rodzinnie, uroda

bagaż, kosmetyki, gadżety – najlepsze produkty na rodzinne wakacje

Dużo się w tym roku dowiedziałam o podróżowaniu z dziećmi. Że to jest najlepsze, co można z dziećmi robić przede wszystkim. Oraz, że wcale nie jest trudne, nawet jeśli się leci daleko. I w zasadzie to duże ilości niezdrowego jedzenia plus dwa tablety to wszystko, co potrzeba, żeby przeżyć drogę. Choć w sumie przydają się jeszcze kolorowanki, kredki, notesy, po misiu na głowę, siedemnaście lalek wraz z garderobą i obuwiem na zmianę, książki, gazetki, zagłówki podróżne, kocyki, hektolitry wody, chusteczki suche, chusteczki mokre, nakładki sedesowe, żele antybakteryjne i parę innych drobiazgów. I tak – pakowanie się na wyjazd z dziećmi jest upierdliwe i równie nieprzyjemne, co później noszenie całego tego dobytku na własnych plecach. Ponieważ owszem – pokusa, żeby spakować w walizki cały dom jest duża. Kto nie oprze się jej w stopniu wystarczającym, ten już przy wejściu na lotnisko miota się i rozdarty jest między próbą rozmnożenia własnych kończyn siłą woli a chęcią nadania dzieci rejestrowanym.

Czego się bowiem o podróżowaniu z dziećmi dowiedziałam, oprócz tego, że jest wspaniałe, to że spakować się trzeba oszczędnie, jak również zrobić to mądrze. Bo spontanicznie to można wydrzeć się na koncercie albo całować się na randce, natomiast w kwestii planowania wakacyjnego dobytku lepiej być przewidującym nudziarzem. I tak: w ciepłe kraje brać o połowę mniej ubrań niż się pierwotnie naszykowało, nie szczędzić jednak miejsca na przedmioty, które zapewnią spokój w podróży, jak i na miejscu. Zabawek nie żałować, reszta kompaktowo: dwa w jednym, trzy w jednym, ten sam kawał muślinu w charakterze kocyka, ręcznika, maty i chusty, sprytne torby z milionem kieszonek oraz specyfiki posiadające moc zapobiegania urlopowym katastrofom. W tym charakterze: ochrona przed słońcem, bakteriami oraz obfita apteczka. Reszta to już luksus i zbędnik, wisienka na torcie, jakieś niezobowiązujące umilacze życia.

Zobaczcie, jakie gadżety najlepiej nam się sprawdziły podczas urlopu w Tajlandii. I to sprawdziły tak, że większość pojedzie z nami na majówkę (no, może z wyjątkiem wysokich filtrów przeciwsłonecznych, pani chmurka sugeruje, że jednak tradycyjnie kalosze i sztormiak).

BAGAŻ

Nie jestem ekspertem w temacie walizek, ale zdecydowanie mogę polecić dwie mniejsze torby, które nam się świetnie sprawdziły.

mommy bag

torba mommy bag

Torba „Mommy Bag”

Fantastyczna torba na krótsze wyjazdy albo jako bagaż podręczny. Bardzo pojemna i solidna, wygodnie się ją nosi dzięki długiemu paskowi, ale ma też duże, mocne „uszy”, więc można trzymać ją w dłoni. Jest wyposażona w przewijak turystyczny, wewnątrz ma wiele przegródek. Spód jest bardzo mocny, usztywniony, przez co torba trzyma ładny kształt, nawet kiedy jest wypełniona po brzegi. Ogromnie mi się podoba jej design i ten napis, który informuje z daleka: „uwaga, matka idzie!”.

Torby Mommy Bag w kilku kolorach znajdziecie w Bobomio.

mommy bag czarna

mommy bag

Torba do wózka Elodie Details

Mimo, że wózka już dawno nie używamy, wybrałam na wakacje tę torbę z myślą o długiej podróży samolotem i później wycieczkach. Wiedziałam, że damska torebka nie da rady na te wszystkie drobiazgi: higieniczne, przekąski, tablety, co chwilę ściągane czapki, szaliki i bluzy. Ta torba jest jak worek bez dna! Niesamowicie pojemna i jakby z gumy – ile by do niej nie włożyć, to się zmieści. A jednocześnie, kiedy nie jest wypełniona po brzegi, nie jest wielka i przy tym bardzo lekka. Ma w środku mnóstwo kieszonek – mniejszych, większych, zapinanych i otwartych, specjalną kieszeń na butelkę i matę do przewijania. Można ją przypiąć do wózka, nosić na ramieniu albo trzymać na uchwyty. Materiał jest lekko śliski i w takim deseniu, że kompletnie nie widać na niej brudu. Świetnie jest to, że można ją bez obciachu nosić jako fajną, lekko sportową torbę damską. Ja wybrałam deseń, który mi pasował to większości strojów, ale są też inne wzory (oraz wiele pięknych modeli toreb Elodie dla mam, co jedna, to ładniejsza – zobaczcie tutaj).

Torba Elodie Details Dots od Fauna – Bobomio

torba Elodie Details

torba do wózka

Kosmetyczka Zip & Go Elodie Details

Tworzy piękny zestaw z torbami, które wybrałam, ale przede wszystkim polubiłam ją za świetny patent – ta kosmetyczka otwiera się do postaci koszyczka, z którego łatwo wyjąć kosmetyki albo np. mokre chusteczki. Z tego powodu idealnie sprawdzi się przede wszystkim na wyjazdach krótkich albo takich z częstą zmianą lokum, kiedy nie ma sensu wyciągać wszystkiego w hotelowej łazience. To jest też fajna rzecz na akcesoria niemowlęce, które w domu mogą w nim stać jak koszyku, a na wyjście wystarczy go zamknąć i przypomina niedużą kosmetyczkę (Zip&Go!). Bardzo mi się do podobało, że podczas pobytów w hotelach stała sobie otwarta pod lustrem, niczym taki stabilny organizer. Wprawdzie nie zmieści kosmetyków dla całej rodziny, ale na artykuły pielęgnacyjne dla dziecka albo jako kosmetyczka mamy będzie super. Nasz czarny kolor jest w tej chwili niedostępny, ale pojawiły się nowe, jeszcze ładniejsze wzory.

Organizery Zip&Go Elodie Details – Bobomio

czarna kosmetyczka

organizer

elodie details

Worek na pieluchy

Pieluch już, jak się domyślacie, nikt u nas nie nosi, ale pomyślałam, że taka szczelna torebka może nam się przydać na mokre kostiumy kąpielowe. No i co ja będę dużo gadać – bardzo dobrze myślałam, to jest świetny patent. Worek przydał nam się na wakacjach, kiedy np. po wieczornej kąpieli planowaliśmy jeszcze spacer plażą, a słońce już zachodziło i nie chciałam, żeby dziewczyny chodziły w mokrych gaciach. Dwa dziecięce stroje kąpielowe idealnie się do niego mieszczą, nic nie wycieka, więc spokojnie można go włożyć do torby. Po powrocie z urlopu używamy go regularnie na basen – bardzo przydatna rzecz. Worki Milovia występują w Bobomio wielu pięknych, kolorowych wzorach.

Bardzo polecam i na wakacje, i na basen na mokre kostiumy, a rodzicom małych dzieci na pewno przydadzą się na pieluchy, kiedy nie można ich od razu wyrzucić.

worek na pieluchy

worek na zużyte pieluchy

worek na basen

worek na strój kąpielowy

 Otulacze

Cudowny wynalazek, od wielu lat jestem wielką fanką tych cienkich kocyków, które na wyjazdach mogą pełnić tyle różnych funkcji, że naprawdę opłaca się je spakować do walizki. Albo jeszcze lepiej – do torby podręcznej. Już w podróży przydadzą się do przykrycia dziecka, posłużą jako mata, na której można usiąść podczas postoju. Na wakacjach można je nosić jako chusty, okrywać lub chronić przed słońcem śpiące niemowlę, używać do wycierania po kąpieli, siadać na nich na plaży. Ja na wakacjach zawsze (serio – zawsze!) miałam w torbie przynajmniej jeden na wypadek spontanicznych kąpieli, albo chłodu podczas rejsu pędzącą motorówką. Okrywaliśmy się nimi także na słońcu – były takie momenty, kiedy czułam, że moje ramiona nie wytrzymają ani sekundy dłużej. Jeśli podczas wycieczki nie mieliśmy gdzie się schować, a skóra piekła, narzucaliśmy na siebie te otulacze właśnie. Są cieniutkie i przewiewne, więc nie jest w nich gorąco. Dzięki temu też można je bez problemu utrzymać w czystości – prałam je pod prysznicem zwykłym mydłem czy żelem i już po chwili były suche i świeże. Ten zestaw skradł moje serce przepięknymi odcieniami pudrowego różu i deseniem w nieregularne kropeczki. Absolutny wakacyjny must-have!

otulacze muślinowe Dots Done by Deer – Bobomio

(zobaczcie koniecznie także inne piękne wzory otulaczy tej marki )

otulacz

otulacz różowy

otulacz w kropeczki

sandały salt water

sandały ze zdjęć to nasz kolejny wakacyjny hit – niesamowicie wygodne i trwałe Salt Waters’y (do kupienia m.in. w mofflo, teraz już niestety w regularnych cenach, przed sezonem są znacznie tańsze) )

NAJLEPSZE RODZINNE KOSMETYKI NA PODRÓŻ

OCHRONA PRZECIWSŁONECZNA

Mleczko do opalania Nikel SPF 30

Bardzo fajny kosmetyk dla całej rodziny – bardzo przyjemna lekka konsystencja, delikatny zapach, szybko się wchłania i nie zostawia tępej, białej warstwy. Nawilża i koi skórę jak dobry balsam. Będzie idealny dla bladziochów na europejskie słońce i dla tych, którzy łatwo się opalają – na pierwsze dni kontaktu z mocnym słońcem. Na żar tropików polecam na początek filtry 50-tki, ale po jakimś czasie można przerzucić się na SPF 30.

Mleczko do opalania Nikel – Bobomio

krem do opalania

Krem na słońce Alphanova SPF 50

Ten krem z kolei zostawia lekką białą warstwę. Przyznaję – trzeba się trochę napracować, żeby się dobrze wchłonął, ale za to jest jak najlepsza tarcza przeciwsłoneczna. Na szczęście się nie klei, jest po prostu dość gęsty, do tego bezzapachowy i totalnie bezpieczny, hypoalergiczny. To bardzo wysoka ochrona, która sprawdziła się u nas nawet w warunkach tajskiego skwaru. Używaliśmy go na twarze, czasem także ramiona czy dekolt i dosłownie było widać, gdzie był nałożony – po całym dniu gdy inne części ciała mieliśmy zaczerwienione, miejsca smarowane tym kremem pozostawały nietknięte słońcem. Absolutny pewniak, możecie być spokojne, że z nim dzieciaki są bezpieczne nawet w najostrzejszym słońcu – tworzy naprawdę trwały film na skórze.

krem Alphanova – Bobomio

(jest też wersja w kulce, bardzo praktyczna, kiedyś go mieliśmy i bardzo fajnie się sprawdzał – o, tutaj)

krem z filtrem 50

kosmetyki przeciwłoneczne naturalne

HIGIENA

bentley organic

Żel Alphanova 3 w 1 – do ciała, do twarzy i do włosów

Sprytne pakowanie to dla mnie też kosmetyki 2 w 1. Zwykle na wyjazdy wybieram takie, z których może korzystać cała rodzina. Do mycia – najchętniej żele, których można używać na ciało, i włosy. Ten jest bardzo delikatny (bez SLS, SLES i mydła), ma właściwości łagodzące (zawiera aloes i wodę z rumianku) i delikatnie pachnie (owocowo z nutką wanilii). Można nim także myć twarz bez obaw o podrażnienia – większość jego składu do składniki pochodzenia naturalnego. Bardzo fajnie nam się sprawdził na wakacjach.

żel 3 w 1 – Bobomio

aplhanova kids

żel do mycia dla dzieci

Antybakteryjna pianka do rąk Bentley Organic

Ważna rzecz na każdym urlopie z dziećmi, szczególnie istotna w miejscach podejrzanych higienicznie lub w innym klimacie. Zamiast zwykłego mydła do rąk zabraliśmy do Tajlandii tę antybakteryjną piankę. Opakowanie jest niewielkie, ale starcza na długo (ponad sto aplikacji!), można jej używać także bez wody, choć my trzymaliśmy ją w hotelowej łazience, a podczas wycieczek korzystaliśmy z typowych żeli do stosowania na sucho. Zabija 99,9 % bakterii, a przy tym jest niemal całkowicie naturalna i nie wysusza skóry, a wręcz ją nawilża.

antybakteryjna pianka do rąk – Bobomio

kosmetyki naturalne dla dzieci

żel antybakteryjny

Żel aloesowy

I jeszcze jeden, absolutny hit wyjazdu. Jego akurat nie kupicie w bobomio, a w drogeriach czy aptekach. Cudowna rzecz po słońcu! Błyskawicznie koi, chłodzi, łagodzi podrażnienia, świetnie nawilża wysuszoną słońcem i wodą skórę. Stosowaliśmy wszyscy, od stóp do głów, na najbardziej podrażnione części ciała nawet po kilka razy dziennie. Zabraliśmy ze sobą duże opakowanie żelu Holika Holika, a na miejscu dokupiliśmy jeszcze kolejny, z kokosem, takie było zużycie! 😉

żel aloesowy

* RABAT*

Mam dla Was kod rabatowy do bobomio.pl! 

Możecie teraz zrobić zakupy na wakacje o 15% taniej, wpisując kod ONTHEROAD2018

(obowiązuje do końca maja na cały asortyment, z wyjątkiem produktów w promocyjnych cenach).

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

6 komentarzy

  • Odpowiedz Bea 23 kwietnia 2018 at 20:44

    Jednak torby dla matek to są skarbnice przepastnych kieszeni. Ja dzieci nie mam, ale właśnie na wyjeździe zawsze czuję, że czegoś takiego mi brakuje.
    I cudne są te muślinowe otulacze, muszę się w taki zaopatrzyć.

  • Odpowiedz Ela 24 kwietnia 2018 at 10:28

    przydany post , otulacze trochę niestety drogawe…

  • Odpowiedz Anna 24 kwietnia 2018 at 10:43

    Worek na pieluchy to hit hitów. My mamy dwa z dawnych czasów i choć dziś Filip ma 6 lat to idealny na basen i wyjazdy czesto pakuje tam kosmetyki bo jakby cos się rozlało to łatwo wycierać choćby mokrymi chustkami podobnie jak leki które często pakuje w te cudo.

    • Odpowiedz Anna 25 kwietnia 2018 at 00:00

      Serio? Za dwie szt? Dla mnie najtańsze jakie znalazłam do tej pory.

  • Odpowiedz Magdalena 24 kwietnia 2018 at 11:31

    No proszę, a ja właśnie kompletuję wyprawkę dla drugiego dziecka i szukam torby do wózka, więc post jak znalazł 🙂 Poprzednio miałam SkipHop i nie do końca byłam zadowolona, tak więc sprawdzę Elodie.

  • Odpowiedz Patrycja 1 maja 2018 at 15:37

    Dziękuję, Polko za rabat, skorzystałam:-)

  • Zostaw coś po sobie