczkę, kiełbasę przekrój wzdłuż i na (pół-) plasterki, podsmaż na odrobinie oliwy (lub bez tłuszczu, jeśli masz tłustą kiełbasę)
  • gdy cebula i kiełbasa się zrumienią, dodaj paprykę (lub pieczarki) i cukinię, poduś chwilę, aż nieco zmiękną (nie maltretuj na ciapkę)
  • w miseczce wymieszaj śmietanę z żółtkami, solą i pieprzem 
  • naczynie do zapiekania wysmaruj cienko masłem lub oliwą
  • połowę ugotowanych ziemniaków rozłóż na spodzie naczynia, na to kiełbachę z warzywami, przykryj resztą ziemniaków
  • zalej śmietanowym sosem, posyp serem żółtym, zapiekaj w temp. 180 stopni, aż wierzch się zezłoci
  • uważaj, bo Ci słoma z butów wylezie :)
Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

23 Komentarze

  • Odpowiedz Good Day 30 czerwca 2014 at 17:14

    Taka prawda. Raz na jakiś czas ziemniaki z kiełbachą trza zjeść :)

    • Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2014 at 20:46

      No, odzywa się smakowe dziedzictwo, nie oszukasz lasagne ani sushi:)

  • Odpowiedz karmelowa 30 czerwca 2014 at 18:16

    Oj i my lubimy taką zapiekankę-a mój pan mąż w szczególności ;p I też za mną ostatnio łazi,chyba jutro zrobię ;p
    Smacznego!

    • Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2014 at 20:45

      A zrób! To takie faktycznie dość męskie danie.

  • Odpowiedz Karolina Wojcik 30 czerwca 2014 at 18:23

    I już pomysł na jutrzejszy obiad mam. Dziękuję:-)

  • Odpowiedz Agnieszka z Mierzei Wislanej 30 czerwca 2014 at 19:11

    pycha :)

  • Odpowiedz Anonymous 30 czerwca 2014 at 19:20

    Ja niby z dziada pradziada szlachcianka, a pyry też lubię, o :)

    • Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2014 at 20:44

      Ja długo miałam w pogardzie, u nas głównie makarony i kasze zazwyczaj. Ale ostatnio przepadam jakoś :)

    • Odpowiedz Anonymous 1 lipca 2014 at 07:55

      W ciąży zajadałam się ziemniakami, i to takimi ugotowanymi w łupinach!

  • Odpowiedz Mama Ot 30 czerwca 2014 at 20:06

    E tam w takiej oprawie to juz nie wiejska, zagości u mnie niebawem. W weekend robilam sernik na zimno – szaleństwo i obled . Dzieki Polko 😉

  • Odpowiedz rotta, tworzebolubie.pl 30 czerwca 2014 at 20:32

    W Laursenie nie mogło się nie udać ;P Wygłąda przaśnie i pysznie!

  • Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2014 at 20:41

    Rzeczywiście w ładnych skorupach wszystko jakieś smaczniejsze:)

  • Odpowiedz Renata Slusarska-Szczepanik 30 czerwca 2014 at 22:16

    A u mnie z ziemniaków baby ziemniaczane jadałam jako, że jedna strony rodziny z Kresów i cenię sobie to jadło, bo do choć może plebejskie z pozoru to we dworze pradziadków jadało się takie baby z kwaśnym mlekiem polane masełkiem. Jak byłam mała nie lubiłam ziemniaków, a teraz do dla mnie jakiś rarytas, taki z wody ugotowany z rozmarynem, czosnkiem albo liściem laurowym… pyszota :)

  • Odpowiedz Marta Domwkratke 30 czerwca 2014 at 23:24

    jeszcze kwaśna śmietana do pyròw pasi:-)

  • Odpowiedz Magdalena Pachowska 30 czerwca 2014 at 23:24

    dzięki Polka za przepis – zainspirowałaś nas do zjedzenia zapiekanki na kolacje :) Jestem dumna z męża mojego gdyż sam jej dokonał 😉
    zapiekanka – zacna!!

  • Odpowiedz my.creamy.dream 30 czerwca 2014 at 23:48

    Taka prawda, że jak chłodne dni to człowiek po jakąś kiełbachę, coś sytego i ciepłego sięga, a zapiekanka pasuje tu idealnie. Wygląda smakowicie.
    Pozdrawiam
    Iwona

  • Odpowiedz Avrea 1 lipca 2014 at 11:24

    pysznie !

  • Odpowiedz Anonymous 1 lipca 2014 at 18:28

    Mam bardzo wazne pytanie. Skad kosze pastelowe ktore widac na instagramie? Bardzo bym takie chciala.

    • Odpowiedz Polka Dot 1 lipca 2014 at 19:15

      ze sklepu Present Time w gdańskiej Galerii Bałtyckiej :)

  • Odpowiedz An Zulka 1 lipca 2014 at 19:47

    Uwielbiam takie połączenia! Przypominam sobie jak mama robiła w dzieciństwie taką a la zapiekankę w kociołku nad ogniem.Same warzywka i kiełbasa :)

  • Odpowiedz panipoirot 6 stycznia 2015 at 12:48

    też lubię taką zapiekankę :) u nie nazywa się piątkowa lub lodówkowa – bo robiona w piątek na resztkach z lodówki :)

  • Zostaw coś po sobie