17
Dzieciaki, miejsca

weekendowe odzyskiwanie równowagi

Każda polska rodzina z co najmniej jednym dzieckiem powinna choć raz na kwartał wyjeżdżać na weekend do fajnego hotelu. To powinno być refundowane z NFZ, na skierowanie z Poradni Zdrowia Psychicznego. O kontrakt z Funduszem mogłyby się ubiegać placówki z basenem, spa i przynajmniej jednym placem zabaw – ich obecność jest niezbędna w procesie odzyskiwania emocjonalnej równowagi. Po masażu dla mamy i taty, jakaś maseczka, pół godzinki w saunie, kwadransik w jacuzzi, a pokój i miłość zapanują w polskich domach. Dzieciary na basen i do piłeczek, wybiegać na dworze, wymęczyć w wodzie i można zregenerować zbolałe mięśnie i skołatane nerwy. Żarty na bok – naprawdę uważam, że taki wypad ma zbawienny wpływ na więzi rodzinne i relacje domowe. Dlatego, gdy zaprosił nas do siebie hotel Primavera z Jastrzębiej Góry na jesienny, rodzinny weekend, nie zastanawiałam się długo. Zwłaszcza, że my wciąż jeszcze jesteśmy w fazie nadrabiania wakacyjnych zaległości we wspólnym spędzaniu wolnego czasu.  A ja po tym sezonie zasłużyłam na odnowę biologiczną bardziej niż kiedykolwiek. Serio, samotne wykonywanie obowiązków domowych na tyle mnie do nich zniechęciło, że trzy dni bez sprzątania i gotowania to dla mnie jak bajka.

Jeżeli dodać do tego wygodne łóżko, baseny, zabiegi w spa i przepiękną plażę z zalesionym klifem, cudownie pustą i magicznie pochmurną, wychodzi z tego weekend idealny. Primavera to raj dla dzieciarni, to dlatego główną kategorią gości są rodziny z nieletnimi. Playland, przedszkole, sala animacji i mini-zoo robią dobrą robotę na rzecz odpoczynku rodziców. Nasza Zośka była w siódmym niebie, gdy mogła do 21 siedzieć na placu zabaw, a już największą frajdą był dla niej park wodny. Za dnia wyszaleliśmy się na zjeżdżalniach, każdy odleżał też swoje w jacuzzi, starzy popływali, ale szczyt zachwytu przypadł na wieczór. Basen jest bowiem czynny w weekendy do 22 i jest tak oświetlony, że panuje świetny klimat – półmrok, podświetlona woda i kolorowe led-y na suficie robią wrażenie. Wyeksploatowała mnie tam Zośka do reszty! Na szczęście oprócz wysiłku był też czas na relaks – nie ma nic bardziej odprężającego niż dobry masaż.  Te miałam aż dwa – jeden delikatny, drugi mocniejszy, do tego wspaniały zabieg na twarz z maską i masażem twarzy – poezja! Kosmetyczka kładła mi na twarz kolejne wonne mazie, a ja odpływałam z przyjemności (no i muszę powiedzieć, że pierwszy raz zauważyłam taki natychmiastowy efekt ultra gładkiej skóry i jednolitego kolorytu). Ja po takich akcjach kocham cały świat i jestem łagodna jak baranek. Załapał się i Polkowski, wrócił po godzinie lekko zamroczony i też jakiś taki bardziej wyluzowany. Park wodny i spa to naprawdę mocne strony Primavery, cała strefa jest na wysokim poziomie i profesjonalnie prowadzona.

Na kilka słów zasługuje Jastrzębia po sezonie. Nie uwierzycie, ale ja naprawdę miałam nadzieję, że będzie jesiennie, nie chciałam upału. Marzył mi się długi spacer po plaży, wzburzone morze, wiatr we włosach, wdychanie jodu pełną piersią. A piękna tam jest ta plaża z zielonym klifem, chyba moja ulubiona, naprawdę klimatyczna. Deptakowa cepelia w połowie września już się powoli zwija, gdzieniegdzie straszą jeszcze upiorne budy i szyldy, ale jest już schludniej i mniej tłoczno, a wciąż można zaliczyć gofra i zjeść wspaniałą rybę (polecam Bar u Rybaka!). Dwa dni, trzy baseny, las, trochę jodu, kojący widok morza, zwolnienie z codziennej orki, a my jakby bardziej zakochani, dzieci grzeczniejsze, ogólne peace & love. NFZ powinien wziąć to pod uwagę (może w kolejnej kadencji, ale wtedy to już pewnie niestety WZIĄŚĆ).

26

25

24

30

 

28

31

27

23

32-horz

 

37

48

46

40

44-horz

20

41

 

13

18

19

12

16

9-horz

11

8

15

10

38

Wpis powstał we współpracy z hotelem Primavera Conference & Spa, któremu bardzo dziękujemy za relaksujący weekend. Zajrzyjcie na ich stronę, żeby sprawdzić fajne jesienne promocje i pakiety: www.primaveraspa.pl

Primavera Conference & SPA
tel.: [58] 774 45 51
ul. Rozewska 40/42
84-104 Jastrzębia Góra

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

27 Komentarze

  • Odpowiedz Irena 14 września 2015 at 21:32

    Zdecydowanie takie wyjazdy powinny być refundowane. Mnie już przytłacza ta orka ale na razie nie widać aby się to miało zmienić. Nic tylko pozazdrościć.
    Skąd buty Hańci?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 15 września 2015 at 12:09

      Buty z Zary, z kolekcji chłopackiej 😉 (dla dziewczynek jest przewidziana wersja kremowa)

  • Odpowiedz Irena 14 września 2015 at 21:34

    Aaaa już widzę na insta gdzie takie butki i reszta :)

  • Odpowiedz Karolina.sz 14 września 2015 at 21:43

    Kurde szkoda ze nie byliście wczesnien bo szukałam jakiej fajnej miejscówki z basenem nad morzem i jakos ominęłam ten hotel. Zarezerwowane juz cos innego choć marzył mi sie basen. Ale zastanawiam sie jak Hanka to zniosła. Czy byliście z nią na basenie? Pewnie niesie sie duży huk od wody i wrzasków dzieci na zjeżdzalniach.
    Ps jako twoja wierna fanka ośmielę sie zwrócić uwagę ze niepotrzebnie tysiąc razy powtarzałas usługi hotelu. Jedna fajna fotka Zosi na basenie na Instagramie to wystarczająca zachęta – od razu hotel zgooglowalam :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 15 września 2015 at 12:11

      Karolina, nie każdy ma instagram, chyba przesadziłaś z tym tysiącem. Hania zniosła wyjazd bardzo dobrze, kąpała się z nami w basenie, nie było huku ani wrzasków jak na jakiejś miejskiej pływalni. Ona uwielbia wodę, więc bawiła się super. Polecam na kolejny wypad zdecydowanie.

      • Odpowiedz Karolina.sz 15 września 2015 at 15:03

        Chyba nie potrafiłam sie wysłowić. Chciałam napisac ze super fajny wpis i piękne zdjecia (jestem zawsze pod ich wrażeniem, czesto mnie inspirujesz do ujęć i kadrów, wielkie dzieki<3 ),
        ze wystarczyłoby napisac drobnym druczkiem nazwę hotelu a i tak duzo osob sprawdzi co to gdzie to itp tak jak to zrobiłam jak zobaczyłam jedna fotkę na Instagramie. Duzo zdrówka życzę

  • Odpowiedz So Very Me and Home 14 września 2015 at 22:13

    Fakt, przydałoby się czmychnąć gdzieś i poszwędać się na luzie.

  • Odpowiedz Mała Mi 14 września 2015 at 22:30

    Ale kusząco! Gdyby jeszcze można było cudem jakimś oderwać się od tej harówy… a tu tylko weekend i to krótki, o którym marzę już od poniedziałku, nie wspominając o Bożym Narodzeniu, o którym marzę od początku września ;). Piękna Jasia Magora (tak ją zwał nauczyciel j. angielskiego ze studiów, rodowity Szkot ;)). Z chęcią kiedyś pojadę, jak tylko orka się zawiesi a dopływ gotówki będzie niewspółmiernie niezawieszony ;).

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 15 września 2015 at 12:12

      Jasia Magora to Jastrzębia Góra? 😉

  • Odpowiedz marta1981marta 14 września 2015 at 23:46

    ale bym chciała na 2-3 dni, ale podróż dłuższa niż 20 minut sprawia, że jako wieloryb wypływam na brzeg i padam 😉 Pewnie ja nowe dziecko się kilkumiesięcznie ogarnie 😉

  • Odpowiedz Do more of what makes you happy. 15 września 2015 at 07:14

    śliczne zdjęcia

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 15 września 2015 at 12:12

      dziękuję :)

  • Odpowiedz Moni 15 września 2015 at 08:22

    Byłam gdy Ola miała 1,5 roku a Maja 11 lat. Spędziliśmy tam cudowny tydzień, z tymi wszystkim atrakcjami, basenem, sauną, masażami, kulkami, cudownie dużym i bezpiecznym placem zabaw, dyskoteką i fajnym pokojem, i musze przyznać, że wszystko jest na wysokim poziomie. A jedzenie – to dopiero uczta !
    Miejsce naprawdę godne polecenia, miło Cię widzieć w tych samych okolicznościach przyrody :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 15 września 2015 at 12:13

      O, proszę, miło :)

  • Odpowiedz Agnieszka 15 września 2015 at 09:56

    Polko, nawet jak wpis powstaje we współpracy z firmą XYZ, to jest co czytać! Za to Cię uwielbiam i za ten dystans do życia.
    Ja potrzebuję też takiego resetu, po 2 intensywnych tygodniach (końcówka ciąży, 3-latka odprowadzana co rano do przedszkola, praca, brak męża całymi dniami) należy mi się relaks :) NFZ ma duuuuuużo do zrobienia 😀 Ale w weekend nadrobimy wdychaniem jodu u teściów nad morzem.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 15 września 2015 at 12:14

      Aga, to mi przypomina mnie sprzed roku, gdy na ostatnich nogach kulałam się z Zosią do szkoły. Życzę Ci resetu jak najszybciej!

  • Odpowiedz marta1981marta 15 września 2015 at 10:11

    a może któraś poleci podobne miejsce w Beskidzie Śląskim? Żywieckim?

  • Odpowiedz Wiola 15 września 2015 at 11:39

    Kochana, wypoczynek zapewne wam się udał. Jednak w przypadku mojej rodzinki trudno coś fajnego w przystępnej cenie i w dogodnym terminie znaleźć. Informacja podczas rezerwacji miejsc o liczbie osób, a dodam, że jesteśmy rodziną 2+3, a plany mamy też na 2+4, powoduje iż brak jest najczęściej pokoi dostosowanych dla tzw. rodzin wielodzietnych. W związku z tym zafundowaliśmy sobie super 5-osobowy namiot z dużym przedsionkiem i prawie każdy weekend z naszymi dzieciaczkami spędzaliśmy nad przepięknymi mazurskimi jeziorami. Zapewniam Was było suuuper.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 15 września 2015 at 12:16

      Namiot to jest bardzo fajny pomysł, choć przyznaję, że ze mnie jest leń i na wyjazdach szukam raczej wygód 😉 My mieliśmy studio dwupokojowe, w każdym po dwa łóżka (mogą być łączone) plus turystyczne dla Hanki. W zależności od wieku najmłodszego, wcisnęli by Was.

      • Odpowiedz Nelly 15 września 2015 at 15:31

        Tak, mam ten sam problem jako rodzina 2+3. Zagranicą jeszcze udaje mi się znaleźć pokoje rodzinne, natomiast w Polsce chyba nikt nie przewidział, ze rodziny wielodzietne też jeżdżą na wakacje :)

  • Odpowiedz Asia 15 września 2015 at 17:57

    A moja uwagę przykuło jedno z ost zdjec … z mężusiem No takich czułości to tu jescze nie widziałam Miło patrzeć ze tworzycie fajna i mimo wielu obowiązków nadal w sobie zakochana pare 😉

  • Odpowiedz Matko Zabawko 15 września 2015 at 21:23

    Takie refundowane weekendy by się przydały 😀 albo specjalne pakiety dla matek – samotny weekend. Odpoczynek, relaks i powrót ze zdwojoną mocą.

  • Odpowiedz kamila 16 września 2015 at 10:29

    z ta refundacja zgadzam sie w 100%, ale nie o tym chcialam:) nie jestem fanka pasteli a Ty jakos tak to wszystko do kupy zbierasz, ze jest tak…ladnie, swierzo:)

  • Odpowiedz Do more of what makes you happy. 16 września 2015 at 14:02

    Jeździmy do Jastrzębiej Góry już kilka lat. Niestety, ze względu na szkołę już tylko w sezonie. Znacznie bardziej podoba mi się tam poza sezonem. Ale i tak lubię to miejsce. A taki wypad weekendowy to fajna sprawa. I też uważam, że powinien być refundowany a nawet obowiązkowy do odbycia. Pozdrawiam,

  • Odpowiedz Patti 16 września 2015 at 14:55

    Polko!
    Chociaż zdecydowanie nie jestem odpowiednim targetem dla Twojego bloga UWIELBIAM Cię czytać!
    Jesteś chyba jedną z niewielu osób , który ma taki dar przedstawiania rzeczywistości ,że nawet wpis sponsorowany jest podany w taki sposób, że nie irytuje , nie ocieka lukrem i nie słodzi sponsorowi tylko rzeczowo opisuje produkt po który z przyjemnością chce się sięgnąć!
    Nie myślalaś o własnej agencji reklamowej??? Byłabyś w tym doskonała. Kto wie – może reklamy Twojej produkcji miałyby lepszą oglądalności niż programy przed , którymi są puszczane :)

    Pozdrowienia!

    • Odpowiedz Karolina.sz 16 września 2015 at 15:58

      Oj tak! Copywrighter i fotograf w jednej osobie !!!! 👌🏻💜👌🏻💜👌🏻💜

  • Odpowiedz Chocolat 16 września 2015 at 16:15

    Polko! Fajnie, że grasz fair! Wpis sponsorowany – super, że podane prosto z mostu! Fajnie, że Was zaprosili, i że mieliście przyjemny rodzinny wspólny czas!
    Na pewno zajrzę na stronę do nich i co nieco się rozglądnę się za jakimś dogodnym terminem aby złapać oddech. Kurcze, faktycznie NFZ powinien pomyśleć nad refundacją, hehe:D
    Acha, dziewczyny jak zawsze boskie, a zdjęcie z mężem – przeurocze! Tak trzymać!!! Pozdrowienia

  • Zostaw coś po sobie