18
Wnętrza

coraz bardziej u siebie, czyli pamiętnik remontowy

Weszłam w stadium skrajnej niecierpliwości. Chciałabym móc przeprowadzić się już, natychmiast. Zaglądamy do nowego mieszkania bardzo często, ciekawi każdej nowości. To doglądanie potęguje w nas chęć przeprowadzki nie tylko dlatego, że będzie piękniej i wygodniej, ale także stopniowo coraz bardziej zżywamy się z nowym miejscem. Już nie lubię stamtąd wyjeżdżać, wracać „do domu”. Bo gdzie właściwie jest teraz dom? Coraz bardziej czujemy się na nowym osiedlu jak u siebie, w mieszkaniu marzę już, żeby usiąść na sofie, zawiesić obrazki na ścianach, rozłożyć dywany. Najchętniej zrobiłabym sobie kawy i usiadła w salonie, gapiąc się przez wielkie okna na zieleń naszego podwórka i sad. Widzę, że dzięki tym odwiedzinom i zaangażowaniu ich we wspólne sprawy, także i dziewczyny czują się tam coraz swobodniej.

Choć nowe mieszkanie znacznie bardziej już przypomina miejsce do życia niż pole bitwy, wciąż jeszcze od przeprowadzki dzieli nas mnóstwo pracy. Po trzech tygodniach prac wykończeniowych powoli zaczyna być widać koniec brudnej roboty. Panowie wykonali sporo przeróbek w instalacjach – przenieśli wentylację, grzebali w hydraulice (przenoszenie odpływów, rur, doprowadzenie wody do nowej kuchni) i elektryce (nowe źródła prądu w suficie i ścianach, kilka gniazdek, kable w podwieszanym suficie w przedpokoju). Sporo więc było potem łatania w ścianach, dużo gładzenia i wykańczania. Aktualnie kończą łazienki, więc już naprawdę niedługo zaczniemy montaże podłóg, kuchni i szaf. Nie mogę się tego doczekać! Od jakiegoś czasu zamawiam już: rolety, lampy, stoliki nocne, lustra, chomikuję po kątach drobiazgi, wciąż coś mierzę i czegoś szukam, kombinuję i obmyślam. Mam wrażenie, że poświęcam temu wykańczaniu każdą chwilę, a wciąż jeszcze tyle do znalezienia i kupienia, nadal brakuje nam baterii, klamek i całego mnóstwa innych potrzebnych przedmiotów.

Nasze obecne mieszkanie wygląda z kolei z każdym dniem coraz gorzej, to pewnie dlatego czuję, że moja więź z nim się powoli osłabia. Czuć już, że jesteśmy „na wylocie” – po kątach magazynuję nowe sprzęty, gromadzę kartony do przeprowadzki, brakuje mi czasu na sprzątanie, wchodzimy więc już w fazę bałaganu, z której wyjdziemy pewnie dopiero za wiele tygodni. Im częściej oglądam nowiutkie meble, gładkie blaty i podłogi, im częściej wpadam do nowego mieszkania, tym bardziej mam dość tych naszych staroci. Niesamowicie cieszę się, że tam wszystko jest nowe, równe, nieskazitelne. Tym razem nareszcie udało nam się znaleźć fantastyczną ekipę, która nie dość, że działa sprawnie, to jeszcze dokładnie i solidnie. Zachwycam się aktualnie najbardziej tym, jak jasno jest w nowym domu, jak idealnie gładkie, świeżutkie i białe są ściany, no miód na moje serce, umęczone krzywiznami, odrapaniami i zniszczeniami.

Przerabiamy teraz bardzo intensywny okres, przepełniony miliardem małych zadań i wyzwań. Czas ekscytacji i radości, ale też i zmęczenia ciągłym zabieganiem. Choć to trudne, staramy się, żeby dziewczyny były pozytywnie nastawione do całego tego zamieszania. Hanka jeszcze niewiele kuma, dla niej nowe mieszkanie to po prostu inny, większy wybieg. Zośkę wciągam w planowanie jej pokoju, projekty kuchni, wybieranie dodatków. Wyobrażamy sobie, jak będzie nam się tam żyło, przegadujemy różne scenariusze. Na ile to możliwe, robimy fun z wizyt gospodarskich – wspólne malowanie ścian taka mała atrakcja, a jednocześnie nasz sposób na to, by dzieci miały swój udział w urządzaniu nowego domu. Myślę, że już za kilka miesięcy ten nasz chaos i bajzel będzie tylko zabawnym wspomnieniem, a zdjęcia małych malarek przejdą na zawsze do rodzinnej kroniki 😉

osiedle wolne miasto

21

gdańsk wolne miasto

27
25
6

7

13

malowanie ścian

malowanie na biało

remont mieszkania

malowanie na biało

18

farby śnieżka

19

remont mieszkania

22

23

śnieżka matt latex
26

W osiągnięciu nieskazitelnego efektu wspiera nas marka Śnieżka. Nasza ekipa używa całego zestawu produktów do kompleksowego wykończenia ścian – od łatania dziur, przez gładzenie aż po malowanie.


gładź szpachlowa

Panowie wykorzystali w naszym mieszkaniu następujące produkty Śnieżka, w kolejności nakładania:

ACRYL-PUTZ FX 23 FLEX

Masa naprawcza z zawartością włókna szklanego, gotowa do użycia. Używa się jej do wszelkich prac naprawczych, a z związku ze zmianami w instalacjach sporo tego było. W każdym razie teraz już nie ma śladu po kuciu w ścianach, burzeniu i modyfikacjach.

ACRYL – PUTZ GU 40

Grunt polimerowy, który stosuje się pod masy szpachlowe do zwiększenia ich przyczepności.

ACRYL – PUTZ FS 20 FINISZ

Gładź szpachlowa, która pozwala na łatwe uzyskanie efektu gładkich i  śnieżnobiałych ścian. W naszym mieszkaniu, jak w większości stanów deweloperskich, ściany zostały tylko potraktowane cienką warstwą tynku, dlatego trzeba było je jeszcze zaszpachlować. Nasza ekipa wygładzała je maszynowo i muszę przyznać, że efekt jest fantastyczny – ściany są idealne, w dodatku tak białe, że początkowo myślałam, że już zostały pomalowane!

ŚNIEŻKA GRUNT

To emulsja podkładowa, która nakłada się grubą warstwą i niweluje różnice w fakturze i kolorze podłoża. Poprawia przyczepność warstwy farby właściwej, przez co zmniejsza jej zużycie. Stosowanie Śnieżki Grunt znacznie obniża koszt malowania, dzięki jej zastosowaniu zazwyczaj wystarcza już tylko jedna warstwa farby nawierzchniowej.
farba do kuchni i łazienki

ŚNIEŻKA KUCHNIA – ŁAZIENKA

Farba lateksowa do wnętrz z dodatkiem silikonu o zwiększonej odporności na wilgoć, która zawiera czyste srebro, a dzięki niemu ma właściwości biobójcze. Co ciekawe, utrzymują się one tak długo, jak farba jest na ścianie. Cząsteczki srebra działają bakterio – i grzybobójczo, dlatego świetnie nadaje się do pomieszczeń narażonych na działanie mikroorganizmów. Do wyboru jest matowe lub satynowe wykończenie, każdy wariant posiada kilka (lub kilkanaście) gotowych wariantów kolorystycznych, u nas naturalnie biały 😉

ŚNIEŻKA MATT – LATEX

Biała, lateksowa farba do wnętrz, gęsta i mocno kryjąca o konsystencji, która ogranicza stopień chlapania farby i sprawia, że komfortowo się ją nakłada. Co dla mnie bardzo ważne – jest odporna na zmywanie.

11

Wpis powstał we współpracy  z marką Śnieżka, z którą przygotowałam dla Was niespodziankę. Na moim Instagramie właśnie ruszył konkurs, w którym można wygrać wybrane przeze mnie śnieżnobiałe dodatki

śnieżka_baner (1)

Regulamin Konkursu

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

24 Komentarze

  • Odpowiedz OlaKombinuje 31 sierpnia 2016 at 21:28

    No elegancko 😉 pomocnicy pierwsza klasa. Nawet full profeszjonal czapki malarskie z gazety. Jakbym miała takie mieszkanie mogłabym mieszkać w bloku.

  • Odpowiedz Sabina 31 sierpnia 2016 at 22:29

    Rewelacja. A czy mozesz polecic ekipe?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 31 sierpnia 2016 at 23:07

      oczywiście, z czystym sumieniem, napisz na priv 😉

  • Odpowiedz susannaromana2011 1 września 2016 at 00:24

    Ależ będzie pięknie ! Nie mogę się doczekać efektu końcowego :) Zazdroszczę Ci tych czystych ścian, u mnie też miało być malowane, tylko, że mój T jakoś się nie może zebrać i jak go znam to zacznie na wiosnę !

  • Odpowiedz ula 1 września 2016 at 09:47

    Zobaczyłam pierwsze zdjęcie i pomyślałam: „Oł noł, tylko nie Śnieżka! Szkoda, że Polka nie nawiązała współpracy z Parą lub Tikkurilą, Śnieżka to jakaś pomyłka” i aż zła byłam, że sobie taką kiepską farbą malujecie mieszkanie 😀
    A potem przeczytałam post – i zasada „live and let live” ukłoniła mi się :) Bardzo lubię, jak piszesz, nawet kurczę we wpisie o przeprowadzce widzę to Twoje pióro. Wspaniale :) I wspaniałe, że nie przemycasz reklam gdzieś tam, byle upchać. Jesteś wiarygodna, nie ściemniasz, nie „wstydzisz się”, że to wpis „reklamowo-współpracowy”. Jako czytelniczka czuję, że nas szanujesz. Dzięki! I powodzenia.
    Dziewczęta w czapeczkach urocze <3

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 1 września 2016 at 10:47

      Oczywiście, że Was szanuję, dlatego nie nawiązuję współpracy z kiepskimi markami. Zdaję sobie sprawę, że to marka, która jest pozycjonowana nieco niżej niż niektóre, postrzegane jako bardziej „prestiżowe”, ale naprawdę poczytałam trochę o tych składach i technologiach i wiem, że to dobre produkty. Myślę, że właśnie dlatego chcą się pokazywać w takich miejscach jak mój blog, żeby „odczarować” swój wizerunek. W każdym razie nasze ściany wyglądają olśniewająco 😉

      • Odpowiedz ula 1 września 2016 at 11:59

        „Myślę, że właśnie dlatego chcą się pokazywać w takich miejscach jak mój blog, żeby „odczarować” swój wizerunek.” – o i super! Strategia świetna, a może i ja zmienię zdanie o ich farbach? :)
        Macie „zwykłą białą” biel, czy jakiś odcień? Z urządzania nowego mieszkania sprzed 1.5 roku najbardziej pamiętam 3 godziny spędzone nad próbnikami białej farby z moją Przyjaciółką-Architektką. Niby to białe i to białe 😛

        Ach i ta Wasza przestrzeń w nowym domu. Love :)

        • Polka Dot
          Odpowiedz Polka Dot 1 września 2016 at 12:32

          Zwykłą, ten Matt Latex właśnie, ale jeszcze go nie ma na ścianach, tylko podkładowa (a już jest tak biało, że hej!) 😉

  • Odpowiedz sto_krota 1 września 2016 at 14:22

    Chciałam pokazać mężowi jakie ładne nowe mieszkanko Wam się szykuje, ale zainteresowały go jedynie New Balance twojego męża… przewertował całe Internety i nie może ich znaleźć. Macie może gdzieś karton pod ręką z ich nazwą, numerem.. ale mieszkanie tez mu się podoba żeby nie było 😉

  • Odpowiedz KG 1 września 2016 at 14:30

    zastanawiam się, czemu Śnieżka ma taką złą opinię? Sama malowałam cały dom Śnieżką (dlatego, że dobry kumpel był przedstawicielem i udało się ją kupić w bardzo atrakcyjnych cenach) i złego słowa nie mogę powiedzieć. Malowało się dobrze, podkład krył jak powinien, ściany są pomalowane, wałki i kuwety żyją. Farby zmywalne są zmywalne – kolory oczywiście są kwestią gustu – mam większość pomieszczeń białych, ale są też kremowe i szare. Ogólnie jestem super zadowolona, że nie musiałam przepłacać za coś, co i tak za czas jakiś przemaluję.

  • Odpowiedz Aska 1 września 2016 at 15:28

    Ja własnie jestem po remoncie i wykańczaniu całego mieszkania i z czystym sumieniem mogę polecić farby śnieżki. Bardzo żałuję,że nie zdecydowaliśmy się tylko na tą firmę. Mieliśmy również duluxa i magnata i duuużo gorsze krycie, mało wydajne i mocniej śmierdziały

    Ale pięknie będzie u Was! powodzenia!

  • Odpowiedz mamashouse 1 września 2016 at 22:24

    Doświadczenia remontowe również za mną. Ale jaką farbą byśmy nie malowali, i tak już po roku widać na ścianach ślady małych łapek. Także nie warto przepłacać

  • Odpowiedz Lorka 1 września 2016 at 22:48

    Po 5 latach mieszkania z 3 dzieci ,zero plytek w kuchni już wiem,że nie wymienię benjamina moora na żadną inna markę. chocby sie odczarowywały na blogach:) po prostu sąsiedzi , którzy wprowadzili się rok po nas już musieli odswieżać. u nas nadal biel wali po oczach.. do tego farby mają tam swoje cuda w srodku .. sciany myję raz na 2-3 tygodnie na schodach , w kuchni przecieram co 2 dzień. wymyłam pokoj męzowi.. od sufitu po podloge hehe( tak wiem mam na tym punkcie pierdolca) wszędzie mam biało…
    Ale z przyjemnością przeczytałam wpis i popodziwiałam córki:) pamietam jak moja srednia( w wieku twojej straszej) wtedy 2 letnia, jarała się nowym domkiem i wizją swojego pokoju… to se ne wrati:) teraz kocha go nad zycie i nas straszy ze sie nigdy z niego nie wyprowadzi hihi

    • Odpowiedz MM 2 września 2016 at 14:10

      Nie mam dużych doświadczeń z tą marką ale z czystym sumieniem mogę polecić tapetę magnetyczną i farbę tablicową tej marki.

  • Odpowiedz Magda 2 września 2016 at 09:27

    Polko! Dlaczego Śnieżka? Kłóci mi sie z Tobą okrutnie! Do Ciebie, Twojej estetyki pasuje Tikkurila!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 2 września 2016 at 10:05

      Do mojej estetyki pasuje biel 😉

    • Odpowiedz Paula 2 września 2016 at 10:56

      W życiu bym nie pomyślała, że jakaś farba – jako produkt a nie odcień, może pasować bądź nie pasować do czyjejś estetyki. W sensie o opakowanie chodzi czy o co? 😀

      • Odpowiedz Magda 2 września 2016 at 19:42

        Polka zawsze poleca, tak mi sie wydaje, wyższa polke. Może ja mam po prostu słabe doświadczenia z farbami Śnieżka, ale zawsze powtarzam, ze malowałam Śnieżka 2 razy- pierwszy i ostatni. A to dlatego, ze zabrudzenia na ścianie zostają jak zaklęte, co przy małych dzieciach bywa kłopotliwe. A nie wyobrażam sobie malowania po każdym odciśniętym paluszku😀

  • Odpowiedz stylerecital.com 2 września 2016 at 11:26

    Co tak się wszyscy czepiają Śnieżki- ja mam pomalowane ściany i jeszcze robiłam kilka projektów diy i jestem naprawdę zadowolona, czego np. nie mogę powiedzieć u duluxie- farba zeszła wraz z pierwszym jej przetarciem, w dodatku jest strasznie sucha, bez połysku. U mnie Śnieżka sprawdziła się bardzo i polecałabym :-)
    Ależ piękny widok z salonu <3

  • Odpowiedz kredka tworzy 2 września 2016 at 12:32

    Polko za czysto mi tu wypadacie przy malowaniu takimi wałkami ;))))
    wiem bo wciąż na froncie wykończeniowym siedzę, a przy malowaniu nie da się nie pochlapać – choć chciałabym żeby tak się dało, mój ostatni hit – to wałek który nie chlapie tak mocno jak te zwykłe – nie oddam nikomu póki sie nie rozpadnie.
    Biały to dobry kolor , bardzo dobry , sama maluję na biało, w tym meble ( opcja budżetowa )
    I ja tam ze śnieżki jestem zadowolona , poprzednio miałam fiku miku extra farbę a powiem szczerze różnicę w zasadzie tylko w cenie bo jakoś porównywalna.

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 3 września 2016 at 17:13

      haha, no to tak trochę tylko dla picu i zabawy, w ramach wkręcania młodych w urządzanie 😉 Ekipa maluje natryskowo.

  • Odpowiedz Anja 2 września 2016 at 14:50

    Polko ja z innej beczki 😉 jestem na etapie wymiany grzejników i zastanawiam się jakie będą u Ciebie. Stare żeliwne chcę wymienić na inne i nie wiem aluminiowe czy stalowe?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 3 września 2016 at 17:12

      niestety nie potrafię Ci doradzić, nie zgłębiałam tej kwestii, bo grzejniki już mieliśmy w stanie deweloperskim…nawet nie wiem, jakie są te nasze 😉

  • Odpowiedz Marta 10 września 2016 at 22:52

    A ja powiem tak, tylko PARA Elite Ceramic. Cudo nie farba. Jesteśmy rok po remoncie i ściany wyglądają jak nowe. Trójka łobuzów i ich łapki. Każdy brud znika jak za dotknięciem magicznej różdżki. Żeby nie było, wszystko przetestowałam, nawet masło na ścianie! Warte każdej ceny.

  • Zostaw coś po sobie