25
Jak żyć, Moda i uroda

jesień będzie piękna tego roku

Kawa, herbata, druga kawa i kolejna herbata, poranna audycja „Zapraszamy do Trójki”. Jedna w szkole, druga u babci, jestem w domu sama, samiuteńka! Wyciągam notatnik i planuję tydzień – komu odpisać na maila i kiedy wpis o pankejkach, zakupy, wywiadówka (to dziś!) i mycie okien. W domu już zimno, więc grube skarpety, koc i łyk herbaty. Za oknami pochmurny wrzesień, wakacje się skończyły i już pierwszego dnia szkoły upały zastąpiła jesienna aura.  Cokolwiek brutalne to było przejście, ale ja z przyjemnością wyjęłam z szafy ciepłe swetry i grube szale.  Z roku na rok coraz bardziej lubię ten czas, nie tylko dlatego, że daje przyzwolenie na nadużywanie szarlotki i gnicie pod kocem. Ja absolutnie nie zamierzam zwalniać, ja się właśnie teraz, Szanowni Państwo, rozkręcam.

Mi wrzesień przyniósł wolność. Komfort pracy, jakiego przez ostatnie miesiące nie znałam. I jak kocham moje dzieci, tak dość miałam tego zajmowania się nimi całymi dniami. I jak kocham mojego męża, to szlag mnie już trafiał na te jego ciągłe rozjazdy. I jak uwielbiam blogowanie, to już resztkami sił ciągnęłam i mogłam dłużej nie znieść tego siedzenia po nocach. Ja jestem teraz szczęśliwą kobietą, bo mam te kilka godzin dla siebie, z Trójką, herbatą, kocem i laptopem. Już nie muszę się zastanawiać, jak w ciągu dwugodzinnej drzemki posprzątać mieszkanie, zrobić pranie, ugotować zupkę, odpisać na wiadomości i komentarze oraz stworzyć nowy post, żeby potem, kiedy drzemka okazywała się jednak godzinna, próbować zrobić chociaż połowę z dzieckiem na rękach. Nie muszę sama kąpać i usypiać towarzystwa, żeby móc wreszcie po dwudziestej pierwszej siąść do pracy. Teraz wstaję rano, zwarta i gotowa. Szczęśliwa, Jezu, jaka szczęśliwa! Szykuję ubrania, śniadania, lunchówki, parzę kawy, potem zamykam za nimi drzwi i oddycham z ulgą. Polkowski rozwozi towarzystwo, po południu ja zgarniam. Powodem mojej radości jest nie tylko pozbycie się dzieciarni z chaty, żeby nie było. Po prostu moje życie ma wreszcie swój rytm. Chaos i jazdę bez trzymanki, jednoosobowy zapieprz zastąpiła znów drużyna, działająca w tempie, które nie powoduje zadyszki. Za dnia rozchodzimy się do swoich spraw, by po szkole i pracy spotykać się w domu, nareszcie razem.

Ta jesień to moje zbawienie, ja nie posiadam się ze szczęścia. Chce mi się gotować jesienne zupy i piec szarlotki, pod tym kocem miziać i kitwasić każdego wieczora z tym moim mężem odzyskanym. Powakacyjny romans normalnie. Zatapiam się w jesienności, wskakuję do niej z dzikim entuzjazmem, ani jednej łezki po drodze nie roniąc nad letnimi sukienkami. Ja wybieram ciepłe swetry i herbaty zdrowotne, całymi dzbanami wieczorami żłopane we dwoje. Wolę chodzić w ciepłych kapciach zamiast biegać boso po łące. Chce mi się tych jesiennych smaków, zapachów i kolorów, są ciepłe i błogie. I tak bardzo chce mi się tej domowości! Za dnia pracowitej, wieczorami – leniwej. Nadszedł herbaciano – kocykowy czas, pachnący cynamonem i mokrymi liśćmi, czas o smaku fig i zupy dyniowej. A ja otwieram domowe biuro bez żłobka, w którym w ciszy i skupieniu planuję pstrykać i pisać dla Was całą jesień (bo dalej to się zobaczy).

1

30-horz

32

9

5

6

11

27

14

13

10

33

 

23

19

17

21

26

7

29

15

Kiedy tak siedzę pod tymi kocami, nie tylko o mailach i wywiadówkach rozmyślam, ale wczuwam się w klimat, wyszukując jesienne „masthewy” – wszystko, co przytulne i co stylowo służy ciepłu i urodzie, kiedy już opalenizna przestanie nas ozdabiać. Na spacery w złotych liściach i domowe lenistwo.  Ach, jesień będzie piękna tego roku!

 

jesien21 // 2 // 3  // 4 // 5 // 6 // 7 // 8 // 9

jesien11 // 2 // 3 // 4 // 5 // 6 // 7

jesien31 // 2 // 3 // 4 // 5 // 6 // 7 // 8

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

62 Komentarze

  • Odpowiedz Anita 8 września 2015 at 20:23

    Polkowa mamo powiedź proszę skąd ta śliczna sukienka w ptaszki! :)

    • Odpowiedz Natalia 8 września 2015 at 21:12

      Podobno upolowana na lumpach :-) była juz na insta 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:18

      z lumpeksu :)

      • Odpowiedz Anita 8 września 2015 at 22:38

        Super łup!

  • Odpowiedz Natalia 8 września 2015 at 20:30

    Kurde…chyba jednak polubię jesień. Tak pięknie wygląda malowana Twoimi słowami :-) i jeszcze takie cudne te rzeczy powybierałaś…ehhh już mi nawet mniej zimno się zrobiło :-) P.s. gdzie kupiłaś te ciacha??? To moje ulubione, a od wieków już ich nigdzie nie spotkałam.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:19

      To Pepparkakor jeszcze ze Szwedzkiego zapasu :)

  • Odpowiedz Qulinarna 8 września 2015 at 20:31

    Marzę o biurku, dokładnie takim jakie widzę u Ciebie na zdjęciu. Proszę daj znać skąd ono?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:21

      To DIY mojego projektu w wykonaniu Polkowskiego – resztka kuchennego blatu plus toczone nogi i cokół z desek

  • Odpowiedz Anka z whitestoku 8 września 2015 at 20:34

    U mnie jesień w tym roku też przyniesie wiele zmian. Powrót do pracy, perełka do żłobka, mąż w domu w godzinach nocny. W tym roku jesień będzie ciężka, ale i tak wiem, że damy radę. Wy przetrwaliscie lato to i my jakoś do wiosny dotrwamy:) liczę na posty dodające trochę optymizmu w takim razie:) p.s. pięknie wyglądasz

    • Odpowiedz Anka z whitestoku 8 września 2015 at 20:48

      I Ty mi tu nie strasz, że po jesieni to już koniec z pisaniem! No, tyle ode mnie:)

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:24

        Ja nie straszę, po prostu okaże się, czy tak się da na dłuższą metę 😉

        • Odpowiedz Anka z whitestoku 8 września 2015 at 22:21

          Naprawdę życzę Tobie i sobie i wszystkim tu obecnym, żeby się dało:)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:23

      Powodzenia!

  • Odpowiedz Batysfera 8 września 2015 at 20:38

    Oj tak, te sweterkowo – cieplne klimaty to coś, co mnie trzyma przy życiu, mimo wizji niedługiego powrotu na uczelnię! I nadciągające szarlotki, które zaczęłam piec w sumie przez Ciebie. I tarta figowa, mniam! Tak, jesień ma w sobie jakiś urok…

  • Odpowiedz Gosiak 8 września 2015 at 20:38

    Polko totalnie Ci zazdroszczę tego stanu ducha…bo u nas taka jesień raczej szara,bura i ponura

  • Odpowiedz 4xM 8 września 2015 at 20:44

    Pieknie jak zawsze u Pani…chcialam zapytać skąd taki piekny zeszyt do planowania…mam 4 dzieci,ogarniać ich to ciekawe wyzwanie, a lubię ładnie😊ich ogarniać dlatego pytam…ciepło pozdrawiam.MamaM

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:25

      Upolowałam go w TK Maxxie parę miesięcy temu

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:38

      Acha, no i nie jestem Panią :)

  • Odpowiedz Hania 8 września 2015 at 20:44

    Jejqu, jakie cudowności, mimo, że przede mną dwa długie tygodnie w Portugalii ciepłej i słonecznej chcę już tej pięknej, takiej jak opisałaś jesieni;)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:25

      o ja, ale takiej Portugalii to zazdroszczę!

  • Odpowiedz Anetaa 8 września 2015 at 21:03

    Jej, tak pięknie i ciepło ta jesień opisana :)
    Mam pytanie, o ta biała owalną ławę z drewnianymi nogami, skąd to cudo i gdzie do kupienia? :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:29

      Chodzi Ci o ten stolik kawowy? Jest ze sklepu Totodesign

  • Odpowiedz Paulina 8 września 2015 at 21:06

    Ja kocham jesień, tę wczesną! Kocham złote liście, płaszczyki,botki, dynie, wrzos i święto Beaujolais 😀 mogę wtedy chlusnac pół albo i całą butlę, bo przecież trzeba! A potem zjem jeszcze cały Brie i potem byle do świąt 😀

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:26

      haha, dokładnie, listopad jest ciężki, a potem znowu fajnie, potem byle do Świąt :)

  • Odpowiedz Irena 8 września 2015 at 21:15

    Zosia do szkoly, a Hania wtedy gdzie wybywa?
    Jak sie zostaje samemu w domu to jak milo i jaka cisza. Jak jeden syn poszedl do przedszkola, a drugi do zerowki to od razu czkowiek inaczej sie czuje przez te 5h. Chociaż i tak najmoldsza w domu no ale jednak inaczej :) ale juz chory jeden takze sie zaczal sezon chorobowy i mloda zarazil na dodatek.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:26

      Hania się po babciach szlaja :)

  • Odpowiedz Anka480 8 września 2015 at 21:20

    Nie lubie jesieni. krótkie dni, małao słońca, chlapa…..czuć , że czas mija jak opalenizna. Opadają mnie niefajne nastroje, marazm, niechciejstwo. Siedze głównie na kanapie, drutuje, czytam , internetuje… Licze dni do wiosny, nastepnej. zazdroszczę Ci pałwera, chęci.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 21:27

      Buuu, też tak kiedyś miałam (może z wyjątkiem robótek ręcznych), życzę Ci, żebyś znalazła sobie coś, co Ci da pałera!

  • Odpowiedz natalia 8 września 2015 at 21:33

    Zazdroszcze… Powrotu do drużyny… Ale jesień też kocham!

  • Odpowiedz So Very Me and Home 8 września 2015 at 22:01

    Nienawidze jesieni i zimy. Szaro, buro i dzień krótki. Wilgotna pogoda i włosy jak plinc. Ale za to wieczory są miłe, świeczki, cottony i herbata z cytryną to jesienne must have.

  • Odpowiedz luska32 8 września 2015 at 22:02

    Jakie piękne te zestawienia przygotowałaś ❤ a ten wpis, tak pozytywny. Przydał mi się bardzo dziś 👌

  • Odpowiedz M 8 września 2015 at 22:08

    Ażurowe skarpety gdzie kupujesz?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 22:18

      Naprawdę nie pamiętam skąd one są :(

  • Odpowiedz Gosiafu 8 września 2015 at 22:12

    Kochana Polko😊 u mnie dokładnie jak u Was (łącznie z Trojką). Proszę, powiedz skąd wyczarowalaś ten plakat o tacie. Bardzo chciałabym sprezentować mojemu mężowi. Pozdrawiam gorąco.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 8 września 2015 at 22:18

      Plakat jest z Lemon Ducky. Witam w klubie! :)

  • Odpowiedz Mamaludinka 8 września 2015 at 22:29

    Ja tak lubię Cię czytać! No przyznam, oglądać też!! boś taka kurczę ładna, no!

  • Odpowiedz Hania 8 września 2015 at 22:41

    Czytam i czytam o tej jesieni, u Ciebie brzmi cudownie słonecznie i rozkosznie w tych kocykach. Cudowność. I nie ukrywam, że nie mogę się napatrzeć na Twoją promienną buzię :)

  • Odpowiedz natalijka 8 września 2015 at 23:57

    cudnie pięknie :)
    to już wiem że większe biurko dla Zosi to był tylko pretekst żeby to cudne biureczko na toczonych nóżkach wziąć dla siebie 😉 żartuję oczywiście ale śliczne jest. pozdrawiam :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 9 września 2015 at 08:37

      hehe, nieee, to biurko było moje kiedyś, dla mnie je mąż zrobił, a potem wyleciało do Zochy. Teraz miało wylecieć na wieś, ale rodzicom nie pasował rozmiar i zostało 😉

  • Odpowiedz Ania 9 września 2015 at 00:04

    Haha kiedyś tak nazwalam w komentarzu Twojego męża Polkowskiego:) ale nie nie nie przypisuje sobie broń Panie Boże co nie pomoże. Make up w skarpetach na kanapie ale jestes jednak kawał tapeciary:) Lookin good Polko!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 9 września 2015 at 08:38

      no jestem, jestem, jednak kiedy nie pozuję akurat do zdjęć, które zobaczy parę tysięcy osób, pozwalam sobie być naturalna :)

  • Odpowiedz Ola 9 września 2015 at 09:54

    może jestem dziwna :p ale ja tam jesień uwielbiam, zwłaszcza taką złotą, słoneczną, ale nawet jeśli deszcz za oknem to też kocham to uczucie zatopienia się pod przytulnym kocem z laptopem i pyszną kawusią czy herbatą. W końcu jest okazja do wypalenia wszystkich zapachowych świec,……….. no uwielbiam. A od połowy października czekam już na święta 😀 hahah
    trzymam kciuki, żeby przygoda z blogowaniem się powiodła i trwałaaaaaaa dłużej niż do końca jesieni.
    pozdrawiam.
    PS. Pięknaś :) no i za Twoją sprawą zrobienie sobie rzęs to mój jesienny must have:)

  • Odpowiedz Dominika 9 września 2015 at 10:05

    Jak dobrze wiedzieć, że są tacy ludzie, którym jesień sprawia wiele radości :) a Ty, Polko jeszcze ją tak pięknie i dodatkowo kolorujesz:)
    Aż chce się czytać !

  • Odpowiedz Kempina 9 września 2015 at 10:09

    OBORZE! JAK PIĘKNIE! Zawsze tu wszystko piękne, ale moja ukochana jesień i ta Twoja błogość tak mnie jakoś rozczuliły.
    Zwłaszcza, że u mnie właśnie z początkiem września zaczęła się jazda bez trzymanki. Koniec opalania się na maminym tarasie przy wtórze nadbiegających z piaskownicy treli golasów. Koniec lodów na obiad, plażowania, niespiesznych zakupów w warzywniaku. Muszę ogarnąć siebie, grafik, przedszkole, szkołę z berbeciem na rękach, inne prace, a na to wszystko jeszcze mi się pralka zepsuła! Także cieszę się, że chociaż Tobie ten wrzesień spokój przyniósł 😉

  • Odpowiedz GosiaSkrajna 9 września 2015 at 10:25

    Cudnie wprowadzasz jesienny klimat. Ja kocham jesień za swetry, kominy, szale, botki…
    A w domu na razie nie odpoczywam bo powrót do domu wiąże się z ogarnianiem całej dzieciarni i wysłuchania wszystkich smuteczków…

  • Odpowiedz Moniś 9 września 2015 at 12:07

    oł maj Gad…. skądżeś kobietko wytargała te miodowe czeszki???…. toż cały internet przeszperałam i nic :(
    pięknie tu u Ciebie ;)))

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 9 września 2015 at 12:33

      Z Carrefoura na hali za dychę 😉

  • Odpowiedz Aleksandra B 9 września 2015 at 12:08

    Fajne inspiracje
    Chcialabym kiedys poczytac o Twoich muzycznych czy literackich klimatach, co czytasz pod kocem jakie filmy Cie wruszaja
    Pozdrowka z Francji ,tu jesien jest troche mniej slotna

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 9 września 2015 at 12:37

      ok, wezmę to pod uwagę…jak tylko zacznę coś czytać i oglądać filmy 😉 Żartuję, czytam coś tam oczywiście i oglądam, ale za mało, nie będę rżnąć speca od kultury, bo mam na tym tle kompleksy i zapóźnienia z powodu braku czasu :(

  • Odpowiedz Lucyna 9 września 2015 at 12:11

    Na tych zdjęciach wygląda Pani jak trochę 😉 starsza siostra Zosi :) Niesamowite podobieństwo!

  • Odpowiedz ania 9 września 2015 at 17:52

    A ja się zakochałam w torbie, widziałam ją już na Instagramie :) Można widzieć, gdzie ją kupilaś?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 9 września 2015 at 18:38

      Jasne, w Medicine

  • Odpowiedz Mała Mi 9 września 2015 at 20:03

    Zazdroszczę. U mnie taki wir, że zalatuje chwilami niewykonalnością albo chronicznym przemęczeniem, a o piątkowym wieczorze marzę już od poniedziałku. Rozwożenie 3 dzieci po szkołach i przedszkolach plus praca w dwóch miejscach to logistycznie dla mamy solo dość ciężka jesień. Ale jak zawsze ulubiona i piękna :). Byle do soboty zatem!

  • Odpowiedz Agnieszka 9 września 2015 at 20:34

    Nie lubię Cię! Tyle wspaniałości, sklepów na których stronach przepadłam, wszystko absolutnie musthave, a ja mam wyprawkę dla drugiej córy w rozsypce. Co ja nie mam na co pieniędzy wydawać! Och jak ja Ciebie nie lubię! ;D Ale za to zima i wiosna będą piękne :)

  • Odpowiedz Mia 9 września 2015 at 22:17

    Uwielbiam Twojego bloga z każdym wpisem bardziej i bardziej:)

  • Odpowiedz Monika |Kamperki 9 września 2015 at 22:19

    mogłabym się do Ciebie wprowadzić. jest tak pięknie. mogę nawet sprzątać 😉

    • Odpowiedz jean 10 września 2015 at 13:35

      Zaglądam do Ciebie od zeszłego tygodnia.
      Chapeau bas za klimatycznie urządzone, niepretensjonalne wnętrza.
      Ty relaksujesz się jesienią, a ja czytanie twojego bloga (komplemencik 😉
      Obok lustra dostrzegłam piękna skórzana torbę czy mogę prosić o parę słów na jej temat?

  • Odpowiedz Beata 10 września 2015 at 13:51

    Zazdroszczę… tego podkocykowego miziania i wspólnych herbat… my oddaliliśmy się od siebie już tak bardzo że chyba nie ma już szans na powrót do dawnych czasów…:-(

  • Odpowiedz Paruscristatus 10 września 2015 at 21:03

    Zaczelam Pania sledzic na Instagramie jakies pol roku temu calkiem przez przypadek: wpadlam na zdjecie slicznej kuchni. Od tamtej pory, Pani zdjecia na IG sa jednymi z moich ulubionych i na dodatek regularnie sprawdzam czy pojawil sie na blogu nowy wpis. Zawsze sie usmieje jak je czytam i mam czasami wrazenie, ze odnajduje w nich siebie, nawet w tekstach o rodzinie (choc na razie nie mam ani dzieci, ani meza). Zycze powodzenia w dalszym tworzeniu (sukces moim zdaniem jest gwarantowany) i serdecznie pozdrawiam z Francji !

  • Odpowiedz Olaa 11 września 2015 at 09:14

    Tak w kontekscie makijazu bardziej niz jesieni (choc moze komus jesienne smutki to rozwieje) polecam filmik: http://youtu.be/b1K-NpZMFTE

    Poplakalam sie ze smiechu;)

  • Odpowiedz Matko Zabawko 15 września 2015 at 09:44

    Chyba nie polubie jesieni. Jest dla mnie za szara i za bura. Zimno i wilgotno to zdecydowanie nie dla mnie. Juz zdecydowanie wolę mroźna i śnieżna zimę :p

  • Odpowiedz Marta 20 września 2015 at 19:45

    chciałam popytać sie o wielkość różowego szala, który posiadasz a który pragnę zakupić, czy jest to 140×140? Czy może mniejszy rozmiar? Dziękuje :)

  • Zostaw coś po sobie