10
Dzieciaki

nadgryzione pierniki i listy od Mikołaja, czyli oszustwa z miłości

Utrzymywanie tej fikcji staje się z roku na rok coraz trudniejsze i bardziej ryzykowne. To niebezpieczne balansowanie między chęcią pozostawienia dziecka w świecie wiary i magii, a poczuciem oszukiwania go. Ja boję się coraz bardziej. Boję się dnia, w którym Zosia się czegoś domyśli, kiedy ktoś „życzliwy” pozbawi ją złudzeń, przedstawi fakty i zostawi ją z poczuciem, że była wrabiana. Przez całe swoje życie, rok w rok. Przekonywana o istnieniu Mikołaja – kogoś, kto nie istnieje. Boję się, że zda sobie sprawę, że wszystkie dowody były fabrykowane, zdemaskuje nas i będzie mieć żal o podkładanie okruszków i robienie śladów z mąki, o zabieranie z parapetu i czytanie jej listów, o przebierańców i wszystkie te ściemy, które jej serwowaliśmy przez ostatnie lata. Wiem, że zanim zrozumie, ile było w tych oszustwach miłości, będzie musiała przerobić swoje rozżalenie, a nawet złość. Smuci mnie także to, że już niedługo pewnie przejdzie na drugą stronę. Przestać wierzyć to trochę jak zasilić szeregi Mugoli – tych, którzy nie uczestniczą w magii, wejść w świat prozaiczny i banalny, pozbawiony tajemnic, latających reniferów, czytających w myślach i przenikających ściany staruszków. To trochę jak kres dzieciństwa z jego cudowną naiwnością. Mam wrażenie, że życie dzieli się na dwa etapy – wiary w Mikołaja i ten po jej utracie. Pierwszy jest zdecydowanie fajniejszy, dlatego chciałabym, żeby trwał jak najdłużej.

Póki co siła wiary pozwala jej nie dostrzegać faktów. Nie zauważa znajomych opakowań, domowych tasiemek i prezentów, do których kilka dni wcześniej wzdychała, gdy byłyśmy razem w sklepie. Staram się, jak mogę, ale czasami łapię się na drobnych niedociągnięciach logistycznych i wtedy martwię się, że zostanę nakryta. Wykorzystuję wszelkie triki i narzędzia pomocne w podtrzymaniu tej wiary. W Mikołajki dbam o talerzyk z piernikami i mleko dla Świętego oraz o to, by zostały tylko okruchy i łyk na dnie szklanki. W Wigilię przebieram dziadka lub sąsiadów, dzwonię dzwonkiem na klatce, podczas gdy małe nosy są przylepione do szyby, otwieram okna i wmawiam dzieciom widok czerwonego płaszcza na ulicy, tuż za latarnią.

Dzieciaki im starsze, tym bardziej kumate i coraz trudniej podtrzymywać całą tę (jakże piękną przecież) fikcję. Dlatego w tym roku oprócz tradycyjnych okruszków i podbierania listu z parapetu korzystam też z nowoczesnej formy komunikacji z Mikołajem. Powiedziałam Zosi, że ma on swoją stronę internetową i że zgłosiłam je z Hanką do otrzymania wiadomości. Pojawił się oczywiście dreszczyk emocji, ponieważ utrzymywałam, że jest mnóstwo chętnych i nie wiadomo, czy to akurat nam się uda. Na szczęście w rzeczywistości każdy może dostać taki wyjątkowy list oraz – uwaga – personalizowany filmik prosto z Bieguna Północnego. Na stronie www.listymikolaja.pl każdy może przygotować dla swojego dziecka indywidualny list oraz film.  W miniony weekend my odpaliliśmy nasz, a tam w fotelu siedzi Mikołaj i zaczyna swoją wiadomość od słów „Zosiu, Haniu”…kurczę, to robi potężne wrażenie! Dziewczynom miny zrzedły, Zośka była totalnie przejęta i obejrzała film cztery razy z rzędu 😉 Wideo jest naprawdę profesjonalnie zrealizowane, zdjęcia bardzo klimatyczne – ośnieżona chatka, przytulny fotel przy kominku, elfy, fruwające listy i inne bajery, od których opadają małe szczęki. Dużo emocji wywołują pojawiające się zdjęcia dzieci, ich mieszkania, a nawet zabawki, o którą prosiły w liście (a które załadowuje się tworząc własne wideo). Mała rzecz, a pięknie tworzy atmosferę cudowności, wyczekiwania. No i rzecz jasna umacnia wiarę w Mikołaja jak żaden nadgryziony piernik 😉 Zresztą zobaczcie same:

4

3

5

9

1

7

12

13

14

15

16

Tu możecie podejrzeć kawałek naszego filmiku, całe przykładowe wideo na stronie Poczty Mikołaja Elfi (klik).

KONKURS

Z okazji Mikołajek mam w prezencie dla pięciu osób darmowe wideo od Mikołaja! Wystarczy napisać w komentarzu pod tym postem, komu chciałybyście sprezentować taką wiadomość i jaki jest aktualny stan wiary w Mikołaja u tego dziecka. :)

Konkurs potrwa do poniedziałku, 12-go grudnia do południa, wyniki ogłoszę w tym wpisie dzień później. Zwycięzcom przekażę kody uprawniające do darmowego stworzenia własnej wideowiadomości – będziecie mogli obejrzeć i pobrać ją już kilka minut po załadowaniu zdjęć i prostej personalizacji.

 A tak wygląda nasz list. Możecie personalizować całą treść – albo wykorzystać gotowe wzorce i tylko dodać imię lub nieco go zmodyfikować, albo napisać cały od nowa, po swojemu. Ja wykorzystałam fajne wstępy i zakończenia, ale stworzyłam dziewczynom po osobistym akapicie, tak, by poczuły, że to naprawdę dla nich, a Mikołaj zna ich prawdziwe marzenia i przewinienia 😉 Wkrótce po zamówieniu, w skrzynce na listy znalazłam piękną, czerwoną kopertę, a w niej kolorowy, świąteczny wydruk z podpisem i złotym stemplem. Własny list możecie stworzyć tutaj.

21

15403176_10157696979030018_1984826914_n

19

Tylko uważajcie, żeby nie podać swoich danych, tylko imię i nazwisko dzieci! No, chyba, że chcecie dostać taki ładny dyplom, jak ja 😉

15356800_10157697063725018_2106290286_n

Wpis powstał we współpracy z właścicielem serwisu www.listymikolaja.pl

ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU

Kody na wideo od Mikołaja polecą dziś na skrzynki mailowe: Aleksandry, Karoliny, Agi, Zuzy i Ini.

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

46 Komentarze

  • Odpowiedz Agnieszka Ł 6 grudnia 2016 at 19:46

    Oj Polko! Ja tak jak Ty biję się z myślami o mówieniu prawdy na temat Mikołaja mojej jeszcze niespełna czteroletniej córce. Gabrysia jest wychowywana w duchu prawdy. „Wie” na tyle na ile jej jeszcze mała głowa jest w stanie pojąć, wie że niektóre dzieci rodzą się w brzuszku innej mamy a potem rodzą się po raz drugi w sercu swojej drugiej mamusi która bardzo długo na nie czekała. Wie że gdzieś jest Mamusia która ją urodziła i wie że jest też druga Mamusia która urodzi jej siostrzyczkę której ani ona ani my jeszcze nie znamy.
    Ale nie jestem jeszcze gotowa aby wyznać jej prawdę o Świętym Mikołaju, chcę aby moja Pchełka mimo traumatycznych przejść życiowych, miała piękne i spokojne dzieciństwo, aby lęki przeszłości nie miały wpływu na teraźniejszość. Dlatego już zamówiłam to wideo, czekam tylko na 23 grudnia, dzień przed wigilią pokaze jej tę wiadomość od brodatego jegomościa.
    Ale mam bratanice i siostrzeńców, którzy pospadaliby z krzeseł gdyby Mikołaj zwrócił się do nich po imieniu :-)

    • Odpowiedz elphame 6 grudnia 2016 at 20:20

      Też chcemy pokazać wieczorem przed wigilia :)

  • Odpowiedz Agnieszka 6 grudnia 2016 at 20:07

    Ten wideo-list jest super! W ubiegłym roku zamówiliśmy go dla naszych dzieciakow. Młodsze do tej pory pamiętają i nawet dziś moja córcia wspominała, że Mikołaj znów do niej trafi bo przecież w ubiegłym roku wysłał do niej list z jej zdjęciami. Rodzinna młodzież, taka 11-12 letnia, co to jest już po drugiej stronie mocy;),do tej pory rozkminia jak to było możliwe. Tak wiec radocha dla wszystkich:)

  • Odpowiedz elphame 6 grudnia 2016 at 20:19

    Witam. U nas filmik już czeka jak tylko wyjdziemy że szpitala a mój zeszłoroczny pomysł na przyjście Mikołaja to zrobione ślady że śniegu sztucznego od drzwi balkonowych do choinki i zjedzone ciastka 😉 mimo że śniegu nie było ale przecież Mikołaj z dalekiej północy przybył a tam był hehe
    ps. snieg trzeba jak najszybciej zmyć zwłaszcza z drewnianej podłogi bo tłuste ślady zostają jeszcze dobrych kilka dni 😉

  • Odpowiedz Monika z DE 6 grudnia 2016 at 20:29

    My dzisiaj pokazaliśmy video naszemu 4-letniemu synkowi :)
    Te Iskierki w oczach-cudowny widok :)
    Oby magia świat pozostała w nas jak najdluzej :)

  • Odpowiedz Aleksandra 6 grudnia 2016 at 20:35

    Chciałabym sprezentować taki filmik moim córeczkom, które już od wczoraj pucowały swoje malutkie buciki i wysprzątały cały pokój na przyjście Świętego:)
    Zastanawiałam się czy dziewczyny nie są za malutkie ale Ninka (młodsza) jest w wieku Twojej Hanki więc całkiem możliwe, że coś dla siebie z filmiku odnajdzie. Zośka – 4latka – pewnie łyknie z przeogromnym zachwytem! :)
    Wesołych

  • Odpowiedz Asia 6 grudnia 2016 at 20:42

    U nas też był film. Córka, prawie siedmioletnia uśmiechała się, ale z takim lekkim „ale jak to”, „skąd ma nasze zdjęcia?” Za to 3,5-letni synek był zachwycony. Piszczał ze szczęścia, kiedy usłyszał swoje imię, trzymał kciuki, kiedy Mikołaj szukał ich na liście grzecznych dzieci i aż podskoczył z radości, kiedy się okazało, że na niej są. Obserwowanie ich w tej chwili – niesamowite i bezcenne. Super pomysł na zaskoczenie dzieci. Polecam!

  • Odpowiedz Madzialenka 6 grudnia 2016 at 20:54

    Mój Synek ma 20 miesięcy,umie powiedzieć jak robi św.Mikołaj,tak mu o nim opowiadam,że sama w niego uwierzyłam. Mikołaj to nie tylko prezenty,to wspomnienie ciepłego rodzinnego i szczęśliwgo domu.I nawet kiedy dzieci przestaną w niego wierzyć będą w ich sercach wspomnienia,które kiedyś przekarzą swoim dzieciom. Mikołaj to nie tylko przebranie to okazywanie miłości małym pociechom.Ps.dziś mój Synek gdy zobaczył pierwszego Mikołaja myślałam,że oczy mu z orbity wylecą, przy drugim szpitalnym Mikołaju się popłakał.Mikołaj istnieje tuż obok nas,wystarczy się rozejrzeć i mocno w niego wierzyć!

  • Odpowiedz Anka 6 grudnia 2016 at 20:58

    Witam! Ja bym chciała taki filmik dla Hani, która ma 6 lat i 1,5 rocznej Olgi, która jeszcze nic nie rozumie jeśli chodzi o św. Mikołaja. Ale za to Hania, ho ho. Wierzy w Mikołaja i to jeszcze jak i co roku, a nawet w pozostałe miesiące pyta się o niego. I tak np. co roku mówię jej, że list mogą napisać wszystkie dzieci i grzeczne i niegrzeczne, a to Mikołaj decyduje czy wszystkie dostaną podarki. Mikołaj czyta wszystkie listy i powiadamia rodziców czy mogą kupić wymarzone zabawki w jego imieniu. Następnie odbiera przyszłe prezenty a jego pomocnicy elfy pakują je. Oczywiście Hania przyłapała mnie w tym roku na elfach i pyta się: przecież mówiłaś, że elfy nie istnieją i są tylko w baśniach? A ja na to: elfy takie małe ludki nie istnieją, ale elfem może być każde dziecko, które chce pomóc św. Mikołajowi w pakowaniu prezentów bo przecież każde dziecko ma dobre serduszko i może być elfem z baśni. No i jakoś się udało. Następnie w wigilię Mikołaj odwiedza wszystkie dzieci, jedne zdążą go zobaczyć jak moje córeczki inne tak patrzą w okno , że nie zauważają kiedy kładzie je pod choinkę. Oczywiście padło pytanie dlaczego Mikołaj sam nie produkuje zabawek mając fabrykę? odpowiedziała:, na ziemi jest tak dużo dzieci, że się nie wyrabia z produkcją wiec prosi o pomoc rodziców. No i ta historia powtarzana jest cały czas i wierzy, że ho ho.

  • Odpowiedz Karolina 6 grudnia 2016 at 21:29

    Dobry wieczór Polko, list chciałabym pokazać mojej córce 9-ciolatce, która już kolejny rok coś podejrzewa, że nie do końca jest to możliwe, koledzy i koleżanki z klasy różnie mówią o tym Mikołaju, to jednak ja cały czas nie umiem powiedzieć, że to wszystko to ściema. Moja córa jest na etapie, że boi się nie wierzyć, bo jak wtedy nie przyjdzie?! Cały czas sobie mówimy, lepiej wierzyć, że jest ten Pan z siwą brodą :) Uwielbiam patrzeć na takie poranki jak dzisiaj, kiedy siedzi w garderobie wśród butów, z uśmiechem od ucha do ucha. Obawiam się, że to już ostatni raz :(

  • Odpowiedz Gosia 6 grudnia 2016 at 21:47

    Ja poproszę dla Julki (lat 7) i Zuzki (lat2), dziewczyny w tym samym wieku co Twoje, więc doskonale Cię rozumiem ❤️🎅

  • Odpowiedz Monika 6 grudnia 2016 at 22:02

    Witam! Ten list to wymarzony prezent dla mojej chrześnicy Basi. Ma 3,5 roku i nadal wierzy w świętego Mikołaja. Co roku czeka na Niego od momentu kiedy ubieramy u Babci choinkę. Myślę, że taki filmik dodałby Jej więcej chęci do opieki nad swoim dwumiesięcznym braciszkiem Antosiem, którego przyjście na świat zmieniło Jej życie o 180 stopni. Basia jest dzielna ale wewnętrznie mocno to przeżywa. Uwielbia śpiewać i tańczyć i nawet rodzice zapisali Ja na zajęcia w tym kierunku, niestety odkąd pojawił się młodszy brat jest totalnie zbuntowana i nie chce wychodzić z domu. Cóż dodac- Święty Mikołaj to wielki autorytet 😉

  • Odpowiedz Teresa 6 grudnia 2016 at 22:31

    Witam,jestem babcia Wiktorii. 5,5 lat i Michałka 2,5. Oboje oczywiście wierzą w Mikołaja i niecierpliwie czekają na jego przyjście.
    Już widzę te rozdziawione kochane dziubki, kiedy Mikołaj zwraca się do nich po imieniu! !!
    Pozdrawiam!Ho, Ho!!!

  • Odpowiedz kaja 6 grudnia 2016 at 22:41

    Prezent dla mojej Zuzanny lat 8, która pomału zaczyna kminić jak to jest z tym Mikołajem, ale nadal próbuje wierzyć. Za każdym raZem sporo się nagimnastykuje żeby się wszystko udało :)

  • Odpowiedz mala 6 grudnia 2016 at 22:57

    Filmik z penością by zrobił ogromne wrażenie na moim 4 letnim łobuziaku Tomaszu , który chodzi jak w zegarku szwajcarskim na samo wspomnienie o Mikołaju. Odmienione dziecko 😀 Sprząta , myje się bez problemu i robi to wszystko , bo Mikołaj patrzy😋

  • Odpowiedz Aga 6 grudnia 2016 at 23:15

    Jej nie wiedziałam, że można zamówić taki film! Napiszę tak: Moja córka Hania ma 9 lat. Jej wiara w Mikołaja jest tak wielka, że nawet gdy wysyła list z prośbą o prezenty, to zostawia go pod moją poduszką, bo boi się ze Mikołaj ją obudzi! W noc z 5 na 6 grudnia śpi z nami bo jest tak podekscytowana że ciągle się budzi (dziś wyjawiła mi, że boi się, ze obudzi się nocy i zobaczy fruwajacy po pokoju prezent, bo przecież Mikolaj jest duchem (nie wiem skąd ta teoria) i nie będzie go widać, a prezent jest widzialny i to ja przeraża :D) W klasie Hani większość dzieci zna już prawdę:( próbowali przekonać ją , że to rodzice dają prezenty, ale ona twierdzi że oszaleli;) Jej wiara jest tak wielka, że jest w stanie każdy ślad na śniegu przypisać Mikolajowi. Wszelkie linie to ślady san, a zagłębienia to ślady reniferow. Nawet ja jak jej słucham i na to patrzę zaczynam się zastanawiać czy ona czasem nie ma racji! 😉 Póki co nic nie jest w stanie zachwiac jej wiary w Mikołaja, choć ze względu na stany lękowe związane z lewitujacymi prezentami mocno rozważamy fakt wyjawienia tej wielkiej tajemnicy;)

  • Odpowiedz Justyna 6 grudnia 2016 at 23:19

    Dobry wieczór Polko :)
    Chciałabym sprezentować taką niespodziankę mojej córeczce. Zu ma 5 lat i z całą mocą swojego kilkuletniego jestestwa wierzy w Świętego Mikołaja. Z roku na rok dopytuje mnie o coraz więcej szczegółów z jego życia, czy ją słyszy, czy ją widzi. Czy mamy do niego numer telefonu (bo może by tak, oprócz wysłania listu, zadzwonić jeszcze do niego w sprawie prezentów…). Listy ozdabia swoimi najpiękniejszymi rysunkami i naklejkami. Na kalendarzu adwentowym odlicza dni do Wigilii i zapowiada, że w tym roku nie pójdzie z dziadkiem przed dom sprawdzać, czy Mikołaj już jedzie, żeby go nie przegapić (jak to było w zeszłym roku… ;P ). Cieszę się, że jeszcze jest na tyle ufna i dziecinnie naiwna, żeby podążać za tymi czarami, które się dzieją wokół niej :)
    Pozdrawiam Mikołajkowo :) Justyna

  • Odpowiedz Edyta Tkacz 6 grudnia 2016 at 23:42

    Nie chcę brać udziału w konkursie, chciałam tylko napisać, że to jest super. Wyobrażam sobie, jakie wrażenie musi robić na dzieciach.
    A co do wiary w Mikołaja, to wierzyłam i owszem, ale zupełnie nie pamiętam momentu, kiedy przestałam. To samo jakoś tak wyszło, nie było żadnych traum i rozczarowań. Także się nie martw za dużo, starsza córka sama zrozumie. A wspomnienia będzie mieć pierwsza klasa!
    Bardzo mnie wzruszył i rozbawił zarazem ten wpis.

  • Odpowiedz Agnieszka 6 grudnia 2016 at 23:44

    Moja Zuzia ma skończone 14 miesięcy i wierzyć się nie chce, że tak łatwo mi przyjdzie ją oswoić ze Świetym Mikołajem. 😀 Kiedy widzi tego pana w czerwonym ubranku cieszy się, tuli, całuje książeczki i czekoladowe figurki. Już widzę te duże oczka, gdyby zobaczyła ten filmik i usłyszała, że Mikołaj mówi właśnie do niej! 😀 Łooo matko! 😄

  • Odpowiedz Ewa 7 grudnia 2016 at 01:11

    Moja Iskra, Dominik ma 7 lat i … wiem, że takie nagranie sprawiło by, że wręcz przeprosiłby, że zwatpił w istnienie Mikołaja. W swoim liście prosił aby było jak dawniej, mama, tata i synek i żadne prezenty materialne nie są w stanie uspokoić jego serduszka jak wiara w uczucia, marzenia i istnienie dobra. Myślę, że tym listem od Św. Mikołaja mogłabym sprawić mega uśmiech i wiarę w magię Świat Bożego Narodzenia.

  • Odpowiedz Gocha 7 grudnia 2016 at 01:30

    Witam. Sama nie mam dzieci ale bardzo kocham dzieciaki. Mam super siostrzencow 7 letniego Nikosia i maleńkiego 2 miesięcznego Oskarka. Ten mniejszy nie wie jeszcze co to Mikołaj ale starszy już doskonale się orientuję. Bardzo bym chciała mu sprawić taki prezent i zobaczyć uśmiech na jego twarzy. Może się uda… pozdrawiam:)

  • Odpowiedz Domi 7 grudnia 2016 at 05:50

    chrześniak Antoś 😉 wczoraj powiedział swojej mamie, gdy ta przez przypadek powiedziała do mnie „jak kupowałam ten prezent” , – ” właśnie tym co teraz powiedziałaś , udowodniałas mi, ze Swiety Mikołaj nie istnieje” filmik strasznie fajny i magiczny!

  • Odpowiedz Zuza 7 grudnia 2016 at 06:26

    Moja 8-letnia Zosia przyłapała mnie w nocy, jak ukradkiem przygotowywałam ,, Magiczny Pokarm dla Reniferów”, na szkolny jarmark mikołajkowy… Zamarłam, z paczką kaszy jaglanej w jednej ręce i sypkim brokatem w drugiej, przy stole pełnym gotowych już opakowań i etykiet… Stałam załamana, że właśnie jestem świadkiem tej bolesnej chwili, kiedy moje dziecko opuszcza świat magii, elfów północnobiegunowych, a także pewnie wróżek zębuszek, itp. Oczy Zosi zrobiły się wielkie jak spodki… ,,Mamo! Ty jesteś WSPANIAŁA!!!” usłyszałam, ku swemu zaskoczeniu. ,, Ty znasz TAKIE przepisy!!!” :))) W ogóle nie zachwiało to jej wiarą w magię Świąt, wręcz ją umocniło ;)) Chciałabym, żeby to trwało jak najdłużej, żeby ten urok magii dzieciństwa jeszcze nie pryskał… Gdy wyobrażam sobie moją Zośkę, wpatrzoną w film od Świętego Mikołaja, te emocje, gdy szuka jej na liście grzecznych dzieci… Mam nadzieję, że gdy pozna już kiedyś PRAWDĘ, będzie cieszyć się bezcennymi wspomnieniami tych magicznych chwil…

  • Odpowiedz Cotakpachnie? 7 grudnia 2016 at 08:58

    Bardzo bym chciała sprezentować taki list siostrzenicowi. Poszedł w tym roku do szkoły i jego wiara w Mikołaja trochę podupadła. Myślę, że taki film załatwił by sprawę chociaż na jeszcze najbliższe 2 lata 😉

  • Odpowiedz Matka Sałatka 7 grudnia 2016 at 09:53

    Ja też w tym roku obdarowałam mojego 4-latka taką osobistą wiadomością od Mikołaja, potem dostały ją kolejne dzieci w rodzinie i u znajomych i w każdym przypadku były emocje, niedowierzanie i chęć oglądania „od nowa”! Dla tych kilku chwil i tego błysku w oczach naprawdę warto! Muszę przyznać, że sama się w to nieźle wkręciłam i były momenty zapomnienia o gorzkiej prawdzie nieistnienia Mikołaja 😉

  • Odpowiedz Inia 7 grudnia 2016 at 09:58

    U nas jest podobnie. Nawet dzieci mam w zbliżonym wieku, córka 2,5 a syn 7 lat. Z zachowaniem tej wiary u syna jest coraz trudniej. Jego przenikliwość, logika i zabójcza pamięć do szczegółów zmusza nas do coraz większych podstępów i kłamstewek. Mignie mu gdzieś przypadkiem wstążeczka czy ozdobny papier – spalone, muszę lecieć po nowe; reklama w TV, w której padnie hasło o kupowaniu prezentów dla najbliższych – „no ale jak to mamo, przecież to Mikołaj przynosi prezenty …”, życzliwi koledzy w szkole – „no co ty chyba nie wierzysz w Mikołaja…”. Nie ma lekko. Ale uwielbiam to. Uwielbiam błysk w jego oczach, gdy udaje mi się zasiać na nowo wiarę w magię świąt. Uwielbiam gdy szoruje buty, równiusieńko ustawia i doradza siostrzyce gdzie postawić, żeby Mikołaj znalazł. Uwielbiam podsycać, czarować. Jaram się tym jak dziecko.
    Z 2-latką jest łatwiej. Chłonie atmosferę świąt całą sobą. Radość z każdego światełka, bombki, a nawet bilbordu ze zdjęciem Mikołaja zaraża. Dzięki niej jeszcze przez kilka lat będziemy kreować ten świat i bawić się jak dzieci.
    Film od Mikołaja byłby oczywiście dla nich. No i dla mnie, żeby zobaczyć te emocje na ich słodkich twarzach :)

  • Odpowiedz Angelika 7 grudnia 2016 at 10:15

    Witam chciałabym ten filmik z prezentować swoim dzieciom Darii 8 lat, Dominik 6 lat i Miłosz niecałe 4 latka wierzą w magię św, Mikołaja. Staram się ta magię w nich podtrzymywać, wiec jak by zobaczyli taki filmik specjalnie do nich wysłany byliby w siódmym niebie i przez długi czas by im uśmiechy nie schodziły z twarzyczek .

  • Odpowiedz Maria 7 grudnia 2016 at 10:23

    Wideo byłoby genialnym prezentem i umocnieniem wiary w Świętego dla mojej 4-letniej córki. Natalia jest bardzo mądrym i spostrzegawczym dzieckiem, trochę nawet mnie to przeraża, że już teraz musimy nieźle kombinować, aby pielęgnować jej wiarę w tym temacie. Strach pomyśleć co będzie później.. Otóż już w zeszłym roku, jako trzylatka, widząc Mikołaja wchodzącego do pokoju z worem prezentów, krzyknęła z przerażeniem: „Nieee, wujku, nieee!!!” I zamknęła mu drzwi przed nosem! :p Zaczęła płakać. Przestraszyła się ubranego na czerwono gościa, ale też rozpoznała w nim swojego chrzestnego. Spojrzelismy wszyscy na siebie, nie spodziewaliśmy się takiej reakcji. Oczywiście zaczęło się tlumaczenie, że to naprawde Mikołaj, i na pożegnanie jakoś z trudem, przez łzy, wydukała: „Pa Mikołaju”. Teraz, w tym okresie przedświątecznym, rozmawiamy o Świętym praktycznie codziennie. Jest historia o Laponii, o reniferach,o elfach pakujacych prezenty, o złotych saniach, o kominie i całej reszcie. Gdy jest niegrzeczna, powtarzamy jej: ” Natalko Mikołaj patrzy przez lunetę i wszystko widzi…” Chcemy aby wierzyła, aby jej dzieciństwo i słodka naiwność trwały jak najdłużej. Ja wierzyłam i jest to moje najpiękniejsze wspomnienie z dziecięcego okresu. Choć nieraz, podczas zabawy, mówi sama do siebie: „Wujek był Świętym Mikołajem, przebral się i założył brodę…” :) Mimo to, my dalej brniemy w piękną historię o staruszku ze srebrną brodą, który przyleci do niej na złotych saniach. Może w końcu uda nam się ją przekonać… :)

  • Odpowiedz rudzinka 7 grudnia 2016 at 10:26

    Hejka
    Stan wiary w 100% i oby jeszcze długo, długo …
    ale czasem mam wrażenie, że ja się wkopsam sama. No cóż na Mikołajki o 1 w nocy znosiłam prezenty ze strychu aby po przebudzeniu było miłe zaskoczenie.
    A teraz co zrobić z Wigilią jak zaskoczyć by worek z prezentami znalazł się pod choinką. Muszę użyć czarów, czarów Matki wariatki, by dzieciństwo moich dzieci było właśnie magiczne i pełne radości.
    Pozdrawiam

  • Odpowiedz Ania 7 grudnia 2016 at 10:40

    Polko :) taki list od samego najprawdziwszego Mikołaja byłby niezapomnianą niespodzianką dla moich sroczek Kalinki i Róży! Mają 7 i 5 lat są totalnie wkręcone w świąteczny klimat, pisały list do Mikołaja, mają kalendarz adwentowy z upominkami, byłyśmy witać Mikołaja, który przypłynął Motławą do Gdańska, że o Jarmarku na Targu Węglowym nie wspomnę (czyli przejażdżka kołem widokowym….ja na skraju paniki, dziewczyny wniebowzięte :) ) ….. Wydawało mi się w zeszłym roku, że wiarę w Mikołaja troszkę zastąpiła świadomość, że to Mama mu ociupinkę pomaga, bo przecież tyle dzieci czeka na całym świecie….ale widzę, że magia Świąt jednak robi swoje i przecież Mikołaj naprawdę istnieje!!!! Film od Mikołaja rozwiałby resztki wątpliwości w pył!!! Uściski Świąteczne przesyłam :)

  • Odpowiedz Magda 7 grudnia 2016 at 10:46

    Aktualny stan wiary w Mikołaja u mojego 5-latka jest 200%-owy :-). Dzisiaj w dzień po Mikołajkach otworzył rano oczy i pada pierwsze zdanie: ,,Czy dzisiaj był już Mikołaj?”. I mama znowu się produkuje i wyjaśnia :-). Fajny prezent. Pozdrawiam Magda

  • Odpowiedz Ania 7 grudnia 2016 at 10:58

    Dzieciury moje maja 6 i 8 lat, zamowie za rok, jak sie bedzie wiara chwiala :)

  • Odpowiedz Karolina 7 grudnia 2016 at 12:42

    Już przerobiłam uświadomienie dzieci (11 i 8 lat) co do Mikołaja. Dowiedziały się od koleżanek i po prostu to przyjęły. nie było złości, nie było żalu, raczej triumf, ze nas zdemaskowały 😉 co nie zmienia faktu, że wszyscy w domu zgodnie dalej utrzymujemy te fikcje. Dziewczyny wpisały siew konwencję, wiec nie pytają, co im kupimy na Mikołaja, tylko czy Mikołaj zdąży coś kupić, ile życzeń z listu spełni.

  • Odpowiedz Monika 7 grudnia 2016 at 12:42

    Polko, nie jestem z tych co chętnie chwalą, co przyznają się do śledzenia blogów,ale też i niewiele śledzą, co słodzą na każdym kroku i rozpływają się w zachwytach… I być może nie ma to dla ciebie wiekszego znaczenia, ale włąśnie tobie chciałam się przyznać, że twój blog śledzę z uwagą, czekam z niecierpliwością na nowe wpisy i cieszę się gdy widzę, że coś nowego się pojawiło… Fajnie „cię czytać” :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 7 grudnia 2016 at 14:07

      to ma dla mnie wielkie znaczenie, dziękuję ♥

  • Odpowiedz JOLA SIDOR 7 grudnia 2016 at 14:06

    Nawet nie wiedziałam że coś takiego jest!!!! Bardzo chciałabym czym tak cudnym obdarować moja 5-LETNIĄ Zosiule…. jej wiara w istnienie Mikołaja jest ogromna!!!! Taka niespodzianka dla niej….. spełnienie Marzen….. 🎅👌

  • Odpowiedz MM 7 grudnia 2016 at 14:44

    Będę egoistką ale taki prezent najchętniej zrobiłbym samej sobie ( w nawiązaniu do niepraktycznych podarków😉)a to dlatego,że wiele bym dała aby choć na chwilę wskrzesić w sobie emocje jakie miałam będąc po ” jasnej stronie” wiary w Świętego.To uczucie podekscytowania i radości,że aż się robiło w brzuchu ciepło i mdło na widok prezentów pod choinką-bezcenne.I świadomość,że przed chwilą tu BYŁ -czysta magia..Bezpowrotnie utracone, ale może choć na chwilkę by się dało?😘
    A teraz na Ziemię!Zobaczyć błysk radości i zaskoczenia w oczach mojego pięciolatka, który wierzy jak diabli i pełne zachwytu „uuu” z ust dwumiesięcznej córeczki to byłoby coś!

  • Odpowiedz Lorka 7 grudnia 2016 at 17:00

    Moja 7 letnia córka nadal wierzy, przezywa i nie mam zamiaru na razie jej tego odbierać. Pamiętam jak przyszla moja najstarsza w pierwszej klasie i powiedziała z rozgoryczeniem,ze ich wychowawczyni powiedziała,ze nie ma mikołaja i ze to rodzice robią prezenty. myslałam,ze uduszę babsztyla.. dala sobie sama prawo , bez konsultacji z rodzicami.. czy moje dziecko czulo sie oszukane przez nas.. w zyciu, raczej byla zla na wychowawczynie.. z resztą , rodzice , ktorzy mają wątpliwosci mogą sobie zadac pytanie, czy wmawiają dziecku,ze istnieje bóg niebo i pieklo… z resztą przychodzi taki dzien,ze dziecko same dochodzi do tej prawdy.. gdy jest na nią gotowe..
    Dzięki za linka, nie wiedzialam o istnieniu takiej fajnej sprawy.. zaraz zamowie swoim laskom:)

  • Odpowiedz Gosia 7 grudnia 2016 at 17:08

    O Wow, ten film byłby idealny dla mojej Zosieńki, którą cieżko ostatnio okiełznać i która zdaje się momentami powątpiewa w Świetego 😉 Parę takich słów a na pewno magia Świąt i grzeczne dziecko powróci 😉

  • Odpowiedz Gosia 7 grudnia 2016 at 20:00

    Ja z kolei przestałam wierzyć w Mikołaja około pierwszej klasy podstawówki, natomiast pamiętam, że jeszcze kilka lat później udawałam przed rodzicami, że wierzę, żeby im nie robić przykrości 😉

  • Odpowiedz Ola 8 grudnia 2016 at 09:13

    Taka wiadomość od samego Mikołaja byłaby genialnym prezentem dla naszego zbuntowanego 2-latka. Jest tak bardzo przejęty tym sympatycznym Panem i Jego możliwościami, że ta wiara pomaga Mu opanowywać złości i niegrzeczne zachowania – aż jesteśmy pod wrażeniem jak bardzo oddziałowuje to na tak małe dziecko. Byłby przeszczęśliwy :+)

  • Odpowiedz natalijka 8 grudnia 2016 at 12:28

    Ja nie pamiętam rozżalenia czy rozczarowania- jakoś to naturalnie przyszło wraz z wiekiem, że Mikołaj to rodzice, stopniowo i bez problemu. Podobnie wygląda to u naszej starszej córki która już nie wierzy, ale „gra” puszczając do nas oko- tak jak czasem żartujemy sobie między dorosłymi „mam dla Ciebie coś od Mikołaja” :). I najstarsza perfekcyjnie trzyma fason przed młodszymi! Także dramatu nie musi być, chyba.

  • Odpowiedz Waniliowaala 8 grudnia 2016 at 16:55

    Boziu, wzruszyłam się 😊 Już nie mogę się doczekać, aż moje Maluchy będą wiedziały o co kaman, abym mogła pokazać im taki filmik 😄

  • Odpowiedz Olga 8 grudnia 2016 at 22:20

    Dla kogo filmik? Ano dla moich trzech Kózek: Antosia,Kamila,Adela.Dziewczyny sa trzy.wyobraźnia ich,argumenty,podejrzenia,wątpliwości…potrojona moc,a ja jedna.I oby długo nie pojawiło zwątpienie w Jego istnienie…ale jakby, ziarno niepewności zaczęło kiełkować, to miałabym zacny,niepodważalny argument :)

  • Odpowiedz magda 11 grudnia 2016 at 10:45

    O Rety! No piekna sprawa😊 super prezent dla mojej trojki.Najstarszy syn juz kuma co jest grane,ale mysle,ze mialby i tak wielka radochę i temat do jeszcze większej rozkminki🙂 A dla corek(dla ktorych Mikolaj to wciaz zaczarowany swiat)to mysle,ze byłaby magia świąt w najczystszej postaci.Juz widzę ich miny😍

  • Odpowiedz Zuza 13 grudnia 2016 at 09:29

    Dziękuję:)
     
    Bardzo, bardzo się cieszę! Po czymś takim, moja Zośka będzie wierzyć do 18tki !;))
     
    Przy okazji : gratuluję super bloga, odwiedzam prawie codziennie, uzależnia 😉

  • Zostaw coś po sobie