Slajd26
Bez kategorii

Świąt nie będzie (bez pierników)

Nie ma Świąt bez pierników. Jeśli myślisz, że możesz sobie tak po prostu ich nie upiec – mylisz się. Nie przyjdzie do Ciebie Mikołaj, choinka Ci spłonie lub opadnie, a rybia galareta się nie zsiądzie. Wyobraźnia podsuwa mi jeszcze inne świąteczne katastrofy, możliwości jest wiele, ale nie będę Was tu straszyć. Po prostu bez pierników Święta się nie odbędą, musisz to wiedzieć. Żeby potem nie psioczyć, że choinkowy sprzedawca oszust czy żelatyna trefna – żaden oszust i wcale nie trefna, po prostu spotkała Cię świąteczna piernikowa klątwa. To rytuał, który musi zostać odprawiony w każdym domu. Potrzebne będą: dobry humor, cierpliwość, smaczna herbata, świąteczne piosenki w tle, popołudniowy mrok, co najmniej jedno dziecko. Reszta składników w przepisie pod zdjęciami.

Te pierniczki są cienkie i kruche, takie korzenne ciasteczka w zasadzie, bo bez charakterystycznego miodowego posmaku tych klasycznych, które znam z domu. Za to delikatnie imbirowo – cynamonowe, bardzo smaczne, ale zawartość pierniczków w pierniczkach określiłabym na mniejszą niż 100% (jeśli szukasz bardziej intensywnych, polecam te). Bez proszku czy sody, więc nie rosną, zachowując ładne kształty.

Pierniczki Pepparkakor:
  • 150 g melasy (syropu z buraków, syropu z daktyli lub syropu klonowego)
  • 110 g masła lub margaryny
  • 100 g cukru pudru
  • 375 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 i 1/2 łyżeczki mielonego imbiru (można dodać więcej, jeśli lubicie)
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
    • W małym garnuszku podgrzać melasę, masło i cukier, od czasu do czasu mieszając. Zdjąć z ognia i odstawić na pół godziny, by przestygło. 
    • W dużej misce przesiać mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy i sól. W środku zrobić wgłębienie i dodać jajko razem z melasą. Zagnieść przy pomocy miksera – zagniatanie ręczne jest trudne, bo ciasto jest bardzo klejące, ale da radę też ręcznie. Przykryć kulę folią przezroczystą i schłodzić w lodówce ok. 2 godziny.
    • Odkrawać małe porcje ciasta, rozwałkowywać je cienko i foremkami wycinać dowolne kształty ze szczególnym uwzględnieniem tych świątecznych.
    • Piec w temperaturze 175ºC przez 8 – 10 minut – do czasu, aż brzegi pierniczków zaczną się rumienić. Wyjąć z piekarnika, ostudzić na kratce.
    Lukier:
    • 1 białko jaja kurzego
    • około 1 szklanki cukru pudru
    • barwniki spożywcze

    Białko ubijamy lekko, a następnie dodajemy po trochu cukru pudru i ucieramy (ja robię to mikserem na niskich obrotach) aż do uzyskania gęstej, jednolitej masy. Jeśli wyjdzie nam zbyt gęsty, możemy dodać odrobinę wody. Ja swój podzieliłam na trzy porcje, do każdej dodałam szczyptę barwnika w proszku.

    Poprzedni wpis Następny wpis

    Mogą Ci się spodobać

    9 Komentarze

  • Odpowiedz ROOMSERVICE 9 grudnia 2013 at 12:56

    No dobra, to czemu w tamtym roku pierniki były, a choinka dzień przed wigilią padła jak długa na podłogę? Połowa bombek (pieczołowicie kompletowana już od listopada) poszła nie powiem gdzie. Hę? 😉 Słodkie są te zdjęcia, widać wielką pasję dekorowania :) Pozdrawiam.

    • Odpowiedz Polka Dot 9 grudnia 2013 at 14:11

      hehe, ojoj, no nie wiem sama, może za mało serca włożono w te pierniki?:)

    • Odpowiedz ROOMSERVICE 9 grudnia 2013 at 15:12

      Serca było tyle co mąki, z kilogram 😉

  • Odpowiedz scraperka 9 grudnia 2013 at 13:10

    wow, ale pierniczenie u Ciebie! podoba mi się , że Twoje pierniczki mają tyle cudnych kolorów!:))))))))))))))

    • Odpowiedz Polka Dot 9 grudnia 2013 at 14:12

      Pierniczenie na maksa, pasteloza moja ukochana:)

  • Odpowiedz lubiesobote.blogspot.com 9 grudnia 2013 at 16:21

    niezła manufaktura:) u nas upiekły się wczora z wieczora ale na strojenie czekają aż matkę natchnie;)

  • Odpowiedz Dom w kratkę 9 grudnia 2013 at 16:26

    no nie wiem, nie wiem. Mi się nie chce piec w tym roku. Ale że spłonie, powiadasz… To może jednak upiekę… 😉

  • Odpowiedz Elżbieta 10 grudnia 2013 at 15:18

    Ja jestem trochę leniwa i używam gotowego ciasta z manufaktura-natura.pl, ale dzięki temu mam więcej czasu na wspólne dekorowanie:) W tym roku w najbliższy weekend robię pierwszą partię:) trzymajcie kciuki!

  • Odpowiedz Małgosia 10 grudnia 2013 at 19:00

    a czy moglabys doradzic marke barwnikow? Albo gdzie najlepiej kupic?

  • Zostaw coś po sobie