26
Dzieciaki

idealny wariant plażowania

Wyższość jeziora nad morzem jest dla mnie bezdyskusyjna. Począwszy od temperatury wody w naszym klimacie, poprzez inne jej walory, takie jak: spokój tafli, zapach, obecność przybrzeżnej roślinności. Pływanie w jeziorze to dla mnie jedna z największych przyjemności w życiu, serio. Ulubione moje okoliczności to: wieczór, gładka powierzchnia wody, a w niej odbicie różowego nieba o zachodzie, unoszące się nad wodą chmary malutkich, rozświetlonych wieczornym słońcem muszek, cisza, przerywana co najwyżej popiskującymi w oddali żurawiami.

Zrobiłam to, kompletnie zaskoczona rewelacyjną temperaturą wody w jeziorze, nieprzygotowana do kąpieli, więc w tiszercie męża, ale wskoczyłam w miniony weekend, w upalny wieczór, do takiej właśnie pachnącej zielenią, gładkiej wody. Kryta żabka na środek jeziora, bo bez zmoczenia twarzy to nie kąpiel. Katharsis niemal, coś wspaniałego. Wprawdzie oprócz żurawi popiskiwało także na brzegu stado pacholąt, uniemożliwiając doświadczenie całkowitej harmonii z naturą, ale uznałam, że to wszak fragment przyrody, jak by nie patrzeć.

Dzieci na wczasach to zawsze pewien kłopot i niezręczność taka, że oto człowiek przyjechał odpocząć, a te nie kumają zasad jakoś i wciąż obijają sobie kolana, kiedy ty rozsiadasz się na leżaku, notorycznie chce im się pić, kiedy mościsz się w hamaku, a osy nadlatują zawsze wtedy, kiedy akurat chcesz wejść do jeziora. O ile takie sytuacje można zaliczyć raczej do kategorii upierdliwości niż jakichś większych, życiowych problemów, to już konieczność biegania za dwulatkiem od szóstej rano do dwudziestej pierwszej z dwugodzinną przerwą na drzemkę spokojnie można nazwać osobistym wakacyjnym dramatem. Między pierwszym a drugim rokiem życia dziećmi włada instynkt samozagłady, zachowują się, jakby nie chciały żyć. Na wakacjach okazji jest bez liku, do wyboru, do koloru: można rzucić się ze stromych schodów letniego domku, rozpędzić się i zlecieć z kamiennego murka, połknąć osę, zanurzyć się pod wodę w jeziorze i sprawdzić, czy da się oddychać, zakrztusić się pestką od czereśni, zgubić się w lesie albo w tłumie na deptaku, wpaść pod samochód na parkingu pod restauracją, histeryzować do bezdechu, bo mama ucięła zabawę w smarowanie włosów kremem z filtrem, zagłodzić się na śmierć. Niewiarygodne, rodzice ludzi na tym etapie rozwoju większość swojej życiowej energii muszą poświęcać na to, żeby dziecko dożyło do przedszkola, potem to już jakoś będzie.

Takie to mam, drodzy Państwo, obserwacje po weekendzie nad jeziorem. Świat jawi mi się dzisiaj jako miejsce tyleż piękne, co niebezpieczne. Bo z jednej strony zachwyt nad zapachem sosnowego, rozgrzanego słońcem lasu, ptasie koncerty, wieczorne spacery na bosaka nad jezioro, te kąpiele rozkoszne, gorące noce ze świerszczami, burze i chlapanie boso w kałużach. I wszystko to właśnie absolutnie cudowne jest z dziećmi. Z drugiej strony – taki dwulatek z instynktem samozagłady i niewyczerpanym zapasem energii, to jednak trochę utrudnia człowiekowi relaks. „Trochę utrudnia” nad jeziorem, w pustym lesie, na otwartej, bezludnej przestrzeni. Wyższość jeziora nad morzem jest dla mnie bezdyskusyjna także ze względu na to, że nie muszę martwić się o udary i oparzenia słoneczne, o zlanie się dzieciaka z tłumem kilkuset postaci o podobnych parametrach, o ukryte w piasku kapsle i kipy, o wodę z całą tablicą Mendelejewa i moczem połowy plażowiczów (kto nigdy nie nasikał do wody, niech pierwszy rzuci kamień). Mimo, że trochę tego biegania było, nadal jestem fanką wakacyjnych wypadów z gromadą dzieci. I choć te, które dożyły już przedszkola, dają nieco większe szanse na wypoczynek, to i tak sporo jest frajdy, zwłaszcza w wariancie: jezioro w lesie, oddalone od siedzib ludzkich, stanowisko w półcieniu, woda czysta i płytka, kąpielisko wąskie. Takich okoliczności przyrody Wam życzę (oraz polecam przydatne rekwizyty).

1

5

6

8

9

10

11

Niezależnie od tego, czy posłuchacie się, czy nie i jednak wybierzecie nadmorską scenerię (tylko, żeby nie było, że nie uprzedzałam – przypomnijcie sobie ten tekst :) ), chciałabym się z Wami podzielić wspaniałym, wakacyjnym odkryciem, jakim są rewelacyjne maty plażowe Close Parent. Że piękne, to widać gołym okiem, zachwyciłam mnie ich kolorystyka i wzory (jest ich więcej – wszystkie cudne!). Maty są duże, leciutkie, dzięki dołączonym rączkom łatwe do noszenia, z jednej strony wodoodporne, z drugiej – miękkie. Absolutny hit i must have na letnie, rodzinne wypady!

mata plażowa/piknikowa lew (liliowa) – Close Parent

mata plażowa/piknikowa hipopotam (turkusowa) – Close Parent

12

14

15

16

13

17

19

21

O konieczności stosowania kremów z filtrem przeciwsłonecznym nie trzeba chyba już nikomu mówić, problemem może być co najwyżej dobór odpowiedniego preparatu. My w tym roku stosujemy kosmetyki marki Alphanova Sun w sprayu i w kulce i muszę przyznać, że są świetne. W 100% naturalne bez szkodliwych substancji i filtrów chemicznych, konserwantów, parabenów oraz parafiny. Mogą być stosowane również w wodzie, gdyż nie zawierają substancji, które w jakikolwiek sposób zakłócają rozwój fauny i flory. Formuła tych preparatów jest bezpieczna dla delikatnej skóry dziecka. Dla mnie bardzo ważne jest to, że są wodoodporne, więc o ile nie wyciera się maluchów zbyt mocno, nie trzeba ich co chwilę smarować ponownie. Dzieci tego zazwyczaj nie lubią, no chyba, że krem jest w wygodnym roll-onie, zabawa w smarowanie jest wówczas przednia, grozi co najwyżej głośnym sprzeciwem podczas próby przerwania 😉 Pięknie pachną!

spray przeciwsłoneczny dla dzieci SPF 50 – Alphanova

krem przeciwsłoneczny w kulce SPF 50 – Alphanova Sun

saszetka Beach Babe – H&M

22

pieluszka do pływania lew – Close Parent

Świetna alternatywa dla nieestetycznych i nieekologicznych jednorazówek kąpielowych. Piękne majteczki (wszystkie wzory znajdziecie tu), które składają się z trzech warstw: wewnątrz jest polar, który szybko odprowadza wilgoć, na zewnątrz – materiał odporny na plamy, a między nimi leży wodoodporna membrana. Wystarczy przepłukać po kąpieli i może służyć całe lato, a później także na basenie, bardzo fajna sprawa.

28

Ten niezwykły ręcznik odbija promieniowanie UVB i UVA (został za to nagrodzony), kiedy więc maluch ogrzewa się po kąpieli, szkodliwe promienie mają bardzo utrudniony dostęp do skóry dziecka. Świetne, gdy wieje, nie musimy martwić się o przeziębienie, a dzieciak ma swobodę ruchów i może się bezpiecznie bawić.

okrycie kąpielowe (poncho)  – Cuddledry

25

27

20

Całą wiosnę szukałam dla Zosi idealnego kostiumu kąpielowego, oferta sieciówek nie spodobała mi się (staniczki z trójkątnymi „miseczkami” dla siedmiolatek to dla mnie nieporozumienie) i wreszcie mamy absolutne cudo – bawełniane, romantyczne, dziewczęce, lekko boho, w pięknym odcieniu pastelowej brzoskwini. Zosiula zachwycona z dumą paraduje w swoich falbankach i trenuje obroty w lekko hippisowskiej spódniczce, która mieni się w słońcu (jest przeszywana srebrną nitką). No, SZAŁ.

strój kąpielowy Zośki – bikini Chou, Louise Misha, Dudula Kids

spódniczka – skirt Paulette, Louise Misha, Dudula Kids

31

30

  Wpis powstał we współpracy z firmą Eco and More, dystrubutorem m.in. marek Alphanova, Close Parent i Cuddledry oraz sklepem Dudula Kids.

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

46 Komentarze

  • Odpowiedz Ilona 27 czerwca 2016 at 17:20

    Moja niedawno skończyła roczek i też mam wrażenie że ma instynkt samozagłady 😜. Wszystko co wybrałaś dla dziewczyn jest jak zwykle cudowne 😍. A mam pytanie Polko: jakie sztućce dla córeczki mogłabyś mi polecić? Któreś sprawdziły się u Was jakoś szczególnie?
    Czy wybierać raczej te plastikowe czy dziecięce metalowe też są ok? Pozdrawiam 😘

  • Odpowiedz Śmietankowy Dom 27 czerwca 2016 at 18:04

    Mogę Cię czytać codziennie. Proszę książkę napisz…o czymkolwiek, będę stała w kolejce po pierwszy egzemplarz. hahahaha. Super! Nawet nie wiesz jak ja już czekam do września aby oddać me 2,5 letnie dziecię. Wiem brzmi okropnie…ale Ty to zrozumiesz!Pozdrawiam

  • Odpowiedz Ania 27 czerwca 2016 at 18:44

    Uwielbiam Cię czytać! Robię to namiętnie od ponad roku i uważam że dzień bez wpisu i Ciebie to dzień stracony 😐 Wszystkie rzeczy, które dziś zaprezentowała sa przecudowne, przewspaniale..po prostu extra! Tylko dlaczego, dlaczego są aż tak drogie??!?!? załamuje mnie to😐

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 27 czerwca 2016 at 20:00

      No wiem, zauważyłam, że nazbierało się za sporą kwotę, zdaję sobie sprawę, że nie każdy sobie będzie mógł wszystko kupić, ale może chociaż którąś rzecz, albo warto zapisać sobie linki na później 😉 dzięki za miłe słowa! :)

      • Odpowiedz Maga 28 czerwca 2016 at 09:18

        Z zaprezentowanych przez Ciebie produktów jedyne, które bym kupiła, to kremy z filtrem (dobre filtry po prostu tyle kosztują) i pieluszka (gdybym miała takie małe dziecko) – 50 zł za wielorazową pieluszkę do kąpieli to rozsądna cena, tym bardziej, jeśli dziecko chadza regularnie na basen (moje chodziły w tym wieku).
        Reszta rzeczy ma ceny po prostu chore. Polko, lubię Twojego bloga, fajnie piszesz, ale tym razem chyba nieco odpłynęłaś od swoich czytelniczek.

  • Odpowiedz salusiowo 27 czerwca 2016 at 22:04

    😉
    Piękne te Wasze zdj.😍

  • Odpowiedz Mary 27 czerwca 2016 at 22:34

    Akurat nad wyższością jeziora nad morzem się nie zgodzę; ) moje dziewczynki po spotkaniu z jeziorem zmagaly się z zum ;/, więc dla mnie i to i tamto to jeden syf , może nie takie co klozetowe morze, ale jednak syf .
    Bikini przepiękne, Ale cena …
    pozdrawiam

  • Odpowiedz KKK 27 czerwca 2016 at 22:50

    Zdjęcia powodują, ze wpisy ładują się po 20 minut. Tzn za ciężkie są :( A szkoda, bo ładne

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 czerwca 2016 at 09:21

      Zdjęcia są zmniejszone, coś wczoraj serwer zamulał, miałam problem z wczytaniem statystyk i komentarzy.

  • Odpowiedz Magda 27 czerwca 2016 at 22:59

    Witam! Czytam regularnie 😍😍
    Potwierdzam takie jeziorko jeziorko lesie istna oaza spokoju 😎 Ale ja i tak jestem wielką fanką naszego morza..
    Od. Czy dziewczynki mają sandałki z hm?? Zadowolona jesteś?
    Pozdrawiam

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 czerwca 2016 at 09:21

      Hanka ma z Zary, Zosine są z H&M – są wygodne, ale ten korek na podeszwie z przodu już odłazi

  • Odpowiedz Ewa 28 czerwca 2016 at 07:46

    Pięknie tu i fajnie sie czyta ale schemat i tu się sprawdza-coraz droższe to wszystko.ja wiem ze to praca zarobkowa ale czy nie możecie wczuć sie jednak bardziej w nasza role zwykłych mam.czy tylko mi uśmiecha sie geba na widok Zosinej spodniczki i doznaje szoku sprawdzając cenę?czy 200zl to nie przegięcie?to nie tak Polko ze ja tu chce robic zamęt.jestes fajna babka lubię tu zaglądać i cie czytać,ale…kiedy patrzy sie na te rzeczy to człowiek ma slabe odczucia-bo tego nie kupie i na to mnie nie stac.pokazujcie więcej rzeczy fajnych ale i bardziej dostępnych dla waszych czytelników.i dobrego dnia życzę,bo ja nie hejterka,lecz zyczliwa wam czytelniczka😊

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 czerwca 2016 at 09:20

      Ewa, jedna spódniczka za 200 zł w masie kreacji za trzy dychy to naprawdę taki skandal i powód do wnioskowania o „schemacie”? Pokazuję różne rzeczy, niestety jest tak, że te najładniejsze są zazwyczaj droższe od masowej produkcji. Popatrz na inne wpisy, w których moje dziewczyny są w sukienkach i sandałach z sieciówek – w kwestii odzieżowej zdecydowanie pokazuję więcej rzeczy dostępnych dla większości.

  • Odpowiedz Maga 28 czerwca 2016 at 09:08

    Serio blisko 2 stówy za kawałek szmatki? Ja rozumiem, że to może i nawet ładne jest, ale zejdźmy jednak na ziemię.

    • Odpowiedz Justyna 28 czerwca 2016 at 09:20

      Ja też tu lubię zaglądać, ceny sprawdzam z ciekawości i chyba przestane to robić i po prostu oglądać zdjęcia:) Każdy gdyby był na miejscu Polki robiłby tak samo, a na pewno ja :) Za każdym razem oglądam i wzdycham i szukam tańszych alternatyw po prostu :)Pozdrawiam :)

    • Odpowiedz Ewa 28 czerwca 2016 at 12:44

      Z całym szacunkiem,ale bikini dla dziecka za 160zl i spodniczka za 200zl to nie są ceny dostępne dla wszystkich.mam dwoje dzieci,i nawet ja nie mam w szafie spodniczki za dwie stówy.no ale…punkt widzenia od punktu siedzenia zalezy.patrząc na komentarze to nie ja jedna mam takie zdanie.Polko droga,tu nie o jakies wytykanie chodzi czy upierdliwość tylko o fakt- żebyście wy blogujace mamy nie zapominaly jak to z wami bylo”przed blogiem”bo my rzesza waszych czytelniczek tak właśnie mamy.wiec dostosujcie nieco bardziej podaż do popytu i będzie git.dobrego dnia

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 28 czerwca 2016 at 13:00

        Ewa, powtórzę to, co pisałam wcześniej – pokazuję różne produkty, z różnych półek cenowych, tak jak i zróżnicowane mam czytelniczki. Zazwyczaj ubieram dzieci w sieciówkach i trochę szokuje mnie cała ta sytuacja. Rozumiem, że dla dużej części to za wysokie ceny, ale na litość boską – zrozumiejcie, że wśród trzydziestu tysięcy czytelników są i takie, które to kupią. Nie jestem w stanie dostosować wszystkich swoich wyborów to jakiegoś intuicyjnego pułapu Waszych możliwości finansowych, muszę chyba przeprowadzić jakieś badanie wynagrodzeń czytelniczek 😉

  • Odpowiedz Agnieszka Kijowska 28 czerwca 2016 at 09:20

    Wszystko ładne, okoliczności przyrody godne pozazdroszczenia, dzieciaki urocze, szmatki wspaniałe. Tylko te ceny z kosmosu… :-(

  • Odpowiedz justyna 28 czerwca 2016 at 09:42

    Mozesz polecic jakies fajne miejsce na wypad z dzieckiem? Np mazury lub cos innego.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 czerwca 2016 at 10:16

      Nie jestem jakoś specjalnie w tym temacie oblatana, w ubiegłym roku odwiedziliśmy cudowny pensjonat Lecą Żurawie na pojezierzu drawskim, w tym roku znów tam jedziemy na kilka dni (poszukaj w zakładce MIEJSCA) i hotel Primavera w Jastrzębiej Górze – taki typowo rodzinny, ale nie tak kameralny jak żurawie. Fajny jest też Kazimierz, ale nie pamiętam już nazwy pensjonatu, byliśmy tam kilka lat temu. Poszukaj może na blogach podróżniczych np. Tasteaway.

  • Odpowiedz Ewa 28 czerwca 2016 at 13:14

    Chyba jednak twoje czytelniczki nie są aż tak zróżnicowane jak piszesz….na 13komentarzy 8krytykuje ceny.dla mnie sprawa jasna i czysta.a ty rob jak uważasz.to twój blog.tylko czym jest on bez nas?…..

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 czerwca 2016 at 13:23

      Bez Was jest niczym, to jasne i bardzo Was szanuję, ale to poruszenie jest dla mnie niezrozumiałe. Myślę, że podliczanie jest niemiarodajne – w sieci najaktywniejsze są zawsze osoby krytyczne :)

  • Odpowiedz Ewa 28 czerwca 2016 at 13:54

    Bzdura.aktywni sa wszyscy,a krytycy sa niewygodni.ot co.koncze wiec dyskusje.coby nie podbijać tej twojej statystyki😉

  • Odpowiedz Anna T. 28 czerwca 2016 at 14:28

    Polko skąd ta cudna torba Zosi w chmurki? Krytyka ciuchów trochę mnie dziwi – nikogo nie zmuszasz do zakupów, tylko inspirujesz 😉 polaczenie drogich ciuszkow z tanimi butami w sumie daje już rozsadniejsza kwotę!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 28 czerwca 2016 at 14:36

      to Zara, ubiegłoroczna – blogerki nie wyrzucają starych rzeczy, jak tylko dostają nowe 😉

  • Odpowiedz Ewelina 28 czerwca 2016 at 15:03

    Lubię Twój blog, Polko. Fajnie tu, ciepło i pięknie :) A że ceny? No, wysokie, wysokie… Ale czy mnie przymuszasz do kupowania? Nie. Zapamiętuję, czasem znajdę coś podobnego tańszego i się cieszę :) A jak nie, to choć sobie popatrzę :) Pozdrawiam!!!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2016 at 11:07

      Dziękuję, pozdrowienia :)

  • Odpowiedz Cotakpachnie 28 czerwca 2016 at 21:09

    Piękne rzeczy, ceny wysokie ale za to sklepu nie znałam a widzę kilka ładnych rzeczy i to przecenionych. Wszystko jest dla ludzi a do mam, które mają kilkoro dzieciaków powiem tak: my pieniędzmi też nie sramy, ale czasami warto kupić droższą rzecz na dłużej niż najtańsze z pepco, które są zaraz do wywalenia. Już pominę fakt, że zawsze się tłumaczę, że „zostanie dla młodszej” :)

    • Odpowiedz Lorka 28 czerwca 2016 at 21:45

      haha ja tak robie, bodziaki i takie tam podstawowe dla malej kupuje najtansze.. ale w”grubsze” ciuchy dla straszej inwestuje bo będa dla mlodszej.. wszystkie kombinezony, kurtki, eleganckie sukienki i buty, stroje kąpielowe, rzeczy ktorych sie nei zedrze.. legginsy podkoszulki to sieciówki, bo chodzi w tym non stop i na pewno nie zostanie dla siostry..

      • Polka Dot
        Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2016 at 11:06

        Dobra strategia, ja też takie podstawowe, które szybko się zniszczą kupuję najtańsze, a eleganckie i zimowe droższe 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2016 at 11:07

      Ale to prawda! Hania ma sporo rzeczy po Zosi, mimo pięciu lat różnicy. To, co się nie zniszczyło, trzymałam i teraz się przydaje.

  • Odpowiedz Lorka 28 czerwca 2016 at 21:41

    Oj tam laski, potraktujcie to jako inspiracje! bo spodniczka za 200? kurde idzicie do lumpka i kupcie podobną za 4 zł, albo wyjmijcie z szafy maszyne, kupcie za 10 zł materiał na allegro i uszyjcie. nie umiecie? nauczcie sie jesli macie córki.. bo z wiekiem one będa miały wymagania, bo kolezanki w szkole bedą miały i co wtedy? troche kreatywnosci.. z tego slyną polki, w czasach gdy nic nie było albo było tylko w pewexie, kombinowaly jak mogły.. a teraz tylko biadolicie ,że ceny.. Mysle,że Polki tez nie byłoby stać , ale na tym polega jej praca. Jedna kupi druga nie.. wyluzujcie…

  • Odpowiedz Anul 28 czerwca 2016 at 22:55

    To Hania Wam daje tak popalić… ? No coś Ty…. na zdjęciach wygląda jak najspokojniejsze dziecko na świecie;))
    Bardzo się uśmiałam z tych opisów destrukcyjnych zapędów 2latka. Jak ja Cię rozumiem….
    Pozdr. Mama 6 i 2 latków.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2016 at 11:03

      No daje, daje, jest słodka generalnie i sprawia też mnóstwo radości, ale to wulkan energii, psotny i coraz bardziej zbuntowany 😉

  • Odpowiedz annad 28 czerwca 2016 at 23:56

    Jest pięknie cudnie nie rozumiem tych negatywnych wpisów każdy żyję tak na co go stać !mnie osobiście w życiu by nie było stać na spódniczkę za 2 stowki na chwilę obecną ale wiem że jakbym miała to bym i za tyle kupiła ludzie przestanmy widzieć tylko tego na co nas nie stać zacznijmy realizować marzenia.P.S. od niedawna czytam blog Polki i nie miałam pojęcia o większości rzeczy firm itp jednak jak zobaczylam miski ib lauren zakochałam się ale cena ból była bo jak tyle za miskę???ale kupiłam i mega jest to tak nie na temat może ale miałam na myśli to że nierealne rzeczy stają się realne jak tego chcemy

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2016 at 11:02

      Dzięki za Twoje zdrowe podejście 😉

  • Odpowiedz Gosia 29 czerwca 2016 at 13:20

    Zupełnie nie rozumiem tej fali komentarzy o cenie. Również nie kupiłabym stroju w tej cenie, ale można potraktować to jako inspirację. Zagladacie tutaj także po to, żeby przeczytać dobry tekst i odmóżdżyć się od codzienności. Przynajmniej ja tak robię. Mam dwoje dzieci 12 lat i 3 miesiące i czasami zwariowałabym, gdyby nie te teksty. Bliskie moim problemom / rozterkom i życiu w ogóle. Nikt nikogo nie zmusza do kupowania, choć dzięki blogowi odkryłam fajne miejsca w Internecie. Dziękuję Agnieszko za świetne teksty. Tak trzymać! Pozdrawiam :-)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2016 at 11:02

      Wielkie dzięki, Gosiu, dodajesz otuchy 😉 Ciężko się wstrzelić w możliwości finansowe każdego, co miesiąc odwiedza mnie trzydzieści tysięcy osób, szkoda tylko, że niektórzy tego nie rozumieją i traktują tak osobiście…

  • Odpowiedz Asia 29 czerwca 2016 at 14:47

    Oj tam, oj tam! Po co tyle krzyku! Jak za drogo, to nie kupuj! Zreszta „drogo” to pojęcie względne. Dla jednych 2 stówy to sufit, dla innych podłoga. Blog to dla mnie niewyczerpalne zródło inspiracji, od początku istnienia. Nieraz sobie cos kupie, co mi sie spodoba u Polki, bo oszczędzam sobie szukania. Ostatnio np te fajne ceglaste gatki z HM. A maty identiko widziałam w tk maxx (w Londynie). Obejrzałam- fajne myśle, ale nie wpadłam na to zeby używac na zewnątrz. Chyba sie po taka wrócę. Buziaki!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2016 at 11:00

      Na zewnątrz, na zewnątrz właśnie są świetne, polecam gorąco, wracaj po nie :) Bardzo miłe słowa, Asia, dziękuję.

  • Odpowiedz Kama 29 czerwca 2016 at 20:08

    Polko, zdjęcia są cudowne. Inspirujesz. A jezioro…? Poczułam się, jakbym znowu miała 10 lat i była z rodzicami w szuwarkach. Jezioro to takie wspomnienie dawnych czasów, mułu pod stopami, śmiechów i pisków, pomidorów w ósemki krojonych, kurczaka z piekarnika, drożdżówek cioci Ireny… Ach… aż mi się w oku łezka kręci. Naprawdę pięknie na tych zdjęciach…

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 30 czerwca 2016 at 10:59

      Dziękuję :) Cieszę się, że przywołują miłe wspomnienia 😉

  • Odpowiedz panna_lilla 1 lipca 2016 at 21:25

    Do tej pory chyba tylko raz się udzieliłam w dyskusji, jestem raczej z tych obserwujących, ale teraz nie wytrzymam i muszę stanąć w obronie Polki. Zupełnie nie rozumiem krytyki pod jej adresem. Mnie również nie stać na zakup prezentowanych na tym blogu różnych różności. Również uważam, że wydanie dwóch stów na kieckę dla dziewczynki, na jeden sezon, to gruba przesada, ale na litość boską, może kogo innego stać, a nikomu w portfel nie zaglądam. Sama tego typu wpisy traktuję jako inspirację, w stylu „Polka znalazła coś fajowego w sieci i mnie się to bardzo podoba, poszukam czegoś w podobnym stylu”. Laski zejdźcie na ziemię, przecież jak oglądacie modę w babskich magazynach, to też psioczycie, że kiecka od Chanel to kilka wypłat, czy tylko się tym inspirujecie?

  • Odpowiedz ika 13 lipca 2016 at 09:33

    Nie rozumiem tego podejścia. Rzeczywiście drogo, ale markę znam od dawna z innych blogów i IG i tak bardzo podobał mi się ten strój, że wreszcie wzięłam go dla mojej córeczki, choć w innym kolorze. Jestem zwyczajna, zarabiam zwyczajnie, ale po prostu wydam mniej na inne rzeczy. Wspaniały blog, bardzo inspirujący. Wiele jest blogów w sieci, mają podobnych sponsorów, ale ten jest po prostu pięknie pisany. Z ogromną przyjemnością czytam.

  • Odpowiedz Wojslandia 11 września 2016 at 20:29

    Jak dobrze, że weszłam tu po czasie tej zaciętej dyskusji. Ehhh, szkoda gadać. Polko, a w jakim rozmiarze Hania ma te cudne majtasy? Moja M ma 16 miesięcy i waży 10 kg, jak sądzisz, czy już kupować Mkę?? Będę dźwięczna za poradę 😉
    Ps. Piękne zdjęcia, sami uciekamy do siedliska moich rodziców na Kaszubach, w podobnej scenerii. W takim miejscu, jak nigdzie, najlepiej ładuje się baterie, sama przyznaj 😉

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 11 września 2016 at 20:37

      Nasza w tej m-ce miała już ponad półtora roku ale niewiele więcej wagowo – coś pewnie koło 11-12 kg, ciężko powiedzieć.

    Zostaw coś po sobie