Slajd71
Bez kategorii

ten zapach (a może likier?)

Zośka przesypuje łopatką do donicy piasek, ukradziony jak co roku przez W. z piwinicy. Przesypuje z rozmachem. Kot się czai, wyciąga z pudła moje pomalowane w ubiegłym roku szyszki na sznureczkach i gania za nimi po całym domu. Światełka nie działają, żaden z trzech sznurów. Jak za dotknięciem magicznej różdżki nagle jeden z nich ożywa, potem gaśnie, drugi tak samo. Zanim W. poprzekręcał żaróweczki i naprawił dwa komplety, Zośka zdążyła ubrać strój anioła i odlecieć do nieba, połamać trzy choinkowe laseczki-lizaki, kolejne dwa zeżreć, z białego łańcucha zrobić kluski dla małpy; kot – wywlec połowę szyszek z pudła; ja – wypić trzy kieliszki likieru, którym co roku korumpuje mnie zaprzyjaźniona drukarnia. Siedzę w dresach, nieco już wyluzowana słodkimi procentami na środku wykonanej przez młodą i kota kolorowej kupy łańcuchów, szyszek, zawieszek, mandarynkowych skórek, zepsutych światełek. Robi się późno, w zasadzie to młoda powinna już spać. Kiedy wreszcie można zacząć stroić choinkę, Pan siada w fotelu i patrzy (ukończywszy uprzednio monolog o roli pana domu w obstalowywaniu choinki), Zośka znajduje sobie nową zabawę w drugim końcu mieszkania. Stoję rozczarowana na środku tego syfu i nie wiem nawet, kiedy to rozczarowanie zamienia się w oczarowanie. Boże, jak pięknie jest. To chyba przez ten zapach. A może to likier?

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

8 Komentarze

  • Odpowiedz Fairy 21 grudnia 2013 at 18:41

    o jakie slodziutkie te ozdoby :))

  • Odpowiedz lubiesobote.blogspot.com 21 grudnia 2013 at 19:09

    :)) jak u nas.. bilans: masa czegoś na środku kuchni, jedna ozdoba stłuczona, parę lasek zdobytych na jarmarku rozpękniętych, dwa fochy ziuty (jeden ze łzami)… magia świąt. Na szczęście kupiliśmy już zapas wina 😉

  • Odpowiedz Agi 21 grudnia 2013 at 20:43

    Fak 😉 W tej sekundzie mam to samo! U mnie – w roli likieru: Cabernet Sauvignon Reserve 2012 ;-))))) Cudnie jest!!!

  • Odpowiedz Marta Domwkratke 21 grudnia 2013 at 22:09

    Guzikowa choinka:) A foty anielicy fajowe – po prostu prawdziwe. Bez zbędnego pozowania:)

  • Odpowiedz Anicja 21 grudnia 2013 at 22:44

    Ale fajne te „bombki”, w przyszłym roku też sobie takie zrobię :)

  • Odpowiedz Renata Slusarska-Szczepanik 22 grudnia 2013 at 09:24

    Ale świetnie :)

  • Odpowiedz Ania Scraperka 22 grudnia 2013 at 11:41

    o jakie ladne zawieszki:) i chyba widziałam aniołka;)

  • Odpowiedz kajka 16 grudnia 2015 at 10:17

    gdzie można kupić taki papier?

  • Zostaw coś po sobie