357468186184d8ac7f1f348306e39323
Wnętrza

wisienka na torcie

Tak, jak się odgrażałam ostatnio – dbam, coby się nie zajechać. Nie zajeżdżam się zatem wcale a wcale.

W ramach wypoczynku od nadmiaru obowiązków wysprzątałam calusieńkie mieszkanie, z malowaniem trawnika przed domem włącznie. Nie na Wielkanoc, ani nie z okazji nadejścia wiosny, a z powodu medialnego. Sławy mi się zachciało, no i sprzątania, bo zamiast odsypiać to cholerne przesilenie, które mi ostatnio całą energię zabrało, szorowaliśmy kuchnię i łazienkę po nocach. A tak naprawdę to jestem podekscytowana i dumna, i z chęcią zarwałabym jeszcze jedną noc na porządki, gdyby było to konieczne, żeby pojawić się w „Moim Mieszkaniu”. Bo tak – nasze em będzie na papierze, w tym wnętrzarskim magazynie…już za kilka miesięcy :)
Już całkiem na serio – lekkie zwolnienie tempa dobrze mi robi, od kiedy dałam sobie przyzwolenie, by przestać tak gnać i pisać rzadziej, znów więcej frajdy mam z dzieci, z codzienności, z miłych chwil. Już nie biegam po domu, jakbym miała się spóźnić na pociąg, tylko w nim mieszkam. Sprawiam sobie małe przyjemności, rozbrajam stos magazynów i książek, czekających na przeczytanie, smakuję poranki z dziewczynkami w łóżku, nie wybiegam z niego do komputera, tylko się chichram, tulę i gapię na te moje dzieci cudne. Pozwalam sobie na chwile frajdy, których mi brakowało – gdy Zośka jest w szkole, a Hania śpi, kradnę sobie godzinkę dla siebie. Nie na prasowanie, ani nie na maile, ale na bezczynność, przyjemną jak cholera, cichą i błogą.
Od kilku dni uprawiam to swoje kanapowe lenistwo w ładniejszych okolicznościach. Jak tam sobie siedzę pod kocykiem i czytam, to co drugą stronę podnoszę wzrok znad magazynu i cieszę wzrok toczeniem, podziwiam z radością nasz nowy stolik kawowy, poduszki i odnowiony fotel. Odpoczywam tylko w otoczeniu ładu, symetrii i harmonii, takie zboczenie starej estetki, nie dałabym rady uwalić się w brudzie i leżeć. Dlatego niesamowicie mnie cieszy, jak się zmienia ten pokój – wcześniej niedobudżetowany, ostatni w kolejce do zakupów, od wrześniowego remontu z miesiąca na miesiąc ładniejszy. Dzięki temu stolikowi poznałam siłę małych rzeczy – nie mogę się nadziwić, jak dzięki temu niedużemu meblowi zmienił się cały pokój! On stał się kropką nad „i”, wisienką na torcie, nadającą styl i charakter, wykańczającą pokój.
 Moje nowości pochodzą ze sklepu
Sklep skandynawski - aranżacja wnętrz
stolik kawowy TAVOLI – klik
poszewka w szare trójkąty – klik
poszewka w krzyżyki – klik
poszewka w małe trójkąciki – klik
poszewka z białym krzyżem
Poznałam ostatnio ten fantastyczny adres w sieci – to królestwo prostoty i designu, sklep, który oferuje zarówno polskich projektantów, jak i zagraniczne marki. W Toto Design znajdziecie dobre wzornictwo począwszy od tapet, dekoracji, mebli, rolet, przez oświetlenie i wyposażenie pokoi dziecięcych. Joanna, właścicielka Toto Design sama poszukuje i odkrywa te wszystkie piękne przedmioty dla domu i wnętrza, oferując proste, oryginalne i ponadczasowe produkty oraz dobrze skrojony design. Promuje tu także meble polskich projektantów, które łączą nowoczesne trendy wyposażenia wnętrz i zakorzenione w tradycji rzemiosło. Sama o swoim sklepie mówi: „oferta produktów Toto Design zawiera meble z natury, nowoczesne oświetlenie i jasne, skandynawskie dodatki do wnętrz. Uwielbiam styl skandynawski, podkochuję się w bieli, a minimalizm to moja druga miłość, inspirują mnie również wnętrza naturalne w drewnie, lnie, bawełnianych dodatkach. Wszystkie przedmioty, które są dostępne w Toto Design, są przeze mnie starannie wybrane, wyselekcjonowane, a przede wszystkim sprawdzone.”
Oferta Toto Design jest bardzo szeroka, ja znalazłam tam mnóstwo rzeczy w „moim” stylu – najbardziej spodobały mi się tamtejsze grafiki typograficzne, industrialne lampy, tekstylia i akcesoria dla dzieci, no i poduszki właśnie. Dobry adres dla miłośników ciekawych wnętrz i Skandynawii – zajrzyjcie tam koniecznie!
na zdjęciach wystąpiły także:
futrzany dywanik – Ikea
szary pled – Maylily
kubek – Pepco
matrioszki – Kalaluszek
Wpis powstał we współpracy ze sklepem Toto Design.
Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

27 Komentarze

  • Odpowiedz Ola _ Szydłostycznie 28 marca 2015 at 11:35

    Zajrzę koniecznie! Stolik rzeczywiście świetnie pasuje, ale moją uwagę przyciągnął fotel bujany… Po prostu bajka!

  • Odpowiedz Magda Em. 28 marca 2015 at 11:45

    W moim ostatnim poście także wystąpił kubek z Pepco. Ten sam :)
    Pozdrawiam
    Magda

  • Odpowiedz Kinga Wójcik 28 marca 2015 at 11:57

    Pięknie! nic dodać nic ująć.

  • Odpowiedz ale tu ładnie 28 marca 2015 at 12:30

    Idealnie!

  • Odpowiedz Nudy nie ma 28 marca 2015 at 12:51

    Ładny ten stolik :-) A powiedz – ten koszyk na magazyny na biurku to skąd?

  • Odpowiedz Natalijka 28 marca 2015 at 13:06

    Stolik piękny! Może jakaś zniżka by się udała na niego? :)
    Wszystko wygląda baaardzo stylowo.

  • Odpowiedz Dessideria Life 28 marca 2015 at 14:00

    Piękne kadry, jak zawsze :) Nie mogę się doczekać Twojego mieszkania w magazynie :)

  • Odpowiedz Monika O. 28 marca 2015 at 14:18

    Oj nie! Aga! teraz Twój pokój wygląda tak jak wszystkie pokoje blogerek wnętrzarskich! Wszyscy mają kubki z pepco, wszyscy mają takie poduszki,koce, grafiki. Czasem nie jestem w stanie odróżnić pokoju kilku blogerek, które polubiły ten styl scandi. Zawsze się wyróżniałaś, a teraz …oj nie, gdzie tam Polka?

    • Odpowiedz Monika O. 28 marca 2015 at 16:00

      I tylko dodam, że nie napisałam, że jest nieładnie, bo jest bosko i ślicznie, tylko po Tobie spodziewałam się czegoś innego.

    • Odpowiedz Polka Dot 30 marca 2015 at 13:22

      Monika, ja się nie gniewam, masz prawo wypowiedzieć swoje zdanie przecież. Może i masz rację, być może przechodzę teraz fascynację stylem, który można znaleźć też na innych blogach? Inspirujemy się tymi samymi klimatami, jesteśmy pewnie częścią jednego trendu, ot co. W naszym mieszkaniu jesteśmy na szczęście tylko my i dobrze nam w tej tonacji :)

  • Odpowiedz Agnieszka Kijowska 28 marca 2015 at 14:55

    A mi się podoba :-) Od dawna podglądam Twój dom i podziwiam jak sprytnie urządzasz ten nieduży przecież metraż. Poza tym lubię Twoje wpisy no i mam tak samo jak Ty, jeśli chodzi o perfekcjonizm. Co bym nie robiła, to za cholerę nie umiem odpoczywać dopóki wszystko nie znajdzie się na swoim miejscu. Może to się leczy? :-) A tak przy okazji zapraszam na rewizytę w moje wnętrza: http://www.homebook.pl/profil/agnieszka-kijowska/projekt-przemiana-starego-ceglanego-domu (to nie blog niestety – brak czasu).
    PS. A takie poduszki to ja sobie zrobię sama 😉

    • Odpowiedz Polka Dot 30 marca 2015 at 13:20

      Jeśli to się leczy, to ja chyba chcę, bo jestem już zmęczona :) Jak pięknie mieszkasz! zazdroszczę domu i odwagi do zmierzenia się ze starym domem! Powinnaś wygospodarować trochę czasu i założyć bloga, masz się czym pochwalić, dziewczyno! Może po prostu mniej sprzątaj? :)

    • Odpowiedz Agnieszka Kijowska 30 marca 2015 at 20:50

      Dzięki za miłe słowa. A z domem to był spontan :) (wcześniej mieszkaliśmy w bloku). Mieszkamy tu niecałe 2 lata, a zaczynaliśmy od kuchni łazienki, materaca i gołych podłóg. Więc da się. Co do bloga to chodzi mi cały czas po głowie, jednak chyba musiałabym przestać sypiać :-) Praca, dom, dwójka dzieci (1 i 3) oraz czasem mąż zajmują cały mój czas, a nawet więcej :-)

  • Odpowiedz An Zulka 28 marca 2015 at 18:37

    Piękne zdjęcia! Uwielbiam połączenie bieli i czerni. Takiego bujaczka chętnie bym przygarnęła 😉

    • Odpowiedz Polka Dot 30 marca 2015 at 13:17

      Na bujaczki poluj na Allegro – ja swojego upolowałam tam kilka lat temu za coś koło 200 zł

  • Odpowiedz aigreetsucre 28 marca 2015 at 18:56

    Wnętrze piękne :) I te jaskry na stoliku! Ja mam byczy podnóżek i ze stolikiem byłoby trochę ciasno, ale kto wie, czy się nie skusze na jakiś niebawem… :)
    No i nie musisz się nikomu tłumaczyć, że mniej czasu na blogu spędzasz! Odpoczywaj, ciesz się dziećmi i ich ulotnym dzieciństwem… :) Tylko dziś w nocy będziesz odpoczywać krócej, ale może nie zauważysz, jak powiedziała sowa* 😉
    [* patrz – mój blog 😉 ]
    Pozdrawiam! Kasia

    • Odpowiedz Polka Dot 28 marca 2015 at 19:33

      Ależ ja się nikomu nie tłumaczę, ja Wam po prostu opowiadam, jak mi dobrze :)

    • Odpowiedz aigreetsucre 28 marca 2015 at 20:13

      To dobrze, że Ci dobrze 😀

  • Odpowiedz mysza 28 marca 2015 at 19:40

    stolik cudny,rzeczywiście jest prawdziwą wisienką w Waszym salonie a poduszkami kusisz a ja mam wyjątkową słabość w tym miesiącu do poduszek i już 4 nowe się na sofie pojawiły i wciąż mi mało,tyle fajnych wzorów na Waszych blogach widzę..

    • Odpowiedz Polka Dot 30 marca 2015 at 13:16

      No w Toto Design wybór jest ogromny, ja sama miałam problem, żeby wybrać kilka i ostatecznie mam…sześć :)

  • Odpowiedz MWJ 29 marca 2015 at 00:27

    Dizajn ładny, ceny z kosmosu (sklep). U Ciebie jak zwykle ślicznie!

    • Odpowiedz Polka Dot 30 marca 2015 at 13:15

      Ceny są bardzo zróżnicowane, jak i asortyment. Myślę, że znajdzie się coś na każdą kieszeń, zarówno meble od projektantów, które muszą kosztować, jak i drobne dodatki, poduszki – te są w rozsądnych cenach.

  • Odpowiedz Agafia 29 marca 2015 at 11:37

    Gratuluję sesji :)

  • Odpowiedz Polka Dot 30 marca 2015 at 13:14

    dziękuję!

  • Odpowiedz Paulina Jaworska 31 marca 2015 at 16:14

    Gratuluję sesji w M jak M! Moje marzenie niedoścignione. Jestem na Twoim blogu pierwszy raz- bardzo ładny masz ten swój salonik! Ja też umiem odpocząć tylko, gdy otacza mnie ład.
    Co robisz jeszcze poza prowadzeniem bloga? W którymś z postów widziałam, że nieobca Ci korpo- lingwistyka ;-p czyżbyś zasiała szeregi jakiejś? Pytam, bo sama kilka miesięcy temu opuściłam korpo- srajcę i jak czytałam o korpo- kuchni to aż mnie ciarki przeszły ;-D
    pozdrawiam również z Gdańska!
    Paulina/ stylerecital.blogspot.com

  • Odpowiedz laurentino 26 kwietnia 2015 at 13:17

    Jak u Ciebie jest pięknie;) Sama się dziwię że dopiero dziś do Ciebie trafiłam ale lepiej późno niż wcale;)
    Pozdrawiam Agnieszka

  • Zostaw coś po sobie