12
Przekąski

praliny z masła orzechowego (absolutnie spektakularne)

Kto by się bawił w samodzielne kulanie pralin w czasach, kiedy wszystko można kupić w sklepie, zamówić przez telefon, ba – internet nawet? Komu by się chciało babrać, kiedy na półkach leży przegląd słodyczy i przekąsek z całego świata, na każdą chętkę i fanaberię? Otóż ja bym się babrała. Bawiłabym się. Kulałabym.

I nie tylko, że oleje palmowe i inne pyszne tłuszcze utwardzane, syropy glukozowe, etylowaniliny i glutaminiany. Choć to też, bez dwóch zdań. Wyższość słodyczy domowych nad sklepowymi to oczywiście wybór mniejszego zła – trochę cukru i masełka zamiast całej tablicy Mendelejewa. Ale umówmy się – czasem człowiek potrzebuje się po prostu spożywczo upodlić i żadne owsiane batoniki z ksylitolem czy inne amarantusowe ciasteczka z karobem tej funkcji nie spełnią. Czasem fantazje o snickersach, nutellach i całym palmowym szicie tego świata biorą górę nad rozsądkiem i nie ma takiego ciasta z orkiszowej mąki, które byłoby w stanie zaspokoić ten głód grubej warstwy chrupiącej w zębach czekolady.

Nawet w okresowych napadach chęci na słodycze, które, rozpływając się w ustach, czynią z mózgiem rzeczy zbliżone do orgazmu, wskazane jest zachowanie zdrowego rozsądku. Można bowiem zaspokoić je w sposób tyle cywilizowany, co spektakularny. Można przy okazji dać sobie powód do dumy większy niż po opustoszeniu biurowego automatu z batonami. Frajda z samodzielnego wykonania czekoladek tak pięknych i pysznych jednocześnie, może równać się co najwyżej z tą, jaką się miewa po upieczeniu wybitnego bochenka chleba. Wyobraź sobie słodko-słone, ultrachrupiące, orzechowe nadzienie i rozpływającą się w ustach czekoladę, a wszystko to w formie apetycznej, lśniącej kuleczki. Nie umywają się snickersy ani nutelle. Można się nimi spożywczo upadlać, jak i nieco bardziej elegancko delektować – w obu sytuacjach wydarzają się w mózgu rzeczy zbliżone do orgazmu.

praliny z masła orzechowego

domowe czekoladki

domowe trufle

przepis na pralinki

trufle przepis

czekoladki z masłem orzechowym

domowe czekoladki przepis

praliny z masła orzechowego

domowe praliny

Chrupiące praliny z masła orzechowego

 Składniki (na około 30 sztuk):

  • 300 masła orzechowego (użyłam gładkiego, solonego)
  • 200 g paluszków (użyłam takich dla dzieci, lekko słonych, )
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • opcjonalnie: łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • garść posiekanych fistaszków do posypania
  • 250 g czekolady do polania (mlecznej lub pół na pół: mlecznej i gorzkiej)

Przygotowanie:

  • paluszki pokruszyć dość drobno – najlepiej umieścić je w worku i zmiażdżyć wałkiem
  • w misce wymieszać ze sobą: masło orzechowe i zwykłe, cukier, paluszki i wanilię
  • masę włożyć do lodówki i chłodzić około pół godziny
  • po tym czasie formować z niej ok. trzy centymetrowe kuleczki, ułożyć je na talerzu i schować na pół godziny do zamrażalnika
  • przed wyjęciem rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej, przygotować wykałaczki i posiekać orzeszki
  • kuleczki nabijać na wykałaczkę i zamaczać w czekoladzie, odkładać ostrożnie na talerz i obsypywać orzechami, schłodzić (i przechowywać później) w lodówce

domowe praliny

czekoladki z masłem orzechowym

jak obtoczyć pralinki w czekoladzie

  • dobre rady: żeby czekolada pozostała jak najdłużej płynna, podczas moczenia w niej pralin, najlepiej, żeby cały czas była w wodnej kąpieli (czyli miska/rondelek na garnuszku z gorącą wodą) – jeśli za bardzo zgęstnieje, może być konieczne powtórne podgrzanie jej
  • najlepiej pokrywają się czekoladą mocno zmrożone kulki – jeśli proces moczenia ich w czekoladzie będzie się przeciągał, polecam wsadzić je na chwilę do zamrażalnika (wtedy czekolada momentalnie zastyga i nie spływa z kulek)
  • jeśli nie idzie wam z wykałaczką (ogrzane kuleczki potrafią z niej spadać), możecie zanurzać praliny w czekoladzie na widelcu

trufle w czekoladzie

domowe praliny orzechowe

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

6 Komentarze

  • Odpowiedz Ania 2 lutego 2018 at 16:08

    Wprawdzie dzisiaj na tapecie czekolada z daktyli (niebo powiadam Wam), to przepis odkładam do wypróbowania! Wyglądają obłędnie :) !!!

  • Odpowiedz Gosia Pe 4 lutego 2018 at 08:33

    Wczoraj zrobione, dziś pierwsza degustacja przy śniadaniu. Super pomysł i smak. A dodatkowo te kulki są mega treściwe, więc niebezpieczeństwo zjedzenia wszystkich na raz jest niewielkie. 😉 Dodam jedynie, że robiłam z masłem orzechowym 100% mojej produkcji i z racji tego, że w tym maśle nie ma dodanego oleju (jest bardzo gęste), to nie ma takiej możliwości, żeby wrobić w masę 200g paluszków. Myślę, że zużyłam niewiele ponad 100 g.

    • Polka
      Odpowiedz Polka 6 lutego 2018 at 03:39

      Dzięki za cynk! :)

  • Odpowiedz Izka 4 lutego 2018 at 13:32

    No cóż. Zrobiłam je. Są zarypiaste. Niestety, he, he . Dosłownie czuję, jak dupa rośnie, bo oderwać się nie mogę od nich.

  • Odpowiedz Magda 11 lutego 2018 at 10:07

    Są prze-cu-do-wne!
    Następnym razem nakulam więcej a mniejsze bo teraz jedną kulą można się zapchać na amen 😀

  • Odpowiedz Pracowniapiekna 12 lutego 2018 at 22:13

    Na sam widok cieknie mi ślinka! Chyba sobie takie przyrządzę w najbliższym czasie. Na pewno pyszniejsze niż te sklepowe.

  • Zostaw coś po sobie