4
Dzieciaki

najlepsze zabawki na prezent – wielki przewodnik przedświąteczny

Przyznam się Wam do czegoś. Choć zdaję sobie sprawę, że mogę zostać za to zjedzona, to jednak w głębi serca żywię nadzieję, że są wśród Was jakieś siostry w okrucieństwie. Dobra, miejmy to z głowy, otóż: nie lubię bawić się z dziećmi. Zła, zła matka. Bardzo długo to w sobie tłumiłam, przez kilka lat ze sobą walczyłam, wypierałam tę niechęć do wymyślania przygód ludzików z lego, ożywiania lalek, leczenia misiów. No bo ja to tak – dziecko mieć i nie czerpać frajdy z gotowania niewidzialnej zupy? A jednak – mam i nie czerpię. Nie cierpiałam robienia babek w piaskownicy, nie znosiłam kulania piłeczek, szeleszczenia książeczkami sensorycznymi, ani przesiadywania w tipi.

Że faceci nie przepadają za takimi zabawami, jest powszechnie zrozumiałe. Internet podbijają od czasu do czasu wyjątkowe obrazki ojców na popołudniowych herbatkach u córek, zazwyczaj prezentuje się je w charakterze heroicznych wyczynów. Im wolno nie chcieć, nie lubić. Znam nawet jednego, który wkręcił córkę  w zabawę w „chorego łosia”. Łosiem był rzecz jasna on sam, a jego zadanie polegało na tym, żeby leżeć, udawać stan agonalny, co mu zresztą po powrocie z pracy doskonale wychodziło, a młoda go leczyła na dywanie, głaskała i bandażowała godzinami. Ale matce nie wypada specjalnie, kobieta ma wszak w kodzie genetycznym zapisaną fascynację stoliczkami edukacyjnymi. Być może coś jest nie tak z moim kodem, że nie lubię, ale przestałam się za to w myślach biczować.

Zanim uznacie, że należy mnie spalić na stosie, albo przynajmniej zamknąć w ośrodku resocjalizacji dla złych matek, spieszę wyjaśnić, że nie oznacza to w żadnym wypadku, że nie lubię spędzać czasu z córkami. Uwielbiam przecież te dziewczyny! Czytać i oglądać z nimi książki, rysować, wymyślać niestworzone historie pod kołdrą, chichrać się w samochodzie z wszystkiego, co za oknem, śpiewać, kokosić się, przytulać – mogłabym godzinami. Spacerować brzegiem morza, zbierać liście w lesie i kwiaty na łące – proszę bardzo, be my guest! Lubię z nimi pływać, jeździć na rowerze, rozmawiać o sprawach ważnych i błahych, ćwiartować jajka jajcarnią, kulać owsiane ciasteczka, podlewać kwiaty nawet. Wszystko to lubię, więc może ten stos jednak nie dla mnie. Zwłaszcza, że przecież nie funduję im dzieciństwa bez zabawek, wręcz przeciwnie – z racji mojego zawodu przewaliło się tych produktów przez nasze mieszkanie co nie miara. Swoje o zabawkach wiem i powiem Wam dzisiaj: nie te są najlepsze, które najładniejsze (cokolwiek przez to rozumiesz – minimalizm, pastele, czy mnóstwo święcących przycisków), nie te, które najdroższe. Najlepsze zabawki to te, którymi dzieci bawią się same, względnie: te, które wyrządzają starym najmniejszą krzywdę. Zapomnij o trąbce, wozie strażackim z syreną, płaczącej wniebogłosy lali, zapomnij o wszystkim, co hałasuje i nadmiernie brudzi, a także o wszystkim, czym będziesz musiała bawić się z dziećmi, a czego nie lubisz. Jeśli nie masz własnego potomstwa i wybierasz prezent dla jakiegoś znajomego dzieciaka – miej litość, wykaż się empatią i nie dawaj niczego, czego nie chciałabyś mieć w swoim domu, tak na zdrowy rozsądek. Jest wysoce prawdopodobne, że ja za trąbkę bym więcej na Święta nie zaprosiła 😉

Ale do rzeczy: czerpię niewysłowioną radość z a) posiadania dwójki dzieci b) w takim wieku, że potrafią już bawić się same – razem czy osobno. Nie oznacza to wszak, że nie trzeba im pomagać – tak właśnie rozumiem swoją rolę w zabawach. Dostarczyć odpowiednie sprzęta, czuwać nad bezpieczeństwem, łagodzić kłótnie, podpowiadać, czasem coś pomóc, trochę wesprzeć w sprzątaniu. Poza tym mogę być co najwyżej rannym łosiem, dużo więcej z siebie nie wykrzesam. Dobre zabawki to nie tylko inwestycja we wszechstronny rozwój dzieci, nie ufam tym, którzy twierdzą, że kupują je tylko po to. Zabawki są dla dzieci, żeby bawiły się, kiedy starzy mają swoje sprawy, a dorośli są od pilnowania, żeby się przy ich pomocy nie pozabijały – tak ja to rozumiem. Dziś pokażę Wam takie, które dają moim zdaniem największe szanse na harmonijne współżycie wszystkich domowników, czyli uszczęśliwienie dzieci bez jednoczesnego unieszczęśliwiania dorosłych. A do tego są piękne i pożyteczne. No i najlepsze – jest rabat! :)

ARTYSTYCZNE

Rysowanie, malowanie, kolorowanie, tworzenie biżuterii, szycie czy zestawy artystyczne, wykorzystujące przeróżne techniki – to lubię. Nie tylko dlatego, że to zabawa cicha i angażująca, ale także dlatego, że uwrażliwia, rozwija wyobraźnię, poprawia motorykę. Lubię w takich zabawkach także rezultat – dzieło małego twórcy, które upiększy lodówkę czy zasili rodzinne archiwum, a artyście pozwala na uzasadnioną dumę z samodzielnie wykonanej, namacalnej pracy. Kredki, farby, kolorowanki, zestawy – to są zawsze dobrze wydane pieniądze.

zestaw artystyczny Janod

akwarele

zabawki artystyczne

prezenty plastyczne

zestaw z farbkami

zestaw artystyczny Magiczne Farby Janod – bobomio.pl

zestaw do robienia biżuterii

zestaw artystyczny

zestaw artystyczny Magiczny Brokat  Janod – bobomio.pl
naklejki kwiatki
naklejki na rolce Mudpuppy – bobomio.plkreatywne
1 – zestaw kreatywny kukiełki – Mudpuppy
2 – drewniane krosno – Goki
3 – zestaw artystyczny mozaika dzień na farmie – Janod
4 – zestaw do tworzenia biżuterii – Janod
5 – naklejki na rolce – Mudpuppy
6 – zestaw do biżuterii – B.Toys
7 – skrzynka perkusyjna – Plan Toys
8 – kredki sojowe – Crayon Rocks
9 – zestaw artystyczny girlandy z wróżkami – Janod
10 – kolorowanka w rolce – Mudpuppy

 ZABAWA W DOROSŁYCH

Najlepiej udaje się wariancie – dwoje dzieci i więcej, to jasne. Nawet wtedy jednak czasem trzeba wpaść na zakupy do sklepiku, dać się przebadać u lekarza albo zjeść jakieś drewniane ciasteczko w cukierni, ale zazwyczaj dzieciaki doskonale bawią się same, i to godzinami. To u nas najpopularniejszy rodzaj zabaw od dłuższego czasu, dziewczyny ciągle coś przestawiają, kombinują, gotują, sprzedają, aż miło popatrzeć. Takie zabawy naturalnie mogą się odbywać jedynie przy użyciu ogólnodostępnych produktów, ale akcesoria bardzo uatrakcyjniają domowe punkty usługowe. Kuchenki, kasy, artykuły spożywcze, narzędzia, przyrządy lekarskie to świetne zabawki, które wspierają dzieci w takim odtwarzaniu ról. I to są bardzo pożyteczne zabawy – uczą organizacji, współpracy, zachowań społecznych. Sporo po nich zazwyczaj sprzątania, ale poza tym – same plusy 😉

kasa dla dzieci

zabawa w sklep

zabawki drewniane

akcesoria kuchenne dla dzieci

mały lekarz drewniane

przybory lekarskie

zestaw lekarski dla dzieci

mały lekarz

odtwarzanie ról1 – skrzynka lekarska – Plan Toys
2 – drewniany telefon – Plan Toys
3 – drewniany aparat fotograficzny z dźwiękami – Janod
4 – skrzynka z narzędziami – Janod
5 – kuchnia składana – Janod
6 – drewniana kuchnia – Goki
7 – drewniane jedzenie i napoje – Plan Toys
8 – kuchnia przenośna – Plan Toys
9 – kuchnia – Plan Toys
10 – drewniana kasa – Goki
11 – zestaw lekarza – Janod

GRY

Znowu – raczej dla dwójki, a najlepiej – dla całej rodziny. To jednak jedna z tych zabaw, które lubię. Zimowe wieczory i weekendy przy planszówkach czy grach zręcznościowych to bardzo fajna sprawa. Chińczyk, memo, statki czy łowienie ryb to jest naprawdę miły sposób wspólnego spędzania czasu. Oprócz tej niewątpliwej wartości uczy także dzieci przestrzegania zasad, zdrowej rywalizacji, umiejętności logicznego myślenia, a nawet – co ważne – przegrywania.

gra dla dzieci

planszówki

zestaw gier w walizce Touroperator Janod – bobomio.pl

gry

1 – gra „Zgadnij, kim jestem?” Zwierzęta – Janod
2 – gra małpki – Plan Toys
3 – gra mini memory – Mudpuppy
4 – gra memory fantazja – Janod
5 – wyścig ślimaków – Janod
6 – gra zręcznościowa żółwie – Milaniwood
7 – gra w statki – Milaniwood
8 – zestaw do łowienia magnetyczny ocean – Janod
9 – wyścig na farmie – Janod
10 – gra piłka nożna – Janod
11 – drewniana gra – Goki

LALKI I PRZYTULANKI

Powiecie – dziewczyńskie. A jak dla mnie uniwersalne jak opiekuńczość, potrzeba przytulenia się przed snem do ukochanego misia, jak frajda płynąca z wożenia wózkami, zabaw w karmienie czy pielęgnację dzidziusia. Przytulanki, szmacianki, bobasy czy domki z malutkimi rodzinami – to świetne prezenty zarówno dla dziewczynki, jak i dla chłopca. Można teraz dostać maskotki w tylu wzorach i kolorach, że bez problemu da się wybrać coś, czego chłopiec nie będzie wstydził się zabrać do przedszkola, a co pokocha całym sercem. U nas w ciągłym użyciu – i domek, i wózki, lalki, króliki i cała ta pluszowa zwierzyna, przydają się do całej masy zabaw, nie tylko do przytulania. Same dobre cechy i emocje pojawiają się od takich zabawek – stworzonych wszak do kochania.

lalka szmacianka

lalka z materiału

lalki i przytulanki

1 – przytulaczek pies – Les Deglingos
2 – lalka – Rubens Barn
3 – drewniany wózek – Kids Concept
4 – miękki króliczek – Jellycat
5 – domek dla lalek – Plan Toys
6 – szumiąca sowa z lampką i czujnikiem płaczu – Gro Company
7 – słonik – Done by Deer
8 – hipopotan – Jollein
9 – rodzina lalek – Plan Toys
10 – przytulanka krokodyl – Done by Deer
11 – króliczek – Miffy

POJAZDY, DO CIĄGNIĘCIA I PCHANIA

No dobra, przyznaję – o samochodach i pociągach nie mam zbyt wiele do powiedzenia, co nie znaczy, że nigdy ich u nas nie było. Mam natomiast pewne doświadczenie w innych sprzętach, co się wprawia w ruch – wózkach, jeździkach, pchaczach, ciągaczach i innych. Tu trzeba się zazwyczaj przygotować na dużą ilość wyrazów dźwiękonaśladowczych, ze startem rakiety i rykiem wyścigówki włącznie. Ale tak serio – wszelkie autka, wózki i inne zabawki na kółkach dają szansę na zabawę w ruchu – jeśli można tak szumnie nazwać bieganie po chałupie z psem na sznurku. Ale tak jest – ruch zabawki wywołuje ruch dziecka, a to dobre, nawet jeśli tylko po domu. Pozwala ukierunkować energię i tworzyć fajne scenariusze zabaw. Nie znam dziecka, które nie cieszyłoby się z zabawki, która się rusza, i nie musi być to od razu zdalnie sterowane ferrari.

zabawki do ciągnięcia

 piesek do ciągnięcia Janod – bobomio.pl

rakieta

rakieta drewniana, magnetyczna – bobomio.pl

pociąg drewniany

pociąg drewniany Janod – bobomio.pl
pojazdy
1 – stacja benzynowa – Janod
2 – zabawki do kąpieli – Plan Toys
3 – wózek królik – Janod
4 – jelonek na biegunach – Janod
5 – drewniany chodzik – Plan Toys
6 – rowerek biegowy – Janod
7 – pociąg z klockami – Janod
8 – metalowy wózek – Goki
9 – drewniany jeż do ciągnięcia – Janod
10 – wózek drewniany – Plan Toys
11 – kolejka drewniana – Janod

KLOCKI I UKŁADANKI

Moje dziewczyny jakoś nie mają cierpliwości do puzzli, a szkoda, bo znam asów, co pykają wielkie zestawy w ciszy  i skupieniu całe popołudnia. Wiem więc, że wielu jest fanów układania, choć z doświadczenia znam je raczej w wariancie z prostszymi układankami – drewnianymi, kartonowymi, magnetycznymi. Kolorów, wzorów, motywów i stopni trudności jest tyle, że z łatwością można znaleźć coś dla dzieci w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach. Układanki to bardzo wdzięczny pomysł na prezent – wciągający, wspierający motorykę, rozwijający myślenie analityczne i przestrzenne. Najfajniejsze są takie klocki, które można wykorzystywać na wiele sposobów, do różnych zabaw – one nigdy się nie znudzą, wciąż można budować z nich coś nowego.

Janod bricolo

skrzynka z narzędziami i klocki Bricolo Janod – bobomio.pl

ciało człowieka Janod

układanka magnetyczna Ciało człowieka Janod – bobomio.pl

klocji Janod

klocki kartonowe piramida, pory roku – bomomio.pl

puzzle i układanki

1 –klocki drewniane – Plan Toys
2 – puzzle patyczki – Mudpuppy
3 – puzzle świecące w ciemności – Mudpuppy
4 – magnetyczna układanka „świat mody” – Janod
5 – puzzle obserwacyjne w walizce – Janod
6 – puzzle robot – Crocodile Creek
7 – wieża drewniana – Janod
8 – magnetyczne klocki roboty – Janod
9 – klocki drewniane – Janod
10 – puzzle – owady – Crocodile Creek
11 – puzzle podłogowe jumbo – Mudpuppy

 

Wpis powstał we współpracy ze sklepem internetowym bobomio.pl, w którym przez najbliższe dwa tygodnie możecie kupować nie tylko wszystkie zabawki, ale cały asortyment sklepu z rabatem 10% na hasło: MRSPOLKADOT2017. Będzie on obowiązywał do 8 grudnia.

Kod nie będzie łączył się z promocjami z okazji Black Friday (24.11.) oraz Cyber Monday (27.11.) – wówczas jednak będzie można zrobić w bobomio zakupy z rabatami od 15% do aż 25%.

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

8 Komentarze

  • Odpowiedz Monika 22 listopada 2017 at 11:48

    Kochana, kamień z serca, dziękuję Ci za ten wpis. Myślałam o sobie do tej pory, że jestem złą matką, bo jak można nie lubić zabaw z własnymi dziećmi..teraz wiem, że nie jestem w tym sama i ktoś mnie rozumie. Oczywiście nie jest tak, że w ogóle się z nimi nie bawię, bo uwielbiam, jak każda mama spędzać czas ze swoimi dziećmi ale niektóre zabawy niestety nie są dla mnie;)

  • Odpowiedz a 22 listopada 2017 at 12:54

    Mam identycznie! Do listy lubianych dodałabym jeszcze tylko puzzle. To mogę razem godzinami…

    Pytanie dodatkowe: czy znasz/ znacie może jakiś estetyczny, dobrze wykonany zestaw do robienia biżuterii najchętniej z koralikami i zawieszkami (charmsami?) dla 8-letniej dziewczynki? Czyli już nie piękne duże drewniane, kolorowe korale, tylko małe, „doroślejsze”, ale równie zachwycające jak te od Janoda czy B. Toys?

  • Odpowiedz D 22 listopada 2017 at 14:55

    Uff kamień z serca , ja również nie nadaje się do każdej zabawy z moja córka , tego czego nie robię ja robi tata. Dobrze ze nie jestem sama 😉 super wpis .
    Pozdrawiam
    D/

  • Odpowiedz Marta 22 listopada 2017 at 15:01

    Polko! Dzięki Ci za ten wpis! Mam dokładnie to samo. Bawić się nienawidzę. Zajęcia artystyczne, śpiewanie, spacery, rowery, książki i opowiadanki – proszę bardzo, tylko nie każcie mi się bawić! Zawsze sobie wyrzucałam, że to coś ze mną jest nie tak, ale widzę, że nie ja jedna tak mam. Niestety mój brzdąc – który urodził się mniej więcej w tym samym czasie co Hanka – bardzo nie lubi być sam, wiecznie tylko słyszę „Mamusiu, pobaw się ze mną…” – a ja dostaję awersji, ale robię dobrą minę do złej gry. Być może, gdyby był bardziej samodzielny i częściej bawił się sam, to łatwiej byłoby mi zabawę przełknąć – a tak to próbuję się wymigać, jak tylko się da: proponuję wspólne czytanie książki, spacer, wspólne prace domowe… Eh, życie :)

  • Odpowiedz Asia 22 listopada 2017 at 17:45

    To tetaz sobie wyobraź 10 latka ktory jescze rok temu godzina w godzinę nadawał o star warsach , mieczach świetlnych albo prośby typu „mamo pobaw sie ze mna w Star wars , Ty bedziez Obi Wan Kenobi ja bede Boba fetem.” – what the f…k ? Nie minął rok syn pokochał pilke nożna i nadaje o transferach, karnych i dogrywkach…Czasami mam ochote uciec na inna planetę bo nie daje rady a on wtedy ” mamo ty mnie nie słuchasz wcale , Ciebie to wcale nie interesuje – ” ależ synku to bardzo ciekawe co mówisz naprawde… Zaraz sie z Tobą pobawię musze najpierw isc do toalety ( siedze w niej 20 minut wydłużam jak moge ) Tak wiec córeczki to nie taka zła wersja ..: ale rozumiem Cie dokonale 😀😘

  • Odpowiedz Małgorzata 23 listopada 2017 at 12:01

    Powiedziałabym ,,w punkt,,!Też to miałam,kiedy dzieci były małe.Na szczęście szybko doszły do wniosku,że towarzystwa do zabaw trzeba szukać poza domem i poszukały.A jak nie było wyjścia to bawiły się same.Tyle że u mnie jest różnica 13 lat,więc każde bawiło się samo.Dały radę!Dzisiaj oboje są bardzo samodzielni.Dzięki za super wpis.pozdrawiam.

  • Odpowiedz AniaBu 25 listopada 2017 at 02:29

    Cieszę się, że jest nas więcej: mam kochających swoje dzieci, ale zabaw z mimi już niekoniecznie. Z tego powodu, trochę samolubnie, mamy dwójkę dzieci w nadziei, że za lat dwa lata będą się razem sami bawić 😉

  • Odpowiedz Kasia 3 grudnia 2017 at 19:45

    Oj znam to uczucie…ja też nie lubię się bawić. Czytać wspólnie, grać w planszówkę czy układać puzzle -ok, ale jeśli mam wymyślać kolejne scenki sytuacyjne „ożtwiając” lalkę czy robić zakupy w sklepie mojej córki to okazuje się, że zaraz koniecznie muszę coś zrobić innego. Zabawa jest zdecdowanie nie dla mnie.

  • Odpowiedz na „AsiaAnuluj