20
Jak żyć

herbaciany czas

Koi, łagodzi, uspokaja, rozgrzewa, odświeża, uzdrawia, ułatwia rozmowy – herbata ma tyle właściwości, co gatunków.

Uwielbiam większość: łagodne śniadaniowe, wyraziste earl greye, zielone, przepadam za miętą i rumiankiem, lubię owocowe, korzenne, cytrusowe i białe – kwiatowe. Jedyny warunek: nie mogą to być tanie, aromatyzowane ulepki, tylko prawdziwe suszone zioła, kwiaty i owoce. No i chyba nigdy nie kupiłam herbaty w brzydkim pudełku – no, może poza miętą, ale tę zaraz przekładam do puszki:). To moje małe zboczenie. Złośliwi mogliby powiedzieć, że dekoruję nimi kuchnię, poniekąd tak jest. Uwielbiam piękne pudełka i pastelowe puszki co najmniej tak mocno, jak ich zawartość. Mam ich tyle, że stoją miesiącami, to ilość nie do przepicia, zwłaszcza, że systematycznie kolekcja wzbogaca się o kolejne smaki. Upały minęły, za oknem coraz bardziej jesiennie, zaczął się już ten herbaciany czas – parzę i piję więc te cudowne napary. Z braku wina i kawy jakoś bardziej namiętnie niż kiedyś.
Jedne z moich ulubionych ma Marks&Spencer – między innymi te owocowe, ale mają też świetne czarne i ziołowe mieszanki widoczne na zdjęciach – Detox i Calming.
Bardziej wykwintne, droższe, ale też w pięknych trwałych puszkach to Kusmi (widuję je w Empiku) i Lov Organic.
Moje ostatnie odkrycie to Tafelgut – w sklepach internetowych do wyboru jest wiele smaków, ja poszłam w łagodne mieszanki i pastelowe, piękne puszki. W gorące dni piłam mrożone, teraz już na ciepło – Wellness i Relax tea ze Scandi Shop (w kubeczkach Krasilnikoff też ze Scandi).
Markę Pukka znam od dawna, ostatnio zasmakowałam w kolejnych mieszankach m.in. Detox z anyżem, kardamonem i lukrecją, kwiatową Love z różą, nagietkiem, bzem i lawendą i odświeżającą mieszankę mięty, kopru włoskiego i róży – Refresh. Każda wyjątkowa, pyszna i pięknie opakowana – ich kolorowe saszetki są jak cukierki. Duży wybór ma sklep biowitalni.pl.
Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

31 Komentarze

  • Odpowiedz Anonymous 20 sierpnia 2014 at 22:01

    Ja piję i wina i kawy i herbaty…ale na boga dlaczego te herbaciane piękności są takie drogie?! Chyba mnie nie stać;)

    • Odpowiedz Polka Dot 21 sierpnia 2014 at 12:15

      to fakt, myślę, że to trochę jak z dobrą kawą i winem – dobra luksusowe. Ja uwielbiam ich opakowania, dlatego zostawiam puszki i przechowuję w nich tańsze mieszanki. A niektóre smakują mi mniej, ale ładnie się prezentują, więc mam taki kilkuletni zbiór, co wygląda, jakbym spała na forsie:)

    • Odpowiedz Maja Klonowska 21 sierpnia 2014 at 13:07

      coś jest w tym Agnieszko, ja się do jakiegoś czasu ,,szczypię ” z zakupami na scandishop.
      Te herbaty Tafelgut mają tak przepiękne puszki,że już widzę w wyobraźnie jak wyglądałaby moja kuchnia dzięki nim.
      Też jestem herbaciara, ciągle mi zimno gdy nadchodzi jesień.
      W smaku Tafelgut jest równie dobry co uroczy?

  • Odpowiedz aldia arcadia 20 sierpnia 2014 at 22:13

    Tyle herbatek, istne bogactwo 😉

  • Odpowiedz HOME 20 sierpnia 2014 at 22:44

    różowy koszyczek z herbatkami :)

  • Odpowiedz karmelowa 20 sierpnia 2014 at 23:00

    O kurcze,ile ty masz tych różnych herbatek!!! Ja pijam zieloną ale koniecznie z owocami,taka czysta zielona bez dodatków jakoś mi nie idzie ;p

  • Odpowiedz bajowka 20 sierpnia 2014 at 23:41

    Dzięki za polecenie, u mnie Clipper i Kusmi, ale reszta którą polecasz też mnie kusi:)

  • Odpowiedz mychoza73 21 sierpnia 2014 at 00:13

    Zapraszam po LOV ORGANIC do mychoza na allegro :)

  • Odpowiedz Anna Hapen-Mrozińska 21 sierpnia 2014 at 08:53

    herbaciany zawrót głowy. Też uwielbiam herbatę, bo kawy nie piję :)
    alexanderkowo.blogspot.com

  • Odpowiedz Skandynawskie Inspiracje 21 sierpnia 2014 at 09:15

    O proszę 😀 No to jak ktoś chce herbatkę ze ScandiShop.pl niech wpisze kod rabatowy „OdPolki” (10% zniżki). Ważność ustawiona do końca sierpnia :)

    • Odpowiedz Polka Dot 21 sierpnia 2014 at 12:09

      o, proszę:) dziękujemy! (lecę nagłośnić sprawę)

  • Odpowiedz Dreamy Alex 21 sierpnia 2014 at 09:38

    Też jestem miłośniczką herbaty :) Uwielbiam zieloną (szczególnie jaśminową z M&S) i czarne (ale tylko liściaste!). Ziołowe też lubię, jedynie rumiankowej nie mogę, bo mi po niej niedobrze… Z herbat, które polecasz muszę spróbować PUKKA.
    Pozdrawiam,
    Ola

  • Odpowiedz Isa Flower 21 sierpnia 2014 at 09:41

    mam tak samo jak Ty – opakowania też są ważne 😉 Moim ostatnim odkryciem jest herbata żółta, przysłał mi ją znajomy prosto z Chin. Jest delikatna, idealna na wieczór. Jako samo dobro polecam także – czystek.

    • Odpowiedz Polka Dot 21 sierpnia 2014 at 12:08

      nie miałam pojęcia, że istnieje żółta, muszę spróbować!

  • Odpowiedz MaDam mc2 21 sierpnia 2014 at 09:53

    A myślałam, że to ja jestem herbacianym nałogowcem :) Pięknie wyglądają te herbatki, ja właściwie nigdy na opakowanie nie patrzę w ten sposób, może czas zacząć… 😉

  • Odpowiedz Manufaktura Pomysłów 21 sierpnia 2014 at 10:11

    pięknie prezentują się te herbatki :-)

  • Odpowiedz blackberry 21 sierpnia 2014 at 11:14

    oj zdecydowanie jest już pora na herbaty :)
    Ja właśnie piję truskawkowo-rabarbarową :)

  • Odpowiedz Joanna S 21 sierpnia 2014 at 11:33

    Jestem ograniczoną pijaczką czarnej, ale chętnie skorzystam z Twojego przewodnika po zapachach i kolorach :)

    • Odpowiedz Polka Dot 21 sierpnia 2014 at 12:07

      polecam, przed nadchodzącą jesienią przyda się odmiana:)

    • Odpowiedz mychoza73 21 sierpnia 2014 at 17:45

      Na zimowe wieczory polecam Lov Organic Winter in Lov. Aromatyczna, pachnąca cynamonem kakao kardamon em. PYSZNA

  • Odpowiedz Agatha Kruk 21 sierpnia 2014 at 12:39

    Pukka, Love i Kusmi jak najbardziej na TAK :) nie lubie tylko tych owocowych z M&S – wszystkie smakuja tak samo… duze rozczarowanie bo tanie i opakowania ladne.
    jakby ktos kiedys sie wybieral do Paryza to polecam Palais des Thes:
    http://www.palaisdesthes.com/en/
    zawsze tam robie zapasy na caly rok. ulubiona to ROOIBOS DU HAMMAM :)
    Ostatnio trafilam tez na Australijska marke T2Tea. maja fajne sklepy i duzy wybor ale jeszcze nie pilam. Ktos probowal?

  • Odpowiedz Marta Domwkratke 21 sierpnia 2014 at 16:39

    O matulu! Ale kolekcja herbaciana!!! Ja mam może ze trzy pudełka… W tym moja ulubiona z Biedzi:)) Zawsze goście pytają, gdzie taką pachnącą earl grey kupuję:)

  • Odpowiedz Gosia J 22 sierpnia 2014 at 09:54

    Jestem herbaciarą zieloną- nie pijam czarnych ani czerwonych:) uwielbiam Twoje zdjęcia:)

  • Odpowiedz Home on the Hill 22 sierpnia 2014 at 11:45

    Ja również kocham herbatę i nie wyobrażam sobie bez niej dnia. Ostatnio moją ukochaną jest zielona z jaśminem, niesamowicie delikatna i pyszna… Aż chyba pójdę ją sobie zaparzyć;)) Uściski wielkie:)

  • Odpowiedz katesz 23 sierpnia 2014 at 17:18

    I ja lubię herbaty, czaję się na te z M&S oraz Tafelgut, ale jeszcze trochę poczekam i nazbieram pieniędzy 😉

  • Odpowiedz Avrea 23 września 2014 at 12:54

    ale masz tych herbatek gdzie Ty kupujesz je wszystkie ?

  • Odpowiedz mychoza73 23 września 2014 at 13:53

    Albo u mnie na allegro . Mój nick mychoza :) zapraszam serdecznie

  • Zostaw coś po sobie