133
Przepisy, Róźne różności

jem i jaram się

Ten smak chodził za mną od jakiegoś czasu. Dodatkową motywacją do tego, by wreszcie wyłuskać torbę fistaszków i zamienić ją w słoik pysznego masła były Zośki śniadaniówki.

Lubię komponować jej te pudełeczka smakołyków, co rano kroimy w słupki marchewki, paprykę, pakujemy do walizeczki kawałki jabłek, gruszek, winogrona. Czasem kawałek sera, czasami kabanos, jakiś jogurt czy owocowy mus. Problemem są u nas kanapki, niezależnie od tego, czy białe, czy razowe, czy fikuśne wrapy, często wracają do domu rozdziamdziane, nadgryzione, w domu to samo – Zośka nie jest specjalnie chlebowa. Chrupiąca bagietka czy miękka chałka z miodem jeszcze przejdą, pozostałe rozkłada na czynniki pierwsze, dłubie w nich, dziubie, zlizuje masło, chleb kruszy podczas tej dłubaniny i kuchnia wygląda, jakby karmiła pod stołem gołębie. Nie jest to dla mnie jakiś specjalny problem, bez chleba można żyć i to podobno całkiem zdrowo wręcz. Ja tylko miewam kłopot z tym, jak zapewnić jej tę pożywną, zapełniającą brzuch część szkolnej śniadaniówki. W domu spoko – na śniadanie płatki, owsianki, kaszki, placuszki i nie ma sprawy, nie jest to jednak specjalnie poręczne żarcie do budy, że o porannych przygotowaniach tychże nie wspomnę. Czasem zastępuję tradycyjne pieczywo chrupkim, ryżowymi waflami czy kukurydzianymi chrupkami. Postanowiłam połączyć takie wafle czymś, co je dobrze sklei, a przy okazji nie będzie cukrowo – palmowym ulepkiem (sprawdzaliście kiedyś skład kupnego masła orzechowego? przyzwoitego trzeba ze świecą szukać!). Wyszło cudowne, kremowe, słodko-słone, można kanapkę z takim orzechowym masłem wzbogacić plasterkami banana czy gruszki, w wersji domowej, rozpustnej, dodajemy kropelkę syropu klonowego lub cienką strużkę miodu. Kanapka znika w okamgnieniu, a ja jaram się przyswojonymi kwasami omega i zdrowym tłuszczem, dzięki któremu moje dziecko zostanie geniuszem. Mi to już raczej bardziej w dupę niż w intelekt pójdzie, ale co tam, też jem i jaram się.
 


Domowe masło orzechowe
(słoik 300 g)

Składniki:

  • 500 g orzeszków ziemnych w łupinach lub 300 g obranych (niesolonych)
  • 1 łyżka oleju roślinnego (użyłam oliwy pistacjowej, może być też orzechowa lub olej kokosowy, ale to dość fancy opcje, na zwykłym słonecznikowym też się ukręci)
  • 2 łyżki syropu klonowego (może być syrop z agawy lub miód, można też całkiem pominąć słodzik)
  • szczypta soli
  • opcjonalnie: szczypta cynamonu, garść drobno zmielonych orzeszków (wersja crunchy)

Przygotowanie:

  • orzechy obrać ze skorupek i łupinek, podprażyć na rozgrzanej patelni
  • umieścić w misie malaksera z olejem i syropem i miksować (ostrą końcówką – nóż) kilka minut
  • orzeszki będą z czasem zmieniały konsystencję na coraz bardziej kremową i smarowną (można pominąć dodatkowy tłuszcz, wówczas mielimy trochę dłużej, ja lubię, gdy masło jest bardzo gładkie i oleiste, więc dodaję tę odrobinę oleju)
  • przechowywać w zamkniętym słoiku do miesiąca

torebki śniadaniowe w jaskółki – Scandiloft
melaminowa łyżeczka w jaskółki – Livebeautifully

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

14 Komentarze

  • Odpowiedz Agafia 18 października 2014 at 12:00

    „Bardziej w dupę niż w intelekt” – no właśnie dlatego ciągle do Ciebie wracam 😀 A tym przepisem spadłaś mi z nieba, dostałam jakiś czas temu mnóstwo orzeszków i nie przejemy takiej ilości…. Były muffiny, ciasto, a nadal mam ich pełno. Dzisiaj będzie pracowity dzień, przepis już zapisałam na mojej tablicy nad kuchenką.

  • Odpowiedz Marta | Blog Groszkowej 18 października 2014 at 12:05

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Odpowiedz Ada 18 października 2014 at 12:11

    Mniam! Uwielbiam, ale zawsze jadam kupne.
    Takie domowe musi być pyszne :)

  • Odpowiedz Anna S 18 października 2014 at 13:43

    Hmmm ale pychota!!! :) A tak przypadkiem mam torbę orzeszków do łuskania 😉
    Nigdy nie jadłam prawdziwego masła orzechowego i chyba czas to zmienić :)
    Dzięki za przepis! :)))

  • Odpowiedz karmelowa 18 października 2014 at 17:48

    Nie przepadam za masłem orzechowym ale to twoje wygląda tak fantastycznie i apetycznie!!! Skusiłabym się ;p

  • Odpowiedz CONCHITA 18 października 2014 at 18:53

    Fistaszki już wpisane na listę zakupów :) Dzięki.

  • Odpowiedz My white nook 18 października 2014 at 22:07

    Uwielbiam twój sposób pisania w każdym poście musi byc jakiś tekst, który powala mnie na kolana :)) Musze tylko kupić fistaszki i bede działać :)

  • Odpowiedz Good Mood Zone 18 października 2014 at 23:58

    Hanka nie chce z brzucha wyłazić, bo za dobrze ją karmisz :) Po urodzeniu tylko mleko, więc nie dziwne, że jej się nie spieszy :)

  • Odpowiedz Marta Domwkratke 19 października 2014 at 22:51

    Fajny przepis!! biorę:)

  • Odpowiedz mysza 20 października 2014 at 17:23

    na zrobienie własnego masła orzechowego bym nie wpadła,dzięki za przepis :)

  • Odpowiedz Nudy nie ma 21 października 2014 at 11:01

    O kurczę, ale mi smaka narobiłaś!!!

  • Odpowiedz Anonymous 21 października 2014 at 22:32

    Też uwielbiam! Proponuję Ci jednak spróbować bez dodatkowego tłuszczu. Orzeszki mają wystarczającą ilość własnego, więc i tak wyjdzie superkremowe.

  • Odpowiedz Monika Murawa 1 lutego 2015 at 17:56

    Czy można dolać coś do orzechów? Było tak gęsto, że o mały włos nie spaliłam maszynki :-(

  • Odpowiedz Anonymous 17 lutego 2015 at 17:34

    Polecam w taki sam sposób zrobić mało z nasion słonecznika. Naprawdę trudno się zorientować, że to nie są orzechy. 😉

  • Zostaw coś po sobie