il_570xN.875297489_c4ln
Jak żyć

przerażacie mnie, ale się Was nie boję

Być może w ostatnich miesiącach nie oburzały Was w równym stopniu, co mnie zmiany, jakie zaszły w naszym kraju. Być może nawet nie oburzył Was wcale zamach na Trybunał Konstytucyjny ani ustawa o inwigilacji czy zawłaszczenie mediów publicznych. Może umiarkowanie interesowała Was sprawa obrotu ziemią, wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej oraz zdychające konie. Może nie dotknęły Was nawet sprawy tak bliskie kobietom jak zakończenie rządowego programu in vitro, likwidacja Biura Pełnomocnika ds. Równego Traktowania czy zapowiedź przywrócenia recept na antykoncepcję awaryjną (tzw. pigułka „dzień po”). I ja to rozumiem. Dla wielu polityka to syf, od którego wolą się odwracać, bo dość mają własnych problemów. Być może macie też całkowicie odmienne poglądy i te zmiany popieracie. Z trudem, ale rozumiem. Bo choć ja od miesięcy patrzę ze smutkiem i trwogą, na kierunek, w jakim zmierza życie publiczne w Polsce, akceptuję postawy odmienne.

Ale sprawy zaszły za daleko. Znajdujemy się aktualnie w momencie, w którym należy połączyć siły i działać razem, niezależnie od poglądów politycznych, sytuacji życiowej czy poziomu zainteresowania zmianami legislacyjnymi. Dlatego dziś, jako matka dwóch zaplanowanych, kochanych i zdrowych córek, która miała szczęście dotychczas żyć z dala od etycznych dylematów dotyczących własnej płodności, apeluję do Was, dziewczyny, kobiety, matki i niematki – powstańmy! Zaprotestujmy przeciwko zapowiadanemu całkowitemu zakazowi aborcji, temu aktowi hipokryzji i sadyzmu jednocześnie. Ten barbarzyński projekt będzie miał niewyobrażalny wpływ na życie wszystkich kobiet – Waszych sióstr, przyjaciółek, Waszych córek i Was samych. Wiecie, jakie mogą być jego konsekwencje?

Jeśli ustawa wejdzie w życie, w niedalekiej przyszłości w Polsce zgwałcone nastolatki mogą być zmuszane do urodzenia dzieci. Ta ustawa oznacza, że straumatyzowane ofiary przemocy, nierzadko jeszcze dzieci, będą musiały zostać matkami potomstwa swoich oprawców. Oznacza to także, że ciąże zagrażające życiu matki będą musiały zostać utrzymane. W niedalekiej przyszłości w Polsce będą umierać kobiety, matki będą osierocać swoje starsze dzieci w wyniku np. ciąży pozamacicznej. Zgodnie z tym projektem – potencjalne życie jest warte więcej niż istniejące, a kobieta to inkubator, wartościowy tylko, o ile daje dzieci, potem może już zdechnąć. Zgodnie z tą ustawą, decyzja o tym, czy będzie się przechodzić przez traumę ciąży i porodu nieuleczalnie chorego dziecka, nie należy do jego rodziców. Ci będą musieli żyć przez całą ciążę ze świadomością, że dziecko umrze tuż po porodzie, oglądać swoje dzieci bez głów czy z otwartymi czaszkami, nie będą mogli wybrać, czy chcą, żeby cierpienie ich i płodu zostało skrócone. W imię spokoju sumienia religijnych fanatyków planuje się skazać tysiące rodziców na traumę – nie mieści mi się w głowie, że tak bezduszna i okrutna idea może znajdować poparcie w Europie w XXI wieku.

Jakby tego było mało, projekt ustawy, popierany przez nieposiadający macic episkopat Polski oraz panią Premier (która prawdopodobnie macicę ma, ale najwyraźniej brakuje jej serca) wprowadza nową kategorię – „zabójstwo prenatalne”. Jeśli zostanie ono popełnione nieumyślnie, a kobieta poprzez „nieroztropne zachowanie doprowadzi do śmierci dziecka”, grożą jej 3 lata więzienia. Groźba ta będzie mieć daleko idące konsekwencje. Bo nie tylko przestaną mieć uzasadnienie badania prenatalne, ale lekarze będą ich odmawiać w obawie o sprawy karne w wyniku ewentualnego poronienia. Spowoduje to także zgłaszanie na policję przypadków poronienia, sprawy karne i kary więzienia za nieumyślne do niego doprowadzenie. Jak bardzo trzeba być okrutnym i chorym, żeby kobietę, która straciła ciążę oskarżać o to, że np. za dużo pracowała czy jeździła na rowerze, a w konsekwencji doprowadziła do poronienia? Polskie więzienia mogą się niebawem – na wzór Salwadoru – zapełnić „prenatalnymi zabójczyniami”!

Pozostają jeszcze wnioski, jakie nasuwają się, a które nie są zapisane w ustawie, a wśród nich taki, że w konsekwencji dojdzie do zakazu in vitro. Z powodu ograniczenia dostępu do badań prenatalnych umrze lub ciężko chorych będzie wiele dzieci, a ofiary gwałtów przestaną zgłaszać się na policję w obawie przed ciążą, którą mogłyby chcieć usunąć. Podziemie aborcyjne rozkwitnie, jednocześnie drożejąc i stając się jeszcze bardziej ekskluzywną furtką tylko dla bogatych. Pozostałym zostaną już tylko tylko kąpiele we wrzątku, środki żrące i wieszaki, śmierć lub ciężkie okaleczenie i niepłodność dla tych, które nie chciały rodzić dzieci z gwałtu.

Jestem wściekła! Próbuje się nam dziś odebrać prawo do samostanowienia, do podejmowania – jakże trudnych przecież – autonomicznych decyzji w oparciu o własną moralność. Z Polek chce się uczynić męczennice, składane na ołtarzu „dobrej zmiany”. Dziś o życiu i śmierci milionów kobiet chce decydować wąskie grono odrealnionych mężczyzn w sutannach, większość z których dzieci mieć nigdy nie będzie. Nie chcę, żeby Kościół katolicki decydował o naszej seksualności ani żeby planował za nas rodzinę. Nie chcę, żeby grupa konserwatywnych facetów nakazywała nam, co jest dla nas lepsze, jak mamy realizować swoją kobiecość, jakie ofiary ponosić w imię źle pojmowanej świętości. Nie chcę dla moich córek kraju, który nas nie szanuje i upokarza, skazuje na strach, próbuje zyskać totalną władzę nad naszymi ciałami.

Wątpliwi obrońcy życia, episkopacie Polski, pani Premier i wszyscy Wy: obłudni hipokryci, żądni władzy demagodzy, nienawidzący kobiet religijni fanatycy, barbarzyńcy – przerażacie mnie, ale się Was nie boję. Ściągacie nad kraj gęsty mrok, już nie tylko opary absurdu, ale średniowieczne ciemności. Ale ja się nie boję, bo nas jest więcej. Wara od naszych brzuchów! Jesteście przeciwni aborcji? To jej sobie nie róbcie.

Dziewczyny, nie bądźcie obojętne, nie możemy pozostać bierne! Podpisujcie petycje, wieszajcie wieszaki, wychodźcie z kościołów, krzyczcie na ulicach, trollujcie, spamujcie, bądźcie aktywne! Musimy walczyć o nasze prawa, zanim ten koszmar stanie się rzeczywistością!

Pożyteczne adresy w sieci, które zrzeszają pragnące działać kobiety, znajdziecie tu informacje o akcjach online i na ulicach Waszych miast:

porozumienie Odzyskać Wybór

grupa Dziewuchy Dziewuchom

akcja „Wyślij wieszak pani Premier”

możecie także podpisać petycję fundacji Akcja Demokracja

fot. etsy

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

185 Komentarze

  • Odpowiedz Lubie Sobote 4 kwietnia 2016 at 21:35

    Dzięki :)

  • Odpowiedz Karolina 4 kwietnia 2016 at 21:36

    W 100% sie zgadzam, co prawda w Polsce nie mieszkam ale jak widzę co sie dzieje to jestem przerażona.

  • Odpowiedz natalijka 4 kwietnia 2016 at 21:37

    Zgadzam się z Tobą w 150 %!
    Dodam że- co ważne- nie jestem jak niektórzy by chcieli „zwolenniczką aborcji”. Trudno być zwolennikiem takiego rozwiązania. Ale są sytuacje, regulowane obecnie obowiązującą ustawą, w których oba rozwiązania są złe. Na przykład gwałty. Na przykład zagrożenie życia matki, ciąża pozamaciczna (gdzie ani matka, ani dziecko nie przeżyją). Podobna ustawa jak proponowana obowiązuje na Salwadorze, gdzie lekarz, widząc zarodek rozwijający się w jajowodzie nie może zrobić nic- najczęściej kończy się to śmiercią matki i dziecka.
    Powiem o mojej sytuacji. Mam trójkę dzieci. Już trzecia ciąża była trudna, po niej diagnoza- kolejna ciąża zagraża mojemu życiu. Aby uniknąć trudnej sytuacji, mój mąż poddał się wazektomii. Myślałam że jesteśmy bezpieczni. Ale teraz mogę zostać zgwałcona (każda z nas może!) i wówczas nie przeżyję ewentualnej ciąży. Nie będę matką dla mojej trójki. Co więcej, moja najstarsza córka ma 9 lat. Za rok, dwa zacznie dojrzewać. Ją też to zacznie zaraz dotyczyć.
    Prawo do życia i ochrony zdrowia to PRAWA CZŁOWIEKA. także KOBIET!

    • Odpowiedz M. 5 kwietnia 2016 at 13:55

      Hm.. tylko w projekcie wspomnianej ustawy nie ma zapisu jakoby matka bedaca w ciazy pozamacicznej musiala czekac na smierc. Szkoda ze autorka nie dodala zrodla-tekstu ustawy. Aha!Wspomniany tekst jest na etapie projektu! I to nie PISu.. bez wzgledu na swiatopoglad manipulacje wokol tej sprawy zakrawaja juz o s-f..

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 15:08

        Nie napisałam nigdzie, że to projekt PiS-u, a jedynie, że popierany przez episkopat i panią Premier! Zapisu nie ma, to oczywiste, ale jak to sobie inaczej wyobrażasz, skoro płodu nie można usunąć? Można wówczas tylko czekać aż urośnie i rozsadzi jajowód, powodując często śmiertelny w skutkach krwotok.

        • Odpowiedz malenka 5 kwietnia 2016 at 15:15

          Nieprawda. Tutaj masz ich stanowisko w tej sprawie: http://www.kosciol.pl/article.php?story=20050503203026923. Płód można usunąć w niektórych przypadkach.

          • Polka Dot
            Polka Dot 6 kwietnia 2016 at 09:58

            To stanowisko Kościoła, a konsekwencja proponowanej ustawy byłaby taka jak piszę.

          • Aneta 2 października 2016 at 21:49

            Polko, powiem krótko, popieram twoj wpis. Dziękuję ze masz siłę, cierpliwość i odwagę żeby wypowiadać się na ten temat i jeszcze dyskutować z innymi o odmiennych poglądach. Podziwiam. Jutro też manifestuje, w Gdyni. Pozdrawiam ciepło.

        • Odpowiedz Sanka 6 kwietnia 2016 at 13:17

          No i widzisz Polko, część Twoich wniosków to są tylko wyobrażenia. I naprawdę wierzysz że ustawa pozwoli umrzeć kobiecie z ciążą pozamaciczną? Siejesz histerię niczym nieuzasadnioną.

          • Polka Dot
            Polka Dot 6 kwietnia 2016 at 20:44

            Gdzie histeria, jaka histeria? Ulubione słowo, by zdeprecjonować czyjś sprzeciw. Naprawdę uważam, że takie mogę być jej konsekwencje. Uważam – a nie „wierzę”.

    • Odpowiedz Wioletta 5 kwietnia 2016 at 14:14

      Przeraża mnie myślenie większości z WAS. A zwłaszcza TWOJE natalijka. Gwałt na każdym rogu ulicy? Wychowywanie córki z myślą że zostanie zgwałcona? To jest chore. Uważam, że to na nas rodzicach spoczywa wychowanie dzieci w taki sposób aby wiedziały jak się przed tym ustrzec ( bo się da). A dodatkowo wychowanie wszystkich dzieci, którymi przez Boga zostaliśmy obdarzeni. Bez różnicy czy chorych, czy zdrowych.
      Nie mamy prawa decydować o życiu drugiej osoby – dziecka które zostało poczęte. Ma ono takie samo prawo do życia jak ja, jak ty POLKO, jak każdy inny człowiek na tej ziemi.
      Razem z moim mężem i dziećmi podjęliśmy Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego Zagrożonego Zagładą. Wiem że dzięki tej 9-miesięcznej codziennej modlitwie całej naszej rodziny przyczynimy się do uratowania od zagłady jednego nieznanego, lecz wybranego przez Boga-Dawcę Życia zagrożonego aborcją dziecka.

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 15:05

        „wychowanie dzieci w taki sposób, aby widział jak się przed tym USTRZEC”??!! Nie wierzę, że to czytam, dopóki po ziemi chodzą bezduszni brutale, a prawo nie wspiera kobiet wystarczająco, to się może zdarzyć KAŻDEJ Z NAS. Niezależnie od tego, jak wychowasz córkę, może ona paść ofiarą przemocy i nie chodzi o to, by ta myśl towarzyszyła nam cały czas, ale żeby system był przygotowany na takie sytuacje i nie pogłębiał koszmaru ofiar. Nie mamy prawa decydować o życiu drugiej osoby, o ile nie jest to ciężarna kobieta, czy tak? Hipokryzja rozmodlonych.

        • Odpowiedz Wioletta 5 kwietnia 2016 at 15:41

          Jasne, za każdym rogiem budynku czeka gwałciciel żeby cię zgwałcić i wystawiając nogę z domu padasz ofiarą przemocy.
          Jeśli sama się przed tym nie obronisz to nikt cię nie obroni, żaden system. Każdy kto pozbawia życia drugą osobę jest mordercą, jak byś tego nie tłumaczyła (czy chęcią własnego dobra i własnej wygody czy własnego zdrowia a czasami braku rozumu) to tak jest.

          • Anna 6 kwietnia 2016 at 10:27

            Winszuję myślenia, że da się WYCHOWANIEM uniknąć np. gwałtów małżeńskich czy wykorzystania w wieku dziecięcym (na przykład przez… księży?).
            Rodzice najwyraźniej tak źle mnie wychowali, że zaufałam najbliższemu wujkowi, który mnie w ten sposób skrzywdził, kiedy miałam mniej niż dziesięć lat. Faktycznie, jeśli sama się nie obronię, to nikt mnie nie obroni. Twojego dziecka też nikt nie obroni, i kiedyś pożałujesz swoich lekko rzuconych słów.

      • Odpowiedz MN 5 kwietnia 2016 at 18:22

        „Uważam, że to na nas rodzicach spoczywa wychowanie dzieci w taki sposób aby wiedziały jak się przed tym ustrzec ( bo się da).”???
        Jak czytam takie słowa z ust kobiety, to mi się niedobrze robi.
        Faktycznie zaczynam być przerażona, bo jeśli same kobiety mają taki pogląd na tę (jakże ważną) sprawę, to co tu się dziwić ograniczonemu episkopatowi.
        Aż strach mnie o moją córkę bierze. I to w imię czego? bo chyba nie Boga?

      • Odpowiedz Aga 9 kwietnia 2016 at 21:58

        Jestem w szoku czytając Pani opis. Jestem matką 2 dzieci. Tak mam córkę. i nie mam zamiaru trzymać jej na smyczy. Wartości które wyniesie z domu nie są w stanie uchronić jej przed niebezpieczeństwem. Myślenie typu ze każda zgwałcona dziewczyna ma za krótka spódniczkę świadczy tylko o Pani braku wychowania i logicznego myślenia.

      • Odpowiedz Lo 12 kwietnia 2016 at 14:41

        A żeby cię szlag trafił i twoje wychowanie antygwałtowe. Klasyczne myślenie obwiniające ofiary. Myślisz, że jak powiesz córce, że ma nie chodzić po zmroku, ubierać się jak zakonnica i unikać mężczyzn to nie zostanie zgwałcona? Paradne. Uważaj, żeby się nie przejechać na takim myśleniu. Gwałty zdarzają się częściej niż się wydaje, a gwałcicielem najczęściej jest osoba znana ofierze: kuzyn, kolega, chłopak, wujek… Lekcje samoobrony nic nie dadzą, jeśli sparaliżuje cię strach lub napastnik jest o wiele silniejszy albo jest ich kilku.
        Skąd się bierze taka naiwność i podłość u dorosłych ludzi? Odrażające.

      • Odpowiedz Basia 3 października 2016 at 01:31

        USTRZEC SIĘ BO SIĘ DA?!?!?!?! To mi wygląda dokładnie na muzułmaizm. Zakryjmy kobiety to nikt ich nie ruszy, nie skala. Bo tylko zakryte nie muszą obawiać się czynów karalnych. I co następne???? Zakaz wychodzenia z domu bez kompanii brata, ojca albo innego męskiego członka rodziny. Jeśli chcesz mieć modlić za życie nienarodzonych nikt Ci nie zabroni ani nikt nie ma prawa potępić Twojej rodziny. Ale tego samego mam prawo wymagać ja!! To decyzja moja i mojego męża czy urodzę dziecko. I nikomu nic do tego.
        A tak na marginesie co będzie następne? ?Całkowity zakaz antykoncepcji? ?

    • Odpowiedz Justyna 5 kwietnia 2016 at 17:24

      Obecna ustawa to nie jest środek antykoncepcyjny jak próbuje się ją przedstawić. Jestem przekonana, że za większością (wszędzie można znaleźć wyjątek) decyzji o aborcji stoi ogromna tragedia. Dla każdej kobiety, która stanęła przed takim wyborem powinna być zapewniona pomoc psychologa a nie stygmatyzowanie.

  • Odpowiedz Iwona 4 kwietnia 2016 at 21:38

    Też mam taki nerw na klechy i PiS za to co robią z kobietami zapychając nam gęby 5stówami… I nie ma nikogo z opozycji kto tu ostro zabierze głos Gdzie są środowiska lewicowe, onfiś orędownicy liberalizacji ust.antyaborcyjnej? Środowisla liberalne??? O tęczę tak wszyscy zajadle walczyli… Srodowiska gejowskie??? O sobie krzyczą na całe gardło. Nikt sie za nami nie wstawił, dokładnie nikt.

    • Odpowiedz Magda 4 kwietnia 2016 at 23:09

      O tak, tak. Mnie też nieziemsko wkurrrr… to, że myślą, że jak zapchali Nam gęby pięcioma stowami to każdą jedną ustawę przepchną.
      Dzisiejszy post w punkt. Interesuję się trochę polityką choć dyskutuję o niej tylko z mężem bo większość znajomych ma to gdzieś. Ale teraz na samą myśl o tym co się dzieje aż mnie mdli. Wkurw i przerażenie to mało powiedziane.

    • Odpowiedz Maga 5 kwietnia 2016 at 09:46

      No, no. Takie oburzenie na te 5 stów, ale każdy przecież weźmie.

      • Odpowiedz Magda 5 kwietnia 2016 at 14:42

        Ale przecież ja nie napisałam, że jestem oburzona albo że nie wezmę. Oczywiście, że wezmę, mam dwójkę więc należy mi się 500 na każde dziecko oprócz pierwszego ( nie wiem może to pierwsze to jakieś na próbę czy jak oni to traktują?). Ale denerwuje mnie, że mają nas za bezmózgich idiotow którzy otrzymawszy 500zł zgodzą się na wszystko

      • Odpowiedz Anna 5 kwietnia 2016 at 20:26

        Te 5 stów każdy zapłaci, by inni mogli wziąć.

        • Odpowiedz Maga 6 kwietnia 2016 at 08:34

          Masz rację. Jednak bardzo dużo osób spośród krytykujących ten program, to osoby mające dzieci, które się po te 500 zł zgłoszą. I trochę tego nie rozumiem. Skoro uważam, że coś jest złe, przynosi więcej szkody niż pożytku, to nie biorę w tym udziału. Logiczne, nie?

          • Olka 3 października 2016 at 08:43

            Dlaczego by nie brać skoro oni nam to dwa razy zabiorą…

    • Odpowiedz anka 5 kwietnia 2016 at 16:41

      Ależ są środowiska lewicowe ale są zajęte robieniem tzw ustawek w kościołach.

  • Odpowiedz Basia 4 kwietnia 2016 at 21:40

    Brawo! Idealnie odpisałaś co myślę!

  • Odpowiedz lucy es 4 kwietnia 2016 at 21:44

    Nie możemy na to pozwolić. Po prostu nie.

  • Odpowiedz Una 4 kwietnia 2016 at 21:51

    Popieram wpis całą sobą. Jestem katoliczką, jestem matką cudownego syna i mażę o córce. Jestem też kobietą która chce mieć prawo decydować o tym co jest dla mnie najlepsze. Kiedyś bardzo interesowałam się tym, co się dzieje w polityce, ostatnio wolę nie słyszeć i nie widzieć. Ale to nie zawsze się da A to co się dzieje od jakiegoś czasu w naszym kraju przyprawia mnie o mdłości.

  • Odpowiedz Daga 4 kwietnia 2016 at 21:57

    A ja jestem przeciw tej propozycji i ciśnienie mi się podnosi ale z innych powodów. Przytoczone przez Ciebie skrajne przypadki (np ciąża w wyniku gwałtu) to jednak jest niewielki promil. Mnie przeraża, że nie będzie możliwości badań prenatalnych a w konsekwencji np rodzice i lekarze nie będą wiedzieli o wadach np serca. Wadach które można operować zaraz po porodzie i uratować życie dziecka! Pod warunkiem, że się o nich wie. Podziemie aborcyjne raczej nie powstanie bo przecież można wyjechać np do Czech i tam terminować ciążę, nie trzeba załatwiać tego pokątnie. Wysyłanie wieszaków też do mnie nie przemawia. Nie wpadajmy w histerię. Argumentujmy spokjnie – siła argumentów a nie argumenty siły.

    • Odpowiedz Lila 4 kwietnia 2016 at 23:12

      Podziemie juz istnieje. Wystarczy wpisać w Google „przywracanie miesiaczki”. Po zaostrzeniu ustawy podziemie stanie się jeszcze większe, droższe, mniej dostępne dla wszystkich kobiet i bardziej niebezpieczne dla ich zdrowia i życia. Nie każda Polkę stać na wyjazd do kliniki w Czechach czy Niemczech. W Polsce jest cała masa kobiet żyjących w skrajnej biedzie. To one najmocniej oberwa.

  • Odpowiedz Una 4 kwietnia 2016 at 21:59

    Przepraszam za błąd ort. ale emocje wzięły górę :)

  • Odpowiedz koza domowa 4 kwietnia 2016 at 22:06

    Brawo! Dobrze, że jest nas, normalnych i świadomych kobiet, tak dużo! Już czas się sprzeciwić nie tylko werbalnie, ale i czynami. Wyślę wieszak, napisałam do pani premier na fb i podpisałam petycję. Jeśli będzie trzeba, wyjdę na ulicę! Już dość! I to wszystko nie oznacza, że jestem za aborcją. Ja jestem za wolnym wyborem! Za wolnością kobiet i naszym prawem do podejmowania decyzji w sprawie naszych ciał.

  • Odpowiedz Barbara P. 4 kwietnia 2016 at 22:19

    Mnie to oszołomstwo z PIS tak wkurza, że aż kawę odstawiłam. Ja nie wiem o czym ludzie myśleli stawiając przy nich krzyżyk podczas wyborów…

  • Odpowiedz Stachowa 4 kwietnia 2016 at 22:20

    Cóż ubrałaś w odpowiednie słowa wszystko to co czuję – niewyobrażalną wściekłość przede wszystkim, bo mimo że nie planuję więcej dzieci, nie zgadzam się na decydowanie o mojej intymności. Do niedzieli byłam osobą wierzącą, w czasie kazania wstałam i nie zamierzam do kościoła już wracać.

  • Odpowiedz Natalia 4 kwietnia 2016 at 23:24

    Popieram post z całego serca, jako kobieta, która jeszcze nie ma dzieci, ale chciałaby je mieć. I nie wyobrażam sobie, że mogłabym nosić przez kilka miesięcy dziecko, które np. nie miałoby mózgu. Chyba umarłabym w międzyczasie z rozpaczy, a przecież żyjąc w XXI wieku mogłabym się spodziewać, że lekarze mi pomogą i nie będą zmuszać do takiego cierpienia. Poza tym zakaz badań prenatalnych… to już nie jest absurd, to jest po prostu nie do wiary. Cieszę się, że tyle kobiet wyraża głośno swoje zdanie, nie poddawajmy się!

  • Odpowiedz A 5 kwietnia 2016 at 00:02

    No cóż, to ja powiem tylko (z bólem, bo lubię podczytywac Twojego bloga): nie zgadzam się z ani jednym zdaniem napisanym przez Ciebie powyżej: ponieważ są one, co do jednego, oparte na emocjach, nie na faktach; na uprzedzeniach i jednostronnym przekazie medialnym (ciekawe, kiedyś jak poprzednie władze zawłaszczały media i „gwałciły” demokrację, nikt nie wrzeszczał…), nie na rzetelnej informacji dotyczącej poszczególnych uregulowań. Nie będę się rozpisywac, podam tylko link do jednego źródła, które zrobiło za nie-prawników krótkie podsumowanie ogromu obecnie panującej histerii w zestawieniu z faktycznie projektowanymi zmianami: http://www.ordoiuris.pl/falszywe-informacje-o-projekcie-komitetu-stop-aborcji-,3767,i.html

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 09:48

      Źródło, które linkujesz podaje, że kobieta nigdy nie ponosi odpowiedzialności za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka”, tymczasem w projekcie ustawy antyaborcyjnej znajduję „Art. 152.§ 1.Kto powoduje śmierć dziecka poczętego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

      5. Jeżeli sprawcą czynu określonego w § 1 jest matka dziecka poczętego, sąd może zastosować wobec niej nadzwyczajne
      złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.”

      Rozumiem Twoje odmienne stanowisko, lecz wiedz, że oprócz emocji mój wpis bazuje także na faktach. Dziękuję za kulturalną polemikę.

      • Odpowiedz malenka 5 kwietnia 2016 at 12:51

        Art. 152. § 1. Kto powoduje śmierć dziecka poczętego, podlega karze pozbawienia wolności od 3
        miesięcy do lat 5.
        § 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia
        wolności do lat 3.
        § 6. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 2.

        Absolutnie nie ma mowy o karaniu kobiety za nieumyślne spowodowanie śmierci płodu. To, co Ty cytujesz jest o umyślnym spowodowaniu śmierci, czyli za świadomą aborcje sąd może odstąpić od wymierzenia kary.

        • Odpowiedz Kasia 5 kwietnia 2016 at 14:15

          Tak, jest tam zapis, że sąd może odstąpić od kary dla matki, która nieumyślnie doprowadziła do śmierci płodu. Ale, jak słusznie wypowiedzieli się na ten temat prawnicy w kilku artykułach, aby móc odstąpić od kary dla matki, należy najpierw tę matkę postawić przed sądem i prokuratorem. Kobieta tak będzie więc domyślnie stawiana przed sądem i wszystko jedno, co ten postanowi, sam ten fakt woła już o pomstę do nieba i jest jakimś sennem koszarem!

          • malenka 5 kwietnia 2016 at 15:04

            Nie, tam jest wyraźnie o odstąpieniu od kary dla kobiety, która umyślnie spowodowała śmierć płodu. Przy nieumyślnym masz nr 6, czyli brak kary.

      • Odpowiedz Ola 5 kwietnia 2016 at 13:14

        Polko Dot, radzę doczytać treść planowanej ustawy, zgodnie z którą „nie podlega karze matka dziecka poczętego”, która nieumyślnie powoduje śmierć dziecka poczętego (paragrafy 1,2 i 6 artykułu 152). Tak samo kłamiesz, pisząc, że „ciąże zagrażające życiu matki będą musiały zostać utrzymane”, ponieważ zgodnie z treścią planowanej ustawy „nie popełnia przestępstwa określonego w § 1 i § 2 (śmierć dziecka poczętego), lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego”.

        • Polka Dot
          Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 13:20

          Źle to interpretujesz – to nie daje prawa do aborcji matce, której życiu zagraża ciąża, a jedynie zwalnia ją z odpowiedzialności karnej, jeżeli leczenie, które podejmie zabije dziecko, to zasadnicza różnica! Łagodniej proszę, nie nazywaj mojej interpretacji kłamstwem, bo będę usuwać komentarze.

          • Ola 7 kwietnia 2016 at 09:20

            Twoje twierdzenie, że „ciąże zagrażające życiu matki będą musiały zostać utrzymane” jest nie prawdziwe – jest po prostu fałszywe. Nie rozumiem, dlaczego oburzasz się, na nazywanie go kłamstwem?

            Zgodnie z planowanymi zmianami w ustawie takie ciąże nie będą musiały zostać utrzymane i zarówno lekarz, jak i matka będą zwolnieni z wszelkiej odpowiedzialności. To nie moja interpretacja, tylko tak głosi treść projektu.

        • Odpowiedz Lo 12 kwietnia 2016 at 14:50

          Zdajesz sobie sprawę czym jest z medycznego punktu widzenia bezpośrednie zagrożenie życia? Np. krwotok i wstrząs hipowolemiczny przy pęknięciu jajowodu. Sam pęcherzyk ciążowy w jajowodzie jest pośrednim zagrożeniem życia. Jedno słowo: „bezpośrednie” – a tyle zmienia. Ludzie mają małe pojęcie o takich rzeczach, stąd też zarzuty kłamstwa.

  • Odpowiedz susannaromana 5 kwietnia 2016 at 00:55

    Flaki mi się wywracają jak słucham i czytam co ONI wyprawiają nie godzę się na to !!!

  • Odpowiedz Aleksandra 5 kwietnia 2016 at 06:55

    Hmm… tak czytam i serce rosnie… ze nie tylko ja uwazam ze nie maja prawa decydowac ludzie nie majacy pojecia o porodach… o tym co matka czuje dowiadujac si3 czy dziecko jest zdrowe czy chore… jakim prawem ksieza zamiatajacy swoje grzechy (np ukrywanie pobratymcow pedofili) pod dywan chca decydowac o czyms o czym nie maja pojecia… obrzydliwe i odrazajace to do granic mozliwosci… dzieki Ci POLECZKO KOCHANA….za ten piekny post 💙

  • Odpowiedz Aleksandra 5 kwietnia 2016 at 06:59

    Hmm… tak czytam i serce rosnie… dzieki Ci POLECZKO KOCHANA….za ten piekny post 💙

  • Odpowiedz Kaśka 5 kwietnia 2016 at 07:16

    Pewnie narażę się na bluzgi i drwiny z Waszej strony, ale chciałam tylko delikatnie zasugerować, że po raz pierwszy od 25 lat w wyborach zarówno prezydenckich, jak i do Sejmu i Senatu partia obecnie rządząca została wybrana prawomocną większością głosów. Większością. To większość zadecydowała o zmianie, jaka nastąpiła. Mieliśmy dość antysocjalnej polityki tusków na rzecz porozumienia z UE, która narzuca światopogląd i zasady, a nie pozwala na samorządność. A co do wiary… Prawdziwy katolik nigdy nie opowiedziałby się za aborcją. Nigdy. Pomijając konsekwencje. Wiem to. Prawdziwy katolik pomimo 5 lat starań o dziecko nie zdecydowałby się na in vitro. Nigdy. Wiem to. Także tego eee… Rozumiem zdanie Polki. Każdy może je mieć. Jednak bardzo Was proszę nie powołujcie się na argumentu katolicyzmu, nie będąc katolikiem.

    • Odpowiedz Libranna 5 kwietnia 2016 at 07:46

      To ja też się wypowiem. Jestem katoliczką i nie zgadzam się na ustawę. Pozwolę sobie zacytować księdza Kaczkowskiego „Akt wiary nie zwalnia nas z myślenia”. To, że wierzę, nie oznacza, że jestem ślepo zapatrzona w księży, którzy są takimi samymi ludźmi jak ja i popełniają błędy, a właśnie te błędy teraz popełniają.

      Uważam, że jeśli już w życiu płodowym stwierdzimy, że dziecko jest śmiertelnie chore – ma mózg na wierzchu, zniekształcone kończy uniemożliwiające życie, brak narządów itd., WIEMY, że to dziecko nie przeżyje więcej niż kilka miesięcy to tak, jestem za aborcją, bo nie wyobrażam sobie skazać własne dziecko na kilka miesięcy niewyobrażalnego cierpienia. W takich przypadkach już nie pomagają ani morfiny ani operacje. Tylko czekanie na śmierć. Nieusuwanie takich ciąż to jak dla mnie większe zło niż ich donoszenie, bo dziecko zna jedynie życie od strony łez i cierpienia. Tak samo jestem za aborcją jeśli zdarzył się gwałt, ALE to bardzo trudny temat i każdy powinien podjąć decyzję według swojego sumienia.

      Jestem natomiast przeciwna aborcji w przypadkach typu dziecko rodzi się z zespołem Downa, ma autyzm itd. To są zaburzenia, ale można z nimi normalnie funkcjonować. I tu właśnie konieczne są badania prenatalne, bo jako matka chciałabym wcześniej wiedzieć, że moje dziecko jest chore, żeby nabyć odpowiednią wiedzę.

    • Odpowiedz Mama Ani i Jila 5 kwietnia 2016 at 07:48

      Wiec dajmy wybór osobom, które katolikami nie sa zeby miały możliwość żyć dla reszty swoich dzieci a nie umrzeć z powodu ciąży pozamacicznej.. Niech Nasz kraj bedzie dla Wszystkich a nie tylko dla Katolików.. A ta większość o ktorej piszesz to większość w stosunku do osób głosujących.. A nie do wszystkich uprawnionych do głosowania.. To juz temat a osobna dyskusje.. Dlaczego ktoś nie głosował.. Dlaczego osoby nie mieszkające od lat w Polace i nie odprowadzające tutaj podatków maja cos do powiedzenia w sprawach, które nie maja na nich wpływu.. Cieszy mnie, ze coraz więcej kobiet poprzez „te zmiany” zaczyna interesować sie polityka.. Moze w następnych wyborach choc pewna cześć nie zaznaczy ślepo kratki, ktora wskaże jej maz..

      • Odpowiedz Monika 5 kwietnia 2016 at 12:57

        Dziewczyny, nie powielajmy nieprawdziwych informacji. Proszę. Poniżej link wiele wyjaśniający. Zanim znowu napiszesz o ciąży pozamacicznej, badaniach prenatalnych, proszę przeczytaj
        http://www.ordoiuris.pl/falszywe-informacje-o-projekcie-komitetu-stop-aborcji-,3767,i.html

        i jeszcze jeden link, dla tych które zostały postawione przed najtrudniejszym dylematem i mimo wszystko wybrały życie https://www.facebook.com/FundacjaGAJUSZ/?fref=ts

        • Polka Dot
          Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 13:04

          Podziwiam heroizm, brawo. Pozostanę jednak orędowniczką prawa kobiet do możliwości samodzielnego podjęcia takiej decyzji.

          • Ola 5 kwietnia 2016 at 20:59

            Aga ja jestem przerażona i chce mi się wyć!!! zaraz zajrzę w linki i zrobię co trzeba, bezsilność i wkurw jaki czuję na to co się dzieje w kraju sięga zenitu! Niestety jak widać nawet na Twoim cudnym blogu fanatyczek nie brakuje. Smutne to.

          • Mała Mi 8 kwietnia 2016 at 01:17

            To nie żaden heroizm, to po prostu „the right thing to do”. Jedyna możliwa rzecz do zrobienia dla człowieka, który chce być dobry. A te dziewczyny, które tak uważają, to nie „fanatyczki”, jak ktoś napisał poniżej, to te same dziewczyny, które kochają dzieci , kochają oglądać Twoje cudne dzieci na Twoim blogu, i wspierają Cię pod innymi wpisami. Dlaczego wyżej ceniona jest pyskatość „niezależnych” kobiet, niż milczące poświęcenie (początkowe poświęcenie, potem to już czysta miłość do dziecka) tych, które decydują się na urodzenie chorego dziecka/dziecka z gwałtu/dziecka nieplanowanego? :( Chyba odwróciły się tu wartości… :(

    • Odpowiedz Magda 5 kwietnia 2016 at 10:57

      Katolik…. ale chrześcijanin byc moze juz tak. Poza tym wypowiadasz się za wszystkich katoli. Serio, znasz ich wszystkich??

      Zaś co do obecie obowiązującej ustawy, to mimo że zezwala ona na aborcję w pewnych sytuacjach, to do Ciebie należy ostatecznie decyzja czy chcesz zakończyć ciążę czy nie. I naprawdę chciałabym poznać choć jednego katolika (jak piszessz), który w którymś z tych 3 przypadków zdecydowały się na kontynuowanie ciazy.

      • Odpowiedz Magda 5 kwietnia 2016 at 10:59

        Miało być ad. LIBRANNA

        • Odpowiedz Libranna 6 kwietnia 2016 at 10:47

          „Poza tym wypowiadasz się za wszystkich katoli. Serio, znasz ich wszystkich?”

          Przepraszam, ale w którym miejscu wypowiadam się za wszystkich? Wypowiadam się za siebie. Tak jak napisałam, JA jako katoliczka usunęłabym naprawdę poważnie chore dziecko, bo nie wyobrażam sobie skazywać je na dodatkowe cierpienie. Nie wypowiadam się za nikogo innego, każdy ma prawo do takiej decyzji, jaką uzna za słuszną.

          • Magda 6 kwietnia 2016 at 12:40

            O ja ale się zamotalam w tej dyskusji, ale takie emocje. Post oczywiście był w dobrym miejscu i dotyczył wpisu Kaski.

            Wybacz LIBRANNA! Zgadzam się z Tobą :)

          • Libranna 6 kwietnia 2016 at 22:59

            Uf, cieszę się, że wszystko jasne 😀

    • Odpowiedz Natka 5 kwietnia 2016 at 11:37

      większość? większość Polaków nie była na wyborach, więc Droga Pani nie podłączaj wyboru „tej” partii pod większość proszę.

      • Odpowiedz Maga 5 kwietnia 2016 at 12:32

        No to sami sobie winni.

    • Odpowiedz Kasia 5 kwietnia 2016 at 23:59

      No więc? Nie jestem katoliczką, więc dlaczego ma mnie obowiązywać prawo tej instytucji? Katolik nie zdecyduje się na in vitro? Oczywiście, jego prawo, jego poglądy, jego życie. Ja mam inny światopogląd, i także proszę to uszanować.

  • Odpowiedz Marta 5 kwietnia 2016 at 07:36

    amen!!

    • Odpowiedz Mama Ani i Jila 5 kwietnia 2016 at 12:00

      Chyba a propo wypowiedzi Kaski:)

  • Odpowiedz Patrycja K 5 kwietnia 2016 at 07:36

    A ja miałam wczoraj tak strasznie zły dzień, mam 25 lat i dziś się boję. Boję się, że nie będę mogła iść w swoim życiu do przodu, bo nie kupię działki na dom, bo moja ciąża będzie w dodatkowym strachu i nerwach, przez co może się na nią wcale nie zdecyduję, bo w kolejnym tygodniu wejdą równie absurdalne zmiany. A ja chcę iść do przodu, ale widzę, że w naszym kraju za jakiś czas najlepiej będzie się żyło bezrobotnym z wyboru, którzy na dzieci wezmą równowartość mojej pensji…
    Dobija mnie to, załamuje i po raz pierwszy zaczynam myśleć o wyjeździe, choć tak bardzo tego nie chcę, ale po prostu się boję :(

  • Odpowiedz Karolina.sza 5 kwietnia 2016 at 08:03

    „Jesteście przeciwni aborcji? To jej sobie nie róbcie.”
    Amen!

  • Odpowiedz Karolina.sza 5 kwietnia 2016 at 08:06

    Episkopat moze apelować do wiernych i wskazywać co jest zgodne z religia a co nie. Każdy ma sumienie. Ale prawo, to prawo! Ponad religia. Znamy „państwo” gdzie prawo wyznacza religia –> ISIS

  • Odpowiedz Pati 5 kwietnia 2016 at 08:29

    Wszyscy robią szum i bardzo dużo nadinterpretują bo jest wielka nagonka na PiS. Ktoś chce by się PiS rozpadł i dlatego temat tak wrażliwy jest tak rozdmuchiwany. Zawsze rozdmuchuja tak kontrowersyjny temat żeby w mediach szumialo – w tym czasie dzieją się inne rzeczy na które zbulwersowani Polacy nie zwracają uwagi… tak manipulują ludźmi za sprawą mediów i odciągają uwagę.
    Ale oczywiście z wieloma argumentami się z Panią zgodzę.
    Ale zwocie uwagę jak media nami manipulują 😉

  • Odpowiedz Maga 5 kwietnia 2016 at 08:34

    Niezła histeria.

  • Odpowiedz GosiaSkrajna 5 kwietnia 2016 at 08:50

    Popieram Agnieszka każde słowo.
    I prawdą jest że każda religia, która zaczyna być fanatyczna stanowi zagrożenie dla wolności…
    nasza zaczyna się taka stawać.

  • Odpowiedz Aneta red-artist 5 kwietnia 2016 at 08:51

    Śledziłam to oburzenie na IG i byłam zaskoczona (Polka angażuje się w politykę, a fe!). Fajnie, że wykorzystujesz popularność, żeby niektórym otworzyć oczy, ale czy podpisanie petycji coś da? Szczerze mówiąc wątpię, już teraz mnie nic nie zdziwi. Prawda jest taka, że wszytko będzie się działo w podziemiu! Do Czech mam 30km jakby co… (chodzi mi o dostęp do badań) A jak będzie trzeba to spakuję manatki i wio…! Niestety… Jestem osobą wierzącą, ale nie chodzę do kościoła, bo nie zgadzam się z tym, co się dzieje, nie zgadzam się na państwo kościelne, to nie o to w tym wszystkim chodzi!

  • Odpowiedz Ania 5 kwietnia 2016 at 08:53

    Nawet nie bede tego komentowac bo nie znam slow aby opisac jak wsciekla i sfrustrowana jestem!!! Petycja podpisana.

  • Odpowiedz Maja 5 kwietnia 2016 at 08:53

    Kochana Polko, z wielkim smutkiem przeczytałam ten wpis. Jesteś socjologiem, powinnaś wiedzieć więcej. Temat aborcji bardzo dobrze ujęła tu KAŚKA – nie będę tu dywagować bo każdy ma prawo do własnych poglądów. Ale – już pisanie o „zamachu na Trybunał Konstytucyjny, ustawy o inwigilacji (którą nota bene pisała PO) czy zawłaszczeniu mediów publicznych” (kiedy TVN i Polsat zakładali byli ubecy i esbecy) a Telewizja Polka była przez 8 lat propagandową tubą, itd. świadczy po prostu o niewiedzy o historii współczesnej Polski.
    Czytam te blogi kobiece, serio. Temat polityki praktycznie nie istnieje, jakby każdy bał się wygłaszać poglądy lub po prostu uważał właśnie, że to „syf” i to go nie dotyczy. A dotyczy bardzo, aborcja to tylko maleńki wycinek tematu, łatwo takimi tematami manipulować, tzw tematy zastępcze. Kwestie naprawdę ważne to realizowanie polskich interesów!!! Za rządów tzw „opozycji” i SLD Polska podpisała najgorszą, niekorzystną dla nas umowę gazową, wcześniej za rządów Leszka Millera Polska mogła kupować gaz u Norwegów – za połowę mniej! Miller się nie zgodził. PO chciała, żebyśmy kupowali u nich również prąd. Nie mieliśmy armii – Jeśli Ruscy weszliby do Polski w ciągu trzech dni doszliby na Zachód kraju. Przyjęlibyśmy każdą kwotę imigrantów ekonomicznych. Przykładów wrogiej polityki dla Polski jest bardzo dużo. Wymieniłam te, które mają znaczenie dla kobiet, które zarządzają gospodarstwem domowym. Już nie będę pisać o realizowaniu niemieckich interesów, dzięki którym Tusk dostał stołek. Czas wszystko oceni i pokaże, tak jak z teczkami Bolka – takich teczek na wpływowe osoby w polityce są setki. Tzw haki.
    Polska jest biednym krajem i wielu osobom zależy, żeby taka pozostała. Biedny kraj nie ma szans się ani obronić, łatwo nim manipulować i łatwo takim zarządzać w imię zasady „dziel i rządź” . Łatwo go ekonomicznie eksploatować. To powinny wiedzieć wszystkie matki, bo założę się, że większość nie stać na te gadżety, które pokazujesz na swoim blogu – bez urazy, mam dobrą pracę, za którą w krajach Unii dostawałbym tysiące Euro, ale tu w Polsce, nie mogę kupić zabawek przykładowo maileg, bo rachunek za gaz równa się jednej z pensji jaką tu ludzie ubożsi dostają.
    Planu ekonomicznego poprzedni rząd przez 8 lat nie potrafił stworzyć, zamknęli stocznie, chcieli sprywatyzować LOT na zasadzie wrogiego przejęcia, podobnie wcześniej myśleli o służbie zdrowia, wygaszali kopalnie – węgiel też kupujemy od Ruskich, podwyższyli emerytury – bo tak Merkel nakazała. Zrobili wszystko, co mogli, by Państwo Polskie istniało tylko teoretycznie. Tak też właśnie było gdy spadł prezydencki Tupolew.
    A o Komorowskim – długim ramieniu Moskwy WSI, który tak naprawdę jest przestępcą, poczytaj w necie.
    Mam rząd na którego nie ma haków, prezydenta, na którego nie ma teczki, który realizuje moje interesy, to jest najważniejsze dla mnie jako matki.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 09:38

      To nie jest kwestia wiedzy, ale poglądów. Osobiście nie podzielam paranoi teczkowo-hakowej, a raczej przeraża mnie zagrożenie demokracji i praw kobiet oraz cywilizacyjne zacofanie, jakie dokonuje się z powodu żądzy władzy totalnej. Zresztą nie o tym był ten wpis, nie mam ochoty na dyskusje na tym poziomie ogólności, bo to niewykonalne w formule komentarzy. Spór nierozstrzygalny, mamy dwie Polski, ja właśnie apeluję, aby kobiety z obu tych obozów połączyły siły w imię wspólnej sprawy. Peace!

      • Odpowiedz Nefertari 5 kwietnia 2016 at 09:55

        Twoje interesy jako matki, czyli jakie? Bo to, o czym napisała Polka, i mnie zaczyna przerażać… I nie chodzi bynajmniej o aborcję jako taką, ale „zbrodnie prenatalne”? Jeśli się tego dobrze nie określi, będzie można wykorzystywać przepisy przeciwko kobietom! Będziesz się czuć bezpiecznie w takim kraju? Bo ja mam wątpliwości!

      • Odpowiedz Maja 5 kwietnia 2016 at 10:08

        Nie, nie apelujesz, aby kobiety z tych obozów połączyły siły, określiłaś jasno, która Polska jest fajna, a która be – a żeby to zrobić potrzeba wiedzy. I z poziomu ogólności niestety oceniasz sytuację w Polsce, powiem tak nie przeraża mnie to, ale się tego boję.

        • Polka Dot
          Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 10:13

          Napisałam, jakie są moje poglądy, jak oceniam działania rządu, lecz nawołuję do współpracy także osoby, które je popierają oraz by zaangażowały się te, które dotychczas nie interesowały się polityką – to jest jasno wyłożone w pierwszym akapicie. Trudno, żebym powstrzymywała się od wyrażania opinii na blogu- to forma, która de facto jest zbiorem opinii autora.

  • Odpowiedz Ada 5 kwietnia 2016 at 09:33

    A mnie zastanawia ta nagonka…. przecież media nami sterują jak chcą. Najlepsze jest to, że akurat jak był odczytywany list w Kościele to akurat na TEJ mszy była kamerka TELEWIZYJNA ustawiona na przeciw wyjścia i była nagrywana kobieta, która się tam najwięcej burzyła ze wszystkim po czym wyszła wielce z Kościoła. A byłą to feministka, która wcześniej brała udział w manifestacji przeciwko PiS i która chce mieć prawo do publicznej masturbacji!! Ludzie przecież to wszystko czym nas aktualnie karmią media jest ukartowane i nie przejdzie jak i nie przeszło wcześniej. Myślcie trochę a nie nakręcacie się przez słuchanie radia i oglądanie telewizji. Wszyscy wprowadzają histerię i się nakręcają wzajemnie. A jak coś się będzie miało stać to klepną to i tak jak Wasza uwagę zwrócą na zaś coś innego.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 10:30

      Ja telewizji oglądam niewiele, natomiast nie dziwi mnie w ogóle obecność kamer w sytuacji, w której dziewczyny umawiały się na tę manifestację na Facebooku, w wieloosobowej grupie. Swoją drogą też się zastanawiam, czy to nie ma odwrócić uwagi od jakieś innej sprawy, to fakt.

  • Odpowiedz Nefertari 5 kwietnia 2016 at 09:51

    Zabójstwo prenatalne? Serio? Im na rozum padło? Zamiast być w domu z trzymiesięczną córką powinnam w takim razie w więzieniu siedzieć, bo w zeszłym roku – nim zaszłam w ciążę z córcią – poroniłam, o czym nie wiedziałam do końca – tj. spodziewałam się okresu, ten nie nadchodził, więc poszłam zrobić badania krwi pod kątem ciąży. Tego samego dnia co badanie, wieczorem, zaczęłam krwawić. Sądziłam, że to ten spóźniony okres, chociaż zbyt obfite to było, więc wątpliwości się pojawiły, ale pewności nie miałam. Potem się okazało, że jednak ciąża była, bo wynik pozytywny… I co? Moja wina, bo nie pojechałam na pogotowie, bo plamienie pomyliłam z miesiączką… To jest chore! W domu mam jeszcze starsze dziecko – czy karanie matek, które przeżyły trudne chwile (zabieg oczyszczania macicy po poronieniu nie jest niczym przyjemnym, dziękuję bardzo), ale przecież są matkami, ma sens? Co to za państwo?!

    • Odpowiedz malenka 5 kwietnia 2016 at 13:04

      Zapewniam, że nikt nie będzie ścigać za poronienia. Choćby technicznie jest to awykonalne. Nie ma środków, policji tyle, miejsc w aresztach, prokuratura byłaby zawalona na wiele lat, nie mówiąc o miejscach w więzieniach. Zresztą w tych poprawkach do ustawy nie ma mowy o karze za coś takiego, to jest jakaś dziwna nadinterpretacja.

      • Odpowiedz Mama Ani i Jila 5 kwietnia 2016 at 21:51

        Ok, to moze tak.. powiedzmy ze mam wkładkę domaciczna, wiadomo jakie ona ma działanie.. Nakaza mi ja wyjąc? A jeśli tego nie zrobie? Masz pewność ze nie beda chcieli mnie stawiać przed sadem?

        • Odpowiedz Nefertari 7 kwietnia 2016 at 12:36

          W Polsce dzieją się takie rzeczy i mają miejsce takie parodie, że nie mam tej pewności właśnie… A przepis można rozumieć różnie – to, że „technicznie” będzie trudno wdrażać to masowo w życie to jedno… Ale umożliwienie takiej sytuacji – a boję się, że skoro już teraz można to „nadinterpretować”, to znaczy, że nie jest jasno określone, co z czym się je, a w takiej sytuacji – niejednoznaczności – może się wydarzyć wiele…

  • Odpowiedz Anna 5 kwietnia 2016 at 10:00

    Szacunek, Polka, ze piszesz o tym na blogu.
    Ja jutro idę wysłać wieszak. A codziennie informuję panią premier o mojej macicy w ramach akcji Trudny Okres.

  • Odpowiedz Ola 5 kwietnia 2016 at 10:04

    Dobrze, że poruszasz także takie tematy na blogu. Tak trzymaj. PS Żądni władzy demagodzy, a nie rządni. Popraw szybciutko.

  • Odpowiedz Kaisa 5 kwietnia 2016 at 10:48

    Sorry bardzo, ale to nic innego jak tylko gównoburza. Projekt ustawy aborcyjnej to akcja obywatelska, a nie rządowa. Premier Szydło wyraźnie się od tego odcięła i powiedziała, że dotychczasowa ustawa nie będzie zmieniana. Także ten… proponuję rozszerzyć nieco horyzonty i sięgnąć do źródeł innych niż Gazeta Wyborcza i tvn. Już nie mogę słuchać, jak to PiS będzie zmuszał zgwałcone nastolatki do rodzenia dzieci. A tak w ramach ciekawostki – w tamtym roku w Polsce aborcji z gwałtów było 3 (słownie trzy).

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 10:52

      Trzy kobiety rocznie to wystarczająco dużo, by o nie walczyć. Uważam, że moje horyzonty są wystarczająco szerokie, na tyle, żeby bawiło mnie, jak pani Premier próbuje zatrzeć ślady swojej czwartkowej wypowiedzi, że popiera tę inicjatywę. Nigdzie nie pisałam, że to projekt rządowy, ale popierany przez rząd – taki był, dopóki pani Szydło nie stwierdziła, że wypowiadała się PRYWATNIE – wolne żarty!

      • Odpowiedz Kaisa 5 kwietnia 2016 at 12:24

        Nie napisałam, że o 3 kobiety nie warto walczyć, po prostu śmieszne jest wojowanie pseudoargumentem, że ktoś je zmusza do urodzenia dziecka. Wiadomo było, że ten projekt od razu zostanie podpięty pod PiS, bo przecież przeciwko aborcji to tylko moherowe berety mogą być, nie? Fajnie, że się angażujesz w sprawy społeczne, szkoda tylko, że w taki sposób. Ale czego można się spodziewać po kimś, kto staje w obronie bohatera, który donosił na kolegów, nazwał ich nikim i nie ma nawet odrobiny ludzkiej przyzwoitości, żeby teraz powiedzieć przepraszam. Nie wysilaj się na odpowiedź, bo to moja ostatnia wizyta na tym blogu. Żegnam bez żalu.

        • Polka Dot
          Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 13:06

          Szkoda, że w sposób sprzeczny z Twoim światopoglądem? Zabawne. Żegnaj, nie będę tęsknić!

          • Maja 5 kwietnia 2016 at 21:28

            I to jest ten „peace” ? I w imię tego kobiety mają połączyć siły? Tu nie chodzi ani o poglądy ani o światopogląd, ale o zwykłą przyzwoitość. Powtarzam, że opozycja robi wszystko, posunie się do wszystkiego, sięgnie po każdy temat żeby podzielić społeczeństwo. Ty tym wpisem przyłożyłaś do tego rękę. Podgrzewasz te antyrządowe nastroje i najlepsze jest to, że nawet nie wiesz co robisz, jakiej sprawie i komu służysz. Ale może o to właśnie chodzi, dostrzegą Cię Wysokie Obcasy albo inne feministki, zyskasz większy rozgłos i większe pieniądze. Oczywiście nie zrobisz tego świadomie, będziesz myślała, że walczysz o prawa kobiet, w pół słowach będziesz dodawać jakie to czasy dyktatury nadeszły, a w między czasie rząd będzie wprowadzał nowe ustawy – odtworzy stocznie, przemysł, zmniejszy podatki, zlikwiduje patologiczne gimnazja, poprawi jakość wykształcenia, zreformuje armię i służby specjalne. To jest właśnie odpowiedź na poszerzenie horyzontów :)

          • Polka Dot
            Polka Dot 6 kwietnia 2016 at 09:54

            Z przyjemnością wzmocnię swoim stanowiskiem opozycję, mój nastrój nie mógłby być bardziej antyrządowy. Społeczeństwo podzielone jest zdecydowanie, to przykre, ale metodą na jedność nie jest przyzwolenie na takie zmiany prawne, jakie na funduje rząd. Ponad podziałami politycznymi mogą się w tym przypadku połączyć kobiety, wiele to robi i to budujące.

        • Odpowiedz Anna 6 kwietnia 2016 at 12:52

          Pani premier w radiu występuje jako osoba prywatna, tj. Beata Szydło pani nikt? Czy może jednak jako premier? I jako PREMIER wprost mówi, że będzie do rozmowy o zmianie ustawy potrzebny GŁOS EPISKOPATU? Może swoje rady by nie dzielić społeczeństwa przekazałaby Pani tym, których Pani broni, bo nawet Gazeta Wyborcza nie jest im potrzebna do robienia z siebie błaznów, a szkód w prawodawstwie.

    • Odpowiedz Helenka 7 kwietnia 2016 at 13:40

      gdyby to mężczyzni mieli rodzić-zwłaszcza dzieci poczęte z gwałtów, to sprawa aborcji zostałaby podniesiona do rangi sakramentu.

  • Odpowiedz Natka 5 kwietnia 2016 at 11:40

    Polka na Prezydenta :) może Twój cichy głos w głośnym internecie dojdzie gdzieś dalej i sprawi, że Polacy się zastanowią przy kolejnych wyborach…
    Fajna jesteś :)

  • Odpowiedz Agasl. 5 kwietnia 2016 at 11:53

    Wpis ważny i odważny. Sama od jakiegoś czasu z przerażeniem słucham o kolejnych pomysłach nowego rządu. Zakończenie programu refundacji in vitro – tragedia dla wielu kobiet! Moja siostra ma cudowną córeczkę tylko dzięki programowi, innej szansy na ciążę nie było. Ja sama jestem mamą dwóch chłopaków, z których jeden ma Zespół Downa. Wiedziałam dzięki badaniom prenatalnym o Zespole i poważnej wadzie serca Małego i dzięki temu w ciąży miałam zapewnioną odpowiednią opiekę a na porodówce lekarze wiedzieli czego się spodziewać. Także dzięki tym badaniom dowiedziałam się, że to TYLKO zespół Downa, bo podejrzenia były dużo gorsze i gdyby się potwierdziły nie wiem czy zdecydowałabym się urodzić. To straszna decyzja nie życzę nikomu by musiał taką podejmować, ale to od decyzji kobiety, jej sumienia, jej przekonań powinna ona zależeć. Mamy swój rozum, mamy prawo podejmować decyzje! Zwłaszcza, że niestety jest tak, że chorym dzieckiem interesują się wszyscy póki się nie urodzi, później trzeba radzić sobie samemu, co jest trudne szczególnie jak mieszka się w małym mieście. Popieram, nie wszystkie kobiety w Polsce to katoliczki, ale wszystkie mają prawo decydować o sobie!
    A bloga uwielbiam!

  • Odpowiedz Noemi 5 kwietnia 2016 at 11:53

    NIKT nie ma prawa zabijać poczętego dziecka, droga blogerko! Szokujące, że coś takiego może pomyśleć matka dwójki dzieci. Twój wirtualny pastelowy świat zaburzył Twoje postrzeganie rzeczywistości. Prawo do życia każdego poczętego dziecka jest prawem nadrzędnym, tzw. „aborcja” jest ohydnym morderstwem na najbardziej bezbronnej osobie ludzkiej.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 12:19

      Mój świat jest jak najbardziej realny, a Ty poznajesz jedynie jego wycinek, więc proszę, nie obrażaj mnie tylko dlatego, że się nie zgadzasz. Ja uważam, że prawem każdej kobiety jest możliwość decydowania o własnej płodności i macierzyństwie, zwłaszcza w przypadku, jeśli została ofiarą przemocy. Wracamy do kwestii definicji – dla mnie kilkutygodniowe życie to płód we wstępnej fazie rozwoju, a nie dziecko. Właśnie jako matka dwójki dzieci, córek konkretnie, apeluję, by szanowano w tym kraju prawa kobiet. Poza tym ignorujesz okrutne skutki wprowadzenia tej ustawy, o których piszę, a które uderzą w tysiące kobiet – to dopiero jest ohydne, żeby odmawiać kobietom prawa do badań czy zakładać im sprawy karne po poronieniach.

      • Odpowiedz Maga 5 kwietnia 2016 at 12:37

        O ile mi wiadomo, to żadna ustawa nie została jeszcze wprowadzona i nie ma takich planów.

        • Polka Dot
          Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 13:04

          Masz dobre informacje, tak też piszę w tekście – o propozycji zaostrzenia ustawy, popieranej przez episkopat i panią Premier.

      • Odpowiedz Noemi 5 kwietnia 2016 at 14:26

        Ja również jestem matką dwójki dzieci, nie było mi dane ich urodzić, kocham je nad życie. Ludzkość kopie sobie grób mordując nienarodzonych, uwierzcie mi jest bardzo wiele osób, które potrafią obdarzyć miłością nawet najbardziej chore dzieci, gdyby tylko ich „matki” pozwoliły im przeżyć. To musi być straszne żyć ze świadomością dzieciobójstwa, powtarzam tzw. „aborcja” jest najbardziej ohydnym morderstwem najbardziej bezbronnego człowieka.

        • Odpowiedz malaczki.pl 5 kwietnia 2016 at 20:23

          wiesz Neomi, naoglądałąm się wielu bardzo chorych dzieci, które zostały porzucone przez rodziców i nie masz pojęcia jak cierpiały z powodu choroby. Widziałam też takie, które kiedyś były zdrowe i tak zostały skrzywdzone przez matki, że zostały ciężko chore lub nawet umarły, i jak kiedyś nie popierałam prawa do aborcji jakie jest np w Słowacji, teraz jestem jak najbardziej na tak! Wolałabym być usuniętym płodem niż tak cierpiącym dzieckiem – człowiekiem…

          • Asia 6 kwietnia 2016 at 09:16

            Dokładnie. W naszym kraju podnosi się wielkie larum o ochronę życia pomimo tego czy ma ono ciężką wadę, czy ma szansę na przeżycie a w domach dziecka, ośrodkach opiekuńczych czekają dzieci niepełnosprawne. Od czasu do czasu media ogłaszają, że ktoś zdecydował się na adopcję dziecka chorego. A jak wygląda szara rzeczywistość? Przychodzą potencjalni rodzice i już na starcie zaznaczają – BYLE TYLKO ZDROWE!!!!!!!!!!!!!!!1
            A ja wtedy zadaję pytanie – gdzie te obrończynie życia poczętego? Mają szansę dać świadectwo i co robią? Jak Judasz umywają ręce i błagalnym tonem proszą panią psycholog w ośrodku adopcyjnym o zdrowe sprawne dziecko!

        • Odpowiedz Mama Ani i Jila 5 kwietnia 2016 at 21:58

          Nie chce wchodzić w polemikę.. Ale tak jak piszesz.. Jest wiele rodziców chcących adoptować.. I pewnie dwa razy dzieci w domach dziecka czekających na adopcje.. Wiec to nie jest argument..

      • Odpowiedz Patti 5 kwietnia 2016 at 16:36

        Polko …..jak będziesz miała możliwość , wybierz się do jakiegoś instytutu anatomii ….tam w formalinie w słoikach można obejrzeć kilkutygodniowe płody …..istoty ludzkie z sercem kiedyś bijącym ….może zmieni Ci się opinia ….czy to już dziecko czy jeszcze nie ….tak samo wyglądały Twoje dwie piękne córki ….zgrozą jest to co piszesz.

        Sama jestem zwolenniczką aby każda kobieta miała wybór i aby ustawa została niezmieniona i tak pewnie sie stanie , bo to tylko projekt obywatelski a nie rządowy i nikt zmian nie planuje.

      • Odpowiedz Sanka 6 kwietnia 2016 at 13:52

        Nie mogę czytać , jak ludzie zabierają się za definiowanie kiedy „płód zaczyna być człowiekiem”. Może jak ma 10 tygodni, a może dopiero jak się urodzi? Generalnie jak kobiety dowiadują się że są w ciąży to jest około 8-10 tydzień, co wynika często z dużej nieregularności cykli. Będąc w tym tyg na usg, jak lekarz włączył mi na głośno uderzenia serca „mojego płodu”, to jakoś nie potrafiłam pomyśleć inaczej niż że to olbrzymi cud i że to jest to CZŁOWIEK- tu i teraz a nie za 3, może 6 tygodni albo więcej. Szkoda że zabronione jest publiczne pokazywanie zabiegów usuwania „płodów”. Jak urywają rączki i nóżki…

    • Odpowiedz asia 5 kwietnia 2016 at 13:22

      Jej pastelowy świat pozwala pewnie zarobić więcej niż Twoje poważna mało pastelowa praca!!!!

      • Odpowiedz Maga 5 kwietnia 2016 at 13:41

        A jaki to ma związek z tematem? I skąd wiesz jaką NOEMI ma pracę i ile zarabia?

  • Odpowiedz Ewa 5 kwietnia 2016 at 12:22

    DZIĘKUJĘ, w 100% się z Tobą zgadzam.
    Bardzo zaimponowałaś mi tym wpisem. Obawiam się że niebawem za stosowanie antykoncepcji będzie można trafić do więzienia.

  • Odpowiedz Koralina 5 kwietnia 2016 at 12:23

    Ja się zgadzam, ale nie w 100%.
    Jestem zwolenniczką obecnej ustawy odnośnie aborcji. Sprzeciwiam się zaostrzeniu prawa w tej kwestii.
    Nie wiem, jaką decyzję podjęłabym, gdyby się okazało, że moje dziecko (dla mnie dziecko, nie płód) byłoby nieuleczalnie chore z deformacjami… Nie chce nawet myśleć o sytuacji, w której ktoś skrzywdziłby moją córkę… To bardzo trudne decyzje, więc tym bardziej nie chciałabym ich podejmować za inne kobiety.

    Ale mam wątpliwości co do informacji o utrzymywaniu ciąży zagrażającej życiu kobiety. Ta informacja krąży po internecie a niekoniecznie musi być prawdziwa (ale na pewno wzbudza emocje). Organizacja Ordo Iuris (która bodajże jest współautorem projektu ustawy) wyjaśnia, że „Po pierwsze, jak jasno wynika z treści projektu i uzasadnienia, projekt zezwala na prowadzenie przez lekarzy działań leczniczych koniecznych dla ratowania życia matki, licząc się ze skutkiem śmiertelnym tych działań dla dziecka. Po drugie, uzasadnienie projektu potwierdza, że <>, a zatem zmiany wprowadzane projektem nie pozbawiają kobiet możliwości wykonywania tych badań.” A że zdarzą się jakieś patologie w tym systemie, tego możemy być pewni, ale to zdarza się już teraz i to inny temat do przepracowania.
    Zdaję sobie sprawę, że to też może być manipulacja. Tak jak manipulacją mogły być pierwsze wychodzące z kościoła kobiety (nie mówię, że to źle).

    Ten projekt ustawy ma jeden plus: jeżeli ktoś pobije/ zabije kobietę w ciąży, to będzie odpowiadał za dwa morderstwa a nie jedno. Podobnie jeżeli umrze dziecko (w 39 tc jak to miało miejsce w Białymstoku) z powodu błędu lekarzy, to sprawy sąd nie będzie mógł od razu umorzyć. I to też chyba istotne.

    A może ta cała sprawa to tylko zasłona dymna? W końcu to tylko projekt obywatelski, więc jeszcze długa droga. Może kiedy emocje skierowane są na tematy-bumerangi (aborcja, in vitro, związki homoseksualne), rząd lub sejm pracuje nad jakimś innym trudnym do przełknięcia tematem…?
    Ostatnio stałam się bardzo ostrożna, być może już mam manię spiskową, ale ostatnio ludzki (m. in. polityków, niektórych mediów) cynizm jest zatrważający…

    Myślę, że trzeba zachować czujność i zdrowy rozsądek. I przede wszystkim szanować innych. I żeby kobiety nawzajem nie skakały sobie do gardeł, bo to się obraca przeciwko nim.

    PS. A Episkopat powinien zająć się przede wszystkim nauczeniem Ewangelii, i każdy będzie wiedział, co ma robić.

  • Odpowiedz asia 5 kwietnia 2016 at 13:03

    Boże Agnieszko, mnie przeraża że tu są osoby, które popierają ten rząd!!!!! Czytam komentarze i nie wierzę – druga kobieta drugiej kobiecie wilkiem!!!!!!!!!!
    Popieram Twój protest, ale nie wierzę, że cokolwiek wskuramy!!!

    • Odpowiedz Maga 5 kwietnia 2016 at 14:03

      Raczej bym powiedziała, że są tu osoby apelujące o zdrowy rozsądek i spokój. Media rozpętały wojenkę a ludzie się temu bezmyślnie poddają. Histeria jakich mało. Ustawy nie ma i nie będzie. A jeśli już o samym projekcie mowa to dosyć znacznie odbiega od tego, co się mu zarzuca i co się nadinterpretuje.
      Nie twierdzę, że ten projekt popieram, ale polecam ochłonąć jednak.

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 5 kwietnia 2016 at 15:09

        Najłatwiej uporządkować sobie rzeczywistość, zwalając wszystko na media, ignorując zupełnie oddolne inicjatywny zrzeszających się kobiet. Kolejność była odwrotna – pojawił się ruch społeczny i akty sprzeciwu, o których teraz donoszą media.

    • Odpowiedz Monia 5 kwietnia 2016 at 21:20

      Mnie właśnie też to przeraża :(( Ludzie się mądrują jeśli ich sprawa nie dotyczy, ale ciekawe czy by zmienili stanowisko gdyby którejś z kobiet w ich rodzinie zdarzyło się takie nieszczęście.. Czy też by się naśmiewali z protestujących….
      Ja chodzę na marsze poparcia i absolutnie popieram wszystkie inicjatywy zmierzające do pokazania oburzenia społecznego temu co się teraz dzieje na Wiejskiej :(

    • Odpowiedz justyna 7 kwietnia 2016 at 20:33

      no, ale istotą Ewangelii jest właśnie obrona życia, nie śmierci: aborcja=śmierć. I znam rodziców, którzy wiedząc o śmiertelnej chorobie dziecka i tego, ze po porodzie przezyje kilka godzin, zdecydowali się i na donoszenie ciąży i na poród sn. córka zmarła 3h po narodzinach.

  • Odpowiedz Żaneta 5 kwietnia 2016 at 14:16

    Witam.
    To mój pierwszy komentarz tutaj.
    Musiałam dodać swoje poparcie wszelkim inicjatywom przeciwko temu co się dzieje.
    Od kilku dni jestem przerażona w jakim kraju przyszło mi żyć.
    Żaneta

  • Odpowiedz Marlena 5 kwietnia 2016 at 14:52

    Nie mogę tego pojąć dlaczego ktokolwiek ma prawo decydować o zabiciu tak maleńkiej, niewinnej istoty. Pytam jakim prawem chcecie mieć władzę nad uśmierceniem człowieka? Przeciez to nie jest wina tego dziecka, ze nie zostalo poczete z milosci.. Niedlugo może dzieci będa zabijane po porodzie, bo jednak okaze sie, ze nie wykryto jakiejs wady wrodzonej podczas wizyt u lekarza i dziecko urodzi sie chore? albo nie ten kolor oczu, uroda czy tym podobne. Do czego to wszystko zmierza? Wolicie zabić, a potem żyć do konca z okropnymi wyrzutami sumienia ? Aborcja nie sprawi, ze uniknie sie bycia matka…sprawi, ze bedziesz matka martwego dziecka….

  • Odpowiedz azomim 5 kwietnia 2016 at 15:02

    Polko myślę tak jak Ty!!
    I zaimponowałaś mi publikując na blogu treść tak odważną, jak i ważną.
    Kobiety trzymajmy się razem w obronie naszej godności!!

  • Odpowiedz matka polka dot 5 kwietnia 2016 at 15:53

    Dzięki za ten wpis Aga <3

  • Odpowiedz Dorota 5 kwietnia 2016 at 17:18

    Podzielam w 1000% i nie rozumie na jakiej podstawie zaklada sie ze 100% kobiet w Polsce to katoliczki?
    Sa przeciez i takie, dla ktorych plod we wczesnej fazie rozwoju to nie to samo co zycie poczete. Brzydzisz sie aborcja to jej nie rob, ale nie odbieraj im prawa wyboru. Zyj i daj innym zyc!

  • Odpowiedz Adriana 5 kwietnia 2016 at 17:32

    Podpisuję się obiema rękoma,nogami, uszami, piersiami i nawet tyłkiem. Zgadzam się w milionach %

  • Odpowiedz sławka 5 kwietnia 2016 at 18:35

    Mój komentarz będzie krótki,gdyby nie tyle wpisów przeciwnych,w ogóle by go nie było..A więc kochana Polko popieram i dziękuję za Twą odwagę:))

  • Odpowiedz Aneta 5 kwietnia 2016 at 19:01

    Chcialabym zaznaczyc, ze absolutnie nie jestem zwolennikiem obecnej wladzy ani nie wchodza tutaj kwestie religii. Ja nigdy nie bede zwolennikiem aborcji i mysle, ze nigdy nie poddalabym sie aborcji bo moje sumienie nie pozwolilo by mi zyc. Po prost. Aczkolwiek szanuje kazdego zdanie na ten temat. Pomimo tego, ze mam inny poglad niz Polka to i tak bede czytala bloga i nie obrazam sie.

  • Odpowiedz malaczki.pl 5 kwietnia 2016 at 20:18

    Polka, jeśli ustawa wejdzie w życie, to polskie podziemie raczej nie rozwinie się bo lekarze będą się bać, ale Słowacja będzie zarabiać na nas jeszcze więcej. Mi pozostaje tylko życzyć kobietom aby było je stać na „taką Słowację”… :)

  • Odpowiedz Ka Ma 5 kwietnia 2016 at 20:41

    Bardzo często jeżdżę do domu małego dziecka w miejscowości w. Najwięcej jest dzieci z upośledzeniem. Tak mało jest rodzin, które chcą adoptować chore dzieci. Druga grupa to dzieci z rodzin patologicznych, często z Fas. Też zostają tu a później przenoszone są do innych domów dziecka. Myślę sobie, że nie każda kobieta weźmie na sobie ciężar wychowania chorego dziecka i tych dzieci w bidulach przybędzie. Państwo nie daje takim placówkom zbyt dużo subwencji i głównie bazują na darach. A brakuje im dosłownie wszystkiego…

  • Odpowiedz Monia I Mamainspiruje 5 kwietnia 2016 at 21:15

    Genialnie ujęte:
    ” Wątpliwi obrońcy życia, episkopacie Polski, pani Premier i wszyscy Wy: obłudni hipokryci, żądni władzy demagodzy, nienawidzący kobiet religijni fanatycy, barbarzyńcy – przerażacie mnie, ale się Was nie boję. Ściągacie nad kraj gęsty mrok, już nie tylko opary absurdu, ale średniowieczne ciemności. Ale ja się nie boję, bo nas jest więcej.”

    Ja też jestem totalnie oburzona, wściekła i z tygodnia na tydzień coraz bardziej przerażona debilizmem ekipy rządzącej. Episkopat w Polsce robi wszystko co tylko może żeby coraz mniej osób uczęszczało do Kościoła. I ewidentnie widać, że idziemy w stronę np. Czech, gdzie kościoły świecą pustkami tudzież samymi emerytami.
    Pochodzę z Torunia, więc aż nazbyt dobrze znam kulisy Kościoła w Polsce i rzygać mi się chce jak widzę w jaki sposób mieszają się w politykę i drwią z Państwa polskiego i społeczeństwa. Idea – ciemny ród to kupi nadal trwa.

    To jest przerażające, jak ludzie się sprzedają za marne 500 zł :(
    Przejęli rządy w coraz lepiej prosperującym kraju, a teraz robią wszystko aby popadł w ruinę i cofnął się w czasy średniowiecza.

  • Odpowiedz wiss 5 kwietnia 2016 at 21:21

    Bardzo fajnie, że zdecydowałaś się o tym napisać. Lepiej bym tego nie ujęła. Ważny temat i potrzeba więcej takich głosów, zwłaszcza u osób które mają szeroki zasięg odbiorców. Dla mnie najbardziej przerażające jest zaprzestanie badań prenatalnych, karanie za poronienia, rodzenie dzieci skazanych na śmierć i zmuszanie do rodzenia dzieci poczętych w akcie przemocy…

    Około tematycznie.. jest jeszcze temat klauzuli sumienia- jak to wszystko się skumuluje to.. nie jest kraj, w którym komfortowo będzie mi się żyło.

  • Odpowiedz Magda 5 kwietnia 2016 at 21:57

    Dzieki za ten wpis….jestem matka 3 dzieci,robilam badania prenatalne,inwazyjne….i wiesz co,ciesze sie,ze juz nie bede rodzic …….ciemnogrod, sredniowiecze,brak slow

  • Odpowiedz aga i druzyna 5 kwietnia 2016 at 22:07

    Polko dziękuję za ten wpis. Popieram w 100 procentach. Jeszcze bardziej Cię szanuję. Nie mieszkam chwilowo w Polsce, ale jak pomyśle, że mam wracać to mnie to przeraża. Przestałam już oglądać wiadomości z Polski bo po każdej dawce robilo mi sie slabo, ale to co dzieje sie teraz jest po prostu bulwersujace. Żeby grupa panów w sutannach decydowała za kobietę czy ma rodzić a potem wychowywac przez cale zycie cierpiace chore dziecko. Mnie na szczescie los oszczedzil takich dylematów, urodziłam zdrowe dzieci, ale będąc w ciąży zdecydowałam sie na badania prenatalne. Nie wiem co bym zrobiła gdyby sie okazało, że dziecko urodzi sie nieleczalnie chore, ale to by była moja decyzja i mojego męża. Nie chcialabym, aby ktos podejmował ją za mnie.
    A co do katolików, to przecież jeśli nie chca aborcji to niech jej nie dokonują. Ale niech każdy ma prawo decyzji. W Polsce, ktora póki co jest państwem świeckim o ile mnie pamiec nie myli, mieszkają nie tylko katolicy mimo, że jak ktos wczesniej napisal „wiekszosc” (tych co poszła głosować ) wybrała PiS.
    jak tak slucham o katolikach to mi sie przypomina fragment „Kwiatów polskich”: … „gdy panowali na ulicy drobnomieszczanscy drobni dranie – już ZNAKOMICI KATOLICY, tyle że jeszcze nie chrześcijanie. ..”.
    A propos 500 zlotych – chętnie wezmę. Źle mi sie nie powodzi, ale będę mogła wiecej przekazać na siepomoga.pl

    • Odpowiedz Maga 6 kwietnia 2016 at 08:30

      Problem polega na tym, że jeżeli dla kogoś (np. dla katolików) rozwijający się płód jest człowiekiem od pierwszych chwil, takim samym ja każdy dorosły człowiek, nie ma żadnej różnicy. Jego umyślne zabicie jest więc morderstwem. To logiczne przecież. Dlatego taki ktoś nie może się opowiedzieć za aborcją. Gdyby się opowiedział to byłoby dokładnie tak samo, jak stwierdzenie „ja nikogo nie zabiję, ale inni mogą jeśli ich sumienie im na to pozwala, to ich sprawa”.
      Z drugiej strony obrońcy życia poczętego często opowiadają się za karą śmierci i dla mnie to jest sprzeczność nie do pogodzenia, ale to temat na inną dyskusję.
      Inna sprawa to to, że to nie panowie w sutannach decydują o tym, czy kobieta ma urodzić chore dziecko. To przecież nie oni decydują o tym, że dane dziecko będzie chore. Tak się po prostu dzieje na świecie i już. W naszych czasach kobieta ma możliwość zarówno dowiedzieć się o chorobie w okresie prenatalnym jak i ciążę usunąć, kiedyś tak nie było i kobiety rodziły dzieci chore nie wiedząc wcześniej, że takie urodzą. Pewnie było to przyczyną wielu nieszczęść, a z innej strony pewnie wiele z tych dzieci mimo fizycznego cierpienia maiły szansę doświadczyć wiele miłości. Dawniej też nie przywiązywano się tak do dzieci, przynajmniej w ich wczesnym dzieciństwie, bo śmiertelność wśród małych dzieci była wysoka. Teraz rodzice czują więź z dzieckiem od początku, jednocześnie mają większą wiedzę, mają wybór i sytuacja się komplikuje.
      Co do samego projektu – to dopiero projekt, do ustawy droga daleka i nie sądzę, żeby taka ustawa została uchwalona, tymczasem nastroje są takie, jakby to było już co najmniej głosowanie w sejmie. Myślę, że nic nam nie grozi, więc spokojnie.

      • Odpowiedz Asia 6 kwietnia 2016 at 09:10

        Dziewczyno, usilnie próbujesz zwrócić tu na siebie uwagę, ale nie bardzo udaje Ci się przekonać ludzi do swoich poglądów. Czy Ty kobieto nie rozumiesz, że ustawa którą dyskutujemy chce abyś i Ty zgwałcona przez pijaka, ojca alkoholika albo innego degenerata rodziła!!!! Chcesz tego???? Uważaj co mówisz bo różne czasem los bywa przekorny i na własnej skórze potrafi pokazać co potrafi.
        Chyba, ze jesteś samotną, bezdzietną i marzącą o dziecku i wszystko Ci jedno kto Cię zapłodni????
        A może jesteś tu na blogu trollem i facetem, który z braku pomysłu na siebie wyżywa się na cudzym blogu????

        • Odpowiedz Maga 6 kwietnia 2016 at 09:41

          No, no, ale masz bujną wyobraźnię :)
          Nigdzie nie napisałam, że popieram ten projekt. Projekt, nie ustawę, której nie ma i najprawdopodobniej nie będzie.
          Napisałam tylko, że może by wyłączyć emocje, a włączyć myślenie, ale widać większość dyskutujących tu Pań to przerasta.
          Wymyślania fantastycznych scenariuszy nie ma końca. Jak sobie chcecie, tylko się potem nie dziwcie, że jesteście traktowane jak histeryczki. Stereotypy, jak widać, nie biorą się znikąd.

  • Odpowiedz smiech 5 kwietnia 2016 at 22:35

    a ciemnogord i sredniowiecze to jest wlasnie myslenie o takich idiotyzmach bo aborcja znana jest od dawien dawna i dokonuja jej prymitywne afrykanskie plemiona

  • Odpowiedz swiat Karinki 6 kwietnia 2016 at 06:44

    Nie jestem za aborcją, ale uważam że są przypadki kiedy jest ona lepszym wyjściem. Każdy z nas ma swoje sumienie i jeśli przyjdzie mu kiedyś decyzję taką podjąć to tylko On odczuje je na własnej skórze. Czytając zapis o braku badań prenatalnych, o tym że nie będę miała możliwości zebrać odpowiedniej kwoty na leczenie mojego dziecka przychodzi mi do głowy tylko jedno – czemu jeszcze szpitale mamy. Bo przecież Bóg ma decydować o życiu mojego dziecka, to po co ratujmy ludzi z wypadków itd… Mój mąż się śmieje że to tylko pierwszy krok, jedyną metodą antykoncepcji jaka uznaje kościół jest przecież kalendarzyk małżeński. Wiec pewnie za chwilę zabronione będą prezerwatywy i tabletki antykoncepcyjne. Każda matka kocha swoje dziecko, ale wystarczy przeżyć jeden dzień obok matki chorego dziecka by zobaczyć i zrozumieć, że takie życie to nie życie. Tylko rodzic odda się swojemu dziecku bezgranicznie, a nikt z nas wieczny nie jest.

    • Odpowiedz Maga 6 kwietnia 2016 at 09:54

      Nie tylko kalendarzyk małżeński. Doucz się.
      Sorry, ale strasznie mnie denerwuje, kiedy ludzie nie mają pojęcia o czymś, ale się wypowiadają na temat.

  • Odpowiedz Maja 6 kwietnia 2016 at 09:52

    Polko dziękuję za to, że zabierasz głos w imieniu kobiet. Dla mnie kwestia aborcji jest ogromnie trudna do dyskusji bo chce mi się płakać na myśl o tych biednych dzieciach, rodzicach. Warto czasem pomyśleć, co jeśli nie miałabym dwójki pięknych córek ale przyszłoby mi musieć zmagać się z nieuleczalną chorobą ich czy swoją. Co mówić koleżance która doświadczyła gwałtu – swoją drogą jakim prawem jest sugestia niektórych spośród pań ze dałoby się tego uniknąć! !!- i musiałaby rodzic dziecko swojego oprawcy. Łatwo mówić z perspektywy kobiety szczęśliwej, która podczas usg słyszy – zdrowe dziecko. Jakim prawem Kościół, który tyle wyrządza ZŁA mówi nam kobietom co mamy czynić jeśli chcemy tylko uniknąć cierpienia naszych dzieci i swojego. .

  • Odpowiedz justyna 6 kwietnia 2016 at 11:01

    opisze pewien przypadek. Ciaza 4 tyg chciana wyczekiwana bo przez 2 lata nie udawalo sie. Matka dostala angine na samym poczatku i kilka antybiotykow bo choroba nie chciala przejsc po jednym leczeniu, jeszcze nie wiedziala ze jest w ciazy. leki silne prawdopodobienstow uszkodzenia plodu bardzo duze. zdecydowala sie usunac . mogla czekac na badania prenatalne na usg genetyczne ale zdecydowala odrazu.
    Moim zdaniem dobrze zrobila.

    • Odpowiedz Maga 6 kwietnia 2016 at 12:18

      A nie dręczą jej wątpliwości, że może to dziecko było zdrowe? Ja bym nie umiała chyba z tym żyć.

  • Odpowiedz Maja 6 kwietnia 2016 at 12:34

    Polko, a możesz przybliżyć kwestie tych ograniczeń badań prenatalnych?bo ja nie bardzo to rozumiem, czemu miał by ktoś to odbierać kobietom, przecież to ogromny dar ze medycyna nam na to pozwala. Co ma Kościół do tych badań? Czemu straszy się kobiety, że nie będzie możliwości ich wykonywania? Bo słyszę o aborcji, ale o sprawie badań nie słyszałam.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 6 kwietnia 2016 at 20:51

      Badania prenatalne mają zdiagnozować potencjalne wady genetyczne u płodu i mają sens wtedy, kiedy rodzice mogą coś z informacją o chorobie dziecka zrobić, czyli np. podjąć decyzję o przerwaniu ciąży w przypadku poważnych wad i chorób. Jeżeli takiej możliwości nie będzie, nie będzie też uzasadnienia dla takich badań. Poza tym amniopunkcja niesie niewielkie ryzyko poronienia i myślę, że w sytuacji, kiedy doprowadzenie do śmierci płodu będzie karane więzieniem, lekarze mogą odmawiać takich badań ze strachu przed konsekwencjami, a już z pewnością z lekceważącym „a po co to Pani?”, skoro i tak nie można takiej ciąży przerwać.

      • Odpowiedz Maga 7 kwietnia 2016 at 08:06

        Będzie uzasadnienie, bo część wad można leczyć jeszcze w trakcie życia płodowego, część zaraz po porodzie, ale trzeba o tym wcześniej wiedzieć. Również możliwość przygotowania się rodziców do opieki nad chorym dzieckiem nie jest bez znaczenia. Jak dla mnie to wystarczające uzasadnienie do robienia badań. Nie jest nim jedynie możliwość przerwania ciąży.
        Intepretujesz wszystko i naciągasz, żeby tylko pasowało do Twojej tezy. Zarzucasz innym demagogię, a sama ją uprawiasz.

  • Odpowiedz AMPER 6 kwietnia 2016 at 13:51

    Aga, przecież aborcję robi się nie sobie, tylko dziecku…

    A jego zabicie nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Nigdy.

    Nie wiem, czy rozmawiałaś kiedyś z dziewczyną, która „zrobiła sobie aborcję”. Ja miałam okazję, i to z wieloma. Nie masz pojęcia, jakie to jest potworne cierpienie duchowe i psychiczne. Nie masz pojęcia, jak trudno jest im żyć z takim poczuciem winy, ze świadomością, że zabiły swoje dziecko. Choćby sobie wmawiały nie wiadomo co, choćby szukały nie wiadomo jakich argumentów, ostatecznie zawsze winią się o to, że uległy presji innych, że uwierzyły, że to jest ich „prawo”. Że zamiast otoczyć swoje dziecko miłością odebrały mu życie. Że zamiast przytulić, pozwoliły, żeby ich ciałko zostało rozszarpane na kawałki i wyrzucone jako odpady medyczne. I nigdy nie przestają o tym myśleć.

    Naprawdę uważasz, że istnieje coś takiego jak prawo do zabicia własnego dziecka?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 6 kwietnia 2016 at 20:42

      Ja się domyślam, jakie to jest cierpienie, dlatego nie wiem, czy odważyłabym się na taki krok w innej sytuacji niż zagrożenie życia, śmiertelne wady czy gwałt. Nie wyobrażam sobie w tych przypadkach koszmaru ciąży i porodu, nie można kobiet zmuszać do miłości w tak okropnych okolicznościach, odczuwają ją albo nie. Powtarzam – powinnyśmy mieć wybór, rozmawiałaś z kilkoma kobietami, które to przeszły, a czym to jest wśród tysięcy innych? Czy wiesz, ile z nich czuło ulgę? z tym rozszarpywaniem to już naprawdę dajcie spokój, nieprawdziwe koszmary z plakatów na „wystawach” pod Kościołami powtarzacie

      • Odpowiedz Koralina 6 kwietnia 2016 at 22:11

        Ale nikt kobiet do miłości nie zmusza… To akurat nietrafiony argument. Nikt ich nawet nie zmusza do wychowywania tych dzieci.

      • Odpowiedz Koralina 6 kwietnia 2016 at 22:22

        Aaa i jeszcze jedno, z tego co się orientuję, to jest coś takiego jak aborcja chirurgiczna i może dojść do rozerwania płodu lub nawet urodzenia płodu jeszcze żywego, więc te informacje z „wystaw pod kościołem” mogą być prawdziwe (chociaż pewnie chętnie byśmy to wyparli dla poprawienia komfortu). Może któraś z czytelniczek jest lekarzem i potwierdzi lub zaprzeczy.

      • Odpowiedz AMPER 6 kwietnia 2016 at 23:39

        Wiesz, ja chcę myśleć, że one są reprezentatywne dla nas wszystkich. Że każda z nas cierpiałaby niewyobrażalnie mając świadomość tego, że przyczyniła się do śmierci dziecka, a tym bardziej swojego dziecka, a tym bardziej dziecka chorego czy niechcianego, odrzuconego przez wszystkich. Że jest w nas jakiś odruch szlachetności, wielkoduszności, który każe ratować takie dziecko, nawet jeśli za wysoką cenę.
        A o tym, jak aborcja przeprowadzana przez lekarzy wygląda w rzeczywistości, czytałam nie na plakatach, które znam tylko pośrednio z mediów, ale w książce napisanej przez dziewczynę, która przeszła ten koszmar. Była pracownicą Planned Parenthood, nagłośnionej ostatnio z powodu sprzedaży organów nienarodzonych dzieci. Na zamówienie. Zresztą nie wiem, czy podanie trucizny jest bardziej humanitarne…
        I jak dla mnie wciąż wraca pytanie o to, dlaczego stosujemy podwójne standardy etyczne – inne wobec matki, której przyznaje się prawo do decydowania o być albo nie być drugiego człowieka, i inne wobec dziecka, które pozbawia się wszelkich praw, włącznie z tym najbardziej podstawowym, czyli prawem do życia. Kto daje nam prawo decydować za nie, czy chce żyć, czy też nie?

      • Odpowiedz AMPER 7 kwietnia 2016 at 09:57

        I jeszcze jedno. Aga, prowadzisz popularnego bloga, na FB śledzi Cię 20.000 osób, a podczytuje pewnie jeszcze więcej. Masz dobre, lekkie pióro i dar przekonywania. Czy jesteś pewna, że dasz radę unieść ciężar odpowiedzialności za to, że pod wpływem napisanych przez Ciebie słów któraś dziewczyna poczuje się usprawiedliwiona, bo dodasz jej odwagi, „go girl”, żeby „zawalczyć o swój brzuch”, bo przecież „powinnyśmy mieć wybór”? Bo przecież tym wyborem, o którym piszesz, jest odebranie życia dziecku. Naprawdę uważasz, że to jest alternatywa? No i ona może zabije swojego chorego malucha, jeszcze zdąży, zanim się urodzi, i zgotuje sobie, może nawet nie do końca świadomie, traumę na całe życie?
        A przecież mogłabyś równie dobrze zawalczyć swoim piórem o to, żeby w Polsce powstawało więcej rodzinnych domów dziecka, miejsc wsparcia dla samotnych matek, czy hospicjów prenatalnych. Żeby ludzie patrzyli na każdą matkę z szacunkiem, nawet jeśli nie wszystko ułożyło się jej w życiu tak, jakby tego chciała. Żeby dziewczyny odnajdowały w sobie odwagę do przyjmowania i chronienia życia, do szlachetności, nawet do poświęcenia. Żeby odwrócić ten straszny trend, który sprawił, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat my, Polacy, pozbawiliśmy życia 20 milionów dzieci. To jest połowa populacji naszego kraju. I nie wierzę, żeby to wszystko było z gwałtów czy śmiertelnych wad albo zagrożenia życia. Myślę, że większość to jednak z lęku przed przyszłością, braku wsparcia, braku ludzi, którzy kształtowaliby inne postawy etyczne, oparte na innych wartościach.
        A ty możesz być takim właśnie człowiekiem.
        Zawalcz o dobro.

      • Odpowiedz AMPER 7 kwietnia 2016 at 10:09

        PS.
        U nas w szkole zbierane są właśnie pieniądze na wyprawkę dla samotnej nastoletniej matki. Nikt nie pyta, dlaczego zaszła w ciążę, ale też nikt nie zostawił jej samej. Dziewczyny kupują dla niej ciuszki, pieluszki, kremiki, dopytują się, co tam jeszcze może być potrzebne. I ta młoda mama czuje, że nie jest sama, ma odwagę przyjąć to dziecko. Czasem wystarczy taki prosty gest, jak przekazanie kilku złotych na pieluszki, żeby uratować czyjeś życie.

      • Odpowiedz AMPER 7 kwietnia 2016 at 10:58

        PS.
        U nas w szkole zbierane są właśnie pieniądze na wyprawkę dla samotnej nastoletniej matki. Nikt nie pyta, dlaczego zaszła w ciążę, ale też nikt nie zostawił jej samej. Dziewczyny kupują dla niej ciuszki, pieluszki, kremiki, dopytują się, co tam jeszcze może być potrzebne. I ta młoda mama czuje, że nie jest sama, ma odwagę przyjąć to dziecko. Czasem wystarczy taki prosty gest, jak przekazanie kilku złotych na pieluszki, żeby uratować czyjeś życie.
        I to jest prawdziwa kobieca solidarność. A nie wysyłanie wieszaków.

        • Odpowiedz Koralina 7 kwietnia 2016 at 11:22

          Amper, zgadzam się z Tobą w kwestii pomocy kobietom w ciąży, organizowania rodzinnych domów dziecka itp. Ale to kosztowne i trudne rozwiązanie, więc mało komu chce się o tym myśleć. No i hasła nie są takie nośne, nie wzbudzają tylu emocji. Ogólnie żmudna praca u podstaw, nic ciekawego
          Zastanawiam się tylko nad jeszcze jedną kwestią: jesteśmy kobietami, walczymy o swoje prawa, o nietykalność cielesną, poszanowanie, równość, prawo do decydowania o swoim ciele… A jeżeli „płód” jest płci żeńskiej, to ma też takie prawa, czy nie? Jeżeli nie jest człowiekiem/kobietą, to w którym miesiącu zaczyna nią być? W 39 tc jeszcze nie, a trzy dni później już po urodzeniu już tak?

          • AMPER 7 kwietnia 2016 at 12:06

            Tak, masz rację. Strasznie to smutne, ale wybieramy wysłanie wieszaka zamiast ratować te maluchy i ich mamy. To jest bardziej widowiskowe.
            I oczywiście masz także rację co do „płodów” (choć użycie tego słowa w dyskusji o aborcji urąga zdrowemu rozsądkowi) i ich praw.
            Zapędziliśmy się sami w kozi róg – za dużo już wiemy, żeby móc ignorować fakty, tak jak to było możliwe na przykład w średniowieczu. Wtedy jeszcze nie było przyzwolenia społecznego na zabijanie dzieci przez matki, a przecież nawet nie wiedziano, jak wcześnie po powstaniu nowej istoty ludzkiej zaczyna bić serce. Jakoś ci ludzie bardziej posługiwali się zdrowym rozsądkiem, niż my dzisiaj.
            Trzeba nam już zostawić to desperackie zamykanie oczu i chowanie głowy w piasek, dorosnąć do wiedzy, jaką obecnie dysponujemy. I nie zasłaniać się argumentami, których nie da się logicznie obronić, na przykład tymi, o których właśnie słusznie piszesz.

    • Odpowiedz Hania 18 kwietnia 2016 at 10:41

      ja bym sobie życzyła, by właśnie kobiety, które to zrobiły, zostały otoczone opieką. już wystarczający dramat i trauma musiały stać za tą decyzją. a dzisiaj mamy taką sytuację, że kobieta, która zdecydowała się na aborcję = sprawczyni rozerwania ciałka. gdzie tu dbanie o życie?

      a z drugiej strony, strony dziecka właśnie, łzy cisną mi się do oczu, gdy pomyślę o centymetrowym (albo, o zgrozo, większym) życiu, którego nikt nie chciał… i nie, nie mówię o tych, dla których życie po narodzinach byłoby kilkumiesięcznym pasmem bólu, cierpienia i agonii.

      nie umiem się zdecydować, jakie jest moje stanowisko, bo ciężko mi wyjść ze swojej perspektywy. ja znam osoby, które bardzo przeżywały poronienie wczesnej ciąży – wiecie, taki obfity okres. i to wcale nie były wymodlone dzieci, tylko przypadek. więc jak straszne musi być świadome przerwanie ciąży? jak straszna musi być sytuacja, która prowadzi do takiego rozwiązania?

  • Odpowiedz Koralina 6 kwietnia 2016 at 14:03

    A czy któraś z Was czytała tekst tej proponowanej ustawy? Macie może namiary, gdzie to można znaleźć? Będę wdzięczna, bo chętnie bym się z tym zapoznała z tematem dyskusji.

    Padają tu takie stwierdzenia, jakby wszyscy czytali 😉 Chyba, że to tylko powtarzanie tego, co podają w mediach (tych z lewa i tych z prawa… wg uznania).

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 6 kwietnia 2016 at 20:34

      oczywiście, że przeczytałam przed napisaniem, tu znajdziesz projekt: http://www.ordoiuris.pl/pliki/dokumenty/ochrona_zycia_komitet_2016.pdf a tu uzasadnienie: http://www.ordoiuris.pl/pliki/dokumenty/uzasadnienie_projektu_inicjatywy_obywatelskiej_2016.pdf

      • Odpowiedz Koralina 6 kwietnia 2016 at 22:04

        Super, dziękuję, przeczytałam.
        Można się wielu rzeczy ciekawych dowiedzieć, np. że obecnie można usunąć ciąże powstałą po seksie uprawianym w miejscu publicznym skutkującym zgorszeniem publicznym (bo to czyn zabroniony)… A to jest paranoja, chyba się wszyscy zgodzimy.
        Fakt, jest kilka niebezpiecznie jednoznacznych zapisów, np. odnośnie działań leczniczych (bo czy badania prenatalne służą uchyleniu bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki…? Chociaż Ordo Iuris to niby wyjaśnia (pisałam gdzieś wyżej).
        W kwestii np. ciąży pozamacicznej – z jednej strony jest zapis, że można ratować życie matki kosztem życia dziecka, gdy nie ma już innych możliwości. A z drugiej strony: „Tymczasem w świetle współczesnych standardów medycznych aborcja nie może zostać w żadnych okolicznościach uznana za niezbędną dla ratowania życia matki” – z Deklaracji Dublińskiej. To w sumie w uzasadnieniu, w ustawie raczej jasno napisane, że można.
        Jeżeli chodzi o poronienia to matka nie podlega karze nieumyślnego spowodowania śmierci.
        Tak jak już wspominałam plusem tej ustawy jest to, że jak ktoś np. potrąci samochodem kobietę ciężarną i ona straci ciążę, to ten ktoś będzie podlegał zupełnie innemu wymiarowi kary, nie tylko za uszczerbek na zdrowiu, bo złamał kobiecie nogę.
        Trudna sprawa… Tak jak pisałam nie uważam, że powinno się zmieniać obecne przepisy. Chociaż mam poważny dylemat jeżeli chodzi o aborcję w przypadku upośledzenia i nieuleczalnej choroby… Bo czy jak nasze małe np dwuletnie dziecko zachoruje na śmiertelną chorobę, to też powiemy: „Zabierzcie je, nie tak to miało wyglądać; nie jestem gotowa; niech nie cierpi…”? Poza tym, czy nieodwracalnym upośledzeniem nie jest też np brak jakiejś kończyny (a to się dość często zdarza)?
        Ale lepiej niech ta ustawa nie wchodzi, bo znając polską bylejakość, to wszystkiego się będzie można przyczepić…
        Przepraszam, rozpisałam się i zaspamowałam Ci blog, ale temat jest gorący i poważny, jak sama stwierdziłaś. ..
        Pozdrawiam

  • Odpowiedz sferka 6 kwietnia 2016 at 16:45

    Dziękuję za ten wpis

  • Odpowiedz anna leszcz 6 kwietnia 2016 at 21:31

    dziękuje za mądre słowa 111

  • Odpowiedz Agnieszka 6 kwietnia 2016 at 23:05

    Polko, niezależnie od Twoich poglądów mam nadzieje, że przenigdy nie popelniłabys aborcji gdybyś dowiedziała się, że Twoja córka będąc z nią w ciąży jest chora. Lubię bardzo czytać Twojego bloga ale na Boga nie pisz, ze kilkutygodniowe życie to płód we wstępnej fazie rozwoju a nie dziecko bo stracę szacunek do ciebie i Twojego bloga.

  • Odpowiedz Maga 8 kwietnia 2016 at 00:34

    Ustawy nie popieram ze względów społeczno-politycznych, nie etycznych. Całość sprawy jest mega idiotycznie rozdmuchana, przecież ona nie wejdzie wżycie, to tylko inicjatywa jakiejś organizacji pozarządowej, nie rządu. Ale oczywiście jak zawsze wszystko idzie na PIS.
    Z punktu widzenia etyki uważam, że decyzję o (nie)posiadaniu dziecka powinno się podejmować na etapie uprawiania seksu – słowo daję, że od kiedy zaczęłam, a miałam kilkanaście lat, byłam gotowa na dziecko, gdyby „się przytrafiło” – pamiętam nawet gimnazjalną rozmowę o aborcji i swój zdecydowany wewnętrzny sprzeciw, który pozostał we mnie do teraz. To, co teraz panuje to relatywizm moralny – dziecko kobiety, która je chce nazywa się dzieckiem już w wieku kilku tygodni czy nawet wcześniej, a dziecko kobiety, która go nie chce to „płód”?? O co chodzi?! NIE DA SIĘ wyznaczyć momentu, od którego dziecko jest dzieckiem, a to znaczy, że jest nim od samego początku.

  • Odpowiedz Kasia 8 kwietnia 2016 at 00:58

    Jedna wypowiedź wyżej mnie zaciekawiła: „I jeszcze jedno. Aga, prowadzisz popularnego bloga, na FB śledzi Cię 20.000 osób, a podczytuje pewnie jeszcze więcej. Masz dobre, lekkie pióro i dar przekonywania. Czy jesteś pewna, że dasz radę unieść ciężar odpowiedzialności za to, że pod wpływem napisanych przez Ciebie słów któraś dziewczyna poczuje się usprawiedliwiona, bo dodasz jej odwagi, „go girl”, żeby „zawalczyć o swój brzuch”, bo przecież „powinnyśmy mieć wybór”? Bo przecież tym wyborem, o którym piszesz, jest odebranie życia dziecku. ” – no właśnie, droga Polko czy jesteś gotowa na to, że na świecie przez Ciebie będzie choć o jednego cudownego maluszka mniej?

  • Odpowiedz glob 8 kwietnia 2016 at 02:29

    To można policzyć. Rocznie kobiet rodzących w Polsce to średnio 300tysięcy. Jedna ciąża pozamaciczna przypada na 100 ciąży, gdzie połowa kończy śmiertelnym wykrwawieniem. Tak więc rocznie od momentu wprowadzenia ustawy umrze 1500 młodych polek, pójdzie do piachu. Tak więc sami widzimy że tu chodzi klerowi o mordowanie kobiet, gdzie od wieków palił kobiety na stosie, przez zaburzenia seksualne wywołane celibatem. Dlatego bo aby było mało aborcji refunduje się antykoncepcje i edukacja seksualną, tym samym statystycznie najmniej jest aborcji w krajach zachodu, gdzie kler jest dawno skompromitowaną sektą, bez wpływu na państwo, a najwięcej w krajach religijnych, gdzie zakaz aborcji nigdy nie zmniejszył procederu, a skutkuje martwymi kobietami i okaleczonymi. Tak więc wiadomo że jak kler dostawał historycznie władzę natychmiast mordował i mamy to po raz kolejny widoczne w Polsce.

  • Odpowiedz et 8 kwietnia 2016 at 09:08

    Dla tych, które są za. Pomyślcie sobie co czuje kobieta, która nie mając żadnego wyboru rodzi dziecko chore, bez szans na wyzdrowienie, normalne życie. Dziecko, które cierpi, płacze(żeby nie napisać wyje z bólu) i którego matka często zostaje sama(bo tatuś okazuje się za słaby psychicznie) i tylko na siebie może liczyć. Kobietę, którą często nie stać ani na godne życie, ani na leki dla dziecka, ani na jego rehabilitację bo tak doskonała jest pomoc państwa. Albo jeśli wasza wyobraźnia tego nie ogarnia idźcie do szpitala i popatrzcie na te dzieci, ich matki i dziękujcie(komu tam chcecie), że nie jesteście na ich miejscu.

    • Odpowiedz edyta 8 kwietnia 2016 at 12:45

      jest tez wiele – duzo wiecej – osob chorych, bardzo cierpiacych w roznym wieku. Urodzily sie zdrowe a zycie przynioslo chorobe, kalectwo i bol. Ich tez powinnismy zabic, by nie musiec im pomagac albo na nie patrzec?

  • Odpowiedz edyta 8 kwietnia 2016 at 10:32

    Dziecko poczęte to czlowiek. Nie jest mniej czlowiekiem niz ktokolwiek z nas. Powinno miec takie same prawa jak kazdy inny czlowiek. A podstawowym prawem kazdego czlowieka jest prawo do zycia az do naturalnej smierci.

    • Odpowiedz glob 8 kwietnia 2016 at 20:33

      Edyta
      To rodź takie dzieci i wyjdź z buciorami z czyjegoś życia, bo religijność odnosi się do osobistych zachowań, a fanatyzm bierze z pustoty, by narzucić swoje chore wymysły innym, nie będąc w ich sytułacji, co jest skrajnie niemoralne. Spójrz na sondaż CBOSU, katoliczki prawicowe skrobią się najbardziej, czyli obłudne dulskie kołtuństwo, które pastwi się nad jakąś biedną dziwczyną, a sami zasuwają do znajomych lekarzy od deklaracji zdobycia awansu za hipokryzje. Jak tak walczysz z aborcją to postuluj o antykoncepcje i edukacje seksualną, bo ona daje najmniej aborcji, co mamy na zachodzie, a w krajach religijnych jest aborcji najwięcej bo zwalczają wyżej wymienione. Gdyż nigdy nie chodziło o płody, tylko mali wredni zakompleksieni ludzie, chcą katować innych, powołując się na bicze boże.

  • Odpowiedz et 8 kwietnia 2016 at 23:05

    p.s.
    Dla tych, które są za. Może to bardziej podziała na waszą wyobraźnie. Zapomniałam wspomnieć o dzieciach, które rodzą się w rodzinach patologicznych. Rodzą się bo zabrakło wyobraźni, bo tak wyszło O tych niechcianych, wkładanych do beczek, zakopywanych, porzucanych na śmietnikach, topionych, bitych, katowanych. Nie oszukujmy się nie każdy powinien mieć dzieci. I czasem wg mnie lepiej by było żeby te niechciane dzieci w ogóle się nie urodziły. Wiem, brzmi to bardzo okrutnie.

  • Odpowiedz glob 9 kwietnia 2016 at 21:54

    ET
    Pamiętasz bajkę Andersena o dziewczynce z zapałkami? Ta bajka miała wytłumaczyć dzieciom, dlaczego na ulicach umierają takie same dzieci jak oni. W tamtym okresie proceder porzucania dzieci, bo nikt tego nie utrzyma, był powszechny, jak też topienie w sławojce ( obecne szambo) . Dlatego ze względów humanitarnych wprowadzono aborcje, żeby te dzieci nie konały w beczkach, czy jak dziewczynka z zapałkami zamarzła na progu. Teraz jeszcze mamy większy rozwój humanizmu, bo kraje cywilizowane, aby było mało aborcji wprowadzają refundowaną antykoncepcje i edukacje seksualną. Dlatego na zachodzie masz mało aborcji, a w Polsce największe podziemie w europie. Kler z punktu widzenia współczesnej etyki jest na etapie barbarzyńców psychopatycznych, z punktu widzenia etyki współczesnej to patologia.

  • Odpowiedz et 10 kwietnia 2016 at 10:28

    GLOB
    Jednym słowem cofamy się. Wg mnie następnym krokiem opiekuńczego państwa będzie wycofanie tabletek antykoncepcyjnych, potem prezerwatyw a na koniec zabiorą także kalendarzyki małżeńskie(ten normalne też). I wtedy będzie w końcu tak jak bóg chciał. Model rodziny 2+10. Bieda i ciemnota do tego. A tym najłatwiej rządzić. Amen.

    • Odpowiedz glob 11 kwietnia 2016 at 05:37

      ET
      Już zabraniają antykoncepcji, bo ustawa zawiera sformułowania, że dziecko jest od poczęcia, co nie jest zgodne z medycyną, bo dopiero po kilku dniach mamy dotarcie do macicy i zagnieżdzenie i mówimy o ciąży. Tylko że klerowi właśnie chodzi o zabronienie tabletek antykoncepcyjnych, które zagęszczają śluz, aby nic nie dotarło do macicy. A przy tej klerykalnej definicji antykoncepcja zabija im płoda, którego oczywiście biologicznie nie ma. Kler jak widzymy bardzo się troszczy o więcej aborcji, bo zwalcza metody jej zapobiegania. Bo tu nigdy nie chodziło o płody, ale o zaburzenia seksualne kleru, który chce zabronić ludziom seksu, bo mniej jest seksu gdy się boimy o ciąże, bo nie ma bezpiecznej antykoncepcji. Zakaz aborcji dlatego zabrania, bo jak kobieta usuwa to uprawiała radosny seks dla przyjemności, a nie bolesny rozpłód. In-vitro bo tam się masturbują, gdyż in-vitro to jest takie samo zapłodnienie jak naturalne, tylko na szle, lekarka prądem kopie plemnik i ten łączy się z komórką i wprowadza do układu rodnego, ale facet musi się zmasturbować, a kler ma na pukcie tych spraw obsesje. Tak naprawdę ta sekta terroryzuje nas bo przez celibat zaburzona i zafiksowana na punkcie seksu, gdyż zapobiega aborcji antykoncepcja i edukacja seksualna, a te rzeczy zwalcza. No cóż będziemy teraz dzieci znajdować na śmietnikach.

      • Odpowiedz Maga 11 kwietnia 2016 at 08:53

        Nie wiem czy wiesz jak działa pigułka antykoncepcyjna. Na wszelki wypadek wyjaśnię. Pigułka ma za zadanie nie dopuścić do zapłodnienia. Nie do zagnieżdżenia zarodka w macicy. Nie dopuszczenie do zapłodnienia polega na powstrzymaniu u kobiety owulacji. Zagęszczenie śluzu po to, żeby plemnik nie dotarł do komórki jajowej (o ile mimo wszystko do owulacji dojdzie) to takie dodatkowe zabezpieczenie.
        Jeśli już się powołujemy na jakieś argumenty, to niech one będą prawdziwe.

  • Odpowiedz Ann 10 kwietnia 2016 at 11:38

    POPIERAM DZIEWUCHY!!!

    • Odpowiedz Maga 11 kwietnia 2016 at 08:53

      Nie wiem czy wiesz jak działa pigułka antykoncepcyjna. Na wszelki wypadek wyjaśnię. Pigułka ma za zadanie nie dopuścić do zapłodnienia. Nie do zagnieżdżenia zarodka w macicy. Nie dopuszczenie do zapłodnienia polega na powstrzymaniu u kobiety owulacji. Zagęszczenie śluzu po to, żeby plemnik nie dotarł do komórki jajowej (o ile mimo wszystko do owulacji dojdzie) to takie dodatkowe zabezpieczenie.
      Jeśli już się powołujemy na jakieś argumenty, to niech one będą prawdziwe.

      • Odpowiedz glob 14 kwietnia 2016 at 05:53

        Zależy o jakiej antykoncepcji mówisz bo pigułka po czy spirala według ustawy to zabójstwo. A jak już mieliśmy dziwny kompromis czyli tak naprawdę drogę do zaostrzenia ustawy, to jak ustawa już zwalcza formy anykoncepcji awaryjnej i zwyczajną spiralne to skończy się że i prezerwatywa dusi dziecko kto zakłada.

  • Odpowiedz Monkafilifionka 14 kwietnia 2016 at 14:26

    Jejuu!?! Ależ się naczytałam! Najbardziej przeraża mnie stosunek kobiety do drugiej kobiety. Nie mogę uwierzyć w to, że jest tyle kobiet, które popierają obecną chorą sytuację i ślepo ufają, że to dla naszego dobra.. Co jest kurde??? I ta łatwość z jaką przychodzi szufladkowanie, ocenianie i mieszanie innych ludzi z błotem! Masakra;(! Polko, popieram Cię całą sobą!

  • Odpowiedz Aga_o 18 kwietnia 2016 at 17:24

    Witam Polko, nie pisalam jeszcze u Ciebie, ale podczytuje od dawna. Nie wiem czy to jeszcze przeczytasz pod tym postem, ale jak to sie mowi tym razem musze „bo sie udusze” :-).
    Nie mieszkam w Polsce od dawna, ale od jakiegos czasu chcialam wrocic, i nadal kiedys chce wrocic. Jednak jak sie patrzy na to co sie teraz dzieje to naprawde nie do wiary jak daleko moze to dojsc. Strach do Polski wracac. Az sama nie wierze ze to pisze. Ale nawet po samych komentarzach do Twojego tekstu widac, wiele z tych bzdur przeciez pisza same kobiety! Nie do wiary. Naprawde jak bardzo mozna ludziom, przeciez wyksztalconym, w glowach namieszac.
    Jak daleko kler i konserwatywny do bolu rzad moze ludziom w glowach poprzestawiac! Lo matko wierzyc sie nie chce naprawde ze takie rzeczy moga przejsc w dzisiejszych czasach w cywilizowanym kraju. No dobra juz nie pisze wiecej.
    W 100% sie z Toba zgadzam, i dziekuje ze podjelas ten wazny tamat. Przyczyniasz sie jak mozesz do dazenia do normalnosci w Polsce. Dzieki takim jak Ty moze kiedys i ja wroce :-).

    Pozdrowienia
    Agnieszka

  • Odpowiedz CorkaRomana 21 kwietnia 2016 at 14:32

    Mam na imie Kinga od czerwca 2013 roku nie powinnam zyc. Przez prawie rok staralam sie z mezem o dziecko i udalo sie! Byl tylko jeden problem, to byla wlasnie ciaza pozamaciczna. Reakcja lekarza nie dawala watpliwosci ze czas jest bardzo wazny, po kilku godzinach bylam juz po zabiegu usuniecia zle zagniezdzonego zarodka. Teraz znowu staramy sie o kolejne dziecko, mam predyspozycje do ciazy pozamacicznej czy mam sie bac zajsc w ciaze. Od stycznia 2015 roku nie ogladam tv ale jak mi szanowny malzonek powiedzial o tym to wrocilam do ogladania wiadomosci.

  • Odpowiedz kathja 26 kwietnia 2016 at 23:04

    Zgadzam się z Tobą w 100%. Jesteś mądrą i odważną kobietą. A te co twierdzą inaczej weź olej, nie wiem po co się tu tak awanturują i histeryzują, nikogo nie obchodzi ich zdanie.

  • Odpowiedz Barbara P. 2 października 2016 at 20:17

    Też jestem wściekła. Ten projekt ustawy przelał czarę goryczy. Lata temu nawiedzona katechetka w liceum „nauczała” nas, że seks powinien służyć tylko prokreacji. Dzisiaj doczekała się czasów, kiedy równie chore teorie przybrały ramy projektu ustawy antyaborcyjnej. Pewnie świętuje winem mszalnym. Niemniej jestem w szoku i też protestuję! I nie mogę doczekać się wyborów. Dobra strona tej awantury jest taka, że Kaczyński zrobił prezent lewicy i zwiększył jej poparcie. Jest szansa na jako takie zrównoważenie naszej sceny politycznej. Swoją drogą ile w naszym kraju obrońców życia, a do adopcji chorych dzieci z naszych Domów Dziecka zgłaszają się głownie zagraniczne rodziny. Ot, zakłamanie. Czyli religijność w specyficznym, polskim, wydaniu. Osobiście uważam, że każdy ma swoje sumienie, a ta ustawa to po prostu barbarzyństwo.

  • Odpowiedz Anna 2 października 2016 at 21:22

    temat baaardzo trudny, nie kontrowersyjny… dziś mówię, że nie usunęłabym ciąży – za długo czekaliśmy na naszego Synka, ale nigdy nie mów nigdy jak mówi przysłowie… uważam, że kobiety powinny mieć wybór, to w końcu przed Panem Bogiem będą odpowiadały za taką, czy inną decyzję…
    A dziś na fb Krystyny Pawłowicz przeczytałam taki oto komentarz:
    A opowiem Pani jedną historię. W moim gabinecie pojawiła się matka pewnej kobiety. Pacjentka po stracie. Straciła córkę. Dziewczyna w 14 t.c. dowiedziała się, że jej nienarodzone dziecko ma wadę letalną. M.in. nie wykształciły się czaszka i kończyny. Dziewczyna chciała zgodnie z prawem ciążę usunąć, jednak bardzo bogobojna rodzina tak naciskała, że kobieta się nie zdecydowała. Całą ciążę przechodziła na psychotropach do 32 t.c. kiedy to okazało się, że dziecko w jej brzuchu zmarło. Jak to się dzieje przy wadach letalnych. Lekarze nie zgodzili się na cc z uwagi na ryzyko zatrucia matki trupim jadem. Rodziła martwe dziecko naturalnie. 20h. Po wyjściu ze szpitala powiesiła się. Gdyby usunęła godnie ciążę, która i tak nie miała żadnych szans na przeżycie nawet kilku dni, z tragedią uporałaby się prędzej czy później i żyła dalej. Po takiej traumie jednak nie umiała. Osierociła 2 starszych dzieci. Zatem szkodliwość i wpływ na życie kobiet, tego obrzydliwego projektu znam doskonale.
    pozdrawiam

    • Odpowiedz dorota 3 października 2016 at 20:40

      no widzisz, ty rozumiesz tragedię kobiety a Pislandia i kler i tak powie Ci , że musisz rodzić …
      ja czekam aż wreszcie ktoś się rozprawi z klerem raz a porządnie i skończy się ich wpieprzanie w nasze macicy i mówię to jako katoliczka …
      bo Boga to oni już dawno zatracili w sobie …

    Zostaw coś po sobie