wnętrza

jak zmieniał się nasz salon – największe błędy i najlepsze decyzje

Mam tę frajdę, jaką daje mi prowadzenie bloga, że dokumentuję nasze życie znacznie intensywniej niż bym to pewnie czyniła jako – dajmy na to – księgowa czy inna specjalistka do spraw marketingu. Pstrykam od paru lat jak nawiedzona i to czyni ze mnie także rodzinnego kronikarza (jakby mi funkcji w tym domu było za mało). I tak sobie czasem zaglądam do starych postów czy zdjęć i serio – momentami nadziwić się nie mogę. Ludzka pamięć jest bowiem niedoskonała. W zasadzie to nie jestem pewna, czy ludzka, ale moja na pewno i ja autentycznie szybko zapominam, jak moje dzieci wyglądały dwa lata temu, jakie miałam wówczas problemy czy zajawki. Szybko przyzwyczajam się też do zmian, więc jak algorytm na blogu czasem wywali jakiś staroć, to się nadziwić nie mogę, że to moje życie, własne córki czy mieszkanie. A że mam także dodatkowo tę frajdę, jaką daje mi prowadzenie bloga, że współpracuję z niektórymi sklepami wielokrotnie, to siłą rzeczy wracam czasem do przeszłości. No więc jak się do mnie odezwało sfmeble, wspólnie z którym urządzałam nasz salon, to autentycznie nadziwić się nie mogłam, jak bardzo się u nas przez te półtora roku zmieniło. Zobaczcie salon w pierwszych dniach po przeprowadzce:

Dziś łapię się za głowę, że było tak łyso, ale pamiętam, że byłam wtedy przeokrutnie szczęśliwa. Ale do rzeczy: nasz salon zmienił się najbardziej z całego mieszkania, ale też i był pomieszczeniem, co do którego mieliśmy od początku najwięcej wątpliwości. To tu popełniliśmy najwięcej błędów, ale i podjęliśmy wiele dobrych decyzji, które pozwoliły na wprowadzanie modyfikacji i dziś – cieszenie się sercem domu, które jest funkcjonalne i oswojone. Sfmeble, które właśnie obchodzi swoje dziewiąte urodziny, towarzyszyło nam od początku urządzania salonu, jest z nami także dziś, kiedy poprawiamy ostatnie błędy. Inspiruje mnie niezmiennie od czasu, kiedy odkryłam ten sklep poszukując mebli do nowego mieszkania i wciąż znajduję tu sprzęty i dodatki odpowiadające temu, co mi aktualnie w duszy gra. Zobaczcie, jak zmieniał się nasz salon i koniecznie czytajcie do końca, bo mam dla Was niespodziankę 😉

NAJWIĘKSZE BŁĘDY:

STÓŁ W SALONIE

Nasz błąd największy, i to było jasne od pierwszego śniadania, które zjedliśmy w milczeniu w tym kącie ciemnym i nieprzyjaznym. Bułki puchły nam w ustach, cisza robiła się coraz bardziej krępująca, lecz głośne przyznanie się do porażki miało nastąpić po wielu tygodniach, a akcja z odkręcaniem niefortunnego układu – dopiero po paru miesiącach. Nie mam tu prostej porady dla urządzających salon połączony z kuchnią, bo takich ulotnych rzeczy to się raczej nie da przewidzieć stojąc w szarej dziurze, jaką jest mieszkanie w stanie surowym. Może tylko – obserwować oświetlenie, by nie wylądować ze stołem w miejscu, w którym zimą nie dojrzy się nic na talerzu. Może naznosić mebli rozkładanych i siadać w różnych miejscach, uruchamiając jednocześnie wyobraźnię, żeby poczuć, w którą stronę chce się siedzieć? Nam było tu jakoś wyjątkowo nieprzyjemnie, to nie był stół rodzinny, przy którym chce się pijać herbaty, czytać gazety, układać z dziećmi puzzle, o nie. Ten sam mebel stał się nim w momencie przeniesienia pod kuchenne okno, wnosząc do domu jakiś przestrzenny komfort, jakąś ulgę wielką.

Salon w wersji z jadalnią możecie przypomnieć sobie tutaj.

Decyzja w sprawie jadalni jest o tyle poważna, że związana z oświetleniem. Jeśli zamontuje się lampy w nieodpowiednim miejscu, konsekwencje są głośne i brudne, o kosztach nie wspominając. To dlatego nie rwaliśmy się do tej zmiany, jak również do dziś nie wszystkie jej konsekwencje mamy załatwione (ale o tym dalej). Trzeba było jednak ustawić na tej ścianie regały – gderaliśmy miesiącami, by ostatecznie uczynić to półtora roku po przeprowadzce.

I to było najlepsze, co mogliśmy zrobić z tym miejscem:

Więcej zdjęć i informacji o biblioteczce znajdziecie w tym poście.
BRAK MIEJSCA NA KSIĄŻKI

Wcześniej bowiem nasz książkowy dobytek upchnęliśmy w małym słupku, który nie tylko głupio wyglądał, ale i nie mieścił całego księgozbioru. Sterty, stosiki i kartony walały się więc po parapetach, szafkach i podłogach. Z tego miejsca przestrzegam – miejsca na książki trzeba przeznaczyć nie tylko adekwatnie do ich liczby w momencie przeprowadzki, ale i zapobiegliwie doliczyć kilka półek na przyszłość.

Dziś naprawdę nie wiem, gdzie były te wszystkie książki wcześniej.

ZA MAŁA LICZBA MIEJSC SIEDZĄCYCH

Kolejna pomyłka – stworzenie kącika wypoczynkowego, w którym nie dało się wylegiwać w pełnym składzie, że o gościach nawet nie wspomnę. Na sofie mogą teoretycznie siedzieć jednocześnie cztery osoby, ale umówmy się – siedzenie jak na baczność to nie jest pozycja, w której chcemy spędzać piątkowe wieczory. Nie chciałam żadnej wielkiej, zwalistej rogówki, tylko taki właśnie prosty, lekki, piękny mebel, ale niestety wówczas potrzeba coś jeszcze dla czteroosobowej rodziny – więcej foteli, jakieś pufy, albo jak u nas – drugiej sofy, którą zamówiliśmy po kilku miesiącach pokładania się podczas filmów na podłodze 😉

OŚWIETLENIE

I to jest ten fakap, którego jeszcze nie naprawiliśmy – oryginalnie w salonie były kable w dwóch miejscach – w okolicy okna i przy przeciwległej ścianie. I to było ok dopóki w salonie stał stół, a nad nim dwie duże lampy. Przestało się sprawdzać w momencie przeniesienia tych lamp do kuchni – została nam tylko ta szklana kula, ni przypiął, ni wypiął, pod oknem, zamiast na środku sufitu. Przestrzegam w tym miejscu przed wyborem szklanych kloszy do dużych pomieszczeń – żeby nie oślepnąć, można używać w nich tylko dość słabych żarówek, a te nie oświetlą porządnie takiego salonu jak nasz. Kula wisi więc już u Zośki, bo piękna jest, a jej złota osłonka idealnie pasuje do młodej, my natomiast czekamy na naszą ekipę i nową, dużą lampę 🙂

CIENKI DYWAN Z FRĘDZLAMI

Och, jak bardzo byłam w nim zakochana. W sumie to nadal częściowo jestem, bo nie przestał mi się podobać ten wzór. Jednocześnie jednak wkurzam się na jego niefunkcjonalność – jest cienki i delikatny, więc każde poruszenie stolika, podnóżka, każdy bieg przez pokój czy zabawa w salonie i marszczy się to to przeokrutnie. I, choć to irytujące, pewnie nie byłoby wystarczającą mobilizacją do zmiany. Jest nią lenistwo.

Dywan, który tak łatwo się marszczy, a dodatkowo ma na końcach frędzle to potencjalny morderca przyjaciółki rodziny – Roomby. Robot sprzątający bowiem wciąga te nitki, zaplątuje się w nie i staje, co grozi jego całkowitym unicestwieniem. Największą wygodą posiadania Roomby jest możliwość zaprogramowania jej i codzienne, automatyczne odkurzanie bez zabierania mi cennego czasu. Konieczność podniesienia wszystkich mebli i zdjęcia dywanu skutecznie rujnuje całą tę frajdę, więc urządzenie, które miało mnie zwalniać z pracy, kurzy się w garderobie, a ja szukam nowego dywanu.

NAJWIĘKSZE HITY:

SOFY

W życiu bym nie powiedziała, że w tym (dwudziestoczterometrowym) pokoju spokojnie zmieszczą się dwie sofy i jeszcze zostanie mnóstwo przestrzeni na środku. Zamówienie drugiej, mniejszej sofy było jednym z najlepszych pomysłów – doszły nam dwa miejsca na rodzinne polegiwanie, a cała część wypoczynkowa nabrała fajnego kształtu. Lubię zmiany, więc od czasu do czasu zamieniam je miejscami ze sobą nawzajem albo Z fotelem i ta możliwość przearanżowania układu to dla mnie duży plus. Z tego miejsca polecam wszystkim sofy na nóżkach (uwielbiam je za lekkość) oraz sofy szare z melanżową tapicerką – ileż to razy już myślałam, że rączki tłuste od masła odbiorą im urodę, jednak nic takiego się dotąd nie stało. Czuję, że ten styl jest ponadczasowy, a każdemu, kto ma dość miejsca gorąco polecam dwie sofy zamiast narożnika.

FOTEL Z PODNÓŻKIEM

Jest świetny, to był bardzo dobry wybór, choć muszę przyznać, że dopiero z podnóżkiem można się na nim wygodnie rozsiąść. Weźcie to pod uwagę, wybierając fotel, nie wszystkie pozwalają na komfortowe siedzenie bez tego dodatku.

NISKIE SZAFKI

Kolejna decyzja, z której jestem bardzo zadowolona. Nie przepadam za typowymi meblościankami, niska zabudowa pozwala zachować fajną przestrzeń, a sporo papierzysk i drobiazgów można w nich zmieścić. Są tak proste i neutralne, że pasują do wszystkiego, co na nich postawię, dają mi możliwość tworzenia dowolnych aranżacji z kwiatów i dekoracji, no i najważniejsze – na wolnej ścianie nad nimi można poszaleć z galerią, a to było moje marzenie od dawna.

GALERIA ŚCIENNA

Minął ponad rok, od kiedy zawiesiliśmy wszystkie te zdjęcia i plakaty i dopiero teraz powoli myślę o jakichś drobnych zmianach – na szczęście więc nie opatrzył mi się ten widok za szybko. To taki znak rozpoznawczy naszego salonu, wciąż uwielbiam klimat, jaki daje.

ROŚLINY

Nic tak nie ociepla i nie ożywia białego wnętrza, nic nie dodaje takiego uroku prostym meblom i stonowanym kolorom, jak zieleń. Kocham te wszystkie moje zielone dzieci, dają mi mnóstwo frajdy, kiedy ładnie rosną, a salon przestał świecić pustkami, kiedy obstawiłam go porządnie doniczkami.

To, co najbardziej przeszło u nas próbę czasu, to meble, które są proste i lekkie, a jednocześnie mają skandynawski smaczek. Oraz dodatki, które ocieplają sporą przestrzeń i dodają życia tej biało-szarej kompozycji: kosze, doniczki, stoliczki, tekstylia. Nasze sofy już niestety wyszły z oferty sfmeble, ale ten sklep jest pełen perełek od skandynawskich marek, mnóstwo tam designerskich mebli i akcesoriów. Jeśli podoba się Wam styl naszego salonu, z pewnością znajdziecie tam coś dla siebie.

W STYLU NASZEGO SALONU W SFMEBLE

1 – doniczki – Bloomingville
2 – stolik – Francodim
3 – fotel – Kare
4 – doniczka wisząca – Madam Stolz
5 – sofa – Kokoon Design
6 – kosz z trawy morskiej – Bloomingville
7 – poduszka – Cosy Living
8 – poduszka – Hubsch
9 – taboret – Bloomingville

Gdybym dziś miała urządzać nasz salon od nowa, z pewnością nie popełniłabym błędów jak ten z jadalnią czy oświetleniem. Myślę, że od początku zadbałabym o większą ilość roślin, koszy i bambusowych dodatków, ponieważ dość długo trwało u nas ocieplanie tego wnętrza – dopiero z nimi stało się naprawdę przytulne. Dziś naprawiamy niektóre z tamtych niedociągnięć, zarówno jeśli chodzi o akcesoria, jak i funkcjonalność – do pełni szczęścia brakuje nam już tylko dużej lampy na środku sufitu i porządnego, grubszego dywanu. Efekty tych zmian już niebawem!

MOJE HITY W SFMEBLE

1 – krzesło rattanowe – Kare Design
2 – różowa narzuta – Bloomingville
3 – zestaw koszy – Madam Stolz
4 – lampa bambusowa – Invicta Interior
5 – dywan – Linie Design
6 – taboret rattanowy – Hubsch
7 – drewniany fotel z podnóżkiem – LaForma
8 – szklany wazon – Bloomingville
9 – dywan – Linie Design

 …

KONKURS!

Z okazji 9-tych urodzin sfmeble mam dla Was niespodziankę – bon o wartości 400 zł do wydania w tym sklepie. Aby wziąć udział, należy w komentarzu do tego wpisu wymienić trzy produkty z sfmeble, które Wam się najbardziej podobają i krótko opisać dlaczego. Komentarze można zamieszczać do piątku, 20-go kwietnia, zwycięzcę ogłoszę w poniedziałek, 23-go.

A w najbliższy weekend można ustrzelić fajne okazje – z okazji urodzin sklepu czekają na Was rabaty i darmowa dostawa. Warto!

ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU

Dziękuję Wam za wszystkie zgłoszenia, ciekawe komentarze, opowieści i inspiracje! Bonem do sfmeble postanowiłam wyróżnić Jolkę – gratulacje!

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

42 komentarze

  • Odpowiedz Justyna 13 kwietnia 2018 at 12:24

    Ja także lubię odwiedzać sfmeble. Od dawna marzę o różowym stoliku pomocniczym Pretty, który służyłby mi na przykład za stojak na doniczkę. Drugim marzeniem jest stolik kawowy Alisma, który idealnie pasowałyby do naszego (już niedługo) nowego salonu w nowym domu. Na koniec wymarzony koszyk Fruit II złoty. Na razie wszystkie te rzeczy są w sferze marzeń, bo pieniążki są potrzebne na inne rzeczy, tak żebyśmy mogli jak najszybciej się przeprowadzić. Dodam, że 20 kwietnia kończę 35 lat 😉 serdecznie pozdrawiam 😘

  • Odpowiedz Ewa 13 kwietnia 2018 at 12:30

    Hej, a co to za kinkiet wisi w miejscu starej biblioteczki? Zmiany na plus. Pozdrawiam:)

  • Odpowiedz Karola 13 kwietnia 2018 at 13:03

    Ja jestem zauroczona krzesłami Kirstie w jadalni, Pozatym uwielbiam biurka minky No i te kosze bambusowe i wiklinowe dla ocieplenia wnętrza . Polka też mam ten dywan i mam ten sam problem ale jestem w nim tak zakochana że nie eyobrażam sobie mojego salonu bez niego. Zastanawiam się tylko czy koże już go jakoś czyściłaś lub prałaś ? 😀

  • Odpowiedz Dominika 13 kwietnia 2018 at 13:28

    O to nasze doswiadzczenia z sfmeble.pl 👍🏻
    BIURKO MINKO szare -To byla milość od pierwszego wejrzenia. Starannie zaprojektowane i pieknie konponujace sie z kazdym wnetrzem. Ponad to idealne dla rodzenstwa , odrabiajcego lekcje w tym samym czasie .
    P.S. Stworzone dla nas.
    FOTEL ANGELS Jest z mami dopiero od 6 miesiecy a juz nie jedno serce skradl, naszych znajomych. Jego modny design idzie w parze z komfortem użytkiwania jest doskonale wyprofilowany .Dodaje naszemu salonowi szyku i elegancji.
    SOFA DENVER
    Nasz salon ma 15m2 dlatego potrzebowalismy PRAWDZIWEJ KROLOWEJ , nowoczesnej o lekkiej formie. Ku naszemu zdziwieniu nie musielismy dlugo szukac , postanowilsmy zaufac Mrs Polka Dots i dzieki jej rekomemdacji dokonalismy bardzo dobrego wyboru. Pozdrawiam 🙈😘

  • Odpowiedz DianaK. 13 kwietnia 2018 at 13:36

    Ohh ja to mam całą listę rzeczy z sfmeble, które uwielbiam. Po 14 latach wynajmowania mieszkania, w końcu pójście „na swoje” stało się realnym planem. Czekamy tylko na papierek z urzędu i zaczynamy budować ciasne, ale własne gniazdko. Do wprowadzenia pewnie co najmniej z rok, ale ja już nawet kilka rzeczy zamówiłam, bo dokłądnie wiem jak ma wyglądać nasz dom 🙂 Pierwszą z nich była lampa podłogowa Work Station I. Biel i drewno to będzie podstawa wyposażenia. A piękna, duża lampa będzie umilać wieczorne posiedzenia w salonie. Na wysokim suficie będziemy mieć drewniane belki, więc wybrałam też lampę, w której będzie widać ich odbicia (lampa wisząca Bola). Trzecim produktem jaki wybieram to stół. Dla mnie to naprawdę coś niesamowitego i chyba żaden inny mebel nie będzie mnie tak cieszył. Nigdy nie miałam stołu…więc wizja jedzenia każdego posiłku wspólnie, wygodnie przy stole to coś cudownego. Stół Scissors spełni też marzenie o pomieszczeniu gości, których będę mogła częstować moimi smakołykami 🙂

  • Odpowiedz Bea 13 kwietnia 2018 at 13:45

    Też mam dwie sofy w salonie, ale czasem mi się wydaje, że na narożniku jednak wygodniej bym się wyciągnęła.

  • Odpowiedz Justyna 13 kwietnia 2018 at 14:18

    Od dawna marzy mi się kącik do czytania: przytulny, funkcjonalny, a przy tym cieszący oko. Codziennie pochłaniam litery, więc na pewno bym z niego korzystała. Aby stworzyć takie miejsce potrzebowałabym wygodnego fotela. Wybór jest trudny, bo i asortyment szeroki, ale zdecydowałabym się Balfour (koniecznie z podnóżkiem!), głównie z racji oparć przy głowie – w razie nagłej drzemki. Wygląda na niezwykle wygodny i jest piękny! Przy fotelu postawiłabym stolik: na kawę i aktualnie czytaną książkę. Zauroczył mnie stolik Craft. Piękne drewno, rozstaw nóżek przypomina te z fotela, ładnie by się komponowały te meble w swoim towarzystwie. Set „czytelniczy” uzupełniłabym o lampę podłogową Rocky. Znów: drewno i metal będą doskonałym uzupełnieniem do kącika czytelnika. Ciepłe światło padające na książkę, kawa na stoliku, ja na wygodnym fotelu okryta ciepłym kocem… Czego chcieć więcej?

    1. https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/fotele/fotel-balfour-jasnoszary.html
    2. https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/stoliki/stolik-kawowy-craft.html
    3. https://www.sfmeble.pl/oswietlenie/lampy-podlogowe/lampa-podlogowa-rocky.html

  • Odpowiedz Agatka 13 kwietnia 2018 at 14:38

    U Nas akurat nawiększy błąd to właśnie sofa na nóżkach… ileż tam się zbiera kurzu, brudu, zabawek! Przy małych dzieciach to koszmar… odkurzam codziennie a i tak jest masakra, wiec w życiu nie kupiłabym już kanapy na nóżkach.

  • Odpowiedz MKS 13 kwietnia 2018 at 15:49

    Staram się, aby mój dom był odzwierciedleniem moich aktualnych wnętrzarskich pasji. Zmieniam, przestawiam, kombinuję – chyba znasz to Polko 🙂 ? Asortyment sfmeble daje szerokie pole to zmian, zarówno tych małych jak i takich większych. Z aktualnej kolekcji wybrałabym:

    Krzesło Gina Bess białe nogi drewniane (https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/jadalnia/krzesla/krzeslo-gina-bess-biale-nogi-drewniane.html) – odświeży kącik jadalniany, a praktyczne obicie spowoduje, że nie będę co chwila dopierać tkaniny po posiłkach dzieciaków 🙂

    Koszyk z uchwytami Seagrass (https://www.sfmeble.pl/ogrod/akcesoria-ogrodowe/dekoracje-ogrodowe/koszyk-z-uchwytami-seagrass-40-cm-naturalnoczarny.html) – koszyków, koszy itp. nigdy dość 🙂 Ujarzmią nadmiarowe poduchy, pledy i dziecięce zabawki znoszone z lubością do salonu 🙂

    Lampa stołowa Work Station biała (https://www.sfmeble.pl/oswietlenie/lampy-stolowe/lampa-stolowa-work-station-biala.html) – doświetliłaby mój kąt do pracy, który wygospodarowałam w salonie TYLKO dla siebie 🙂

  • Odpowiedz @kasia_kate_catherine 13 kwietnia 2018 at 18:30

    Ja to się u siebie jeszcze cały czas urządzam. A już zauważam kilka pomyłek i tych „wtop” których póki co udaje że nie ma. Ot tak o czym głową nie myśli to nie istnieje 😉 Lampa bambusowa podoba mi się bardzo i póki co poszliśmy w kierunku „powieśmy ” cokolwiek a potem wybierzemy … no i tak wisi cały czas ta sama 🙈 Narożnik mamy i o dziwo widzę jego plusy i minusy. Fakt, są goście i jest problem bo jak śledzie w puszce się ściskamy. .. we dwoje jest dobrze bo miejsca starczy … dwie kanapy i przyznam że o tym nie pomyślałam a teraz trochę żałuję. Fotel i siedziska tego nam brakuje bardzo bardzo. Taki fotel z podnozkiem w stylu kto ma fotel i pilota ten rządzi hehe ale serio to marze o takim i żeby zasiąść na nim z dobrą książka. Choć boje się ze będzie walka o „tron” stąd musze mieć też siedziska i pufy 😉 Dywan … bozio jak mi się ten twój podobał … no mega a ty piszesz ze troche nie wypał 🙈🙈 Wszystko co drewniane i wiklinowe no biorę z zamkniętymi oczami. Białe szare tez zresztą 😉 I w ogóle 3 rzeczy wybrać tylko.. no nie ma opcji. Cudownych zmian ci życzę aby teraz już było bez pomyłek.

  • Odpowiedz kajer_bajer 13 kwietnia 2018 at 22:34

    Wzdycham i podziwiam już od dawna: ławka Izzy Inca (kolor, wzór i generalnie odjazdowy charakter) idealnie wpasowałaby się do naszego mieszkania w którym niebawem pojawi się nowy mieszkaniec- Edek (nasz pierwszy bobas). W związku z nowym lokatorem ( ma jeszcze 4 dni żeby wyleźć po dobroci) wiję gniazdo jak szalona i wzdycham również do fotela Lobby w kolorze różowym ( już widzę te cudne chwile karmienia w takim fotelu :D) i koszyków Sofly- cuda które pomieściły by te wszystkie piękne bobaskowe tekstylia <3

    Ahhhh, wybrałabym tam jeszcze tuzin pięknych rzeczy no ale jak trzy to trzy :))

  • Odpowiedz Magda 13 kwietnia 2018 at 23:51

    Hej Dziewczyny. My jesteśmy po remoncie mieszkania. W miejscu gdzie kiedyś stał stół, chcemy teraz zrobić strefę chillout. Jest to idealne miejsce, w wykuszu, pięknie oświetlone do południa a potem w lekkim półcieniu. Już brzmi jak chillout co? 😉 Tylko odpowiedniego fotela znaleźć nie możemy. Pewnego razu w Porcie Łódź wracając na parking w witrynie sklepu z farbami stał TEN fotel. Wyszukałam go na sfmeble własnie i do dziś czekam na promocję 😉 Chodzi o https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/fotele/fotel-balfour-petrol.htm. Mmmmm. A. Miały być trzy meble tak? Więc jeszcze szukamy fotela… I… Mówiłam już że szukamy fotela? 😀
    Serdeczności. Magda

  • Odpowiedz Kinga 14 kwietnia 2018 at 00:43

    Hej.Sprawa dotyczy zwijajacego sie dywanu-jest taka specjalna mata antyposlizgowa, specjalna do dywanow.Mieszkam w Kanadzie i tutaj jest to bardzo popularny ruch-by przy takich dywanach-slizgaczach zaopatrzyc sie w takie cos:)
    Mam nadzieje,ze znajdziesz to w Polsce,bo dywan jest wart zostawienia.Pozdrawiam-stala czytelniczka

  • Odpowiedz Sylwia B 14 kwietnia 2018 at 08:35

    Oj polko!
    Przez Ciebie idzie zwariować, od bardzo dawna podobały mi się takie bambusowe klosze w Ikei ,ale jakoś wewnętrznie czułam, że nie do mnie ten produkt.
    Lubie stałe formy, proste nawet roślinki szukam takie, które jak najmniej się rozrastają wszerz taki świr total ze mnie.
    Ale teraz już przeszłą się miarka….zaraziłaś mnie szklanką kulą z pokoju dziennego, a że jestem teraz na etapie przeprowadzki i tworze sobie takie pliki z dodatkami do wnętrz.
    Wynalazłam sobie ładną biała kule szklana cud, miód zrobiłam zrzut , zrobiłam sobie taki plik zatytułowałam pokoj dzienny wszystko do Siebie pasuje, a tu widzę zmiany , widzę konkurs, widzę sfmeble Skandynawia ŻARÓWKA zabłysła nad moja głowa!!!
    Myślę, a co tam spróbuje coś wypocę parę zdań, ale najgorsze czekało tuż za kolejną otwartą kartą pod która krył się link do sklepu sfmeble , pierwsze spostrzeżenie zakładka LAMPY wchodze, patrze i ku mojemu zdziwieniu widze KULA kolor szampański IDEAŁ do pokoju córki.
    https://www.sfmeble.pl/oswietlenie/lampy-wiszace/lampa-wiszaca-marco-szampanska.html
    i CO TERAZ kolejne przemyślenie … zasugerować sie Pania Polką i do pokoju dziennego zawiesić też bambusa, a z tą kula szklaną przejść do pokoju córki TAK JAK ZROBIŁA POLKA ! ! !

    Tu kolejnemu zdziwieniu zakochałam się w
    https://www.sfmeble.pl/product/search_products.html?category_id=&query=kinkiet+simple+z%C5%82oty jest to dodatek, który jak wstrzelił się idealnie został stworzony do mojego, nowego i długiego korytarza, w którym ma być wieszak złoty z IKEI i ten kinkiet <3 LOVEeee
    Ten kosz metalowy to coś co podpatrzyłam u Polki i po prostu chce to też mieć.
    https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/stoliki/stolik-storage-ii-37×43-cm-niebieski.html

  • Odpowiedz Ala 14 kwietnia 2018 at 11:32

    Mój salon od kilku lat pomalutku staram się odnowić 🙂 i krzyczy już do mnie nasz żyrandol, ktory w tym roku razem ze mną bedzie obchodził 30 urodziny 🙂 myślę że z godnoscią zastąpilaby go wisząca lampa Triangle I czarna…. A do tego dywan cozy szary…hmmm bylaby to para idealna 🙂 A na scianie pojawilaby się dekoracja ścienna Mantra Love a salon dokonalby swej metamorfozy na 100%

  • Odpowiedz Magda Misztal 14 kwietnia 2018 at 11:35

    Przepiękna metamorfoza, jestem z Wami na biężąco i teraz salon wygląda obłędnie, zielono, naturalnie, skandynawsko i nadal pastelowo co odrazu mnie się kojarzy z Wami. Aż chce się w nim usiąść i odpoczywać. SFMEBLE uwielbiam za meble i dodatki zgodne w obowiązującymi trendami, zawsze znajdę coś dla siebie. Od roku urządzamy dom i dobieram wszystkie meble oraz dodatki bardzo starannie i przemyślane. Dom to miejsce gdzie spędzamy najwięcej czasu i chcemy by był w moim odczuciu spełnieniem marzeń. Dom jest dla mnie miejscem gdzie mogę być naprawdę szczęśliwa, to w nim czuję się bezpieczna i spełniona .Mogę śmiać się i płakać, bawić z synkiem, spędzać romantyczne wieczory z męże ale przede wszystkim być sobą. Ale zmierzając do zadania konkursowego. To co mnie najbardziej zachwyciło i na co poluje od dawna jest Fotel bujany Travers ciemnoszary. Idealnie pasuje do moje salonu, już mam nawet wydzielone na niego miejsce pod kominkiem. Mogłabym w koncu czytać ulubione książki bującą sie i odlatując w inną rzeczywiwtość. Od dawna także poszukuję lampy idealnej do naszego salonu nad stół.W domu cały czas jest cos do zrobienia i robimy jedno kosztem drugiego. Wiadomo dom to studnia bez dna. Zatem w salonie lampy brak. A z pewnością cudnie by tutaj wyglądala Lampa wisząca Pole- daje dużo światła i stwarza niepowtarzlny klimat. Do pokoju synka poszukuję elementów z kaktusami, bo oboje zapałaliliśmy milością do tej rośliny. Zarówno kolekcjonujemy kaktusy żywe jak i wszelakie figurki, plakaty, skarbonki, pościel z elementami kaktusowymi. Synek wybrał sobie tym razme talerz i kubeczek jade z kaktusem, za to ja chętnie przygararnęłabym taki zestaw z elemantami palm. Nasze sobotnie śniadanko które razem przyrządzamy byłyby o niebo przyjemniejsze. Pankejki, gofry, salatki czy nawet zwykłe kanapki smakowałyby lepiej.
    Jestem niepoprawną zwolenniczką zielonego domu, w dużą ilością kwiatów, aktualnie monstery to moja największa miłość. Podobnie jak u Ciebie właśnie one grają w salonie pierwsze skrzypce. Jesteś moją inspiracją w wielu kwestiach. Zaglądam i oczy same się śmieją czytając co u Was nowego. Do koeljnego wpisu, czy insta story. Piona:-)

  • Odpowiedz Anka 14 kwietnia 2018 at 11:41

    Moje mieszkanie to przedmiot mojej frustracji. Codziennie mój syn organizuje armagedon. Nie mam już siły sprzątać ale też nie mam miejsca na odpoczynek. Plan jest taki: wydzielony dla destruktora własny pokój z dużej kuchni a my przydzielamy nasz przepięknym drewnianym parawanem na cześć wypoczynkowa i sypialniana. Już widzę siebie na pięknej i surowej sofie Havana. Na stoliku Storage, którego miętowy kolor mnie ujął stoi kawa, której nie zrzuci lecący nad głową Batman tudzież inny Super Hero. Z kosza Seagrass wyciągam kocyk żeby się przykryć i nie ma tam.lego i pluszakow. Trza działać marzenia się spełniają 😊

  • Odpowiedz Salusiowo.blogspot.com 14 kwietnia 2018 at 22:05

    Bardzo podoba mi się stół… Ja wciąż szukam swojego idealnego do salonu. Pozdrawiam

  • Odpowiedz Ula 15 kwietnia 2018 at 12:19

    Właśnie kupiliśmy dom. To spełnienie naszych marzeń o miejscu do życia w spokoju, z dala od centrum, a jednak wciąż w mieście. Z centrum miasta będzie nam brakować widoku i wnętrz pięknych modernistycznych kamienic i trochę tego klimatu chcielibyśmy przemycić do wnętrza domu. Wszystko będzie super proste i skromne, a meble i dodatki mają być ukłonem w stronę „mid-century”.
    1. Nigdy nie lubiłam „stolików kawowych”. Ale ten chyba bym polubiła https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/stoliki/stolik-noble-38-cm-szary-marmur.html

    2. Całe dorosłe życie uznawałam jeden kolor mebli tapicerowanych. Szary. Od kiedy w moim życiu jest lepiej, zaczęłam nosić kolorowe ubrania i zauważać kolorowe meble. Oto ideał sofy https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/sofy-i-narozniki/sofa-gamble.html

    3. W obecnym mieszkaniu 1.5 roku mieszkaliśmy z gołymi żarówkami. W domu pewnie też tak będzie, a tu piękna inspiracja 😉 https://www.sfmeble.pl/oswietlenie/lampy-wiszace/lampa-wiszaca-27x32cm-mosiezna.html

  • Odpowiedz Martyna W. 15 kwietnia 2018 at 22:30

    Fatalnie wyszło. Wśród ogromu wybarwień i faktur dopadło mnie zamroczenie totalne i do sypialni zakupiłam sobie łóżko, szafę i komodę – wszystko w kolorze CZARNYM. Coś ewidentnie nie poszło zgodnie z planem i tym sposobem od lat majaczy mi się ta czarna sypialnia. Jakby to powiedzieć… Czarno to widzę… Jakże cudnie byłoby to zamienić na jakże piękne w swej prostocie łóżko Lydia w przyjaznym dla oka i modnym szarym kolorze. Jakże miło byłoby usiąść przy aż błyszczącej tak bielusieńkiej toaletce Milano. A i książki by zyskały gdybym mogła je odłożyć na szafkę nocną Manhattan zamiast tworzenia małej biblioteki na podłodze. No ale cóż wszystko przede mną…

  • Odpowiedz Gocha😀 15 kwietnia 2018 at 23:11

    Już coraz bliżej odbioru naszego mieszkania :). Z jednej strony trochę boję się przeprowadzki, z drugiej zaś cieszę się na nowe mieszkanie. Jeszcze mam chwilę na ostateczne decyzje, dlatego cały czas się zastanawiam, robię sobie wizualizacje i poszukuję odpowiednich rozwiązań.Fotel uszak Kare oczywiście z podnóżkiem genialny:) marzę aby po pracy zatopić się w wygodnym fotelu z książką w ręku, a w takim ładnym to jeszcze większa przyjemność 🙂 Kolejnym faworytem jest stół Madera drewniany nowoczesny, stół w stylu skandynawskim do niewielkiej kuchni lub jadalni. ….. Tak potężna dawka naturalnego piękna sprawia, że wnętrza są ciepłe, harmonijne i ponadczasowe …no i lampa wisząca Factory ponadczasowy klasyk ehhh i można tak wymieniać bez końca,a pomysły mnożą się z minuty na minutę i jak tu żyć aby nie zbzikować.

  • Odpowiedz Czakos 16 kwietnia 2018 at 10:16

    Galeria ścienna naprawdę udana 🙂 Przykuwa oko!

  • Odpowiedz Karolina 16 kwietnia 2018 at 16:12

    Wraz z narzeczonym jesteśmy na etapie urządzania naszego nowego (własnego!) mieszkanka, dlatego z ofertą sfmeble jestem na bieżąco – wymienić jedynie 3 rzeczy to prawdziwe wyzwanie 🙂
    1. Przede wszystkim, wygodny fotel. Marzy mi się wiszący, a ten ze srebrnymi elementami zrobiłby nam całe wnętrze: https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/fotele/fotel-wiszacy-la-jolla-srebrnoczarny.html
    2. Obok fotela koniecznie musi stać zgrabny stolik, by móc odłożyć filiżankę kawy lub zielonej herbaty, a także ulubioną książkę : https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/stoliki/stolik-noble-38-cm-szary-marmur.html
    3. I do pełni szczęścia brakuję tylko koca. Nieważne czy zima czy lato (tak jestem zmarzluchem), miły koc na kolanach zawsze wskazany 🙂 Ten dodatkowo ma przepiękny nadruk: https://www.sfmeble.pl/akcesoria/akcesoria-do-sypialni/koce-i-narzuty/koc-text-ii.html

    Ah i muszę skończyć wymienianie, a przydałaby się jeszcze lampa podłogowa…. wiadomo, wieczory są najlepsze 🙂 Pozdrawiam ciepło z Krakowa 🙂

  • Odpowiedz Justynaaa 17 kwietnia 2018 at 00:02

    Tyle pięknych rzeczy! Tyle stylów, które oddają człowieka prawdziwą duszę…
    Sfmeble nie raz już sprawdziły sie w naszych wnętrzach ale do przyjaznych ludzi miło sie wraca 🙂 wybierając moje wymarzone trzy typy oczywiście kierowałam sie dobrej całej rodziny – co z dwujką małych dzieci nabiera całkiem innego znaczenia 🙂
    1) niepodważalnie, stolik kawowy miami gardens – widze go oczami wyobraźni obok naszego „uszaka”, na którym stoi moja kawusia i dobra lektura. Ha! na tej wysokości małe rączki mi nie groźne! Może nawet cichaczem przemyce kawałek czekolady.
    2) no love na maksa!!!! Pufa Rialto II cimnoniebieska bedzie moja prędzej czy późnej. Muszę zaznać tego luksusu 👸 Jak u królowej !
    3) długo sie zastanawiałam, Kare design kocham od zawsze, i choć tak wiele jest pięknych przedmiotów to wiernie pozostaje przy tej marce! Za jakość, za wykonanie i design. Każda z ich komód jest niesamowita…jeden dom to przy nich za mało. Tak więc Vienna I podbiła moje serce i dusze.
    Najważniejsze, że te wszystkie cudowności mogłabym dzielić z tymi, których kocham ❤️

  • Odpowiedz Jola 17 kwietnia 2018 at 14:14

    Nigdy nie miałam talentu i nie czułam się na siłach by podjąć się zadania jakim jest urządzanie mieszkania. Konieczność podejmowania decyzji począwszy od wyboru koloru ścian, na wyborze mebli skończywszy napawa mnie stresem i wręcz paraliżuje. Ale nadszedł ten moment. Urządzam własne mieszkanie. Któregoś poranka pomyślałam: a dlaczego nie zamienić tego „przykrego” w moim odczuciu obowiązku w coś naprawdę fajnego, w ciekawą przygodę, która pozwoli mi powoli i z przyjemnością stworzyć mój własny dom, miejsce w którym będę się dobrze czuła, gdzie znajdę spokój i ukojenie, gdzie każdy przedmiot , który się w nim znajdzie będzie miał swoje-moje uzasadnienie.
    Twojego bloga czytam od jakiegoś czasu. Musze przyznać, że jest dla mnie inspiracją na wielu płaszczyznach, kulinarnych, modowych, kosmetycznych… Uwielbiam też patrzeć na Twój dom. Obserwowałam jak on się zmieniał. Nie sądziłam, że można jeszcze lepiej, jeszcze ładniej i jeszcze bardziej funkcjonalnie. Szczerze Ci Twojego domu zazdroszczę. Ale z drugiej strony wiem, że taką szansę mam teraz ja. Ja spełniam teraz marzenie o takim moim PIĘKNYM miejscu.
    Dziękuję Ci za SFmeble. Wcześniej się na nich nie natknęłam. Dobrze, że teraz.
    Chcę skorzystać z Twojej rady, że kanapy na nóżkach to jest to. Zgadzam się z tym. Moje mieszkanie jest małe, dlatego narożnik na drewnianych nóżkach utrzyma w pomieszczeniu poczucie lekkości. Upatrzyłam ten: https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/sofy-i-narozniki/narozniki/naroznik-sunderland-prawy-szary.html. Jest piękny, wygodny, jednocześnie bardzo zgrabny.
    Dopełnieniem miejsca do siedzenia byłby fotel. Ten mnie zauroczył : https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/fotele/fotel-knut-patchwork.html . Nadałby salonowi przytulności oraz koloru, który doskonale komponuje się z szarością i bielą – a te będą dominowały w moim mieszkaniu. „Zmiękczyłby” przestrzeń. Jest jednocześnie wygodny, z wysokim oparciem, na drewnianych nogach (tak jak kanapa). Chciałoby się od razu w nim usiąść, umościć pod kocem z książką i kubkiem kakao. I tu jest ostatni brakujący element mojej układanki: https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/stoliki/stolik-kawowy-scandinavia-okragly-szarodebowy.html. Piękny On!! Już widzę oczami wyobraźni jak pięknie będzie się prezentował obok fotela. Zgrabny, stylowy i utrzymany w mojej kolorystyce. 🙂
    Mogłabym tak jeszcze pisać i pisać… bo w sposób naturalny (o dziwo) urządzanie mojego mieszkania stało się bardzo przyjemnym zajęciem. Mam jeszcze kilka typów, które sobie upatrzyłam. Lampę, miękkie koce, szafki rtv. Będzie pięknie! Mówię Ci!!! 🙂

  • Odpowiedz Kinga 17 kwietnia 2018 at 18:40

    O jaaaa ! Właśnie jesteśmy na etapie urządzania naszego gniazdka! Super mi się przydał ten post <3
    Szczerze mówiąc to ciężko wytypować 3 rzeczy ze sklepu sfmeble, podoba mi się prawie wszystko tam! Jedyne meble jakie mamy teraz w mieszkaniu to łóżko, więc typowałam częściowo pod sypialnię, żeby nie spędzić całej nocy w internecie 😛
    Lampa – ciekawy akcent, bardzo ładnie rozchodzi się przez nią światło, mamy ciemnozielone butelkowe ściany w sypialni, a oparcie łóżka (czy ta część mebla ma jakąś fachową nazwę?) w kolorze czarnym, tak więc jakoś wpadła mi w oko ta wisząca lampka:
    https://www.sfmeble.pl/oswietlenie/lampy-wiszace/lampa-wiszaca-triangle-i-czarna-30cm.html
    Trochę przeciwstawiamy się wszechobecnym trendom szarości, ale to nam ma się dobrze mieszkać w mieszkaniu! Nasza sypialnia może być "ciężka" w odczuciu innych osób, ale zawsze marzyłam o butelkowej zieleni, a spróbujemy ją rozświetlić dodatkami, takimi jak np. to lustro:
    https://www.sfmeble.pl/akcesoria/akcesoria-do-salonu/lustra/lustro-casino-ii-brass.html
    piękne retro, idealnie dopasowałoby się do ciemnej zieleni i czarnych dodatków, a która z dziewczyn nie marzła o takim stojącym lustrze (bo ja całe moje na razie krótkie życie!).
    Najbardziej przepadłam jednak jak zobaczyłam ten fotel: https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/fotele/fotel-trapezium-turkusowy.html
    jest drogi, idealnie turkusowy i taki jak… muszelka! Wskoczyłabym na niego i czytała książki w salonie, w wyobraźni siedząc na rajskiej plaży! Świetna forma, zaskakująca, zwłaszcza, że najwięcej teraz minimalistycznych kanciastych kanap, sof i foteli, a tu taka perełka!
    Dziękuję Ci za polecenie tego sklepu! Bardzo fajne meble i dodatki, takie nietuzinkowe <3 Choć nie na wszystko mnie tam stać (np. piękny muszelkowy fotel) w końcu znalazłam lampkę marzeń 🙂

  • Odpowiedz Jolka 17 kwietnia 2018 at 19:22

    Przyglądam się tym meblom, lampom, kocykom i poduchom i nie wiem, ale chyba coś ze mną jest nie tak. Czuję się jak dzieciak w cukierni. Co tam dzieciak, czuję się jak ja, jak baba w cukierni. Nie najmłodsza już wszak, a więc taka co względy fason powinna trzymać i godność przynajmniej elementarną zachowywać w kontekście kontemplacji kanapy, tudzież wazonu. Ja tymczasem patrzę i patrzę i wzdycham do tych drewnianych nóżek, miękkich dywanów i frędzli i ślinię się na ich widok jak na widok pączków i bez i serniczków co najmniej. I nie, wcale nie uważam, że to efekt deficytu węglowodanów i cukrów prostych, które z uwagi na rozmiar pewnych strategicznych obszarów ograniczam od tygodnia. Niemożliwe przecież, żeby dieta tak mocno rujnowała psychikę. Pozwolisz, że przechodząc do konkursowego zadania przyjmę jednakowoż tak drogą mi aktualnie spożywczą nomenklaturę. Jak przystało na babę w cukierni, która na dodatek jest MATKĄ, zanim sama rzucę się na rurkę z kremem, wybiorę najpierw po jakimś solidnym pączku dla potomstwa. Jakie to typowe. Z całego sortymentu wybrałabym takie cukierki:
    1) do pokoju córki, która dorasta (za szybko) piękne lustro Grip Round, bo w końcu każda kobieta musi od czasu do czasu przejrzeć się również we własnych oczach;
    https://www.sfmeble.pl/akcesoria/akcesoria-do-salonu/lustra/lustra-wiszace/lustro-grip-round.html
    2) do pokoju syna – kolejnego jak podejrzewam, wcielenia boskiego Picasso przepiękne, szare biurko, które zapewne uwaliłby wprawdzie w sekundę świecówkami, ale coś czuję, ze pucowałabym je z namaszczeniem;
    https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/biuro/biurka-i-sekretarzyki/biurko-basic-120×50-cm-szare-nogi-bukowe.html
    3) i wreszcie zasłużona rurka z kremem, ptyś, wuzetka i wisienka na torcie coś dla mnie (i dla starego przy okazji niech ma) zgrabna, lekka i powabna sofa – bardot w jedynym słusznym kolorze. No apetyczna bardzo 🙂
    https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/sofy-i-narozniki/sofa-bardot.html

  • Odpowiedz Joanna 18 kwietnia 2018 at 09:07

    My się właśnie przeprowadziliśmy do nowego domu i brakuje mi masy dodatków szczególnie do jadalni. Najbardziej podobała mi się lampa wisząca Ball pojemniki flopp i ten piękny jasny chlebak. Cudnie byłoby mieć je w jadalni. Ale małymi kroczkami i w końcu się urzadzimy. Super post wiem już jakich błędów nie popełniać pozdrawiam Joanna

  • Odpowiedz Małgosia 18 kwietnia 2018 at 12:10

    Choruje na okrągły stolik ze złotymi nogami i marmurowym blatem z sfmeble, jak wygram to właśnie go kupię, ostatnio zmieniliśmy kanapę w salonie i ten stolik byłby tu idealny, druga rzecz która najbardziej mi się podoba (oczywiście podoba mi się wiele rzeczy ale wymieniam te które dopełniły by nasze wnętrze), drugie miejsce lampa wisząca long glass transparentna, trzecie miejsce bezapelacyjnie fotel wiszący bujawka, idealny do sesji foto, na letni wieczór z dobrą książką lub z przyjaciółmi i lampką wina

  • Odpowiedz Iwona 18 kwietnia 2018 at 12:45

    Dzień dobry, piękny ma Pani salon i mam nadzieję, że całej rodzinie świetnie się w nim wypoczywa. Chciałabym zapytać o czarny organizer nad stołem, gdzie można kupić coś takiego? Szukam czegoś w tym stylu, ale jeszcze żadem nie zwrócił mojej uwagi tak jak ten.

  • Odpowiedz Monika 18 kwietnia 2018 at 13:28

    Może zacznę od tego, że od zawsze marzyłam, żeby zostać prawniczką. Marzenie to udało mi się zrealizować. Obecnie jestem w trakcie realizowania kolejnego marzenia czyli remontu mojego domu. Planuję urządzić dla siebie kąt, w którym będę mogła spokojnie popracować i zebrać w jedno miejsce wszystkie kodeksy i prawnicze książki, które już nie zmieściły się w biblioteczce stojącej w salonie. Chciałabym połączyć w jednym miejscu styl Ally McBeal i gabinetów z serialu ”The Suits”, a przy tym dodać do tego mój ukochany styl skandynawski. Jeszcze nie wiem co wyjdzie z tej mieszkanki stylów… ale na bieżąco śledzę Pani bloga, czerpię garściami inspiracje, które zamierzam wykorzystać także w moim pokoju przeznaczonym do pracy. Z pewnością w urządzaniu pomoże mi też sklep SFmeble, bo nieraz znalazłam tam perełki, które do dziś stoją w moim domu. Oczami wyobraźni widzę jak pięknie wyglądałoby biurko Flow z białymi nogami w połączeniu z regałem London. Kompozycję dopełniłaby lampa stołowa Play biała. W tak urządzonym gabinecie pisanie pozwów rozwodowych byłoby przyjemnością 😉 Życzę miłego dnia Pani – jak już zdążyłam zauważyć także marzycielce konsekwentnie realizującej swoje małe i duże marzenia!

  • Odpowiedz Olga 18 kwietnia 2018 at 16:14

    Jestem na etapie zmian na balkonie fotel ratanowy lampa i ten mały stoliczek to moje marzenie 😊
    Dlaczego wybieram te 3 rzeczy. ..
    Nie dlatego że są modne mam bardzo duży syntement moja babcia miała mieszkanie w kamienicy i tam pamiętam taka piękna lampę ratanową super ze takie rzeczy powracają ❤❤❤❤

  • Odpowiedz Karina 18 kwietnia 2018 at 16:49

    Moim marzeniem zdecydowanie jest fotel Akit cudny wprowadziłby klimat boho, który absolutnie mnie teraz kręci, do tego stolik Pure Nature i mam komplet idealny, no i biurko dla mojego 6 latka Kids Basic bo zerówka tuż tuż 😉 Pozdrawiam ciepło.

  • Odpowiedz Marta 18 kwietnia 2018 at 19:16

    Sfmeble 9 urodzimy świętuje- czego ogromnie gratuluję ❤My z mężem też dziewiątkę świętujemy- na zawsze razem będziemy❤Z tej okazji zaraz z rana wypijemy łyk szampana.🍾 Kieliszeczki się przydają🍸🍸, a nastroju świece w latarence dodają. Kwiatka kochany daruje , który do wazonika powędruje. 🌷 Sfmeble wszystko posiada co przyjemności nam zawsze nada. 1) Zestaw 2 kieliszków do szampana La Perla zieleń 2) Latarenka Smoky M 3) Wazon Anner zielony

  • Odpowiedz NataliaZ 19 kwietnia 2018 at 08:04

    Z wypiekami na twarzy śledziłam Twoje poczynania (śmiałe! ;)) w nowym salonie a potem nie raz, nie dwa zajrzałam na sfmeble, by zerknąć na wyprawkę, która przydałaby się w moim domu. A zerknięcia te robiły się coraz częstsze wraz ze zbliżająca się przeprowadzką 🙂 teraz jesteśmy już na nowym, więc z przyjemnością powróciłam na sfmeble, by upewnić się, że jednak są tam meble absolutnie niezbędne, które zapewnią mi spokój ducha (bo wreszcie będzie pięknie i pochowałam wszystkie bambetle wciąż budzące przerażenie, gdy napotka na nie mój wzrok). Zatem podaję moje trzy typy wraz z krótkim wyjaśnieniem: – moja najstarsza córka wreszcie doczekała się swojego pokoju(właściwie to dla niej zmieniliśmy mieszkanie na większe, ale za to dalej od wszystkich stałych punktów w naszym życiu, takich jak praca czy szkoła/przedszkole). No więc ma ten swój własny kącik a ja staję na głowie, by miała tam chillroom/workspace/i co tam dusza jeszcze zapragnie. I właśnie dla niej wybrałam biurko basic w kolorze pudrowego różu. Idąc dalej, w stronę salonu: stół. Jako pięcioosobowa rodzina, uwielbiająca wspólne posiłki jesteśmy przekonani, ze fajny, duży stół to absolutny must-have. A jeszcze gdyby się rozkładał, jak Stół Oakland III to w ogóle byłby szał. I ostatnia uciecha dla duszy mej to komoda. W każde miejsce, w którym zamierzamy się osiedlić podąża za nami krok w krok, jak cień, stara komoda mojego męża. Wiesz, taka ciemnobrązowa, klasyka PRL. Lubię ją, nie powiem, porusza jakąś strunę drzemiącej we mnie lubości do eklektyzmu, ale nie oszukujmy się, jest to mebel raczej intensywnie zaznaczający swoją obecność, taki meblowy ekstrawertyk, rzekłabym. No więc myślę, że przydałaby mu się jakaś spokojna siostra, wyważona, skromna, nienarzucająca swojej obecności tak głośno jak pan klasyk. I za taką siostrę zdecydowanie mogłaby robić komoda Bergen biała. Wybacz, Polko, całą tyradę, ale temat wnętrz jakoś niebezpiecznie oddziałuje na moją wenę. Wszystkiego dobrego!
    https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/jadalnia/stoly/stol-oakland-iii.html
    https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/salon/komody/komoda-bergen-biala-nogi-drewniane-150×71-5-cm.html
    https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/biuro/biurka-i-sekretarzyki/biurko-basic-plus-120×50-cm-brudny-roz-nogi-bukowe.html

  • Odpowiedz Marta W. 19 kwietnia 2018 at 08:32

    Ehh… Stół mi się marzy. Taki piękny, drewniany. Nie to co moja aktualna popierdolka. Marzy mi się aby nikogo przy tym stole nie brakło. Do tego chlebak Vintage Copper, gdzie czeka upieczony domowy chleb. Pachnie w całym domu. Miłością głównie. Małe 9letnie ręce sięgają po niego, duże spracowane, chore i starsze o 70lat – także. I choć wiem, że już długo razem przy tym stole i w tym składzie nie posiedzimy-to cieszę się jak małe dziecko na każdą wspólna chwilę..
    Tak. Zdecydowanie ten stół i ten chlebak. Nic mi więcej nie potrzeba.
    Pozdr
    M.

    • Odpowiedz Marta W. 19 kwietnia 2018 at 08:40

      Aaa! I rzecz trzecia:pudełko Live Laugh Love, żeby było gdzie trzymać zdjęcia. Rozmawiać o smakach, zapachami, wspomnieniach. Kojarzysz Polkowice bajkę Coco? Myślę, że przy tym stole, z tym pudełkiem – da się pamiętać. Pamięć jest najważniejsza przecież prawda? Dzięki niej miłość jest zawsze obok.
      Przepraszam za edit. taki z bomby

  • Odpowiedz matka mężatka 19 kwietnia 2018 at 14:52

    Na przekór skandynawskim szarościom wybrałabym:

    1. boską morską witrynę wprowadzającą kolor i życie do wnętrza:
    https://www.sfmeble.pl/pomieszczenia/jadalnia/witryny-i-kredensy/witryna-avon-drewnianoniebieska-1.html

    2. słoneczne lustro w drewnie:
    https://www.sfmeble.pl/akcesoria/akcesoria-do-salonu/lustra/lustro-legno-58cm-drewniane.html

    3. niebanalny obraz pływającego misia w energetycznych kolorach:
    https://www.sfmeble.pl/akcesoria/akcesoria-do-salonu/obrazy/obraz-swimming-bear-80x120cm.html

    Wszystkie te rzeczy są trochę na przekór moim zasadom urządzania mieszkań w stonowanych kolorach i za pomocą klasycznych mebli, tak aby nie znudziły nam się zbyt szybko. Jednak takie dodatki potrafią całkowicie przekształcić szare wnętrze w jednej chwili, a gdy nam się”przejedzą” możemy je łatwo zastąpić innymi.

    Pozdrawiam, matka mężatka

  • Odpowiedz Ania 19 kwietnia 2018 at 18:06

    Dom to miejsce odpoczynku, przemyśleń i zapisywania się wspaniałych wspomień. Dla mnie ważny jest każdy detal, każdy element choćby poduszka, kwiatek w doniczce czy pufa na podłodze w odpowiednim miejscu. To nie obsesja ale mój styl bycia, lubię otaczać się ładnymi rzeczmi 🙂 W swoim mieszkaniu nie mam jeszcze nic z SMmeble ale mam nadzieję, że to się szybko zmieni. Pierwszą rzeczą jaka bardzo mi sie spodoba jest lampa podłogowa Job szara, w salonie brakuje nam takiej lampy. Idealnie pasowałaby przy regale z książkami i wygodnym fotelu uszaku. Kiedy Tola zasypia wtedy jest to moje ulubione miejsce z książką lub lamptopem w dłoni. Druga rzeczą byłaby poszewka na poduszkę Chenille 35×70 biało- czarna, taka zwykła ale zarazem niezwykła. Trzecią rzeczą która mnie urzekła to wazon Jar transparentny- prosty i stylowy. Wazonów nigdy za wiele. Kwiaty niezwykle ocieplają mieszkanie, dodają mu uroku 🙂
    ______
    1. https://www.sfmeble.pl/oswietlenie/lampy-podlogowe/lampa-podlogowa-job-szara.html
    2. https://www.sfmeble.pl/akcesoria/akcesoria-do-salonu/poduszki-dekoracyjne/poszewki-dekoracyjne/poszewka-na-poduszke-chenille-35×70-bialoczarna.html
    3. https://www.sfmeble.pl/akcesoria/akcesoria-do-salonu/wazony/wazon-jar-transparentny-16-5cm.html

    pozdrawiam,
    Ania 🙂

  • Odpowiedz jessica 20 kwietnia 2018 at 12:37

    Hej Polko, dzisiaj dzięki tobie odkryłam ten sklep. Kilka razy już przewijała mi się ta nazwa, ale dopiero teraz tak naprawdę zajrzałam na stronę. Na pewno będę do niej wracać, bo otoczona wszechobecnym asortymentem z Ikea potrzebuje czegoś świeżego, oryginalnego i mniej pospolitego 😕
    1. Krzesło Donna Porgy szare nogi złote – odkąd rok temu sprzedałam swoje krzesło do biurka (celem kupienia nowego) nie mam na czym przy nim siedzieć, bo żadne krzesła mi się nie podobają 😂 Ubzdurałam sobie, że nowe MUSI mieć złote nogi no i… w końcu znalazłam! 🙈 żałuję, że dopiero teraz haha!
    2. Lampa stołowa Versa jasnoróżowa – do nowych złotych nóg nowego krzesła musi pasować lampka biurkowa 💃🏻 Ta którą mam obecnie jest cała srebrna. Zdecydowanie nie dam rady patrzeć na takie połączenie 😂 Lampa Versa ma delikatny złoty akcent i piękny odcień różu. Pasowałaby idealnie 🤤
    3. Gazetnik Ścienny Loge (3/Set) – nigdy nie polubię tych pionowych stojaków na zeszyty/książki, które stawia sie na biurku. Odstają od tej ściany jakoś nieestetycznie, nie są ładne a do tego zbierają się tam niepotrzebne drobiazgi i kurz 😝Taki wiszący nad biurkiem uchwyt na zeszyty wygląda dużo lepiej, najważniejsze papiery mamy pod ręką a oprócz tego jest ciekawą dekoracją 😀

    Odchodząc od tematu konkursu, twój salon zdecydowanie zmienił się na lepsze, ma więcej charakteru 😎 a co do miejsca na stół, wcale się nie dziwię, że zadecydowaliście na początku żeby stół stał pod ścianą. To miejsce wydawało się być idealne, jakby deweloper założył, że tam jest na niego miejsce 😂 Ale wiadomo, jak yin yang się nie zgadza to za nic się tego nie da przeżyć 😂💃🏻

  • Odpowiedz Aina 10 maja 2018 at 13:27

    mogłabym zamieszkać w Twoim mieszkaniu chociażby zaraz! 😀 jest idealne i takie plastyczne…dla ludzi, którzy lubią przestawiać meble co tydzień to idealny układ 😀 meega!!!!!!

  • Odpowiedz scandicsofa.pl 14 maja 2018 at 12:49

    Ciekawe wnętrze, można by jeszcze dołożyć jakieś dodatki w jakimś bardzo intensywnym kolorze.

  • Zostaw coś po sobie