Scandinavian-kitchen-industrial-touch.-
Wnętrza

projekt nowej kuchni – pomysły, plany, wątpliwości

To jedno z ważniejszych miejsc w naszym domu. Kto wie, czy nie najważniejsze? Projekt nowej kuchni to moje oczko w głowie, zwłaszcza, że w nowym mieszkaniu będzie ona połączona z salonem – jestem pewna, że to w tej części domu będziemy spędzać większość czasu. Zależy mi na tym, żeby była nie tylko funkcjonalna, ale też, żeby oddawała klimat nowych wnętrz. W poprzednim wpisie mieszkaniowym pokazywałam Wam zmianę układu i ta już się dokonała – ściana została wyburzona, jest świetna, otwarta przestrzeń. Dopracowaliśmy już ostatnie szczegóły projektu, mogę więc Wam wreszcie pokazać, co wymyśliłam.

Kuchnia w nowym mieszkaniu będzie trochę podobna do tej obecnej – białe fronty w zestawie ze śnieżnymi kaflami okazały się uniwersalnym tłem we wszystkich fazach moich fascynacji wnętrzarskich, od słodko – prowansalskiego stylu, z którym zaczynaliśmy, przez skandynawski w wersji duńsko – pastelowej, po wariant, który realizujemy obecnie – norweski, bardziej surowy. Z tego powodu idziemy ponownie w takie same fronty szafek, ale cała kuchnia będzie mieć bardziej prosty, domknięty i minimalistyczny charakter. Podstawowe zmiany, jednocześnie stanowiące kwintesencję założonego stylu to:

BLACK & WHITE

Mówcie, co chcecie, ale blaty tym razem będą czarne, nie jednolite, a delikatnie nakrapiane, przez co może uda się uniknąć natręctwa ciągłego wycierania. Troszkę mamy dość plamiącego i rysującego się drewna, ale główny powód zmiany to właśnie ewolucja stylu w kierunku wnętrz monochromatycznych, o lekko industrialnym charakterze.

DWA RZĘDY SZAFEK ZE SZPROSAMI

Moje marzenie od lat! Będą pełnić funkcję kredensu, na który już nie starczy miejsca, częściowej ekspozycji naczyń, ale już nie tak otwartej jak obecnie – mam poczucie, że kuchnia łączona z salonem powinna być nieco bardziej zamknięta, poza tym chyba już mi się przejadły te moje skorupy na widoku. Tam będę przechowywać kolekcję pastelowych talerzy, kubków, miseczek, w górnym rzędzie – rzadziej używane misy czy patery. Tym razem nie będziemy wieszać na ścianie żadnych szyn na akcesoria kuchenne, postaramy się więcej drobiazgów schować.

7e16248bfb0d5091cd65ab0fd827a79bźródło: Instagram helenashem

ŚCIANA „JAK U RZEŹNIKA”

Cała w płaskich kaflach cegiełkach z ciemną fugą, aż po sufit, na tym tle dwie wąskie półki na herbaciane akcesoria czy książki kucharskie oraz lampy – dwie żarówki na czarnych kablach. Ten fragment nada pomieszczeniu surowości, ale myślę, że będzie też stanowić o jego oryginalności – przełamujemy bowiem tym zabiegiem schemat typowego układu szafek dolnych i górnych

5580d7b671d33eda6d4f10303c36d02dźródło: homedesignetc.com

Scandinavian-kitchen-industrial-touch.-źródło: decordots

BAREK NA ŁĄCZENIU KUCHNI I SALONU

Kolejne  niezrealizowane dotychczas marzenie – nie tylko fajnie oddziela dwie strefy – gotowania i wypoczynku, ale daje też dodatkowy blat roboczy oraz miejsce, przy którym można przycupnąć na kawę czy zjeść posiłek w pojedynkę. Ten nasz będzie nieduży, powstanie w przestrzeni między oknem a rogiem kuchni, i będzie długi na metr, zmieści więc pod spodem dwa industrialne, barowe stołki. Zadbaliśmy o kontakt w tym miejscu, by móc postawić tam np. ekspres do kawy. Nad blatem zaplanowaliśmy dwie nieduże lampki dla długich kablach.

1499b8a6e3e0277f163cd50d75216024źródło: Apartment Therapy

Najbardziej mój pomysł oddaje stolik ze zdjęcia poniżej – śliczny, ale drogi, bo z litego drewna. Aktualnie sprawdzam możliwości wykonania podobnego na wymiar, taniej.

barek

1 – lampa z czarną klatką

2 – lampa loft na łańcuszku z długim kablem

3 – lampa loftowa ze szklanym kloszem

4 – stolik barowy

5 – stołek barowy Paris (inspirowany Tolix)

POLKOWY PROJEKT

Generalnie układ kuchni będzie taki, by z perspektywy wejścia i salonu widoczna była najbardziej reprezentacyjna część – szafki z szybkami, a kuchenny ciąg „produkcyjny” powstanie blisko rogu, będzie dzięki temu nieco ukryty. Cieszę się jak głupia na tę naszą nową kuchnię, nareszcie mimo pewnych kompromisów uda nam się tu zrealizować kilka wnętrzarskich fantazji. Wybaczcie drobne krzywizny i niedociągnięcia projektu, Ikea Kitchen Planner jest niedoskonałym narzędziem, program odmówił mi posłuszeństwa na ostatniej prostej. Generalnie będzie to wyglądać mniej więcej tak, zobaczcie, co zmajstrowałam:

3

1

2

Tyle wiem – tylko czy aż? Poszczególne elementy tego projektu kiełkowały w mojej głowie od lat, ale i tak pewność siebie mi się kończy, gdy wkraczamy na nieznany ląd o nazwie AGD. I nie, że jak typowa humanistka rżnę przygłupią, jak to się na klasach energetycznych nie znam. Po prostu potrzebowałabym więcej czasu, towarzystwa do dyskusji, dobrej rady, szczypty wiedzy, że nabrać kompetencji. A tak – na trzy tygodnie przez zakupem jestem zielona w temacie i wciąż nie wiem, czy ja potrzebuję, żeby płyta indukcyjna miała funkcję power booster. Czy wydajność wyciągu: 625 m³/h jest spoko? Ile programów powinna mieć dobra zmywarka? Na ile ważne jest, by lodówka miała przełącznik szybkiego chłodzenia? Nie wiem, nie mam pojęcia, a co najgorsze – brakuje mi czasu, by sprawę wnikliwie zbadać. Zdecydowaliśmy się bowiem na wykańczanie mieszkania w wakacje, mimo świadomości, że to czas, kiedy mojego męża praktycznie nie ma – nawet jeśli nie zawsze nieobecny jest ciałem, to zazwyczaj jednak niestety duchem. Przyznaję – nikt mnie nie zmuszał, to ja w swojej naiwnej determinacji, by przeprowadzić się jak najszybciej, stwierdziłam, że dam radę. Co do ogólnych wytycznych mieliśmy zgodność – rozmawialiśmy o tym setki razy, naprawdę nie ma żadnych konfliktów o styl czy kolorystykę, podobają się nam te same meble, kafle, drzwi czy lampy. Problemem jest szukanie i wybieranie poszczególnych produktów, te setki pierdół, o których trzeba myśleć, te dziesiątki drobnych decyzji, które trzeba podejmować. Doszłam do etapu, w którym sprawdziłam, znalazłam i zamówiłam sama prawie wszystko i ryczeć mi się chce, że muszę czytać wieczorami o płytach indukcyjnych. No, ale słowo się rzekło, działam więc wytrwale (mamy nawet pewne sukcesy w wybieraniu piekarników i okapów na odległość, podczas nocnych sesji na komunikatorach). Najgorzej się jednak ma sprawa z lodówką. Bo tu nie tylko nie wiem, czego chcę od jej wnętrza, to jeszcze nabrałam wątpliwości co do pierwotnych założeń i nie jestem już pewna, czy

WOLNOSTOJĄCA CZY W ZABUDOWIE?

Początkowo chciałam, żeby wszystko było pod linijkę, zamaskowane, schowane, jak najmniej kuchni w kuchni. Tak jakoś na przekór tej naszej obecnej chyba, bo tak mi się opatrzyła, bo zmęczyłam się wycieraniem kurzy, wreszcie – będziemy mieć kuchnię połączoną z salonem, chciałam żeby była w związku z tym bardziej elegancka, mniej przaśna. A zatem – lodówka w zabudowie, zamaskowana, zlewająca się ze ścianą i szafkami. Ale jak tak sobie patrzę na te moje skandynawskie inspiracje, to wymiękam – wszędzie wolnostojące, i to nie tylko te Smegi nieszczęsne, za którymi wzdycham tyle lat już (a które, z tego co słyszałam, wcale nie są warte swoich horrendalnych cen). Są też dwudrzwiowe szafy (może taką powinniśmy mieć? lubimy robić duże zakupy na zapas, a dzieci jedzą coraz więcej), całkiem ładne nawet oraz białe zwyklaczki, które w ciekawych aranżacjach prezentują się o wiele lepiej niż w sklepach. A może czarna – kanciasta, zimna i prosta? Już sama nie wiem, czy traktować lodówkę jak zło konieczne, które należy zamaskować, czy jako element dekoracyjny, stylowy dodatek?

amica_integra_2_0068źródło: Amica

23f2f8a239d84146cc0d2f7113d07b2aźródło: doorsixteen

c331bcaf2a570e4e9726b2e3b757f418źródło: Amica

FK338.6GBAA_OKC653SW_EBI71294AA_021źródło: Amica

Z fazy frustracji, że muszę zajmować się czymś, na czym się nie znam, przeszłam do etapu działania – postanowiłam, że w każdej chwili mogę się na tym znać. Przecież wszystkie te opisy są pisane po polsku, wystarczy zastanowić się, czy poszczególne funkcje przydadzą się w przypadku naszego stylu życia – systemu robienia zakupów, gotowania, korzystania z kuchni w ogóle. Okazało się to naprawdę proste, wystarczyło przełamać początkowy opór, że „to nie dla mnie”. Jestem w szoku, ile sprytnych rozwiązań można w tej chwili spotkać w nowoczesnych lodówkach! Co warto wziąć pod uwagę?

technologia no -frost w zamrażarce

To po prostu ciągły obieg chłodnego powietrza, dzięki któremu na każdej półce wewnątrz lodówki panuje taka sama temperatura. Dodatkowo stała kontrola poziomu wilgotności pozwala zminimalizować ryzyko rozwoju bakterii i zachować świeżość produktów na dłużej. Obieg chłodnego powietrza sprawia, że wewnątrz zamrażarki nie gromadzi się szron i lód – koniec z rozmrażaniem!

klasa energetyczna A++

Oznacza to wyjątkowo niskie zużycie energii aż do 40% w stosunku do klasy energetycznej A. Co za tym idzie – znacznie niższe rachunki za prąd.

anti-bacteria system

To specjalna powłoka antybakteryjna (stosowana w lodówkach Amica) chroni przechowywane w niej produkty przed pleśnią i bakteriami, nie dopuszcza też do powstania przykrego zapachu – dzięki temu produkty dłużej zachowują świeżość.

super chłodzenie i super zamrażanie

Skraca czas chłodzenia i zamrażania, można zaprogramować lodówkę odpowiednio, by czekała na przyjęcie dużych zakupów lub gdy np. chcemy jak najszybciej podać dzieciakom domowe lody. Jest też funkcja party (!), pozwalająca na błyskawiczne schłodzenie drinków w komorze zamrażarki 😉

Jest oczywiście jeszcze milion innych funkcji, gadżetów, systemów i alarmów, ale te wydały mi się takie kluczowe. Zastanawiać się będę pewnie jeszcze przez jakiś czas, czy wybrać lodówkę do zabudowy, czy jakieś wolnostojące, designerskie cacko, ale wiem już przynajmniej, jakie wybrać kryteria wyboru jej funkcji. Wśród wolnostojących najbardziej spodobały mi się tego typu:

lodówki2

1 – chłodziarka z zamrażarką na górze, Amica z dyspenserem świeżej wody w drzwiach

2 – chłodziarko-zamrażarka Amica z tacą szybkiego zamrażania (np. owoców lub warzyw), półki z hartowanego szkła, wzmacniane stalą nierdzewną

3 – chłodziarko-zamrażarka Amica z technologią No Fost, klasa energetyczna A++, pojemnik Fresh Zone, funkcje: super chłodzenie, wakacje i party, intuicyjne sterowanie sensorowe nowoczesnym panelem

4 – dwudrzwiowa chłodziarko – zamrażarka Amica, No Frost, funkcja Super Zamrażanie i szuflada Big Box, ułatwiająca przechowywanie w zamrażarce, automatyczne odszranianie

5 – chłodziarko-zamrażarka Amica, z technologią No Frost i systemem Anti-Bacteria, pojemnik Fresh Zone z niższą temperaturą (np. na mięso i ryby), alarm niedomkniętych drzwi

Reprezentujecie frakcje lodówek zabudowanych czy wolnostojących? Wszystkie dobre rady mile widziane 😉

Wpis powstał we współpracy z marką Amica.

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

152 Komentarze

  • Odpowiedz marta 9 sierpnia 2016 at 22:37

    Ha! Chyba jako pierwsza pisze komentarz. Z postu wynika ze lodówka będzie raczej firmy Amica? Ja niedawno kupowałam lodówkę, padło od razu na samsunga ze względu na opinie, różnorodność modeli. Mamy właśnie 2 drzwiowa szafę. Jestem z niej mega zadowolona. Ma wszystkie technologie które wymienilas plus jeszcze jakieś bajery no i oczywiście pojemność :) co do płyty indukcynjej…pola booster na każdym obowiązkowo. Od 8 lat gotuje a indukcji i na nic bym nie zamieniła. Tylko takie moje małe spostrzezenia. Mogę jeszcze spytać co będzie na podlodze w kuchni? Pozdrawiam i czekam na kolejne posty o urządzaniu mieszkania. To jest fantastyczny czas :)

    • Odpowiedz marta 9 sierpnia 2016 at 23:10

      Miałam napisać jeszcze właśnie ze lodówki w zabudowie są mniejsze…znaczy mniej pojemne 😊

  • Odpowiedz Magda 9 sierpnia 2016 at 22:55

    W kwestii lodówki napiszę tylko tyle że mam ten sam dylemat. Teraz mam zabudowana i mi się chyba już to znudziło. Poza tym mam wrażenie że te w zabudowie są mniejsze wewnątrz.
    Booster obowiązkowo 😉

  • Odpowiedz Marta 9 sierpnia 2016 at 23:00

    U nas lodówka w zabudowie , też połączona kuchni z salonem. Jakiś inaczej mi nie pasuje.
    Co do zmywarki-fajnie, jak ma krótki, pol godzinny program, z takiego najczęściej korzystamy

  • Odpowiedz Anka z Whitestoku 9 sierpnia 2016 at 23:31

    Nie polecam tych z dyspenserem wody. Pojemnik zajmuje dużo miejsca w środku, a bez przesady z ta zimną wodą w polskich warunkach. Mam sporo sprzętów z Amica i są ok. Póki co 😉 fronty, kafle i oświetlenie super. A efektu czarnego blatu jestem bardzo ciekawa:)

  • Odpowiedz nat 10 sierpnia 2016 at 08:24

    Popatrz na lodówki Samsunga chief collection to jakby do zabudowy ale wolnostojące fajna sprawa i są spore i mają wszystkie funkcje

    • Odpowiedz Magda 11 sierpnia 2016 at 14:25

      Ale cena wysoka za tą nowość.

  • Odpowiedz Dominika 10 sierpnia 2016 at 08:25

    Cześć Polko!
    Zwróć proszę uwagę aby między zlewozmywakiem a gotowaniem był jak największy blat roboty- ergonomia w kuchni jest ważna ;))

  • Odpowiedz Marta 10 sierpnia 2016 at 08:40

    U nas co prawda lodówka Samsung, niezabudowana, no frost – chyba nie ma nic lepszego 😀

  • Odpowiedz Aga 10 sierpnia 2016 at 08:40

    Lodówka pod zabudowę ma swoje plusy i minusy.Plus super utrzymana czystość i jednolita kuchnia. Wszystkie osoby które znam i maja czarna lodówkę przeklinaja dzień w którym ja kupili! strasznie się brudzi! Największy minus pod zabudowę to mała pojemność. Najgorszy zamrażalnik. Gimnastykuje się jak tylko mogę żeby wszystko pomieścić :) No Frost super ale wszystko musi być w pudełeczkach

  • Odpowiedz kamila 10 sierpnia 2016 at 08:43

    Polko :)
    jak ja się cieszę, że jesteś na tym etapie :)
    ja właśnie kupiłam mieszkanie duże dwupoziomowe i za miesiąc bierzemy się za remont :)
    a że mamy podobny gust to Twoje posty są jak na zamówienie 😉
    co do barku ja wybiorę wyspę…dla mnie przykładem jest Rodzinka.pl, gdzie ta ich wyspa w domu jest idealnym odgrodzeniem kuchni od jadalni/salonu. Ale to tylko moja uwaga. Plus taka wyspa stanowi barek, a w środku mieści kolejne duże rzeczy – od strony kuchni widać tylko ukryte naczynia
    Pozdrawiam
    i czekam na kolejne inspiracje

  • Odpowiedz Paulina 10 sierpnia 2016 at 08:47

    Ja wolę wolnostojące! Lubię jak widać ładną lodówkę:) Własnie szukam jakiejś ładnej nowej, bo stara wygląda brzydko;)

  • Odpowiedz Gosia 10 sierpnia 2016 at 08:53

    Lodówki w zabudowie mają dużo mniejszą pojemność za to są cichsze (co wydawało mi się ważne w kuchni połączonej z salonem). Niestety moja lodówka zepsuła się po 3 latach uzytkowania i tu pojawił się mega problem: 1) Nie dało się kupić innej w takim samym rozmiarze. 2) Ikea zmieniła ofertę frontów, nie dało się dokupić w innym rozmiarze. W związku z tym, z bólem wybrałam teraz wolnostającą i… jestem zadowolona, bo jest większa (bardziej funkcjonalna), ale wygląda gorzej.

  • Odpowiedz bapril 10 sierpnia 2016 at 08:53

    Polecam lodówki Samsung. Mamy jedną i jest świetna. Ma wymuszony obieg powietrza dzięki czemu wszystkojest super świeże. Minusem jest, że nie można nic „luzem” położyć bo wysuszy na wiór 😉

  • Odpowiedz marta1981marta 10 sierpnia 2016 at 08:57

    będę uczyć się na Twoich błędach 😉 Obecna kuchna, pomijając wymiary, jest masakrycznie nieergonomiczna. Czekam na dzien wyprowadzki.

    • Odpowiedz Anna 11 sierpnia 2016 at 00:25

      Zgadzam się w 100% z powyższym komentarzem, być może układ podyktowały te planowane półki? życzę dużo rozsądku w ostatecznych decyzjach, dotyczy to także wyboru sprzętu .. pozdrawiam i kibicuję

  • Odpowiedz olova 10 sierpnia 2016 at 08:57

    Hej, moja sugestia ws. barku aby nie byl łączony ze sciana, tylko taki zeby mozna go bylo obejsc ze wzgledu na bliskosc drzwi tarasowych 😜

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 10 sierpnia 2016 at 10:51

      nie będzie, chce, żeby był mobilny 😉

    • Odpowiedz SiostroWody 10 sierpnia 2016 at 21:15

      A stół nie wyglądałby w tym miejscu lepiej?

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:27

        Taki był pierwotny plan, ale bardzo chcieliśmy mieć barek, no i ciężko by było w tym miejscu z fotografowaniem – potrzebuję dobrego światła i gładkiego tła – taka praca, że dom pod kątem bloga urządzam 😉

  • Odpowiedz Anezaw 10 sierpnia 2016 at 09:00

    Plany suuuper☺☺☺
    Obecnie nie wyobrażam sobie lodówki (chłodziarki i zamrażalnika) bez no frost, nie, jedzenie nie wysycha, wystarczy przechowywać je w pojemnikach lub zwyczajnie przykryć (nie mieszają się zapachy, a lodówka traci mniej prądu na wyrównanie temperatury). Świetnym rozwiązaniem są szuflady nie tylko na warzywa, ale również ta z zimną strefą, nie trzeba się gimnastykować co też tam na końcu półeczki się zapodziało, bo wszystko widać po wysunięciu szuflady. Niektóre lodówki mają możliwość regulacji wysokości półki, jest ona jakoś tak składana w połowie, np. na wyższe naczynia. Lodówki do zabudowy rzeczywiście są optycznie spójne z otoczeniem, ale przez to, że muszą się zmieścić w szafce mają mniej miejsca w środku. No… powymądrzałam się😊 Mam kuchnię/salon/sypialnię czy jak kto woli inaczej w jednym ok.20m2 pomieszczeniu ( na dodatek część kuchenna nie ma okna), białe/kremowe fronty (ikea stadt czy jak tam się teraz nazywają), mieszkam w takim „pudełku od zapałek” więc co nieco wiem o spójności optycznej, akurat dla mnie najważniejsze było żebym nie miała świadomości, że kładę się spać w kuchni😊. Ale lodówka i zmywarka (45cm) to są wolnostojące, białe zwyklaki😊
    P.S. Nic nie wspomniałaś o zmywarce, będzie? Też ciekawy temat😉

  • Odpowiedz Agatka 10 sierpnia 2016 at 09:01

    Szczerze? Mój największy błąd to płyta indukcyjna!! Nigdy wiecej!tylko gazowa, w nowym mieszkaniu to będzie zakup nr 1. Zastanów się czy na pewno chcesz mieć indukcję. Jeśli chodzi o zmuwarkę to najwazniejsze są dwa programy: skracanie czasu pracy o połowę i połowa załadunku. Reszty na 99% nie będziesz używała, więc są zbędne. Nie polecam Bosha, bo ze swojej nie jestem zadowolona. Piekarnik i lodówka to wg mnie tylko samsung :) do tej pory zawsze lodówkę miałam wolnostojącą, teraz też się wacham… Okap jak najcichszy!moja amica pracuje jak parowóz a miała być cicha :/

    • Odpowiedz Nati 10 sierpnia 2016 at 10:06

      W nowych mieszkaniach nie ma mozliwosci podlaczenia gazu, wszystko jest na prad.

      • Odpowiedz marta 10 sierpnia 2016 at 10:51

        Dlaczego jesteś niezadowolona z indukcji?

        • Odpowiedz Agatka 10 sierpnia 2016 at 12:13

          Dla mnie jest za wolna, przynajmniej w porównaniu z gazem. Urządzając mieszkanie (nowe, z gazem od początku, więc to chyba jakiś nadmorski zwyczaj, że nie ma instalacji?) wszyscy zachwalali indukcję, że szybsza, że tańsza w utrzymaniu, że super. Nigdy nie miałam do czynienia z taką płytą, ale się skusiłam. Naczytałam się, wybrałam Bosha. Dla mnie gotującej duużo, często na 3 palnikach na raz to jest tragedia. Gotując na 1 owszem jak włączę power booster zagotuje się szybko, ale wystarczy postawić drugi a nie daj Boże trzeci garnek czy patelnię i tempo spada o połowę minimum. Poza tym mimo, że mam patelnie do płyt indukcyjnych na większych polach ich nie wykrywa, tak więc pozostaje smażyć na najmniejszym. Dlatego zdecydowanie teraz jak będziemy robić kuchnię to zostawiam gaz :)

      • Odpowiedz Mama Ani i Jula 10 sierpnia 2016 at 22:37

        Mozna mieć gaz, wystarczy w szawce mieć butle gazowa:) wielu moich znajomych tak ma.. dla chcącego nic trudnego..;)

    • Odpowiedz Ilona 10 sierpnia 2016 at 10:22

      Nie wiem czy wszędzie tak jest ale u mnie w nowym mieszkaniu była możliwość instalacji tylko indukcji i dobrze gotuje się na niej super :-)

  • Odpowiedz Kempina 10 sierpnia 2016 at 09:14

    Dwudrzwiowa!!! Moi rodzice mają i zazdroszczę im po stokroć!

  • Odpowiedz judyta 10 sierpnia 2016 at 09:18

    a mnie się te smegi nie podobają – nie mój styl.Przeczytałam cały Twój wpis i przy takiej kuchni wybrałabym czarną prostą lodówkę lub jakąs inną w surowym kształcie. Ja lubię niezabudowane lodówki. Nadają kuchni charakteru jak dla mnie. Tym bardziej do takiego projektu jak twój. Osobiście wybrałabym samsunga ale jak masz możliwość testować amicę to czemu nie   Popatrz jeszcze na pojemność lodówki i zamrażarki. Z tych pokazanych w poście wybierałabym między 3 a 4. Projekt kuchni super. Te szprosy będą na zewnątrz drzwiczek od szafek? bo to mnie przeraziło w kwestii wycierania tych zakamarków   lampy na długim kablu też super, choć w niskich pomieszczeniach nie wyglądają już tak fajnie jak w loftowych aranżacjach ale i tak mega mi się podobają. czekam jak będzie na żywo wyglądać :)

    • Odpowiedz Ola 10 sierpnia 2016 at 14:33

      Musisz mieć słaba płytę skoro tak to wyglada. Przeszłam na indukcję 5 lat temu i w życiu bym nie wróciła do gazu. Gotuje dużo i często działają 3 palnika fakt z włączeniem 4 palnika robi się wolniej ale 3 bez problemu. Kwestia czystości przy płycie jest bez porównania do gazu.

  • Odpowiedz ula 10 sierpnia 2016 at 09:23

    Polko, jak wysokie macie mieszkanie?

    PS Mam indukcję z amiki, jest super.

  • Odpowiedz DailyMum 10 sierpnia 2016 at 09:24

    Ciekawe pomysły na kuchnie. Mam podobne upodobania w tej kwestii. Chyba najtrudniejszym wyborem będzie dla mnie blat. Drewniany, który obecnie posiadasz, niestety nie jest praktyczny. Wizualnie podoba mi się najbardziej, ale niestety bardzo szybko sie niszczy. Z czarnym blatem mam aktualnie do czynienia. Jego największym minusem jest to, ze abosolutnie wszystko na nim widać. Każda smugę, każdy okruszek. Cały czas wymaga sprzątania. Podoba mi sie Twoj pomysł na minimalistyczna, surowa kuchnie. Jeśli chodzi o lodówkę to aktualnie mam no frost i jest naprawdę rewelacyjna. Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Kamila 10 sierpnia 2016 at 09:24

    Witam moge rowniez polecic samsung lodowke oraz piekarnik .my dyspenser zimnej wody uzywamy non stop wcale nie kupujemy wody butelkowanej tylko wystarczy wymienic filtr a pojemnik wewnatrz nie zajmuje duzo miejsca.polecam rowniez aby w lodowce byla szuflada u nas jest fresh room i jak wstawie ciadto tort to nie ma obawy ze przejdzie zapachem z lodowki .jeszcze wybierajac lodowke chcialam aby byla wysoka wtedy wieksza jest pakownosc oraz wybor padl na wolnostojaca poniewaz lubie cos na niej przyczepic 😉
    Co do kuchenki uzywam indukcyjnej i jestem bardzo zadowolona a pole booster jest naprawde poyrzebne przy gotowaniu w wiekszym garnku czy innnym naczyniu .pozdrawiam i zycze wytrwalosci w urzadzaniu mieszkania ps uwielbiam tetaz jeszcze bardziej Twoj blog

  • Odpowiedz Patrycja 10 sierpnia 2016 at 09:26

    Ja mam czarną lodówkę i fajnie wygląda, ale na pewno ogranicza jakieś zmiany stylu wnętrza w przyszłości, teraz planuje kuchnie w nowym domu i choć marzy mi się zabudowa bo za dużo jednak tych sprzętów w kuchni, a ja kocham w kuchni szafy tak za każdym razem gdy jestem u moich rodziców i widzę ich lodówkę to zastanawiam się jak ja mogę żyć bez kostkarki… także chyba jednak wygra wygoda :)

  • Odpowiedz salusiowo 10 sierpnia 2016 at 09:28

    Dużym minusem lodówki w zabudowie, taka miałam w starej kuchni jest pojemność! Była dużo mniejsza… I blacha dużego ciasta się nie mieściła! Teraz postawiłam na klasykę! Zwykła, duża i czarna! Oglądałam produkty tej firmy, jednak ze względu na duŻy wybór na rynku!! Wybrałam innej!

  • Odpowiedz Ania 10 sierpnia 2016 at 09:37

    Dwudrzwiowa mialam i nigdy wiecej bledu nie popelnie…zajmowala pol kuchni a wcale duzo wiecej jedzenia nie miescila…do tego miala dyspenser wody w drzwiach ktorego nigdy nie podlaczylismy bo kranowy nie pijamy. Czarna tez odradzam-no chyba, ze masz czas na to zeby po kazdym otwarciu drzwi polerowac…ja wziela bym biala kanciata. Pozdrawiam 😘

  • Odpowiedz Nati 10 sierpnia 2016 at 10:02

    Hej
    LODOWKA – te do zabudowy sa duzo mniej pojemne i do tego chyba sa brzydsze w srodku i mniej funkcjonalne, a przynajmniej tylko takoe widzialam.
    Dwudrzwiowe szafy(osobny pion zamrazarka i osobno lodowka) nad tym tez bym sie zastanowila poniewaz w nich na pozor tez nie ma za wiele miejsca, do tego w lodowce bywa klopot z przechowaniem wiekszych naczyn np.duzego garnka czy brytfanny o dlugosci ok 40cm.
    Funkcja No Frost bardzo fajna zwlaszcza jesli obejmuje tez zamrazarke, ja mam taka lodowke i jestem z niej bardzo zadowolona, jest prosta , srebrna matowa/szczotkowana.

    PLYTA INDUKCYJNA-wszyscy pisza o power boost, fajne owszem, tez korzystam z tego ale dla mnie wazniejsze zeby kazde pole mialo oddzielne sterowanie zeby nie trzeba bylo niczego przelaczac, to na prawde wplywa na komfort uzytkowania. Kwestia innych funkcji to juz indywidualna sprawa jak zamierzasz z tej plyty korzystac. Obecnie jest tez cos takiego jak wolne pola indukcyjne ze z dwoch pojedynczych mozna uzyskac jedna prostokatna plaszczyzne i ustawic na niej garnki jakkolwiek. Nie mam takiej plyty ale ten bajer mnie akurat zaciekawil bo czasami brakuje mi wlasnie takiej przestrzeni grzejnej.

  • Odpowiedz Jagodowa Mama 10 sierpnia 2016 at 10:06

    Patrzę na Twoje typy lodówek i się zastanawiam – czemu Amica?! Ale dzięki ostatniemu zdaniu o współpracy już wiem. Powiem jedynie że lodówki tej firmy szału nie robią.
    Wybierając lodówkę dogłębnie zapoznałam się z tematem i z czystym sercem mogę polecić lodówki Samsung. Pomijając jakość i funkcje, którym nie mam nic do zarzucenia, dają też wiele możliwości wyboru wizualnego. Ja zdecydowanie stawiam na lodówki wolnostojące.

  • Odpowiedz Justyna 10 sierpnia 2016 at 10:08

    Polko, bierz wolnostojąca. Ja mam zabudowana i żałuję bardzo. Jest o wiele mniejsza to po 1, a po 2 to zawiasy z czasem nie będą trzymać. Ja mam swoją 6 lat, na drzwiczkach mleko, wino, słoiki, kompoty i drzwiczki się zwieszaja co powoduje wciąż otwierajaca się lodówkę, podpieram krzeslem… Za parę lat będę kuchnie przenosić do mniejszego pomieszczenia i lodówka choćby mi pół kuchni miała zająć będzie wolnostojąca. I magnesiki sobie zawiesze a co… Bo teraz nic…

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:22

      No magnesików szkoda, to fakt. Ale tu dziewczyny piszą, że przecież można wziąć lodówkę samą, a osobno zamrażarkę pod blatem – może to jest jakieś rozwiązanie?

  • Odpowiedz Aga 10 sierpnia 2016 at 10:12

    Kochana Polkowice od tygodnia mam swoją wymarzoną choć jeszcze nie skończona kuchnię, a w niej lodówkę samsung w kolorze czarnym z systemem no Frost. Pozostały sprzęt to firma bosch również w kolorze czarnym. Ze wszystkiego jestem bardzo zadowolona :) Twoje projekty cudne! Już nie mogę się doczekać efektów końcowych :)
    Aga

    • Odpowiedz Aga 10 sierpnia 2016 at 10:14

      Nie cierpię słowników w telefonie! Miało być kochana Polko 😁

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:22

      Dzięki :)

  • Odpowiedz Nati 10 sierpnia 2016 at 10:13

    ZMYWARKA – mam zmywarke chyba z 11 programami ale z wiekszosci nie korzystam :) tyle ze w temacie ograniczenia ilosci programow klient nie ma za wiele do powiedzenia :) z przydatnych funkcji to na pewno mozliwosc umycia tylko jednego kosza dolnego lub gornego, wyparzanie i jest jeszcze pare innych z ktorych nie korzystalam ale uznalabym za godne uwagi. Do tego jest pojemna bo pomiesci 14 kompletow naczyn cokolwiek to znaczy :) w kazdym razie wizualnie jest pojemna :) Hotpoint -Ariston i mysle ze cena tez byla w porzadku

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:21

      Dzięki! Myślisz, że przy czteroosobowej rodzinie takie mycie połowy zawartości się przyda?

  • Odpowiedz Ewa 10 sierpnia 2016 at 10:15

    Hej, ja krótko bo czasu brak :) projekt super. Ale zdecydowanie lodówka do zabudowy. To w końcu salon :) uważam ze świetna sprawa to komora 0 stopni. Dwie szuflady, w których wszystkie produkty, dłużej pozostają świeże. Szczególnie ważne w przypadku warzy, owoców czy mięsa. Must have po prostu :)

    • Odpowiedz Ewa 10 sierpnia 2016 at 10:17

      Firma Liebherr :)

    • Odpowiedz Ilona 10 sierpnia 2016 at 10:31

      Zgadzam się z Ewą, też mamy w lodówce (samsung) szufladę cool select zone w której jest prawie zero stopni i non stop z niej korzystamy: mięso, wędlina, ryby naprawdę na długo pozostają świeże :-)

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:13

        ok, czyli to się jednak przydaje, dzięki!

  • Odpowiedz Arl 10 sierpnia 2016 at 10:20

    Indukcja tak ale ta o większej mocy i koniecznie z power booster.
    Okap – ważniejsze od siły ciągu będą decybele
    Przy otwartej kuchni wszystko maksymalnie schowane.
    Mając plan zastanów się w której szufladzie co będzie schowane. I wyobraź sobie że chcesz: zrobi herbatę, wyjąć naczynia ze zmywarki, wstawić brudne jednocześnie wyrzucajcą resztki do kosza.
    Czy wszystko sprawnie się otwiera, czy zmywarka nie blokuje szuflady z talerzami?
    Ja mam dużą chłodziarki w zabudowie plus osobno zamrażarka też w zabudowie.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:20

      Następna jesteś, super pomysł, możliwe, że tak zrobimy, muszę skonsultować z małżonkiem i przeliczyć szafki. Z szufladami fakt, tak robię – zastanawiam się, jak się tam będę poruszać i czego gdzie potrzebować. Zwrócę uwagę na decybele 😉

  • Odpowiedz Gosia 10 sierpnia 2016 at 10:44

    W Szwecji praktycznie nie spotyka się zabudowanych lodówek. Nawet jak kuchnie są bardzo nowoczesne to lodówka a najczęściej dwie stoją wolno.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:12

      To fakt, masz rację. Chciałam osiągnąć takie efekt schludności po prostu, mam teraz zagwozdkę, no 😉

  • Odpowiedz martamatkatrójki 10 sierpnia 2016 at 10:46

    my mamy lodówkę oddzielnie i zamrażarkę oddzielnie – wszystko w zabudowie. Taki kompromis – na dwudrzwiową nie było miejsca. Lodówka 1,8m + obok mała czteroszufladowa zamrażarka. Póki co rozwiązanie się sprawdza.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:08

      no właśnie już czytałam przed chwilą o takim rozwiązaniu, to jest bardzo dobry pomysł, muszę tylko sprawdzić, czy mi wtedy szafek starczy 😉

  • Odpowiedz mała Mi 10 sierpnia 2016 at 10:47

    Lodówka zdecydowanie wolno stojąca ;). Dyspozytor wody- super sprawa przy małych dzieciach w upał (i nie tylko w mega upał). Szafki ze szprosami- uwielbiam. Przeszkadza mi wizualnie w Twoim projekcie tylko ta zwalistosc wysokich szaf z prawej strony. Kuchnia traci przez to harmonię- w moim odczuciu. Dlatego w tym miejscu zamiast zabudowy- boski Smeg- idealnie! 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:05

      Mi też to przeszkadza, dlatego ciągle kombinuję. Ale Smeg taaaki drogi :(

  • Odpowiedz lucy es 10 sierpnia 2016 at 10:48

    Wiedz, że gdzieś tam w Gdańsku (o ile w końcu wybudują nam to, co mieli już w czerwcu) powstanie niewierna kopia Twojego mieszkania. W sensie – podoba mi się! :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:01

      haha, be my guest!

  • Odpowiedz Ilona 10 sierpnia 2016 at 10:51

    Polko a nie myślałaś o gładkich frontach szafek? Bo te trochę mi nie pasują do norweskiego surowego stylu kuchni i do industrialnych dodatków, są jakieś takie mało surowe 😉 😛 A lodówka wydaje mi się że lepsza będzie wolnostojąca, też nada wnętrzu surowego wyglądu i faktycznie wolnostojące mają wiele ciekawych funkcji i rozmiar też bez problemu można dopasować do własnych potrzeb :-) Indukcja jest super, bardzo szybko się na niej podgrzewa a funkcja boostera też się przydaje jak np. chcesz błyskawicznie zagotować wodę na makaron. I faktycznie jak ktoś wcześniej pisał są takie płyty które mają łączone pola grzewcze i można na nich postawić coś w niestandardowych wymiarach, ja tego nie mam ale wydaje mi się że to powinno się przydać :-) Pozdrawiam :-*

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 12:01

      Myślałam o gładkich frontach, myślałam. Ale moje pragnienie posiadania tych szafek z szybkami wygrało. Poza tym lubię eklektyzm, myślę, że te fronty będą fajnie wyglądały, jak im się dodatkami doda pazura 😉

  • Odpowiedz Sylwia 10 sierpnia 2016 at 11:02

    Lodówka-fakt, niezabudowana zdecydowanie więcej pomieści, ale tuż obok ma być kącik jadalny z tego co widzę. Widok na tył lodówki… Trza by jakąś ściankę pewnie pierdyknąć.. Powiem tak: jak nie zdecydujesz zawsze będziesz sobie myśleć, że ta druga opcja może byłaby lepsza. My baby juz tak mamy:( Nie zazdroszczę Ci TYCH wyborów…

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:59

      Jest ścianka! Przy wyburzaniu zostawiliśmy fragment właśnie na głębokość lodówki, żeby bok był wysłonięty 😉

  • Odpowiedz Laboarch 10 sierpnia 2016 at 11:03

    A ja w kwestii lodówki, żeby pogodzić wielkość z czystością formy proponuję zrobić lodówkę w zabudowie, ale duża bez zamrażarki, a zamrażarke dać w zabudowie podblatowej. Sama tak mam i jestem bardzo zadowolona.
    Zastanawialabym się nad zabudowa lodówki do samego sufitu… Czy wraz z witrynka nie wyciągnie pomieszczenia mega do góry i go nie zniekształci. A może dać od lodówki do narożnika szafki niskie wiszące i ukryty w nich okap będzie minimalistyczne i elegancko :) (pewnie okap na wizualizacji to efekt tylko programu ikea:)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:59

      To jest bardzo fajny pomysł! Zastanawiam się tylko, czy mi wtedy starczy szafek…przeanalizuję to na podstawie zawartości obecnych i może rzeczywiście tak zrobimy, dzięki!

  • Odpowiedz Mcaga 10 sierpnia 2016 at 11:08

    NIE NAWIDZĘ wybierać AGD (oraz TV, laptopów itp.). Dlatego robi to mój mąż, a póżniej przedstawia mi kilka produktów do wyboru. Także rozumiem doskonale co czujesz i podziwiam, że się w to zagłębiasz…
    Lodówka – teraz w domu zdecydowaliśmy się na zabudowaną , po kuchnia jest prosta w stylistyce i otwarta na salon i inna mi po prostu nie pasowała (nie podoba mi się lodówka we wnęce a nad nią szafki). Niestety, jest mniejsza niż lodówki wolnostojące (nie jakoś znacząco, nie mierzyłam tego dokładnie, ale przy podobnych wymiarach lodówki jak miałam na mieszkaniu wydaje mi się, że mam trochę mniej miejsca). Lodówka dwudrzwiowa pewnie byłaby najlepsza, ale wtedy musiałabym poświęcić szafkę cargo (a na to bym się nie zdobyła, polecam swoją drogą, bo to rewelacyjna sprawa). Oczywiście system No frost bezwzględnie.
    Co do płyty to power boost również b. często używam. Warto jeszcze zwrócić uwagę, by przynajmniej jeden palnik na indukcji miał możliwość postawienia naczynia mniejszego niż obwód palnika (generalnie standardowo obwód garka musi być co najmniej taki sam lub większy jak obwód palnika) – wówczas możesz postawić np. kawiarkę czy mniejszy garnuszek (inaczej nie da się, nawet jeśli są przewidziane pod indukcję, a mają mniejszy obwód).
    Nie wiem jaka będzie kolorystyka AGD u Ciebie (ja mam np. białą płytę i biały piekarnik), ale weź pod uwagę, że jeśli brałabyś z różnych firm, to odcienie bieli czy czerni mogą się różnić, dlatego najlepiej zdecydować się na jedną markę.
    Niestety, wykańczanie mieszkania czy domu to właśnie wybieranie tych tysiąca pierdół. Człowiek się cieszy, że ma jakąś ogólną wizję, a później musi jeszcze dokonywać tysiąca wyborów i to często rzeczy, o których nie ma pojęcia.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:58

      No nie mam wyboru, muszę się zagłębiać – wiedziałam co mnie czeka, ale taki ze mnie niecierpliwiec, że nie chciałam czekać z urządzaniem do jesieni, no i bałam się, że ktoś mi sprzątnie nasze mieszkanie, jak nie kupimy od razu 😉 No, a jak już kupiliśmy, to kto by wytrzymał, żeby stało puste 😉 Dużo ciekawych podpowiedzi w Twoim komentarzu, dziękuję!

  • Odpowiedz Mcaga 10 sierpnia 2016 at 11:11

    A jeszcze co do zmywarki, to liczba programów nie jest ważna :) My używamy praktycznie tylko dwóch – zwykłego i takiego na 36 minut (tego ostatniego najczęściej). Polecam Boscha, mieliśmy kilka lat na mieszkaniu, mamy też teraz w domu, bez zarzutu. Jeszcze przy zmywarce przy kuchni otwartej na salon warto wziąć taką, która w miarę cicho zmywa (u nas to się nazywa SilencePlus). Aha i bezwzględnie 60 cm, a nie 40cm!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:56

      ok, rozmiar się zgadza, wezmę pod uwagę ten hałas.

      • Odpowiedz Justa 12 sierpnia 2016 at 22:55

        Najlepsze co mam w mojej nowej kuchni to zmywarka Samsung Chef Collection-fakt jest droga ale zakładaliśmy ze ma służyć na długo,długo.Zmywarka myje ściana wody wiec inaczej niż wszystkie na rynku przez co jej praca jest bardzo cicha.Jest bardzo pojemna (60cm) myje perfekcyjnie.Nie ma kosza na sztućce a dodatkowa szufladę,jest na niebiesko podswietlana od środka ale załóżmy,ze to akurat nie jest najważniejsze przy wyborze zmywarki ale co najważniejsze sama sie otwiera po zakończonym myciu.Jest w opcji do zabudowy i wolnostojącej. Zerknij :)pozdrawiam z Wrocławia!

  • Odpowiedz Laboarch 10 sierpnia 2016 at 11:15

    Czemu barek taki malutki, mam wrażenie że większy by się spokojnie zmieścił i lepiej się wpisał w proporcje kuchni, masz tam całkiem sporo miejsca :) a potem kawka będzie spadać. Na metrze to nawet ciężko dwie osoby obok siebie usadzic.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:55

      Już Ci mówię – ze względu na komfort wejścia do kuchni. Na ścianie po prawej w salonie będzie jadalnia – przy wysuniętych krzesłach większy barek utrudniałby przejście. Tam niestety nie ma aż tyle miejsca, jak się to wszystko dokładnie pomierzy. No a dwie osoby mogą zawsze usiąść na przeciwko siebie 😉

      • Odpowiedz Laboarch 11 sierpnia 2016 at 13:54

        Bardziej mi o szerokość/ głębokość chodziło, – ten krótszy bok :)

        • Polka Dot
          Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 22:11

          Między oknem a krawędzią ściany jest 70 cm, więc to jest max, ale najwygodniej chyba będzie z 60-tką

  • Odpowiedz Paula 10 sierpnia 2016 at 11:29

    Ja dla siebie szukam wolnostojącej – czarnej, o możliwie jak najprostszej, surowej formie. Ta z ostatniego zdjęcia mi się spodobała – szkoda tylko, że jest błyszcząca, wolałabym matowy front. Ale poza tym dokładnie wpisuje się w to, czego szukam.
    Zazdroszczę Ci tej zgodności z mężem dotyczącej wystroju. Mój ma styl jak osiemdziesięciolatek – najchętniej wszędzie położyłby wykładzinę i wstawił toporne meblościanki, fuj. Ale przynajmniej zdaje sobie sprawę, że za bardzo gustu nie ma, więc dał mi wolną rękę 😉 Choć przyznam, że brakuje mi czasem kogoś, kto pomógłby podjąć decyzję.
    A co do Twojego planu – zapowiada się bardzo dobrze. I w zasadzie wiele elementów u mnie też się pojawi – gołe żarówki, półki zamiast górnych szafek, barek, te same stołki… Będę śledzić, może jeszcze u Ciebie coś ciekawego podpatrzę 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:53

      hehe, to fajnie, że planujemy podobnie. ja też się mega cieszę, że mam w mężu partnera, zdecydowanie zgodniej urządzamy to mieszkanie, gusta nam się ujednoliciły :) Ja też żałuję, że ta lodówka nie jest matowa, błysk do nas nie pasuje, no i te paluchy.

  • Odpowiedz Kasia 10 sierpnia 2016 at 11:40

    Ha, mój mąż wyśmiał mnie z pomysłem na Smega, powiedział że to tylko wygląda i nic nie robi… i muszę przyznać, że miał rację! Teraz w naszym salonie połączonym z kuchnią stoi dumnie wielka 2 drzwiowa lodówka Samsunga z kostkarka i filtrem wody i nie zamieniła bym jej na nic innego na świecie! Mieści wszystko i robi WSZYSTKO! A no i wygląda jak petarda ;D

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:51

      też tak niestety uważam, mają dość podstawowe funkcje, wyglądają pięknie, ale ceny są koszmarne

  • Odpowiedz asia 10 sierpnia 2016 at 12:06

    ja rówież polece lodówkę samsung, mam dwudrzwiową szafe z wodą i kostkarką. Koniec ze zgrzewkami butelkowanej wody :)mamy na wejsciu wody do domu filtr plus lodówka ma swój. całe życie gotowałam na gazie teraz mam indukcje i żałuje. ten czarny blat i okruchy z chleba mąki i wszytskiego chyba gorszy niż drewno… mam znajomuch którzy mają czarny ale oni nie gotują kuchnia tylko dekoracyjnie blat zawsze wydmuchany wytarty płynem do szyb inaczej są smugi. ja w kuchni mam na wyspie biały z konglomeratu w cześci roboczej drewniany. i klnę na ten biały bo niestety widac juz rysy. tyle moich przemyśleń. powodzenia :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:51

      dzięki! :)

  • Odpowiedz Ewa 10 sierpnia 2016 at 12:07

    Ja polecam Fisher&Paykel lodówka bardzo pojemna z możliwością robienia dużych kostek lodu posiada dyspenser do wody ale nie ma tego wielkiego zbiornika w lodowce który zajmuje sporo miejsca. Zmywarka rownież tej firmy szufladowa bardzo wygodna.

  • Odpowiedz Judyta 10 sierpnia 2016 at 12:18

    My wybraliśmy lodówkę Amica, tą samą którą pokazujesz na zdjęciu powyżej, czarna połyskowa. Miałam pewne wątpliwości co do utrzymania czystości, że czarna, że wiecznie będą ,,paluchy” itd ale z tym nie mam najmniejszego problemu wystarczy szmatka zmoczona wodą czasami jak naprawdę nie mam czasu nawet jej nie poleruje tylko wycieram i nie ma smug 😉 PS. Nasza kuchnia jest biała połyskowa więc z utrzymaniem czystości też nie mam problemu aaa i blat mam czarny ale nie gładki tylko taki nakrapiany 😉

    Pozdrawiam i życzę wytrwałości :-)
    Trzymam kciuki 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:50

      dziękuję bardzo :)

  • Odpowiedz Msrta 10 sierpnia 2016 at 12:54

    Każdy radzi co innego bo każdemu coś innego odpowiada,nie ma rozwiązań idealnych.Najwazniejsze,że masz swoją wizję.Jest to wszystko spójne i przemyślane.Musisz zaufać sobie,wszystko i tak wyjdzie „w praniu”.Powodzenia!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:50

      Wizję mam, tylko trochę brakuje mi wiedzy i doświadczenia przy tych sprzętach 😉

  • Odpowiedz Ania 10 sierpnia 2016 at 13:06

    Złote rady cioci Ani:
    – zwracaj uwagę na światełka w urządzeniach, bo moze sie okazać, ze to cię będzie irytować (np. Mój piekarnik swieci sie na czerwono, co jest ok, a zielonego bym nie zniosła)
    – booster koniecznie
    – zwróć uwagę na obsługę płyty, czyli przełączanie pół, czasem trzeba sie naklikac, co jest słabe, gdy cos Ci kipi (chodzi o to, żeby każde pole było obsługiwane osobno) . Prosta obsługa!
    – krotki półgodzinny program w zmywarce to jest to
    – przy zabudowanej zmywarce fajnie, jak jest światełko sygnalizujące, czy program trwa, czy sie skończył – uwaga na kolor! 😉
    – zlew zrobiłabym po prawej, żeby mieć więcej blatu.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:45

      Dziękuję, ciociu :) wezmę to pod uwagę na pewno.

    • Odpowiedz stylerecital.com 11 sierpnia 2016 at 13:29

      Tak tak, dokładnie przejrzyj programy w zmywarce- my kupiliśmy taką, że najkrótszym programem jest ten na 1,45 h :-/ Masakra! Taki właśnie półgodzinny czy 40- minutowy to jest to. powodzenia!

  • Odpowiedz Grzechotnica 10 sierpnia 2016 at 13:19

    Mam lodówkę wolnostojaca Samsung czarna ze szkła. Wybór czarnego szkła był raczej spontaniczny, no bo piękna to ona jest. Ale: minusem jest to, że zostają slady. Nie są jakieś super widzialne, ale ja je widzę, druga sprawa szkło i magnesiki nie idą ze sobą w parze…także żal troszkę. Wszystkie wisza na boku lodówki… Overall rate: lubie lodowki wolnostojace, jest to wisienka na torcie w całej kuchni, jestem trochę gadzeciara i lubię popatrzeć na fajny sprzęt i nie pójdę już w lodówkę zabudowana.

    • Odpowiedz Beata 10 sierpnia 2016 at 14:35

      Zastanawiałam się nad tą lodówką. Wygląda pięknie. Wybrałam jednak samsunga bez szyby. I magnesiki też nie wiszą, bo strasznie się rysuje. Tak więc nie żałuj 😉

    • Odpowiedz Ola_szydłostycznie 10 sierpnia 2016 at 22:36

      Nie cierpię wybierać tego typu sprzętów, więc pozwoliłam w tym temacie zaszaleć mężowi. Do mnie należała tylko decyzja, czy wizualnie może być :) I tym sposobem mamy lodówkę samsunga (o tę: http://www.euro.com.pl/lodowki/samsung-rl55vte1l.bhtml) z szybą, ale białą. Obudowaliśmy ją po bokach, chociaż podobno nie można. Powiem tak, idealny złoty środek między zabudowaną, a wolnostojącą. Jest śliczna, idealnie chłodzi, jedzonko długo świeże. Czytałam, że głośno chodzi i faktycznie przez pierwszych kilka dni miałam takie wrażenie, ale ponieważ nikt w salonie nie sypia, to nie ma problemu. Prawie wszystkie sprzęty mamy Samsunga, tylko zmywarkę Bosh. Powodzenia przy wyborach, wiem, że nie jest łatwo :) projekt ciekawy :) a lodówkę polecam…

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:25

        Kurczę, tylko ja się boję, że biała mi się będzie odcinać od tych szafek, one są jednak takie lekko waniliowe, więc jeśli wolnostojąca to pewnie czarna…jezu, jezu, już sama nie wiem 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:45

      Też tak zawsze miałam, ale troszkę czuję potrzebę odmiany, jakoś mi żadna z tych wolnostojących do końca nie pasuje u nas.

      • Odpowiedz asia 11 sierpnia 2016 at 16:19

        nie wiem jak czarną doczyścić (paluchy, skapana woda pod kostkarką, zadrapania po magnesach wszycho widać) wiec gdyby ktoś miał złoty środek to poproszę.
        dziś brałabym w ciemno białą właśnie 😀
        no i kostkarkę słychac jak dolewa wodę i zrzuca kostki do pojemnika.

  • Odpowiedz Grzechotnica 10 sierpnia 2016 at 13:21

    ach i polecam dyspozytor i kostkarke; przy dzieciakach, w lecie non stop kawka mrozona…super sprawa

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:43

      mhmm, super :)

  • Odpowiedz nataliakę 10 sierpnia 2016 at 13:25

    Pewnie setnego komentarza już czytać nie będziesz, ale Półka,, lodówka do zabudowy! Mam praktycznie ten sam układ, tylko odwrócony, też taka duża witryna z Ikea, tylko mi stolarz robił, przy otwartym salonie lodówka wolnostojąca wprowadza taki nieład. Teraz wszystko w kuchni jest w sumie pochowane, bo to część pokoju, nie chce miec nozy czy łopatek na widoku. Z lodówką w zabudowie jest bardziej pokojowo niz kuchennie…. a skandynawskiego smaka zrobiła tablicakredowomagnetyczna na całym boku zabudowanej lodowki. Ps. Też mam czarny nakrapiany blat, na brud- rewelacja 😛

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:43

      czytam, czytam, wszystkie czytam :) no właśnie ta obawa o wizualny nieład powoduje, że ciągnie mnie w stronę zabudowanej.

  • Odpowiedz Pimposhka 10 sierpnia 2016 at 13:49

    W domu mam gaz a właśnie jestem z wizytą u rodziców, którzy mają indukcję. To jakaś pomyłka. W porównaniu z gazem 1) wolno się nagrzewa 2) trudno reguluje się temperaturę np. kiedy coś Ci się zagotuje a potem chcesz żeby tylko się ‚pyrkało’ 3) po wyłączeniu palnika potrawa cały czas Ci się gotuje więc musisz ją odstawić na inny (nieużywany palnik) albo na blat 4) nie jest taka łatwa w utrzymaniu czystości. Nie wiem, pewnie pewne rzeczy są kwestią przyzwyczajenia albo moi rodzice mają jakiś słaby model (Electrolux, z funkcją booster, kuchnia robiona jakieś 6 lat temu) ale wg. mnie indukcja to zło. Co do lodówki to ja zamiast dyspensera na wodę wolałabym kostkarkę do lodu (to moje marzenie). Moi rodzice mają AEG, ma dwie szuflady jedną na warzywa, druga na wędliny i sery. Fajna sprawa, te szuflady są na takich rolkach i pięknie się otwierają/zamykają. Co do zamrażarki to fajnie jak szuflady są przeźroczyste a nie białe. Zmywarka to najmniejszy pikuś u nas zawsze pełna więc opcja mycia tylko góry czy dołu nie jest ważna. Ja lubię to, że sama się wyłącza po skończonej robocie i można zapodać jej opóźniony start. Teraz w domu mamy 60 ale w mieszkaniu mieliśmy 45 i muszę przyznać, że za nią tęsknię. Ale przy czteroosobowej rodzinie to chyba jednak 60.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:41

      kurczę, no nie mam wyboru, nie ma gazu, więc musi być indukcja, mam nadzieję, że się jakoś przestawię. dzięki za rady!

  • Odpowiedz dagmara 10 sierpnia 2016 at 14:07

    Czarnych,błyszczący blat masakra. Ciągle coś na nim widać- okruszki,paproszki, mazy Nie polecam. Do tego biała podłoga i można się wykończyć.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:40

      Blat nie będzie błyszczący, ale podłoga owszem – biała 😉 nie strasz 😉

  • Odpowiedz Magda 10 sierpnia 2016 at 14:15

    Polko, 4 miesiące temu byłam na tym samym etapie:)
    Mam kuchnię połączoną z salonem i najważniejszym elementem agd był dla nas okap – wybraliśmy taki który przy niezbyt głośnym użytkowaniu ma największą moc, włoskiej firmy faber.
    Indukcja sprawdza się świetnie, poza faktem że musiałam wymienić wiele garnków, najlepiej na niej sprawdzają się stalowe, najszybciej reagują. Power boost obowiązkowo!! Co do blatu – polecam bazalt szczotkowany, jest prawie czarny, pięknie matowy, jestem z niego bardzo zadowolona!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:40

      O rety, tyle rzeczy do ogarnięcia, chyba będę musiała przeczytać Wasze komentarze trzy razy i pospisywać do wszystko :) dzięki wielkie!

  • Odpowiedz GosiaSkrajna 10 sierpnia 2016 at 15:08

    Aguś , może to drobiazg, ale zmieniłabym otwieranie drzwi lodówkowych, uchwyty na drugą stronę. Lepiej żeby się nie otwierały na salon 😛 :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:39

      a to chyba z automatu tak wskoczyło, nie zastanawiałam się jeszcze nad tym, ale dobrze, że mówisz :)

  • Odpowiedz STACHOWA 10 sierpnia 2016 at 15:15

    Hej Polko mam indukcję i początkowo ciężko się było przestawić, to kwestia doświadczenia. Dziwią mnie opinie, że indukcja wolno się nagrzewa, bo ja miałam problem w drugą stronę – wszystko mi kipiało i się przypalało bo za szybko mi ta kuchenka grzała. W mojej brakuje mi miejsca grzewczego na naprawdę duży garnek – nie dam rady ugotować np. bigosu dla 10 osób, albo spasteryzować kilku słoików. Wszystko to muszę robić po kilka razy w mniejszym garnku. A tak w ogóle to powodzenia i nie opadaj z sił. Prawda jest taka, że jak przy urządzaniu odpuścisz jedną rzecz to później właśnie na niej się przejedziesz i będziesz żałować, uwierz mi znam to.

    • Odpowiedz Ola_szydłostycznie 10 sierpnia 2016 at 22:43

      Jeśli chodzi o indukcję, to też polecam samsunga. Nie zamieniłabym na gaz. Mam opcję połączenia dwóch „palników” w jeden, więc można rozwiązać problem bigosu, chociaż Przyznam, że nie pamiętam, kiedy ostatnio korzystam z tej możliwości…

      • Odpowiedz Ola_szydłostycznie 10 sierpnia 2016 at 22:48

        A… Niestety, nie da się włączyć boosta na wszystkich palnikach na raz. No chyba, że mamy jakiś problem z podłączeniem, ale trzy gary to max, a i tak moc na trzecim jest raczej niewielka.

        • Odpowiedz Mcaga 11 sierpnia 2016 at 07:56

          To normalne, u mnie boost na raz tylko na 2 palnikach – po skosie :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:38

      Masz rację, wiem, więc nie poddaję się i staram się wszystko dobrze zaplanować. Mam świadomość, że nigdy nie da się uniknąć błędów, na pewno czekają nas jakieś wpadki 😉 co do płyty, to fajnie, że o tym piszesz – zwrócę uwagę, czy wejdzie duży garnek.

  • Odpowiedz Magda 10 sierpnia 2016 at 15:27

    U mnie Amica króluje w kuchni i póki co (użytkuję pół roku) nie mam zastrzeżeń :) To, co się nie sprawdza jest raczej kwestią mojego złego wyboru niż wadą tych sprzętów, no może poza okapem który jest mega głośny :( Na szczęście mam w domu spore okna więc dajemy radę 😉 Otóż lodówkę wybraliśmy czarną, ze szklanym frontem. Wygląda super i do tego…wysmukla :))) Wszyscy są nią zachwyceni, nawet przyjaciółka strzelała sobie w niej zdjęcia na fb po kilku drinkach 😉 To chyba ta z Twojego zdjęcia ale nie chce mi się sprawdzać modelu 😉 Czarny front wcale nie jest jakoś bardzo kłopotliwy. Jasne, że widać paluchy ale ja z tych co i tak co chwilę po domu ze szmatą latają (taka moja natura, że w bałaganie mi źle) więc i lodówkę co jakiś czas przetrę z rozmachu i jakoś mi to nie ciąży. Wadą jest jednak to, że ma jak dla naszej 4 mały zamrażalnik, co odczuwam teraz chomikując dary mojego ogródka na zimę. No ale taką wybrałam, nikt mi pojemności zamrażalnika markerem nie zamazał jak kupowałam. Ogólnie całość sprzętu sprawdza się bez zarzutu, a że ja gadżeciarą nie jestem wybierałam te funkcje, z których wiedziałam, że skorzystam, plus kilka w gratisie, których do tej pory nie rozpracowałam 😉 Lodówka z no frost koniecznie, indukcję uwielbiam i na gaz bym się nie zamieniła never, power booster też się sprawdza. W zmywarce najważniejsze było żeby domywała, była energooszczędna i pojemna :) Taką też mamy 😀 Życzę trafnych wyborów i owocnej współpracy z marką, o której mam bardzo dobre zdanie :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:35

      Dzięki za cenne rady! :)

  • Odpowiedz Agnieszka 10 sierpnia 2016 at 16:11

    Ja jestem za lodówka w zabudowie, sama tak mam, mimo iż kuchni nie mam tak połączonej z salonem, tylko widać ją jak się wchodzi do domu (bo mamy swój dom w Gdańsku;)) Amica to Bardzo podrzędne AGD, o słabej jakości. Rozejrzyj się wśród Samsunga, Gorenje.
    I jeszcze jedna uwaga, widać, że blat roboczy będzie bardzo mały, przedzielony zlewozmywakiem, chyba na tak malęj przestrzeni zrezygnowałabym z szafek „stojących” na blacie :/

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:34

      Kiedy to jest mój gwóźdź programu! :) chyba uda się ten zlew przesunąć ciut w prawo, poza tym na drugiej ścianie po prawej stronie płyty jest metrowy blat – nie widać go pod tym kątem.

  • Odpowiedz natalijka 10 sierpnia 2016 at 16:44

    Projekt i pomysły REWELACJA! pięknie.
    Ja wolę lodówkę wolnostojącą. Uważam że można wybrać lodówkę która ładnie wygląda, a na pewno dobrze się będzie komponować ze stylem industrialnym.

  • Odpowiedz KG 10 sierpnia 2016 at 17:25

    To ja też dorzucę swoje trzy grosze. Jeśli kupisz/dostaniesz wszystkie sprzęty od Amica to fajnie, bo będą świecić na ten sam kolor. Kilka kolorów podświetlenia nie wygląda dobrze i zwrocilabym na to uwagę. Jeśli masz kuchnię w salonie to chyba istotnym kryterium wyboru byłby dla mnie poziom hałasu (lodówki i zmywarki) – to może przeszkadzać. Na te klasy A czy A+++ nie patrzylabym, tata mi to przeliczył kiedyś i różnica na prądzie w skali roku była niezauwazalna. Płyta musi mieć booster i to na wszystkich polach niezależnie bo najgorzej jak chcesz gotować 3 gary jednocześnie na całej mocy a się nie da – niektóre płyty tak mają. Każde pole powinno mieć swoje sterowanie, żebyś nie musiała po sto razy wciskać wszystkiego. Jeśli chodzi o lodówkę – wielkość chyba ma znaczenie, więc musisz stwierdzić, czy taka mniejsza do zabudowy wam wystarczy. Moi rodzice mają ten water dyspenser i szczerze mówiąc nikt z tego nie korzysta a zabiera jednak prawie połowę miejsca w drzwiach. Moim zdaniem taka szuflada fresh czy zero czy jak tam się nazywa (z obniżoną temperaturą) jest super. Warzywa i owoce faktycznie dłużej wytrzymują. Co do zmywarki – ilość programów nie ma znaczenia, zwykle używa się tego samego. Ważne, żeby była cicha i używała stosunkowo mało wody (są takie, co biorą 20 i takie co biorą 6l na cykl). W mojej brakuje mi tego światełka w trakcie mycia i nieraz nie wiadomo, czy jeszcze suszy czy może skończyła. No to się nawymadrzalam…

  • Odpowiedz Anka skakanka 10 sierpnia 2016 at 18:06

    Projekt ciekawy i faktycznie, zupełnie inna kuchnia niż masz teraz. Jeżeli chodzi o lodówkę, ja mam side by side samsunga, czarną i nie zmieniła bym na inną. Uwielbiam! Ja mam całą kuchnię w białym połysku ale lodówkę uważam za element dekoracyjny i nie przemawia do mnie zabudowana lodówka. Ale ile ludzi tyle gustów a o tym nie ma co dyskutować 😊

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:33

      no właśnie, widzę że tu zdania są bardzo podzielone – ile komentarzy, tyle pomysłów 😉

  • Odpowiedz Julianna 10 sierpnia 2016 at 18:34

    Co do lokalizacji zlewozmyka: mamy podobnie jak w Waszych planach zaraz przy piecu (po skosie) i takie rozwiazanie się u nas sprawdza (nie zdarzyło się nam przez dwa lata normalnego używania zachlapać płyty wodą), ale jeśli masz wybór, to pewnie lepiej jest go odsunąć (wtedy dzieci mogą zmywać:D).

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:32

      to jest wybór między komfortem poruszania się między zlewem i kuchenką a większym blatem roboczym z lewej – szukamy złotego środka 😉 wczoraj szef ekipy remontowej podpowiedział mi fajny patent z zamianą rozmiarów szafek, jeśli tak się uda, to zlew będzie ciut bardziej na lewo, ale wciąż bezpiecznie, a z prawej powstanie 80 cm blatu

  • Odpowiedz GOSIA 10 sierpnia 2016 at 20:29

    Gotuję na dwóch kuchenkach, w domu mam indukcyjną, a jak mieszkam u babci w roku akademickim to na gazowej, i ile ja się naklnę jak gotuje na gazowej… Nigdy w życiu nie chciałabym mieć gazowej! Wszystko gotuje się dłużej, z garnków kipi, wylewa się, a jak skręcę to się nie gotuje, ciężko złapać garnek żeby nie podpalić szmatki, mycie to jakiś koszmar, oszaleć można. Nie ma się nawet nad czym zastanawiać! :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:30

      No ja się nie zastanawiam nawet, bo gazu nie mam. Będę się musiała nauczyć gotować na nowo, ale mam nadzieję, że będzie jak mówisz, czyli, że będziemy zadowoleni :)

  • Odpowiedz kasia 10 sierpnia 2016 at 20:41

    Ja polecam lodowke wolnostojącą, ale niee- typowy słupek tylko w stylu smeg- są podobne modele innych firm w różnej kolorystyce. Sama osobiście mam kremową gorenje, nie ma w prawdzie tych wszystkich opcji co wymieniłaś, ale jestem z niej mega zadowolona. Bardzo zdobi moją prostą kuchnie( prostota jest najpiękniejsza), jest taką wisienka na torcie. Takie lodowki bardzo zdobia i nadaja charakter miejscu😊

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:29

      Mamy tę lodówkę obecnie – dokładnie tę kremową gorenje i nie jesteśmy zadowoleni – ciągle z niej coś wycieka, podcieka, piszczy, głośno pracuje. Postanowiłam tym razem kierować się rozsądkiem, a nie sercem 😉

  • Odpowiedz Ania 10 sierpnia 2016 at 21:51

    Ja mam Smega miętowego i uwielbiam go nad życie. Lodówka u nas jest meblem – stoi dumnie pomiędzy kuchnią a jadalnią. Gdybym miała jeszcze raz kupić lodówkę, decyzja byłaby taka sama :).
    A w Twojej kuchni jak najbardziej – wolnostojąca, ale bez kostkarki (jak nr 1 :/)… Raczej czarna gładka lub stalowa/metalowa o ile reszta dodatków też będzie w kolorze srebrnym.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:26

      No piękne są, bezdyskusyjnie, tylko trzy razy droższe od przeciętnej porządnej lodówki 😉

  • Odpowiedz Mama Ani i Jula 10 sierpnia 2016 at 22:45

    Co do lodowki mam wolnostojąca, biała kanciasta samaunga, łudząco podobna do twojej nr 5 z Amica.. Jestem zadowolona:)
    Co do zlewu, jesli nadal zastanawiasz sie w którym miejscu, to ja wybrałabym ta szafkę po lewej.. Z praktycznych względów.. Jak Ty bedziesz stała przy kuchni a maz chciałby myć w tym czasie warzywa do sałatki to będziecie sobie przeszkadzać.. Właściwie stać na sobie;)
    A w którym miejscu planujesz stol? Nie bedzie sie „gryzl” z „wyspa”.. Mi w skandynawskich projektach podoba sie, jak stol z fajnymi krzesłami dzieli przestrzeń kuchnia- salon..
    Czekam ba kolejne wpisy :) i powodzenia!

    • Odpowiedz Mama Ani i Jula 10 sierpnia 2016 at 22:58

      Dodam jeszcze ze miałam we wcześniejszej lodowce electrolucs (na nieszczęście po 3 latach wyzionęła ducha) pojemnik na widelce drzwiach.. Tak jak pisały dziewczyny.. Mało z tego korzystałam i brakowało mi miejsca na drzwiczkach.. Mam no frost- nigdy nie miałam szronu.., szybkie chłodzenie i mrożenie- super po zakupach Mrożonki czy inne rzeczy szybko osiągają właściwa temp.. Bardzo lubie duza dolna szufladę na owoce i warzywa.. I mam jeszcze funkcje wakacje.. Gdy wyjeżdzasz na dłużej mozesz zmienic temp w lodowce.. To tez fajne opcje..
      Co do zmywarki.. Mam 40 cm bosh w zabudowie.. Co do firmy to nie doradzę, ale a bym juz dla mojej 4 os rodziny wybrała 60 cm.. Bo jak załaduje moja mała, to juz na garnki nie na miejsca.. I to jest ból..;)

      • Odpowiedz Mama Ani i Jula 10 sierpnia 2016 at 23:00

        Oczywiście pojemnik na wode a nie widelce na drzwiczkach lodowki :)))) ten słownik;)

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:23

        ok, fajnie, jak się potwierdzają moje spostrzeżenia, dużo rozjaśniacie 😉 pojemnik na widelce – fikuśnie :) :)

    • Odpowiedz panna_lilla 11 sierpnia 2016 at 10:54

      Mi w skandynawskich projektach podoba sie, jak stol z fajnymi krzesłami dzieli przestrzeń kuchnia- salon..

      Podpisuję się pod tym rękami i nogami :)
      Też niecierpliwie czekam na więcej…choć pośpiech jest najgorszym doradcą

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:20

        mi też 😉 długo rozważaliśmy ten wariant, ale ten stół musiałby być w tym miejscu bardzo mały, poza tym zawsze bardzo chcieliśmy mieć taki barek. No i nie ukrywam, że trochę urządzam pod kątem robienia zdjęć przy stole, a ściana naprzeciw okna nadaje się do tego znacznie bardziej niż przestrzeń między dwoma oknami 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:24

      myślę, że nie powinien się gryźć, tak mi się przynajmniej na sucho wydaje. Planowaliśmy wcześniej stół w tym miejscu, ale marzenie o barku i konieczność stołu w miejscu dobrym do robienia zdjęć wzięły górę 😉

  • Odpowiedz gośka 10 sierpnia 2016 at 23:40

    Ja mam wolno stojąca ale wcisnietą w szafkę. Niby nie można ale mam wyloty na powietrze zamontowane z boku, bo to jest granica salonu 😉 wygląda spoko i jeśli chodzi o obieg powietrza to tez daje radę. Ja mam szajsunga i w sumie fajna jest. Z bajerów ma no Frost, antybacteria, opcja wakacje. Ale przydatne jest szybkie mrozenie. Jak chcesz to ci wyśle fotke jak wygląda tak schowana lodówka.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:22

      super, czyli te funkcje, na które ja zwróciłam uwagę, rzeczywiście Ci się przydają?

      • Odpowiedz gośka 11 sierpnia 2016 at 21:06

        Ja mroze sporo owoców, wiec taca do szybkiego mrożenia jest super. Przy no Frost tylko trzeba pamiętać żeby wszystkie warzywa i owoce ale też inne rzeczy były zapakowane bo inaczej zwyczajnie wysychają w tempie expresowym. Ale te funkcje są fajne.

  • Odpowiedz gośka 10 sierpnia 2016 at 23:44

    Zmywarka rozmiar xxl 60 cm dla takiej rodzi y nawet nie próbuj kupić mniejszej. Programy nie istotne i tak uzywasz jednego lub dwóch, no może trzech jak masz jeszcze opcje szybkiego odświeżenia szkliwa. Ale opóźnienie startu jest istotne i światełko, po którym wieś, czy już czy jeszcze nie 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:21

      ok, dzięki, planujemy sześćdziesiątkę 😉

  • Odpowiedz panna_lilla 11 sierpnia 2016 at 10:50

    Wypowiem się w sprawie zmywarki, gdyż jestem jej szczęśliwą posiadaczka od kilku ładnych lat. Uważam, że mnogość programów to jedna wielka bzdura, tak samo jak połowa załadunku. Na co dzień używam programu z najwyższą temp. (nie pamiętam już ile to jest stopni), zmywarkę mam dużą, dlatego zanim się cała zapełni mijają zazwyczaj 2-3 dni, choć zdarza się też, że co dzień, w zależności co się gotuje. Więc jeśli tłuste gary czekają 2 doby na zmywanie, to wszystko zdąży zaschnąć, duża temp. jest tu potrzebna. Połowy załadunku używam sporadycznie, tylko w sytuacji, gdy spodziewam się gości i chce mieć wtedy pustą zmywarkę, puszczam na szybko połowę załadunku, żeby te kilka rzeczy, które są w środku się umyły. Trzeci program używany od wielkiego dzwonu to jakiś krótki program dla szkła – aby przed świętami, czy urodzinami umyć rzadko używaną porcelanę. Reszta programów to dla mnie bzdura. Tak samo jak mnóstwo funkcji w piekarniku, a i tak zwykle używam termoobiegu lub góra-dół. Co do lodówki to bardzo żałuję, że nie mam większej zamrażalki. Gdybym miała kuchnię otwarta na mieszkanie to zdecydowała bym się na zabudowaną lodówkę.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 sierpnia 2016 at 11:21

      wielkie dzięki, jestem zielona kompletnie w temacie zmywarek, cenne uwagi :)

  • Odpowiedz Lilka 11 sierpnia 2016 at 19:00

    Bardzo podobają mi sie Twoje inspiracje. U nas tez kuchnia połączona z salonem i mój pomyślna nia to białe szafki i kruczoczarne sprzęty i blaty kolor w postaci krzeseł i podmuch w salonie i jadalni 😉 oba typy lodówki maja plusy i minusy wiec… Cokolwiek wybierzesz bedzie dobrze!! Głowa do góry ! :-)

  • Odpowiedz mamka 11 sierpnia 2016 at 19:32

    Licząc że przeczytasz to napiszę; )
    1. Indukcja ok ale ważne by każde pole było obsługiwane oddzielnie. Co do garnków ja mam z ikea i swietnie dają radę
    2. Lodówka w kuchni otwartej na salon musi być cichutka. Ja mam zabudowana i tylko dlatego teraz wzięłabym side by side by mieć coś innego. A w zabudowie lodówka nie ma magnesów za to mamy rysunki przyklejone na washi tape :)
    3. Zmywarka tylko z krótkim programem. Inne są rzadko lub nigdy nieużywane i gdyby mój program najkrótszy trwał ponad godzinę to nie używałabym tak często zmywarki. A tak 30 minut i po sprawie.
    4. Blat czarny mam ale taki tani ź racji że gdybym wzięła wymarzony to byłby droższy niż cała kuchnia z ikea. Ale kamień marmur ten co ma w nazwie księżyc wzięłabym od razu. Na nim nic nie widać bo sam w sobie ma drobinki. Wg mnie jest cudny.
    Podsumowując, w Twoim przypadku wzięłabym i kuchnie zabudowana bo jest elegancka. I ukrylabym okap pod półkami tzn. wybrałabym ten podpolkowy wysuwany. Dlatego ja nienawidzę kuchni otwartych na salon. Taką mam i taką chciałabym zmienić na zamkniętą.

  • Odpowiedz Ola 11 sierpnia 2016 at 21:17

    Nie wiem czy to u Ciebie możliwe, ale rozważ zamianę zlewu z płytą. Będziesz wtedy miała zachowany prawidłowy ciąg roboczy, tj. lodówka – zlew – kuchenka. Tak jest najwygodniej, ponieważ rzeczy wyjęte z lodówki najpierw myjemy, potem gotujemy. Zwróć uwagę, ze wszystkie Twoje inspiracje mają zachowany ten „porzadek” 😊. P.S. ja z frakcji lodówek zabudowanych 😀. Chcąc mieć rzeznicka ścianę chyba zaplanowalabym wiszące szafki na ścianie z lodówką a ta na wprost salonu byłaby pusta (no prawie, bo z okapem) i fantastycznie rzeznicka 😀

    • Odpowiedz Mama Ani i Jula 11 sierpnia 2016 at 22:56

      Fajny pomysł.. Wtedy lodówka w zabudowie fajnie by wygladała z szafkami przeszklonymi obok.. A ściana na wprost pokoju była by „surowa..” Tylko czy aż takiej surowości pragniesz.. Poza tym płytki juz położone i kable pod okap podciągnięte z tego co widziałam..

      • Odpowiedz kitty 12 sierpnia 2016 at 00:23

        Świetny pomysł! Też bym tak zrobiła, zostawiając ścianę całkiem pustą.

  • Odpowiedz marta1981marta 13 sierpnia 2016 at 09:13

    komentarz o nieergomiczności kuchni nie był do Twojej, brakło jednego słowa, moja taka jest. Każda inna wydaje mi się rewelacją. Mnie się szybki b podobają. Tylko potem to mycie….

  • Odpowiedz czarna 13 sierpnia 2016 at 19:21

    Kuchnia od zawsze była dla mnie najważniejszym pomieszczeniem – sercem domu, nadającym rytm życia wszystkich domowników. To tu zaczynają się dyskretne pogaduchy przed imprezowe, odbywają spontaniczne odwiedziny na „szybką kawę” trwające parę godzin, tworzą smaki i aromaty, które naszym maluchom już zawsze bezspornie będą kojarzyły się z domem. Choć obok łazienki najdroższe, w moim wymarzonym mieszkaniu to pierwsze ukończone pomieszczenie (salon wciąż w powijakach, pomimo upływu niemalże trzech lat od przeprowadzki… usprawiedliwia nas chyba tylko fakt, że wychowanie dwóch chłopców z 15. miesięczną różnicą wieku było jednak priorytetem;) Wracając do meritum, polecam jednak lodówkę wolnostojącą. Zabudowana niby wprowadza ład i porządek, ale w Waszej aranżacji stanie się topornym klockiem. No i posiada kilka wad, jak mniejsza pojemność, problem opadających zawiasów. U Was kończy zabudowę kuchenną więc jest w idealnym miejscu pod ciekawe i wygodne rozwiązanie wolnostojące. My zastosowaliśmy właśnie takie rozwiązanie. Dodam tylko, że lodówka stoi w bliskim pobliżu skórzanej kanapy klubowej (oddziela je półka na warzywa zrobiona ze starej skrzyni po jabłkach), wszystko na tle stuletniej cegły. Na przyległej ścianie stoi stuletni kredens kuchenny (z pięknymi przeszkleniami), a naprzeciw kuchnia z Ikei z białymi frontami na wysoki połysk. Ktoś powie, że nic się nie zgadza. Ja powiem, że nic nie razi, mało tego to jest właśnie ulubione pomieszczenie domowników i gości. A teraz ambicjonalnie – myślę, że trudniej jest przygotować dobry projekt z wolnostojącą lodówką niż ją zabudować 😛 Powodzenia! Trzymam kciuki i obserwuję (głównie oczekując pomysłów aranżacji przestrzeni dziewczyn).

    • Odpowiedz czarna 13 sierpnia 2016 at 19:38

      ps. jeśli zastanawiacie się nad marką, polecam tylko firmę Liebherr. Robią najlepsze lodówki i… żurawie! – tę wiedzę zaczerpnęłam z mlekiem matki 😉 nasza (tfu! tfu! tfu! nie zapeszam), towarzyszy nam od dziewięciu lat, mało tego przeżyła przeprowadzkę, remont i ponad półroczne odcięcie od prądu. Teściowa kupiła na wieś używaną dwudziestoletnią [sic!] lodówkę i zamrażarkę Liebherra, śmigają od siedmiu lat.

  • Odpowiedz darka 14 września 2016 at 10:32

    biała podłoga o zgrozo, zmarnujesz sobie życie 😀 chyba najlepsza szara, widziałam różne, przepiękne 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 14 września 2016 at 13:46

      Skandynawia musi być więc pełna ludzi ze zmarnowanym życiem 😉 Zaryzykuję mimo wszystko, za długo o tym marzyłam :)

    Zostaw coś po sobie