3
Jak żyć, Przekąski, Przepisy

będzie się działo

Tęsknię za gośćmi. Wspaniale było upijać się przy naszym kuchennym stole, latem – wśród lampionów i ziół na balkonie.

Lubiłam ten pośpiech piątkowego popołudnia, gdy wracając z pracy robiliśmy szybkie zakupy, kombinując, co podać do wina. Odwoziliśmy Zośkę do dziadków albo kładliśmy wcześnie spać i do garów. Czasem złościłam się na siebie, że nie umiem podać na stół słonych paluszków, tylko zmęczona po całym tygodniu wypiekam te tarty i kroję sałatki. Ale tylko czasem, lubiłam to, bardzo. Co się zmieniło? Przez pół ciąży nie miałam na to siły, kolejne pół – nie miałam ochoty na ludzi. W pierwszym trymestrze i teraz, w trzecim, chodzę spać z kurami, wieczorami padam na ryj i nic nie zmusiłoby mnie do siedzenia przy kuchennym stole dłużej niż do dwudziestej, niestety. W rachubę wchodziłaby co najwyżej rzymska uczta na leżąco, ale nie miałam odwagi zaproponować nikomu tak awangardowej konwencji. Przez ostatnie miesiące bywałam niestety często bez humoru i bez werwy kompletnie. Gdy mi źle, nie szukam towarzystwa, tylko zamykam się w chacie. Wychodzę dopiero, gdy mi przejdzie.
Co to ma do bakłażana? Ano to, że mój mąż zrobił ostatnio tę swoją popisową przekąskę i gdy ją jedliśmy sami, przypomniały mi się różne w naszym domu imprezy, kolacyjki, winka i spotkania. Aż się łezka w oku zakręciła, zapragnęłam zaprosić wszystkich, za którymi tęsknię, wytłumaczyć im, że wciąż ich lubię, tylko jakoś nie byłam w formie. Postawić na stole wszystko, co najlepsze, jeść, pić i śmiać się do rana. Boże, jak ja tęsknię za winem i tym moim po spożyciu rechotem, takim do łez. Nie pamiętam już, czy kiedyś częstowaliśmy gości tymi grzankami, zasługują na to zdecydowanie. To idealna przekąska do wina i rozmów i w dodatku nie wymaga pośpiechu, bo przygotowujesz ją dzień wcześniej i tylko czekasz pachnąca na gości. Muszę koniecznie zaprosić kogoś na grzanki, a jak wrócę za kilka miesięcy do akcji, to uuuu, będzie się działo!
Bakłażan w tej postaci – odparowany, wykąpany przez noc w oliwie z czosnkiem i octem balsamicznym jest absolutnie przepyszny. Kremowy i rozpływający się w ustach, mocno czosnkowy, no wspaniały. Można go kłaść na liście rukoli, z dojrzałymi pomidorami, mozarellą czy pleśniakiem, na tarty, tartoletki, przekąski i tosty wszelkiej maści. Najprostszy z przepysznych sposób to:

Grzanki z marynowanym bakłażanem i kozim serem

Składniki:

  • bakłażan
  • oliwa z oliwek
  • odrobina octu balsamicznego
  • kilka ząbków czosnku
  • szczypta soli
  • pieczywo
W ilości dowolnej, po plastrze bakłażana na kromkę chleba czy bagietki, czyli co najmniej jeden bakłażan i bochenek chleba/bagietka.


Przygotowanie

  • bakłażana umyć i pokroić w ok. półcentymetrowe plastry
  • piekarnik nagrzać do 180 st., bakłażana ułożyć na kratce i  suszyć w piecu ok. 20 minut, aż wyraźnie się skurczy i zrumieni minimalnie
  • plastry bakłażana układać warstwami na blaszce lub plastikowym pojemniku, kładąc na każdą warstwę po kilka cieniutkich plasterków czosnku i zalewając ją obficie oliwą – najlepiej użyć dużego, płytkiego naczynia, by plastry mogły być całkowicie skąpane w oliwie, naczynie musi jednak zmieścić się w lodówce
  • pochlapać odrobiną balsamico i ciutkę posolić
  • pojemnik zamknąć lub zawinąć szczelnie folią spożywczą i trzymać w lodówce – co najmniej przez kilka godzin przed podaniem, a najlepiej przez dobę
  • przygotować tosty: pieczywo podpiec w piekarniku lub podsmażyć na suchej, grillowej patelni na chrupiąco, grzanki smarować kozim twarożkiem (ewentualnie kłaść plastry koziego sera), na wierzchu ułożyć plasterek bakłażana

Pić wino, dużo wina, rechotać się do łez i nieprzytomności z tymi, których lubisz, aż do rana.

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

11 Komentarze

  • Odpowiedz Monika 6 września 2014 at 15:19

    Ja tez tak chce.biesiadowac,śmiać sie i gotować.powoli wracam do żywych, w ciąży czułam sie okropnie,pozniej przez 16 m-cy nie zmruzylam oka wiec sił na imprezy i na kontakty międzyludzkie nie miałam

  • Odpowiedz Izabela Perez Harriette 6 września 2014 at 23:38

    nie lubie bakłazana..ale na twoich zdjeciach wyglada tak ze az sie posliniłam ;p i mam tak samo jak ty .. jak nie mam humory nie lubie wychodzic do ludzi 😉 i zycze ci zeby ten czas hulanek domowy szybko nadszedł :)

  • Odpowiedz mana.j 7 września 2014 at 11:29

    Uwielbiam bakłażana i na pewno spróbuję tych grzanek! Ja też jestem w trzecim trymestrze i chodzę spać razem z Młodą o 21, a wcześniej prawie zasypiam siedząc w fotelu…

  • Odpowiedz joanna 7 września 2014 at 14:32

    Wiedz, że za każde słowo, uwielbiam Cię, fest! :)

  • Odpowiedz Anonymous 9 września 2014 at 00:31

    Sur ces 476 passagers du Sewol, 325 étaient des lycéens du même
    établissement se rendant sur l’île de Jeju. mois, c’est parfois un but outrageusement allongé
    près ces grandes fumeuses qui peinent à se priver
    de tabac. Tandis ce tabagisme au cours cette grossesse, qui’icelui soit
    passif ou bien ressources peut entraîner des fausses alluvion, unique petit fardeau du nourrisson à cette naissance, un désastreux développement de croissance de celui-celui-ci ou bien tant un accouchement prématuré.
    Ce tabagisme au cours cette grossesse est ce davantage élevé vers les Françaises, en suite
    en 2010 près d’une femme sur quatre avouait détenir fumer régulièrement au cours à elle grossesse.

    Le cinématographe s’ouvre sur bizarre soirée où se succèdent les
    modèle anorexiques semblables à celles que l’je voit au quotidien dans
    les médias.

    Also visit my site http://www.lazappette.com/buzz/foot-D-All-1.html

  • Odpowiedz Gosia J 16 września 2014 at 16:44

    Jak ja rownież tesknie za ludźmi…. W ciazy zmieniło sie to o 180 stopni i zostało tak do dzis…. Bo skoro noe piją u nas wina to kontakt sie urywa:( zweryfikowalam listę „przyjaciół” . Starczy smutków! Ide zrobic grzanki :)

  • Odpowiedz Cinnamon Home 4 października 2014 at 17:52

    W końcu zrobiłam takie grzaneczki na obiad – mąż nie mógł się nachwalić :) dzięki za inspiracje!

  • Odpowiedz Gaba - Turlu Tutu 29 kwietnia 2016 at 21:58

    Uważam, że bakłażan jest bardzo niedocenianym warzywem. Ja osobiście go uwielbiam, ma niesamowity potencjał. Mnie smakuje w każdej wersji, a tą która proponujesz zaserwują w weekend majowy. My też zostajemy w domu, u nas też ma być ładna pogoda:)

  • Odpowiedz Kika 9 kwietnia 2017 at 09:22

    Robiłam go już dwa razy i za każdym razem bakłażan wyszedł „gumowy” -nie da się go ugryźć z tej grzanki. Jedynie pokrojony na kawałki daje radę.. Polko coś poszło nie tak czy taki jest?

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 9 kwietnia 2017 at 19:22

      Nie, absolutnie nie powinno tak być, mój bakłażan jest miękki, skórka łatwo daje się ugryźć, a miąższ jest kremowy wręcz, plastry są tak delikatne, że się rozpadają. Może za grube plastry, za krótko duszone w piekarniku albo za krótko macerowane w oliwie? Może za mało oliwy?

  • Odpowiedz Kika 11 kwietnia 2017 at 18:16

    Dziękuję za odpowiedź. Może za mało oliwy faktycznie,bo po wyjęciu z piekarnika był miękki..

  • Zostaw coś po sobie