17
Dzieciaki

nowy fotelik na nowy etap – testujemy Babysafe Westie

Mówi się, że najczęściej podczas planowania wykończenia nowego mieszkania pojawia się wiele nieprzewidzianych wydatków. To prawda, o wielu szczegółach nie myśli się konstruując budżet. Ale czasem po prostu związek tych wydatków ze zmianą mieszkania jest tak luźny, że nie sposób na to wpaść. My na przykład niedawno zdaliśmy sobie sprawę, że po przeprowadzce będziemy potrzebowali dodatkowe foteliki dla dzieci! Dziwne, co?

To dlatego, że na nowym osiedlu są dwa parkingi – podziemny i zewnętrzny. Ten drugi dodatkowo oddalony o kawałek drogi od naszej klatki (co może być uciążliwe, ale generalnie akceptuję to, bo oznacza brak samochodów pod oknami). Kupiliśmy po jednym miejscu w każdym z nich – fajnie byłoby mieć dwa miejsca w hali koło siebie, ale uznaliśmy, że to za duży wydatek i jedno z nas będzie parkowało na zewnątrz. W tej sytuacji nasza aktualna strategia – przepinania fotelików pod domem wtedy, kiedy jest taka potrzeba – stanie się niemożliwa, bo wymagałaby biegania z nimi przez całe duże podwórko. Już teraz, kiedy oboje trzymamy swoje auta w pobliżu bloku, bywało to uciążliwe, każdemu z nas zdarzały się wpadki, każde nie raz odjechało w siną dal z fotelikami, zostawiając drugie na lodzie. W nowych warunkach, gdzie jeszcze przez jakiś czas nie będzie alternatywy w postaci autobusu pod domem, a do szkoły ani babci już nie da się dojść na piechotę, nie możemy sobie na takie akcje pozwolić. Już widzę te poranne katastrofy i rajdy taksówką do szkoły 😉

Czasem nie mogę się nadziwić zbiegom okoliczności. Zdarzają mi się takie sytuacje, że tylko o czymś pomyślę, a to dzieje się samo (zdecydowanie za rzadko jednak, wciąż nie umiem myślami kierować dzieci do łóżek). Wiecie, trochę jak w Big Brotherze czy u Orwella, zupełnie jakby ktoś podsłuchiwał moje myśli i rozmowy. Macie tak czasem? Jedną z takich dziwnych, telepatycznych niemal sytuacji miałam w ubiegłym miesiącu, kiedy krótko po rozmowie z mężem na ten temat, otrzymałam propozycję przetestowania fotelika dziecięcego Westie marki Babysafe. Z nieba nam spadli, do testowania zabraliśmy się więc ochoczo. A w zasadzie nie my, tylko Hanka.

Ta z kolei miała ostatnio jakiś dziwny wkręt na siadanie w foteliku Zosi. Buntowała się przed zapięciem w swoim miejscu, wpuszczona do auta – rozsiadała się na fotelu siostry. Afery i awantury, no masakra. Nowy fotelik doskonale wstrzelił się w moment nie tylko w związku z przeprowadzką, ale załatwił nam jeszcze jeden problem – odkąd dostała Westie, jęki się skończyły 😉

1

3

7

To teraz konkrety – testowaliśmy fotelik Westie, polskiej marki BabySafe – projektującej i produkującej artykuły dla dzieci. Od kilku lat, w związku z sukcesem, jakim okazały się ich wózki i foteliki, firma skupia się głównie na tych produktach. Nie jest to zatem żadna chińszczyna, a solidna firma, zatrudniająca doświadczonych, polskich inżynierów. Marka przy projektowaniu fotelików skupia się przede wszystkim aspekcie bezpieczeństwa dzieci, nie ignorując przy tym wymagań dotyczących komfortu i wysokiej jakości. Wszystkie produkty BabySafe spełniają rygorystyczne wymagania norm obowiązujących w Polsce i Europie.

No dobra, a co z testami? – pomyślałam, kiedy szukałam informacji o foteliku i marce. Podobnie jak większość rodziców, jestem przyzwyczajona do traktowania pozycji fotelika w testach jako wskaźnika jego jakości i poziomu bezpieczeństwa. Fotelika Westie próżno szukać w testach, zaniepokoiło mnie to, dlatego zgłębiłam temat i prawda na temat testów trochę mnie zaskoczyła. Otóż najpopularniejsza u nas federacja, organizująca testy fotelików samochodowych – ADAC, to federacja niemiecka. Polskie firmy są niestety na przegranej pozycji w stosunku do międzynarodowych koncernów, ponieważ, żeby produkty zostały ocenione przez ADAC firma musi osiągnąć 10% udział w niemieckim rynku. Zatem firma, która koncentruje się na polskim rynku, a u zachodnich sąsiadów udziały ma kilkuprocentowe, nie może zostać porównana w takich testach z konkurencją. Zresztą, gdyby wszystkie foteliki znajdujące się na rynku miały być w nich ujęte, tabela z wynikami badań musiałaby mieć ponad 100 pozycji!

Kolejna sprawa, o której pewnie większość nie wie to to, że przy ocenie tylko 50 % punktów przypada na aspekty związane z bezpieczeństwem, połowa oceny to cechy takie jak obsługa, ergonomia, design. Choć testy z pewnością mogą pomóc podjąć decyzję przed zakupem fotelika, to myślę, że nie można im ślepo ufać.  Nie warto dyskwalifikować marki za nieobecność w tych testach, bo jak widzicie – to może oznaczać po prostu za małe udziały w zagranicznym rynku, a nie świadczyć o jakości. Teraz fotelik:

WESTIE, BABYSAFE

Grupa wiekowa: 0-4 lata
Waga dziecka: 0-18 kg
 Fotelik posiada homologację i jest zgodny z normą ECE R44/04.

Westie jest mocowany na bazie ISOFIX, wyposażonej w „stopę”, co pozwala łatwo, bezpiecznie i stabilnie mocować fotelik, zarówno przodem, jak i tyłem do kierunku jazdy. Jego atuty to m.in. wysokie osłony boczne wraz z regulowanym zagłówkiem, pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa oraz wkładka zmniejszająca dla niemowląt. 

REGULOWANY KĄT NACHYLENIA OPARCIA

To ważne zwłaszcza dla rodziców samochodowych śpiochów lub osób, które wybierają się z dziećmi w dalekie podróże autem. Dzięki odchyleniu fotelika po zaśnięciu dziecka, jego główka nie opada, pozycja ciała jest bardziej wygodna i swobodna. Westie z łatwością odchyla się do tyłu, można to zrobić bez wysiadania z auta, jedną ręką, a dziecko po drzemce w podróży budzi się wypoczęte.

2

REGULOWANA WYSOKOŚĆ ZAGŁÓWKA

Pozwala na to, żeby fotelik rósł z dzieckiem i dzięki temu jest on odpowiedni zarówno dla niemowląt, jak i czterolatków, nadal chroniąc ich barki i głowę. Zagłówek w Westie jest na tyle wysoki i obszerny, że nawet przed odchyleniem fotelika nie zauważyłam, żeby Hani opadała po zaśnięciu główka, co niestety w drugim foteliku zdarza się notorycznie. Nie zawsze przecież można zatrzymać się, żeby zmienić kąt nachylenia fotela, nie wiem jak Wy, ale ja zaczynam się stresować, kiedy wiem, że z tyłu mam dziecko, które zasnęło i złożyło się w pół, a ja jestem na obwodnicy i nie mogę pomóc mu uzyskać wygodną i bezpieczną pozycję.

15

OBSZERNA „SKORUPA”

Czyli ta zewnętrzna, plastikowa warstwa, „plecy” fotelika – jej rozmiar poprawia bezpieczeństwo, ale i odpowiada za wygodę w podróży.

20

19

PIĘCIOPUNKTOWE PASY BEZPIECZEŃSTWA

Element konieczny dobrego siedziska dla dziecka, znacznie bezpieczniejsze od trzypunktowych (w testach różnica w ocenie nawet kilkunastu procent). Osłony pasów na barkach są szerokie, wykonane z mocnego materiału, nie uwierają, ani nie zsuwają się z ramion. Trzymają mocno i stabilnie. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to plastikowe zapięcie działa dość topornie, wolę gdy jest metalowe.

21

4

ODDYCHAJĄCA TAPICERKA

Wykonana z perforowanej tkaniny suede, bardzo miłej w dotyku, takiej lekko zamszowej. W miejscach, gdzie dziecko się poci materiał jest dziurkowany, dzięki czemu „oddycha”.

10

12

MONTAŻ NA BAZIE ISOFIX PRZODEM I TYŁEM DO KIERUNKU JAZDY

Podróżowanie dziecka tyłem do kierunku jazdy zapewnia znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa i jest zalecane od urodzenia do osiągnięcia wagi 18 kilogramów. Siły działające przy kolizji na głowę, szyję i kark dziecka są aż 5-krotnie mniejsze niż w przypadku montażu fotelika przodem do kierunku jazdy. Obszerna skorupa fotelika Westie w połączeniu z bazą isofix z nogą stabilizującą pozwala praktycznie przez cały okres użytkowania przewozić dziecko tyłem do kierunku jazdy.

24

8

9

Wnętrze samochodu to  niewdzięczny teren do zdjęć – na przemian ciemno, na przemian razi i trzęsie. Ciężko o dystans potrzebny do ujęcia całego fotelika, dlatego wkurzona nieudanymi próbami sfotografowania go, zarządziłam sesję w ogrodzie. Hanka przystała nader chętnie – po kilku godzinach hasania po dworze, jak siadła do zdjęć, tak została, na środku trawnika, odmawiała wyjścia przez kolejną godzinę 😉 To chyba najlepsza rekomendacja, jeśli ten żywioł rozsiada się w Westie i nie chce dać się wyjąć 😉

11

14

17

18

22

23

Wpis powstał we współpracy z marką Babysafe – producentem fotelika Westie.

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

41 Komentarze

  • Odpowiedz Maga 14 września 2016 at 08:51

    My mamy dwa auta, oba stoją w garażu pod blokiem, ale i tak w każdym samochodzie mamy komplet fotelików. Tak jest po prostu o wiele, wiele wygodniej.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 14 września 2016 at 13:44

      no wiem, jakoś tak sknerzyliśmy do tej pory póki dało się przepinać 😉

  • Odpowiedz Ilona 14 września 2016 at 10:57

    Polko czy ten samochód to biały Range Rover? ;-P

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 14 września 2016 at 13:47

      Niestety, obawiam się, że tylko Skoda (superb) 😉

      • Odpowiedz Ilona 14 września 2016 at 15:25

        Też fajny 😉

  • Odpowiedz Kamperki| Monika 14 września 2016 at 11:36

    ciągle myślę nad 2 fotelikiem, od kiedy jest przedszkole, było by mi wygodniej mieć w każdym samochodzie i (teraz będzie egoistyczne myslenie) Tatuś moglby rano odwozić w dordze do pracy, a ja mogłabym dospać 4 minutki 😉

  • Odpowiedz Ala 14 września 2016 at 11:51

    Super ten fotelik!! Gdzie go znajdę w Warszawie?

  • Odpowiedz Gosia 14 września 2016 at 12:59

    Polko, to chyba bardzo duży komplement dla Ciebie, że przeczytałam od deski do deski (z zainteresowaniem!) wpis o fotelikach do samochodu, skoro ani nie jeżdżę (prawo jazdy obecne w portfelu, ale do tego blokada psychiczna przed siadaniem za kółkiem), ani nie mam dzieci :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 14 września 2016 at 13:48

      haha, oj tak, naprawdę 😉

    • Odpowiedz jessica 14 września 2016 at 13:49

      ha! u mnie ta sama sytuacja 😉 tylko że ja nie jeżdżę, bo nie lubię 😞

  • Odpowiedz Cotakpachnie? 15 września 2016 at 09:11

    wygląda super, a jak jest z nim cenowo? bo u nas nie ma żadnego sklepu z fotelikami, a jak już pojadę specjalnie do Opola to chciałabym się przygotować :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 15 września 2016 at 10:12

      No przecież jest na stronie fotelika, gapciu – 649 zł 😉

      • Odpowiedz TypowaRodzina 16 września 2016 at 19:33

        Oo no przecież patrzyłam! Rzeczywiście gapa że mnie… dziękuję pięknie😘 to nawet nie tak źle😉

  • Odpowiedz szara 15 września 2016 at 09:24

    Mam pytanie: czy mieszczą sie Hani nóżki jadąc tyłem do kieunku jazdy? Bo mojemu dziecku zwisają z fotelika wiec mam wrażenie ze przy jakiejkolwiek stłuczce by sie po prostu połamały. Nie mowię ze zły fotelik tylko ciekawa jestem czy to jakos zostało rozwiązane. I jeszcze jedno – czy jak dziecko spi tyłem do kierunku jazdy jest możliwość nie wychodząc z samochodu zmienić pozycje na bardziej leżąca?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 15 września 2016 at 10:11

      Hej, nie zwisają, raczej ma lekko ugięte i niestety nie ma możliwości zmiany pozycji bez zatrzymywania.

  • Odpowiedz Marti 15 września 2016 at 10:14

    Mam ten fotelik:) Jest bombowy:) Najbardziej podoba się dziecku duża możliwość regulacji, ciągle w nim zasypia:) I możliwość montowania tyłem do 18 kg bardzo ważna sprawa:) Pozdrowionka:)

    • Odpowiedz Aga 20 maja 2017 at 19:46

      Witam a czy można go montować na środkowym siedzeniu tyłem i przodem?

  • Odpowiedz Ania 15 września 2016 at 14:35

    Rozważamy ten fotelik dla naszej młodszej córy.

  • Odpowiedz Marta 16 września 2016 at 09:53

    Nie kupiłabym fotelika bez crashtestow. Wystarczy obejrzec wyniki, ile foteli niezlych firm, z odpowiednim udzialem na rynku, po prostu sie w crashtestach rozpada, nie wytrzymuja pasy, lacza. Przykro, ze nie mozna kupic fotela rodzimej produkcji, mozna meble, jedzenie, milion innych rzeczy, dziecko ma byc bezpieczne.

    • Odpowiedz Janna 2 października 2016 at 21:22

      slyszalam wiele opinii na temat roznych testow i slepo bym w nie nie wierzyla, z drugiej strony jak masz duzo wiecej budzetu i udzial w crash testach i wynik jest dla Ciebie wazny to wez drozszy fotelik ktory mial robione testy, oby nikomu z nas nie bylo dane testowac fotelikow na wlasnej skorze 😉

    • Odpowiedz Michał 8 listopada 2016 at 14:06

      Witam, byłem zainteresowany fotelikiem, ale nie jest on stworzony według najnowszej normy i-Size, więc fotelik ten nie może gwarantować najwyższego bezpieczeństwa. Baza i fotelik powinny przejść porządne testy. Kropka.
      Jeśli kogoś stać na samochód to powinien również nie oszczędzać na bezpieczeństwie…

      • Odpowiedz Michał 8 listopada 2016 at 14:11

        Norma i-Seze zapewnia większe bezpieczeństwo od normy ECE R44/04, ze względu na wyższe wymagania testowe stawiane fotelikom.

  • Odpowiedz Ula 18 września 2016 at 20:05

    Moja Antosia go uwielbia

  • Odpowiedz Ula 29 października 2016 at 19:25

    Fotelik wygląda solidnie i masywnie. Czy był problem z montażem? Patrząc na zdjęcie zmieścił się tak jak trzeba więc może to złudzenie… Jestem nim zainteresowana

  • Odpowiedz Agnieszka 3 listopada 2016 at 22:48

    Wg opisu na blogu i w komentarzach jest możliwość montażu tego fotelika tyłem do kierunku jazdy do 18kg, a wg instrukcji obsługi producenta taka możliwość jest do 13kg. Skąd ta rozbieżność?

    Pozdrawiam :)

    • Odpowiedz Masters 22 stycznia 2017 at 16:48

      Możesz pokazać instrukcję? Mi w sklepie wyraźnie powiedzieli, że można tyłem do 18 kg

      • Odpowiedz Magdalena 24 stycznia 2017 at 09:24

        Z instrukcji jak i z opisu na foteliku wynika, że jest możliwość montażu tyłem tylko do 13 kg. Mam ten fotelik, jak podejdę do samochodu to zrobię zdj tej informacji

        • Odpowiedz masters 28 stycznia 2017 at 19:23

          Sprawdziłam instrukcję na stronie producenta, na stronie 10 jest wyraźnie napisane
          „Montaż fotelika na bazie ISOFIX tyłem do kierunku jazdy od urodzenia do 18 kg”

          • Agnieszka 28 stycznia 2017 at 19:56

            Dokladnie, masz racje…musieli to zmienić jakoś niedawno. Jak sprawdzałam to listopadzie to wyraźnie było napisane do 13 kg tyłem, dlatego napisałam moje pytanie tutaj. Ehhh no trudno

      • Odpowiedz Agnieszka 25 stycznia 2017 at 13:15

        Instrukcję można pobrać w internecie. Ja jednak zdecydowałam się na fotelik montowany tylko tyłem w kierunku jadę, który zaliczył szwedzki test plus- max way britax do 25kg.

  • Odpowiedz Tomek 13 listopada 2016 at 18:35

    Mam pytanie czy fotelik mozna obrocic o 180 stopni zeby latwo wpasowac tam malicha?

    • Odpowiedz Artur 20 maja 2017 at 17:48

      Tego nie. Z obracanych to polecam Recaro Zero 1.

  • Odpowiedz Anna 28 stycznia 2017 at 20:25

    Żeby przystąpić do szwedzkiego Testu Plus, nie trzeba mieć żadnego udziału w rynku. To najbardziej rygorystyczny z testów, badający obciążenia na szyję dziecka w momencie zderzenia. Mam nadzieję, że BabySafe do niego przystąpi, i go zda, bo fotel wygląda solidnie, a jego cena jest nader zachęcająca.

    • Odpowiedz Renatka 26 marca 2017 at 10:18

      Fotelik, który może być montowany także przodem nie przejdzie testów Test Plus, np. Recaro Zero 1 jest w takiej samej sytuacji.

      • Odpowiedz Anna 27 marca 2017 at 12:20

        Racja :(

  • Odpowiedz Rafał 19 kwietnia 2017 at 14:33

    Super artykuł, przeczytałem od deski do deski. Dla osób z lubelskiego zapraszam do NIBYLAND, Westie dostępny od ręki, ale nie o reklamę tu chodzi. Mam nadzieję, że mogę udostępnić artykuł na naszym profilu na facebooku, w razie braku zgody autora proszę o prywatną wiadomość. Pozdrawiam wszystkich rodziców tych świeżo upieczonych i tych przyszłych :)

  • Odpowiedz Karolina 28 maja 2017 at 09:56

    Mamy ten fotelik i jesteśmy bardzo zadowoleni :) Twój artykuł miał na to niemały wpływ, bo wcześniej o nim nie słyszeliśmy :) Fotelik zamontował pan w sklepie jest stabilny w ogóle się nie rusza możliwość regulacji nachylenia oparcia dosyć duża, główka dziecku nie opada i jeździ zadowolone :) pozdrawiam :)

  • Odpowiedz AnetaW 10 lipca 2017 at 01:21

    Dzien dobry,
    Jaka jest Twoja opinia po dluzszym czasie uzywania tego fotelika? Stoje wlasnie przed wyborem kolejnego fotelika dla syna i ciekawi mnie zdanie kogos kto uzywa go juz jakis czas. Dziekuje i pozdrawiam, A.

  • Odpowiedz Mirek 23 lipca 2017 at 19:15

    Witam
    chcę dodać ze swojej strony że fotelik używam od ponad pół roku, nie mogę wypowiedzieć sie o bezpieczeństwie, bo na szczęście nie było takiej potrzeby, natomiast powiem o moich spostrzeżeniach na nie, które może dotyczą większości fotelików, ale nie mam takiej wiedzy. Po pierwsze, żeby zmienić kąt pochylenia trzeba odkręcić dość dużo w podstawie prowadnice isofix, ponieważ zakręcenie ich do końca (a jest to konieczne dla bezpieczeństwa) sprawia że fotelik tak ciasno opiera się o oparcie kanapę, że nie da się zmienić tej pozycji. Pasy mam wrażenie że pociągną barki dziecka w dół przy kolizji, ponieważ i ich punk przejścia przez fotelik za plecami jest dużo poniżej ramion mojego rocznego dziecka.

    • Odpowiedz Dziki 29 lipca 2017 at 16:49

      Jeśli masz wątpliwości co do prawidłowego montażu najlepiej udać się do sklepu w którym kupiłeś fotelik. Mi w ten sposób poprawiono montaż bo nie dokońca było tak jak powinno przez co fotelik trochę się ruszał. Po wizycie w sklepie jest tak jak być powinno. Dziecko siedzi stabilnie i bezpiecznie, nie opada mu główka.

    Zostaw coś po sobie