IMG_0605
Przepisy, Śniadania

śniadaniowe szaleństwo

„Co chcecie na śniadanie?” – wołam z kuchni, „Jajkaaa” – słyszę w odpowiedzi spod kołdry, zaskakująco głośno i żwawo, jak na to, że przed chwilą jeszcze zbyt śpiący był, żeby Zośce wytrzeć gile/dać wody/wytłumaczyć, czemu znów jest dzień.
Niby dobre jajko nie jest złe, ale jeżeli od ośmiu lat (bo tyle razem mieszkamy) w odpowiedzi na pytanie zadane na początku tego tekstu słyszę „jajka”, to już może się znudzić, prawda? No bo ileż można jajecznice i sadzone męczyć? Urozmaicam więc: sadzone umieszczam na grzance i mamy croque madame, wiosenną porą ze szparagami zajadamy, smażę omlety, tortille i jajecznice ze wszystkim-co-się-da już. Nie cierpię bowiem rutyny oraz nie znoszę nudy. 

Jestem konsumentem idealnym, bo wypróbuję każdą nowość, tylko dlatego, że jest nowością (wyjątek poczyniłam dla roślinnego smalcu, no jakoś nie mogłam się przemóc). Uwielbiam zmiany, nadmierna powtarzalność mnie męczy. A że w kwestiach zasadniczych jestem tradycjonalistką i mam w nich sympatyczny constans (nie nazwę przecież nudą, rutyną czy nadmierną powtarzalnością mojego udanego związku), szukam tej odrobiny szaleństwa w sprawach prozaicznych i drobnych. Swój dreszczyk emocji znajduję w nowym sposobie obróbki śniadaniowego jajka. Swą upragnioną zmianę w nowych, wiosennych naczyniach.
Jestem krejzolem, upiekłam jajka w chlebie.

Jajka zapiekane w grzance

Składniki – wszystkiego tyle, ile porcji chcemy uzyskać:

jajka
chleb (użyłam pszenno-żytniego)
szynka parmeńska lub inna wędzona, cienko krojona
sól
pieprz
masło
opcjonalnie: parmezan

  • potrzebujesz formy na muffinki – smarujesz w niej masłem tyle otworów, ile jajek będziesz zapiekać
  • każde wgłębienie wykładasz kromką miękkiego, białego pieczywa – takie daje się łatwo formować do kształtu muffinkowej dziurki
  • nagrzewasz piekarnik do 180 st. i podpiekasz chleb kilka minut, aż będzie złoty i chrupiący
  • wyjmujesz podpieczony chleb i wykładasz powstałe koszyczki cienkim plastrem słonej szynki
  • jajka wbijaj do małej szklanki i delikatnie przekładaj do chlebowego koszyczka – gwałtowny chlust może się źle skończyć, posól i popieprz
  • jajka w chlebkach włóż piekarnika i zapiekaj jakieś 10-15 minut, idealnie: aż białko się zetnie, a żółtko pozostanie półpłynne – trzeba obserwować sytuację
  • po wyjęciu z piekarnika wyciągnij jajka w grzankach z foremek (wystarczy delikatnie obkroić i podważyć nożem), na każdym połóż malutki płatek masła, może zetrzeć odrobinę parmezanu
Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

23 Komentarze

  • Odpowiedz Aneta Hrybacz 2 marca 2014 at 12:11

    Rewelacyjnie wygląda.

  • Odpowiedz Anicja 2 marca 2014 at 13:09

    Baardzo apetyczne. Ja ostatnio robiłam jajka w sercu z parówki :)

    • Odpowiedz Polka Dot 3 marca 2014 at 22:11

      brzmi szałowo (jak zrobić serce z parówki???) !

  • Odpowiedz Anna G. 2 marca 2014 at 13:29

    Świetny pomysł na jajka w innej odsłonie. Koniecznie muszę sprawdzić ten przepis u siebie :)

  • Odpowiedz Dorota 2 marca 2014 at 13:49

    A „jajek w gniazdku” próbowaliście? :) Pozdrawiam, Dorota

  • Odpowiedz Agnieszka K. 2 marca 2014 at 15:51

    pomysł świetny i przede wszystkim szybki w realizacji

  • Odpowiedz Zakładnicy codzienności 2 marca 2014 at 18:26

    zrób po benedyktyńsku :) zawsze to jedna opcja więcej :)

  • Odpowiedz Latte House 2 marca 2014 at 18:33

    Pyszności!!!

  • Odpowiedz blok nr 8 2 marca 2014 at 20:18

    Robiłam to samo ale w bułkach z wydziobanym miąższem;)

    • Odpowiedz Polka Dot 3 marca 2014 at 22:09

      a ja z kolei tego jeszcze nie, będzie następne! :)

  • Odpowiedz margaritum 2 marca 2014 at 22:57

    Na ten sposób z foremkami do muffinek bym nie wpadła:)
    A jajka w koszulkach robiłaś?

    • Odpowiedz Polka Dot 3 marca 2014 at 22:10

      w koszulkach do szparagów tylko gotowałam, nie mam pomysłu, co jeszcze z nimi zrobić.

  • Odpowiedz HOME 3 marca 2014 at 00:17

    świetny pomysł na śniadanie i piękne zdjęcia

  • Odpowiedz Ania Scraperka 3 marca 2014 at 09:47

    Wiesz co? uwielbiam te Twoje kolory na stole! zastawa wspaniała :)))))))))
    ślicznie! pozdrawiam ciepło i zyczę udanego tygodnia:)

  • Odpowiedz burczymiwbrzuchu 3 marca 2014 at 12:27

    Niezła z Ciebie krejzolka :)
    Ja co prawda mieszkam z Pawłem dopiero 2 lata, ale historia poranków u nas jest podobna. Zawsze na śniadanie muszą być jajka, więc też kombinuję na wiele sposobów!
    Pozdrawiam, Tosia.

    • Odpowiedz Polka Dot 3 marca 2014 at 22:07

      nudziarze z tymi jajami, co? :) I weź tu człowieku tyle lat wymyślaj coś nowego!

  • Odpowiedz bajowka 3 marca 2014 at 19:46

    Bardzo lubię;)

  • Odpowiedz Ewelina B. 4 marca 2014 at 10:34

    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie!
    :-) http://hokusowopokusowo.blogspot.com/

  • Odpowiedz Little Diet Playbook 21 marca 2014 at 21:00

    Jakie piękne wiosenne zdjęcia!

  • Odpowiedz Anonymous 24 marca 2014 at 13:40

    Całe życie w kuchni normalnie :-)
    Że też się Wam chce :-)

  • Zostaw coś po sobie