21
Jak żyć, Moda i uroda

jestem mamą, jestem piękna

Matczyne ciała. Całe księgi można by o nich napisać. O wszystkich tych obwisłościach i krągłościach, których tak nie cierpimy. O rozstępach i zmarszczkach, nad którymi niejedna z nas uroniła łzę. Nad utraconą jędrnością brzuchów i piersi. O kilogramach, które przybyły w ciąży i jakoś nie chcą sobie pójść. O bliznach. O nogach, za którymi niegdyś gwizdano, a które już w niczym tamtych nie przypominają i chować je trzeba pod długimi spodniami.

O wszystkich zaniedbanych obowiązkach względem siebie. O tym, jak często tęskni się za długą kąpielą i nienagannym makijażem zamiast trzyminutowego prysznica i podkrążonych oczu. O pięknej fryzurze zamiast przytłuszczonego koczka. Napisać by można księgi długaśne o matczynych kompleksach i o ich tęsknotach za chwilą tylko dla siebie. Żeby zamiast na nowy fotelik samochodowy i kozaki dla dzieci można było puścić kasę na kosmetyczkę i poczuć się jak bogini. Żeby oprócz mamą poczuć się też ładną kobietą. Jestem pewna, że też tak czasem macie, proces akceptacji i odzyskiwania sympatii do swojego wyglądu przebiega w różnym tempie i z rozmaitymi efektami, ale większość z nas w jakimś stopniu przeżywa ten stan, od lekkiego niezadowolenia z widoku w lustrze po całkowite zerwanie kontaktu z własnym ciałem.

Myślę, że dzieje się tak, bo wciąż oceniamy się kategoriami sprzed ciąży. Bo wyśrubowane standardy, zbyt wąska definicja tego, co piękne, nie pozwala nam na pozbawione kompleksów celebrowanie tego wyższego stopnia wtajemniczenia w kobiecość – macierzyństwa. Nie lubimy tych swoich brzuchów, bo zapominamy często o tym, co się wydarzyło pod obwisłą skórą – że pod tą blizną i rozstępami nasze ciała takie cuda odstawiały. Czym jest nadmiar skóry, gdy pomyśli się o tym, że w środku wyrósł człowiek?! Że te cycki, które straciły kształt, to nie bez powodu już tak nie sterczą jak kiedyś, przecież produkowały jedzenie, i to nie byle jakie – życiodajny pokarm!

Mamo, pamiętaj, że Twoje oczy, nieważne jak podkrążone, to najdroższy widok dla Twojego dziecka. Że nie ma znaczenia, czy Twoja twarz jest regularnie nawilżana, czy smarowana odpowiednio, umalowana, czy nie – dla niego jest najładniejsza. Pamiętaj, że pachniesz najsłodziej. Że Twój dotyk jest kojący, jak żaden inny i te dłonie Twoje, spracowane czasem, prowadzą je przez życie, robią babki z piasku, pokazują biedronki, głaszczą do snu. Że włosy masz teraz do głaskania i czochrania, a do miękkiego brzuszka i pulchnych ramion to nawet milej jest się przytulić. Że Twoje ciało to teraz czyjaś bezpieczna przystań, służy to tulenia i do kochania, a nie do wabienia już. Uwierz, że można kochać te Twoje zmarszczki mimiczne (tak, widać je, kiedy się śmiejesz, wyglądają wtedy najbardziej uroczo). Wiem, że akceptacja tych nowych funkcji swoich brzuchów, piersi, twarzy czy dłoni bywa trudna. Ale pomaga. Tak jak widok dziecka wpatrzonego w Ciebie jak w obraz, jego spokojny oddech, gdy wtula się całe, szukając ukojenia. Pamiętaj, że Twoje ciało to miłość.

Ja dziś myślę sobie tak: jestem mamą, moje ciało dało życie i pokarm. Już nie dołuję się wszystkim, co się we mnie zmieniło, macham ręką na to, że od miesiąca nie mogę zdążyć na pedicure, a na skroniach przybywa siwych włosów. Owszem, chciałabym schudnąć, tak, lubię ładnie wyglądać i zgadza się – czasem brakuje mi czasu, żeby o siebie zadbać. Ale robię to dziś z przyjemnością, dbam o moje ciało, kiedy mogę, współpracuję z nim, a nie walczę. Dziękuję mu za to, co mi dało, nie frustruję się już, że bywa niepokorne. I już nie boję się powiedzieć: jestem mamą, jestem piękna.

10

13

16

17` 18

19

20

 KONKURS Z EKOBIECA.PL

Dziewczyny, mamy, z okazji naszego święta, nadchodzącego Dnia Mamy mam dla Was konkurs. Chciałabym dziś puścić w eter ten przekaz, żebyśmy dbały o siebie z przyjemnością i wdzięcznością dla naszych ciał. Żebyśmy akceptowały to, czego nie da się zmienić i nauczyły się kochać siebie: starsze, czasem grubsze, ale nie brzydsze, nie mniej wartościowe. Z okazji Dnia Mamy zapraszam Was do celebrowania naszej kobiecości, do małych przyjemności, na które każda z nas zasługuje. Razem z drogerią ekobieca mamy dziś dla Was trzy zestawy kosmetyków do wygrania – do wyboru są preparaty do twarzy, ciała i makijażu, w zależności od tego, czego najbardziej potrzebujesz.

 Zestaw do twarzy

Jeśli Twoim matczynym grzechem głównym jest zaniedbywanie pielęgnacji cery, bo czasu starcza tylko na szybkie wklepanie kremu. Jeśli czujesz, że Twoja twarz jest zmęczona, oczy podkrążone, a kondycja skóry pogarsza się. Jeśli potrzebujesz odświeżyć się peelingiem i  dopieścić maseczką. Jeśli wśród kosmetyków najbardziej lubisz te do pielęgnacji twarzy – ten zestaw jest dla Ciebie. Odświeży, nawilży, rozjaśni i zrelaksuje, by buzia mamy była promienna i pachnąca.

dzienmamy1

1 – Bielenda Skin Clinic, Aktywny krem korygujący do twarzy na dzień i na noc

2 – Make Me Bio Krem pod oczy z witaminą E i ekstraktem z ogórka

3 – Skin 79 Fresh Garden, Maska do Twarzy Tea Tree

4 – Mizon Fresh On Time, maska do twarzy z limonką

5 – Bania Agafii, Ryżowy Peeling do twarzy

6 – APIS, Ekstremalnie nawilżające serum z gruszką i rabarbarem

Zestaw do ciała

Jeśli najbardziej lubisz kąpielowe rytuały i zabiegi na ciało, a tylko taka pielęgnacja od stóp do głów daje Ci komfort i przyjemne uczucie zadbania. Jeśli lubisz sole, scruby, masła i olejki. Jeśli najlepiej relaksują Cię kąpiele i masaże. Jeśli chciałabyś odzyskać jędrność skóry, zniwelować cellulitowe nierówności, napiąć i wygładzić się gdzieniegdzie przed latem, ten kompleksowy zestaw do ciała sprawi Ci frajdę i pomoże polubić się od szyi w dół, niezależnie od rozmiaru.

dzienmamy2

1 – Bania Agafii, relaksujący olej do masażu

2 – Bingo Spa, antycellulitowa sól z minerałami z Morza Martwego

3 – Palmers Cocoa Butter, peeling do ciała

4 – Ziaja Multimodelling, serum proteinowe modelujące biust

5 – Tołpa Dermo Body, ekspresowe serum antycellulitowe

6 – Vianek, odżywczo-regenerujący olejek do ciała

7 – Bania Agafii masło regeneracyjne skóra sucha i zmęczonej

Zestaw do makijażu

Jeśli nic nie poprawia Ci samopoczucia tak, jak makijaż. Jeśli czujesz, że częściej mogłabyś różować policzki i pociągnąć rzęsy tuszem zamiast biegać saute. Jeśli wieczorami znajdujesz czas na maseczki i kąpiele, ale rano masz problem, żeby się podmalować. Jeśli przeszkadza Ci widok niejednolitej cery, cieni pod oczami, bladego lica i oczu bez blasku. Jeśli lubisz makijażowe cacka, ten zestaw sprawi Ci frajdę – to minimum mejkapu mamy, który można wykonać w pięć minut i poczuć się lepiej, niezależnie od tego, czy zostaje się z dzieckiem w domu, czy wychodzi do pracy.

dzienmamy3

1 – theBalm Overshadow, sypki cień do powiek

2 – Bourjois Volume Glamour Effect Push, tusz do rzęs

3 – Astor Softsensation, nawilżająca pomadka do ust w kredce

4 – Lumene Touch of Radiance, rozświetlający wypełniacz linii mimicznych

5 – Revlon Colorstay 24 hr, podkład do cery suchej i normalnej

6 – L’oreal Le Blush, róż do policzków Sandalwood Pink

Zasady konkursu:

Aby wziąć udział w konkursie wystarczy:

  • polubić ekobieca i Mrs.Polka Dot na Facebooku
  • odpowiedzieć w komentarzu do tego wpisu na pytanie konkursowe:

Kiedy czujesz się piękna jako mama?

Napisz też koniecznie, który zestaw wybierasz.

Konkurs trwa do 25 maja do 19:00, zwycięzców ogłoszę w tym poście w Dzień Mamy. Do wygrania są trzy zestawy – wybiorę po jednym komentarzu na zestaw.

Ja wybrałam dla siebie z ekobieca.pl po trosze z każdej kategorii na moje aktualne największe urodowe potrzeby:

1

3

4

5

6

9

8

Boujois Bio Detox puder organiczny

Bielenda aktywny krem sebo-regulujący o działaniu nawilżającym

Skin79 Fresh Garden maska do twarzy Pearl

Skin79 Fresh Garden maska do twarzy Honey

Skin79 Fresh Garden maska do twarzy Red Ginseng

Mizon krem pod oczy z zawartością śluzu ślimaka

Holika Holika całonocna maseczka do twarzy z miodem i jagodami

Holika Holika Petit BB nawilżająco – korygujący krem BB z zieloną herbatą

Tołpa Dermo Body Expertise eskpresowe serum antycellulitowe

W7 Hollywood Glow zestaw do konturowania twarzy

Organic Therapy żel pod prysznic słodkie sny

Holika Holika Baby Foot Mask Sheet

Zielone Laboratorium krem do mycia ciała ujędrniająco-regenerujący

W drogerii ekobieca trwa aktualnie wiosenna promocja – tu znajdziecie listę przecenionych produktów i kod rabatowy, dający 15% rabatu na wybrane marki.

ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU

Dziewczyny, jesteście niesamowite! Wspaniale czytało się Wasze historie, dobrze wiedzieć, że jest nas więcej – niedoskonałych, lecz odkrywających w sobie pokłady piękna innego niż to z okładek. Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze osobiste i wzruszające komentarze.

Zmuszona do wybrania tylko trzech z nich, postanowiłam wyróżnić:

A. – zestawem do makijażu, który uratuje jej samopoczucie po nieprzespanych nocach, mam nadzieję, że efekt totalnie rozwali jej rozhisteryzowany fanklub 😉

Karolinę – która postanowiła, że dziś będzie przełomowy dzień dla niej, chciałabym, żeby zestaw do ciała „na cycki i galaretki” pomógł jej poczuć się kobieco, trzymam kciuki!

oraz

Grandę – zestawem do twarzy, skoro fałda na brzuchu pełni wciąż jeszcze tak ważne funkcje, niech zadbana buzia poprawi jej samopoczucie 😉

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

102 Komentarze

  • Odpowiedz Patrycja W. 19 maja 2016 at 21:05

    Czuję się piękna jako mama od momentu, kiedy urodziłam Marysię. Macierzyństwo to stan, który nauczył mnie, że piękno to nie tylko starannie zrobiony makijaż czy fryzura. Piękno to stan ducha. Miłość, spokój, codziennie buziaki przed snem…. Tak jestem piękna. Jestem mamą.

    (wybieram zestaw ne 1- do twarzy)

  • Odpowiedz Sewerynka 19 maja 2016 at 21:15

    … kiedy usłyszę przypadkowo słowa mojego P. wypowiadane do córeczki: ” jesteś piękna.. jak Twoja mama”. Czuję wtedy gulę w gardle, czuję się (cholerka!) piękna jako mama…
    Polko, chętnie przytulę do serducha zestaw do pielęgnacji ciała;)

  • Odpowiedz ivmama 19 maja 2016 at 21:16

    Piekny wpis az do lez…Ja odkąd jestem podwójną mama jeśli myślę o sobie to tylko w kontekście „obozejakajestemgrrruba” i mam takiego kota na tym tle ze okazalo sie ze nie mam ciuchow. Żadnych. Bo od ponad roku nie kupiłam nic ponad nowe majtki. I to już chyba szczyt tej mojej paranoi. Jak się jeszcze okutam w stare lachy to napewno sie piekniejsza nie poczuje…

    • Odpowiedz Kempina 19 maja 2016 at 22:21

      Skąd ja to znam! Już ponad rok odkładam decyzję o kupnie spodni, bo przecież już za chwilę, ale to dosłownie za moment będę chuda… I to spojrzenie z dezaprobatą tej baby w lustrze :/
      Ech, Aga, dałaś czadu! Poryczałam się. Kiedy będę tak myślała naprawdę? :(

  • Odpowiedz Anka 19 maja 2016 at 21:21

    Jako mama czuję się piękna kiedy widzę jak.moje córeczki są do mnie podobne fizycznie ☺ te same oczy,te same usta, ten sam usmiech☺ Ale jeszcze piękniejsza czuję się wtedy kiedy widzę, ze dobrze je wychowujemy. Na mądre, wrażliwe dziewczynki. Wtedy czuję się najpiękniejsza mama moich dwóch wspaniałych córek.
    ps. wybieram zestaw nr 1.

  • Odpowiedz Ania 19 maja 2016 at 21:23

    A ja tak.bym chciała żeby po 2 ciazzach mi tych kg zostało… Piękna czuję się jak patrzę na ośrodki które na świat wydali a potem wykarmulo moje ciało. tylko wtedy.
    ps. zestaw nr 2

  • Odpowiedz Ma Mu 19 maja 2016 at 21:31

    Mój syn ma 22 m-ce, nie potrafi jeszcze mówić. Na pytanie „czy mama jest ładna?” odpowiada „hak” 😌❤ jednak trudno ocenić świadomość w jego wypowiedzi 😉 ale kiedy zapatrzony we mnie wielkimi niebieskimi oczętami z zachwytem zaczyna głaskać moje włosy i konstruować fryzury czuję się naprawdę piękna i jeszcze bardziej szczęśliwa :)

    (Ten zestaw do twarzy wymiata! 😉 )

  • Odpowiedz Emilia 19 maja 2016 at 21:34

    Agnieszko,mam podobnie jak Ty,z każdym słowem się zgadzam i moge się również pod nimi podpisać.Piękna jako mama czuję się wtedy,gdy mój ośmiolatek i mój bez mała półtoraroczny synek przytulają,trzymają w dłoniach moją twarz,po czym-ten młodszy-odrywa się,patrzy na mnie,po czym z błogością,umiłowaniem i z uśmiechem na ustach mówi odkrywczo „Mamaaa” :) wugląda wtedy jakby trzymał najdroższy skarb.Podobnie jak ja kiedy przytulam ich do siebie.Nieważne-pidżama,rozczochrane włosy,brak „oka na Marocco”.Piękna się czuję też wtedy,kiedy jadę z nimi na wyprawę rowerową,skacze przez płoty,bawię się w chowanego,gram w twistera-jednym słowem daję radę!Widzę dumę w oczach starszego,że mama to równa gościówa,z modną fryzurą,w fajnych trampkach i jestem wtedy happy ja nie wiem :) Piękna się też czułam wtedy kiedy mimo ogromnego brzucha w drugiej ciąży,mój starszy syn Kuba na przystanku pośród swoich kolegów i koleżanek na do widzenia rozchylał poły mego płaszcza i całował i przytulał mój brzuch,a w nim jego brata :)

  • Odpowiedz Nika 19 maja 2016 at 21:34

    Kiedyś powiedziałam o kimś, ale ta kobieta jest ładna. Moja 4 letnia córka powiedziała „mamo, przecież nie ma nikogo piękniejszego od Ciebie”. Nie wiedziałam co powiedzieć. Stałam tak bez makijażu, w wyciągniętych dresach (z dziurą na nogawce) w 8 miesiącu ciąży i dosłownie broda mi się trzęsła. Nigdy nie zapomnę tej chwili… Była magiczna i naprawdę te słowa będę pamietać do końca życia… Dla naszych dzieci jesteśmy idealne niezależnie od tego jak wyglądamy. Uczmy się od tych szkrabów! Pozdrawiam.

    Jesli się uda – wybieram zestaw do twarzy.

  • Odpowiedz Ania 19 maja 2016 at 21:35

    Dopiero od kiedy zostałam mamą a było to prawie dwa lata temu czuje sie piękna. I z ta oponka i tymi piersiami i ta zmarszczka na czole co czasem mnie drażni ale dopiero teraz czuje sie piękna ciagle bo to przez te spełnienie które razem z córka sie pojawiło 😄 Super byłby zestaw do twarzy na ta zmarszczkę 😉

  • Odpowiedz Emilia 19 maja 2016 at 21:36

    Jeśli komentarz ten weźmie udział w konkursie to wybieram zestaw nr 2

  • Odpowiedz luska 19 maja 2016 at 21:37

    Kiedy czuję się piękna? Matczyno piękna? Gdy słyszę;”popsikaj mnie tu, chcę pachnieć jak mamusia cały dzień”, „jesteś taka słodka i urocza”, „pięknie wyglądasz mamusiu”, „mamy takie same śliczne włoski”- Majka, lat 3 i pół. Moja córeczka, moje wszystko. Usłyszałam od niej taką ilość komplementów, słodkich takich, dziecięcych, że wzruszenie mnie ogarnia na samą myśl 💙 Tak, wtedy zdecydowanie czuję się piękna. Gdybym miała wybrać coś dla siebie, z cudowności wszystkich, to zestaw do twarzy. Pozdrawiam wszystkie mamy 🙋

  • Odpowiedz Anna 19 maja 2016 at 21:39

    Aż korci wspiąć się na wyżyny słowotwórstwa, macierzyństwa, napisać o śpiewach bliźniaczek pod drzwiami sypialni, o śladach ich łapek na tej właśnie parze spodni które planuje włożyć czy o rozmiękłych kęsach znajdywanych ZAWSZE jakimś cudem na dnie torebki, ale nie, się nie da. Ja najpiękniejsza się czuję jak wymaluje rzęsy na sztorc, zrobię kocie oko, a jedna młoda i druga wgramolą się na mnie, palcem dźgną w perfekcyjnie wymęczoną kreskę i z mega-milionowo-watowym uśmiechem powiedzą „OKO!”. Nikt nie doceni kobiety tak jak inna kobieta, i nieważne że nie ma ona nawet dwóch lat … :) zatem zestaw do makijażu byłby nieoceniony.

  • Odpowiedz Ania 19 maja 2016 at 21:44

    Wczoraj gdzieś mniej więcej po roku czasu w końcu wybrałam się do fryzjera. Moje dziecko gdy zobaczyło mnie siedząca na fotelu już prawie że skończona nowa fryzura powiedziało ” wow mamo wyglądasz jak barbie”. Dawno nie słyszałam takiego komplementu a z ust ukochanej córki zabrzmiało kojąco :-) właśnie w takich momentach czuje się piękna jako mama -kiedy taka widzi mnie moje dziecko. A z chęcią przyjęlabym zestaw do ciała.

  • Odpowiedz Marta 19 maja 2016 at 22:08

    Ja? Kiedy ja czuję się piękna jako mama? Chyba wtedy, gdy mój mąż najukochańszy patrzy na mnie z niesłabnącym i niekłamanym zachwytem, mimo, że po ciąży wiele się zmieniło… Zawsze miałam mały biust, ale teraz, po ciąży i karmieniu to już w ogóle zrobiło się z niego wklęsłe A. Brzuch – z powodu rozejścia mięśni prostych brzucha, żyje swoim życiem i nie da się go ujarzmić… Metr obok nas śpi nasz bobas i nie da się zapomnieć o jego obecności, by dać się ponieść emocjom, a mimo to On twierdzi, że jestem najpiękniejszą żoną i mamą na świecie. Przy tym zdaje się, że chyba nie kłamie, bo w „tych” momentach mężczyźni raczej nie myślą mózgiem… :) Choć moje ciało bardzo się zmieniło, to wieczorami, gdy leże w objęciach jednego, a słyszę oddech drugiego – czuję się najpiękniejsza na świecie :) ale, ale, żeby nie było tak słodko, to chyba przydałby mi się zestaw do ujarzmienia facjaty, bo to, że oni mnie ubóstwiają, to może być wyraz zaślepienia miłością, ale obcych ludzi na ulicy to już tak straszyć nie wypada. Chętnie więc przyjęłabym zestaw 1 :) Marta

  • Odpowiedz Ania K 19 maja 2016 at 22:13

    To uczucie, które opisujesz znam od 5 miesięcy. Przed ciążą laska, na szpilkach, zawsze zrobione paznokcie. I teraz patrzę czasami na siebie, na trochę obwisły biust, parę kilogramów, bliznę po cc i wiem, że mam to w pakiecie z najcudowniejszym malutkim mężczyzną i wtedy już mi nie żal tego wszystkiego. Bo idę dalej, bo to kolejny etap 😀Mój mąż mawia, że teraz najbardziej go kręci to, że jestem mamą, że dałam mu dziecko, czego chcieć więcej 😉 Czuję się piękna jak idę w adidasach i parce na spacer z nimi dwoma i naszym psem, czuję, że jestem piękna inaczej, taką wewnętrzną mocą mamy 💪
    ps zestaw 2 dla ciała 😀

  • Odpowiedz Magda 19 maja 2016 at 22:15

    Pięknie to napisałaś Polko:-)
    Ja z racji zawodu od czasu do czasu wykonuję wieczorowy, sceniczny makijaż i właśnie wtedy słyszę od syna ” O. Pomalowałaś się. .. nie lubię jak malujesz oczy. Ukrywasz swoją piękność ! ”
    Więc sama rozumiesz- wybieram zestaw do pielęgnacji twarzy;-)

  • Odpowiedz Asia 19 maja 2016 at 22:20

    Piękna czuję się w sobotni słoneczny poranek, gdy pomimo iż w piżamie, roztrzepana i bez makijażu byczę się w łóżku z mężem i naszym dzidziusiem, gdy się razem śmiejemy i wygłupiamy, a on mi mówi „Dziękuje kochanie”.
    Piękna poczułam się też, gdy pewien chłopak 12 letni zapytał mnie ile mam lat, a gdy odpowiedziałam że 34 on powiedział zdumiony „No co ty, a myślałem że 28″:)
    Chciałabym się malować kosmetykami z zestawu do makijażu :)

  • Odpowiedz Justyna 19 maja 2016 at 22:22

    Czułam się bardzo kobieca karmiąc ych syna piersią… Na zawołanie, długo… Mąż patrzył i patrzył i mówił, że jestem piekna, tak się czułam…. Teraz czuję się kobieco gdy spaceruje z wózkiem, w boyfrendach oraz conversach, w awiatarkach na nosie i jeansowce na grzbiecie… Czuję się kobieco u kosmetyczki, która ogarnia me pazury… Czuję się kobieco w wannie z olejkiem sosnowym, miętowy, nie ważne, przy świecach, gdy dzieciarnia śpi, a mąż czeka aż skończę żeby poprzytulac się po całym dniu charowy… Czuję się kobieco, gdy biegam po domu bez stanika, w samej koszulce, czuję wtedy, że mam piersi… Czuję się kobieco chodząc boso w sukience, byle gdzie, albo w skinach lekko podwinietych… Czuję się kobieca przy mężu… Gdy patrzy z pozadaniem, mimo, że ciało po dwóch ciazach przypomina galarete… On nadal pragnie….

  • Odpowiedz a. 19 maja 2016 at 22:35

    Dokładnie dziś miałam takie objawienie: nieważne, że połowa włosów wyszła z głowy, uda zrył cellulit, a twarz przedwczorajsza – małe i tak patrzą z zachwytem, a czasami czuję się jakbym miała własny rozhisteryzowany psychofanklub. Myślę o zestawie nr 3, który uratuje samopoczucie po nieprzespanych nocach.

  • Odpowiedz Ola 19 maja 2016 at 22:55

    Moja 5letnia córka zapytała ostatnio czemu ciagle mowie ze jestem gruba? Przeciez jestes taka ładna-powiedziała. Przwryczalam potem pół wieczoru, że beznadziejny przykład daje dziecku. I naszła mnie taka refleksja, ze jak byłam Super szcZupła to czułam sie gruba, ja byłam troszczkę mniej szczupła to tez czułam sie gruba a teraz gdy do szcupłości całkiem mi daleko to czuje sie ładna, bo to jest stan umysłu a nie ciała. (Zest 1)

  • Odpowiedz kplusmrownasiep 19 maja 2016 at 22:58

    Piękna czuję się gdy rozpuszczam włosy i widzę TO spojrzenie córki. Myślę sobie wtedy, że oto wychowuję sobie przyjaciółkę, że będziemy sobie mówiły komplementy, rozmawiały o chłopakach i chodziły na zakupy. Myślę wtedy, że nie usłyszy mamy, która stęka, że jest gruba i brzydka bo nie chcę potem usłyszeć jak córka mówi tak osobie. Ok łzy po przeczytanym poście wyschły, kończę :) Potrzebny byłby zestaw na ciało :)

    ps czy to ma znaczenie, że tu podpisuję się inaczej niż ‚nazywam’ się na FB?

  • Odpowiedz natalijka 19 maja 2016 at 22:58

    Mam dwie córki i syna. Wszystkich uczę, że piękno płynie z wewnątrz, z dobroci dla innych, uśmiechu na twarzy, życzliwości. Ale jednocześnie przed wielkim wyjściem prasuję ulubioną „księżniczkową” sukienkę i pozwalam rozetrzeć odrobinę perfum za małym uchem. Bo ważne są też nasze ciała, które mogą kochać, tworzyć, tańczyć, dawać i odczuwać radość, smaki, zapachy, rozkosz. I nic to nie ma do rzeczy, czy się ma idealne wymiary, czy pociążowy brzuszek. To tylko więcej ludzi do przytulania i więcej osób na wycieczce rowerowej :).
    (zestaw do ciała- na mój copiątkowy rytuał pt.” mamawwanniedzieciztatą”!)
    Natalia

  • Odpowiedz Agnieszka 19 maja 2016 at 23:01

    Czuję się piękna jako mama od dnia, kiedy po raz pierwszy przytuliłam do piersi moje dziecko. Kiedy zdarza mi się o tym zapomnieć i łapię doła patrząc w lustro, wystarczy mała rączka na moim policzku i już przypominam sobie, że jestem piękna, bo jestem mamą takiego cudownego szkraba. :-) Agnieszko, czytając Twój wpis poryczałam się, jak dziecko.. ( Z racji tego, że ostatnio zaniedbałam buźkę, wybrałabym zestaw do twarzy). Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Odpowiedz Paulina 19 maja 2016 at 23:03

    Kiedy czuje się piękna jako mama, hmmm… to trudne bo ogólnie mam problem z czuciem się piękną. Po pierwsze kiedy jeszcze moja córka była pod sercem, z brzuchem czułam się piękna. Teraz, kiedy moje dziecko śmieje się jak roztrzepuje włosy po ich rozpuszczeniu, zarzuca mi swoje rączki na szyje, szuka mnie wzrokiem na placu zabaw, chce razem ze mną jeść marchewki, kiedy robi identyczne miny jak ja. I mój partner za każdym razem komplementuje mnie jak mnie kocha, jak mu się podobam mimo że ja w to wątpię bo mam rozstępy, jestem zmęczona, nie mam czasu dbać o siebie tak jak bym chciała- widać to w jego oczach i dzięki temu czuje się piękna w jakiś zakręcony sposób, Bo dla nich jestem najważniejsza a to wszystko czego chce.
    I chętnie przygarnę zestaw do twarzy

  • Odpowiedz Ewelina M. 19 maja 2016 at 23:05

    Kiedy czuję się piękna jako mama? Kiedy słyszę ‚ooo jakie, śliczne i kochające się rodzeństwo!’ Mówione do mnie i syna 😂 jednak te ‚młodzieńcze’ pryszcze trzeba czymś zakryć więc wybieram zestaw 3

  • Odpowiedz Kate 19 maja 2016 at 23:23

    Przez długi czas po ciąży czułam sie złe. Gorzej, brzydko i wogole inaczej i nie tak jak bym chciała. Szokiem sa nadal dla mnie te wszystkie kilogramy , przecież ja nigdy nie potrzebowałam diety, miałam świetny metabolizm i szczuplutka sylwetkę w prezencie. No cóż…sa to juz zamierzchłe czasy. Przyzwyczajanie sie do nowej ja trwa nadal ale coraz cześciej dociera do mnie fakt, ze ten etap w moim życiu jest mi najbliższy. I najwiecej mi daje. I to jest moja radość i to daje mi spokój i radość. Po prostu.

    • Odpowiedz Kate 19 maja 2016 at 23:24

      Chętnie zaopiekuje sie zestawem do ciała!

  • Odpowiedz mama Leosia 19 maja 2016 at 23:27

    Kiedy mam na sobie dresy w kolorowe kleksy od przetartych owoców, bluzkę mokrą od śliny i katarku, we włosach znalazłby się przyklejony kukurydziany chrupek a na twarzy zmęczenie i bezradnosć, a mój mąż wraca z pracy i całuje jak kiedyś i przytula jak kiedyś.wtedy czuję się kobieco. Byłoby miło przygarnąć zestaw nr 1 😉 Pozdrawiam ciepło!

    • Odpowiedz Ania 20 maja 2016 at 06:45

      Moje poczucie piękna po urodzeniu Franka leciało na łeb na szyję! Potrzebowałam czasu i wielu konstruktywnych kłótni z mężem 😉 żeby zaakceptować nową siebie. Czuję się piękna dzięki moim dwóm facetom, na urodę jednego nie miałam wpływu, ale z drugiego rośnie mi mini pożeracz serc 😉 Moje już pożarł doszczętnie 😉 Idąc z nim za rączkę, tworzymy piękny team 😀

      • Odpowiedz Ania 20 maja 2016 at 06:47

        Tak się rozpisałam, że zapomniałam dodać: zestaw nr 1, choć wszystkie są obłędne.

  • Odpowiedz Natalia 19 maja 2016 at 23:29

    Czuję się piękna za każdym razem kiedy patrzę na moje córki. Czuje piękno stworzenia ich ze mnie. To właśnie one moje dzieci nauczyły mnie, że nie uroda jest najważniejsza ale my rodzina. Czuje się piękna nawet wtedy gdy pytają mnie co to za białe ślady na brzuchu? , a ja im mówię… ” To są moje tatuaże, które zawsze mi przypomną Was”. Jedna wykopala jedna stronę druga druga. 😉
    Zestaw numer 2 mój ideał.

  • Odpowiedz Marta 19 maja 2016 at 23:37

    Czuje sie piękna gdy siedzę w piaskownicy z moim 3 latkiem i lepimy babki, a na moja twarz swieci słońce. Uczucie spełnienia w 100%.
    Zestaw do twarzy co by słońce nie wyrządziło znacznych szkód 😀

  • Odpowiedz Monika 19 maja 2016 at 23:44

    Piękna jako mama czuję się wtedy, gdy widzę, że moje dziecko jest szczęśliwe i wiem, że mam udział w tym szczęściu, że sie do niego przyczyniam.
    ps. zestaw do makijazu☺

  • Odpowiedz Ania 20 maja 2016 at 00:55

    Czuję się piękna i spełniona jako kobieta gdy moja 11 miesięczna córeczka z uwielbieniem glaszcze mnie po twarzy , gdy rozkosznie ciaga i wyrywa mi włosy😄 gdy mocno wtula się w mój brzuch bądź przysysa do piersi oraz gdy piszczy z zadowoleniem gdy mama wraca po dwugodzinnej nieobecności😜 każdy jej uśmiech, nowa umiejętność, ósmy ząbek sprawiają że nie wątpię w swoją kobiecosc, w końcu to ciało dokonało cudu narodzin więc należy mu się podziw i szacunek, oraz zestaw do twarzy 😁

  • Odpowiedz Martyna 20 maja 2016 at 01:01

    Czuję się piękna , kiedy widzę jak część mnie jaką jest mój czteroletni syn rozdaje uśmiech innym . Kiedy mówi koleżance , że pięknie wygląda widząc ją po długiej zimie w sukience w kwiatki, kiedy ogłasza mnie najlepszą „pieczarką” gdy pieczemy babeczki.Czuje się piękna jako mama , widząc jak moje dziecko codziennie mnie uczy czym jest prawdziwe piękno. A , żeby mój tyłek wpasował się w ideologię piękna proszę o zestaw nr. 2 . 🙋

  • Odpowiedz Mejflaj 20 maja 2016 at 01:23

    Dziękuję za ten wpis, krzepi :) Co wieczór, od grudnia 2015 roku, jak mantrę powtarzam sobie słowa „to ciało dało życie cudownemu chłopcu więc odpuść mu”. I choć pielęgnacji nie odpuszczam to przestałam mieć do niego pretensję o to jak wygląda i tak zdecydowanie łatwiej żyć.

  • Odpowiedz Jola Sidor 20 maja 2016 at 02:33

    Piękna…. czuję się tak nawet wtedy kiedy rano po nie przespanej nocy, z włosami zwinietymi w kokon nie koniecznie pierwszej świeżości, bez make up trzymam moją najmłodszą przystawioną do piersi, wtedy wpada ona- Zosiula moja pieciolatka, siada obok patrzy i przemawia…. „mamusiu jesteś taka piękna i kocham cię całym serduszkiem” no i wtedy naprawdę czuję siłę by stanąć oko w oko z kolejnym dniem….choć wstałam już zmęczona… czuję się piękną kobietą -Matką -najwazniejszą i najpiękniejszą dla nich…moich córek, które są sensem i radością mojego życia…. A żeby poczuć się jeszcze piekniejszą ….z rozkoszą przytulilabym do siebie zestaw nr 3….. 💛💙💜💚💛

  • Odpowiedz Czytelniczka 20 maja 2016 at 05:59

    Czytam Twój artykuł karmiąc siedmiotygodniową córeczkę, po ciężkim wczorajszym dniu, kiedy wieczorem brakowało już siły na zmycie makijażu, ale w miarę przspanej nocy. Najbardziej kobieco czuję się kiedy ją karmię i tulę do piersi, a ona słodko zasypia. To cudowne uczucie zarezerwowane tylko dla nas kobiet. Najpiękniejsze jest to, że za dwadzieścia ileś lat, to ona, która dzisiaj jest taka malutka i bezbronna, będzie tuliła i karmiła swoje maleństwo. Mam nadzieję, że uda mi się nauczyć ją poczucia własnej wartości i kochania siebie, bez względu na to jak się wygląda. Nasze ciała mają ważniejszą rolę do spełniania niż tylko piękny wygląd.

    wybieram zestaw do twarzy :-)

  • Odpowiedz Justyna 20 maja 2016 at 07:31

    Piękna czuje się każdego dnia! Jestem spełniona jako, żona, mama i kobieta pracująca! 😉 I wystarczy, że moje włosy są umyte a ja mam ten luksus 5 minut na makijaż dla siebie i czuje się wtedy na prawdę piękna! 😀 P.s szczytem luksusu jest gdy waga rano pokazuje chociaż odrobinę mniej niż poprzedniego dnia 😉

    wybieram zestaw do ciała

  • Odpowiedz salusiowo 20 maja 2016 at 08:01

    My mamy jesteśmy piękne.. nie ważne jak wygladamy..ważne jak się czujemy..
    A mając 2 dzieci 3 czy też 5 – jesteśmy najpiękniejsze dla swoich dzieci i swoich partnerów.

  • Odpowiedz Alicja Mikołajczak 20 maja 2016 at 08:27

    Ja czuję się piękna, gdy słyszę słowo „Kocham” od córki i nawet wtedy gdy synek bawi się moim pępkiem na moim niezbyt jędrnym brzuszku…i choć ostatnio usłyszałam, że jestem trochę gruba, to i tak po chwili moja pięciolatka dodała, że jestem najpiękniejszą mamą na świecie 😉
    Cóż…muszę ujędrnić ciało, więc zestawy nr 2 byłby idealny 😉
    Pozdrawiam
    Ala

  • Odpowiedz Klaudiaa.czech@wp.pl 20 maja 2016 at 08:32

    Czuję się piękna kiedy moje córki mówią do mnie „mama”. Mimo rozstępów na piersiach, mimo nieidealnego brzucha, mimo popekanych naczynek na nogach wiem, że w tym jednym magicznym słowie kryje się całe moje piękno. Szczególnie piękna jest o tym myśl, że kiedy córki będą starsze, zrozumieją ile mama może poświęcić dla swoich dzieci, do czego jest zdolna aby je obronić tak jak ja teraz myśląc o własnej mamie.

    Wybieram zestaw trzeci do makijażu :)

  • Odpowiedz Matka Sałatka 20 maja 2016 at 08:51

    Piękny post Agnieszko! :-* Dla mnie macierzyństwo było przełomem, nie tylko ze względu na masę nowych obowiązków i odpowiedzialność za tę małą Istotkę, która pojawiła się w naszej Rodzinie, przede wszystkim przewartościowałam swoje życie, mam inne priorytety, stałam się pewniejsza siebie. Mam „ten” błysk w oczach, a bycie Mamą dodaje mi skrzydeł! Kiedy moje Dziecko jest szczęśliwe, wtedy ja czuję się spełniona, szczęśliwa i piękna! A żeby zadbać o „ten” błysk w oczach, idealny byłby zestaw do twarzy :-)

  • Odpowiedz Ilona 20 maja 2016 at 08:55

    Ten rok jest przełomowy .Dwa miesiące temu skończyłam 30 lat .3 miesiące temu na świecie pojawiła się moja mała istotka. Od kiedy pojawiła sie na świecie Misia bo tak ma na imię ta cudna istota czuje się spełniona, szczęśliwa i piękna. Wiem wiem powinnam narzekać że trzydziestka na karku … zmarszczki, słabszy metabolizm a po dziecku rozstępy, wisząca skóra i brak czasu przez pierwsze miesiące na fryzjera i make-up ale cóż poradzę ten rok sprawił że czuję się fantastycznie.
    Poproszę zestaw numer 1

  • Odpowiedz patsalugob 20 maja 2016 at 09:04

    Poplakalam się czytając post, jestem w pierwszej ciąży i natłok emocji i odczuć jest tak ogromny że jeszcze nie potrafię nad tym zapanować 😉 Z jednej strony ze łzami w oczach oglądam się w lustrze widząc na swoim ciele pierwsze w życiu rozstępy, pupę, która nie mieści się już w nic, dosłownie NIC, wyjście do warzywniaka zajmuje mi teraz godzinę bo czego bym nie założyła wyglądam jak wor ziemniaków a do sklepów z ubraniami nawet nie wchodzę bo jak to mierzyć rozmiar 40 gdy całe życie nosiło się 36…
    Z drugiej jednak strony gęba sama mi się uśmiecha kiedy małe kopniaki budzą mnie o 7 rano, kiedy oglądam zdjęcia z USG i wyobrażam siebie jak będzie wyglądała ta nasza mała kickboxerka, z łezka w oku oglądam te małe ciuszki, kocyki, buciki i nie mogę się doczekać bo wiem, że to będzie piękny czas :)
    Kiedy czuje się piękna? Kiedy mój mąż na moje wszelkie narzekania dissuje mnie jednym zdaniem: Nie jesteś gruba, jesteś w ciąży! :)
    Ps. Wybieram zestaw nr 2 może choć odrobinę zniweluje te rozstępy 😛

    • Odpowiedz patsalugob 21 maja 2016 at 08:10

      Zapomniałam, profil z Facebooka – Patrycja Lisowska 😉

  • Odpowiedz Pimposhka 20 maja 2016 at 09:16

    Bardzo ładnie napisane. Ale z drugiej strony dzieci chyba nie wiedzą tak naprawdę co to znaczy ‚obwisłe cycki’ czy ‚szeroka pupa’, innej mamy przecież i tak nie pamiętają. No i poza tym mama zawsze jest najpiękniejsza, nie ważne jak wygląda. Brakuje mi jakoś wątku męża/partnera w tym opisie. Czy zdecydowałaś się miłościwe spuścić na to zasłonę milczenia? 😉

  • Odpowiedz GosiaSkrajna 20 maja 2016 at 09:19

    Aguś pięknie napisane…
    Ja się śmieje do starszego, że kiedy odbiorę procent za 9 miesięczny wynajem /brzuszka/
    to jadę na 2 tygodnie do spa.
    A wiesz..dużo prawdy jest w tym, że gdy zaakceptujemy nasze ciała to piękniejemy, a chudnięcie to cudowny efekt uboczny.
    Super konkurs…Ja oczywiście zestaw do makijażu. A Revlon to mój ulubiony podkład :)

  • Odpowiedz Maja 20 maja 2016 at 09:25

    Byłam wczoraj na Dniu Mamy w szkole i dzieci miały opisać mamę , ale nie swoją tak aby ta mama zgadla, że o niej mowa. I słyszę – moja mama jest taka piękna, że mój tata ciągle się na nią patrzy i zapomina o całym świecie. Moja mama ma najbardziej miękkie włosy, które lubię czesac. Moja mama pięknie pachnie i piecze najpyszniejsze ciasto itd.
    Poczułam się jak prawdziwa księżniczka, mimo odrapanego na paznokciach lakieru i bardzo zmęczonych oczu. Nie mówiąc o rozmytym juz wielogodzinnym makijażu. Dla naszych dzieci jesteśmy nie tylko piękne, ale jesteśmy wartościowe, mądre. Czuje się piękna w oczach moich dzieci.
    Chciałabym zadbać o tą miłą dla moich dzieci buzię kosmetykami do twarzy.

  • Odpowiedz Ewelina 20 maja 2016 at 10:02

    Jako mama czuję się piękna zawsze, mam dwóch synów. Wstaję rano potargana a dwulatek mówi mamo masz pikne wloski. Targam gruzy w domu, który właśnie budujemy, na twarzy 1 cm kurzu a pięciolatek mówi mamo masz ładnie umalowana buzię dzisiaj. Takie właśnie komentarze sprawiają że chce się żyć ‚

    • Odpowiedz Ewelina 20 maja 2016 at 10:03

      Zestaw nr 1

  • Odpowiedz Magda 20 maja 2016 at 10:19

    Jako mama piękna jestem zawsze, moje dzieci dodają mi codziennie rano dodają mi uśmiechu a to dla nich najważniejsze, nie to,że mam makijaż czy super fryzurę. Ten ich uśmiech, ich słowa mamo kocham Cię, wynagradza wszystkie moje niedoskonałości, które ja widzę, bo oni nie i to jest właśnie piękne. (zestaw nr 1, będziemy się upiększać całą rodzinką:))

  • Odpowiedz Beata 20 maja 2016 at 10:43

    Nie dobrnęłam do końca tekstu. Przy trzecim akapicie popłakałam się…. A jestem w pracy i dziwnie na mnie patrzą…

  • Odpowiedz Nati 20 maja 2016 at 11:09

    Przytulenia i buziaki to coś czego nigdy sobie nie odmawiamy, a przed rozstaniem gdy rano trzeba iść do przedszkola to wręcz rytuał bez którego dzień jest stracony. Takie drobne przytulenie i małe usteczka które dosięgają mnie na wysokości uda gdy robię coś do jedzenia, na ramieniu gdy akurat usiądę aby chwilę odetchnąć czy po prostu w policzek sprawiają że zwykła chwila dnia codziennego staje się wyjątkowa i ja czuję się kimś wyjątkowym. I nie ważne jak w takim momencie wyglądam.
    P.S. Podoba mi się zestaw do pielęgnacji ciała :)

  • Odpowiedz Ola 20 maja 2016 at 11:13

    Bardzo trafny wpis p.Agnieszko. W rzeczywistości to właśnie tak wygląda. Ważniejsze są wydatki dla dzieci: nowe buty na zimę czy kolonie nad morzem niż nasze własne matczyne potrzeby. Z biegiem lat to się nie zmieni. Zawsze jako mamy jesteśmy w stanie dać więcej swoim dzieciom niż jesteśmy wstanie wyegzekwować coś dla siebie. Tym bardziej jest trudno matką pracującym, które łącza praca zawodową z wychowywaniem dzieci i prowadzeniem domu. Nieprzerwanie pracując przez całe swoje życie zawsze stawiałam potrzeby swoich dzieci na pierwszym miejscu. Nie zawsze miałam w swojej szafie modne spodnie czy zaliczoną wizytę u kosmetyczki. Ale najważniejszy skarb czekał zawsze na mnie w domu kiedy wracałam z pracy – moje dzieci i mojego męża. Bez nich nie byłabym w najmniejszym procencie piękna. To oni sprawiali przez te lata, że czułam się nie tylko piękna ale wyjątkowa. Kiedy dzieci były w wieku szkolnym mówiły do mnie: „Mama czarodziejka”. Ale tak na prawdę to one zaczarowały mnie swoją miłością. Prawie 30lat temu kiedy pierwszy raz zostałam matką nie sądziłam, że podołam temu zadaniu. Gdzie JA miałam się w tym wszystkim odnaleźć? Młode małżeństwo,które kątem mieszkało u teściów? Teraz po tych latach wiesz dlaczego wiem, że było warto? Kiedy odbieram telefon od mojej już dorosłej córki (teraz również mojej najbliższej przyjaciółki): „Mamuś wiesz, że Cię kocham? Pamiętaj jesteś najlepsza! Widzimy się wieczorem.” albo kiedy dostałam w prezencie na ostatnie urodziny godzinny masaż relaksacyjny. To wtedy czuję się piękna jako mama. Mój trud nie poszedł na marne. Mam cudowne dzieci…wiem tak powie większość matek ale czuję się piękna dzięki ich miłości…
    Najlepszym prezentem byłby zestaw pierwszy – do twarzy.

  • Odpowiedz ilona 20 maja 2016 at 11:38

    Ja sie czuje piekna za kazdym razem jak patrze na moja coreczke Anie 😉 wybieram zestaw do makijażu

  • Odpowiedz Karolina 20 maja 2016 at 11:40

    No cóż, nie każda z nas, a właściwie większość z nas nie jest gwiazdą serialu, celebrytką, żoną milionera… więc dwa tygodnie po porodzie rzadko która mama wygląda jak modelka. Ciąża to niesamowity czas, który pozostawia po sobie nie tylko cudownego maluszka, ale i często ślady jego bytności w naszym brzuchu. I chociaż moja kochana „małpeczka” nie pozostawiła po sobie rozstępów, to ciało niestety nie takie. Cycki obwisłe, nogi galaretowate, brzuch taki jak w piątym miesiącu ciąży… :( a przecież chodzę na długie spacery i nie jem słodyczy. Urodziłam kilka miesięcy temu i dopiero psychicznie dochodzę do etapu bycia mamą w swojej świadomości. Nie, żebym nie czuła się mamą swojej córki, to czuję całą sobą od dnia jej narodzin. Chodzi mi bardziej o to, że ja, jako ja, przed samą sobą nie czuję się mamą, tylko zaniedbaną kobitą ledwo po trzydziestce, która w każdym kolejnym tygodniu ma kilogram do przodu. Postanowiłam, że nadchodzący Dzień Matki, mój pierwszy, będzie przełomowym dniem dla mnie samej. Chcę poczuć się w końcu kobieco i mam nadzieję, że bycie „świeżo upieczoną” mamą przeniesie mnie w nowy wymiar kobiecości. Mama = Kobieta. Chcę być piękną MAMĄ dla mojej CÓRKI!!!
    Na te cycki i galaretki przydałby się zestaw do ciała :-)
    Pozdrawiam gorąco :*

  • Odpowiedz Karolina 20 maja 2016 at 12:49

    W macierzynstwo wkroczyłam po kilkuletniej walce. Dlatego mogę śmiało stwierdzić, że zrobiłam to z pelną świadomścią tego, jakie bonusy oprócz pieknego różowego bobaska będą mi dane. Jakże wielkie było moje zaskoczenie, że w ciąży wyglądam olśniewająco. Piękne, gęste włosy, świetlista cera. Nie pojawił się ani jeden rozstęp, kilogramów przybylo tylko 8 i poszły w zapomnienie już po tygodniu od narodzin synka. Coż potem było troche gorzej… :), ale wcale tego nie zauważałam zapewne zaślepiona matczyną miłością (no i brakiem czasu po trosze). Los splatal figla i zostałam samotną mama, wiec o ulożeniu loka, pomalowaniu paznokci, czy rownej kresce na oku moglam tylko pomażyc. Choc pewnie sie da, ja wymiekłam. Priorytety były inne. Teraz Tosiek ma 15 miesiecy i kocha mleko serwowane z matczynego bufetu. Co lepsze od dłuższego czasu tylko z jednej piersi. Wiec wiem jak wyglada „ta juz nie używana”. Żyje wlasnym zyciem, jest pomarszczona jak rodzynek i plaska jak nalesnik ;). No cóż liczylam sie i z tym wybietajac karmienie piersia. I wiecie co- nie zaluje!!! To najcudownieksze uczucie swiata. To glamanie mojego synka, ten usmiech gdy widzi matczyna piers. Moje wlosy tez pozostawiaja wiele do zyczenia, wypadly twożżc ogromne zakola a teraz odrastaja stercząc na wszystkie strony. Do tego siwe skronie przed 30tką, o zgrozo 😉 Naszczescie synek tego noe zauważa glaszcze je codziennie, nawijaja na te swoje pulchniutkie paluszki, probuja je zlapac lub sie na nich podciagnac. I wiecie co- znow nie zaluje. To wspaniale. Nie wazne czy nam kucyk, rozpuszczone, brudne czy pachnace, Antos kocha je zawsze. Co do kondycji mojej twarzy to wole pominac ten temat. Nie przespalam calej nocy od 15 miesiecy. Moje oczy sa tak podkrazone ze wygladam jak panda, cera blada jak u krolewny sniezki (choc to chyba zbyt optymistyczne porównanie), a hormony zrobily swoje i pojawily sie wypryski wielkosci wulkanu Etna. Jedynem ktoremu to nie przeszkadza jest moj synek. Gladzi mnie, caluje, robi kizia mizia, ciagle szuka dotyku, bliskosci. Patrzy w te moje zmeczone oczy i widze blysk w jego oku. Kocha mnie! Poprostu mnie kocha. Za nic, za to ze jestem blisko, ze zawsze bede, cokolwiek sie wydazy. Czuję się kochana, tak naprawde i szczerze wlasnie od kiedy go mam. Odkad zostalam mamą. To 15 miesiecy prawdzwej, szalonej, bezinteresownej milosci powoduje ze czuje sie piekna. Koniec 😉 pozdrawiam wszystkie Mamy i źycze wszyatkiego dobrego z okazji zbliżającego sie naszego święta. Wszystkie zestawy super, ale 1 bylaby idealna.

  • Odpowiedz Luiza 20 maja 2016 at 13:41

    A ja czuje się piękna z cebulą na głowie, brudną bluzką(tak, młody zazwyczaj nie trafia w pieluchę), źle zmytym makijażem dnia poprzedniego i w dresie, który od dni paru woła o wypranie, bo kiedy jak nie na co dzień my-matki jesteśmy piękniejsze ?!
    I jeśli już miałabym wygrać wybrałabym zestaw do twarzy, co by z tym źle zmytym makijażem sobie poradził :)

  • Odpowiedz mama Poli 20 maja 2016 at 14:47

    Piękna czuje się w weekend, bo….mam nareszcie czas! Po 5 dniach walki z mym niesfornym 2latkiem (zaczęłam etap odpieluchowania i hasło „chcesz siku?” jest najczęstszym zdaniem w naszym domu a bieganie ze szmatą mniej niż 10 razy to już niemal święto lasu), moge na spokojnie zrobić ulubiony make up, wziąć kąpiel, nalożyć wszystkie maseczki zakupione miliony lat wcześniej i być piękna! Dla męża, dla dziecka ( choć ono nie zwraca na to uwagi), ale przede wszystkim dla siebie!
    Buziaki!

    • Odpowiedz mama Poli 20 maja 2016 at 14:49

      Ah,wybieram zestaw nr 2-dla ciala☺

  • Odpowiedz Agnieszka G. 20 maja 2016 at 15:18

    Kiedy czuję się piękna?
    Kiedy budzę się rano i w szlafroku robię poranny koktajl ze szpinakiem, a z bujaczka uśmiecha się do mnie moja ośmiomiesięczna „miniaturka”!
    Kiedy ubieram ulubione jeansy, biały T-shirt, granatowe trampki i nowe przeciwsłoneczne okulary, a na brzuch zakładam nosidło w jelonki. Ruszamy wtedy z Zosią „w miasto” i cieszymy się życiem. Ogród botaniczny, zoo, spacer po wrocławskiej Pergoli albo wycieczka na wyścigi konne z przerywnikiem na pyszną herbatę albo pączek z ulubionej piekarni dla mamy i deserek dziadkowej produkcji dla bobasa!
    Kiedy wieczorem związuję włosy w koczek i zakładam getry, a mąż nadal patrzy na mnie jak na modelkę z wybiegu Victoria`s Secret :) Bo jak mówi mój luby – najseksowniejsi jesteśmy wtedy kiedy się tego wcale nie spodziewamy ^^

    Wybieram zestaw do ciała!

  • Odpowiedz Kamyk 20 maja 2016 at 16:16

    Czuje sie najpiękniejszą mamą na świecie, a już na pewno, najszczesliwsza, gdy moja 2 letnia córka mówi do mnie ( naslana przez tate) Mamooo nie denerwuj sie, jesteś ślicznotką!
    Gorzej jak staje przed lustrem i mowi, wygladam okropnie, musze sie umalowac :p
    Wybieram zestaw nr 2, do ciala. Na twarz to tylko Gojdz cos poradzi 😂

  • Odpowiedz PoProstuMama 20 maja 2016 at 17:59

    Cudny artykul…….Jako mama ktora nie miala wcale zostac mama a jednak sie nie poddala i udalo sie! czuje sie najpiekniej jak wstaje rano do mojego lobuza otwieram drzwi i jego oczka spoczywaja na mojej twarzy i dostaje najpiekniejszy, najwazniejszy i najkochanszy usmiech od ucha do ucha i wiem ze jestem dla niego najpiekniejsza kobieta na swiecie i ze jest moim skarbem, ktory wiele osob ma po prostu dany a ja musialam przez lzy go sobie ‚wypracowac’ . Od kiedy jestem mama wiem ze zadne zmarszczki, zadne cienie pod oczami nie sa wazne, ich powodem jest wstawanie w nocy do malego lobuza i wstawanie o 6 rano bo ‚ktos’ jest juz wyspany i gotowy do zabawy……nie ma lepszego powodu! po prostu nie ma! <3

    • Odpowiedz PoProstuMama 20 maja 2016 at 18:00

      ps zestaw nr 1 na pewno sie przyda najbardziej :)

  • Odpowiedz Żaneta 20 maja 2016 at 19:06

    Każdy komplement w stronę mojego malucha uskrzydla mnie. No bo przecież to ja dbam o niego, poświęcam mu swoje życie, oddaje się w całości. Kiedy czuje się piękna? Może nie zabrzmi to skromnie (:D) ale wtedy kiedy ktoś pochwali mojego brządca jaki to śliczny z niego bobasek ( w myślach wtedy mam jedno „no przecież wiadome, że piekny, bo poszło po swojej mamusi!:P) wtedy zadzieram swoje pawie piórka i idę ulicą jeszcze bardziej dumna i dowartościowana niż byłam :) Macierzyństwo to piękny etap w życiu, trzeba z niego brać jak najwięcej dobrego, w złych chwilach przypomnijmy sobie, że to maleństwo jest naszym prywatnym bezcennym dziełem nad którym każdy wzdycha a jest tylko Nasz ❤ wybieram: zestaw do twarzy

  • Odpowiedz Kasia Ko 20 maja 2016 at 21:34

    Jako mamie blasku dodają mi dodatki, które każdego dnia czynią mnie piękniejszą. Nie znajdę ich na żadnej sklepowej półce, nie ma ich też w sklepach internetowych ani na portalach aukcyjnych. One tkwią we mnie, w moim podejściu do siebie, do tego, co mnie otacza i spotyka. Wśród nich znajdują się moi bliscy, w postaci rodziny i kochających mnie osób, wsród których czuję się bezpiecznie i jestem sobą. Tutaj nadrzędną rolę spełnia mój syn, który codziennie komplementuje mnie swoim pełnym miłości spojrzeniem. Jest na takim etapie rozwoju, że nie potrafi jeszcze jasno i rzeczowo wyartykułować zdania w postaci „mamusiu, jesteś piękna”, a sprawiającego, że w moich oczach pojawią się łzy szczęścia. Nie oznacza to jednak, że mnie nimi nie obdarza. Robi to codziennie, na swój piękny i rozczulający mnie sposób.Każdego dnia robi wszystko, abym mogła przekonać się, że póki co- jestem dla niego najpiękniejszą osobą na świecie. Skąd to wiem? Widzę to w jego wpatrzonych we mnie oczach, z których bije nie tylko ciekawość świata, bystrość, ale i wielka miłość. Odczytuję to z jego codziennych gestów, jakimi mnie obdarza: czułego uścisku na powitanie, wyciągniętych dłoniach, które oznajmiają mi, jak bardzo łaknie mojej bliskości czy spontanicznym buziaku, który daje mi podczas wspólnej zabawy. Z tych gestów wyczytuję najpiękniejsze komplementy świata, całkiem, jakby chciał mi zakomunikować „Mamo,jesteś dla mnie ważna”, „kocham Cię”, „z twojej obecności czerpię niesamowitą siłę”. Uwielbiam, gdy po przyjściu od fryzjera, spoglądając na mnie badawczo, uśmiecha się, jakby chciał powiedzieć, że ładnie wyglądam. Kocham te momenty, gdy po dłuższej nieobecności wracam do domu, a on wita mnie radosnym okrzykiem „Mama”, z czego wyczytuję słowa „Uwielbiam, gdy jesteś obok”. Właśnie te drobne gesty i pojedyncze słowa są w stanie powiedzieć mi więcej niż tysiąc najpiękniejszych komplementów! Te dodatki, czyniące ze mnie piękną mamę, to mój sposób patrzenia na siebie i życie. To błysk zadowolenia z samej siebie, umiejętność czerpania siły ze swojej kobiecości. To także radość życia i chęć wyciśnięcia każdego dnia maksimum z nadarzających się,szczęśliwych momentów. To szeroki uśmiech zadowolenia,goszczący na twarzy w każdej sytuacji i rumieńce entuzjazmu na policzkach, zdradzające pasję do życia. Bo kto powiedział, że mama na cały etat nie może być po prostu szczęśliwą kobietą!? Kiedy jestem ubrana w te dodatki, nie ma możliwości, aby nie emanował ze mnie blask, który,rozpościerany wokół, zdradza światu, że jestem naprawdę szczęśliwą osobą! A szczęśliwa kobieta to kobieta piękna! Wybieram zestaw do twarzy:-)

  • Odpowiedz Mama Leny & Poli 20 maja 2016 at 21:50

    Najpiękniejsza czuje się, o ironio, właśnie w tych wyciągniętych, poplamionych dresach „domowych” Najczęściej brudnych od pisakow, lizakow, mleka lub kaszki. Bez makijażu, w wysoko upietych włosach co by ten lizak wyżej wspomniany dodatkowo nie upiększył. Czuje się najpiękniej bo wiem,ze dni spędzone z nimi są tylko nasze, to one są najcenniejsze. To za nimi tak bardzo będę tęsknić gdy moje dzieci dorosną. Za tymi wyglupami, przytulasami na codzień. Za tymi wlasnie brudnymi spodniami.. To przeciez one mnie zdobią – toż to szczęście i miłość przecież!

  • Odpowiedz Śmietankowy Dom 20 maja 2016 at 22:03

    Czuję się piękna gdy idę z NIĄ po parku w jednakowych sukienkach, gdy biegnie trochę za szybko, trochę za daleko odwraca się i biegiem wraca do mnie piszcząc „Maaaamooo”. Czuję się piękna gdy kopnie mnie w nocy i przez sen powie „posiuń gjubasie” (padłam i spać nie mogłam do rana jak to powiedziała).

  • Odpowiedz Asia 20 maja 2016 at 22:23

    Pięknie się czuję będąc w ciąży i podobno pięknie wyglądam. Promiennie i młodo jak zapewniają mnie przyjaciele i rodzina. I chyba coś w tym jest, bo wielokrotnie byłam podczas ciąży na badaniach w szpitalu i za każdym razem gdy podawałam swój wiek nie dowierzano mi, co strasznie mnie bawiło ale jednocześnie łechtało moje ego. I było tak, podczas obu moich ciąż mimo, że mam córeczkę i synka – jetem dowodem na nieprawdziwość ludowych przesądów.
    Na poprawę humoru i urody, bo aktualnie nie jestem w ciąży, wybieram zestaw do ciała :)

  • Odpowiedz Anna DeVilla 21 maja 2016 at 07:04

    Hmm..piekna mama. Mama to przede wszystkim kobieta. Ja czuje sie piękna jako kobieta gdy mam chwile czasu dla siebie by postawić sie do pionu po nieprzespanych nockac..gdy choc na chwile moje dziecko nie placze, nie cierpi, a ja mam czas wziąć choć szybki prysznic i umyć glowe..gdy mogę sobie wystylizować włosy zrobić makijaż bo ide na spacer a nie znowu biegać po lekarzach i szpitalach… ostatnio poczulam sie piekna gdy mnie mąż zaprosił na kolacje i poszliśmy z naszæ rocznæ córką..a on tak patrzał na mnie..na nią..i znowu na mnie i powiedział że jest na prawdę szczęśliwy.

  • Odpowiedz Szminka malowane 21 maja 2016 at 07:44

    Sa takie momenty kiedy siedze z moja corcia a ona przytula sie do mnie, zarzuca rączki na szyje. Potem gładzi mnie po wlosaxh, lapie pojedyncze kosmyki uklada po swojemu, sciaga okulary, dotyka twarzy, przytula sie, usmiecha a ja w tych wielkich oczach widze ze czuje sie dobrze i bezpiecznie. Wszystkirmu towarzysza okrzyki „mama wooooowwwww” a to lepszy komplement niz wszystkie ukradkowe spokrzenianieznanych mezczyzn, wszyscy obracajacy sie za mna przechodnie razem wzieci. W tym „mama wooowwww” kryje sie taki podziw, że mysle sobie ze żadna Claudia, Naomi czy Anja nigdy nie poczuja sie tak wyjatkowo.
    A ze dziecie moj tak sobie twarz moja upodobalo, to dobrze byloby o nia zadbac 1 zestawem

  • Odpowiedz domi88 21 maja 2016 at 10:44

    Najpiekniej i najcudowniej czuję sie rano, gdy otwieram oczy. Tak z rozczochranymi włosami, czasem z rozmazanym makijażem bo wieczorem zabrakło siły by go zmyć, w rozciagnietym podkoszulku męża i z niedokonca świeżym oddechem (tak,każdy z nas tak ma ;)) i właśnie wtedy kiedy otwieram oczy widzę moją roczną córeczkę która wpatraje się we mnie swoimi wielkimi oczami i widząc, że już się obudziłam daje mi buziaka♡ jestem piękną, życie jest piękne – jest cudnie :-)

  • Odpowiedz domi88 21 maja 2016 at 10:46

    P.s. wybieram zestaw nr 1 :-)

  • Odpowiedz mamafrana 21 maja 2016 at 20:47

    Błysk w oku mojego syna na mój widok sprawia, że czuję się piękna każdego dnia:) Ale tak naprawdę to poczułam się piękna jako matka kilka godzin po jego narodzinach i nawet teraz kiedy to piszę ciężko mi w to uwierzyć. To był lipcowy poranek, „wstałam” po cc, aby GO przywitać.. w wielkim szoku, bólu, na dopingu adrenaliny i hormonów wyszłam z wózeczkiem z sali pooperacyjnej zobaczyć się z mężem i mamą. Usiadłam na korytarzu, przytuliłam małego do piersi i zaczęłam karmić. Nie liczyło się wtedy nic.. gwar personelu i odwiedzających, fakt, że po wielogodzinnych próbach porodu siłami natury pot oblepiał całe moje ciało a fryzura przypominała dredy, nogi spuchły jak bale po znieczuleniu.. wtedy w tym momencie byłam piękna, dumna i czułam się niesamowicie atrakcyjna (20kg chudsza, 10lat młodsza biegająca po Sopocie miałam więcej kompleksów niż w tamtym momencie). Piękne nie jest to co widzimy tylko to co czujemy. Wiedzą to nasze maluchy, one nie szufladkują i nie oceniają. Pielęgnujmy to w nich. A propos pielęgnacji, to stawiam na ciało:)

  • Odpowiedz Andzia_81 21 maja 2016 at 21:15

    Droga Agnieszko…
    Pieknie piszesz i nie dorownam Ci w tym to chcialam napisac kilka slow… Nigdy jeszcze nic nie wygralam i nie licze na to ale opisze w skrocie co mi lezy na sercu…
    Otoz juz dawno nie czuje sie piekna, w zasadzie nigdy sie za pieknosc nie uwazalam ale jak ogladam swoje stare zdjecia to wow! nie bylo zle i te moje dlugie nogi… No szalenstwo.
    Z tego wszystkiego nie zostalo wiele, dziesiec kilo nadwagi, obwisly brzuch, ktory co dzien doprowadza mnie do lez, rozstepy itp. Same wiecie dziewczyny ile jest tych wad.
    Mam corcie i synka ale nie mam juz ani czasu dla siebie ani kolezanek ani uwagi meza…
    Kiedy czuje sie piekna? Wlasnie wtedy gdy ronie lzy nad ta pustka i samotnoscia a moje dzieciaczki wtulaja sie we mnie i coreczka mowi ,, mamo usmiechnij sie do mnie, nie placz, jestes piekna…,,
    Wybieram zestaw do makijazu.

  • Odpowiedz Asia 21 maja 2016 at 22:49

    Tęsknię za mną sprzed dwoch ciąży. Kurde jak mi brakuje płaskiego brzucha i tyłka o połowę mniejszego. Mąż niezmiennie upewnia mnie w tym, że nadal jestem sexy, ale ostatnio to dzieci sprawiły, że poczułam się piękna. Córka widząc mnie w czasie robienia makijażu westchnęła głośno i powiedziała z rozmarzeniem: mamusiu jak będę duża to chcę być taka jak Ty, a 3-letni synek, kiedy wrocilam do fryzjera podbiegł do mnie, przytulił się do kolan i zapytał: mama czego tak ładnie? 😉 Inaczej jeszcze nie potrafił wyrazić tego, że mu się podoba. Bo rzeczywiście dla dzieci zawsze jesteśmy najpiękniejsze! Noni ryczę :)

  • Odpowiedz Asia 21 maja 2016 at 22:51

    Zapomniałam, wybieram zestaw nr 2

  • Odpowiedz Ewa-Piękna Mama 😉 22 maja 2016 at 08:37

    Piękna jako mama czuje się od ponad 7 lat, bo zostanie Nią spowodowało, że zawsze mam uśmiech na twarzy, zawsze mam mnóstwo energii, zawsze mam dobry humor i zawsze mam wspaniałe towarzystwo w osobie mojej Iskry, synka Dominika, który jak dobrze wychowany mężczyzna umie prawić już komplementy, zauważa nową sukienkę, pomalowane na nowy kolor paznokcie czy to, że byłam dziś u fryzjera a jak wiadomo, dzieci nie kłamią więc wiem na 100% , że jestem piękną Mamą bo zapewnia i upewniam mnie w tym moje ukochane Dziecko :) żeby być jeszcze piękniejsza o ile można, wybieram zestaw do twarzy 😊

  • Odpowiedz Monika 22 maja 2016 at 12:16

    Kiedy moja córka patrzy na mnie z zachwytem i mówi „Mamuś, jesteś najfajniejszą mamą na świecie, lepszej nie mogłabym sobie wymarzyć” to czuję się piękna tym pięknem wewnętrznym, znanym każdej spełnionej mamie…
    a przydałby mi się zestaw nr 1 :)

  • Odpowiedz nanii 22 maja 2016 at 18:32

    Mi to przydałby się zestaw 1, maseczki nie nakładałam już wieki :) piękna czuję się wtedy kiedy mój mąż patrzy na mnie w taki specjalny sposób :) to taki błysk w oku i jeszcze coś czego nie jestem w stanie opisać.

  • Odpowiedz Aga 22 maja 2016 at 19:04

    Czuję się piękna jako mama gdy moje dzieciaki są blisko. Z radością patrzą na mnie swoimi szczerymi i czystymi oczami. Gdy łapią mnie za ręką i mówią „kocham cię”. Gdy tulą się do mojego miękkiego ciała i mąż na nas patrzy ze wzruszeniem. Moje własne, świadome piękno to są chwile, w których czuję się szczęśliwa. Wtedy myślę „to jest to!”. Teraz jeszcze zostaje mi zadbać o rozświetlenie skóry, fajnie że o tym mi przypomniałaś. Zatem wybiera zestaw nr 1.

  • Odpowiedz Alicja 23 maja 2016 at 12:52

    Jako mama czuję się pięknie, gdy z dumnie wypiętą piersią spaceruję z wózkiem ze swoim niemal 9cio miesięcznym synkiem :) długa powłuczysta spódnica kołysze na wietrze a ja wiem, że nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba. No i oczywiście gdy jego cudnie brązowe oczy są wpatrzone we mnie jak w obrazek :)) stan miłości i poczucia piękna level 10!;)
    Żeby dalej wpatrywał się jak w obrazek to chętnie przygarnę zestaw do twarzy :) pozdrawiam!

  • Odpowiedz Opolska matka mężatka 23 maja 2016 at 13:52

    Moja dwuletnia córeczka nie jest wybitną estetką. Na swój wygląd nie zwraca zupełnie uwagi, na matki zatem tym bardziej. Kiedy czuję się piękna jako mama? Kiedy obie jesteśmy czyste, pachnące, świeże. Choć tak bardzo do siebie niepodobne. Kiedy obcinamy wspólnie paznokcie po wieczornej kąpieli, z mokrymi jeszcze włosami, w białych świeżutkich piżamach. Gdy kremujemy sobie nawzajem stopy, śmiejąc się przy tym okrutnie. Gdy jesteśmy same w domu, tańczące w rytmie dance przed naszym wielkim, domowym lustrem.
    Zapomniałam! Wybieram zestaw nr 1 :)

  • Odpowiedz Monika 24 maja 2016 at 11:03

    Mój mały sześciomiesięczny łobuziak nie zna istoty piękna. Dla niego mama to między innymi bliskość, bezpieczeństwo, zabawa. Gdy się tak bawimy moja kobiecość to potargane przez synka włosy. A i tak czuję się piękna za każdym razem, gdy widzę te wielkie niebieskie ślipia wpatrujące się we mnie z pełnią oddania i zaufania. Jestem piękna za każdym razem, gdy widzę ten niesamowity, ogromny uśmiech na zaślinionej paszczy. I jestem piękna, gdy tulimy się do snu, a w pewnym momencie zaczynam słyszeć te kocie pomrukiwania – nasz sygnał, że jest dobrze i zaraz zaśniemy. I w końcu jestem piękna, gdy nieumalowana, z byle jak upiętymi włosami, w na wpół wyprasowanych ciuchach pomykam przez miasto dumnie pchając wózek z bezcenną zawartością. I tak naprawdę, choćby nie wiem jak banalnie to brzmiało, dopiero teraz jestem piękna.

    • Odpowiedz Monika 24 maja 2016 at 11:29

      PS Wybieram zestaw nr 1

  • Odpowiedz zuza 24 maja 2016 at 11:04

    Zdecydowanie najpiękniej jako matka czuję się, gdy ojciec moich dzieci – wszędobylskiego 3-latka i maleństwa rosnącego w moim brzuszku, z zachwytem i miłoscią w oczach patrzy na mnie i podziwia. A niekoniecznie jest co. 😉 Ciało już nie takie, teraz zresztą w ogóle zmienia się w mało atrakcyjny balon, ale jednak, gdy słyszę z ust męża ‚moja sexy mamuśka’, to wiem, że on naprawdę wierzy w to, co mówi i ja też zaczynam w to wierzyć. :)

    • Odpowiedz zuza 24 maja 2016 at 11:08

      Dla siebie jako nagrodę wybrałabym zestaw nr 3 – zbyt długo zaniedbywałam makijażowe sprawy, więc czas to zmienić i naprawdę przeistoczyć się w sexy mamę. 😉

  • Odpowiedz Mama dziewczyn 24 maja 2016 at 11:17

    Wczoraj poszłam do pokoju starszej (6l) żeby ją przykryć – pomyślałam „ależ długaśne ma nogi”, potem poszłam do młodszej (1,8r) i pomyślałam „jutro znów czeka mnie poszukiwanie butów w rozmiarze 18!!!. Potem usiadłam spojrzałam na swój brzuch (nie taki najgorszy, ale szału też nie ma) i pomyślałam, że tak niedawno jedne i drugie stopy kopały mnie po żebrach. Obym jak najdłużej pamiętała takie momenty i cieszyła się tymi długaśnymi nogami i małymi stopami…. i jak tu nie czuć się piękną? Zestaw nr 2 na ten mało idealny brzuch

  • Odpowiedz Kika 25 maja 2016 at 10:49

    Ja czuję się piękna kiedy mój trzylatek mówi do mnie „mama jesteś ładną dziecynką” ☺
    A potrafi komplementować,potrafi..
    Poproszę zestaw nr 3.
    P.S. genialny wpis! Wszystkie myśli potrafisz ubrać w odpowiednie słowa. Dziękuję Ci za to!

  • Odpowiedz KMB 25 maja 2016 at 12:08

    Co rano jestem piękna. Mój synek mój największy fan i moja córka – największy krytyk. Dla niego jestem piękna jakkolwiek i kiedykolwiek, „czasem zmęczona”, „trochę stara”, „nieuczesana” – ale bezwarunkowo PIĘKNA. Ona zawsze wie, co poprawić, żeby było idealnie. Uwielbiam te dzieciaki…

    • Odpowiedz KMB 25 maja 2016 at 12:22

      A poza tym po prostu rosną, gdy widzę jakimi są dobrymi ludźmi… uczciwymi i gotowymi walczyć o swoje przekonania. Myślę wtedy – dobra robota 😉 (zestaw nr 1 – twarz poproszę).

  • Odpowiedz Magda 25 maja 2016 at 12:49

    Witam serdecznie,
    Jestem mama 7 miesięcznej Leny i odkąd jesteśmy razem raczej nie mam czasu dla siebie bądź mam wyrzuty sumienia jak miałabym ja zostawić z mazem, który tez moze nie bedzie zadowolony z mojego wyjścia, bo Lena to mój 3 cyc :))) tylko mama. A ogólnie jest moim oczkiem w głowie i wystarczy ze ktos powie bądź ja sama widzę jaka jest śliczna, urocza i kochana, jak tuli sie wieczorem do spania… to wtedy i ja sie czuje „piekna” :)))

    • Odpowiedz Magda 25 maja 2016 at 12:51

      Zestaw nr 3 😉

  • Odpowiedz Paola 25 maja 2016 at 12:50

    Piekna, jako mama, czuje sie wlasnie wtedy, gdy skradne ten kwadrans na kapiel czy minutke na wytuszowanie rzes. Wlasnie teraz mysle, ze do fryzjera sie wybiore i postrasze domownikow zielona packa na twarzy :-) dopiero teraz- odkad mam jestem, doceniam czas dla siebie i bywam dla siebie piekna :-) dkad zostalam mama syna, swiadamiam sobie, ze zadbana mam ksztaltuje w nim obraz jego idealnej kobiety na przyszlosc – jakie to cholernie odpowiedzialne … Na nowo odkrylam, ze fajne jest malowanie paznokci, odkad podbiegaja do mnie 4letnie stopki domagajace sie tego samego 😉

  • Odpowiedz Paola 25 maja 2016 at 12:53

    Zacmienie mozgu nie odpuszcza 😉 wybieram zestaw nr 3

  • Odpowiedz julinka3101 25 maja 2016 at 13:33

    Piękna mama znaczy spełniona. Każdego dnia gdy moje dziecko odkrywa coś nowego, pokazuje lecący samolot na niebie i biegnie mi o tym zakomunikować, czy choćby znaleziony dmuchawiec chce razem ze mną zdmuchnąć. Piękna jestem przy niej kiedy chce robić ze mną bo wiem ze jestem jej potrzebna. Wybieram zestaw do twarzy.

  • Odpowiedz Granda 25 maja 2016 at 14:28

    Kiedy byłam w ciąży, szczerze lubiłam swój kształt muminka. Miałam wrażenie, że składam się z kulek i obłości. Kiedy dziecko było już „na swoim”, reminescencje po muminku zaczęły mi wadzić, więc walczyłam z nimi katorżniczo, lecz nie do końca skutecznie. Niestety, ani deski ani kaloryfera nie mam, natomiast na otarcie łez pozostaje mi fetysz mojego dziecka – uspokaja się, trzymając mnie łapką za pozostałą fałdkę😂

    P.S. Gdybym miała możliwość, brałabym twarz, bezwzględnie🤓

  • Odpowiedz SOWI 25 maja 2016 at 15:50

    Jest kilka zdjęć mojej mamy, obok której plączą się dwie małe dziewczynki. Jedną dziewczynką jestem ja. Im więcej mam lat, tym mama na tych fotografiach wydaje mi się piękniejsza. W tych momentach-patrząc na te zdjęcia, sama czuję się najpiękniejsza – jestem jej cząstką, choć teraz to obok mnie plączą się małe dziewczęce nóżki.
    (Zestaw 1)

  • Odpowiedz Agata 25 maja 2016 at 20:44

    Kuźwa. To takie smutne, że musimy sobie przypominać, że piękno tkwi gdzie indziej niż w płaskim brzuchu i zrobionej twarzy. Że ciągle tłumaczymy sobie, że najważniejsze, że dzieci zdrowe więc nie możemy egoistycznie sobie ponarzekać na rozstępy (w końcu świadczą o naszej sile i odwadze), zwis brzuszny (w końcu tam był mały człowiek, panie, a nawet dwóch), swędzącą bliznę po 2 cc (w końcu tylko w ten sposób można było wydostać te dzieciaki). Zastanawialam się długo, co napisać, kiedy JA czuję się piękna. Dziś mnie olśniło, jak usypiałam starszą. Po całym dniu tyrki, upału i popołudniowej imprezie w przedszkolu mojemu wyglądowi i zapachowi daleko było do piękna. A mimo to moje dziecko wtuliło się w moja pachę, przytuliło mocno do zmęczonej i spoconej skóry matki i usnęło. Może i oskarżycie mnie o naturalizm, ba, wręcz o mega obleśność, ale nie dbam o to :) dla Niej jestem (jeszcze) ideałem. Jest moc!

    • Odpowiedz Agata 25 maja 2016 at 20:56

      Poniosło mnie i zapomniałam 😉 Zestaw nr 3! Pozdrawiam!

    Zostaw coś po sobie