253-tile
Jak żyć

apetyt na szczęście (mi urósł)

Drogi roku dwa tysiące szesnasty,

Psioczą na Ciebie, ile wlezie, ale ja będę wspominać Cię dobrze. Dobre zmiany zaszły, wprawdzie tylko w skali mikro, ale to zawsze coś. Jeśliby trochę przymknąć oczy na sprawy wagi państwowej, można by nawet stwierdzić, że to mój cały świat. A ten zmienił się bardzo. Żadna w tym Twoja zasługa, ale w historii naszej rodziny już zawsze będziemy o tobie rozmawiać. Nasze życie już do końca będzie podzielone na to przed i po tobie, wszystkie wspomnienia będą katalogowane jako te „jeszcze na Morenie” i takie „już w Wolnym Mieście”. Zawsze już będziesz rokiem przeprowadzki, rokiem wielkich emocji, mieszanką ekscytacji, strachu, zmęczenia i dumy. Dla nas będziesz rokiem sukcesów zawodowych i względnego – jak na nasze dotychczasowe doświadczenia – prosperity. Miło z Twojej strony, że po swoich starszych kumplach – zgredach, ty postanowiłeś się do nas wreszcie szerzej uśmiechnąć, nagrodzić za wytrwałość i ciężką pracę. W ewidencji gospodarczej zawsze już pozostaniesz rokiem, w którym zasililiśmy z kolegą małżonkiem szeregi przedsiębiorców. W rodzinnej kronice – tym, w którym oboje zaczęliśmy sypiać ze wspólnikiem. Posiedzenia rady nadzorczej przy kuchennym stole już zawsze będą się nam z tobą kojarzyć. Tak nota bene, w temacie małżeństwa, to jeszcze nigdy nie byliśmy tak związani jak teraz. Dwa tysiące szesnasty połączył nas nierozerwalnym węzłem kredytu i wspólnej działalności gospodarczej, co w dodatku do przysięgi małżeńskiej i dwójki dzieci, daje spore szanse na to, że faktycznie nie wyplączemy się z tego aż do śmierci. I choć nie mieliśmy wakacji, niedosypialiśmy, a stres dawał się nam obojgu często we znaki, dotrwaliśmy do końca w całkiem niezłym zdrowiu. Chwała Ci za to! Dzięki za przychylność losu i ludzi, za dobre wiatry i wszystkie słoneczne dni. Dzięki, że miałam z kim kroczyć twoimi ścieżkami (bo te, nawet jeśli pod górkę, zawsze łatwiej pokonywać razem). Dziękuję za milion wyświetleń, dwieście pięćdziesiąt tysięcy kobiet, trzysta sześćdziesiąt pięć dni, osiemdziesiąt siedem metrów kwadratowych, dwie małe dziewczynki i tego wysokiego kolesia z dziarami. Wybaczam Ci Macierewicza, Zalewską, Brexit i Donalda Trumpa. Byłeś spoko!

Szanowny dwa tysiące siedemnasty,

wprawdzie dopiero raczkujesz, ale zapowiadasz się dobrze. Niby nie zbadane są wyroki, ale jakaś spokojna zaczynam tę z tobą przygodę. Wyobraź sobie, że już w pierwszych godzinach twojego urzędowania przepełniała mnie jakaś pozytywna energia. Zamiast odsypiać Sylwestra w pieleszach, ja sprzątałam w szafkach i ścierałam kurze, porządkując tym samym myśli na dobry start. Twój starszy kolega zaostrzył nam apetyty, rozbestwił nas w marzeniach – że skoro te spełniają się czasem, to chyba warto. Nie oczekujemy już więcej rewolucji, żadnych sensacji i zwrotów akcji nam nie trzeba. Ot, żeby zdrowie dopisywało i może jeszcze kłód pod nogami nam oszczędź, a resztę już sobie sami ogarniemy. Oby była praca i piniondz, to się i wreszcie na jakiś urlop pojedzie. Niech dzieci przynajmniej nie będą bardziej upierdliwe niż teraz. Pozwól przejść do kolejnych punktów listy, daj odhaczyć następne misje. Nie powiem, jakie, bo jeszcze będzie, że zbyt zuchwałe. Wstydzę się przyznać, kim chciałabym zostać za twojej kadencji. Żeby nie było, że pycha, to tylko zwykły ludzki głód jest, taki apetyt na szczęście (a ten, jak wiadomo, wszak rośnie w miarę jedzenia). Nie chcę Ci nic obiecywać. No może tylko, że zostanę sobą, będę pokorna i wdzięczna. Za każdy dobry dzień, za wszystkie ludzkie uśmiechy i słoneczne poranki, za każdą letnią burzę, za każdy jego powrót do domu i każdą minutę we czworo w łóżku. Zaskocz mnie, jestem zwarta i gotowa na to, co przyniesiesz. Jeszcze się dobrze nie znamy, a już trochę Cię lubię. Nie spierdol tego.

A Wam, dziewczyny kochane, bardzo dziękuję, że tu ze mną byłyście. Zanim zacznę działać pełną parą, zostawiam Wam tradycyjne, coroczne fotopodsumowanie. Tylu fajnych rzeczy bym bez Was nie zrobiła, tyle chwil by mi umknęło, ile pomysłów by przepadło. Dobrze Was mieć.

Wszystkiego dobrego na nowy rok!

11

24-tile

5

202

8

2

6-horz

7-tile

3

351

242

244

1051

4

9

6

sss

1

12

518

246

320

322

45-tile

7

212

413

10

11-tile

253-tile

 

 

Poprzedni wpis Następny wpis

Mogą Ci się spodobać

30 Komentarze

  • Odpowiedz Andzia_81 2 stycznia 2017 at 20:34

    Droga Polko
    No bombowy pomysl zeby tak skonczyc i zaczac rok… No chyle czola. Czyta sie Ciebie jednym tchem. Nasz poprzedni rok byl tragiczny w pierwszej polowie w drugiej lepiej sie zakonczyl. Natomiast ten rok zaczal sie nawet rewelacyjnie bo dzisiejszymi piatymi urodzinami naszej corci… Tobie rowniez powodzenia i takich pomyslow jak do tej pory… Aby nam sie…

  • Odpowiedz susannaromana2011 2 stycznia 2017 at 20:59

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !

  • Odpowiedz anka z whitestoku 2 stycznia 2017 at 21:04

    Polko Kochana. Ja też Ci dziękuje, że jesteś. Życzę dużo szczęścia w realizacji tych planów, o których boisz się na razie wypowiadać. Good luck!

  • Odpowiedz ASIA 2 stycznia 2017 at 21:09

    Polko Kochan życzę Ci aby wszystko się spełniło…. pozdrawiam wierna czytelniczka

  • Odpowiedz Ola 2 stycznia 2017 at 21:21

    Ja Ci dziękuję za Twego cudownego bloga,za teksty, inspiracje,za wszystko🎑🎆⛄dla mnie rok 2016 był super, oby ten był również łaskawy;-)………………. ale z jednym się nie zgodzę ją tam Macierewicza nie wybaczę 😂😬

  • Odpowiedz DonYa 2 stycznia 2017 at 21:23

    …”nie sp…dol tego”… padłam 😂 Ps. Wspominałam już, że uwielbiam?… 😍

  • Odpowiedz Barbara P. 2 stycznia 2017 at 21:55

    Będzie dobrze. Twoje podsumowanie 2016 jest tak kolorowe, że 2017 będzie się spinał, żeby mu dorównać. A tak swoją drogą coś w tym jest, że im się mniej chce tym więcej dostaje. Albo docenia. Kredytów się boję, ale faktycznie związki scalają lepiej niż węzeł małżeński, ha, ha. Pozdrawiam w 2017 i życzę wszystkiego co najlepsze :)

  • Odpowiedz Aneta 2 stycznia 2017 at 22:38

    Dzięki że jesteś!!!Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!!

  • Odpowiedz Natka_Patafianka 2 stycznia 2017 at 23:38

    Kochana! Oby spełniły się Twoje marzenia! Zajebistego urlopu czem prędzej! Zajebistego urlopu bez dziewczyn teżżż – no a jak :) A sobie życzę, abyś nigdy nie zaniedbała/opuściła tego miejsca. Rób tam te swoje wnętrzarsko-organizatorskie cuda, ale pamietaj o nas. Jesteś niesiamowita dziewczyno. Love4ever hle hle

  • Odpowiedz Sylwia 3 stycznia 2017 at 12:18

    No weź Ty Polko w końcu książkę napisz- poważnie. Każda z nas kupi a i przyjaciółkom poleci. I nawet gdybyś tylko jednego zeta miała z każdej sztuki to w końcu 250 tyś. pieszo nie chodzi :) No mam nadzieję, że to takie marzenie, to twoje, jeszcze głośno nie wypowiedziane, ta misja do odhaczenia, czego z całego serca życzę Tobie no i nam tu zaglądającym oczywiście.
    NAJLEPSZOŚCI DLA CAŁEJ FAMILII !!!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 3 stycznia 2017 at 13:04

      kto wie, kto wie? 😉 Dziękuję! wszystkiego dobrego!

      • Odpowiedz ANIA 4 stycznia 2017 at 12:15

        Książka, o tak!!!!! Twoje teksty plus mega zdjęcia, które robisz, a które ja uwielbiam. Jestem za!!

  • Odpowiedz matkabeztabu 3 stycznia 2017 at 13:58

    Polko Droga, jesteś moją fanaberią 😉 podejmowaną często z uzależnienia! Bo nikt inny nie umie bloga prowadzić tak, jak Ty go prowadzisz. Nikt inny (ten nawet co ponad 30 tys użytkowników posiada), nikt poza Tobą nie podejmuje tematu tak seksownie, z nutą piękna w słowie i aparatem fotograficznym. Wszystko jest równie fantastyczną przygodą. Twoje słowo jest na tyle ciekawe i wciągająco podniecające, że nie mając zupełnego podobieństwa w wielu aspektach życia, czy też potrzebach i priorytetach w tym życiu, cieszę się na każde Twoje słowo, że „wykupiłam prenumeratę”. Tyle w Tobie literackich zdolności! Talent na miarę Kereta, Munuro czy Rudnickiego. Mam nadzieję na Twoją książkę. Byłabym zachwycona!

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 3 stycznia 2017 at 20:52

      O Jezusie słodki i Najświętsza Panienko! Takie słowa, że aż mnie zatkało. Jak ja Wam tej książki w tym roku nie wydam, to już sama siebie zawiodę normalnie. Dzięki wielkie za uroczą motywację 😉

  • Odpowiedz Mama and Home 3 stycznia 2017 at 14:19

    Dzięki, że jesteście :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Rodzinko !

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 3 stycznia 2017 at 20:50

      dziękujemy! :)

  • Odpowiedz Alicja 3 stycznia 2017 at 14:49

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 😊

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 3 stycznia 2017 at 20:50

      Dzięki piękne :)

  • Odpowiedz Kasia 3 stycznia 2017 at 17:04

    Wspólna działalność? Czyżby kolega małżonek zaangażował się w bloga? :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 3 stycznia 2017 at 20:49

      A nie, czasem trochę pomaga przy zdjęciach albo podsuwa jakieś pomysły, ale generalnie mamy osobne prace z tym samym kodem działalności 😉

  • Odpowiedz Agafia 3 stycznia 2017 at 19:40

    Wszystkiego najlepszego! Zdrowia dla Ciebie i bliskich oraz spełnienia marzeń, nawet tych zuchwałych :) Przecież za rok będą nowe marzenia do spełnienia :)

    • Polka Dot
      Odpowiedz Polka Dot 3 stycznia 2017 at 20:49

      Wielkie dzięki! :)

  • Odpowiedz Magda z Pomeranii 3 stycznia 2017 at 21:27

    Agnieszko wspaniała życzę Ci realizacji wszystkich celów i planów, niech się dzieje dużo dobrego w Twoim życiu. Działaj, bądź kim chcesz i rób co chcesz, tylko nigdy nie porzucaj tego bloga, plis :) Pisz ile wlezie, bo na czytanie Twoich postów mam ochotę każdego dnia.

  • Odpowiedz Nefertari 4 stycznia 2017 at 00:20

    Ojacie… Jakie fajne to Twoje podsumowanie… :> Co do nowego roku – mogłabym napisać to samo, co Ty… Też weszłam w niego z parą do działania… Oby zostało!

    Ściskam!

  • Odpowiedz MM 4 stycznia 2017 at 04:13

    Dzięki za wszystkie inspiracje,uśmiechy i chwile wytchnienia od codziennej gonitwy przy Twoim-moim ulubionym blogu.Oby nie zabrakło Ci sił,chęci,energii i pomysłów by nadal z taką swadą(ale mi przyszło słowo!),lekkością,odwagą,kreatywnością a przede wszystkim klasą prowadzić bloga!😘Jest the best!💪😚

  • Odpowiedz Monika 4 stycznia 2017 at 11:45

    Chociaż światopoglądowe jesteś mi daleka to jednak czytam i czytam i z całego serca dziękuję Ci za ten przedświąteczny wpis o realiach przygotowań z dziećmi. Tak mnie podbudował, pozwolił cieszyć się ze świąt mimo że nie były idealne. W głowie ciągle słyszę echo, popuść gumkę w gaciach i od razu lepiej.

  • Odpowiedz Monika 4 stycznia 2017 at 11:50

    I jeszcze jedno… czyta Cię też sporo fanów płci męskiej

  • Odpowiedz Cotakpachnie? 4 stycznia 2017 at 17:58

    Poleczko nasza kochana, spełnienia marzeń, tych dużych i małych. Obyś tylko nas nie opuściła i dalej zachwycała swoim kunsztem pisarskim :) Nie ma nic lepszego od Twoich postów do porannej kawy. A i ciacha wychodzą pyszne :) Jak ten rok zleciał… pamiętam jeszcze Hanusię taką malutką, a tu już pannica… aż z sentymentu oglądałam zdjęcia z początku roku mojej córy (Hanusi rówieśniczki) Jak ten czas ucieka… a ich dziecięca niewinność tak szybko umyka… za szybko

  • Odpowiedz Agnieszka Ł 4 stycznia 2017 at 18:40

    Agnieszko – samych szczęśliwych chwil w 2017 roku! Pisz do nas częściej i więcej

  • Odpowiedz Monika 5 stycznia 2017 at 20:05

    Świetne podsumowanie 😊 czyta sie jak zawsze jednym ciągiem przechodząc od wzruszenia po śmiech i ekscytacje. Nikt jak Ty w kilkunastu zdaniach nie potrafi tak trafnie zinterpretować tematu…mega. Czekam niecierpliwie na kolejne wpisy w nowym roku oby pióro ( klawiatura) dalej niosła Cię tak lekko😉😁😍😍😍

  • Zostaw coś po sobie